Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st...

    IP: *.acn.waw.pl 28.04.11, 11:53
    >Często rekrutera zaskakuje cynizm kandydatów do pracy(...)
    Za swoją pracę dla firmy żądać wynagrodzenia pozwalającego opłacić koszty mieszkania, wyżywienia, ubrania i transportu.
    Co za cynizm!

    >Bo praca w Polsce jest, a bezrobocie to niekiedy stan na własne życzenie.
    Podobnie, jak w zachodniej europie, tylko bez śmieciowych umów w tle i z wynagrodzeniami kilkakrotnie wyższymi od tych lokalnych.

    Po tytule spodziewałem się jakiejś szerszej analizy opartej na danych demograficznych i ekonomicznych. Zamiast tego znalazłem artykuł pewien perełek w stylu "a bo ja mam pracę" albo "a u mnie w firmie to..".

    P.S. Z oferty pracy w twojej firmie wynika, że szukacie linuksowego admina, który jest też przypadkowo PHP developerem i chcecie mu płacić 2000(brutto!).
    Well.. good luck.
    Obserwuj wątek
      • tenochtitlan3 Republika bananowa 28.04.11, 15:25
        Stracone pokolenie bierze się stąd, Szanowny Panie Autorze Artykułu, że... i tu można wymieniać długo przyczyny zarówno krajowe jak i te globalne. Nie jest to problem wyłącznie polski inne kraje jak choćby Hiszpania też mają z tym problemy.

        Praca i owszem jest ale za granicą: tam osoba chętna do pracy bez doświadczenia zwykle ją dostaje. Za 5krotną stawkę tego co w Polsce. Piszę to z własnej perspektywy pracownika magazynowego w UK.
        W Polsce byłem na kilku rozmowach o pracę zaraz po powrocie z UK i pytania rekruterów są rozwalające. Np: ,,... czy praca w magazynie jest Pana pasją i hobby jednocześnie, bo my tu potrzebujemy fachowca i pasjonata...?''
        Nie, k u r w a , nie jest. Pracuję, bo muszę z czegoś żyć. Dla mnie po pobycie w UK kwsetia tych całych rekrutacji jest na głowie postawiona. Jak jest wakat i człowiek chętny do pracy to po co durne pytania?
        W takim podejściu celuje np firma Trans Poz (branża motoryzacyjna, Poznań), która szuka od ponad 2 lat pracowników magazynowych (będących jednocześnie mechanikami samochodowymi gotowymi podjąć bezpłatny staż).
        A obserwując jej poczynania to śmiało mogę stwierdzić, że owe poszukiwania pracowników to ściema (przez 2 lata nie znaleźć magazyniera?) mająca podłoże czysto reklamowe: ,, jesteśmy prężną firmą, rozwijamy się, zatrudniamy etc...''
        Typowa firma, która zamiast płatnej reklamy anonsuje się na bezpłatnych portalach dla szukających pracy.
        Inna działka: handel. Bo wszyscy marzą, żeby sprzedawać innym usługi: telefoniczne, telewizyjne (o tak, sprzedaż pakietów Cyfry to moje życiowe powołanie). Żenada w polskim wykonaniu.

        Wszystkim, którzy szukają pracy w Polsce życzę serdecznie szczęścia w jej poszukiwaniach ... za granicą. Ja niestety wróciłem ale niedługo naprawię swój błąd.
        Tutaj nie ma przyszłości.
        • Gość: najmądrzejszy Re: Republika bananowa IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.11, 16:54
          Potwierdzam. Wiem, że takie wypowiedzi są ogólnikowe i wzmacniają stereotypy, ale one wynikają z indywidualnych doświadczeń w szukaniu pracy.

          Rynek pracy w Polsce jest naprawdę trudny, bo tutaj wciąż panuje podejście 'jak ci się nie podoba to jest 100 chętnych na twoje miejsce'.

          A ostatnia myśł jaka pracodawcy przychodzi do głowy, żeby znaleźć odpowiedniego pracownika, to zapłacić sensowne pieniądze, bo przecież w Polsce nie może tak być,żeby pracodawca zarabiał TYLKO dwa razy więcej niż podwładny.

          "Jak jest wakat i człowiek chętny do pracy to po co durne pytania?'"

          Żeby lasie z HR mogły się wykazać?
          • Gość: weteran ten "artykuł" to kłamstwa wymieszane z pierdami IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 12:08
            zwykłe pier dolenie cipki z "haeru"

            chodzi o to, że agencyje posrednictwa pracy i kadrówki do roboty w ziemniaklandzie szukają matołów słabo wykwalifikowanych i przygłupawych z natury

            mają w tej onej robocie siedzieć w pozie morda w kubeł, nie szczekać na szefostwo i bezmyślnie zapie...ć w kółko jak przy taśmie dziobiąc dzien w dzień to samo

            przy tym mają mało brać pieniędzy, co jest zrozumiałe, bo ich można w 5 minut wypie...ć na zbity pysk bez szkody dla firmy i zastapić lemingiem z ulicy po dwugodzinnym szkoleniu

            jak bedą zapie...ć wyjątkowo dobrze, to w nagrode kubek z nadrukiem na koniec roku, żadne ku... awanse, bo po co go awansować, jak dobrze zapie...

            awanse są dla dających dupę faworyt i siostrzeńców, zresztą trzeba miec kogoś zaufanego na kierowniczych stanowiskach żeby kapował kto za długo siedzi w kiblu o ma srakę i przez to zagraża targetom

          • Gość: zxcv odpowiadam czemu pokolenie Y jest "roszczeniowe" IP: 195.82.180.* 01.05.11, 11:15
            Pokolenie Y jest "roszczeniowe" bo przez lata media i rządy karmiły społeczeństwo informacjami, że mamy gigantyczny wzrost gospodarczy (chwaliły się nim rządy sld,pis i po), że bezrobocie maleje, a zarobki rosną, że pieniądze z UE płyną, że autostrady się budują itd itp.

            A teraz zdziwienie, że młody Polak wchodząc na rynek pracy spodziewa się, że rynek pracy przypomina te w państwach "starej Unii", a zastaje rynek pracy kraju trzeciego świata, który może konkurować z innymi tylko niskimi kosztami pracy.

            Roszczeniowa postawa!? NORMALNE (nie luksusowe) życie jest roszczeniową postawą? Już tłumaczę co rozumiem przez słowo NORMALNE: takie w którym samotnie można opłacić mieszkanie i rachunki, wyżywić się (i to nie tylko produktami made in tesco), ubrać, odłożyć coś na kredyt mieszkaniowy i coś na czarną godzinę. Powiedzmy, że odkładanie w trzecim filarze pozostaje u nas luksusem.

            Czy to jest taki luksus?


            Ile jeszcze pokoleń ma zaczynać pracę od pensji 350 euro? Szczególnie przy postępującej inflacji i rosnących cenach mieszkań, opłat i żywności?



            • big.ot doigracie się 01.05.11, 12:59
              Oczywiście będziemy pracować za pół-darmo w trakcie stażów. Będziemy udowadniać swoją wartość dla firmy za 400 euro miesięcznie. Zrezygnujemy z marzeń o własnych mieszkaniach i założeniu rodziny.

              Tylko nie zdziwcie się drodzy państwo jak za 20 lat jak pokolenie japiszonów zacznie przechodzić na emerytury nagle okaże się, że nie ma kto na Was pracować bo my nie mieliśmy wystarczająco dużo dzieci. Kto będzie pracował na Wasze emerytury? Moje pokolenie? Pokolenie gołodupców, którzy do sześćdziesiąt będą spłacać kredyty?

              Powodzenia życzę
              • Gość: Adam Re: doigracie się IP: *.dg-net.pl 01.05.11, 21:23
                w Polsce rak do pracy nigdy nie zabraknie. Jak zabraknie mlodych po studiach to pracodawcy beda zmuszeni natrudniac osoby 45+ ktore w tej chwili sa wypchniete z tynku pracy. Bezrobocie wsrod osob po 45 roku zycia jest w Polsce liczone w milionach wiec pracodawcy nie beda narzekac.
                • Gość: xxx Re: doigracie się IP: *.play-internet.pl 01.05.11, 22:49
                  wiesz nie bym się czepiał ale 25% bezrobotnych to ludzie zaraz po studiach.
                  Nie twierdzę, że 45 latków jest mało ale i jedni i drudzy chcą pracować ale za godziwe pieniądze. Młodsi maja trochę gorzej bo startują w nowej rzeczywistości, bez doświadczenia, znajomości, kontaktów coś co 45 latek mógł nabyć w czasach PRL.
                  • Gość: kasia Re: doigracie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.11, 09:25
                    "Młodsi maja trochę gorzej bo startują w nowej rzeczywistości , bez doświadczenia, znajomości, kontaktów coś co 45 latek mógł nabyć w czasach PRL."

                    PRL skończył się w 1989 roku. Obecny 45 latek miał wtedy 23 lata.
            • Gość: dziado Re: odpowiadam czemu pokolenie Y jest "roszczenio IP: *.centertel.pl 08.05.11, 12:18
              mysle ze wyzywienie, ubrania i rachunki to podstawa, i tu sie zgadzam, ale odkladanie na kredyt mieszkaniowy itp wymienione inne dodatki to juz raczej luksus szczegolnie w polskich dzisiejszych warunkach(jakby nie bylo bezrobocie jest 1,5-2 razy wyzsze niz w 2007 czy 2008 roku - najlepsze lata, kryzys nas nie ominal).....i mowie to szczegolnie w odniesieniu do pierszwych pensji, po czasie - stazem, awansem mozna zapracowac na cos wiecej, wtedy mozna myslec o luksusach i klocic sie o nie....dotychczas placilem tyle za kawalerke w duzym miescie ze mozliwosc jej oplacenia juz sama w sobie byla luksusem, koszty najmu w wysokosci 1100-1400pln to polowa albo i wiecej przecietnej poczatkowej pensji, stad oplacenie jej + rachunki + jedzenie + ubior + jakies weekendowe wyjscia to juz byl sukces.....moze dlatego wasze pokolenie jest oceniane jako roszczeniowe (polska to jeszcze nie kraj mlekiem i miodem plynacy)
        • rabart Re: Republika bananowa 28.04.11, 17:29
          Popieram cię w 100%.
          Ja niestety zmuszony jestem szukać pracy w PL.Ale robię to tylko po to by zarobić na bilet za granicę.
          Przy okazji, mogę cię zapytać o pewne sprawy przez pocztę?
          • tenochtitlan3 Re: Republika bananowa 28.04.11, 19:23
            rabart napisał:

            > Popieram cię w 100%.
            > Ja niestety zmuszony jestem szukać pracy w PL.Ale robię to tylko po to by zarob
            > ić na bilet za granicę.
            > Przy okazji, mogę cię zapytać o pewne sprawy przez pocztę?

            tenochtitlan100@wp.pl
            • Gość: kas Ciekawe że co rekruter to podejscie inne IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 11:21
              Pani Małgosia skończyła kulturoznawstwo , pracuje w innym zawodzie wiec uważa że wszyscy tak też mają i tylko lekarze... blabla . Pewnie również uważa że trzeba często zmieniać pracę jak ona.. Z kolei inny rekruter na rozmowie mówi "ja nie rozumiem po co Ci ludzie studiują skoro potem łapią inną robotę niezgodną z ich wykształceniem" "ja nie rozumiem jak można zmieniać pracę częsciej niż raz na 5 lat" itd. itp. I stąd sie bierze to niezrozumienie. Bo kandydat szuka pracy a jest najczęsciej oceniany na zasadzie "lubię nie lubię" , "hobby mamy podobne to może dam mu szanse" Tak jest "profesjonalizm" osób rekrutujących z przypadku.
          • Gość: ss Re: Republika bananowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.11, 00:51
            sssss
        • Gość: marek Re: Republika bananowa IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.11, 23:14
          ja mam MBA pracowalem w korporacjach na zachodzie zrobilem kariere, wrocilem do polski z korporacja i od 2 lat nikt mnie nie zaprosil na rozmowe.
          mam wiecej artykulow w prasie niz Tomasz Lis i to w samej topowej, aha ale co tu sie spodziewać po magazynie CEO czy też CXO dużo piszą o etyce w biznesie a autor nie może się doprosić zapłaty za swoją pracę. Takie to realia polskie.
      • rabart Arogancja i pycha elit w systemie post-feudalnym. 28.04.11, 17:28
        Taaaa, bezrobotnym jest się na własne życzenie. Dobre. W ciągu 2 lat wysłalem kilkaset CV na które nigdy nie dostałem odpowiedzi-zapewne nieświadomie dopisywałem tam że nie życze sobie odpowiedzi.
        Te 20% bezrobotnych w Polsce(razem z emigrantami) to też pewnie "na własne życzenie". Bo oczywiscie Polska to kraj mlekiem i miodem płynący, gdzie pracy w rozwiniętej gospodarce starcza dla każdego?

        Przy okazji-to poszukiwanie młodych mnie rozbawiło. Nie ma przypadkiem żadnego związku z ZUS'em, tym że młodzi nie muszą utrzymywać rodziny, a ich rodzice skłonni sa dofinansować pobyt w dużym mieście, co pozwala im pracować za niską pensję?

        Arogancja rekruterów i pracodawców jest porażająca. Na szczęście nie rozumieją, że Polska istnieje już w pewnym systemie zwanym UE. I jeśli ktoś nawet będzie zmuszony do pracy z tymi osobami za te 2tysiące(gdzie aż tyle płacą?) to prędko wyjedzie do miejsca gdzie zarabiać będzie równowartość 4-6 tysięcy złotych. Płacąc podobne jeśli nie mniejsze ceny.
        • Gość: dgsdg Jeszcze dziwniejsze jest , że jak już cię zaproszą IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 11:26
          powiedzą zadzwonimy , napewno zadzwonimy nawet jeśli nie zatrudnimy pana to apana poinformujemy, napewno napewno!!! a potem nic. Uważają że już ich obietnice nie obowiązują.
          • Gość: nina Re: Jeszcze dziwniejsze jest , że jak już cię zap IP: *.tvsat364.lodz.pl 30.04.11, 12:22
            Pewnie, że w tym kraju jest praca ....dla ludzi z kilkuletnim doświadczeniem za 2000 zł brutto - z obowiązkowymi nadgodzinami. A propos tego ,że młodzi nie chcą się tyrać...widzą po swoich starszych kolegach ,którzy pracują 5-7 lat ,że ich pensja się nie zmienia pomimo ciężkiej pracy i doświadczenia zawodowego. Także to ,że raczej nikt nie docenia ,że bierzesz pracę na weekend i poświęcasz dla niej życie prywatne....co najwyżej cię nie zwolnią bądź szef cię poklepie po ramieniu...a za to nie opłacisz rachunków
            • Gość: njp.mp3 Re: Jeszcze dziwniejsze jest , że jak już cię zap IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 16:02
              Płaczecie... W trakcie studiów zacząłem pracować. Zaraz po studiach byłem na kilkunastu rozmowach o pracę z czego dostałem 6 ofert pracy i w cale nie za 2000zł brutto i nie muszę harować nadgodzin - w wolnym czasie douczam się bo chcę się piąć ciągle wyżej. Skończyłem kierunek inżynierski z dziedziny metalurgicznej.
              2000 CV, napewno oddzwonimy - zanim oskarżysz kogoś zacznij pracować nad samym sobą bo te liczby nic nie mówią.
              • Gość: emigrantka Re: Jeszcze dziwniejsze jest , że jak już cię zap IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 30.04.11, 16:58
                inzynierku, jestes zalosny z tym swoimi studiami, czy tylko ludziom po studiach nalezy sie godna placa, te wasze waskie myslenie, powoduje, ze Polska sie cofie, a te twoje studia maja poziom z czasow komuny, bo o dostepie do nowoczesnych inowacji technologicznych, jakie sa w krajach Zachodnich a dostepne dla uczniow na poziomie naszego gimnazjum (GCSE) to polskie uniwersytety moga pomarzyc, bo kazdy grabi po siebie.
              • Gość: najmądrzejszy Re: Jeszcze dziwniejsze jest , że jak już cię zap IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 16:58
                Fajnie, tylko co ma twój indywidualny przypadek do ogólnej mizernej sytuacji na rynku pracy? Chciałeś się pochwalić? Gratulujemy.
                • Gość: njp.mp3 Re: Jeszcze dziwniejsze jest , że jak już cię zap IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 22:45
                  Chciałem tylko na własnym przykładzie i innych osób które znam i także podejmowały jakieś działania przed ukończeniem studiów, że można, jeżeli nie skupia się na narzekaniu. Chciałbym by każdy mógł godnie pracować i bez studiów i takie przykłady też znam, ale co by nie pisać to i tak będziecie narzekać, nazywać mnie żałosnym... czy to nie jest żałosne?

                  @emigrankta
                  jestem zadowolony z tych technologii na których się uczyłem, teraz pracuję z najnowszymi i też daję radę.
                  Nikt Ci nie broni uczyć się na najnowszych za granicą - w sumie ciekawa alternatywa.
                  • Gość: DNA Re: Jeszcze dziwniejsze jest , że jak już cię zap IP: *.bb.dnainternet.fi 01.05.11, 15:33
                    @njp.mp3
                    Widocznie miałeś szczęście. Dobrze znaleźć od razu pracę w zawodzie.
                    Ja też miałem szczęście: wpadłem na pomysł że spakuję manatki i wyjadę z polski. Teraz mam inżynierię realistyczną (zachodnie "know how") a nie socrealistyczną ("jakoś to będzie, panie").
                    I również nie zaczynałem w branży od 2000zł. Ale jeśli płacą mi 5-krotnie więcej, nie mam zamiaru wracać do polskiego grajdołu.
                  • Gość: jeż Re: Jeszcze dziwniejsze jest , że jak już cię zap IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.11, 01:05
                    Jak na inżyniera to kiepsko z logika. Powinieneś wiedzieć, że "statystyka" na jednym egzemplarzu jest niemożliwa. Zapewne taki z ciebie inżynier jak i ze mnie.
              • Gość: JAn Re: Jeszcze dziwniejsze jest , że jak już cię zap IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.11, 11:04
                W wolnym czasie sie douczasz, czyli jednak pykasz nadgodziny.... Dlaczego pracodawca nie posle Cie na kurs w trakcie pracy?
          • Gość: rodrigo Re: Jeszcze dziwniejsze jest , że jak już cię zap IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.04.11, 20:15
            "napewno zadzwonimy" na koniec rozmowy to jest po prostu odmowa podala w uprzejmy sposob
            • Gość: amadei Jak komuś brak kultury to pewnie tak :) IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 21:34
              W innym przypadku odmowa powinna być jasna. Ja jako rekrutantka podaje na życzenie powody odmowy. Po to aby kandydat wiedział co należy poprawić lub jakie umiejętności podnieść żeby w przyszłości móc zostać zatrudniony.
              • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Klultura nie jest dziś w modzie. IP: *.jmdi.pl 01.05.11, 02:23
                Kulturalne traktowanie wielu ludzi wbija w zakłopotanie. 30-letnie kobiety czują się głupio, gdy mówi się do nich "per Pani", bo one są jeszcze młode. Mężczyźni nagminnie wyciągają pierwsi rękę do kobiet na powitanie. Kobiety wzbraniają się przed podaniem im płaszcza w szatni. Szefowie walą "na ty" do podwładnych nie pytając ich o zgodę. Nie szanuje się wieku, wykształcenia, mądrości czy moralności, natomiast bałwochwalczo czapkuje się kasie. Zauważa się tylko siebie i "swoich" (rodzinę), resztę społeczeństwa mając za nic. Człowiek zamienia się w zwierze, które interesuje tylko własne biologiczne przetrwanie.
                • Gość: najmądrzejszy Re: Klultura nie jest dziś w modzie. IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 13:33
                  ""napewno zadzwonimy" na koniec rozmowy to jest po prostu odmowa podala w uprzejmy sposob"

                  Jeżeli tak się komunikujesz w świecie biznesowym to powodzenia...
                  • Gość: rodrigo Re: Klultura nie jest dziś w modzie. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.05.11, 17:05
                    no coz, tak to dziala nie tylko w Polsce, a jezeli zalezy ci na jakims feeback'u po nieudanym interview to sam musisz sie o to zatroszczyc...

                    pozdrowienia zza oceanu
                    • Gość: JAn Re: Klultura nie jest dziś w modzie. IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.11, 11:06
                      Idz za korner i itnij szajsburgera matole... Chcesz pisać na polskim forum, pisz po polsku!
        • Gość: Cez to wyślij 3 CV dobre i dopasowane do oferty firmy IP: *.tvn.pl 30.04.11, 11:44
          A nie narzekaj, że wysłałaś 2000 cv.

          To o niczym nie świadczy.
        • Gość: igelin Re: Arogancja i pycha elit w systemie post-feudal IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 17:04
          "Taaaa, bezrobotnym jest się na własne życzenie. Dobre. W ciągu 2 lat wysłalem kilkaset CV na które nigdy nie dostałem odpowiedzi-zapewne nieświadomie dopisywałem tam że nie życze sobie odpowiedzi. "

          Widocznie nic sobą nie reprezentowałeś, a to, co tam wpisałeś, było bezwartościowe. Przykro mi. Bo tak się składa, że ludzie wartościowi nie muszą szukać pracy - praca znajduje ich sama.
          • rabart Re: Arogancja i pycha elit w systemie post-feudal 30.04.11, 18:40
            Tiaaa jak wiemy w Polsce pracę znajduję ludzie wartościowi a nie córeczki prominentów i synkowie polityków.
            • patriota21wieku Typowe myslenie wielu Polakow 01.05.11, 21:18
              A wyjedz ty sobie na zachod i zobacz jak tam funkcjonuje rekrutacja! Ja mieszkam od 24 lat w Stanak i parokrotnie zmienialem prace. I wiesz co? Nawet mimo tego ze mialem doswiadczenie w renomowanych firmach, na kilkadziesiat CV ktore wysylalem dostawalem moze kilka telefonow z pytaniami, i moze 1-2 zaproszen na rozmowe.

              A tobie sie wydaje ze na kazde CV beda ci odpowiadac! Naucz sie ze CV jest twoja wizytowka, i na dodatek powinno byc tak napisane zeby pokazac ze jestes dobrym kandydatem dla firmy. Wysylanie sztampowych CV g..no ci da!
              • rabart Re: Typowe myslenie wielu Polakow 01.05.11, 21:32
                na kilkadziesiat CV ktore wys
                > ylalem dostawalem moze kilka telefonow z pytaniami, i moze 1-2 zaproszen na roz
                > mowe.

                WOW. Dzięki za informację, z tego co mówisz jest o wiele lepiej niż w Polsce. Ludzie wysyłają po 200-400 CV i nie mają odpowiedzi.
        • Gość: rodrigo Re: Arogancja i pycha elit w systemie post-feudal IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.04.11, 20:10
          jezeli nikt nie odpowiedzial na kilkaset wyslanych CVs to znaczy ze jest zle napisane
        • Gość: ObiWankenobi Re: Arogancja i pycha elit w systemie post-feudal IP: *.play-internet.pl 02.05.11, 10:13
          Od końca 2010 poszukuje pracy.Wysłałem kilkadzisiąt CV i nic.Chodzę na rozmowy kwalifikacyjne i mam odczucie, że pracodawca poszukuje kandydata dokładnie "szytego" na to stanowisko, który z dnia na dzień będzie 100% biegły w swoich obowiązkach i nie będzie potrzeby go szkolić itd.
      • rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 28.04.11, 17:36
        P.S. Z oferty pracy w twojej firmie wynika, że szukacie linuksowego admina, któ
        > ry jest też przypadkowo PHP developerem i chcecie mu płacić 2000(brutto!).
        > Well.. good luck.

        Buahahah, tego można było oczekiwać :D
        • Gość: niekarmtrolla nie wpisujcie postów, bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.11, 18:12
          ta rozmowa jest z trollem. Trol znalazl lepszy sposob na nakarmienie go i nie pisze w necie tylko wystawia sie do rozmów.
          (Czasami haerowe trolle dają wywiady)
          • Gość: AWF No tak IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.11, 12:58
            Bulwersuje sie jak to czytam , wiecie kto pisze takie artykuły? osoby które chcą zaistnieć w redakcji/firmie . Po co to robią ku pokrzepieniu serc , nikt nie ma jaj napisać jak naprawde jest, kierunki zamawiane? owszem 3000zł po 5 latach i nie wzrasta , politolog? to zwykły przedstawiciel handlowy pracujacy po 10h za 1600zł . Praca jest patyka warta , ciekawe czy ty piszaca/szacy bys taka wzieła . Startowałaś na ciepłą posadkę 2-3 lata temu wtedy kiedy na 1 miejsce było 5 chętnych durne babsko/chłop
      • Gość: netman Poszukuje pracy:sprzedaż,obsługa klienta-telepraca IP: *.icpnet.pl 29.04.11, 17:05
        Podejmę pracę przy pozyskiwaniu i obsłudze klientów.
        Posiadam ponad 3-letnie doświadczenie zawodowe w handlu i usługach.Mam doświadczenie w telefonicznej i e-mailowej obsłudze klienta.Pracowałem również w instytucji finansowej(kredyty gotówkowe,karty kredytowe).

        Zainteresowanym moją kandydaturą, na życzenie prześle CV.
        Poszukuję pracy na umowę o dzieło -jestem ubezpieczony w KRUS.


        Kontakt :
        d.guzik@mailplus.pl
        Gadu-Gadu:10536602


        P.S. Uprzejmie dziękuje za oferty firm doradztwa finansowego(ofe,inwestycje)
        oraz firmom sprzedaży bezpośredniej(mlm)
        • Gość: demetradze Re: Poszukuje pracy:sprzedaż,obsługa klienta-tele IP: *.gvt.pl 30.04.11, 14:31
          tryskajace jadem trole z hr-u, ich zadaniem jest pozyskac pracownika jak najtanszego i jak najbardziej głupawego, wierzacego w te dyrdymaly, ktore sa obiecywane na rozmowach kwalifikacyjnych
        • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Ale nie dajesz spacji po kropce, przecinku. IP: *.jmdi.pl 01.05.11, 02:35
          Zapominasz "ogonków" gdzieniegdzie. Lenistwo? Niedouczenie? Pośpiech? Może nerwowy, chaotyczny? Tak pomyślałbym sobie czytając CV napisane w ten sposób. Wszystko ma znaczenie. Bez złośliwości.
      • Gość: asia Małgosia chciała się podlizać szefowi to się udało IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 11:31
        pewnie ma koleżanke w redakcji.
      • Gość: emc2 Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... IP: *.play-internet.pl 30.04.11, 12:27
        Oni codziennie muszą coś napisać. Żeby to było możliwe, nigdy nie bedą pisać konstruktywnie. Zawsze będą to półprawdy, odwracanie uwagi od istoty problemu. W tej chwili trwa transfer potencjału młodych do budowy zysków wczęśniejszych pokoleń. Oni dostali akcje, mieszkania, etaty w budżetówce, dobre emerytury dodatkowo zaciągneli na to kredyt w walucie na wasz rachunek, a wam dali mieszkania po 8 tys\m2. Możecie stąd uciekać i to jest najlepsze wyjście,bo kraj zbankrutuje, lub zakladać organizacje w stylu paramilitarnym mające jakąś swoją symbolikę.
      • Gość: zenek Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 12:52
        Chryste, kto publikuje zwierzenia jakiejś HRowki z podrzednej firmy, to ma byc jakiś wyznacznik, głos pracodawcy? LOL
        Stracone pokolenie to nie pokolenie któremu nie chce sie pracowaca za 2k brutto, to pokolenie ktoremu przyszlo zyc w czasach ogromnego dysonansu między płacą a siłą nabywczą. 2-3k brutto wobec skali odpodatkowania i cen mieszkań to są dla młodych ludzi śmieszne pieniądze. I niech Paniusia z HRow nie przywoluje dzikich czasow kapitalizmu z lat 90tych,kiedy faktycznie byle kulturoznawca czy socjolog mógł zostać w 2 lata menadżerem w korporacji. To se ne vrati. Czasy są zupełnie inne:sensownej pracy dla młodych brakuje (i to nie tylko w PL), ubożeje klasa średnia w krajach rozwiniętych ( i to nawet w USA), zmienia się dystrybucja majątku: coraz mniej ludzi ma coraz więcej pieniedzy. W Polsce widać to jeszcze bardziej: dysproporcje płac są na poziomie afrykanskiej republiki bananowej: w Szwecji sprzataczka zarabia srednio 5 razy mniej od prezesa, w Polsce 30 razy mniej.
        Pocieszajace jest tylko to ze mlodzi Polacy nie sa skazani na polskiego pracodawce i polskie biurokratyczno-podatkowe piekiełko i mogą sprobowac sił za granica, gdzie nawet z fizycznej pracy mozna godnie życ.
        • Gość: 71 Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 13:19
          > Stracone pokolenie to nie pokolenie któremu nie chce sie pracowaca za 2k brutto
          > , to pokolenie ktoremu przyszlo zyc w czasach ogromnego dysonansu między płacą
          > a siłą nabywczą.
          Stracone pokolenie w przeciwieństwie do poprzednich myśli i kalkuluje i nie będzie zap... po 12/24 na stażowym. A to między innymi dlatego, że obserwuje co się dzieje z tymi, którzy na taki układ poszli. Dzieje się mianowicie to, że po ukończeniu stażu są oni wymieniani na innych idiotów. Drodzy przedsiębiorcy, jeśli nie stać was na pracownika to sobie zróbcie dzieci i zaprzęgnijcie je do kieratu. A co do paniuś w urzędach pracy, które tak namolnie wciskają zakładanie firmy mam dla nich propozycję - niech mi odstąpią cieplutki etacik i same sobie firmę założą. Jakie to urocze, gdy osoba w komfortowej sytuacji doradza desperatowi żeby może zaciągnął się jako najemnik w jakieś wojence.
        • Gość: emigrantka Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 30.04.11, 17:07
          zenek, az przyjemnie sie czyta wypowiedz osoby, takiej jak ty, ktora jeszcze potrafi myslec.
          • sselrats Nie znajduja pracy bo umiejetnosci myslenia 01.05.11, 07:44
            sa rzadkie.

            Gość portalu: emigrantka napisał(a):
            > zenek, az przyjemnie sie czyta wypowiedz osoby, takiej jak ty, ktora jeszcze po
            > trafi myslec.
        • Gość: marta Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.11, 09:13
          "W Polsce widać to jesz> cze bardziej: dysproporcje płac są na poziomie afrykanskiej republiki bananowej> : w Szwecji sprzataczka zarabia srednio 5 razy mniej od prezesa, w Polsce 30 ra> zy mniej."
          U mnie (firma produkcyjna) to jest 60 razy mniej, a w bankach przekracza czasami i 300 (prezesi po 350 tys. m-c)
      • Gość: najmądrzejszy Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 13:11
        Rzygać już mi się chce od tego słowa "profesjonalizm".

