Gość: wściekłe linuksy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.05.04, 15:43
Pytam was jako informatyk samozatrudniajacy się, bo często słyszę narzekanie koleżków, że w biurach z wami (tzn. resztą) nie da się wytrzymać, bo na ogół jesteście lamerzynami, luserami i nie wiecie nawet jakiego macie łindołsa. Za to czasami opowiada się o śmiesznych telefonach do helpdesku - to znaczy nie wiecie często jak sobie poustawiać podstawowe rzeczy w panelu sterowania, itd...
Mnie natomiast interesuje zdanie drugiej strony, bo dostałem propozycję pełnienia usług help desku i nie bardzo wiem (ja i moji koledzy linuksiarze z samozwańczego kołchozu) czy wytrzymamy z wami dłużej jak tydzień i czy w ogóle za to się brać, czasami to lepiej mieć spokój i dalej się oderstwem bawić, no lae cóż - recesja.
Wobec tego czekam na wasze odpowiedzi na pytanie z TOPICA pytam pracoholików bo lubie sie nabijac z waszego forum, ewidentnie nie nadajecie sie na pracoholików