Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dawny kolega ze studiow

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.11, 15:46
    jest obecnie dyrektorem salonu samochodowego, dostal prace po ojcu.
    Na studiach wyroznial sie imprezowaniem i poprawianiem egzaminow w ostatnim mozliwym terminie.

    I don't want to sound like Rabart, ale to tylko pokazuje, jak powszechne w naszym kraju jest otrzymywanie pracy po znajomosci.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Mylton Frydman Re: Dawny kolega ze studiow IP: *.echostar.pl 14.06.11, 15:47
        A to salon jego ojca?
        • Gość: bezrobotny Re: Dawny kolega ze studiow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.11, 15:50
          Gość portalu: Mylton Frydman napisał(a):

          > A to salon jego ojca?

          nie chce sklamac a nie znam szczegolow
          nie byl to moj dobry kolega
          • Gość: Wiktor Re: Dawny kolega ze studiow IP: *.acn.waw.pl 14.06.11, 21:39
            Niestety zazwyczaj pracę znajduje się po znajomości. Co by nie mówić to wszędzie tak jest czy to w Polsce czy na zachodzie. Ale i tak warto próbować, znalazłem fajne rady jak napisać dobre CV czy przygotować się na rozmowę kwalifikacyjną
      • pajacykotusk26 KURW...jakbym prowadzil wlasny salon, to tez bym 14.06.11, 15:50
        synowi go zostawil.
        przeciez nie zaproponuje koledze syna ze studiow, ktory ma rodzicow z wyzszym wyksztalceniem i zna angielski.

        kolega mial szczescie i tyle.
        • Gość: bezrobotny Re: KURW...jakbym prowadzil wlasny salon, to tez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.11, 15:53
          pajacykotusk26 napisał:

          > kolega mial szczescie i tyle.

          a no wlasnie
          jedni maja szczescie, inni nie

          tylko potem nie wmawiajcie mi na forum, ze jak nie mam pracy, to znaczy, ze dostali ja LEPSI ode mnie, wiec suma sumarum ja jestem do niczego
          • pajacykotusk26 ile trzeba ci tluc do glowy, ze... 14.06.11, 16:00
            fakt posiadania pracy, posiadania fajnej pracy, zarabiania kasy...wynika z miksu wileu czynnikow: wyksztalcenia, sprytu, zdolnosci, znajomosci, zwyklego fuksa itd. -

            to wlasnie ty p.....sz caly czas o iq i znajomosci angielskiego
          • annajustyna Re: KURW...jakbym prowadzil wlasny salon, to tez 14.06.11, 16:03
            Facet, zrozum w koncu, ze szczescie jest potrzebne zawsze i wszedzie! Ja mam kolezanke, ktora studiowala niemiecki i wloski (w Niemczech byly te studia, a sama pochodzi z Wloch, wiec tak jakbym ja polski i niemiecki studiowala) i ma lepsze stanowisko w administracji ode mnie, choc ja po niemieckim prawie i administracji jestem! I co? Miala laska szczescie, a przede wszystkim ma juz odchowanych synow, a ja nie (bardzo wazne kryterium nie tylko jak widac w Polsce).
          • Gość: Mylton Frydman Szczęście IP: *.echostar.pl 14.06.11, 16:31
            Co do szczęścia. Byłem kiedyś na wykładzie pana Kulczyka. Opowiadał o spotkaniu z kimś z dużej amerykańskiej firmy (nie pamiętam co to było - GM, IBM? nie wiem).
            Poszukiwali kandydata na jakieś wysokie, ważne stanowisko. Wyselekcjonowano grupę bardzo mocnych kandydatów (tak, że trudno było między nimi wybierać). Przyszedł prezes, wziął połowę kupki i wrzucił ją do kosza.
            "Jeśli ktoś chce być u nas dyrektorem, to musi też mieć szczęście."
            • rabart Re: Szczęście 14.06.11, 20:46
              Byłem kiedyś na wykładzie pana Kulczyka
              ludzie.wprost.pl/sylwetka/Jan-Kulczyk/
              Ojciec, Henryk, założył po wojnie trzy firmy, a kiedy wszystkie zostały znacjonalizowane, wyemigrował w 1956 r. do Niemiec. Tam otworzył i z powodzeniem prowadził kolejną firmę. To on - jak mówi Jan Kulczyk - podarował mu pierwszy milion dolarów, za który w 1981 roku założył polonijną firmę handlową - Interkulpol.