        W polskim wydaniu oznacza on brak jakiejkolwiek informacji zwrotnej po rekrutacji (stworzenie automatycznego mailing'u jest dla pzidek z HR abstrakcją), bezczelne kłamstwo dot. wymagań i obowiązków na stanowisku oraz dzwonienie z numerów zastrzeżonych.
        Ostatnio, taka 'super' 'profesjonalna' lala z 'renomowanej', dużej firmy HR poniformowała mnie, że ZGUBIŁA(sic!) moje CV, które przesłałem jej mailem.

        Dodatkowo, absurdalne wymagania w relacji do samej pracy jak i pensji. Czy żeby wklepywać dane do systemu koniecznie trzeba mieć ukończone wyższe studia magiserskie najlepiej z rachunkowości czy bankowości plus doświadczenie zawodowe?
      • Gość: xxx Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... IP: *.gvt.pl 30.04.11, 14:07
        beznajdziejny cynizm tej kobiety "rekruterki". ludzie zakladajcie wlasne firmy a nie pracujcie na takich jeleni.
      • brown_aurelia Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... 30.04.11, 14:38
        Wynagrodzenia w tej firmie jakoś nie zachwycają:

        - 2000 zł brutto dla pracowników na okresie próbnym,
        - od 2500 zł brutto do 3500 zł brutto dla pracowników na stanowiskach specjalistów,
        - od 4000 zł brutto dla pracowników na stanowiskach kierowniczych,

        A proszę zobaczyć jakie mają wysokie wymagania, cała lista na pół strony

        Zakres obowiązków (dla programisty):
        wykonywanie projektów programistycznych w języku PHP,
        rozwijanie firmowych aplikacji do zarządzania firmą,
        tworzenie systemów pozycjonujących,
        nadzór nad systemami pozycjonującymi,
        zakup i konfiguracja domen internetowych,
        zakup i nadzorowanie usług hostingowych,
        administrowanie i konfigurowanie firmowych serwerów Linux.

        Wymagania:
        inteligencja, kreatywność oraz umiejętność analitycznego myślenia, zdolność szybkiego przyswajania wiedzy oraz dostosowywania się do zmieniającego się otoczenia rynkowego,
        znajomość PHP, HTML/XHTML, CSS, SQL, SMARTY, JavaScript/Ajax,
        znajomość zagadnień związanych z hostingiem i domenami,
        znajomość systemu Linux,
        dokładność i terminowość wykonywania powierzonych zadań,
        dyspozycyjność (brak możliwości pracy zdalnej),
        znajomość języka angielskiego pozwalającą swobodnie korzystać z dokumentacji technicznej,
        wykształcenie minimum średnie,
        doskonała organizacja pracy,
        samodzielność.

        Dodatkowym atutem będzie:
        prawo jazdy kategorii B,
        doświadczenie w zakresie pozycjonowania stron internetowych.
        • rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 30.04.11, 15:43
          Podejrzewam, że śmieciarz w UK, czy sprzątaczka w Niemczech dostają więcej niż ta pensja proponowana na stanowisku kierowniczym w ogłoszeniu.
          To ogłoszenie wygląda jak żart....
          • Gość: xxy Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 16:00
            No myślałem, że spadnę z krzesła, czytając wynurzenia tej pani z HR. Skręca mnie jak tego słucham. Przecież to jest skandal. To właśnie tacy ludzie mają nierealne oczekiwania - nie pokolenie Y. Ludzie kalkulują. Jak mają zapier... za 2000PLN, w robocie która, albo jest naprawdę ciężka, albo debilna i nierozwijająca, to nie ma się co dziwić, że im dobro firmy wisi (inna sprawa, że uwielbiam tą korporacyjną nowomowę. Dobro firmy? Co to w ogóle znaczy? Praca jest po to, by mieć co do gara włożyć, a nie w celu identyfikacji z przedsiębiortswem). Chociaż ciężko to zrozumieć tej lasi, ludzie myślą. Zaskoczenie? Widać tak.
        • Gość: motoguru Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: 83.251.120.* 01.05.11, 14:19
          > Zakres obowiązków (dla programisty):
          > wykonywanie projektów programistycznych w języku PHP,
          > rozwijanie firmowych aplikacji do zarządzania firmą,
          > tworzenie systemów pozycjonujących,
          > nadzór nad systemami pozycjonującymi,
          > zakup i konfiguracja domen internetowych,
          > zakup i nadzorowanie usług hostingowych,
          > administrowanie i konfigurowanie firmowych serwerów Linux.

          po wymaganiach widać, że szukają osoby, która stworzy im maszynkę do robienia pieniędzy. Tylko nie pomyśleli o tym, że jeżeli osoba umie to robić - to będzie jechała na własny rachunek. System do pozycjonowania mam, włącznie z dodatkami, o których tym ludziom się nie śniło, bo są zbyt ograniczeni. Może za 10 miesięcznie z umowa na odpowiednio długi okres i dodatkami bym przeniósł do nich swoją zabawkę :) buahaha. Swoją drogą same wymagania mają się nijak do celu. znajomość połowy technologii, które został wymienione nie sprowadzają się do osiągnięcia celu. Poza tym ich sposób jest głupi i kosztowny. Po ogłoszeniu od razu widać, że debile jadą po tylko po swoich zapleczach. ograniczona kadra kierownicza. Całą zabawkę można robić dużo łatwiej, przy mieszanym wykorzystaniu różnych protokołów. :) to taka lekcja za darmo.
      • sacharynek Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... 30.04.11, 16:30
        Aktualnie sam szukam pracy. Jestem tegorocznym absolwentem studiów dziennych.
        Mam o tyle szczęście, ze już dwa lata pracowałem w innych firmach na umowę o pracę. Jako że wybieram oferty zgodne z kierunkiem kształcenia i doświadczeniem, więc praktycznie na każdą wysłane cv dostaję odpowiedź.
        W ciągu ostatnich 3 dni miałem około 12 rozmów, przy czym tylko 3 były przeprowadzone profesjonalnie. Reszta to jakaś kpina.

        Najgorszej, gdy aplikujemy do firmy z polskim kapitałem, która ma obco brzmiącą nazwę.
        Wtedy zazwyczaj pod przykrywką ładnej nazwy kryje się zwykłe chamstwo .
        Pytania o orientację seksualną, plany dot. dzieci, małżeństwo etc są na porządku dziennym.
        Do tego taki pracodawca najchętniej oferowałby umowę o dzieło/zlecenie. Wymagania często są kosmiczne np. wymaganie od księgowego biegłej znajomości dwóch języków - na uczelni raczej człowiek uczy się rachunkowości, a język jest dodatkiem. Dobrze opanowany angielski powinien wystarczyć, zwłaszcza, ze najprawdopodobniej i tak się nie będzie go wykorzystywać.
        Najgorsze jest to, że osoby przeprowadzające taką rekrutację, zazwyczaj są tępe i zakompleksione, traktują człowieka jak gó..., spóźniają się na umówione spotkania, zazwyczaj nie zapoznali się z CV, tylko robią to na bieżąco, a pytania przez nich zadawane są po prostu kretyńskie i sztampowe.
        Do tego obiecywanie, że odezwą się w ciągu 2 tygodni, a jeżeli zrobią to po miesiącu to jest już dobrze. Żenada.

        Najlepsze doświadczenia mam z firmami z kapitałem zagranicznym, gdzie zarząd składa się z obcokrajowców.
        Zazwyczaj rozmowa jest przeprowadzana przez rekrutera oraz przyszłego przełożonego, gdzie rekruter weryfikuje cv, a przełożony testuje umiejętności.
        Jeżeli obiecują ze się odezwą, to się odzywają, bądź piszą maile, że sprawa się opóźni etc.

        Swoją drogą, jest przyzwolenie polaków na traktowanie siebie w ten sposób. W ostatniej pracy ludzie dawali się pomiatać, włazili w dupę szefom, donosili na siebie, aby tylko się przypodobać. Siedzieli po godzinach, jak idioci, tylko po to by szef widział, że siedzą.
        Mentalność chłopa pańszczyźnianego pokutuje cały czas.
        • aelithe Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 01.05.11, 10:46
          sacharynek
          po co księgowemu znajomość języków obcych??
          księgowy ma się znać na rachunkowości
          poza firmami międzynarodowymi jest ona zupełnie bezużyteczna
          polskie prawo jest opisywanie jedynie w polskich periodykach, a nie obcojęzycznych

          żądanie znajomości języków obcych od księgowego w polskim przedsiębiorstwie to zwykła bufonada
      • Gość: Riri No tak, jak można można oczekiwać IP: *.204.48.215.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.04.11, 16:38
        paczki fajek albo kufla piwa za godzinę pracy. Przecież to zbyt dużo, wygórowane oczekiwania pracownika. Kg cukru powinien się takiego ucieszyć...żałosne.
      • Gość: emigrantka Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 30.04.11, 16:49
        i znowu Polakow robi sie w konia, ze domaganie sie godnej placy za jakakolwiek prace to cynizm i roszczeniowosc. Firmy w Polsce padaja, a nowych nie oplaca sie otwierac, wlasnie przez to, ze nie chcecie ludziom dac godnie zarobic. Nie zarabiaja godnie wasi pracownicy to i wy niezarobicie, bo kto bedzie kupowal to co chcecie sprzedac? Pieniadz ma krazyc, a nie tylko byc w jednych rekach, nie krazy, nic sie nie rozwija, ale zanim to zrozumiecie, bedziecie musieli zamknac swoj biznes ze lazami w oczach i glupim pytaniem "czemu ludzie nie kupuja?". A twojego pracownika stac na to, zeby kupic to co ty sprzedajesz? Przeciez on tez jest konsumentem, ale on tym nie chcecie pamietac.
        • Gość: Pracodawca [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 18:19
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • sacharynek Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 30.04.11, 18:36
            Dlatego młodzi ludzie, tacy jak ja, pracodawcom takim jak Ty pokazują środkowy palec i jadą za granicę. Ciekawe jak będziesz piszczeć, gdy się okaże, że nie będziesz miał kogo zatrudnić w swojej firmie.
            Podobna sytuacja miała miejsce po wstąpieniu Polski do UE, gdzie pracodawcy gdyby mogli, to zatrudnili by nogi od stołu.
            • Gość: Pracodawca [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 18:57
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 30.04.11, 19:02
                > Krzyżyk na drogę, moge cie nawet odprowadzić na PKS, wyślij pocztówkę z zagrani
                > cy jak:
                > zmywasz gary
                > myjesz kible
                > zbierasz truskawki lub jabłka
                > podajesz drinki
                > ścielesz pościel
                > robisz na produkcji przykręcając jedną śrubkę przez 8h
                > i wiele innych twórczych zajęć....


                I to wszystko za zarobki większe od zarobków kierownika w Polsce...


                nie zapomniej zrobić fotki, jak mieszkasz w totalnej norze z 10-tką innych debi
                > li tobie podobnych, jak masz kibel, który przypomina najgorszy polski szalet

                Muszę cię rozczarować. Wynajem pokoju dla jednej osoby jest całkowicie możliwy w zachodnich warunkach.
                A jak ktoś zarabia więcej to może kupić mieszkanie. Np w Berlinie-taniej niż w Polsce.


                o życie
                > które prowadziłeś uwsteczniło cię o lata świtlne tępaku.

                Powyższy fragment ładnie pokazuje na jakim poziomie będzie Polska po wyjeżdzie ostatniego emigranta, który nie dostał pracy bo nie był "wartościowy"-czytaj nie miał znajomosci ani nie był z układu.
                • nikodem_73 Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 30.04.11, 19:09
                  Słuchaj - zrezygnuj z Internetu! Przez pół roku uzbierasz na bilet do Niemiec i będziesz mógł zarabiać lepiej niż kierownik w Polsce! W czym rzecz? Skoro od tylu lat w Polsce nie możesz znaleźć pracy?
              • sacharynek Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 30.04.11, 19:05
                Gość portalu: Pracodawca napisał(a):

                > Krzyżyk na drogę, moge cie nawet odprowadzić na PKS, wyślij pocztówkę z zagrani
                > cy jak:
                > zmywasz gary
                > myjesz kible
                > zbierasz truskawki lub jabłka
                > podajesz drinki
                > ścielesz pościel
                > robisz na produkcji przykręcając jedną śrubkę przez 8h
                > i wiele innych twórczych zajęć....
                >
                > nie zapomniej zrobić fotki, jak mieszkasz w totalnej norze z 10-tką innych debi
                > li tobie podobnych, jak masz kibel, który przypomina najgorszy polski szalet, a
                > twoja jedyna rozrywką będzie napie...enie się do nieprzytomości, żeby zapomnie
                > ć jak szczurze życie prowadzić.
                >
                > napisz kiedy wracasz, wyjade po ciebie bo podobnie do 90% wracających nie odłoż
                > ysz ani grosza więc i tak wrócisz do mnie do pracy, o ile cię przyjmę, bo życie
                > które prowadziłeś uwsteczniło cię o lata świtlne tępaku.

                1. Tak się składa, że znam język kraju do którego jadę, więc raczej nie będę musiał pracować w ww zawodach.
                2. Pracując nawet za minimum na zachodzie można żyć godnie, a obrazek który tutaj przytaczasz dotyczy jakiegoś marginesu społecznego, który w Polsce zachowuje się podobnie.
                3. Jak nie znasz ortografii to zainstaluj słownik sprawdzający pisownię w przeglądarce.
                4. Nie ubliżaj ludziom na forach, gdy ich nie znasz. Nie świadczy to dobrze o twoim wychowaniu, ani warunkach w jakich je otrzymałeś.

                • Gość: Pracodawca [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 19:10
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • sacharynek Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 30.04.11, 19:24
                    1. Za moją edukację płacili moi rodzice oraz ja sam, a nie Ty.
                    2. Nikt nie zabrania studiować dziennie, tylko trzeba jeszcze na te studia się dostać, a jak jesteś mało zdolny, to już na to nic nie da się poradzić.
                    3. Niemcy nie są jedynym krajem, gdzie można wyjechać.
                    4. W BRD jest już tylu obcokrajowców, że nikogo już to nie dziwi, grunt to znajomość języka.
                    5. Owszem, byłeś i pewnie zapieprzałeś na budowie i mieszkałeś jak opisywany wcześniej przez Ciebie menel, zamiast zapisać się na kurs języka i zacząć układać sobie tam życie, a teraz wylewasz swoją żółć na forum obrażając innych zamiast podjąć merytoryczną dyskusję.
                    6. Muszę Cię zmartwić, ale każde wakacje spędzałem zarabiając za granicą, i widziałem różne obrazki. Widziałem jak się Polacy potrafią upodlić, ale większość ludzi tam się naprawdę powodzi - są w stanie prowadzić stabilne życie i zaplanować przyszłość, czego w Polsce zrobić się nie da.
                  • rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 30.04.11, 19:27
                    Nie zapomnij oddać mi pieniędzy za moje podatki za które studiowałeś złodzieju,
                    Nie zapomnij oddać państwu pieniędzy za wodociągi, drogi, kable telefoniczne, oraz za kształcenie twoich potencjalnych pracowników.

                    Ile byś j
                    > ęzyków nie znał to i tak dla tubylców (zwłaszcza Niemców) będzie jedynie podgat
                    > unkiem, zarobkiewiczem, emigrantem zarobkowym!!

                    O kurczę, to będę lepiej traktowany niż dotychczas przez Polskich pracodawców! Bo jak wiadomo do tej pory mnie kochali i obsypywali prezentami hehe. Zresztą nie dość że jak wynika z opisy będę traktowany lepiej to i lepiej będę zarabiał :)

                    łajzo to
                    > 95% naszej emigracji, jak nigdy nie byłeś szczurze

                    Fragment i zawarte w nim obelgi pokazuje dokładnie poziom jaki osiągnie kraj po wyjeżdzie emigrantów spoza układu, przez co nie mogą znależć pracy.
                  • Gość: jacek Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 02:17
                    Menel z ulicy potrafi się lepiej wysłowić tępy "Pracowdawco"
                  • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Odpowiem twoim językiem, żebyś zrozumiał: IP: *.jmdi.pl 01.05.11, 02:50
                    Wolę myć kible po czarnuchach, niż pracować dla takiego p.ier.do.lon.ego chama jak ty, łajzo. Zwłaszcza, że za te kible dostane lepszą kasę, niż za oglądanie twojego wieśniackiego ryja.
              • jestem_zerem Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 30.04.11, 19:06
                W latach świetlnych mierzymy drogę, a nie czas :D
              • Gość: emigrantka Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 30.04.11, 19:32
                co w tym zlego, ze ktos pracuje jako sprzatacz, pomywacz garow, myjacy kible itd? Masz co do takich ludzi, smierdzielu, wlasnie najczesciej najwiecej jest do posprzatania wlasnie po takich burakach jak ty. Myslisz, ze takim ludziom sie nie nalezy godny zarobek, poczekaj kiedys jak sprzatacze w twojej miejscowosci zastrajkuja, zobaczysz jak zasmierdniesz w swojej willi. Przekonali sie o tym mieszkancy Paryza, swojego czasu.
                Ja pracowalam jako sprzatacz w hotelu, mylam, gary, mylam kible, podawalam drinki, scielilam posciel itd, robilam wszystkie prace za granica ktorym uragasz, i co? Nie uwstecznilam sie, polski byznesmenie z bozej laski, nauczylam sie angielskiego z zerowego na komunikatywny, pozwalajacy mi na prowadzenie wlasnej firmy. Czego sie nauczylam tez, to szacunku do ludzkiej pracy, jaka ona by nie byla. A co smieszne to ze mna i czasami teraz dla mnie pracuja wlasnie byli polscy psudobuznesmeny, ktorzy miali np 3 sklepy i wszystkie padly i dalej nie rozumieja dlaczego. Kretyni... Wiec uwazaj, zebys ty czasem nie musial wyjezdzac na zmywak, bo fortuna kolem sie toczy...
                • Gość: Pracodawca [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 20:00
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 30.04.11, 20:19
                    Bo sami nie chcą już tak pracować, a wiedzą, że biały
                    > murzyn z polski weźmie każdą gó...aną robotę, bo jeden funt = 4 polskie złotówe
                    > czki, a jedno euro = 3 polskie złotóweczki!!!!!!

                    I zarobi więcej niż kierownik w Polsce.

                    nażekacie, że w polsce nie ma
                    > godnej pracy a w UK pracujecie i żyjecie jak zwierzęta,

                    To tylko swiadczy żle o rynku kraju, skoro tam praca jest uważana za godniejszą od tej tutaj. Widocznie nie tylko zapłata ale i traktowanie ludzi jest inne. Aha "narzekacie" a nie "nażekacie"-panie elito pracodawco.
                  • Gość: emigrantka Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 30.04.11, 20:33
                    to raczej ty jestes patalachem burak, co to nawet po polsku pisac nie potrafi, wiesz ze slowo "narzekac" pisze sie przez rz, a nie z z kropka?
                    Rozumiem, ze w Polsce gary zmywaja sie same, smieci tez sie wyrzucaja same, a poscieli to nikt juz nie zmienia? Krasnolutki to robia, czy co? Bo jak zwykli szarzy Polacy to juz im wspolczuje, wspaniale sie musza czuc w swoim kraju. Nie dosc, ze zarabiaja smieci, nie pieniadze, to jeszcze sa pogardzani, za sprzatanie nie swoich brudow. Gratuluje wrazliwosci spolecznej...
                    Wole sprzatac po Niemcu i Angliku niz polskim pracodawcy polaku, bo tamci zaplaca mi wiecej i jeszcze podziekuja... Bo tak wlasnie mialam, za kazdym razem, dziekowali mi, ze posprzatalam ich brudy, ty za pewne plujesz na sprzataczke, jak ciebie mija, zeby sprzatac twoje brudy...
                    • rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 30.04.11, 21:29
                      Emigrantko, mam prośbę, może byś pomogła mi w ocenie kosztów wyjazdu do UK?
                      forum.gazeta.pl/forum/w,720,124241873,124241873,Ile_potrzebuje_na_wyjazd_.html
                    • Gość: me.and.coco Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.dynamic.mm.pl 02.05.11, 19:58
                      A od kiedy pisze się COFIE?
              • Gość: zx-spectrum Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.jmdi.pl 30.04.11, 22:08
                Straszny z Ciebie burak. Do tego brak Ci szacunku do innych. Moze zycie da Ci jeszcze w kosc to zweryfikujesz postawe. A za granice Polacy w wielkim procencie wyjezdzaja aby po prostu przyjemniej zyc. Ja osobiscie pracowalem powyzej swoich kwalifikacji (mam jedynie ukonczony licencjat, wiec na stanowisko specjalistyczne zaraz po jego ukonczeniu w Polsce nie mialbym szans), za dwukrotnosc tego co mam teraz w stolicy przy porownywalnych kosztach zycia. Do tego dochodzi lepsza kultura pracy i prawdomownosc deklaracji wobec pracownika (w Polsce drastycznie rozchodza sie z pozniejszymi faktami). Nie wspominajac juz o sprawniejszych uslugach, infrastrukturze, itp.
                Osobiscie, wrocilem dla drugiej polowki i to byl blad ale nic czego bym nie mogl poprawic. Prawda jest taka ze Europa zachodnia wciaz wykazuje zapotrzebowanie na pracownikow z Polski a skomlenie prawicowych oszolomow niewiele tutaj zmieni. Tak wiec idac za sugestia z przyjemnoscia wybiore milsze miejsce do egzystencji jakim jest Zjednoczone Królestwo albo Kanada. Masz racje tylko w tym ze mieszkajac tam nigdy nie bede postrzegany jako "swoj", ale czemu bym mial skoro takowym nie jestem- ot, taki urok panstw narodowych.
                Wreszcie, kartek przesylal nie bede, ale gdybym mial z Toba cokolwiek wspolnego i nie postrzegal Cie jako zadufanego buca to z przyjemnoscia przeslalbym Ci kopie jednego z produktow ktore wspoltworzylem. Zaryzykowalbym stwierdzenie ze ich jakosc w wystarczajacym stopniu bylaby odpowiedzia na teze ze Polacy oprocz prostych manualnie czynnosci niewiele wiecej potrafia.
                Nie pozdrawiam.
                • rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 30.04.11, 22:37
                  Masz racje tylko w tym ze mie
                  > szkajac tam nigdy nie bede postrzegany jako "swoj",

                  Najlepsze jest to, że w Polsce jako normalny obywatel byś dawał odczucie "elitom" że można cię wykorzystywać i poniżać. Więc nawet będąc gorzej traktowanym na zachodzie, całkiem możliwe że byłbys traktowany lepiej niż w domu...
          • rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 30.04.11, 18:39
            Że nie płacimy wam kokosów???
            Praca pozwalająca na jedzenie, kupno odzieży, transport i zamieszkanie=kokosy według pracodawcy.
            Widać dla niektórych zaspokojenie podstawowych potrzeb to ma być luksus dla pracowników.
            • Gość: Pracodawca [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 19:06
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: emigrantka Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 30.04.11, 19:51
                poziom twoich wypowiedzi swiadczy o twojej glebokiej demoralizacji i kretynizmie. Polska nie jest biednym krajem, ale sie staje, wlasnie dzieki takim burakom jak ty...
                • Gość: Pracodawca [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 19:56
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: emigrantka Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 30.04.11, 20:50
                    jaki mam biznes, rozliczam firmy w mojej miejscowosci, prowadze uslugi rachunkowo-ksiegowe, wlacznie ze sporzadzniem audytow, pozyskuje rowniez klientow dla mojego meza, ktory zajmuje sie naprawa maszyn i urzadzen.
                    Zarabiamy wspolnie z mezem tyle, ze wystarczyloby, zeby ci zylka pekla i dostalbys udaru, bo juz widze jestes tego bliski, tylko po tym co napisalam wyzej.
                    Moze twoja zona obciaga komu popadnie, naprawde wspolczuje ci, ze jestes tym tak bardzo sfrustrowany, ze mnie, nieznana sobie kobiete, wrzucasz do tego samego worka, co twoja zona-lafirynda, ale ja z tego co pamietam obciagam tylko i wylacznie mojemu mezowi, ale moje zycie seksualne nie powinno ciebie obchodzic, tak jak mnie nie obchodzi twoje. Widac jak podchodzisz do spraw biznesowych, czyli podpisujac umowe z klientem robisz loda, albo nadstawiasz sie swojemu klientowi, co coz zarabiac mozna na wszystkim.
                    Do twojej wiadomosci, takich ludzi jak ty, bylych psudo pracodawcow polskich zatrudniamy do sprzatania po naprawie maszyny, albo dostarczenia maszyny, czasami sa to paskudne roboty, ale oni sie ciesza, bo w Polsce znowu planuja otworzyc swoj psudo biznes i pluc na polskich pracownikow od nowa tj. ty to robisz, bo kretynie nawet w swoich snach nie maja pojecia, na czym polega tworzenie swojego wlasnego rynku konsumentow.
                    Kto ma to buractwo juz w sobie tj ty, nigdy z niego nie wychodzi, niestety dla dobra Polski i normalnych Polakow, poprostu musielibyscie byc wycieci tj. ludzie z Wersalu za czasow Ludwika XIV.
                    • Gość: Pracodawca [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 22:16
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: jojoo Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.11, 01:30
                      Emigrantko. Przecież "pracodafca" to jakiś sfrustrowany ludzik, który jak wynika z jego wypowiedzi nie sprawdził się nawet jako "robol" zagranicą (jakoś za szczegółowo opisuje warunki pracy w takich właśnie warunkach, widać ich doświadczył na własnej skórze- stąd ten jad i nienawiść). Nie należy prowadzić dyskusji z tym kimś, kto nie potrafi się poprawnie posługiwać nawet własnym językiem.
              • hippolitkwas Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 30.04.11, 20:52
                Gość portalu: Pracodawca napisał(a):

                > Mam w dup.ie Twoje żale, liczy się to ile inni płacą za tą samą pracę. Jak żyje
                > sz w biednym kraju to zarabiasz jak biedak, dziwi Cię to???
                >
                > A tak wogóle to pragnę zrówić waszą tepą uwagę na taki fakt, że mnie jako praco
                > dawcy jeszcze lata świetlne do poziomu życia i zysku pracodawcy w krajach zacho
                > dnich, więc z jakiej niby brochy Wy macie zarabiać jak pracownicy na zachodzie
                > skoro ja mam 1/10 tego co mój odpowiednik w UK czy Niemczech??? Skąd mam płacić
                > po 5000 zł netto każdemu od pierwszego miesiąca jeśli to się po prostu nie opł
                > aca. Czy wy sobie kur.w.a zdajecie wogóle sprawę że 70% polsihc małych firm dzi
                > ała na permanentnym, wieloletnim stanie ledwo opłacalnym poziomie??????? I co k
                > ur.wa. mądrale, mamy wylewać żale na forum????/ Pętaki
                Trafnie Pan opisuje swoje kompetencje i umiejętności zawodowe.
                Te 70% firm to myślę podobni do Pana LEADERZY BISNESU. Jestem pewien że będzie Pan szukał pracy.Przeprosiłbym EMIGRANTKĘ i poprosił o kontakt, tak na wszelki wypadek.
              • Gość: steam whistle do pracodawcy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.05.11, 05:17
                odpisal bym ci kulturalnie - jak wiekszosc ludzi na forum ale wole po twojemu, po ku...ku

                jak nie masz z czego placic ludziom w swojej firmie to ja ku... zamknijcw...u albo jeszcze lepiej nie trzeba jej bylo otwierac. na ch... sie w to bawisz krotki pindolu? jestes pi... nie biznesmen. pojedzie taki raz do roku do tunezji i gra wielkiego pana. a tak w ogole to ty byles za granica, szparko? suma sumarum - plac pieniadze z prawdziwego zdarzenia albo wypie...j....
                • sselrats Mozna sie nadymac ale prawda jest taka, ze praca 01.05.11, 07:55
                  jest towarem i jak sie nie podoba to nikt nie zmusza zeby w to wchodzic. A po gastarbajeterach nikt w Polsce nie bedzie plakal.
      • Gość: FN Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... IP: 212.109.150.* 30.04.11, 18:58
        Ja nawet nie marnowalem czasu na szukanie pracy w Polsce. Wykorzystalem pisanie magisterki w Niemczech na szukanie pracy i sie udalo (programista). Po dwoch latach zarobki 2500euro netto. Nawet nie wiem, jak to mozliwe utrzymac sie za 2000 zl netto. Moze ktos mi to wytlumaczy? Jest to mozliwe wynajmujac mieszkanie powiedzmy we Wroclawiu ? Ile trzeba miec, by na normalnym poziomie utrzymac siebie, zone, dziecko i splacic kredyt ? Czasami podziwiam moich znajomych.
      • nikodem_73 Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... 30.04.11, 19:04
        Tak sobie przeczytałem komentarze i... w sumie w ogóle się nie zdziwiłem.

        Zastanawiam się tylko - wiecie o tym, że gdy pójdziecie do pracy za 2000 brutto to na rękę dostaniecie 1460 zł, ale wasza praca musi być warta przynajmniej 2370, bo inaczej firma lepiej by zrobiła gdyby was nie zatrudniła? I to wszystko przy założeniu, że pracujecie w domu i sami pokrywacie wszystkie koszty związane z pracą.

        Każdy sztuka, w sztukę pisze o tym jak to są badziewne płace w Polsce (aż dziwne, że jeszcze nikt nie napisał o pięciu Maybachach prezesa) i wszyscy milcząco zakładają, że to zła wola pracodawców.

        Spróbował ktoś z Was, kiedyś postawić się w roli owego "wyzyskiwacza"? Już nie mówię, żeby prowadzić samemu biznes, lecz spróbować sobie WYOBRAZIĆ "jak to jest?".

        Wyobraźcie sobie, że jesteście prezesem firmy w skali "mikro" - w sumie (powiedzmy) 20 osób. Prezes, sekretarko-księgowo-recepcjonistka, 3 handlowców i 15 osób produkujących skreszowe duperszwance.

        Jedna osoba jest w stanie wyprodukować do 100 duperszwanców miesięcznie. Jeden duperszwanc w detalu kosztuje 100 zł. Koszt materiału to 20 zł netto.

        Wyobraźcie sobie hipotetyczną sytuację, gdy oto Przedstawiciel Załogi spotyka się z Prezesem aby porozmawiać nt. płac:

        PZ: Każdy z pracujących widzi - produkujemy w sumie 1500 duperszwanców miesięcznie - po 100 zł sztuka to daje 150000 zł! To kupa szmalu! Dzięki nam firma zarabia po 10 tysięcy za każdego pracującego! Powinniśmy zarabiać po 9 tysięcy na głowę! I tak starczy na tą willę - na czysto będziesz pan miał 15 tysiaczków. To uczciwy układ! Będziesz pan zarabiał i tak prawie dwa razy tyle co my!

        P: No, ale te 100 zł to jest brutto. Bez VAT to my dostajemy po 81,30 zł za sztukę. A i to wyłącznie dzięki temu, że sami sprzedajemy.

        PZ: No to zejdź pan trochę ze swojego zysku. My też ustąpimy - 7,5 tysiąca. Pan ciągle dostaniesz ponad 9 tysięcy!

        P: Tylko widzi pan. Zakład energetyczny nie zgodził się dostarczać nam energii za darmo, a wynajęcie hali produkcyjnej, woda i ścieki też kosztują. Tak mniej-więcej 10 tysięcy miesięcznie. No produkcja duperszwanców jest energochłonna.

        PZ: No dobra. Ale wciąż może nam pan płacić po 7 tysięcy, a pan też dostaniesz 7 tysięcy - jak my - chociaż pan nic nie robisz

        P: Rozumiem pańską postawę. Proszę jednak zwrócić uwagę na fakt, że materiały do produkcji jednego duperszwanca to 20 zł netto. Wiem, że jesteście doskonałymi pracownikami i cały surowiec jest przerabiany bez żadnych strat, lecz nie pozostaje to obojętne na zysk firmy.

        PZ: No tak. Ale jak pan zapłacisz nam po 5 klocków na łapkę, to dalej będziesz miał te swoje prawie 7 koła.

        P: Wszystko się zgadza. Tylko widzi pan - ktoś będzie musiał przekonać panią Zosię z sekretariatu, oraz handlowców, że muszą pracować za darmo. Pani Zosia dba o wszystkie papiery, a dzięki handlowcom nie korzystamy z pośredników.

        PZ: No chyba na to nie pójdą. No dobra. Dasz pan po 4100 na twarz i wszyscy będziemy zadowoleni i zarabiać będziemy mniej-więcej tyle samo.

        P: No w zasadzie ma pan rację. Tylko widzi pan - pan Zeniu dużo choruje i co drugi tydzień nie ma go w pracy. Pan Kowalski zaś jest nowy i jak zrobi 30 duperszwance na miesiąc to już jest nieźle. Do tego urlopy... Średnio każdy z was robi po 80 duperszwanców w miesiącu.

        PZ: No ale jak pan dasz po 3100 na rękę, to i tak panu nadal zostanie prawie 5 tysiączków

        P: Panie - ja wam mogę dać nawet 3200, bo mam dobre serduszko i wystarczy mi niecałe 3 tysiące z tego całego interesu. Tyle, że to będzie ubruttowione brutto, a to oznacza, że zwykłe brutto jest to 2700, a na rękę dostaniecie jakieś 1950 zł. Zadowolony pan?


        Naturalnie, że całą historyjkę wyssałem sobie z palca. Maksymalnie uprościłem i nie uwzględniłem przy tym jeszcze miliona przeróżnych kosztów (no bo kto np. sprząta? materiały biurowe kto kupuje? kto płaci za telefony? Czy pani Zosia zgodzi się ryzykować odsiadkę /jako księgowa/ za niecałe 2 tysiące? itd. itp.) Chodziło mi tylko i wyłącznie o pokazanie, że wbrew "powszechnej wiedzy" niskie pensje nie są li tylko i wyłącznie przejawem chciwości "panów prezesów".

        Bo nawet gdyby "pan prezes" z przykładu nie miał "złotego serduszka" i chciałby zarabiać nie mniej niż pracownicy, lecz przynajmniej tak ze 3 razy więcej to wystarczyłoby aby każdemu uciął po 200 zł netto. I cięcie musiałoby być tak DUŻE, bo to malutka firma. Gdyby miast 20 było tam 200 ludzi to wystarczyłoby obciąć po 20 zł i już ma 3 razy tyle co pracownicy. Gdyby w firmie pracowało zaś 2000 ludzi to obcięciu każdemu 20 zł miałby spokojnym leszczem i 20 razy więcej niż pracownicy.

        Dla firmy taki "nowy" to przez miesiąc, dwa (czasem dłużej) to żaden przychód (no chyba, że mówimy o posadzie klasy "operator łopaty"), a wyłącznie koszt. No - ewentualnie można to nazwać "inwestycja". NAPRAWDĘ dziwicie się, że nikt nie chce "na początek" płacić 5000 netto? A Wy - zapłacilibyście? Obcemu człowiekowi? Który najprawdopodobniej niewiele zrobi, bo po prostu nie zna firmy? Zaryzykowalibyście prawie 20 tysiącami złotych podpisując umowę (której nie można rozwiązać!) na np. 3 miesiące?
        • rabart Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 30.04.11, 19:21
          i wszyscy milcząco
          > zakładają, że to zła wola pracodawców.

          Rozwarstwienie dochodów w Polsce należy do najwyższych w Europie.
          • gerwaz Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 30.04.11, 19:58
            może i są największe ale mamy też jeden z najniższych udziałów firm w PKB
            przy czym firmami nie nazywam samozatrudnionych bo to oni tworzą 80% "przedsiębioców"
            • Gość: Pracodawca Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 20:01
              Głupi jesteś, samozatrudnienie nie przekracza 30% podmiotów gospodarczych ignorancie
          • nikodem_73 Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 30.04.11, 21:34
            A co to ma do rzeczy? Rozwarstwienia dochodów nie liczy się z podziałem na pracodawców i pracowników. Np. "dobrze opłacani specjaliści", pracujący na etatach, także zwiększają rozwarstwienie dochodów.

            Nie wiem dlaczego zakładasz, że pracodawca zawsze jest bogaty, a pracownik zawsze biedny. Znam pracowników etatowych, którzy miesięcznie zarabiają na czysto lepiej niż niektórzy pracodawcy (choć niekoniecznie z tej samej branży).
            • Gość: antyHipokryta Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: 193.106.85.* 02.05.11, 01:03
              dla mojego poprzedniego pracodawcy robilem zysku na czysto okolo 100k miesiecznie, myslisz ze podzielil sie tym zyskiem ze mna w formie premii ,ktora jest czescia umowy o pracy?
              w zyciu,a nawet gorzej!! co miesiac reklamacje odnosnie premii, a teksty ze ten produkt nie jest np aktywowany czy inne pitolenie to byl standart, co miesiac z karteczka z dokladnymi danymi odnosnie sprzedazy zapisywanymi przez siebie wedrowalem do dzialu plac i osoby zmuszalem do uznania moich praw- .
        • Gość: emigrantka Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 30.04.11, 19:58
          22 lat na to pracowaliscie, mysleliscie, ze bedziecie ciagle zarabiac kokosy jednoczesnie nie tworzac sobie konsumentow wokol siebie? Ograbiliscie ludzi przez nascie lat, nadchodza czasy, ze przestaniecie zarabiac i miec zyski z czegoklwiek. Wiesz ilu bylych byznesmanow pracuje na emigracji i wciaz sie glowia dlaczego tutaj za granica biznesy sie kreca, a w Polsce nie. Tylko porownaj jak mieszka przecietny polski grabiacz pod siebie, a zachodni biznesmen i w jakim czasie do tego, ktory dochodzil...
          • nikodem_73 Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 30.04.11, 21:58
            Dlaczego zakładasz, że jestem pracodawcą? Podpowiadam - nie jestem. Nie mam nerwów na użeranie się z ZUSem, skarbówką i funkcjonalnymi analfabetami, którzy sądzą, że za sam fakt istnienia coś im się od życia należy. Pracuję na etacie. I nawet nie opłaca mi się emigrować. Zysk miałbym z tego na czysto może 300, może 500 euro - nie ma sensu się fatygować. Zostawić rodzinę dla 500 euro? Bez jaj.
        • Gość: olaf Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.11, 22:05
          Problem tkwi w pracodawcach (oczywiście nie wszystkich) oraz w rozjechanej w ogóle polskiej gospodarce i finansach...

          Sam działam na samozatrudnieniu i wiem jakie koszty ponosi pracodawca (albo jakiego rzędu), ale z drugiej strony jako pracownik (za przeproszeniem) gó... mnie to obchodzi.
          Pracuję, ponoszę odpowiedzialność za moją pracę, czasem muszę siedzieć po godzinach (odpłatnie lub nie jeżeli w wyniku innych zadań nie wyrobiłem się z innymi rzeczami), muszę znać języki, coągle się douczać nowych technologii (jestem programistą) i podnosić jakosć/wydajność mojej pracy.

          Nie obchodzi mnie to, czy pracodawca cieńko przędzie i ma niewielkie wynagrodzenie, czy może co miesiąc stać go na zakup kolejnego samochodu średniej klasy...
          Koszty życia w Polsce są koszmarne - pracuję i po prostu oczekuję pewnego wynagrodzenia. Jeżeli firmy oferują mi jakieś denne warunki i jeszcze próbują narzucić różnego rodzaju zakazy konkurencji (chcą mieć mnie na wyłączność lub chcą abym po godzinach odpoczywał), to je zlewam...

          tyle w temacie
          • nikodem_73 Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 01.05.11, 02:40
            No i prawidłowo, że Cię nie interesuje czy firma przędzie dobrze, czy źle, czy prezes jeździ Bentleyem czy komunikacją miejską.

            Po to idzie się na etat, aby mieć generalnie centralnie w rzyci jak sobie firma radzi. Mnie też nie interesuje czy mój pracodawca jest na plusie, czy na minusie. Gdybym chciał się tym przejmować to sam bym sobie firmę założył.

            Tylko widzisz - to co Cię różni od takiego np. rabarta to "Jeżeli firmy oferują mi jakieś denne warunki (...) to je zlewam..." co jest jak najbardziej prawidłową postawą. Znacznie lepszą i rozsądniejszą, niż żale na forum "złodzieje mało płacą, a sami to co drugi tydzień na Malediwach spędzają".

            Po prostu chciałem przedstawić sytuację widzianą z drugiej strony. Bo choć sam pracodawcą nigdy nie byłem (a i raczej nie zamierzam - wolę pensję co miesiąc, płatne L4 i płatny urlop i to bez nerwówy i głębszego planowania - za leniwy na to jestem) to potrafię sobie wyobrazić siebie w takiej roli.

            Przecież ten przykładowy prezio to i tak zostałby uznany za świnię i krwiopijcę, bo "przecież widać", że "ostro przycina" na towarze, a płaci jakieś "śmieszne grosze".

            W ramach anegdotki - niedaleko mojego domu jest taki mały sklepik z mydłem, powidłem, szwarcem i pomadą (i piwem dla alkoholizujących się na świeżym powietrzu). Prowadzi go niejaki pan Zygmuś. Pan Zygmuś zatrudnia dwie pracownice, którym płaci właśnie jakieś g*wniane pieniądze. Sam robi też za kadrowca, księgowego, transportowca i sprzątaczkę. Pan Zygmuś jest biznesmenem pełną gębą, bo takich sklepików ma bodaj cztery w okolicy.

            Nie wiem jak inne jego sklepiki, ale ten najbliżej mnie ma ceny tak z (a niech będzie) 50% wyższe niż w markecie (do którego mam jakieś 5 km). Ostatnio wymienił samochód. Kupił sobie Renault Kangoo - w wersji transportowej.

            I zacytuję teraz pana Zygmusia (z pamięci), gdy ostatnio skomentowałem jego nowy zakup:
            "To w leasingu jest. Stary (wóz) kompletnie padł, a towar dowieźć trzeba. (...) Widzi pan - wszystkim się wydaje, że jak człowiek ma swój biznes, to zaraz mercedesy, wille i nie wiadomo co. A tu człowiek nawet narzędzia pracy musi za cudze kupować. Wie pan, że z żoną to od 10 lat na urlopie nie byliśmy? No bo jak - kto towar dowiezie?"

            I w takiej sytuacji, gdyby pan Zygmuś chciał zapłacić swoim pracownicom mniej gó...ane pieniądze, to niestety, ale musiałby albo zamknąć sklep, albo zwolnić jedną z nich, albo podnieść ceny. Tyle tylko, że nie wiem, czy wtedy ktokolwiek by już u niego kupował.

            A takich "panów Zygmusiów" to niestety, ale jest wielu.
        • Gość: aa Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.szczecin.mm.pl 01.05.11, 02:33
          panie nikodemie ,//q...wa ceny jak na zachodzie to i zyski pracodawcy maja jak na zachodzie wiec nie pie...l pan 3 po 3. A co moze tak nie jest>????


          te koszty pracy dla pracodawcy w polsce sa smieszne 800 zl ZUS-u to jest przeciez qw...a tylko 200 euro!!! walicie ceny jak n zachodzie to i 200 euro was nie zaboli!!! i
          • nikodem_73 Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " 01.05.11, 02:51
            Panie aa - racz pan obniżyć sobie ciśnienie, bo nie chcę mieć kogoś na sumieniu.

            Jakie "wy"? Nie jestem pracodawcą.

            Masz pan te ceny jak na zachodzie m.in. przez te 800 zł ZUSu (te 800 zł to "na start" - wiesz pan? Tyle to samozatrudniony płaci za siebie - weź pan sobie dowolny kalkulator wynagrodzeń i obacz do jakich "niebolących" kwot mogą dojść), śmiesznie niskie kwoty zwolnione od podatku dochodowego (bo zaliczki na podatek też trzeba płacić z góry i robi to pracodawca), ceny paliwa jak na zachodzie (no towar trzeba przewieźć), oraz regulacje, kiepskie prawo i armię urzędników, o których na zachodzie nigdy nie słyszeli.
        • Gość: zxcv nie do końca to co piszesz jest prawdą IP: 195.82.180.* 01.05.11, 12:11
          To znaczy jest w przypadku np. małej firmy produkującej szmelc i to jeszcze szmelc na polski rynek.

          Tylko w jaki sposób wytłumaczyć sytuację: firma X ma oddział w Polsce i rodzimym kraju. W rodzimym kraju specjalista wykonuje pracę wartą kilka tysięcy euro, w Polsce ta sama praca jest warta 2300. Jak wytłumaczysz ten "fenomen"? Wysokimi kosztami pracy?

        • Gość: gość portalu Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: 62.233.228.* 06.05.11, 09:32
          Nikodem_73 piekna histeryjka. Często takie czytam - rzeczywistość widziana z poziomu gumna lumpem-przedsiebiorcy. W niemczech w latach 80-tych zysk zatrzymany w firmie produkcyjnej na jednego pracownika wynosił 1/20 kosztów jego płacy. Czyli dochód dla własciciela środków produkcji - zwany przez marksistów "wyzyskiem" pracownika to było 5%. Zarabianie własciciela na godne swoje utrzymanie zaczynało się dopiero w firmie zatrudniającej 200 pracowników przy produkcji. I tych firm w Niemczech było bardzo dużo, a płace najwyższe w Europie - a dlaczego? Własnie dlatego że własciel zarabiał tak mało na jednym pracowniku. Żeby jego biznes był opłacalny musiał mieć dużą skalę zatrudnienia. A duża skala zatrudnienia w całej gospodarce dawał duzy popyt wewnętrzny i duży rynek zbytu na te "duperszwance" oraz środki do ich produkcji.

          W Polsce proporcje zysku zatrzymanego sa odwrotne wręcz. A przynajmniej 50/50 - biuro księgowe utrzymujące własciela i jego czteroosobowa rodzinę zatrudnia trzy księgowe - to bardzo czesty przypadek firmy w stylu "polskim". Jesli około 80% PKB pochodzi od takich własnie firm to Polska nie ma żadnych perspektyw rozwoju i nie ma szansy na poprawę standardu życia obywateli do poziomu krajów zachodniej Europy. 3mln bezrobotnych 9mln emerytów i rencistów w różny sposób ukrywanych bezrobotnych, a tylko 4,5mln pracujących w gospodarce narodowej i reszta dorosłych obywateli na samozatrudnieniu szumnie zwanych przesiębiorcami nie wytworzy popytu zdolnego rozpędzic gospodarkę.
        • Gość: fryc Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.net.autocom.pl 17.06.11, 13:51
          Obśmiałam się jak norka, fajnie napisane;)
      • gerwaz praca w sprzedaży! 30.04.11, 19:40
        mam 35 a od 12 lat pracuję w sprzedaży, dlaczego sprzedaż?
        bo teraz mam swoją firmę i NIE BOJĘ się zadzwonić do klienta i umówić na spotkanie.

        częściowo podzielam opinię autora artykułu i dodam, że ja po i NA studiach pracowałem za JEDEN tysiąc i musiało mi wystarczyć z wynajmem pokoju, ubraniem się itp. Teraz się tak "nie da" :)

        ambitnym polecam pracę w sprzedaży np jako Przedstawiciel Handlowy, zarobki dobre i można się sporo nauczyć. Oferty pracy w sprzedaży można znaleźć na różnych serwisach - najwięcej jest ich na: sprzedawcy.pl
        • Gość: emigrantka Re: praca w sprzedaży! IP: *.2-1.cable.virginmedia.com 30.04.11, 20:04
          szczegolnie to ogloszenie jest powalajace:
          "Firma DECOSTAR, punkt sprzedaży kostki brukowej, proponuje:
          BEZPŁATNA PRAKTYKA W DZIALE SPRZEDAŻY I MAGAZYNIE"
          Ile jeszcze takich pseudopracodawcow bedziecie w Polsce kreowac?
          Czas to pieniadz, a za darmo to mozna w domu siedziec, bo w domu tez pelno roboty do zrobienia i tez nikt za nia nie placi. Co za dno.
        • sselrats Bardzo fajne, dzieki za linka! 01.05.11, 07:32
          ...
        • Gość: pk Re: praca w sprzedaży! IP: *.nowiny.net 01.05.11, 23:06
          Typowa reklama. Wstydzilibyście się już z tym.
      • hippolitkwas dla nikola tesla 30.04.11, 20:25
        myślę ,że zainteresuje Cię artykuł "Co się stało z naszą pracą" Juliusza Ćwielucha i prof Łukowskiego Polityka nr 18 30 kwietnia 2011
        • sacharynek Re: dla nikola tesla 01.05.11, 02:13
          Artykuł jest trafny, jak rzadko kiedy w polskie prasie.
      • Gość: julian Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.11, 21:02
        Autorka jest moją daleeeką rodziną i dlatego nie będę po niej jechał na forum, ale firma w której pracuje oferuje żałosne wynagrodzenie. Tak jak napisał przedmówca - kiepskie wynagrodzenie w IT.

        Na kilka złożonych CV w ciągu ostatnich lat (stanowiska IT, oczekiwane wynagrodzenie 5k brutto lub 5k+VAT) - zero odpowiedzi i jakiegokolwiek kontaktu.

        Ja też życzę powodzenia...
      • Gość: aa Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.szczecin.mm.pl 01.05.11, 02:23
        qrwa s..ram na ten wasz kraj , wyjezdzam stad do UK , bede tam kible czyscil, gowna zbieral ale zrobie wszystko zeby tam zostac. Potem zloze wnisoek o "residence permit" a po 5 latach o obywatelstwo i sram na ten kraj na gw onet i pis po , walcie sie na ryj
        • Gość: aa Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.szczecin.mm.pl 01.05.11, 02:27
          byle ciec w UK jezdzi na weekendy do amsterdamu na dzi.ki i inne tego typu rzeczy a wy sie dalej klocicie o 1500 brutto najnizszej placy jakis smolenski i nne badziewa , sayonara suckers
      • sselrats Pracodawcy zeby znalezc odpowiedniego pracownika 01.05.11, 06:32
        nie musza placic sensownych pieniedzy bo 100 innych czeka na jego miejsce.
        • Gość: Pracodawca Re: Pracodawcy zeby znalezc odpowiedniego pracown IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.11, 21:19
          Ludzie, o co tyle krzyku? Polska to biedny kraj, mamy dziurawe ulice, nędzne pociągi, brzydkie miasta, biedne firmy i marne płace. Mamy 21 lat wolności i gospodarki. Ktoś ma pomysł jak to zmienić? Bo bardzo chętnie zobaczyłbym moich odbiorców uzbrojonych w angielskie pensje. Tylko problem w tym, że dopóki oni ich nie będą mieli to ja nie będę płacił jak angielski pracodawca. Proste?

          A teraz inna rzecz. Rynek pracy raz jest pracownika a raz pracodawcy. Jak jest mniej pracy niż chętnych to was dymam w dup.e, płacę 2000 na ręke i daje umowę zlecenie. Jak jest więcej pracy a mnie ludzie do pracy to wy mnie dymaci.e w dup.e, każecie sobie płacić za tą samą pracę 3000 na ręke, chcecie umowe o pracę na czas nieokreślony, pakiet socjalny, bierzecie zupełnie oficjalnie lewe zwolnienia i kombinujecie jak znaleźć w tym czasie na mój koszt lepszą robotę. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
      • wycofany "filozof może zostać menedżerem" 01.05.11, 09:15
        Być może, np. awansować z kasjera na szefa działu mięsnego w supermarkecie. Kierunek ma cholerne znaczenie, często już w ogłoszeniu jest podane jaki ma być. Nawet jeśli nie, to i tak zaproszą na rozmowę tego, który ma najbardziej zbliżone wykształcenie do stanowiska.
        • sselrats Filozof moze zostac conajwyzej architektem 01.05.11, 09:37
          systemow informatycznych.
      • sselrats Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prace 01.05.11, 09:28
        dostaje sie po znajomosci. A ludziska jak nawiedzeni wysylaja po 200 CV zamiast sie podszkolic w robieniu znajomosci.
        • Gość: zuza Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 12:44
          Nie demonizujcie tego kraju.
          Skończyłam fizykę - taki mało praktyczny kierunek. Nie miałam żadnych doświadczeń zawodowych, żadnych znajomości, rodzice też niewiele mogli mi załatwić. Wysłałam 3 CV. Na wszystkie mi odpowiedziano. Wszystkie trzy rozmowy skończyły się propozycją podpisania umowy. Podpisałam tą która się zgłosiła się pierwsza. Pracuję w Krakowie. Pierwsza pensja to 2200 netto. Teraz po półtora roku "dostaję" 4500 brutto i mam stalą umowę. Tak w skrócie wygląda mój życiorys zawodowy. Aha jeszcze jedno studia spędzałam głównie w bibliotekach, a czas wolny w klubach ........ nurkowym i tanecznym. Na życie towarzyski nie było już czasu. Nie wydaje mi się by mój przypadek był jakimś odosobnionym. Znam wielu ludzi o podobnej ścieżce zawodowej jak moja.
          PS W "mojej" firmie jest ok. 50 wolnych miejsc. Firma jest polska. Zajmuje się systemami przetwarzania i przesyłani danych. W mojej ocenie technologicznie jest to poziom światowy.
          • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 13:05
            W mojej ocenie technologicznie jes
            > t to poziom światowy.

            Szkoda tylko że pensje na poziomie Afryki.

            Zdajesz sobie sprawę, że sprzątaczka za granicą zarabia wielokrotnie więcej od Ciebie?



            • Gość: zuza Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 13:26
              Właściwie na taką opinię trudno odpowiedzieć, ale spróbuję.
              Po pierwsze robię to co lubię robić. Wątpię czy sprzątaczka ma takie samo odczucie.
              Po drugie Jestem na początku mojej drogi zawodowej.
              Po trzecie zawodowo bywam za granicą regularnie i doskonale wiem jak tam jest, a to co piszesz nie do końca jest prawdą.
              Po czwarte w firmie z którą współpracujemy proponowano mi pracę za pieniądze o których sprzątaczka nawet marzyć nie może ale "kasa" to nie wszystko. Trzeba na nią uważać bo może zaszkodzić.
              • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 13:53
                W końcu jakaś normalna wypowiedź, to jest taka, która nie jest przepełniona frustracją i cynizmem.
                Porównanie do sprzątaczki na Zachodzie wyssane z palca - kto był ten wie, że praca za stawki minimalne daje podobny standard życia jak w Polsce.

                Mam podobne doświadczenia jak Ty, większość znajomych ma mniej lub bardziej ciekawe prace za podobne pieniędze - oczywiście, takie pensje dotyczą tylko dużych miast. I jest też, tak jak i wszędzie, mała grupa ludzi, którym się udało znaleźć wyjątkowo dobrze płatne i rozwojowe prace. Po prost, niektórzy mają szczęście. Takie życie.
                • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 15:48
                  Fajnie, tyle że w Polsce pracę sprzątaczki dostaje się z polecenia, a ceny wielu produktów są wyższe niż na zachodzie.
                  O gorszej infrastrukturze, i innych aspektach życia(np. 1 basen z prawdziwego zdarzenia w kilkusetysięcznym mieście) nie trzeba wspominać.
                  • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 16:43
                    Jak już wyjedziesz na ten upragniony Zachód, to porównasz sobie ceny dokładnie. Tylko nie zapomnij uwzględnić takich "drobiazgów" jak opieka zdrowotna, dentysta, edukacja, transport, itp.
                    • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 16:44
                      Do dentysty chodzę raz na rok.
                      Jedzenie kupuję codziennie.
                      • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 16:52
                        W ogóle nie rozumiem o co ci chodzi. Mieszkałem w Niemczech i generalnie tam wszystkie produkty w markecie są znacznie droższe niż u nas.
                        Tańszy to może jest cukier i chleb tostowy z Aldi, czyli produkty, na których oszczędzisz śmieszne kwoty.
                        • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 17:06
                          Produkty żywnościowe można bez problemu porównać także online. Ceny są mniejsze.
                          Na ten temat nie warto dyskutować-był wielokrotnie wałkowany, także przez emigrantów z UK i nie ma wątpliwości, że wiele rzeczy jest tańszych w tym spożywcze produkty.
                          • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 17:34
                            Ja mam trochę inne doświadczenia, ale nieważne. Sedno sprawy jest takie, że jeżeli pracujesz za minimalne stawki, to żywność będzie dla ciebie dużym obciążeniem niezależnie od tego gdzie mieszkasz.
                            Chciałem jednak zwrócić uwagę, że koszty życia to nie tylko żywność.
                            • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 20:25
                              Sedno sprawy jest takie, że jeż
                              > eli pracujesz za minimalne stawki, to żywność będzie dla ciebie dużym obciążeni
                              > em niezależnie od tego gdzie mieszkasz.

                              Porównania co do minimalnej pensji i możliwości konsumpcyjnych za nią w Polsce i na Zachodzie były robione wielokrotnie. Nie muszę dodawać z jakim wynikiem.
                              • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 20:49
                                Człowieku, wyjeżdżaj sobie jak najprędzej. Nikt za tobą nie będzie tęsknił. Nie rozumiem tylko jak osoba, która od pół roku biadoli na forum i nie potrafi sobie zorganizować wyjazdu ma sobie poradzić za granicą.

                                Z tego co piszesz to emigrację znasz tylko z opowieści, więc tym bardziej nie rozumiem czemu tak kategorycznie się wypowiadasz o jej zaletach.
                                • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 21:34
                                  i nie potrafi sobie zorganizować wyjazdu ma sobie poradzić za granicą.
                                  Zorganizować sobie potrafię, ale nie mam pieniędzy na wyjazd.
                                  • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 22:07
                                    A wystarczyłoby popracować trochę za te 4,5 tys. brutto, którymi gardzisz, co nie? Do tego skromne życie przez 6 miesięcy i jest kasa na kilka wyjazdów. Ale siedzieć cały dzień na forum.
                                  • Gość: zuza Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 22:10
                                    Odnośnie wcześniejszych komentarzy odnoszących się bezpośrednio do mojego wpisu, to mogę powiedzieć tylko tyle te 3200 które dostaję w zupełności wystarcza mi na normalne życie. Nie mam też poczucia, że jestem wykorzystywana. Nie frustruje mnie to, że mój szef jeździ nowym Lxusem, a ja czteroletnim Yarisem. Zresztą do pracy jeżdżę autobusem lub rowerem. "Ekspertom" od kariery zawodowej mogę powiedzieć tylko tyle, że jeśli pozycji zawodowej nie zbudujesz sobie w Polsce to na emigracji na pewno Ci się to nie uda, no chyba że chodzi o pozycję na przysłowiowym "zmywaku" lub budowie. Poza tym wszystko zależy od tzw. aspiracji życiowych. Jeśli sprowadzić je do pełnej miski, czarnej bemwicy i "tanich dziwek w Amsterdamie" (to cytat), to emigracja jest dobrym pomysłem. Nadajemy "na różnych falach" i trudno będzie nam się porozumieć.
                                    • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 22:28
                                      > Odnośnie wcześniejszych komentarzy odnoszących się bezpośrednio do mojego wpis
                                      > u, to mogę powiedzieć tylko tyle te 3200 które dostaję w zupełności wystarcza m
                                      > i na normalne życie

                                      Rozumiem, że własnego mieszkania uważasz za luksus?O ile nie odziedziczyłaś go po rodzinie, nie stać cię raczej z taką pensją na kupno własnego. Nie mówiąc już o czymś takim jak wycieczka za granicę, wizyty w kinie czy teatrze albo kupno nowego ubrania co rok. Aha-oblicz sobie swoją emeryturę.

                                      Nie mam też poczucia, że jestem wykorzystywana.
                                      Jak już mówiłem, jesteś młoda i dość naiwna, poza tym dopiero zaczynasz pracę. Jest nadzieja że zmądrzejesz.


                                      "Ekspertom" od kariery zawodowej mogę
                                      > powiedzieć tylko tyle, że jeśli pozycji zawodowej nie zbudujesz sobie w Polsce
                                      > to na emigracji na pewno Ci się to nie uda, no chyba że chodzi o pozycję na prz
                                      > ysłowiowym "zmywaku" lub budowie. Poza tym wszystko zależy od tzw. aspiracji ży
                                      > ciowych. Jeśli sprowadzić je do pełnej miski, czarnej bemwicy i "tanich dziw
                                      > ek w Amsterdamie
                                      " (to cytat), to emigracja jest dobrym pomy


                                      W tym fragmencie sama sobie strzeliłaś w stopę. Bo jak osiągnąć te "czarne BMW" bez pozycji zawodowej? Chyba że twierdzisz, że na zachodzie stać na "wakacje w amsterdamie i czarne bmw" bez potrzeby wysokiej pozycji w zawodzie.
                                      W obu przypadkach że życie na zachodzie sie bardziej opłaca....
                                      • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 23:24
                                        "Rozumiem, że własnego mieszkania uważasz za luksus? O ile nie odziedziczyłaś go po rodzinie, nie stać cię raczej z taką pensją na kupno własnego. Nie mówiąc już o czymś takim jak wycieczka za granicę, wizyty w kinie czy teatrze albo kupno nowego ubrania co rok. Aha-oblicz sobie swoją emeryturę."

                                        Jaki ty jesteś głupi! Przecież ona dopiero 1,5 roku pracuje. I skąd to założenie, że każdy ma od razu kupić mieszkanie? Pojedź sobie do tego UK czy Niemiec i zobaczysz ile tam kosztuje mieszkanie i ile trzeba zarabiać, że móc sobie takie kupić. A z takiej pensji na 2 wycieczki w roku można spokojnie odłożyć.
                                        Powiedz w takim razie jaka pensja NA POCZĄTEK byłaby dla ciebie godna?


                                        "Nie mam też poczucia, że jestem wykorzystywana. "
                                        - Jak już mówiłem, jesteś młoda i dość naiwna, poza tym dopiero zaczynasz pracę. Jest nadzieja że zmądrzejesz."

                                        Czyli tak jak ty zamiast zarabiać choćby te 4,5 tys. brutto będzie siedzieć w domu i biadolić na foum? Nazywasz to mądrością?
                                        • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 23:53
                                          Pojedź sobie do tego UK czy Niemiec i
                                          > zobaczysz ile tam kosztuje mieszkanie

                                          W stosunku do zarobków? W UK taniej niż w Polsce. W Niemczech nawet w przeliczeniu na złotówki taniej.Mieszkania w Berlinie są tańsze często od mieszkań w Polsce w miastach takich jak Wrocław.
                                          • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.11, 00:57
                                            W Berlinie, gdzie jest 14% bezrobocia? Dobry wybór, w sam raz dla ciebie.


                                            • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.11, 01:03
                                              Powtarzam pytanie:

                                              Powiedz w takim razie jaka pensja NA POCZĄTEK byłaby dla ciebie godna?
                                      • Gość: zuza Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.11, 00:13
                                        Jednak się nie rozumiemy. Na razie mieszkamy z moim chłopakiem w garsonierze za 1600zł, ale jakoś dziwnie jestem przekonana, że za 3-4 lata będę już w swoim mieszkaniu. Panowie z banku chyba też tak myślą, bo dwóch pofatygowała się do nas osobiście z propozycją kredytu. Co do wyjazdów to też się mylisz. Widziałam Syberię, Kamczatkę (ale tam nie ma ani piwa ani dziwek. "Hotele" są ale zasuwa się od jednego do drugiego na piechotę przez tajgę z plecakiem i sztucerem na plecach), leżałam dwa dni w śniegu pod Aconcaguą, więc nie mów mi, że się nie da.
                                        • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 02.05.11, 00:20
                                          Na razie mieszkamy z moim chłopakiem w garsonierze za 1600zł, ale jakoś dziwnie jestem przekonana, że za 3-4 lata będę już w swoim mieszkaniu. Panowie z banku chyba też tak myślą, bo dwóch pofatygowała się do nas osobiście z propozycją kredytu
                                          Buahaha, oj dziewczyno jesteś rozbrająca.
                                          Nie dość że uważasz że normalne jest mieszkanie w ciasnej klitce z "chłopakiem". Bo oczywiście samodzielnego mieszkania nie wyobrażasz sobie(bo jak przy tak niskich zarobkach), to jeszcze cieszysz się że ktoś ci oferuje kredyt :) O słodka naiwności...

                                          Zaczynam podejrzewać, że twoje posty to prowokacja :D
                                          • Gość: zuza Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.11, 00:43
                                            No tak w Niemczech i tzw. UK mieszkania emigrantom z PL dają natychmiast (no chyba, że ktoś chciałby w Hampstead, to musi poczekać ze dwa miesiące). We Francji trzeba czekać z miesiąc, a w Hiszpanii czy Włoszech trzy do czterech.
                                          • Gość: zuza Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.11, 00:49
                                            Rozmowa z tobą jest raczej bezcelowa. Ktoś Ci wbił w głowę, że coś Ci się należy i chyba umrzesz z takim przeświadczeniem. Tylko jakaś wredna świnia pozbawiała cię słusznie należnych Ci dóbr.
                                            • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.11, 01:05
                                              No pewnie, że mu się należy. On skończył studia humanistyczne i zna angielski ;) Ma 30 lat i żadnego doświadczenia zawodowego, no ale przecież wiadomo, że nie pójdzie do pracy za 4,5 tys. brutto.
                                          • Gość: heh Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 18:38
                                            rozmowa wprawdzie była miesiąc temu, ale chciałem coś napisać.

                                            rabart, czy ty jesteś chory umysłowo? Przecież ona zbiła wszystkie twoje argumenty, jeździ na wycieczki zagraniczne, rozgląda się za mieszkaniem, ma samochód, żyje normalnie. Jak na zachodzie.

                                            A ty się z niej śmiejesz, że nie ma jeszcze mieszkania? Poradzi sobie bez problemu! Przecież to argumenty typu: czemu jeszcze na księżycu nie byłeś? Ci z zachodu już byli :) Robisz tylko z siebie głupka.

                                            To raczej ty tu nie znasz realiów, a robisz z siebie zwykłego zakompleksionego głupka. Moi rodzice mieli 5 lat temu w sumie 2700 brutto, a starczyło na wakacje co roku, samochód, studia dla mnie i mojego brata. Jedzenia nie brakowało, żyliśmy jak każda inna normalna rodzina w mojej rodzinnej wiosce.

                                            Aż tu nagle jakiś chory umysłowo debil wmawia mi, że jest gorzej niż w somalii czy meksyku. No ręce opadają.

                                            Gdyby było gorzej, to właśnie żebrałbyś pod centralnym, na pewno nie siedziałbyś w ciepłym mieszkaniu dokarmiany przez rodziców.
              • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 15:52
                > Po pierwsze robię to co lubię robić. Wątpię czy sprzątaczka ma takie samo odczu
                > cie.

                Dlaczego sprzątaczka miałaby nie odczuwać przyjemności z dobrze wykonanej pracy?

                > Po drugie Jestem na początku mojej drogi zawodowej.
                Co widać po naiwnych wypowiedziach.

                Po trzecie zawodowo bywam za granicą regularnie i doskonale wiem jak tam jest,
                Szkoda, że te 2mln Polaków nie ma takiej świadomości i nie wraca do raju jakim jest nasz cudowny kraj z cenami wyższymi od zachodnich kosztami pracy wyższymi jednie 10-15% od tych w Afryce Płn...

                Po czwarte w firmie z którą współpracujemy proponowano mi pracę za pieniądze o
                > których sprzątaczka nawet marzyć nie może ale "kasa" to nie wszystko. Trzeba na
                > nią uważać bo może zaszkodzić.

                Urocze. Pogratuluj ode mnie swojej firmie za skuteczne pranie mózgu pracownikom :)
                Ale jak sama powiedziałaś, dopiero zaczynasz pracować, jest szansa że to się zmieni :)
            • 1stanczyk "że sprzątaczka za granicą zarabia wielokrotnie wi 01.05.11, 18:46
              "że sprzątaczka za granicą zarabia wielokrotnie więcej od Ciebie?"

              Po pierwsze gó... prawda a po drugie (pisałem poniżej): wszelkie porównywania tego jak jest w naszym kraju z krajami zachodnimi jest świadectwem paraliżu umysłowego !
              • Gość: zxcv Re: "że sprzątaczka za granicą zarabia wielokrotn IP: 195.82.180.* 01.05.11, 19:31
                Niby czemu? Polak potrzebuje mniej jedzenia czy jak?
                • 1stanczyk "Polak potrzebuje mniej jedzenia czy jak?" 01.05.11, 20:35
                  Samo pytanie dyskredytuje: bo my jesteśmy na dorobku, bo nas na to nie stać, bo przez wieki byliśmy wyzyskiwanym przez zaborców namiestnictwem, bo ominął nas w tamtym okresie kolonialny rabunkowy dobrobyt zachodu (nie wspominając już o niewolniczym) , bo nieomal ominął nas kapitalistyczny wyzysk 6 dni pracy w tygodniu po dwanaście godzin dziennie bez żadnego ubezpieczenia i urlopu, bo przegraliśmy kiedyś naszą suwerenność i później ostatnią wojnę, bo po wojnie sowieccy "komuniści" naszym kraju najzwyczajniej kupowali w pierwszej fazie jeśli nie poparcie to obojętność większości, tej dzisiejszej roszczeniowej, "rewolucyjnie" kradzionym prawowitym właścicielom mieniem przyzwyczajając niezliczone rzesze prostaków i ich potomków do szmatławej łatwizny, która dzisiaj u ich potomków jest w naszym kraju widoczna jak na dłoni i którą skrywają za debilnymi pytaniami o jedzenie.

                  Kolejną fazą kupowania była "dyktatura proletariatu" któremu średnio w wielkich zakładach stoczniach czy kopalniach powodziło się znacznie lepiej ,niż komukolwiek innemu w naszym kraju.
                  Jest jak było, i jak sie okazuje nie dotyczy to tylko "proletariatu", im więcej dostawali i dostają za darmo tym większe mieli i jak się okazuje mają dzisiaj roszczenia!!

                  Obecna sytuacja naszego przemysłu wydobywczego w którym zarobki są średnio pewnie dwukrotnie wyższe od średniej krajowej jest tego najlepszym świadectwem !

                  Nie wspominając już o dwudziestoletnich rządach w naszym kraju postokrągłostołowych upośledzonych umysłowo debilów wyrosłych, jak większość obecnego naszego sekciarsko-watykańskiego półświatka półinteligentów, ze szmatławego PRL-owskiego awansu społecznego !

                  Re: "że sprzątaczka za granicą zarabia wielokrotn
                  • rabart Re: "Polak potrzebuje mniej jedzenia czy jak?" 01.05.11, 21:40
                    Nie obchodzą mnie te wymówki.
                    Nikt nie ma obowiązku żyć w tym kraju.
                    Co do twoich propagandowych tekst to pominę milczeniem, widać solidną neoliberalną indoktrynację i zaślepienie.
                    • Gość: najmądrzejszy Re: "Polak potrzebuje mniej jedzenia czy jak?" IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 23:35
                      A twoja propaganda to bezgraniczna wiara w to, że na tym mitycznym Zachodzie to jest tylko lepiej i tylko emigracja rozwiąże twoje problemy.

                      Uważasz się za człowieka wykształconego i inteligentnego, powiedz jak będziesz się czuł w wieku 30 lat sprzedając kanapki lub rozwozić lóżka?



                      • rabart Re: "Polak potrzebuje mniej jedzenia czy jak?" 01.05.11, 23:44
                        Uważasz się za człowieka wykształconego i inteligentnego, powiedz jak będziesz
                        > się czuł w wieku 30 lat sprzedając kanapki lub rozwozić lóżka?
                        >

                        Na pewno lepiej niż pracując jako akwizytor czy PH'owiec w Polsce.
                        A poza tym mam 30lat :)
                        • Gość: najmądrzejszy Re: "Polak potrzebuje mniej jedzenia czy jak?" IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.11, 01:01
                          O matko boska! 30 letni facet nie może skombinować od roku kasy na bilet? Masz zaradność na poziomie dziecka.
                  • Gość: podatnik Re: "Polak potrzebuje mniej jedzenia czy jak?" IP: *.uznam.net.pl 01.05.11, 21:52
                    1stanczyk napisał:

                    > Samo pytanie dyskredytuje: bo my jesteśmy na dorobku, bo nas na to nie stać, bo
                    > przez wieki byliśmy wyzyskiwanym przez zaborców namiestnictwem,

                    Jakie "wieki"? Nie znasz historii? W zaborze niemieckim żyło się lepiej niż w wolnej Polsce, powstawała prawdziwa infrastruktura i przemysł, na tworzenie czego polscy pankowie nie mieli nigdy ochoty i wiedzy.

                    > bo ominął nas
                    > w tamtym okresie kolonialny rabunkowy dobrobyt zachodu (nie wspominając już o n
                    > iewolniczym) ,

                    Nie wszystkie państwa zachodu wzbogaciły się na "rabunku". Polska też korzystała z niewolniczej pracy polskiego chłopstwa przez wieki. I co? Wielkie "żawno" z krzyżem na szczycie.

                    > bo nieomal ominął nas kapitalistyczny wyzysk 6 dni pracy w tygod
                    > niu po dwanaście godzin dziennie bez żadnego ubezpieczenia i urlopu,

                    Nie ominął, tylko przyszedł później, właśnie teraz w epoce kościelnej.

                    > bo przegra
                    > liśmy kiedyś naszą suwerenność i później ostatnią wojnę, bo po wojnie sowieccy
                    > "komuniści" naszym kraju najzwyczajniej kupowali w pierwszej fazie jeśli nie
                    > poparcie to obojętność większości, tej dzisiejszej roszczeniowej, "rewolucyjnie
                    > " kradzionym prawowitym właścicielom mieniem przyzwyczajając niezliczone rzesze
                    > prostaków i ich potomków do szmatławej łatwizny, która dzisiaj u ich potomków
                    > jest w naszym kraju widoczna jak na dłoni i którą skrywają za debilnymi pytania
                    > mi o jedzenie.

                    Pankowie woleliby aby chłopstwo siedziało cicho w czworakach i umierało na przednówku, bo tak było zawsze i pankom było dobrze. "Sowieccy komuniści" zrobili źle szlachcie i kościołowi i bardzo poprawili los Polaków. Wiem, że szlachcie i księżom to się bardzo nie podoba i właśnie trwa proces wpędzania poddanych na powrót do czworaków. Podłe i to łajdackie. Wierzę, że Polacy nie dadzą się znów wziąć pod but katolickim pankom i wpędzić na powrót do średniowiecza. Nie te czasy!
                  • Gość: zxcv Re: "Polak potrzebuje mniej jedzenia czy jak?" IP: 195.82.180.* 01.05.11, 22:09
                    Jedno pytanie - które to już pokolenie się dorabia? Kiedy to dorabianie się skończy? Ile jeszcze pokoleń będzie musiało zaczynać od zera, zamiast pomnażać dobrobyt (zarobki, majątek) ich rodziców?

                    Socjalizm budowały przynajmniej cztery pokolenia (też byliśmy na dorobku więc bieda była). Teraz budujemy kapitalizm i wmawia się nam to samo, czy skończy się jak z socjalizmem?
                    • 1stanczyk "czy skończy się jak z socjalizmem?" 01.05.11, 23:42
                      To jest właśnie to dobre pytanie

                      Niemcy, RFN po przegranej wojnie, po stratach ludnościowych liczonych w milionach, po przemieszczeniach wojennych i utracie niemałej części ludności i terytorium na rzecz NRD, czyli z mniej więcej w naszej powojennej sytuacji w ciągu dwudziestu lat byli już dynamicznie rozwijającym się krajem ściągającym zewsząd emigracje, nawet (bo przecież to byli ich niedawni oprawcy) tą naszą żydowską z 1968.

                      My dwadzieścia lat temu zaczynaliśmy, jaka by była sytuacja (a było tylko 40 mld $ długów; tyle właśnie warcholskie i złodziejskie postokrągłostołowe pokolenie "zrobiło" przez ostatni rok) to i tak od stanu o niebo lepszego od tamtego powojennego niemieckiego.

                      I gdzie, po dwudziestu latach rządów postokrągłostołowych odmóżdżonych durniów dzisiaj jesteśmy ?

                      250 mld $ długów (których obsługa kosztuje 10 mld $ rocznie) pewnie niedługo przekroczymy dwa miliony emigracji (z racji na oficjalne możliwości pracy w Niemczech od maja).

                      Oto są "sukcesy" naszych "obalaczy komuny", którzy jak się okazało po dwudziestu latach rządów nic więcej nie potrafią oprócz przypisywania sobie najczęściej nie swoich zasług, i "patriotycznie" wyszczekanego zwykłego złodziejstwa i szabrownictwa !

                      Nie ma komuny, jest bardziej gorsza niż lepsza demokracja, jest bardziej lub mniej wolny rynek a bezprawie, złodziejstwo i burdel jaki był w PRL-u taki jest obecnie jedynie poszerzony o panoszącą się wszędzie, będącą państwem w państwie, watykańską administracje w naszym kraju opłacaną z naszych podatków.

                      Wnioski nasuwają się same: nasz nie tak przecież dawny upadek państwowy i narodowy nie był przypadkiem, nie był spowodowany ekspansjonizmem naszych sąsiadów a wynikał jedynie z tego, że nie potrafimy na tyle dobrze rządzić się u siebie sami by moc skutecznie rywalizować by zagwarantować naszemu krajowi, naszemu państwu utracone, wydaje się bezpowrotnie, miejsce wśród narodów Europy.

                      "które to już pokolenie się dorabia?"

                      Dorabia ?

                      Jeśli "dorabianiem" się nazywa się powszechne w kraju szabrownictwo, złodziejstwo, "patriotyczne" wyszczekaniem debilów, nieogarnięte bezmózgowie, warcholstwo, sekciarsko-watykańskie wstecznictwo, nieodpowiedzialność, pajacowanie półgłówków to rzeczywiście mamy już kolejne być pokolenie, które się "dorabia" (generalnie okradając jeśli nie siebie wzajemnie to swoje dzieci i wnuki) !

                      Re: "Polak potrzebuje mniej jedzenia czy jak?"
                  • Gość: gośc portalu Re: "Polak potrzebuje mniej jedzenia czy jak?" IP: 62.233.228.* 06.05.11, 10:12
                    Stańczyk - durne wymówki nijak sie mające do rzeczywistości. Mozna wskazać wiele państw w Europie mających równie "pod górę" w ciągu ostatnich 2000 lat. A Włochom to nawet imperium całe upadło! :lol:

                    Przy tym tylez nieprawdziwe. Wyzysk dzikiego kapitalizmu rodem z XiXw. wcale nas nie ominął. Miał się bardzo dobrze i długo - zapewne o rewolucji 1905 roku w Królestwie Polskim nie słyszałeś wszystkiego.
              • rabart Re: "że sprzątaczka za granicą zarabia wielokrotn 01.05.11, 20:21
                wszelkie porównywania tego jak jest w naszym kraju z krajami zachodnimi jest świadectwem paraliżu umysłowego !

                Widocznie te 2mln co porównały i wybrały lepsze życie były sparaliżowane...
                Kogo próbujesz oszukać...
                • Gość: najmądrzejszy Re: "że sprzątaczka za granicą zarabia wielokrotn IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 20:54
                  Ty naprawdę taki jesteś czy tylko udajesz?
                  Wyjaśnia się tobie jak krowie na miedzy bezsens porównywania polskiego rynku pracy do zachodniego, a ty dalej swoje.
                  • rabart Re: "że sprzątaczka za granicą zarabia wielokrotn 01.05.11, 21:33
                    > Wyjaśnia się tobie jak krowie na miedzy bezsens porównywania polskiego rynku pr
                    > acy do zachodniego, a ty dalej swoje.

                    Oraz 2mln innych którzy "bezsensownie" porównali.
          • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 15:57
            Teraz po półtora roku "dostaję" 4500 brutto i mam stalą umowę.
            4500 brutto? To zaledwie 3200 netto. Średnia cena wynajmu kawalerki to 1200-1500 złotych plus opłaty.
            Także około połowy zapłacisz za samo wynajęcie miejsca do spania.
            Dodajmy do tego wydatki na jedzenie. 600-800 złotych. Dodajmy do tego wydatki na transport(mniewam, że na kupno samochodu i jego utrzymanie raczej cię nie stać, prawda?), telefon, internet....
            Nie zarabiasz wcale tak dobrze...

            I jeszcze ten naiwny zachwyt "mam stałą umowę". Tak jakby pracodawca zrobił ci łaskę czymś co powinno być standardem.
            • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 16:32
              I uważasz, że na początku kariery to zbyt małe pieniądze?

              Zejdź na ziemię w końcu, to może znajdziesz jakieś zatrudnienie.

              Aha, uzbierałeś już na bilet?
              • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 16:38
                Pisanie z tobą jest bezproduktywne, bo ty cały czas piszesz to samo po 3 razy dziennie.

                Ja z takiej kwoty mogę zaoszczędzić przynajmniej 1000 zł mieszkając w W-wie, moi znajomi podobnie. No, ale ja nie wydaję po 800 zł(!) na jedzenie.
                • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 16:43
                  > Ja z takiej kwoty mogę zaoszczędzić przynajmniej 1000 zł
                  Wow, około 200 euro. Żyjąc w kraju o gorszej infrastrukturze, niższym poziomie życia i wyższych cenach. Biję brawo z podziwu nad twoim sukcesem.
                  • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 16:55
                    Skąd się biorą te debilne porównania do gospodarek znacznie bardziej rozwiniętych?

                    Jak chcesz brzmieć jeszcze bardziej dramatycznie, to porównaj to do kosztów życia np. w Dubaju.
                    • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 17:08
                      Dubaj nie leży w UE.
                      Aczkolwiek znam takich co i do Dubaju wyjechali za pracą.
                      • Gość: heh Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 18:44
                        cyniczny debil.

                        Uzbierałeś już na bilet? Przez całe twoje bezrobocie pierwszy lepszy okoliczny żul by uzbierał na wyjazd odmawiając sobie tanich win :)

                        A przeliczanie 1000pln - 250EUR jest tak sensowne jak szukanie dla ciebie pracy. Czyli bezsensowne.
              • Gość: aa Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.szczecin.mm.pl 01.05.11, 16:41
                3200 netto to jest nawet nie 1000 euro netto, uwazasz ze to duze pieniadze nawet na poczatku kariery? ludziom w polsce wmowiono, ze musza malo zarabiac bo sa na poczatku kariery np.. co jest bzdura moim zdaniem - i co taki ktos laskawie ma czekac pare lat na wieksza pensje ? :) lepiej wyjechac na zachod
                • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 16:48
                  I mam rozumieć, że jako sprzątaczka na tym Zachodzie to zarobisz więcej niż 1000 euro netto?

                  Piszemy o polskich warunkach, więc po co te debilne porównania z Zachodem, który jest o kilka dekad w rozwoju przed nami?

                  ":) lepiej wyjechac na zachod" - zależy dla kogo
                  • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 17:07
                    > Piszemy o polskich warunkach, więc po co te debilne porównania z Zachodem, któr
                    > y jest o kilka dekad w rozwoju przed nami?

                    Dlatego mój drogi, że od Zachodu nie oddziela nas mur, i każdy mający jakieś środki finansowe może tam wyjechać i spokojnie zarabiać więcej, żyjąć na wyższym poziomie.
                    Nie ma żadnych argumentów za zostaniem w Polsce.
                    • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 17:16
                      Jeżeli twój jedyny cel życia to "zarabiać więcej", to masz rację.
                      Większość ludzi nie podziela jednak twojego zdania, bo większość nie wyjechała.

                      Zresztą niedługo sam pojedziesz na ten Zachód i zobaczysz, że nie jest tak różowo jak to przedstawiasz.

                      Zauważ, że Polska się rozwija, pensje od 10 lat ciągle rosną i w niektórych zawodach są już porównywalne do zachodnich.
                      • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 17:31
                        > Jeżeli twój jedyny cel życia to "zarabiać więcej", to masz rację.
                        Owszem, chcę zarabiać więcej niż 0 złotych ;]


                        > Zresztą niedługo sam pojedziesz na ten Zachód i zobaczysz, że nie jest tak różo
                        > wo jak to przedstawiasz.

                        Nikt nie twierdzi, że jest różowo. Wystarczy że jest lepiej niż w Polsce.


                        > Większość ludzi nie podziela jednak twojego zdania, bo większość nie wyjechała.

                        Nie każdy ma odwagę lub siłę by zmieniać swoje życie. To że większość nie wyjechała nie oznacza że większość ma się dobrze.


                        > Zauważ, że Polska się rozwija, pensje od 10 lat ciągle rosną i
                        Tak samo Afryka się rozwija i pensję rosną. Co nie znaczy że fajnie tam żyć.


                        w niektórych zawodach są już porównywalne do zachodnich.
                        Wow. Co za sukces, że paru kolesiów w spółkach zarabia więcej od reszty w Polsce. Naprawdę wielkie osięgnięcie.
                        Zdradzę ci tajemnicę-na zachodzie pensje są zachodnie.

                        Ale spoko kontynuj, te twoje teksty przypominają mi propagandę z PRL'u :)

                        • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 17:50
                          "w niektórych zawodach są już porównywalne do zachodnich.
                          Wow. Co za sukces, że paru kolesiów w spółkach zarabia więcej od reszty w Polsce. Naprawdę wielkie osięgnięcie. Zdradzę ci tajemnicę-na zachodzie pensje są zachodnie. "

                          Bez przesady. Nie mierz wszystkich swoją miarą.

                          Oj, coś czuję, że czeka ciebie zimny prysznic na tym Zachodzie.
                          • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 18:06
                            Dobrze, że w Polsce mam drinki na ulicach i czekoladowe muffinki rozdawane przez członków partii wyborcom.
                        • Gość: heh Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 18:47
                          > Owszem, chcę zarabiać więcej niż 0 złotych ;]
                          kłamiesz pajacu, ty nawet na ogłoszenia wyszukane tobie przez innych nie odpowiadasz.

                          > Ale spoko kontynuj, te twoje teksty przypominają mi propagandę z PRL'u
                          za to wszystkie twoje wypowiedzi wskazują tylko na głęboką chorobę umysłową bądź jawne trolowanie.
                      • Gość: zxcv buahahahaha jakiś przykład? IP: 195.82.180.* 01.05.11, 19:40
                        > Zauważ, że Polska się rozwija, pensje od 10 lat ciągle rosną i w niektórych zaw
                        > odach są już porównywalne do zachodnich

                        Może jeszcze podaj jakiś przykład konkretny? Tylko poproszę zarobki spoza Warszawy bo jednak większość Polaków żyje 'na prowincji' (czyt. poza stolicą).

                        • Gość: najmądrzejszy Re: buahahahaha jakiś przykład? IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 20:39
                          Ja w W-wie akurat mieszkam ;), ale swój pierwszy rok pracy zawodowej spędziłem w Łodzi i właśnie policzyłem, że razem z premią to zarabiałem tam ponad 16 tys. miesięcznie.
                          Opłacało mi się wyjeżdżać?
                          • Gość: zxcv Re: buahahahaha jakiś przykład? IP: 195.82.180.* 01.05.11, 21:47
                            Gość portalu: najmądrzejszy napisał(a):

                            > Ja w W-wie akurat mieszkam ;)

                            No popatrz - przeczucie ? ;)

                            ale swój pierwszy rok pracy zawodowej spędziłem
                            > w Łodzi i właśnie policzyłem, że razem z premią to zarabiałem tam ponad 16 tys.
                            > miesięcznie.

                            No to gratuluję bardzo tyle, że to raczej wyjątek, a nie reguła. Mówiąc "konkretny przykład" miałem na myśli stanowisko (bo o tym rozmawiamy), a nie to ile akurat Ty zarabiasz. No i przyznaj szczerze ile tej premii jest (bo premia dzisiaj jest jutro nie ma) i czy to brutto czy netto.
                            • Gość: najmądrzejszy Re: buahahahaha jakiś przykład? IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 22:17
                              Mój przypadek jest rzeczywiście wyjątkowy, ale co to za znaczenie brutto czy netto dla ciebie? Jak napiszę, że brutto to napiszesz, że za mało?
                  • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 17:09
                    > ":) lepiej wyjechac na zachod" - zależy dla kogo
                    Dla ludzi którzy oparli swoje zycie na układach, kolesiostwu i korupcji-na pewno nie.
                    Na szczęscie z czasem i emigracją to na czym stoją-czyli wyzysk społeczeństwa będzie się kończył.
                    • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 17:23
                      Twoje postrzeganie rzeczywistości zdradza objawy paranoii albo totalnej deperacji.
                      • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 17:32
                        Urocze-ktoś kto nie wierzy w "Zieloną Wyspę Tuska" jest chory-przerabili to już w ZSRR ;)
                        • Gość: najmądrzejszy Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 18:26
                          Nie obchodzi mnie czy nazwiesz to Zieloną, Czerwoną czy jakąś inną wyspą. Dobry pomysł, że wyjedziesz - będzie jednego frustrata mniej.
                          • rabart Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac 01.05.11, 20:26
                            Nie wierzący w bajeczki o "Zielonej Wyspie"=frustrat.
                            Dobre, prawie jak "karły reakcji".
                            • Gość: heh Re: Az trudno uwierzyc. Wiadomo, ze w Polsce prac IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 18:52
                              > Nie wierzący w bajeczki o "Zielonej Wyspie"=frustrat.

                              tak, tak, lepiej wyśmiewać miliony polaków, którym we własnym kraju żyje się dobrze.

                              Jesteś hipokrytą. Zwariowałeś od siedzenia w domu. Diagnoza jest dobrze postawiona, wystarczy porównać cię z wszystkimi, którzy wszędzie węszyli spisek i widzieli świat tylko w czarnych barwach.

                              Jesteś nieudacznikiem i po prostu wylewasz żale, ale przecież tak wygodniej, przynajmniej masz usprawiedliwienie dla swojego nieudacznictwa.
      • Gość: Andrew Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 09:30
        w niektórych przypadkach pracodawcy wola mieć zaufanych pracowników, bo dziś róznie to bywa wśrod ludzi młodych. Chcieliby dużo zarobić, ale za nic
        Ale nie we wszystkich przepadkach tak jest. To, że pracodawcy dziś mają aż za dobrze, to sam się przekonalem na własnej skórze
      • Gość: Dies irae Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze "st... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.11, 10:05
        Rodacy
        Nasz kraj upada,nasz kraj nas nie chce.
        Jeżeli jedynym wyjściem dla nas jest praca na obczyźnie,dobrze i trud ten podejmę.Lecz Polsko wiedz jedno,gdy wezwiesz me imię,ja przymknę uszy,nie będę Cię słyszał.
        Chylę czoła przed tymi,co wyjechali i wyjeżdżać będą,wszak nie jedną ofiarę ponieść musicie.Obroną Waszą przed zapomnieniem,jest rodzina Twoja,o której pamiętać musicie.I gdy przyjdzie Ci skonać na obcej ziemi,wykrzyć z piersi formułę pradawną non omnis moriar...
        • Gość: DNA Re: Zwierzenia rekrutera, czyli skąd się bierze " IP: *.bb.dnainternet.fi 01.05.11, 16:27
          Zdrowaś mario łaskiś pelna....
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka