Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kłamstwo ma krótkie nogi

    07.06.12, 18:30
    " [pracodawcy] Celowo zawyżają wymagania w ogłoszeniu do tego stopnia, że prezentuje ono profil kandydata idealnego, a nie odpowiedniego." Nie mam złudzeń - podkręcanie wymagań służy im wyłącznie jako pretekst do odrzucania kandydatów nawet bardzo dobrych, ale niechcianych, by po cichu zatrudnić "swoich ludzi". Co do jezyków - określenie stopnia znajomości jest trudne; np. "biegle" faktycznie oznaczałoby znajomość języka na poziomie "krajowca" co w stanie spełnić jest tylko ktoś, kto kilka (-naście) lat mieszkał w danym kraju. A certyfikaty nie są wiarygodne - np. zdawane wiele lat wstecz, a poza tym mozna się wyuczyć na egzam, a być totalnie niekomunikatywnym...
    Obserwuj wątek
      • Gość: klara Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.emea.ibm.com 08.06.12, 13:40
        Jakby pracodawcy na rozmowach kwalifikacyjnych nie kłamali... bardzo marketingowo przedstawiając ofertę i potencjalne mozliwosci na przyszlosc...
      • Gość: seboc Pracodawcy też kłamią IP: *.ks-auxilia.de 08.06.12, 13:44
        Np. pisząc w ofercie "atrakcyjne wynagrodzenie". Potem się okazuje, że chodzi o 1700 zł.
        S.
        • Gość: (.)(.) Re: Pracodawcy też kłamią IP: *.beskidmedia.pl 08.06.12, 14:01
          lub pisza praca kiedy chodzi o wspolprace np. samozatrudnienie lub umowe-zlecenie
          • Gość: polish-crap Re: Pracodawcy też kłamią IP: *.fbx.proxad.net 08.06.12, 14:10
            Czyli jak zwykle i wszedzie POLISH CRAP (ang. polska beznadzieja, dziadostwo and you name it)
        • Gość: Sanos Re: Pracodawcy też kłamią IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.12, 20:04
          Gość portalu: seboc napisał(a):

          > Np. pisząc w ofercie "atrakcyjne wynagrodzenie". Potem się okazuje, że chodzi o
          > 1700 zł.

          Akurat to ma marginalne znaczenie... wysokość wynagrodzenia umieszczona jest w umowie wprost, więc to kłamstwo ma krótkie nogi, podobnie jak brak uprawnień po stronie rekrutowanego.

          Trudno też też bardzo zawyżyć poziom języka, ale nie zawsze jest on sprawdzany (z czym najczęściej wiąże się to, iż nie jest potrzebny mimo umieszczenia w ofercie).

          Dużo trudniej sprawdzić faktyczny poziom premii, możliwości rozwoju czy atmosferę w zespole, tego pracownik dowiaduje się po przynajmniej miesiącu pracy, a a pełni po 3 -6.

        • Gość: Wiking Re: Pracodawcy też kłamią IP: *.ias.bredband.telia.com 08.06.12, 22:35
          zgadza sie:
          brak widelek placowych to koszmar w PL.
          Jesli ktos do mnie dzwoni i prawie radosnie wytryskuje bo znalazl moje CV chce mnie taki nieszczesny headhuter sprzedac to pierwsze widelki, jesli nie poda mowie ze to moze byc strata czasu i moja i firmy wiec jesli firmie tak na mnie zalezy to zwrot kosztow podrozy bo nie zamierzam jechac i dowiedziec sie ze poszukuja nie wiadomo kogo za pieniadze za ktore pracowac nie zamierzam.

          Najwieksze klamstwa pracodawcow:
          atraktycje wynagrodzenie - bo to pojecie wzgledne i tutaj jeden moze byc zadowolony tyrajac 12h za 3K a drugi i za 6K by takiej pracy nie bral.
          praca w dynamicznym zespole - czyli dynamika taka ze kazdy na kazdego drze sie bo mialo byc na wczoraj.
          forma zatrudnienia - no wie pan bo moze jednak umowa zlecenie a moze, chcialby pan pracowac jako konsultant itp Tak owszem placie jak konsultantowi a nie czlowiekowi na etacie to moze sie zgodze.

          Do tego dochodzi po prostu zenujace przedstawienie ktore niektorzy pracodawcy potrafia zrobic z rozmowy kwalifikacyjnej - jesli ktos na wejsciu mnie nie szanuje, nie szanuje mojego czasu, chce robic rozmowe pomiedzy kawa a spotkaniem to sorry.

          Problem polega na tym ze w tej chwili jest rynek pracodawcy i czasami trzeba schowac ambicje w kieszen, zagryzc zeby przebolec zdobyc doswiadczenie i szukac kolejnej pracy, potem jesli jest dobrze to posiedziec troche i znow szukac kolejnej.
          • Gość: drSMILE Re: Pracodawcy też kłamią IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 09.06.12, 15:26
            I ja uważam, że w Polsce podanie zarobków w ogłoszeniu pracodawcy powinno być rzeczą zwyczajnie praktykowaną. Wiadomo nawet niech to by była stawka "zaporowa" którą po jakimś czasie, lub wykazawszy się dodatkowymi umiejętnościami można by jeszcze negocjować.
            Rozmowy kwalifikacyjne w Polsce niekiedy kojarzyły mi się z jednym ze skeczy "Latającego Cyrku Monty Pythona" pt. "Rozmowa kwalifikacyjna" ("Job Interview"). Z tym, że od razu kiedy się orientowałem, że jestem wciągany w jakiś cyrkowy skecz, zaczynałem grać i obracać wszystko w żart. Nie jestem kabareciarzem, ani też cyrkowcem, więc pracy w tego typu instytucjach nigdy nie szukałem
            • Gość: drSMILE Re: Pracodawcy też kłamią IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 09.06.12, 15:42
              Sprostowanie.
              Słynny skecz nosi tytuł: "Managment training course" ("Kurs zarządzania"). Jakkolwiek jednak traktuje o debilnej rozmowie kwalifikacyjnej.
              • Gość: qqqq Re: Pracodawcy też kłamią IP: *.111.192.66.static.cdpnetia.pl 12.06.12, 12:12
                10.0 10.0 10.0 10.0
            • Gość: misiaA Re: Pracodawcy też kłamią IP: *.play-internet.pl 09.11.12, 16:12
              @ Smile
              Ja też, zwłaszcza jeśli chodziło tzw. "niepoważne stanowisko" ("projekty", tłumaczenia , biegłą zajomość języka (ta akurat bywała potrzebna) podczas kiedy chodziło o tzw. sprzedaż bezpośrednią, czyli np. call center...) Kiedys facet prowadzący ze mną rozmowę kwalifikacyjną , mówiący nieźle po niemiecku "walnął" tekst: (sorry że w oryginale, ale sens jest konieczny)
              -Koennen Sie sich vorstellen, dass Sie bei uns arbeiten?
              Ja, myśląc że źle słyszę, poprosiłam o powtórzenie.
              Powtorzył. Zapytałam go następnie, czy może chodzi mu o odegranie scenki, bo dalej myślałam że źle słyszę, a zaakcentował słowo "vorstellen" głośniej. (przedstawiać, odgrywać, wyobrażać)
              I przetłumaczył, wiząc moją głupią minę: Czy pani może sobie WYOBRAZIĆ że Pani u nas pracuje? (Tłumaczenie było dosłowne :))
              Wpadlibyście na coś takiego?
              Stwierdziłam, że jak na call center, nawet za 2 średnie krajowe, to ja mam za mało wyobraźni :D
          • ka-mi-la789 Re: Pracodawcy też kłamią 09.06.12, 20:39
            Warto też dodać, że "elastyczny czas pracy" jest elastyczny tylko w jedną stronę (czytaj: rozciąga się w nieskończoność), na "szkolenia" będziesz mianowany pod warunkiem podpisania lojalki, poza tym większość z nich będzie czystą stratą czasu, a "możliwości rozwoju" to dowalanie bez końca nowych obowiązków, o których na rozmowie nikt słowem nie pierdnął.
      • Gość: like cv na wyrost IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.12, 15:28
        Nic dziwnego, że kłamią, skoro na byle stanowisko na umowę śmieciową trzeba mieć doświadczenie na podobnym, 2 języki obce perfect i studia marketingowo-nijakie, z czego w praktyce nie przyda się żadne z powyższych, bo praca będzie taka że równie dobrze mogliby zatrudnić orangutana, ale oczywiście możliwości rozwoju swoich umiejętności w firmie i awansu nieograniczone....

        • kosmiczny_swir Re: cv na wyrost 08.06.12, 17:18
          Jest dokladnie tak jak piszesz. Teraz nawet od sprzedawcy samochodow wymaga sie wyzszego wyksztalcenia. Paranoja.
        • Gość: Sanos Re: cv na wyrost IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.12, 20:07
          Gość portalu: like napisał(a):

          > Nic dziwnego, że kłamią, skoro na byle stanowisko na umowę śmieciową trzeba mie
          > ć doświadczenie na podobnym, 2 języki obce perfect i studia marketingowo-nijaki
          > e, z czego w praktyce nie przyda się żadne z powyższych, bo praca będzie taka ż
          > e równie dobrze mogliby zatrudnić orangutana, ale oczywiście możliwości rozwoju
          > swoich umiejętności w firmie i awansu nieograniczone....

          W praktyce na 5-10 cech z ogłoszenia o pracę naprawdę niezbędne są 2-3 pozostałe to dodatek, pracownik idealny, którego się i tak nie zatrudni, bo byłby za drogi.
          Niestety jest to błędne koło, bo dużo trudniej odsiać ludzi, którzy do danej pracy się nie nadają, szczególnie jeśli osoba prowadząca rekrutacje nie ma zielonego pojęcia na czym praca ma polegać.
        • Gość: Igor dziwne polskie zwyczaje IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 09.06.12, 07:51
          tak jak polskie wesela mają swoją specyfikę i zwyczaje niezrozumiałe dla obcokrajowców, tak i poszukiwanie pracy jest pełne takich zwyczajów:
          1. Dlaczego w PL nikt w ofercie pracy nie podaje jakie będą zarobki? Jak sprzedajesz samochód lub wynajmujesz dom to piszesz ile chcesz - żeby potencjalni kupujący nie tracili czasu i pieniędzy na telefony
          2. Polska to jedyny kraj na świecie gdzie do pracy nie idzie się zarabiać! powiedzenie tego na rozmowie kwalifikacyjnej - to automatyczna rezygnacja z pracy. W Polsce idzie się do pracy żeby się samodoskonalić, rozwijać, kształcić, nabierać doświadczenia ( choć pracodawcy zawsze chcą kandydatów z wieloletnim doświadczeniem ) wnosić swój wkład do firm itp - i to nawet kiedy chcesz pracować jako sprzątacz, stróż nocny czy robotnik niewykwalifikowany na budowie
          3. Polacy uwielbiają przerost treści nad formą, dlatego CV, list motywacyjny i wieloetapowa rozmowa kwalifikacyjna jest potrzebne aby zrekrutować pracownika fastfooda, pomoc kuchenną, pracownika opróżniającego kubły na śmieci i panią sprzedającą ubrania na wagę...
          • ka-mi-la789 Re: dziwne polskie zwyczaje 09.06.12, 21:16
            Polskie menedżmędy obyczaje czerpią z hamerykańskich podręczników (przy czym zazwyczaj nie potrafią przytoczyć ich tytułów). W hamerykańskich podręcznikach jest napisane, że ma być siwi i list motywacyjny, to oczekują siwi i epistoły. To, że hamerykańskie podręczniki są pisane dla menedżmęd z przedsiębiorstw zatrudniających tysiące ludzi i traktują o postępowaniu z pracownikami od średniego szczebla zarządzania w górę, umyka ich uwadze. Podobnie jak to, że na poziomie hierarchii służbowej, o której hamerykańskie podręczniki traktują, zarobki pozwalające na więcej niż tak zwane wiązanie końca z końcem są w Hameryce oczywistością, dlatego podręczniki traktują o rozwoju, doskonaleniu i tym podobnych pierdołach. Nie wspominając już o takich drobiazgach jak różnice kulturowe między Hameryką a Polską. Wszystko to powoduje, że próby wcielania hamerykańskopodręcznikowych teoryjek w życie na mazowieckich piaseczkach mają takie skutki jak realizacja idei Marksa - opracowanych dla społeczeństwa kapitalistycznego - w społeczeństwie feudalnym, którym Rosjanie byli na początku ubiegłego stulecia - żałość i rozpierducha.
      • Gość: StatystycznyPL niekoniecznie klamstwo IP: 81.136.242.* 08.06.12, 15:35
        Ponoc CV maja byc pisane pod danego pracodawce i uwzgledniac maja rzeczy, ktore by byly przydatne na samym stanowsku, wiec nie rozumiem problemu jak sie cos ominie. Mowi sie, ze CV powinno miec 2 strony bo jak jest dluzsze to nikomu nie chce sie go czytac. Otoz studiowalem kilak kierunkow, pracowalem od 17 roku zycia do teraz moge naliczyc w ponad 30 rozych firmach na krocej lub dluzej, podczas studiow, po, w wakacje, w roznych krajach. Teraz gdy wysylam cv do biura to po co mam pisac, ze pomiedzy praktykami a praca dla duzej firmy xyz pracowalo sie jako kelner by oplacic czynsz, czy w wakacje dorabialo sie przy zbiorze truskawek na nowe auto. Takie dane z doswiadczenia wiem, ze psuja obraz potencjalnego kandydata. Z drugiej strony luki w cv tez sa zle widziane (Gdy jest sie na bezrobociu kilka miesiecy). Zle jak sie pracuje dlugo tylko u jednego pracodawcy, bo pewnie nie mial czlowiek ambicji sie piac do gory a z drugiej strony zle jak zmienia prace bo oznacza, ze nie potrafi byc wierny jednej firmie. Na kazdego czlowieka znajdzie sie jakis paragraf.

        Pracodawcy tez sa dziwni, maja wymagania z kosmosu za place nie wiele wieksza od tego co dostaje chinski robotnik a o wiele nizsza od pensji od pomywacza w UK.
        • Gość: Igor dokładnie tak.... IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 09.06.12, 17:39
          a jak nie daj boże pracowałeś za granicą, lub co gorsza prowadziłeś działalność gospodarczą i zaznaczysz to w CV to już możesz zapomnieć, że ktokolwiek i kiedykolwiek zatrudni Cię w Polsce.
          • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 11.06.12, 16:52
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: karlik Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.12, 16:05
        W Polsce może jeszcze nie jest to tak popularne, jak na zachodzie, ale coraz częściej firmy zlecają zewnętrznym podmiotom prześwietlenie kandydata. Nawet jeśli przeszło się przez rozmowy kwalifikacyjne i czeka się na podpisanie kontraktu, można zostać wyeliminowanym, ponieważ ta zewnętrzna firma znajdzie coś, co staraliśmy się ukryć lub po prostu jakieś nieścisłości związane z naszą historią zawodową.
        • Gość: Monarchista Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.146.250.85.ip.abpl.pl 09.06.12, 11:12
          Gość portalu: karlik napisał(a):

          > W Polsce może jeszcze nie jest to tak popularne, jak na zachodzie, ale coraz cz
          > ęściej firmy zlecają zewnętrznym podmiotom prześwietlenie kandydata. Nawet jeśl
          > i przeszło się przez rozmowy kwalifikacyjne i czeka się na podpisanie kontraktu
          > , można zostać wyeliminowanym, ponieważ ta zewnętrzna firma znajdzie coś, co st
          > araliśmy się ukryć lub po prostu jakieś nieścisłości związane z naszą historią
          > zawodową.

          W PRL owym "podmiotem zewnętrznym" była Służba Bezpieczeństwa. Jeden z moich kolegów (partyjny) kandydował na dyrektora dużej firmy. Opinię wydawał KW PZPR. W "komitecie" powiedziano mu, że nie może zostać dyrektorem, bo kiedyś opowiedzial dowcip o PZPR.
          Dzisiaj nawet bezpieka jest sprywatyzowana.
      • Gość: obywatel piszczyk Re: Kłamstwo pracodawców ma krótkie nogi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.12, 16:08
        a p co to tałatajstwo w takim razie wystawia te ogloszenia, że potrzebny im pracownik?
        Żeby pokazać konkurencji, że ich firma sie "rozwija"? Po co te gnoje robią w bambuko ludzi?
      • sselrats Klamanie to zydowska metoda i Polacy sa w tym 08.06.12, 16:37
        bardzo dobrzy.
        • Gość: Monarchista Re: Klamanie to zydowska metoda i Polacy sa w tym IP: *.146.250.85.ip.abpl.pl 09.06.12, 11:18
          sselrats napisał:

          > bardzo dobrzy.

          Dziwni są ci Polacy. Najpierw narzekają na Żydów, a potem ich naśladują.

          "To jest kara dla kłamcy: Nawet jeśli powie prawdę, nie wierzą mu" (Talmud, Sanhedrin 99)
          "Zgraja kłamców nie otrzyma ducha Bożego" (Talmud, Sotta 42)
          "Prawda się ostaje, kłamstwo nie ostaje się nigdy" (Talmud, Szabbat 104)
        • Gość: taka_taka_mala Re: Klamanie to zydowska metoda i Polacy sa w tym IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.12, 18:06
          No nie sposób nie zareagować! A pracowitość, skromność, lojalność wobec siebie, może o tym byś napisał baranie. Warto się uczyć, a nie tylko kłapać, dla wlasnego dobra.
      • Gość: yapaxl Kłamstwo ma krótkie nogi IP: 95.83.203.* 08.06.12, 16:41
        Na glupawe ogloszenia odpowiadam glupawymi CV.To co sie dzieje na rynku pracy to jedna wielka heca.
        • cracken001 Re: Kłamstwo ma krótkie nogi 08.06.12, 17:02
          Gość portalu: yapaxl napisał(a):

          > Na glupawe ogloszenia odpowiadam glupawymi CV.To co sie dzieje na rynku pracy t
          > o jedna wielka heca.
          **************
          Ja na takowe na koncu dopisuje "fuck yourself"
      • Gość: Gosc Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.play-internet.pl 08.06.12, 17:09
        :-)
      • Gość: Maxx Re: Kłamstwo ma krótkie nogi, itd. IP: 173.233.206.* 08.06.12, 17:20
        W normalnej (popyt zblizony do podazy) sytuacji na rynku pracy, ludzie raczej nie beda "podkrecac" swoich danych. Beda zas to robic jezeli sytuacja jest zla i sa juz
        wystarczajaco zdesperowani!
      • sselrats Ty to powiedziales 08.06.12, 19:00
        ...
      • Gość: xx Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.free.aero2.net.pl 08.06.12, 19:46
        Najzabawniejsze jest podkreślanie sprawdzania referencji przez Michael Page. Kilkakrotnie (i w przypadku moim i znajomych) podawaliśmy kontakty do osób mających zapewnić nam referencje. Oczywiście były to osoby zaufane - i potwierdzały, że nikt z MP nie dzwonił... A pracownik MP zapytany o efekt rozmów - odpowiadał, że - oczywiście - referencje są świetne...

        "Kłamstwo ma krótkie nogi". A ktoś tu nie mówi prawdy... Przełożonym znanym od lat, poproszonym o referencje - nie mam powodu nie wierzyć, zwłaszcza że to nie był przypadek jednostkowy. Więc jak to jest naprawdę? Wiem, że ja - rekrutując, bo jestem na tym poziomie od jakiegoś czasu - nie skorzystam z usług MP.
      • Gość: Polska gówna Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.12, 20:25
        Ja nie kłamię budowałem stadiony i gdzie są moje trzy ostatnie wypłaty ? Pracodawca niema pieniędzy na wypłaty ! Parszywa polska !!!
      • Gość: Wiking Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.ias.bredband.telia.com 08.06.12, 21:15
        Kazdy kij ma dwa konce cz.1.
        " [pracodawcy] Celowo zawyżają wymagania w ogłoszeniu do tego stopnia, że preze ntuje ono profil kandydata idealnego, a nie odpowiedniego."

        Sytuacja z zycia kiedy oprocz ogloszen w necie przegladalem gazety z ogloszeniami.
        Cytuje:
        Poszukujemy magazyniera do magazymu (nazwa) w (okolice miejscowosci)
        Wymagania:
        wyksztalcenie srednie (preferowane wyzsze)
        znajomosc jezyka angielskiego
        obsluga komputera
        Praca w systemie zmianowym
        ---

        No ludzie!! wlasnie dlatego ludzie klamia w CV - no chyba do pracy w magazynie i ew komunikacji po ang wystarczylo by wyksztalcenie srednie, gdzie preferowane wyzsze!!
        I potem sie dziwic ze ludzie mijaja sie z prawda w CV.

        Sa tez tacy (znam nie pochwalam) co wypisuja w CV to czego chce pracodawca i sa na wstanie na tyle dobrze sie do rozmowy przygotowac zeby ja przejsc. Co wiecej pozniej jak juz sie wyda ze nie jest rozowo to przez jakis czas trzymaja sie pracy a potem kolejna CV tym razem juz z dodatkowym doswiadczeniem. I sie kreci.

        teraz dalej - w PL jeszcze pokutuje ze przerwa w pracy to cos zlego.. mam nadzieje ze to sie zmieni, ale prosze zrozumiec ze jest roznica miedzy klamstwem, a po prostu niepodawaniem jakiejs informacji. CV to wizytowka - wiec ma byc schludna i prezentowac nas z dobrej strony.
        To nasza przepustka, a wlasnie przez specjalistow wszelakiej masci ktorzy przekombinowuja rekrutacje mamy przeklamania w CV.
        Nasza osoba a takze nasze kwalifikacje to towar (tak mozna przeczytac na portalach) a nasz CV to nasza reklama i wizytowka. No i teraz czy reklamy nie sa przerysowane sa! chodzi o to zeby miec szanse sie zaprezentowac.

        Inna sprawa ze to co w calej europie nazywa sie referencje w PL nazywa sie kumoterstwo.

        Wierzcie mi pracowalem tu i owdzie i siatka znajomych bedacych gotowych wystawic mi referencje pomagala znalezc mi kolejna prace.
        Juz czuje jak sypia sie na mnie gromy ze pewnie mieszkam i pracuje w republice kolesi.
        Nie moi drodzy pracujac daje o sobie swiadectwo, przyklada sie do pracy, nie przyklada sie, pracuje dobrze czy nie, komunitatywny czy nie, sprawdza sie czy nie.
        I takie informacje sa w referencjach - nie dostaje sie ich za piekne oczy albo ze kupilo sie kumplowi browar na koncercie metalowym.
        W PL tez to jest i co wiecej pracodawcy zaczynaja placic pracownikom za polecona glowe!
      • Gość: Wiking Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.ias.bredband.telia.com 08.06.12, 22:24
        Tak jasne, obudz sie i przejrzyj na oczy - nie wiem gdzie pracujesz. Ale wierz mi kolega zgarna za moja glowe swojego czasu bonus.
        Pozatym zauwaz ze polecenie czyli rekomendacja jesli jestes osoba ktora poleca to odpowiedzialnosc bo kandytad musi sie sprawdzic zebys dostal kase - wiec jest to forma oszczednosci na procesie rektrutacji. Firma woli miec pracownikow ktorych ktos polecil bo sa dobrzy zrobic z nimi wywiad, ocenic czy faktycznie polecenie ma sens niz tonac w tysiacach CV lub zatrudniac agencje ktora bedzie filtrowac kandytatow i rzadac prowizji!
        Znam pare firm w ktorych jest to przyjete.
        To ze o czyms nie wiesz nie znaczy ze musisz nazywac to bzdura.

        Co do Pracownikow wrecz idealnych - rozejrzyj sie wiele jest pracy a ludzie sie nie zglaszaja a jak juz pojda pracowac to masz socjologa pracujacego w biurze ubezpieczen, pania po filozofii pracujaca w dziale muzycznym w empiku oraz kogos po politologi pracujacego w siecowce z ciuchami!
      • Gość: A.Zajdel (wklejka) Zajdel - dokad jedzie ten tramwaj cz1. IP: *.ias.bredband.telia.com 08.06.12, 22:42
        Janusz A. Zajdel
        Dokąd jedzie ten tramwaj?
        (ze zbioru: "Wyższe racje")
        Święte słowa, inżynierze. Mało, że awansować trudno. Utrzymać się na swoim stanowisku oraz ciężej. Wszyscy podwyższają kwalifikacje, wymagania wciąż rosną, z dołu też na człowieka napierają młodsi. Ciągle ta walka o pozycję, o awans... Za bilety, proszę, płacimy i przesuwamy się do przodu, tam jest zupełnie luźno! U nas to jeszcze nie najgorzej. Ale niech pan pomyśli, inżynierze, co się dzieje tam, wyżej... Kilku albo kilkunastu czeka w kolejce na każde stanowisko. Mają staż, stopień naukowy, tylko etatów dla nich nie ma odpowiednich, bo nikt nie ustępuje bez walki, chyba że na emeryturę, , albo... Niedawno rozmawiałem
        z jednym takim: dwie habilitacje i jedna rehabilitacja... i od pięciu lat czeka na etat adiunkta. O stanowisku docenta może już tylko marzyć, nie zdąży... Proszę za bilety, pani wysiada na
        żądanie, panie, inżynierze, proszę zatrzymać na żądanie, pasażerka wysiada... Ala babka, pan spojrzy tylko, inżynierze: co najmniej dwa fakultety!
        Kiedy byłem ostatnio w Instytucie Biletologii - w sprawie mojego doktoratu - bo ja piszę pracę na temat optymalizacji kształtu i wymiarów dziurek w biletach komunikacji miejskiej...
        Ale o czym to ja?...Aha, więc spotkałem tam naszego wicedyrektora, który niedawno habilitował się po raz drugi, z teorii automatów i kasowników biletowych... To taka czysto teoretyczna dziedzina, bo jak dotychczas nie udało się skonstruować ani jednego
        działającego modelu, nic dziwnego zresztą, bo to przecież jasne, że żadna maszyna nie zastąpi wysoko kwalifikowanego fachowca... Więc dyrektor powiedział, że od tygodnia na stanowisku zwrotniczego obowiązuje wykształcenie średnie: dyplom technika komunikacji.
        Przemysł idzie naprzód, widział pan już ten nowy model ręcznej "wajchy", prawda, że bardzo nowoczesny w kształcie? W dzisiejszym "Ekspresie Popołudniowym" czytałem, że właśnie kilka
        dni temu ostatni pełnoletni obywatel naszego kraju uzupełnił średnie wykształcenie. To wielki sukces społeczny... Nie pamiętam tylko, co ten człowiek robił dotychczas, ale na pewno teraz
        awansuje, i to szybko. Bo jeśli o nim w gazecie napisali, to nie wypada żeby inaczej... W ogóle trudno sobie wyobrazić stanowisko pracy dla człowieka z niepełnym średnim wykształceniem.
        Zamiataczki uliczne obsługują inżynierowie sanitarni, polewaczki - technicy hydrologii... Przecież to wszystko są bardzo skomplikowane maszyny. Zaraz, gdzie ja mam ten "Ekspres", tu leżał. Pewnie któryś z pasażerów mi zabrał. Trudno teraz kupić to pismo, wszyscy tak się garną do czytelnictwa. Ale mam znajomą panią magister w kiosku, która mi codziennie odkłada jeden egzemplarz... Dobrze, że już wieczór, trochę chłodniej się zrobiło i luźniej w wozie. Kończy się trzeci szczyt przewozowy, słuchacze wieczorowych studiów doktoranckich zaczęli już zajęcia. Jeszcze tylko koło dwudziestej trzeciej będzie trochę ciaśniej, kiedy zaczną
        wracać do domu, a do tego jeszcze dojdą uczestnicy nocnych studiów habilitacyjnych. Słyszał pan, że przyszłorocznych absolwentów szkół średnich obowiązywać będzie wykształcenie wyższe?
        Pan sobie zdaje sprawę, co to oznacza: za parę lat wajchowym będzie inżynier, a pan i ja będziemy musieli mieć doktoraty. Pan już, zdaje się, otworzył przewód? Temat, o ile pamiętam, z pogranicza geologii i mechaniki, tak ? Aha, rzeczywiście, pamiętam:
        "Badania nad korelacją między granulacją piasku a długością drogi hamowania w funkcji inercji i akceleracji tramwaju podczas jazdy z górki". Temat ładny, powiązany z praktyką...
        Panie, panie, nie tędy się wsiada, tu jest wyjście. Słucham? Pyta pan, dokąd jedzie ten tramwaj? Przecież ma pan napisane na tablicy. Nie, dworzec jest w przeciwnym kierunku,
        musi pan wysiąść.
        Niech pan jeszcze otworzy, inżynierze, drzwiami go pan ścisnął, o już dobrze, odjazd... stop, stop, niech pan hamuje do licha! Łazi jak nieprzytomny, prosto pod koła. Już można
        jechać... No, to mamy pusty wagon inżynierze. Tutaj, do ogródków działkowych, prawie nikt ostatnio nie przyjeżdża, ludzie nie mają czasu na głupstwa, wszyscy się dokształcają. A zielsko wyrosło nad parkan. O niech pan patrzy tam, znowu te same, co wczoraj, albo podobne. Kosmate takie, duże... Psy? Nie, za duże na psy, chyba że ja kaś nowa rasa. Co to może być? Wałęsają się po dwa, po trzy - coraz częściej je tu widać. Małpy czy niedźwiedzie...
        Skąd to się wzięło? W tych zapuszczonych ogródkach działkowych się lęgną czy jak... Aż strach tu wieczorem chodzić, mogą rzucić się na człowieka! Że też nie ma na to sposobu! Co robi Zakład Oczyszczania? To doprawdy skandal, trzeba gdzieś wreszcie interweniować, napisać do prasy... Żadna gazeta słowem nawet nie wspomina, żadnego ostrzeżenia... O znowu dwa, zupełnie bezczelne, po ulicy spacerują. A gazety zajmują się głupstwami, ostatnio na przykład: "Tajemnicze zniknięcie czterech profesorów ponadzwyczajnych", "Gdzie się podzieli dwaj docenci doktorzy rehabilitowani?" - a co to obchodzi szarego człowieka? Wiadomo, profesorowie bywają roztargnieni. Może zmęczyli się pracę i pojechali sobie we czterech gdzieś odpocząć, w brydża pograć i zapomnieli o tym zawiadomić uczelnię? Oni, biedacy, żyją w ciągłym napięciu, w obawie przed wygryzieniem ze stanowiska... Niech pan zatrzyma,
        inżynierze, kontroler chce wsiąść. Moje uszanowanie dla pana doktora!
        Zjazd do zajezdni mamy o dwudziestej czwartej piętnaście. Cedułkę? Proszę uprzejmie, bileciki podliczone, koniec trasy. Nie boi się pan doktor zapuszczaé w tę okolicę? Widział pan te stwory
        kosmate, co się tu kręcą w pobliżu działek... Czy to prawda, że mają skrócić tę trasę o trzy przystanki? Bardzo słuszna decyzja. Mało kto jeździ tu teraz... Mówi pan, doktorze, że nie ma się kto tymi tam zająć? A hycel, u licha! Co robi hycel? Jak to "nie ma"? Ach, rozumiem, to
        właśnie on uzupełnił średnie wykształcenie! A dla stanowiska hycla taryfikator przewiduje zasadnicze wykształcenie zawodowe... Rozumiem, oczywiście, trudno wymagaé, żeby zootechnik pracował na etacie hycla. Ale co teraz będzie? Zgoda, że hycel nie miał zbyt
        wiele do roboty. Ale ten problem pojawił się w ostatnich dosłownie dniach i wciąż nabrzmiewa! Codziennie widujemy więcej tych kosmatych małpiszonów. Zmienią taryfikator? Panie doktorze, sam pan wie, ile to może potrwaé! A przez ten czas one tutaj sobie
        spokojnie... No, właściwie niby racja, jak dotąd nikt nie skarżył się na agresywność z ich strony, ale kto wie, co będzie dalej? 0, proszę spojrzeć! Trzy egzemplarze paradują chodnikiem, jakby nigdy nic! Na tylnych łapach. Przednimi chyba gestykulują albo może zdawało mi się tylko. 0, a teraz idą na czterech, węsząc jakby!
        Może pan doktor rzeczywiście ma słuszność, że to nie nasze kompetencje. Inni lepiej znają się na tym, wiedzą, co robią... Ale... jeśli nie ma specjalistów od takich właśnie, kosmatych?
        Nie, na pewno są, przy dzisiejszym stopniu specjalizacji muszą być. Mamy odjazd, inżynierze. Pan doktor wraca z nami w kierunku miasta? No, to jedziemy.
        • Gość: A.Zajdel (wklejka) Zajdel - dokad jedzie ten tramwaj cz2. IP: *.ias.bredband.telia.com 08.06.12, 22:43
          - Już, profesorze, może pan wstać, pojechał ten cholerny
          tramwaj. Tak to niezbyt wygodne. No i gorąco w tym futrze, ale co
          robić, względy bezpieczeństwa i tak dalej...
          Lecz mówię panu profesorze... No dobrze, będę mówił "Józiu",
          a ja jestem Władek. A więc mówię ci, Józiu, tu jest
          wspaniale! W porównaniu z tym młynem piekielnym, z którego wyrwaliśmy,
          to jest raj na ziemi. Nigdy, przez cały rok akademicki,
          nie udało mi się tak efektywnie pracować jak tu w ciągu paru ostatnich
          dni. Widzisz, miałem racje! Dobrze obliczyłem! W zeszły
          wtorek ostatni hycel uzyskał dyplom zootechnika. Jesteśmy bezpieczni,
          do ogródków działkowych od dawna nikt nie zagląda.
          Uwielbiam pomidory! A poza tym - tyle wolnego czasu, powietrze
          czyste, cisza, nikt głowy nie zawraca, nikt nie wygryza, nie robi
          intryg, nie znajdą cię tu ani studenci, ani adiunkci, ani
          dziekan, ano sam diabeł! Nikt nie czyha na twoje stanowisko, na
          twój etat kosmaty. Boją się tu przychodzić. Musimy ich trochę
          postraszyć, żeby nie łazili. Idealne warunki dla prawdziwych uczonych!
          Z wierzchołka uciekliśmy tu, na sam dół, poniżej najniższego
          z niskich. Oni wszyscy patrzą w górę, nikt nie spojrzy
          tutaj. Do diabła z tytułem, etatem, uniwersytetem, z tym legionem
          docentów czekających, aż wreszcie szlag cię trafi. Nareszcie
          można spokojnie pomyśleć, w gwiazdy popatrzeć... Uwaga! Na czworaka!
          Józiu! Szybko, znów tramwaj jedzie!
          1973 r.
      • polujacy_na_kaczki Kłamstwo ma krótkie nogi 09.06.12, 00:38
        A jak tu nie kłamać w CV, skoro pracodawcy kłamią w ogłoszeniach? Moja ostatnia rozmowa o pracę: pracodawca poszukiwał osoby z wykształceniem średnim, bardzo dobrym angielskim, znajomością obsługi komputera (office, Visual Basic) itp. Po usłyszeniu propozycji zarobków wyjaśniłem niedoszłemu pracodawcy, że szuka kogoś innego. Szuka kogoś, kto będzie pracował za 1500zł brutto. Czyli osoby bez najmniejszych nawet kwalifikacji. Drodzy pracodawcy- za najniższą krajową to poszukajcie pracownika bez wykształcenia, bez znajomości języków obcych i bez chęci do pracy.
      • Gość: Igor A który pracodawca czyta CV?????? IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 09.06.12, 07:26
        w 2007 roku próbowałem znaleźć pracę w Polsce, wysyłałem CV ze specjalnej strony, która monitorowała co dzieje się z wysłanym CV - na około 200 wysłanych maili tylko 4!!!! przeczytano - reszta trafiała do kosza bez czytania....
        A co powiecie o kłamstwach rekrutujących - oto przykład z mojej rozmowy kwalifikacyjnej:
        - ile chciałby pan zarabiać
        - 3500 zł brutto
        - no wie pan!!!! u nas pracownicy zarabiają po 10000 - 15000 zł miesięcznie
        - w takim razie jakie państwo mi wynagrodzenie proponują????
        - 550 brutto na umowę zlecenie....
        • luni8 Re: A który pracodawca czyta CV?????? 09.06.12, 11:03
          zapomniałes o premii.
          wszedzie sa teraz premie, bonusy, prowizje od wyników - ergo, wieruszka utrzymuje własciwa srednia
          • Gość: Igor Re: A który pracodawca czyta CV?????? IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 09.06.12, 11:44
            na pewno przy 600 zł wynagrodzenia ktoś da 10000 zł premii - czyli około 20 pensji...
      • Gość: Sanos Re: cv na wyrost IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.12, 11:05
        Gość portalu: Gosc napisał(a):

