Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Taaa... pracy nie ma...

    IP: *.acn.waw.pl 02.08.12, 19:09
    A w sadach pod Warką praktycznie tylko Ukraińcy i Białorusi pracują. Miejscowi się nie garną. W pobliskim Radomiu bezrobocie ponad 20%, zwłaszcza młodzi RZEKOMO pracy nie mają.
    Najgorsze zakały to oczywiście absolwenciny, bo takie to już od razu mówią, że do roboty w sadzie i w polu nie pójdzie. Idzie na kuroniówkę a rodzina jeszcze świadczenie z mops wyciąga jako długotrwale bezrobotni i tak żyją warchoły na cudzy koszt. A praca w sadach czeka!!

    Ani w Radomiu ani gdzie indziej nie ma bezrobocia, są tylko niezliczone tłumy leni, wśród których największym warcholstwem i mniemaniem o fałszywej wartości i godności cechują się ABSOLWENCI. A do pracy w sadach trzeba z Ukrainy ściągać ludzi!

    Jedyna rada na likwidację bezrobocia i dziury budżetowej, to wziąć to całe barachło za pysk i normalnie batem do roboty w sadach zagonić. Nie, że zaproponować sezonówkę i pogrozić cofką ubezpieczenia, ale wziąć za pysk i BATEM do roboty w sadach zagonić!!
    Obserwuj wątek
      • tanebo Re: Taaa... pracy nie ma... 02.08.12, 19:51
        A jak myślisz (sic!) dlaczego pracują tam Białorusini? Bo płacą 1000 PLN za tą pracę. Tylko że za 1000 PLN człowiek w tym kraju się nie utrzyma. To znaczy nie jeśli nie ma ochoty spać w 20-dziestu na 8m2 i jeść karmę dla psów. Tak więc to nie praca a niewolnictwo a płaca to kieszonkowe dla niewolników.
      • vag-auto Otóż to. 02.08.12, 20:17
        Ludzie piszą o bezrobociu a zapominają, że mnóstwo ludzi po prostu nie chce pracować. Wystarczy im kilka stówek z babcinej renty, jakiejś zapomogi od państwa, kradzieży, drobnego przekręciku. Takich ludzi jest mnóstwo. Większość bezrobotnych tak naprawdę nie chce pracować, tylko chlać.
      • Gość: maja Re: Taaa... pracy nie ma... IP: 78.9.154.* 02.08.12, 20:38
        Świetny pomysł!
        Proponuję zacząć od latorośli polityków. Senator PO niejaki Abgarowicz martwi się, że synusie i córusie, oraz ich żony i kochanki, gdzieś pracować przecież muszą, a brzydcy dziennikarze czepiają się i zarzucają politykom, że zatrudnianie wszystkich pociotków bez kwalifikacji, ale za to z niebotyczną pensją na koszt szarego kowalskiego, w ministerstwach, różnej maści agencjach i spółkach skarbu państwa śmierdzi nepotyzmem, dojeniem podatnika i totalną korupcją.
        tutaj link: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,12213910.html
        a tu cytat "Złotych Ust pana senatora" do dziennikarzy, zarzucających kompletny nepotyzm i lipność wszelkiej maści rzekomych konkursów :
        "Każdy musi gdzieś pracować. Polityków są całe tysiące, ich dzieci również. Dzieci polityków nie mogą emigrować"
        Możesz im pomóc... zaproponuj potomstwu polityków, co duuuuupy upchnęli za ogromne pensję wypłacane z budżetu państwa na stołeczkach państwowych tą wspomnianą pracę za 1000 zł na czarno na jabłkach w sadzie. Za jednym zamachem pomożesz partii udowodnić, przed dziennikarzami że nepotyzmu wcale nie ma i uszczęśliwisz senatora Abgarowicz, który twierdzi "że każdy (przecież), gdzieś musi pracować"
        No i co ty na to?
        poczytaj artykuły na gazeta.pl tam padają nazwiska i z Pisu i z PO, to będziesz miał listę kandydatów.
      • Gość: antyzamordysta Re: Taaa... pracy nie ma... IP: *.adsl.inetia.pl 02.08.12, 22:53
        antysocjalista zamordysta. Chce wziąć ludzi za pysk i batem do roboty poganiać. Kij ci w oko, zamordysto. W gospodarce wolnorynkowej nikt nikogo batem nie goni do roboty. Panuje równowaga pomiędzy popytem na pracę, jej podażą i ceną, jaką chce pracodawca pracobiorcy zapłacić. Tu nie ma przymusu.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka