Gość: olgabe***
IP: *.centertel.pl
05.04.12, 21:13
Najbardziej koszmarne miejsce w jakim kiedykolwiek pracowałam.
Średnio dwa razy w roku organizowane są "naloty" czyli tzw zwolnienia grupowe bo cięcia, kryzys itp prezesi kupują sobie bryki po 200-300 tys, służbowe hotele, ekskluzywne restauracje, loty biznes klasa, nawet prywatne zakupy w spożywczaku biora na fakture a zwyklych ludzi na bruk.
Mnóstwo ludzi Tyra tam za psie pieniadze po 10-15 h na dobe bez umowy o prace - na umowę zlecenie bo tak jest taniej!
Ludzi sie tam traktuje gorzej niz zwierzęta albo robisz co ci każą nawet jesli jest to niezgodne z prawem albo won!
Często kierownikami zostaja przyjaciele/przyjaciolki Pana dyrektora/Pani Dyrektor danego departamentu bez kompetencji i przygotowania zawodowego oraz predyspozycji.
Smiech na sali,
powiedzmy Pani kierownik akceptuje bardzo ważne dokumenty finansowe nie wiedzac co podpisuje i czy dokument jest prawidłowy czy jest tzn świnią:) debet, kredyt wszystko jedno , byle szybciej, byle więcej, masakra
Szczerze przestrzegam przed tą szopą, która sama idzie ku upadkowi