              Za milion dolarów też bym sobie ułożył życie.
              • Gość: mr Re: Szczęście IP: *.net-serwis.pl 14.06.11, 21:38
                rabart napisał:
                > Za milion dolarów też bym sobie ułożył życie.
                po pierwsze byś sobie nie ułożył,
                jak człowiek nie umie zarabiać to te ten milion zamieni się błyskawicznie w tysiąc

                po drugie ten człowiek z miliona zrobił miliardy, nie wnikam w jakim stylu

                coś tam jesz więc zakładam, że 100 PLN czasem masz
                jak to takie proste to zamien 100 na 1000 a to potem na 1m i tak dalej

                M
                • rabart Re: Szczęście 14.06.11, 21:46
                  > po pierwsze byś sobie nie ułożył,

                  Po pierwsze bym sobie ułożył. Akurat mln dolarów to suma którą można bezpiecznie zainwestowac w inwestycjie pozwalające na przetrwanie.

                  > po drugie ten człowiek z miliona zrobił miliardy, nie wnikam w jakim stylu
                  Hehe, może sprecyzujesz? :)

                  > coś tam jesz więc zakładam, że 100 PLN czasem masz
                  Jem to co da mi rodzina. Nie posiadam 100 złotych.
                  • Gość: heh Re: Szczęście IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.11, 21:59
                    30 letni bachor... Śmiało można powiedzieć, że rozpieszczony jesteś - a jest to bez wątpienia groteskowe :)

                    Mowienie, że w dzisiejszych czasach nie potrafisz odłożyć nawet takiej sumy, pokazuje jak bardzo żałosnym człowiekiem jesteś.
                    • rabart Re: Szczęście 14.06.11, 22:56
                      > Mowienie, że w dzisiejszych czasach nie potrafisz odłożyć nawet takiej sumy
                      W czasach ponad 2mln bezrobocia (de fakto 4mln biorąc pod uwagę emigrantów) i czasach gdy praca jest traktowana jak dobro luksusowe niczym mercedes?
                      • studenckiefinanse Re: Szczęście 14.06.11, 23:02
                        W czasach globalizacji masz tak duże możliwości zarabiania, jakich nie miały wcześniejsze pokolenia.
                        • rabart Re: Szczęście 14.06.11, 23:36
                          Co to za idiotyczny slogan rodem z jakiegoś propagandowego kursiku ze szkoły marketingu w Cegłowie Dolnym?
                          W tej erze globalizacji masz największe bezrobocie od dekad.
                          • studenckiefinanse Re: Szczęście 14.06.11, 23:42
                            To nie slogan, to fakty. Nie mam bogatych i ustosunkowanych rodziców, , ba! nawet angielskiego nie znam biegle, a jestem w stanie bez żadnych znajomości utrzymywać się tylko dzięki temu, że mam dostęp do netu i może zarabiać sięgając dalej, niż moje miasto.
                            • rabart Re: Szczęście 14.06.11, 23:44
                              To nie slogan, to fakty.
                              To fakty, nie slogan.
                              nie mam bogatych i ustosunkowanych rodziców
                              Ale "netłorkink" jest ok?

                              jestem w stanie bez żadnych znajomości utrzy
                              > mywać się tylko dzięki temu, że mam dostęp do netu i może zarabiać sięgając dal
                              > ej, niż moje miasto.

                              Och nie. Nawiedzony od MLM wrócił chyba...
                              • studenckiefinanse Re: Szczęście 14.06.11, 23:46
                                Pomyłka. Nigdy w życiu nie miałam nic wspólnego z MLM. Z prostej przyczyny - nie stać mnie na niepewne przedsięwzięcia i czekanie na wzięte z kosmosu zyski. W dodatku nie mam takiego luksusu jak Ty i bezrobotny - mnie rodzice nie mogą utrzymywać.
                  • Gość: Janek Re: Szczęście IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.11, 22:02
                    > Po pierwsze bym sobie ułożył.

                    Jasne, to oczywiste. Mówi to gość, który nie potrafi 100 PLN zdobyć. Żałosne.

                    A po drugie, zawsze możesz być jak Kulczyka ojciec. Jemu nikt miliona nie dał :) Ale rozumiem, dla ciebie jest to za duża abstrakcja. Ale jak to, dorobił się, od zera, bez znajomości? Nie może być :)
                    • rabart Re: Szczęście 14.06.11, 22:58
                      Widzę że dla ciebie osoby ubogie są "żałosne". No cóż, taka mentalność nie jest zaskoczeniem.


                      > A po drugie, zawsze możesz być jak Kulczyka ojciec. Jemu nikt miliona nie dał
                      Może miliona nie, ale majątek chyba tak, polecam nauczyć się czytać:
                      Jego dziadek, Władysław, prowadził w latach 30. XX wieku dom handlujący artykułami rolnymi w Wałdowie koło Sępólna Krajeńskiego.

                      Ale jak to, dorobił się,
                      > od zera, bez znajomości?

                      A czy Kulczyk dorobił się od zera i bez znajomości?
              • Gość: Mylton Frydman Re: Szczęście IP: *.echostar.pl 14.06.11, 22:18
                Akurat każdy kto interesuje się tym tematem wie, że pierwszego miliona sam nie zarobił.

                Jak sam piszesz, za milion dolarów ułożyłbyś sobie życie. Czyli pewnie wsadziłbyś te pieniądze na jakąś lokatę i wiódł życie rentiera, plasując się gdzieś po środku klasy średniej (wtedy milion dolarów miał dużo większą siłę nabywczą niż obecnie).
                A on zdecydował się wziąć życie w swoje ręce i za te pieniądze założyć firmę (która teoretycznie mogłaby zbankrutować).
                Ot, taka różnica w podejściu.
                Zresztą jak już sięgnąłeś do sylwetki Kulczyka, to poczytaj biografie innych polskich milionerów/miliarderów. Albo też zagranicznych.

                Na świecie milionerów jest więcej niż Australijczyków. Mniej niż 15% (chyba) z nich otrzymało fortunę w spadku. 43% zaczynało właściwie od zera (mówimy tu o dolarowych milionerach).
                Czy te liczby nie przemawiają do Ciebie?

                Co do 100 złotych, to nie pisałbym o tym, bo to trochę wstyd.
                Nie wiem, czy zdałbym w tym momencie CAE na A (pewnie nie), ale posługując się jedynie znajomością angielskiego, bez problemu w ciągu tygodnia zgromadziłbym (co najmniej) taką kwotę, nie pracując fizycznie.
                Jednak pokazuje tu jak bardzo niezaradny jesteś.
                • Gość: mr Re: Szczęście IP: *.net-serwis.pl 14.06.11, 22:49
                  stary,

                  nie da się w Polsce "nie zarobić" 100 PLN w skończonym czasie
                  można sprzątnąć komuś mieszkanie, podwórko, dać korepetycje, poszukać butelek, złomu, pomalować pokój, popilnować dziecka

                  resztę powiedzieli poprzednicy

                  btw. 1m jako rentier to jak chcesz bezpiecznie to daje mniej niż średnia krajowa
                  i jak słusznie zauważył Mylton Frydman kiedyś było to dużo więcej, więc w przyszłości jest szansa że mniej
                  • rabart Re: Szczęście 14.06.11, 23:04
                    nie da się w Polsce "nie zarobić" 100 PLN w skończonym czasie
                    > można sprzątnąć komuś mieszkanie,

                    To robią młode lub starsze kobiety.

                    dać korepetycje
                    Do tego trzeba mieć talent nauczania. Nie każdy go ma.

                    poszukać butelek,
                    > złomu,

                    Te obszary są zajęte przez pewne osoby. Chcesz tam wejśc-dostaniesz łomem w głowę.

                    popilnować dziecka
                    Znów zajęcie które wszyscy dają kobietom.

                    Zresztą mężczyżni są bardzo dyskryminowani na rynku pracy-ciągłe ogłoszenia o sekretarkach i asystentkach-gdzie mógłbym kandydować gdyby nie to że jestem facetem...
                    • studenckiefinanse Re: Szczęście 14.06.11, 23:05
                      to kandyduj, weź na rozmowę dyktafon i żyj z odszkodowań:)
                      • rabart Re: Szczęście 14.06.11, 23:33
                        Nikt nie odpisze na CV, a dyktafon nie jest dowodem.
                    • Gość: mr Re: Szczęście IP: *.net-serwis.pl 14.06.11, 23:18
                      > > można sprzątnąć komuś mieszkanie, [/i]
                      > To robią młode lub starsze kobiety.
                      ile razy Tobie odmówiono z powodu płci?

                      ja na studiach sprzątałem domy
                      krótko - przy kopaniu rowów płacili więcej

                      > popilnować dziecka
                      > Znów zajęcie które wszyscy dają kobietom
                      ile razy Tobie odmówiono z powodu płci?

                      > Zresztą mężczyżni są bardzo dyskryminowani na rynku pracy-ciągłe ogłoszenia o s
                      > ekretarkach i asystentkach-gdzie mógłbym kandydować gdyby nie to że jestem face
                      > tem...

                      wpisz na youtube "poszukiwany poszukiwana" może się czegoś nauczysz
                      • rabart Re: Szczęście 14.06.11, 23:34
                        wpisz na youtube "poszukiwany poszukiwana" może się czegoś nauczysz
                        Wystarczą mi codzienne poszukiwania pracy na portalach gdzie non-stop są oferty na które spełniam wymagania, oprócz jednego-jestem facetem.
                        • Gość: mr Re: Szczęście IP: *.net-serwis.pl 14.06.11, 23:40
                          > Wystarczą mi codzienne poszukiwania pracy na portalach gdzie non-stop są oferty
                          > na które spełniam wymagania, oprócz jednego-jestem facetem.
                          pracy o której mówię nie szuka się na portalach tylko chodzi od domu do domu
                          za kilka złotych to nawet możesz sąsiadom zakupy robić

                          ludzie nie ogłaszają się na portalach że nie chce im się skopać ogródka, czy posprzątać mieszkania

                          ponawiam pytanie: ile razy odmówiono ci pracy w charakterze sprzątaczki?
                          • rabart Re: Szczęście 14.06.11, 23:43
                            pracy o której mówię nie szuka się na portalach tylko chodzi od domu do domu
                            Widzę że jesteś oderwany od rzeczywistości. W mojej miejscowości ludzie są biedni i chodząc od domu do domu mogę co najwyżej dostać łomot.
                • rabart Re: Szczęście 14.06.11, 23:02
                  > A on zdecydował się wziąć życie w swoje ręce

                  Przybliż w jaki sposób to robił i jak rozumiem bez żadnych znajomości ? :)


                  > Co do 100 złotych, to nie pisałbym o tym, bo to trochę wstyd.
                  W przeciwieństwie do ciebie nie jestem indoktrynowany mediami i nie wstydzę się tego, że jak miliony innych Polaków jestem ubogi.

                  Nie wiem, czy zdałbym w tym momencie CAE na A (pewnie nie), ale posługując się
                  > jedynie znajomością angielskiego, bez problemu w ciągu tygodnia zgromadziłbym (
                  > co najmniej) taką kwotę, nie pracując fizycznie.

                  Bzdura, nie jesteś w moim miejscu, nie znasz mojej sytuacji, mojego miasta więc jest to czyste bajkopisanie. Równie dobrze mogę ja napisać, że na twoim miejscu leciałbym na Księżyc.

                  Jednak pokazuje tu jak bardzo niezaradny jesteś.

                  W kraju takim jak Polska bycie ubogim nie świadczy o niezaradności. Jesteśmy biednym, ubogim państwem, z wąską kastą uprzywilejowanych bogatych ludzi-to że ktoś do niej nie należy ma więcej wspólnego z tym gdzie ktoś się urodził niż z jego "zaradnością".
                  • studenckiefinanse Re: Szczęście 14.06.11, 23:04
                    To napisz coś o swoim mieście (nie chodzi o nazwę, ale o sytuację) i o sobie.
                  • Gość: mr Re: Szczęście IP: *.net-serwis.pl 14.06.11, 23:29
                    > Bzdura, nie jesteś w moim miejscu, nie znasz mojej sytuacji, mojego miasta więc
                    > jest to czyste bajkopisanie. Równie dobrze mogę ja napisać, że na twoim miejsc
                    > u leciałbym na Księżyc.
                    moja rodzina jest ze wsi, rodzina mojej żony też
                    często na wsi bywam
                    w każdej wsi jak się przejdziesz i nie wyglądasz jak bandyta to jakąś robotę na gospodarce dostaniesz, zwłaszcza tam gdzie mają zwierzęta i nie mają swoich pracowników
                    teraz sezon na owoce sie zaczął
                    nie ma takiego miejsca w Polsce gdzie kilku złotych dziennie sie nie zarobi
                    • rabart Re: Szczęście 14.06.11, 23:33
                      Nie mieszkam na wsi.
                      Zresztą pracy fizycznej wykonywać nie mogę.
                      • Gość: mr Re: Szczęście IP: *.net-serwis.pl 14.06.11, 23:36
                        > Zresztą pracy fizycznej wykonywać nie mogę.
                        masz rentę? grupę inwalidzką?

                        • rabart Re: Szczęście 14.06.11, 23:39
                          Próbowalem dostać, ale w Polsce jest to bardzo trudne obecnie.
                      • studenckiefinanse Re: Szczęście 14.06.11, 23:36
                        A klepać w klawiaturę potrafisz i możesz? Sądząc z aktywności na forum tak. A więc:
                        warszawa.gumtree.pl/c-Praca-marketing-media-pr-Praca-copywriter-W0QQAdIdZ290540910
                        warszawa.gumtree.pl/c-Praca-marketing-media-pr-Artykuly-tematyczne-W0QQAdIdZ254969149
                        • rabart Re: Szczęście 15.06.11, 00:01
                          Niestety obie oferty są z Warszawy.
                          • studenckiefinanse Re: Szczęście 15.06.11, 00:05
                            Obie oferty dotyczą pracy zdalnej, wykonywanej z domu, z własnego komputera - możesz sobie nawet w innym kraju mieszkać. Wiem, bo z jedną z tych firm pracowałam właśnie mieszkając zagranicą.
                    • rabart Re: Szczęście 14.06.11, 23:34
                      nie ma takiego miejsca w Polsce gdzie kilku złotych dziennie sie nie zarobi
                      nie ma takiego miejsca w Polsce gdzie nie można polecieć na Księżyc.
                      Ludzie po prostu z przekory nie latają.
                  • Gość: Mylton Frydman Re: Szczęście IP: *.echostar.pl 14.06.11, 23:39
                    > Przybliż w jaki sposób to robił i jak rozumiem bez żadnych znajomości ? :)
                    Zapewne wykorzystywał posiadane kontakty na rynku niemieckim.

                    > Bzdura, nie jesteś w moim miejscu, nie znasz mojej sytuacji, mojego miasta więc
                    > jest to czyste bajkopisanie.
                    No właśnie nie znam, ponieważ nigdy nie raczyłeś odpowiedzieć na pytanie o miejsce zamieszkania (z pewnością wszyscy sąsiedzi siedzą na tym forum). Masz pretensje, że nikt nie daje Ci konkretnych rad, a trudno o jakieś konkrety, gdy nie ma się chociaż częściowego wglądu do sytuacji.

                    > W kraju takim jak Polska bycie ubogim nie świadczy o niezaradności. Jesteśmy bi
                    > ednym, ubogim państwem, z wąską kastą uprzywilejowanych bogatych ludzi-to że kt
                    > oś do niej nie należy ma więcej wspólnego z tym gdzie ktoś się urodził niż z je
                    > go "zaradnością".
                    Czasem świadczy, choć zgadzam się, że zwykle nie.

                    To gdzie ktoś się urodził? W Krakowie, Poznaniu czy Warszawie też jest pełno biedy. Teraz za to, że urodziło się w jakiejś popegeerowskiej wiosce, można otrzymywać w czasie studiów kilkaset (powyżej 500) złotych.

                    Większość ludzi najbardziej biednych, to osoby niewykształcone (co do tego nie ma wątpliwości - osoby, które pochodziły z określonych środowisk w szkole ledwo zdawały z klasy do klasy i dzisiaj z trudem wiążą koniec z końcem).
                    Masz predyspozycje lepsze niż 70? 80? Może nawet 90% ubogich osób, ale po prostu nie potrafisz ich wykorzystać.
                    • rabart Re: Szczęście 14.06.11, 23:42
                      Masz prete
                      > nsje, że nikt nie daje Ci konkretnych rad

                      Mam pretensje gdy ktoś mnie obraża. Pracy na forum nie szukam. Natomiast owszem gdy ktoś snuje mgliste wizje a nie potrafi pokazać szczegółów to to wytykam.


                      > To gdzie ktoś się urodził?
                      W jakiej rodzinie.

                      > Większość ludzi najbardziej biednych, to osoby niewykształcone

                      Gdybym był niewykształconym kafelkarzem, murarzem, czy też kierowcą-zarabiałbym więcej niż teraz, a i więcej od wielu moich wykształconych kolegów.
                      • Gość: robotny Re: Szczęście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.11, 00:16
                        > Gdybym był niewykształconym kafelkarzem, murarzem, czy też kierowcą-zarabiałbym
                        > więcej niż teraz, a i więcej od wielu moich wykształconych kolegów.

                        Podobno jesteś kaleką i nie możesz wykonywać pracy fizycznej.
                        • Gość: analyst Re: Szczęście IP: *.aster.pl 15.06.11, 00:28
                          Rabart poddaj się eutanazji...To jest dla ciebie najlepsze rozwiązanie...Pracy nie masz, pieniędzy nie masz, jesteś kaleką (podobno), nie potrafisz zdobyć 100zł na bilet do obcego miasta w poszukiwaniu pracy nie mówiąc o wyjeździe zagranicę. Twój byt jest żałosny. Twoja jedyna radość w życiu to możliwość spamowania na forum. Masz jakąś dziurę żeby wyładować frustracje i trochę poskakać? Po wpisach widać że brak w tobie "elan vital" a więc jesteś społecznie bezużyteczny. Starożytni Spartanie już dawno by cie zabili. Zdecyduj się na eutanazję lub jeśli masz jakąkolwiek wolę życia wyjedź w inne miejsce (stopem bo zaraz odpiszesz że nie masz na bilet)...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka