ina_nova
12.03.12, 11:53
Ostatnio coraz częściej zastanawiam się nad zmianą zawodu. Obecnie mam ciekawą pracę, niestety na kiepskich warunkach. Postanowiłam próbować swych sił na 'bezpieczniejszym' gruncie jak HR, administracja, obłsuga klienta, jednak jak na razie kilkumiesięczne starania o taką pracę nie przynoszą rezultatów.
Wpadł mi do głowy dość szalony jak na mnie pomysł by się przekwalifikować. Branża IT kusi dostępnością i zarobkami (nie, nie liczę na 5k brutto na dzień dobry) wygląda na to, że przez długi czas sytuacja się nie zmieni. Mogłabym skończyć studia inżynierskie (zakładając, że się do tego nadaję) i...co wtedy? Mam 28 lat. Moje pytanie kieruję do osób biegłych w temacie, czy jest szansa by potencjalny pracodawca zainteresował się pracownikiem rozpoczynającym pierwszą pracę w zawodzie (nowym) po 30 roku życia?
Boję się, że zmarnuję energię, czas i pieniądzę, a moją cudowną przemianę będę mogła sobie wsadzić ;/ Może ktoś ma doświadczenie w obracaniu swojego życia zawodowego o 180 stopni, może przypadkiem siedzi tu szef korporacji IT heh... szukam światełka w tunelu ;]