Gość: antysocjalista
IP: *.acn.waw.pl
02.08.12, 19:09
A w sadach pod Warką praktycznie tylko Ukraińcy i Białorusi pracują. Miejscowi się nie garną. W pobliskim Radomiu bezrobocie ponad 20%, zwłaszcza młodzi RZEKOMO pracy nie mają.
Najgorsze zakały to oczywiście absolwenciny, bo takie to już od razu mówią, że do roboty w sadzie i w polu nie pójdzie. Idzie na kuroniówkę a rodzina jeszcze świadczenie z mops wyciąga jako długotrwale bezrobotni i tak żyją warchoły na cudzy koszt. A praca w sadach czeka!!
Ani w Radomiu ani gdzie indziej nie ma bezrobocia, są tylko niezliczone tłumy leni, wśród których największym warcholstwem i mniemaniem o fałszywej wartości i godności cechują się ABSOLWENCI. A do pracy w sadach trzeba z Ukrainy ściągać ludzi!
Jedyna rada na likwidację bezrobocia i dziury budżetowej, to wziąć to całe barachło za pysk i normalnie batem do roboty w sadach zagonić. Nie, że zaproponować sezonówkę i pogrozić cofką ubezpieczenia, ale wziąć za pysk i BATEM do roboty w sadach zagonić!!