Gość: mamar
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.01.06, 23:48
zniszczyłem koleżance z piaskownicy (miałem jakieś 5-6 lat) piękny zamek z
piasku... bo, chciałem zobaczyć, jak to jest coś komuś zniszczyć, ona się
strasznie rozpłakała, a mi do dzisiaj jest strasznie głupio :)
niedługo potem ukradłem koledze fajną foremkę, bo takiej nie miałem i bardzo
chciałem mieć, na szczęście sumienie mnie chyba ruszyło, bo podrzuciłem mu ją
potem pod drzwi mieszkania, ale nie przyznałem się, że to ja, bo on też
strasznie płakał... też mi jest głupio do dziś :)
macie takie wspomnienia?