Gość: Heller
IP: *.murator.com.pl
08.02.12, 07:53
No dobra... czyli wniosek jest taki, że nie ma co się silić na pseudo-intelektualne zabawy, które tylko straszą pracodawcę i utwierdzają w przekonaniu, że potencjalni pracownicy to szaleńcy. Koniec końców najskuteczniejszy okazał się normalny prosty mejl.