        > Osoba prowadząca rekrutację nie ma zielonego pojęcia na czym praca ma polegać,
        > gdyz zostala ona wybrana na to stanowisko przez inna osobe prowadząca rekrutacj
        > e, ktora tez nie miala zielonego pojęcia na czym praca ma polegać.

        Nie przesadzaj, akurat na procedurze rekrutacyjnej hr zna się dobrze, tylko co z tego?

        Najlepiej to widać na przykładzie firm rekrutacyjnych - najlepiej sprawdzają się przy rekrutacji na stanowiska masowe o dobrze zdefiniowanych wymaganiach, np pracownicy call centre (w dodatku ze względu na rotację rekrutacja prowadzona jest w sposób ciągły). Bo albo kompetencje są łatwe do sprawdzenia, albo ze względu na masowość można sobie pozwolić na szybki odsiew już w pracy.

        Ale najczęściej te firmy rekrutują 'średni szczebel' - specjalistów, kierowników itd. Czyli potrzeba 1-2 osoby o specyficznych umiejętnościach, do pracy o której rekrutujący nie ma pojęcia. I wtedy albo robi test kompetencyjny np matematyczny, bardzo luźno powiązany ze stanowiskiem, a potem rekrutacja toczy się już w miejscu gdzie dana osoba będzie pracować (pozytywna opcja), albo na serii spotkań, gdzie kolejni rekruterzy odpytują o plany, ścieżkę kariery itd. Niestety w praktyce tworzy to sytuację podobną do egzaminu na prawo jazdy... zdać trzeba a potem będzie życie...
      • Gość: Monarchista Re: W kapitalizmie kążdy każdego... IP: *.146.250.85.ip.abpl.pl 09.06.12, 11:05
        Gość portalu: Riri napisał(a):

        > kłamie, oszukuje i dyma. Taki urok tego systemu. Nic nowego, na oszustwie zbudo
        > wany jest ten świat.

        "Kłamstwo ma krótkie nogi... Ale jak szybko potrafi biegać!"
      • truten.zenobi Re: Kłamstwo ma krótkie nogi 09.06.12, 11:28
        słusznie prawisz... dodam tylko ze takie podkręcanie wymagań ma na celu także zmiękczenie kandydata.

        wojtecky napisał:

        > " [pracodawcy] Celowo zawyżają wymagania w ogłoszeniu do tego stopnia, że preze
        > ntuje ono profil kandydata idealnego, a nie odpowiedniego." Nie mam złudzeń - p
        > odkręcanie wymagań służy im wyłącznie jako pretekst do odrzucania kandydatów na
        > wet bardzo dobrych, ale niechcianych, by po cichu zatrudnić "swoich ludzi".
      • Gość: k Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.06.12, 12:00
        A Donald Tusk byłby niższy od Kaczyńskiego.
      • agulha Re: Kłamstwo ma krótkie nogi 10.06.12, 13:32
        Owszem, są firmy, gdzie jest taka zasada. Ale nie ma łatwo: premia nie jest za każdego pracownika, tylko za pracownika na stanowisko wymagające określonego doświadczenia. Wyłącznie za osobę, która pracodawcy nie była wcześniej znana (np. nie składała aplikacji 2 lata temu). Branża bywa ograniczona. Pieniądze są wypłacone wtedy, gdy dana osoba z powodzeniem przejdzie nie tylko rekrutację, ale także okres próbny.
        • Gość: Wiking Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.ias.bredband.telia.com 16.06.12, 20:02
          No w koncu ktos kto zamiast pisac zeby pisac pisze konkretnie.
          Tak masz racje - sa reguly ale te zalezne sa od firmy.
          Bywa tak ze ze probny nie wystarczy a bonus dostajesz jesli osoba polecona przepracowala w firmie conajmniej 15 miesiecy. Roznie z tym jest niemniej system rekomendacji dziala w PL, a na jeszcze wieksza skale w Europie.

          Pozdrawiam
          • Gość: Gosc Re: Kłamstwo ma krótkie nogi IP: *.play-internet.pl 17.06.12, 10:07
            Lepiej nikogo nie polecac, bo jak sie ten przez ciebie polecony np. narazi czyms szefowi...
      • Gość: rimas Re: Kłamstwo ma krótkie nogi + ortografia IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.12, 17:25
        pułki to chyba te okupacyjne ( choć jeśli puste to nie było się czego obawiać ...);
        co do poziomu wydajności w systemie polskiej gospodarki komunistycznej - nie można jednoznacznie określać: wydajne lub nie. Był to system centralnego planowania gospodarki o permanentnym niedoborze wszystkiego, także materiałów,surowców,narzędzi,technologii i wielu innych składowych ... na to nałożyć trzeba doktrynalne regulacje eksportowe czyli w uproszczeniu obowiązkowe kontyngenty na rzecz " hegemona"-> CCCP ; z sufitu wzięte rozliczenia w wirtualnej walucie nazywanej rublem transferowym oraz fikcyjnym kursem dolara US kompletnie "od czapy"...ponadto jeśli całość potencjału wytwórczego i jego efektów była państwowa ( a w naszej mentalności niczyja ) to i policzenie prawdziwej rentowności czegokolwiek w praktyce było niemożliwe, natomiast szerokiej rzeszy pracowników nie można odmawiać wydajności, jednak coś w tej Polsce produkowano, coś wybudowano, jakos te struktury przez prawie 50 lat działały .. problemem była właściwa alokacja skromnych zasobów i ich wykorzystanie w procesach ,...no i znalezienie chętnych nabywców a nie oddawanie za pół-darmo .... Chiny są w tak dobrym położeniu że mają ogromny zasób jeszcze niewyeksploatowanych surowców + prawie darmową siłę roboczą - natomiast trudno przypisać im brak wydajności w takim sensie jak go powszechnie rozumiemy- wszak zalewają świat swoimi wytworami w tempie kosmicznym...
        to co powyżej nie oznacza wcale że gloryfikuję tamten system,
        czysty kapitalizm w XIX-wiecznej postaci tzw. wolnego rynku też już dawno się nie sprawdza i od co najmniej kilkudziesięciu lat poszukuje się czegoś co nazywamy potocznie III drogą
        ( vide : systemy społeczne i gospodarka krajów skandynawskich ) gdzie wydajność nie jest jedynym kluczowym wskaźnikiem i na pewno nie jest uniwersalnym panaceum na osiągnięcie przyzwoitego poziomu dobrobytu obywateli -------
        • Gość: Lech Re: Kłamstwo ma krótkie nogi + ortografia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.12, 17:33
          Według Gościa system skandynawski też jest zły gdyż występuje tam własność prywatna, a dla niego wszystko co prywatne jest złe.
          • Gość: rimas Re: Kłamstwo ma krótkie nogi + ortografia IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.12, 17:48
            no właśnie - znowu uproszczenie - to co prywatne niech będzie prywatne ( ani dobre ani złe )
            a to co państwowe ( czy też : uspołecznione ) niech zostanie państwowe bo z pewnych polityczno-strategicznych powodów wydaje się że jednak państwo - ale nie politycy lub partie czy towarzystwa "wzajemnej adoracji " - powinno zachować w kilku kwestiach kontrolę
            m.in. w sektorach: energetyki , transportu, podstawowej ochrony obywateli itd. choć oczywiście w rozsądnych granicach i "rentownie" , bo tu też dochodzi do wynaturzeń np. kto forsuje pomysł że publiczny transport zbiorowy w miastach ma być zyskowny a źródłem zysku mają być pasażerowie płacący coraz wyższe stawki za przejazdy ? okazuje się że subsydiowane systemy publicznej komunikacji w wielu miejscach w Europie działają sprawniej niż u nas .... i w paru innych dziedzinach też tak jest ..o dziwo
            • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi + ortografia IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 18:34
              jak widzę kontrolę państwa w strategicznej służbie zdrowia to aż się jej boje w energetyce i transporcie - ale chyba w jakimś stopniu w transporcie też musi istnieć bo skąd by się wzięły te punktualne pociągi - zwłaszcza w zimie i tysiące kilometrów autostrad
            • truten.zenobi Re: Kłamstwo ma krótkie nogi + ortografia 10.06.12, 18:50
              "polska to dziwny kraj..."
              oczekuje się by służba zdrowia szkoły itp były rentowne a nie widzi się nic złego w dofinansowywaniu różnych firm (z górnictwem na czele...)

              ja myślę że tak naprawdę trzeba znaleźć jakieś rozwiązanie pośrednie i to pewnie różne dla różnych dziedzin.

              co do komunizmu to jego zasadnicza wadą jest brak systemu motywacji. idea może i jest piękna ale sprawdzać się może jedynie w małych społecznościach (np. rodzinie) w większych grupach społecznych zaczyna się problem odpowiedniego podziału zysków, minimalizacji kosztów, i tego że przywódcy zaczynają traktować majątek wspólnoty albo nawet całą wspólnotę jak swoja własność ... i mamy taki cichy powrót do feudalizmu.

              zresztą kapitalizm który bez wolnego rynku ( bo np. opiera się na monopolach i władzy koncernów) także ma podobne problemy...

              w polsce zaś mamy taki właśnie kapitalizm a system dodatkowo jest niszcozny przez raka biurokracji który szkodzi nie tylko w gospodarce..

              efekt widać
              • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 18:59
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • Gość: Igor całkowicie się zgadzam IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 19:06
                  nie da się budować socjalizmu też w postkomunistycznej Polsce,najpierw powinniśmy przez 200 albo 300 lat budować liberalny kapitalizm - a jak już się wzbogacimy to dopiero wtedy będzie nas stać na socjalizm i to może nawet przez 2 pokolenia....
                  • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 20:08
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: Igor Re: całkowicie się zgadzam IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 20:26
                      to co w Polsce jestto na pewno nie jest kapitalizm wolnorynkowy....
                    • truten.zenobi ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! 10.06.12, 20:59
                      > dzis juz mamy w Polsce kapitalizm rynkowy,

                      ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! i w tym problem!
                      co najwyżej kapitalizm urzędniczy...

                      bo i owszem kapitalizm jest ale o możliwości prowadzenia DG decydują urzędnicy, o cenach także, co gorsza urzędnicy decydują także o wielu ulgach dotacjach itp. czyli tak na prawdę o tym która firma może zarobić a która nie wytrzyma konkurencji i musi splajtować...

                      brak firm = wysokie bezrobocie
                      • Gość: gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 21:40
                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                        • Gość: Lech Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.12, 21:45
                          > Oj mamy kapitalizm rynkowy a wraz z nim wysokie bezrobocie... Jak przed wojna!

                          Jesteśmy krajem, w którym jest jedna z największych ilości zawodów regulowanych. Gdzie więc jest ten wolny rynek?
                          • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 10.06.12, 21:55
                            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                            • Gość: Lech Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.12, 22:03
                              > Mamy wolny rynek pracy, a wiec tez i wysokie bezrobocie.

                              Uważasz, że lepsza sytuacja gdy nie ma wolnego rynku pracy i obywatele otrzymują nakaz pracy tam gdzie jakiś partyjny kutas sobie wymyśli?
                              • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 11.06.12, 16:26
                                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                            • Gość: Igor Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 16:39
                              skoro mamy wolny rynek to zostań doradcą podatkowym, taksówkarzem, adwokatem albo otwórz gorzelnię lub winiarnię - zobaczysz czy to jest wolny rynek
                              • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 11.06.12, 17:03
                                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                • Gość: Igor Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 17:21
                                  są kraje gdzie do prowadzenia taxi wystarczy prawo jazdy, rodzice mogą uczyć dzieci w domu, a do prowadzenia kancelarii prawnej wystarczą studia prawnicze
                                  • Gość: Gosc [...] IP: *.181.189.119.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.06.12, 17:38
                                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                    • Gość: Igor Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 17:56
                                      Somalia???? ach no tak to ten kraj co to kiedyś socjalizm u siebie wprowadzał i miała być równość bez wyzysku - a skończyło się jak wszędzie....
                                      • Gość: Gosc Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! IP: *.146.176.208.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.06.12, 18:10
                                        No coz, Zachod jeszcze bardziej zniszczyl Somalie niz Polske, gdyz nie podobalo sie Zachodowi, ze gdzies walcza z wyzyskiem...
                                        • Gość: Igor Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 22:53
                                          nic tak nie zniszczyło Somalii jak właśnie walka z wyzyskiem
                                          • Gość: Gosc Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! IP: *.play-internet.pl 12.06.12, 11:06
                                            Somalie zniszczyly te same sily, ktore zniszczyly Polske.
                                            • bialy_trzewik Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! 12.06.12, 12:59
                                              > Somalie zniszczyly te same sily, ktore zniszczyly Polske.

                                              Komuniści?
                                              • Gość: Gosc Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 10:17
                                                Nie, zachodni bankierzy...
                        • truten.zenobi Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! 11.06.12, 09:07
                          rynkowy oznacza że głównym regulatorem gospodarki jest rynek.
                          • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 11.06.12, 10:19
                            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                            • truten.zenobi Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! 11.06.12, 14:17
                              > Wszedzie mamy systemy mieszane, gdyz 'czyste' systemy ...
                              oczywiście że tak to traktuję jako "superpozycję" z przewagą jednej składowej

                              ale właśnie "składowa" rynku jest << niż biurokracja&korupcja

                              ale w wydaniu la
                              > tynoamerykanskim[/b], czyli ze skorumpowanym, nieudolnym rzadem bedacym na uslu
                              > gach obcego kapitalu (zupelnie jak za sanacji)...

                              tak więc albo albo albo wolny rynek albo korupcja i dominacja korporacji
                              • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 11.06.12, 16:29
                                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                • truten.zenobi Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! 11.06.12, 20:58
                                  może i wolny rynek nie eliminuje korupcji ale korupcja eliminuje wolny rynek.

                                  pewnie jest tak że państwo nie mając własnej fabryki pałek do pałowania musi kupować u prywaciarza a więc prywaciarz jest skłonny zainwestować w urzędnika by to właśnie jego pały pałowały tych niezadowolonych z pracy urzędnika... ale zauważ iż jeśli faktycznie o wyborze oferenta decyduje wysokość łapówki ( a nie cena zakupu, jakość itp) to o wolnym rynku mowy być nie może!
                                  • Gość: Gosc Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! IP: *.play-internet.pl 11.06.12, 21:51
                                    Niestety, ale wolny rynek tworzy korupcje, gdyz nikt zdrow na umysle nie chce konkurowac na rynku na rownych prawach, ale chce zapewnic sobie na nim uprzywilejowana pozycje...
                                    • Gość: Igor brak logiki w twoim rozumowaniu IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 22:56
                                      jeśli mamy wolny rynek, to państwo nie ma wpływu na gospodarkę, skoro państwo nie ma wpływu na gospodarkę to powiedz kogo przedsiębiorca będzie korumpować żeby zapewnić sobie monopol?????????
                                      • Gość: Gosc Re: brak logiki w twoim rozumowaniu! IP: *.play-internet.pl 12.06.12, 09:17
                                        Zrozum, ze panstwo nie prowadzace dzialalnosci gospodarczej musi wszystko, co mu potrzebne, w tym tez wiec i bron dla wojska i policji, kupowac na rynku, co naturalnie rodzi korupcje...
                                        • Gość: Igor Re: brak logiki w twoim rozumowaniu! IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 12.06.12, 11:13
                                          sam przyznałeś, że korupcja rodzi się tam gdzie państwo styka się z biznesem, więc logiczne jest, że im więcej razy musi się z nim stykać tym większe ryzyko korupcji. Jeśli więc ograniczymy rolę państwa w gospodarce,ograniczymy też ilość kontaktów na linii urzędnik-przedsiębiorca - więc zmniejszy to rozmiary korupcji, działając odwrotnie zwiększając rolę państwa zwiększamy ilość kontaktów na linii urzędnik-przedsiębiorca zwiększamy też korupcję
                                    • truten.zenobi Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! 12.06.12, 18:42
                                      pewnie że chce i chcieć może ale w gospodarce rynkowej może to osiągnąć tylko i wyłącznie poprawiając efektywność pracy dzięki czemu może sprzedawać taniej i/lub produkować towary o wyższej jakości...
                                      może oczywiście więcej inwestować w reklamę ale jeśli za słowami nie będą szły czyny to będą to zmarnowane pieniądze...
                                      ale zauważ że nic poza ekonomią nie stoi na przeszkodzie by konkurencja poszła w jego ślady i koniec z dominacją na rynku.

                                      co jednak się dzieje w biurokracji? kapitalista także dąży do uprzywilejowanej pozycji na rynku ale najlepiej je uzyskać dzięki "łasce pańskiej" oczywiście urzędnik mając taką władze także chce na tym skorzystać więc jest zainteresowany by odpowiednim osobom tej "łaski" udzielić... tak funkcjonujący system nie ma żadnych szans na samo naprawę, wszyscy decydenci są zainteresowani zachowanie status quo... aż do momentu gdy system pie...ie pod naporem społecznego niezadowolenia tak jak to było w 1789 ... czy w 1989...

                                      reasumując tam gdzie jest urzędnik tam jest korupcja, jeśli kapitalista, polityk, klecha, czy gangster nie ma kogo korumpować to i nie ma korupcji

                                      czyli to biurokracja a nie wolny rynek tworzą korupcję
                                      Q.E.D.
                            • Gość: Igor Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 16:55
                              możesz wymienić jedną dziedzinę gospodarki którą reguluje w Polsce rynek? Boja sobie nie mogę jakoś przypomnieć - no chyba że handel narkotykami i agencje towarzyskie
                              • Gość: Gosc [...] IP: *.play-internet.pl 11.06.12, 17:04
                                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                • Gość: Igor Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 11.06.12, 22:44
                                  w takim razie albo nie wiesz co to Polska,albo nie masz pojęcia czym jest wolny rynek...
                                  • Gość: Gosc Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! IP: *.play-internet.pl 12.06.12, 11:07
                                    Co masz na mysli, atakujac mnie ad personam?
                                    • Gość: Igor Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 12.06.12, 22:46
                                      nie atakuję ciebie, ale twoją skrajną ignorancję wobec faktów
                                      • Gość: Gosc Re: ależ nie mamy Kapitalizmu rynkowego! IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 10:19
                                        Ignorantem to jestses niestety ty, Igor, a atakujesz mnie ad personam z powodu braku argumentow ad rem...
                                        • Gość: Igor grochem o scianę IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 13.06.12, 11:48
                                          nie tyko ja ale i inni forumowicze obalili wszystkie twoje argumenty - a ty dalej brniesz głębiej i głębiej - twoje poglądy są baśniowe nigdy nie były zrealizowane i nie będą, bo są oparte na fałszywych dogmatach - podważając zasadę równowagi rynkowej to tak jakbyś podważał heliocentryczny układ Kopernika - to wszystko zostało udowodnione zarówno teoretycznie jak i empirycznie a marksizm to tylko aberracja w nurcie filozofii - w gospodarce i ekonomii jest całkowicie bezużyteczna
                                          • Gość: Gosc Re: grochem o scianę? IP: *.play-internet.pl 13.06.12, 13:57
                                            Ktorzy to niby forumowicze obalili me argumenty?
                                            I gdzie ty masz rownowage rynkowa - przeciez rynki sa w kapitalizmie rynkowym praktycznie zawsze w stanie nierownowagi, z nadwyzka, i to permanentna, podazy na rynkach dobr, uslug i pracy (stad tez zjawisko chronicznego bezrobocia w kapitalizmie rynkowym).
                                            I musze cie zmartwic, gdyz (jak dotad), to tylko Marks potrafil naukowo wyjasnic przyczyny cyklicznych kryzysow w kapitalizmie rynkowym...
        • Gość: Igor Re: Kłamstwo ma krótkie nogi + ortografia IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 10.06.12, 18:13
          "to co powyżej nie oznacza wcale że gloryfikuję tamten system,
          czysty kapitalizm w XIX-wiecznej postaci tzw. wolnego rynku też już dawno się nie sprawdza i od co najmniej kilkudziesięciu lat poszukuje się czegoś co nazywamy potocznie III drogą
          ( vide : systemy społeczne i gospodarka krajów skandynawskich ) gdzie wydajność nie jest jedynym kluczowym wskaźnikiem i na pewno nie jest uniwersalnym panaceum na osiągnięcie przyzwoitego poziomu dobrobytu obywateli -------
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka