Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jestem śmieciem

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.12, 11:28
    Tak mi próbują prać mózg w pracy.

    Pracuję w administracji w prywatnej firmie. Firma obraca dużymi kwotami. Większość tam zatrudnionych to emeryci i renciści. Osoby, dla których ta praca to jedyne źródło utrzymania stanowią jakieś 10% załogi.

    Zarabiam 1111zł na rękę.
    Roboty jest dużo. Zdarza mi się przynajmniej raz w tygodniu zabierać pracę do domu i siedzieć do wieczora, żeby zdążyć, bo trzeba dotrzymać terminów, a w ciągu dnia nie ma na to czasu. Przynajmniej dwie soboty w miesiącu też trzeba odpracować. Nie są płatne, mam za to brać wolny dzień w tyg., ale "nie teraz", "nie w tym miesiącu" itd.

    Pracuję tu już dwa lata i ostatnio prosiłam o 200zł więcej do wypłaty, bo po prostu mi na nic nie starcza. Powiedziano mi, że na moje miejsce czeka 10 osób za bramą.
    Kilka dni później przyszła pani, że składamy się na urodziny innej pani po 20zł. Powiedziałam, że nie mam w protfelu nawet 20zł. Więc dodatkowo jestem teraz traktowana jak cham, który nie chciał się złożyć na prezent.

    Skończyłam tylko 2 lata studiów, bo nie dawałam już rady sobie ich finansować. W tej chwili nawet nie chcę brać kredytu i kończyć studia, bo nie wiem, czy to się przełoży na zarobki gdziekolwiek.

    Z wypłatami oczywiście jest problem, bo nie wypłacają w terminie. Potrafią powiedzieć, że teraz firma nie ma kasy, więc wypłata będzie za miesiąc. Prosiłam więc o paręset złotych, to usłyszałam, że to nie kasa zapomogowa. Nikt nie protestuje, bo 90% ma emeryturę, więc dadzą radę. Ja nie.

    Jestem sfrustrowana, smutna, nie mam w sobie żadnej radości z życia. W pracy słyszę, że jestem niewykształcona, za młoda na podwyżki (sic!). Przy problemach z wypłatą, mówią mi: przecież masz rodziców. Fakt, mam rodziców, ale oni utrzymują siebie i moją siostrę, nie są w stanie odpalić mi nawet stówki miesięcznie, bo też ledwo dają radę, a poza tym to nawet nie jest sprawa ludzi z pracy.

    Trzyma mnie tu chyba tylko fakt, że mam umowę o pracę (na 10 miesięcy, potem 2 miechy o dzieło i tak w kółko. Rekordzista od 5 lat tak pracuje) i ubezpieczenie zdrowotne. Na emeryturę nie liczę. Nie odkładam, bo nie mam po prostu z czego.

    Na rozmowach kwalifikacyujnych słyszę, że w grę wchodzi tylko pensja w wysokości minimalnej i umowa zlecenie/dzieło.

    W zasadzie piszę to tylko po to, żeby się wyżalić.
    Obserwuj wątek
      • jeepwdyzlu nie, nie jesteś! 21.08.12, 11:33
        pogadaj po cichu z zaufanymi kolegami
        pojedźcie do dużej centrali związkowej np Solidarności
        ZAŁÓŻCIE związek!
        I zróbcie z pracodawcą porządek!
        Nie Ty, ale Twoi pracodawcy to śmiecie!!!
        pozdrawiam
        jeep
      • Gość: GzYmS Re: Jestem śmieciem IP: 195.187.108.* 21.08.12, 11:46
        Nie jesteś śmieciem. Powiem więcej: NIE WOLNO Ci tak o sobie myśleć, nie ważne co się dzieje! Na Twoim miejscu zastanawiał bym się jednak nad zmianą pracy, bo żadna umowa nie jest warta życia w takim stresie. Głowa do góry!
      • mocno.zdziwiona Re: Jestem śmieciem 21.08.12, 12:16
        Kamilo, a może warto rzucić to wszystko w cholerę, wyjechać do dużego miasta, zatrudnić się w Macu i równocześnie kończyć studia (chociaż licencjat). Albo wyjechać za granicę na zmywak na rok, nauczyć się języka i odłożyć trochę. Piszę to serio bo w takim obozie pracy jak obecnie nie masz szans ani na podwyżkę, ani na ludzkie traktowanie. Nie skończysz studiów, wpędzisz się w lata i będziesz zawsze takim popychadłem. Zrób coś dla siebie samej, nawet jeśli z punktu widzenia pracy oznacza to chwilowy krok w tył.
      • lilith76 Re: Jestem śmieciem 21.08.12, 15:13
        Nie próbują, już wyprali ci mózg, bo używasz "niedasi". Pewnie na każdy pomysł masz odpowiedź: "nie da się".
        Być może w tych innych firmach, za te same grosze będziesz miała mniej pracy, fajniejszą atmosferę i więcej czasu na dokształcanie. Da się?
      • corett Re: Jestem śmieciem 21.08.12, 16:12
        Na tym forum to tylko dostaniesz rady w stylu:

        - staraj się bardziej a szef to doceni a jak nie doceni to załóż własną firmę i przejmij klientów byłego pracodawcy

        - masz roszczeniowe podejście do życia

        - dobrze, że tyle zarabiasz, bo dzięki temu twoja firma może obniżyć ceny swoich usług

        - jak się nie podoba to droga wolna - pracodawca siłą cię nie trzyma

        - jesteś takim samym towarem na rynku jak worek cementu czy mięso wieprzowe, pogódź się z tym
        • nchyb Re: Jestem śmieciem 21.08.12, 18:22
          corett napisał:

          > Na tym forum to tylko dostaniesz rady w stylu:

          a ty sam jakieś rady autorce wątku potrafisz dać?

          Do autorki,
          rozglądaj się, szukaj w innych miejscach. To, że gdzie indziej oferują najniższą płacę na początek, nie oznacza, że tak będzie zawsze. Rację ma ktoś, kto pisze, że może gdzie indziej za te same pieniadze będziesz mieć mniej obowiązków...
          • corett Re: Jestem śmieciem 21.08.12, 18:37
            nchyb napisała:

            > a ty sam jakieś rady autorce wątku potrafisz dać?

            Jak ma możliwość to niech ucieka z tego kraju. A jak nie ma takiej możliwości to niestety ale rad żadnych nie mam...

            W każdym razie np. praca w macu i jednoczesne studiowanie (jak ktoś pisał w jednym z postów) tylko autorkę pogrąży.
      • pompompom Re: Jestem śmieciem 22.08.12, 10:06
        Nie jesteś śmieciem. Masz tylko pecha, że nie jesteś emerytką lub rencistką. To oni dzisiaj rządzą na rynku pracy.
      • professional_scoffer Re: Jestem śmieciem 23.08.12, 07:25
        Niestety, jedyna rada to szukać lepszej pracy,choć wiem, że to jest łatwe tylko w teorii. W tej firmie nikt ciebie nie doceni i nie ma co liczyć na lepsze traktowanie, bo ta firma działa tylko dlatego, że pracują tam emeryci i renciści za śmieszne pieniądze.

        A studia (licencjat przynajmniej) warto jakikolwiek zrobić, bo to daje sporo nowych możliwości, m.in. zdobycia kwalifikacji zawodowych. A jak komuś na tym nie zależy to proponowałbym wyjazd na Zachód - na Zachodzie nawet mało rozwojowa praca daje godziwe zarobki.
      • Gość: rikitiki Re: Jestem śmieciem IP: *.range81-151.btcentralplus.com 24.08.12, 17:10
        Kamila,

        Powiem ci tak - jak rozmawiasz jako-tako po angielsku i masz jakis kontakt to olej to wszystko i jedz sama albo z chlopakiem do Anglii.
        Ludzie bredza o jakichs zmywakach ale to bzdura. mozna co prawda zaczac od pracy ponizej kwalifikacji ale z czasem zrobic jakis kurs, podszkolic jezyk i znalezc lepsza prace.

        Jest sporo firm, gdzie na poczatek, bez zadnych kwalifikacji zarobisz ten 1.000 - ale w funtach
        chocby tu
        www.ocado.com/careers/home.do
        wiem ze wielu Polakow tam pracuje na poczatek

        nos do gory, nie daj sie chamom, wiej z tuskolandu i przyslij im kartke za rok z wakacji w fajnym miejscu
      • agulha Re: Jestem śmieciem 24.08.12, 18:02
        Szukaj pracy. Może faktycznie na początku w Anglii. Jeśli nie znasz angielskiego, to się ucz. Choćby sama się ucz, z książek, z kaset, z telewizji, z czegokolwiek. Choćby na zasadzie wymiany barterowej z nauczycielką angielskiego lub studentką anglistyki.
        Jedna rzecz: nie daj sobie przypadkiem wmówić, że tam, gdzie płacą więcej (na przykład w korporacjach), automatycznie: więcej wymagają; jest więcej pracy; gorzej traktują ludzi. Tak bywa, ale to nie jest żadna absolutna prawda, a dużo gorzej niż u Ciebie to nie może być.
        Tak kiedyś myślałam, pracując za marne pieniądze w małej firmie i urabiając sobie ręce po łokcie, przeszłam do dużej, dostałam z punktu dużo lepszą pensję, lepsze warunki i bardziej sensowną ilość pracy do ogarnięcia oraz traktowanie z szacunkiem i dobrą atmosferę.
      • Gość: Piotrek1 Re: Jestem śmieciem IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 24.08.12, 21:08
        Moja rada jest taka
        Coś pewnie umiesz, lubisz
        Postaraj sie z tego zrobić na początku dodatkowy dochód , rozwijaj to powoli
        Gdy bedziesz w stanie z tego sie utrzymać , olej dotychczasową firme
        Byłaś na studiach, mam nadzieje że jesteś inteligetna ( choć obecne studia nie dają takiej gwarancji ) wiec napewno coś wymyślisz i jak bedziesz pracowita to dasz rade
      • Gość: JanKarn Re: Jestem śmieciem IP: *.opole.hypnet.pl 25.08.12, 09:20
        To twoja pierwsza praca, nie masz żadnego wykształcenia, ani kwalifikacji i płaca minimalna na UMOWĘ O PRACĘ to dla ciebie za mało!

        Twoja prośba o podwyżkę to doprawdy bezczelność.
        Powiedzieli ci, że za bramą stoi 10 osób na twoje miejsce? to nie prawa. za bramą stoi co najmniej 500. 500 osób, z których każda będzie szczęśliwa mogąc pracować. Zwolnij się więc. Po wysłaniu kilkuset cv docenisz to, co miałaś w tej firmie.

        Nie masz pieniędzy na zaoczne? Idź na dzienne; akademik, stypendium, kredyt studencki, praca dorywcza i dasz radę. Tylko, że praca którą masz teraz jest lepszą inwestycją w przyszłość, niż studiowanie zarządzania, marketingu, czy administracji, a medycyna, czy informatyka to chyba nie twoje przeznaczenie.....

        Jeśli mieszkasz z rodzicami to nie mogę pojąć jak to robisz, że nie możesz nic odłożyć z tego tysiąca. Dołożenie się do wspólnego jedzenia do raptem 50 zł tygodniowo, 100 zł dojazdy, 100 zł chemia + ubrania i zostaje ci 700 zł miesięcznie.

        Na rynku pracy jest teraz bardzo, bardzo ciężko, a będzie gorzej.
        Rób najlepiej jak potrafisz to co robisz teraz, bądź mila dla przełożonych i współpracowników. Jednocześnie inwestuj w jakieś sensowne kompetencje - języki obce, języki programowania - na ile ci możliwości intelektualne pozwolą, bo finanse powinny się znaleźć i szukaj, szukaj, szukaj innej pracy. Kiedyś ją znajdziesz.

        W żadnym wypadku nie rzucaj tej pracy póki nie masz nowej, nie zapisuj się na śmieciowe studia i nie wyjeżdżaj za granicę nie znając języka na poziomie co najmniej C1.
        W UK jest teraz bardzo ciężko z pracą, dla nieznających języka nie ma tam już nic, a ze znajomością na poziomie FCE to możesz się tam najwyżej zapytać o drogę.




    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka