Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy

    02.02.13, 11:36
    Bezrobocie nie spada a w takich krajach jak Polska stale rośnie. Rynek nie potrzebuje więcej towarów i usług, nie ma więc zapotrzebowania na dodatkową pracę. Do tego w fabrykach jest coraz więcej automatów zastępujących pracę ludzi. Praca powinna być dla młodych a starzy powinni wcześniej odchodzić na emeryturę. Co robi w tej sytuacji rząd ? Wykonuje ruch pogarszający sytuację na rynku pracy czym jest zwiększenie wieku emerytalnego ! Los młodzieży jest Tuskowi i jego ekipie zupełnie obcy. Na szczęście mamy demokrację więc możemy władzę i jej preferencje niedługo zmienić.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Robert Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.13, 11:45
        Oczywiście,starym-czyli takim po 35 roku życia,nie doskwiera wcale.Oni mogą w zasadzie już tylko wybrać sobie most z którego skoczą z kamieniem u szyi albo gałąź na której się powieszą.Dla takich pracy nie będzie,bo oni ośmielili się założyć rodziny i chcieliby mieć za co je utrzymać i mieć czas na przebywanie z nimi.SKANDAL!Przeciez jest kryzys,jak można być tak bezczelnym i żądać wynagrodzenia wynagrodzenia wyższego niż 1500 zł i jeszcze chcieć wychodzic do domu po 8 godzinach pracy.Lewactwo przez nich przemawia.Przywilejów się im zachciewa.Płacy za pracę!Chamstwo,komunizm i lewactwo!
        Dlatego,należy tylko o młodych "dbać",tzn.opowiadać im,ze się o nich wszyscy martwią.Niech chociaż tyle mają-może nie wszyscy wyjada za granice.Może znajdzie się część z nich,gotowych być "flexi"-czyli pracować bez umowy i bez żadnych praw,ale za to za dziękuje,spie...j,przyjdź za miesiąc.Bo ci starsi nie wyjadą na pewno,zbyt wiele ich tu trzyma.Niech więc zdechną jak najszybciej,bo są zbędni.Państwo tylko na nich traci bo nie pracują i nie płacą składek i podatków.Nie tak jak urzędnicy-ci przecież pracują i płacą na ZUS.Potrzeba jeszcze więcej urzędników!
        I należy wreszcie otworzyć rynek pracy dla cudzoziemców.Podobno w Bangladeszu 12-letnie dzieci szyją 100 par spodni dziennie za 2 dolary."Lewiatan" musi wreszcie przeforsować ten projekt w Rządzie.Bo inaczej kryzys się pogłębi.
        • Gość: Bezrobotny 40+ Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.13, 12:20
          Ja mam 44 lata i praktycznie mam koniec kariery zawodowej.
          Kolejne redukcje zatrudnienia, zastałem zwolniony i kto mnie teraz przyjmie do pracy jeśli wszędzie tylko zwolnienia ? nawet nie chcą odbierać CV.
        • olias Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy 02.02.13, 15:33
          sznur i gałąź jest rozwiązaniem negatywnym.
          rozwiązanie pozytywne - skoro już chcesz się przenieść do lepszego świata zabierz z sobą swojego wroga.
      • Gość: dah Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.netsystemkrakow.pl 02.02.13, 12:03
        Niesamowite pie...ty, jest prośba o więcej takich artykułów.
        • makova_panenka Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy 02.02.13, 19:43
          Dokładnie.
          Nie brak pracy (do której Y ma wrodzony wstręt) jest problemem ale pieniędzy. Tylko kto ma na tych nierobów łożyć?
      • Gość: ax Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.13, 13:40
        No to róbmy jeszcze więcej dzieci.
        • makova_panenka Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy 02.02.13, 19:44
          Daj sobie spokój. Polska jest bardzo dotkliwie przeludnionym krajem.
        • Gość: Zuzza Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.opera-mini.net 04.02.13, 14:51
          Czyli więcej niewolników dla Pana za 1600zł. Oczywiście bez urlopu ma tyrać przez 13h/dobę przez 2, 3, 5 ,10 lat albo jak da rade dopóki nie zdechnie. Za te pieniądze teraz na buty do pracy nie zarobisz.pa/
      • Gość: a2d2 Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.13, 13:42
        Bezrobocie rośnie (względnie nie spada) bo całą nadwyżkę produktywności wypracowywaną przez sektor prywatny pożerają i marnotrawią rozdęte do absurdu socjaldemokratyczne państwa z całą chmarą podpiętych do budżetowej kroplówki (a więc żyjących z CUDZEGO) pasożytów. Bez obalenia socjaldemokratyzmu (lub radykalnej jego kastracji) nie ma mowy o zmianie trendu.
        • makova_panenka Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy 02.02.13, 19:46
          Oj chrzanisz Pan.
          Problem w tym, że prywaciarze również i na dodatek bardziej nachalnie przeżerają wszystko co zarobią. Nie widzę tutaj żadnej różnicy między utracjuszami z rządu a nuworyszami wydającymi pieniądze wszędzie byle nie tu.
          • nikodem_73 Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy 02.02.13, 23:57
            No dobrze. Powiedz mi ile można wydać na np. wycieczkę jachtem (kupionym naturalnie za granicą) na wycieczki po Karaibach? No wiesz - kiedy zaczniesz womitować tęczą.

            Chciałbym też zobaczyć tę rzeszę nuworyszowskich prywaciarzy.

            Bo akurat znam takiego jednego "krwiopijcę". Prowadzi sklepik niedaleko. Ma w sumie 3 sklepy (burżuj jeden). Od 15 (słownie piętnastu) lat - od kiedy stał się tym przebrzydłym prywaciarzem - nie był na urlopie tylko zapitala pomiędzy tymi trzema sklepikami a hurtowniami po kilkanaście godzin dziennie.

            Tak wygląda to twoje "przeżeranie" u znakomitej większości tych "prywaciarzy". A to co go różni od "utracjuszy z rządu" to fakt, że jak nie ma kasy to zaprzyjaźni się z komornikiem, a nie podniesie podatki.
          • Gość: zz Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.13, 15:55
            Tyle tylko, że prywaciarz wydaje swoje, a trzynastki wszystkim nierobom w urzędach ja płace z moich pieniędzy.
      • ulanzalasem Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy 02.02.13, 13:57
        Jak barany po 89 przygotowały taki los owieczkom to czego się spodziewać ? Nie trzeba było być geniuszem, szpiegiem gospodarczym żeby zobaczyć jak wygląda świat zachodni w latach 80. Już wtedy powstawały np. duże firmy z dziedziny elektroniki na Tajwanie, a u nas ? Mamy przełom, a my pozwalamy jakieś resztówki (bo faktycznie trzeba szczerze przyznać, że za dużo tego nie mieliśmy) firm o potencjale sprzedawać zachodnim firmom. One po przejęciu część zamykają, przenoszą, ewentualnie robią z nich magazyn, centrum sprzedaży, ale u nas przeważnie nic się nie produkuje, nie projektuje - nie były zagrożeniem, ale powodowały pewne niebezpieczeństwo w walce o rynek u nas. Kraj jednak zapóźniony i co robi ? Tak jak w PRLu cieszył się z przestarzałych czasem rzeczy, licencji, tak w wolnej RP ucieszył się z McDonalda, marketów, zwalniał z podatków, a kogo...obcych, którzy często wykazywali stratę, a zyski płynęły jeśli nawet nie na Cypr to do Niemiec czy Francji. Oczywiście Polacy tworzą swoje firmy wzorowane na przykładzie zachodnich, ale nikt raczej nie był w stanie się wybić na poziom europejski, być realnym zagrożeniem dla konkurencji, a w najbardziej innowacyjnych dziedzinach nas jednak nie było. Ci którzy coś zbudowali to przeważnie sprzedawali i dalej sprzedają swoje biznesy, ich prawo.
        Co robi każdy (nie)rząd np. w kwestii edukacji ? Robi masówkę, powstają nowe publiczne uczelnie, ich zamiejscowe wydziały, uczelnie prywatne. Kształci się tam "specjalistów" od filozofii, administracji, ekonomii, psychologii, historii, pedagogika, socjologia, marketingu, stosunków międzynarodowych, zarządzania itd. Czy są złe kierunki studiów ? Są bo po pierwsze mamy niedostosowany sposób kształcenia, program, poziom, zakres i przede wszystkim przesyt. Problem zaczyna się już w szkole podstawowej, gdzie często klasy miały i pewnie będą mieć (zwolnienia, często nie ma nawet nauczyciela na zastępstwo) np. po 28-32 dzieci...gdzie uczeń, który ma problemy z tabliczką mnożenia przechodzi dalej. .
      • ulanzalasem Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy 02.02.13, 13:58
        System wygląda tak, że przejście do następnej klasy z ogromnymi brakami nie jest problemem. Nie jest także dla nauczyciela i dyrektora szkoły, a także dla ministra odpowiedzialnego - on(a) co jakiś czas wymyśli jakiś nowy program, zmieni koncepcję i wmawia naiwnym rodzicom, że teraz szkoła dobrze i nowocześnie uczy. Niestety nadal nie potrafi nauczyć tabliczki mnożenia czy ułamków. Potem dzieciak trafia do gimnazjum, tam przy tablicy zastanawia się ile to jest 1/2 + 1/2 czy 1/2 + 1/4... i potrafi wyjść z gimnazjum z takim samym problemem. Bo nikt od dziecka, przez rodziców, po samych nauczycieli, dyrektora i ministra nie jest rozliczany z wyników. Nawet jeśli ktoś opanował ww tajniki to przeważnie na poziomie pozwalającym w przeciętnej/słabej szkole zaliczyć klasówkę na 2/3, do której nauka trwała od 30 minut do 2 godzin, a obejmuje program przerabiany np. przez miesiąc czy dłużej. Co ciekawe można "zaliczyć" dany sprawdzian wykazując się 30% (dlaczego "dop" nie jest od 51% ?!), które to przeważnie są za zadania typu 1/2 + 1/4 czy obliczenie długości drugiej przyprostokątnej kiedy mamy podane jedną z przyprostokątnych i przeciwprostokątną. Zresztą to wygląda podobnie jeśli chodzi o inne przedmioty. Potem studia czas ukrywania przez rząd bezrobocia, 3-5 lat czekania aż 20-40% zapisze się do UP. Jeśli nie zorientowali się pomiędzy 89-99 to dlaczego nikt nie zrobił nic w sprawie szkolnictwa w okresie 1999-2012 ? Dalej kształcimy na nie przyszłościowych kierunkach, dalej mamy tragiczne wydziały u uczelnie o poziomie, który wręcz powinien spowodować ich zamknięcie. Nauka może być dalej "darmowa", ale skoro ktoś za to płaci to niech inni wykażą się wynikami, niech to będą kierunki bardziej przyszłościowe, liczbę uczelni w tym prywatnych (czy tutaj nie ma interesu ministra ?) trzeba ograniczyć, kontrole ministerstwa to kiepski żart, trzeba stawiać na rywalizację, na badania, przegonić wiecznych profesorów, którzy poza przesiadywaniem w swoim gabinecie nie zajmują się ani badaniami, publikowaniem i nauczaniem, oszczędzać, limitować ilość miejsc, ilość ww wydziałów. Ktoś chce studiować w jakiejś dziurze pedagogikę czy ekonomię ? Jego prawo, ale za własną kasę "państwo" zapłaci jedynie za to, że np. twoja średnia nie spada poniżej 3,8-4.0 i studiujesz jeden z wybranych kierunków. No, ale nauka i jej poziom, finansowanie to tylko jeden z problemów, ale my mamy krzyże, wraki, Madzię, basen narodowy, kwestię legalizacji związków, które mogą być tematem, ale na pewno nie przed kwestiami podstawowymi.
      • marian446 Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy 02.02.13, 14:02
        Młodym gimbusom to się w dupach poprzewracało. Przeciętny gimbus chce zostać programistą i pracować dla Rokstara przy projektowaniu następnego GTA. Teraz to, każdy by tylko chciał w IT pracować, a najlepiej to zbijać bąki przed komputerem. Do pracy fizycznej wymagającej konkretnej smykałki, to już chętnych wśród młodych nie ma, bo jakby to wyglądało przy ich nowoczesnych kolegach, co to wklejają życiowe obrazki na demotywatorach, czy innym gó...e. Mentalność młodzieży to duży problem dzisiaj. Obwiniam za to rodziców, co to młodych bezstresowo wychowali.
        • Gość: asd Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.13, 11:19
          > Do pracy fizycznej wymagającej konkretnej smykałki, to już chętnych wśród młodych nie ma

          a jaki to fach wymaga smykałki? Piekarze, Kucharzy i mechaników samochodowych u nas dostatek, a w nowoczesnej fabryce pracują maszyny (tak, obrobiarkę numeryczną programuje się, a nie korzysta z ręcznych toczni). Z dwojga złego niech korzystają z nowoczesnych zbawek i rzeczywiście uczą się programować, niedługo poza komputerami, telefonami i tabletami do oprogramowania będą samochody, lodówki i autonomiczne roboty. Tak, wiem, że to brzmi jak sci-fi, ale za kilka lat wspomnisz moje słowa...
      • Gość: morqadir Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.13, 15:12
        Nie ma czegoś takiego jak nasycenie rynku produktami i usługami. Jeśli podatków by w ogóle nie było plus pracownik dostawałby 100% pieniędzy wydawanych na niego przez pracodawcę zatrudnienie było by rzędu 95% a te 5% to było by bezrobocie ludzi którzy przechodzą z mniej do bardziej potrzebnych na rynku miejsc pracy.
        To oczywiście teoria bo jakieś podatki prawdopodobnie muszą być ale im mniejsze tym miejsc pracy więcej.
        Bo państwo jak zabierze pieniądze w podatkach to tworzy miejsca pracy które zazwyczaj w ogóle nie są potrzebne i które tylko obciążają prywatną gospodarkę bo trzeba zbierać podatki na utrzymanie tych "państwowych " miejsc pracy

        Jeśli z jednej strony opodatkowujesz ludzi na +/- 60-70% jak w Polsce to o tyle zmniejszasz siłę nabywczą ludzi , jeśli praca opodatkowana jest prawie tak samo to o tyle zmniejszasz popyt na pracę. Dużo małych biznesów mogła by istnieć i tworzyć miejsca pracy gdyby nie ZUS , podatki , opresyjność aparatu urzędniczego i tysiące innych pierdół.
        Im więcej miejsc pracy w stosunku do liczby pracowników tym bardziej pensję muszą iść w górę bo wielu pracodawców chcę zarobić i muszą konkurować o pracownika i na odwrót im mniej miejsc pracy a więcej chętnych tym bardziej mogą przebierać i obniżać pensje
        • Gość: 1_facet To juz nie ma znaczenia IP: *.e-wro.net.pl 02.02.13, 17:18
          Nie ważne czy sila nabywcza sie zwiekszy przez zmniejszenie podatkow skoro kazdy zainwestowany dolar przez prywatny podmiot zmiecie więcej miejsc pracy niz ich stworzy.

          Spojrz sobie na statystyki od 2001 roku.

          To juz jest spirala w dol i koniec kapitalizmu jakiego znamy , potrzeba jest calkowita reforma systemo ekonomiczno-spolecznego , albo czeka nas ( dla wiekszosci populacji ) dystopia w swiecie gdzie mozliwy bylby dostatek

      • olias Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy 02.02.13, 15:29
        nie wiesz młody co robić?

        kup na początek 1 tonę nawozu sztucznego. się nie pytaj po co, się przyda. na razie trzymaj, tylko w suchym miejscu.
        nie napiszę ci jaki to nawóz, trzeba było się uczyć, a jak nie - w internecie znajdziesz.
      • olias Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy 02.02.13, 15:31
        Merkel kazała Tuskowi odstąpić trochę młodych Polaków do pracy w Niemczech. Ot, proste wyjaśnienie debilizmu zwiększenia wieku emerytalnego do 67 ro ku życia. dodatkowy zysk - a ilu doczeka tego wieku przy stale rosnących obciążeniach praco ... skreśl ... niewolnika?
      • olias Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy 02.02.13, 15:37
        jaka demokracja?
        raz że wybierają lemingi. robią grzeczne co im się każe.
        dwa - wybieraja szefowie partii politycznych. to oni decydują o kolejności na listach, a w naszej "demokracji" nie glosy na konkretnego człowieka się liczą, ale nr na liście. głosujesz na X z nr 20, a Y z nr 1 dostaje punkt. teoretycznie możliwa jest sytuacja gdzie gość z nr 1 zostaje posłem, choć NIKT na niego nie oddał głosu.
        Ot, taką masz k... mać demokrację. Kryminaliści z magdalenki zadbali o to.
        • makova_panenka Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy 02.02.13, 19:53
          To nie jest tak jak piszesz. Nie można zostać posłem nie dostając głosów.
          Ale to nie zmienia faktu, że scena polityczna jest zabetonowana taki sposób, że tylko metody a'la Breivik byłby skuteczne.
      • Gość: mazda Bzdura! IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.13, 17:04
        Na początku tego wieku była jeszcze większa tragedia na rynku pracy. Ludzie z mgr i trzema językami cieszyli się, gdy dostali pracę na parszywej infolinii za 7zł/h. Absolwenci szkół wyższych zabiegali o darmowe staże i wszelkie wolontariaty, aby zdobyć jakiekolwiek doświadczenie. Jak ktoś miał pracę, to siedział w niej od rana do nocy, żeby jej nie tracić. A teraz dzieciaki przychodzą do firmy i na start chcą nie wiadomo jakiego stanowiska. LOL.
        • annx78 Re: Bzdura! 02.02.13, 17:36
          Coś ci się z tymi wiekami popierd*liło. Chodzi ci o wiek X? XII??

          Wiem że wcześniej Wizygoci podpalali Rzym. O! Przeboje z nimi były.. Gęsi nawet miasto ratowały. A pomyśleć że się u nas mówi że to takie głupie.

          Wiem, że wtedy badania nad populacją prowadził Watykan. Oni siedzieli w kościołach i klasztorach przez większość życia. Tudzież odbierali bałwochwalstwo od pielgrzymów za wota i odpusty.

          Pamiętam że w kolejnych wiekach był Luter i biblię z łaciny przetłumaczyli. A ktoś taki jak Kopernik ruszył ziemię. O i z plag była czarna ospa. Ten Luter to podpadł, bo łaził i przeszkadzał - ale Kopernikowi spokój dali bo był jednym z zakonników i tylko pisał czy jakoś tak.

          Nawet badania genetyczne wtedy prowadzili nad fasolą.

          Więc jak obecnie młody nie wiesz co robić - idź do zakonu!! Co tydzień, ba co dzień kwestowanie - i nikt cię nie sprawdza z kasy.
          I alla' akbar zakrzyknij czasami ale to tylko w Guantanamo.
      • Gość: 1_facet Era Automatyzacji IP: *.e-wro.net.pl 02.02.13, 17:15
        Nadchodzi era automatyzacji.

        Przemysł wraca do USA z Chin ale juz nie z miejscami pracy w znaczącej ilości.

        Praca traktowana jako następne dobro rynkowe nie masz szans w konkurencji z technologia która jest tylko coraz tańsza i coraz lepsza
        Od 2001 nie ma juz korelacji miedzy inwestycjami podmiotów prywatnych a wzrostem zatrudnienia.
        Dzisiaj kazdy zainwestowany dolar "niszczy" wiecej miejsc pracy niz ich tworzy.

        Problemem nie jest zmniejszanie miejsc pracy tylko fakt ze bez pracy pozostaje ci tylko zdechnac z glodu.

        • Gość: fakej Re: Era Automatyzacji IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.13, 19:30
          Otóż to - nowe technologie nie tworzą miejsc pracy, tylko je likwidują. I to jest dobre, w końcu kto by chciał odwalać robotę, którą za niego może zrobić maszyna.
          • makova_panenka Re: Era Automatyzacji 02.02.13, 19:55
            A czy ty masz maszynę (oprócz tej w gaciach)?
            • Gość: fakej Re: Era Automatyzacji IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.13, 19:58
              > A czy ty masz maszynę (oprócz tej w gaciach)?

              Ja mam np. klamki w domu, a sąsiad to nawet automatycznie otwierane drzwi do garażu, czyli już oszczędzamy na certyfikowanym przez UE odźwiernym.
              • makova_panenka Re: Era Automatyzacji 02.02.13, 20:00
                Chodzi raczej o to czy gość ma maszynę która nie tylko robi za niego, ale i zarabia na niego. Cóż mi z tego, że ktoś inny ma maszynę skoro ja z tego nie mam nic.
                • Gość: fakej Re: Era Automatyzacji IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.13, 20:09
                  No ale co Ty byś chciał mieć z tego, że ktoś inny ma maszynę, która na niego zarabia?
                  • Gość: split Jak to co? IP: *.legnica.vectranet.pl 03.02.13, 00:39
                    Jego maszynę, jego pieniądze, dom, żonę i samochód. A sku...syna do utylizacji
        • Gość: xyz bzdura IP: 195.82.180.* 03.02.13, 00:21
          Bzdury wygadujesz.

          Po pierwsze, każdy automat, każdy robot, każdy program, musi być przez kogoś zaprojektowany, wykonany, nadzorowany i serwisowany. Mówimy tu o fachowcach i miejscach pracy zlokalizowanych gdzieś indziej. Praca fachowców kosztuje sporo, więc i same te urządzenia są i będą drogie.

          I tu dochodzimy do drugiej kwestii - z racji tego, że dany automat jest zwykle ustawiany na wykonywanie określonej/ych czynności, gdy w systemie zachodzi zmiana rodzi to ogromne koszty (zatrudnienie fachowców), dlatego zawsze będzie istniała pula czynności, do których taniej jest zatrudnić człowieka.
          • Gość: 1_facet Re: bzdura IP: *.e-wro.net.pl 03.02.13, 10:44
            Po pierwsze, każdy automat, każdy robot, każdy program, musi być przez kogoś za
            > projektowany, wykonany, nadzorowany i serwisowany

            bzdura

            np. wykonywany - widziałeś nowoczesna fabrykę ? widziałeś prototypy samoreplikujacych sie robotów ??
            Reszta tez bzdura

            > Mówimy tu o fachowcach i mie
            > jscach pracy zlokalizowanych gdzieś indziej. Praca fachowców kosztuje sporo, wi
            > ęc i same te urządzenia są i będą drogie.

            Bzdura
            Wciąż cena technologii zawsze spada z czasem

            I tu dochodzimy do drugiej kwestii - z racji tego, że dany automat jest zwykle
            > ustawiany na wykonywanie określonej/ych czynności, gdy w systemie zachodzi zmia
            > na rodzi to ogromne koszty (zatrudnienie fachowców), dlatego zawsze będzie istn
            > iała pula czynności, do których taniej jest zatrudnić człowieka.

            Mniejsza bzdura - nie mówiłem ze wszystkie prace znikną juz jutro ,
            Wciąż , dla większości populacji praca już nie wróci.

            • Gość: xyz Re: bzdura IP: 195.82.180.* 03.02.13, 12:15
              Gość portalu: 1_facet napisał(a):

              > Po pierwsze, każdy automat, każdy robot, każdy program, musi być przez kogoś za
              > > projektowany, wykonany, nadzorowany i serwisowany
              >
              > bzdura
              >
              > np. wykonywany - widziałeś nowoczesna fabrykę ? widziałeś prototypy samorepliku
              > jacych sie robotów ??
              > Reszta tez bzdura

              Litości. Nie wiem skąd czerpiesz takie absurdalne wnioski.

              Ustalmy jedną, rzecz - wątpliwym jest żeby kiedykolwiek maszyna była w stanie zaprojektować dowolną inną maszynę. W pewnym ograniczonym stopniu jest to możliwe w przypadku problemów dających się ująć w kontekście programowania matematycznego lub/i metod heurystycznych. Niestety zastosowanie jednych i drugich jest mocno ograniczone. Wiele z tych technik ogóle nie da się zaimplementować. Z dużo "terminatora" i innych filmów s-f się naoglądałeś ;)


              > > Mówimy tu o fachowcach i mie
              > > jscach pracy zlokalizowanych gdzieś indziej. Praca fachowców kosztuje spo
              > ro, wi
              > > ęc i same te urządzenia są i będą drogie.
              >
              > Bzdura
              > Wciąż cena technologii zawsze spada z czasem

              Ano właśnie - spada cena TECHNOLOGII, a nie pracy fachowców. Poczytaj najpierw czym jest technologi, a później wydawaj opinię. Skoro jakąś część B można wykonać za pomocą maszyny A w pewnej technologii to musi istnieć doskonalsza, mniej dostępna (i droższa) technologia do wykonania maszyny A.

              Ujmując problem inaczej: maszyna nie jest w stanie wykonać innej części z większą lub taką samą dokładnością z którą sama -a raczej jej układy mechaniczne- zostały wykonane. Jest to związane z konkretnymi problemami technicznymi między innymi sztywnością maszyny i materiałami na powierzchniach obrabiających, które muszą być twardsze od materiału w którym pracują, a co za tym idzie potrzebują bardziej skomplikowanej technologii wytworzenia.


              > Mniejsza bzdura - nie mówiłem ze wszystkie prace znikną juz jutro ,
              > Wciąż , dla większości populacji praca już nie wróci.

              Przypuśćmy, że masz rację i rzeczywiście maszyny wypierają ludzi z pracy. Ludzie nie mają pracy więc konsumpcja się zmniejsza. Skoro zmniejsza się konsumpcja to i produkcja musi się zmniejszyć w wyniku zmniejszonego popytu na towary. Produkcja zmniejsza się do takiego poziomu, przy którym produkcja wielkoseryjna (a więc dziedzina w której dominuje automatyzacja) przestaje się opłacać i z powrotem wracamy do zakładów rzemieślniczych.

              To niemal klasyczny przykład sprzężenia zwrotnego ujemnego.

              Najważniejszy wniosek z tego jest taki, że to konsumpcja napędza produkcję, a produkcja napędza rozwój technologii.
          • truten.zenobi Re: bzdura 03.02.13, 12:04
            opowiadasz bajki sprzed 50 lat.

            i owszem ze każdy automat w jakims tam stopniu potrzebuje obsługi i serwisu... tyle że obsługa i serwis w znacznym stopniu może byc wykonwany zdalnie. czylijeśli firma ma 100 filii to zamiast zatrudniać 100 zespołów specjalistów zatrudnia 1 odpowiednio większy ale na pewno wielokronie mniej niż 100-krotosc.
            w efekcie bez pracy pozostaje wiele osób

            weźmy przykąłd księgowych.
            kiedyś kięgowosc dużej firmy to byłokilkadziesiąt osób a i tak zwykle "system" przetwarzał dane podstawowe i to ze znacznym opóźnieniem.
            teraz księgowość to raptem parę osób + informatycy. system w realnym czasie przetwarza dużo więcej informacji

            ba nawet w marketach ubywa stanowisk kasjerek - coraz popularniejsze stają się automaty samoobsługowe....

            oczywiście rośnie zatrudnienie w innych dziedzinach... domokrążcy i urzędnicy... tyle że jestem pewien ze gdyby większość z nich zwolnic to gospodarka by nie doznała żadnego uszczerbku a wręcz przeciwnie

            kolejna sprawa to to że marże stanowią często ponad 50% ceny, - czyli sama produkcja jest tania.

            czyli dochodzimy do momentu gdzie technologia pozwala na tania masową produkcję niewymagającą dużych nakładów pracy ludzkiej. powstaje więc problem co z reszta społeczeństwa.
            jeżeli ludzie nie będą mieli zapewnionego bezpieczeństwa socjalnego to pewnie coraz więcej będzie ataków rożnych psycholi z jednej strony a z drugiej powszechne niezadowolenie społeczne połączone z zagrożeniem skrajną nędzą może doprowadzić do powszechnych zamieszek/wojny domowej. (ludzie nie będą mieli nic do stracenia więc będą się nasilać kradzieże i akty przemocy)

            tak więc nie łudź się ze żyjąc za murami getta jesteś bezpieczny...
          • truten.zenobi a możesz to omówić na przykładzie Indii? 03.02.13, 12:14
            > Bzdury wygadujesz.
            >
            > Po pierwsze, każdy automat, każdy robot, każdy program, musi być przez kogoś za
            > projektowany, wykonany, nadzorowany i serwisowany. Mówimy tu o fachowcach i mie
            > jscach pracy zlokalizowanych gdzieś indziej. Praca fachowców kosztuje sporo, wi
            > ęc i same te urządzenia są i będą drogie.
            >
            > I tu dochodzimy do drugiej kwestii - z racji tego, że dany automat jest zwykle
            > ustawiany na wykonywanie określonej/ych czynności, gdy w systemie zachodzi zmia
            > na rodzi to ogromne koszty (zatrudnienie fachowców), dlatego zawsze będzie istn
            > iała pula czynności, do których taniej jest zatrudnić człowieka.

            a możesz to omówić na przykładzie xix i xx Indii?
            jak wpłynęło prowadzenie maszyn na znaczną część społeczeństwa?
            zresztą nie tylko tam. wszędzie tam gdzie w xix wieku wchodziły maszyny to doprowadzały do ruiny znaczną cześć społeczeństwa.
            paru fachowców znajdowało prace w fabryce resztę zastępowali robotnicy bez większych kwalifikacji. reszta popadała w straszną nędzę...
            co poniekąd prowadziło do narodzenia się socjalizmu, komunizmu, wielu zamieszek i paru rewolucji.
            • Gość: xyz Re: a możesz to omówić na przykładzie Indii? IP: 195.82.180.* 03.02.13, 12:27
              truten.zenobi napisał:

              > a możesz to omówić na przykładzie xix i xx Indii?
              > jak wpłynęło prowadzenie maszyn na znaczną część społeczeństwa?

              Biorąc pod uwagę, że Indie są jednym z szybciej rozwijających się państw świata, a część z tych, których pradziadkowie, pracowali jako chłopi, dziadkowie jako sklepikarze, a ojcowie jako księgowi, dzisiaj pracują w firmach IT - chyba nie wyszli na tym najgorzej.

              Co do reszty społeczeństwa - ich sytuacja przynajmniej się nie pogorszyła. Bieda nie jest wynalazkiem rewolucji przemysłowej.
              • truten.zenobi Re: a możesz to omówić na przykładzie Indii? 03.02.13, 12:49
                OK masz rację w drugiej połowie XX i obecnie Indie zaczynają zyskiwać na postępie technicznym.
                ale nijak to nie pomoże osobom które w xix i na początku xx wieku utraciły cały swój majątek bo ich warsztaty nie mogły konkurować z przemysłem.

                Bied
                > a nie jest wynalazkiem rewolucji przemysłowej.
                bieda to pojęcie względne. jednak gdy tracisz warsztat, kawałek pola i dom to właśnie masz punkt odniesienia.
                a to ze ludzie tracili cały swój majątek bo gdzieś daleko maszyny produkowały dużo i tanio to można mówić związku przyczynowo skutkowym.
      • Gość: misiek Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.13, 18:30
        A ekonomiści z UJ wybadali, że praca w PL jest, ale nie ma pracowników:

        www.forbes.pl/pracodawcy-nie-moga-znalezc-600-tys-pracownikow,artykuly,136663,1,1.html
        Może lepiej by to wyglądało, gdyby kasa z urzędów pracy szła na porządne szkolenia pozwalające się przekwalifikować albo dokwalifikować.
      • Gość: tom szuka pracy ! Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.13, 19:06
        JEST PRACA
        U nas w urzędzie pracy pojawiły się nowe oferty pracy takie jak:

        portier - emeryt
        konserwator - emeryt
        roznosiciel ulotek - student
        przedstawiciel handlowy - umowa śmieciowa
        sprzedawca kredytów - też śmieciowa
      • Gość: xx Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.13, 19:23
        Jako pracodawca mam całkowicie inne spojrzenie na problem. Młodzi nie chcą pracować. Mam w Wawie 5 wakatów od zaraz. Rekrutuję już 2 miesiąc. W tym czasie się nauczyłem, że całkowicie normalne są zachowania takie jak:
        - po zgłoszeniu nieodpowiadanie na maile
        - brak jakichkolwiek danych kontaktowych w zgłoszeniu
        - nieprzychodzenie na umówione spotkania

        Dodatkowo w tym okresie 4 osoby zrezygnowały po mniej niż tygodniu "pracy".

        Realnie, to w tym okresie zatrudniłem jedną osobę, z której jestem bardzo zadowolony. Dodatkowo od ponad tygodnia jest na testach druga osoba, która się jednoznacznie nie nadaje, ale biorąc pod uwagę brak chętnych, to jest szansa, że będzie pracować.
        • Gość: fakej Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.13, 19:43
          No dobra, ale ile kasy ludziom proponujesz i za jaką pracę?
          Generalnie w warszawie na pracę jest większy popyt niż podaż, więc jak chcesz kogoś sensownego znaleźć to musisz niestety groszem sypnąć.
          • Gość: xx Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.13, 21:43
            Podaję w ogłoszeniu szeroki przedział i następnie pytam się ile kandydat by chciał zarabia.

            Ile powie, tyle daję, o ile subiektywnie moim zdaniem się nadaje.

            Spośród tabunu ludzi, których rekrutowałem kwestie płacowe odsiały 2 osoby.

            Pierwsza z nich od początku miała za duże kwalifikacje, nadawała się do pracy, ale po prostu nie mogłem jej tyle dać.

            Druga miała oczekiwania z kosmosu. Mniej więcej stawka 2x.

            Płaca nie jest problemem. Jeszcze jakiś czas temu sądziłem, że wiem na czym polega problem. Obecnie nie tylko doszedłem wniosku, że nie wiem, ale nawet nie próbuję już zrozumieć...
            • Gość: split Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.legnica.vectranet.pl 03.02.13, 00:43
              Jakie stanowisko?
            • Gość: zenek Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.neting.pl 03.02.13, 13:19
              Mylisz sie, to stawka jest problemem. Praca jest: rozdawanie ulotek,call-center,sprzedawanie jakis kredytów etc, tylko wszystko na smieciowkach, za smiesznie małe pieniadze, za ktore ciezko samemu sie utrzymac, nie mówiąc o założeniu rodziny. W Warszawie wynajęcie kawalerki to koszt 1,5tys, 2 pokojowego 2 tys, dolicz opłaty,zywnosc, ubrania i wyjdzie ze 2-3 tysiace jako sensowne minimum normalnego zycia dla singla. Wiekszość lamentujących pracodawców to cwaniaki, ktore opierają biznes na taniej sile roboczej. Przykład: też mogę sobie dać ogłoszenie w prasie: zatrudnie chirurgów plastycznych za 3tys netto, zeby ich potem wynająć innej firmie za 10 tys. Oczywiscie nikt sie nie zgłosi, a ja mógłbym tak jak Ty stękać, ze nie ma ludzi do pracy.
              • Gość: xx Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.13, 23:23
                Człowieku zrozum, ja nie stękam na brak chętnych. Nie stękam też na koszty życia w Wawie.

                Ja zastanawiam się po co ludzie najpierw zgłaszają się na ogłoszenie o prace, w którym jasno i klarownie opisuję zarówno zakres obowiązków jak i płacę, a następnie nie odpowiadają na maile, nie odbierają telefonów, nie przychodzą na umówione spotkania i rezygnują po pierwszym dniu pracy?!

                O co chodzi?!
              • Gość: xx Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.13, 23:34
                Aha, zatrudniam na umowę o pracę. Na początek 3 miesiące okres próbny, następnie umową na czas określony.
                • wycofany Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy 04.02.13, 10:53
                  bo oczekiwali uczciwej pracy w uczciwej firmie, a okazalo sie ze to AKWIZYCJA
              • Gość: ciekawy Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.connectic.pl 08.02.13, 19:42
                Tak nie brak pracy a stawki są problematyczne. Jakbym sam to napsał....
                ..."Człowieku zrozum, ja nie stękam na brak chętnych. Nie stękam też na koszty życia
                Ja zastanawiam się po co ludzie najpierw zgłaszają się na ogłoszenie o prace, w którym jasno i klarownie opisuję zarówno zakres obowiązków jak i płacę, a następnie nie odpowiadają na maile, nie odbierają telefonów, nie przychodzą na umówione spotkania i rezygnują po pierwszym dniu pracy?!

                O co chodzi?

                Już Ci wytłumaczę. Jest oferta pracy, umowa śmieciowa,stawka 5,5 zł netto, ciężko, godziny popol€dniowo -nocne itp. Ktoś kto nie ma z czego zupy ugotować pójdzie na tydzień, miesiąc zrezygnuje. Gdy znowu zagrozi mu głód znowu pójdzie do "pracy". Na Boga nie nazywajcie pracą roznoszenia ulotek, callcenter za 6 zł przez 3 godziny dziennie, fast fooda na 3/4 etatu, gdzie ktoś musi czasem pół miasta przejechać...
        • makova_panenka Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy 02.02.13, 19:59
          Panie drogi. Y są dziećmi solidarnościowego bydła które 30 lat temu uparcie podpalało kraj. Dziś ta sama mentalność wyłazi w kolejnym pokoleniu a oni sami - dziady po 60-ce są najwierniejszymi fanami Rydzyka, pod którego skrzydłami chcieliby jeszcze raz powtórzyć swoją destrukcyjną robotę.
          • Gość: gonzo Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 02.02.13, 20:13
            Nie pij tyle makowego kompotu i od.p.ier.d.ol się od tych 60+. Sam mam tyle a czarnych sukienkowych, czerwonych, zielonych i resztę oszołomstwa mam w d.u.p.i.e.
            • adherent1 Nie wiek szukających a czas pracy jest ważniejszy. 02.02.13, 20:40
              Gość portalu: gonzo napisał(a):
              > Sam mam tyle a czarnych sukienkowych, czerwonych, zielonych
              > i resztę oszołomstwa mam w

              Przyznaj jednak prawie rówieśniku, że problem bezrobocia w różny
              sposób doskwiera nawet tym, co do tego bezrobocia doprowadzili.
              Wydaje się, że w dużej skali problem bezrobocia jest ważniejszy niż wysokości
              płac (pokażcie mi takiego który stwierdzi że zarabia zbyt dużo). Dziwi mnie że
              w naszym kraju nie bierze się wzorów z rozwiązań już przetestowanych przez
              innych. Jednym z rozwiązań jest skracanie czasu pracy. Zdecydowana większość
              krajów UE pracuje już 35-37 godzin tygodniowo, nawet administracja UE ma dzienny
              czas pracy określony na 7,5 godziny. Tylko w Polsce trzymamy się 40 godzin
              wprowadzonych przez Gierka co on by uznał za anachronizm i błąd gdyby żył.
              Powyższe potwierdzają dane OECD
              stats.oecd.org/Index.aspx?DatasetCode=ANHRS
              Próby wprowadzenia dłuższego czasu pracy miały u nas miejsce, ostatnio
              czas pracy naszej giełdy :-). Na dniach z tego, Walne Zgromadzenie Giełdy się
              wycofa bo systemowe przedłużanie czasu to absurd, taki sam jak podniesienie
              wieku potrzebnego do przejścia na emeryturę.
              W przyjazny, zrozumiały sposób konieczność skrócenie czasu pracy omawia artykuł:
              www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-40-godzinny-tydzien-pracy-ma-sens-2634963.html
              Oczywiście skracanie czasu pracy to nie jest jedyne i doskonałe rozwiązanie
              problemu bezrobocia ale może się do jego zmniejszenia przyczynić.
              Idealnych rozwiązań nie ma ale trzeba szukać rozwiązań pragmatycznych.


              • Gość: Macho Re: Nie wiek szukających a czas pracy jest ważnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.13, 22:43
                Manipulacje czasem pracy są w polskich warunkach niezwykle niebezpieczne gdyż z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością zostałoby to wykorzystane do obniżenia wynagrodzeń. Przeciętny polski biznesmen nie potrafi posługiwać się inną miarą pracy niż jej czas a w takim przypadku skrócenie jej będzie dla niego równoznaczne z obcięciem płacy.
                • adherent1 Re: Nie wiek szukających a czas pracy jest ważnie 03.02.13, 11:03
                  Gość portalu: Macho napisał(a):
                  > Manipulacje czasem pracy są w polskich warunkach niezwykle niebezpieczne
                  > gdyż z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością zostałoby to wykorzystane
                  > do obniżenia wynagrodzeń.

                  Zależy jak rozumiesz obniżenie wynagrodzenia. Oczywiście za mniejszą ilość godzin
                  pracy należy się mniejsze wynagrodzenie. Jednak nie widzę możliwości zmniejszenia
                  stawki godzinowej. Inni to przerabiali (Niemcy za rządów Schroedera) i dobrze na
                  tym wyszli. Mają większą wydajność pracy i mniejsze bezrobocie. Nie ma idealnego
                  rozwiązania ale coś z naszym bezrobociem zrobić trzeba. W tej sprawie musi być
                  porozumienie pracodawców i zz, ale przeprowadzenie należy do rządu - niestety
                  obecne rządy mają wizję rozwoju Polski do najbliższych wyborów a opozycja stosuje
                  taktykę im gorzej, tym dla nich lepiej :-(.
              • annx78 Ktoś ma skleroze zaraz po 50?? 03.02.13, 10:29
                to chyba nie pamiętacie że praca po wojnie była i w soboty i w niedziele..

                a to w soboty to w latach 90' dopiero znieśli.


                Licząc że macie po 60 to wychodzi rocznik 50'. Cóż mój ojciec też tak ma - obłudnie traktuje "swoje" czasy jako coś doskonałego. Gdzie był tylko chleb i smalec do wódki. ... Zejdźcie na ziemię Panowie i za wczasu pouczcie się historii.
                • adherent1 Re: Ktoś ma skleroze zaraz po 50?? 03.02.13, 11:13
                  annx78 napisał:
                  > to chyba nie pamiętacie że praca po wojnie była i w soboty i w niedziele..
                  > a to w soboty to w latach 90' dopiero znieśli.

                  Po II W.Ś przez długi czas obowiązywał w Europie i Polsce 46 godzinny tydzień
                  pracy, nigdy nie było zasady pracy w niedzielę. Tydzień pracy pięciodniowy
                  wprowadzano sukcesywnie, w Polsce to wprowadzał Gierek (najpierw co druga
                  sobota wolna). Annyx-ie nie dyskutujemy tutaj o czasach młodości i pięknych,
                  ale o dniu dzisiejszym - jak rozwiązywać nabrzmiewający problem bezrobocia.
                  Na dłuższą metę wyścig szczurów nie przejdzie, ale może napsuć dużo krwi
                  w stosunkach między ludźmi.
        • Gość: xyz Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: 195.82.180.* 03.02.13, 00:51
          Drogi panie XX każdy kij ma dwa końce. Oto moje zastrzeżenia do pracodawców (jeszcze z czasów, gdy szukałem pracy zaraz po obronie):

          - błędy w ogłoszeniach sugerujące, że osoba rekrutująca nie ma pojęcia o stanowisku (pojęcia można nie mieć ale nic nie usprawiedliwia weryfikacji treści ogłoszenia u osoby kompetentnej)
          - niedostateczne informacje w ogłoszeniu (co oferujemy, jakie są benefity pracy w naszej firmie, widełki cenowe)
          - pospolita polityka: "zadzwonimy (nawet w przypadku wybrania kogoś innego)", a później brak kontaktu
          - niezapoznanie się z dokumentami aplikacyjnymi
          - chamstwo i lekceważenie (dwukrotnie mi się przytrafiło)
          - umawianie się z paroma kandydatami na jedną godzinę, rozmowa kwalifikacyjna z kilkoma osobami na raz (mi się nie przydarzyło, ale narzeczonej i owszem)

          A co do pana problemów - niestety ale w parze z wiedzą, doświadczeniem, umiejętnościami i zakresem obowiązków idzie cena.
          • Gość: xx Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.13, 23:37
            > - umawianie się z paroma kandydatami na jedną godzinę, rozmowa kwalifikacyjna z
            > kilkoma osobami na raz (mi się nie przydarzyło, ale narzeczonej i owszem)

            No to teraz Pan wie z czego to wynika. Jest rzeczą całkowicie normalną, że ludzie umówieni nie przychodzą. Przypuszczam, że pracodawcy szanując swój czas umawiają się z większą ilością osób na tą samą godzinę licząc, że i tak pewnie nie przyjdą.

            Jak przyjdą, to jest problem ;)
      • Gość: kapitan_rzbik2 dobrze ze W posce narzekać nie mogą IP: 83.238.201.* 02.02.13, 21:15
        * policjianici kórzy przeszli na emeryture w wieku 35 lat (w usa pracują tak jak inni)
        * górnicy, ktrzy zrobli rozrube pod sejemem i dostali od SLD to co chcieli
        * celnicy, którzy moim zdaniem zarabiają bardzo dużo (2,5 na ręke na dzieńdobry )
        * żołnierze których jest 100tys , nie wime op co czego oni mają bronić
        • aktyntasza Re: dobrze ze W posce narzekać nie mogą 03.02.13, 08:40
          * policjianici kórzy przeszli na emeryture w wieku 35 lat (w usa pracują tak jak inni)
          U nas policjanci też dorabiają w firmach ochroniarskich i komendach policji

          * górnicy, ktrzy zrobli rozrube pod sejemem i dostali od SLD to co chcieli
          Bo jak by nie dostali to by już sejmu nie było i całej Warszawy by już nie było

          * celnicy, którzy moim zdaniem zarabiają bardzo dużo (2,5 na ręke na dzieńdobry )
          Oni muszą dużo zarabiać żeby nie brać łapówek a i tak biorom

          * żołnierze których jest 100tys , nie wime op co czego oni mają bronić
          Mają bronić naszego kraju w razie wojny z wojskami Hitlerowskimi pod dowództwem Putina
      • sselrats Mlodzi musza wziac sie za zakladanie biznesow 03.02.13, 02:57
        Bierze sie jednego absolwenta ekonomii, jednego od finansow, kilku specjalistow i firma gotowa.
        • Gość: spec przetargowy Re: Mlodzi musza wziac sie za zakladanie biznesow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.13, 08:10
          A żeby nie zbankrutować trzeba jeszcze pamiętać o dobrym księgowym który koniecznie zna pewne luki prawne, Trzeba pamiętać o korupcji bo inaczej wygranie jakiegokolwiek przetargu stanie się nie możliwe. Pracuję w firmie prywatnej i wiem że w rzeczywistości naszej uczciwe prowadzenie firmy zawsze doprowadza do bankructwa. no i trzeba mieć zawsze odłożoną kasę na łapówę w razie kontroli w firmie.
          • Gość: 647 najlepiej w UK, albo na Słowacji IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.13, 10:41
            żeby SBkistan im ich nie zlikwidował
      • przybylskip Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy 03.02.13, 08:48
        Jak można roczniki 1982-2003 wrzucać do jednego pokolenia?! W socjologii pokolenie to chyba nie to samo, co w biologii... Co ja (1982) mam wspólnego z dziesięciolatkiem?? Przecież to kretyństwo! Filozofowie od siedmiu boleści wymyślają śmieszne teorie, bo nie mają co robić i sprzedają to jako prawdy objawione...
      • mr.hell ci sami ludzie głosują za haraczami 03.02.13, 10:01
        koncesjami i urzędowymi ograniczeniami... taki paradoks
      • truten.zenobi Re: Brak pracy doskwiera młodym jak nigdy 03.02.13, 11:46
        Los młodzieży jest Tuskowi i jego ek
        > ipie zupełnie obcy. Na szczęście mamy demokrację więc możemy władzę i jej prefe
        > rencje niedługo zmienić.

        problem w tym że w zasadzie wszystkie poważne siły polityczne ten system budowały więc żadne wybory tego nie zmienią. ba wręcz przeciwnie 2 siłą w parlamencie - PIS - jest jeszcze większym zwolennikiem "rozpłodowej teorii ratowania zus"

        czyli dopóki ludzie nie wyjdą na ulice nie ma co liczyć na to że ktokolwiek z polityków będzie poważnie myślał nad rozwiązaniem problemu... a jak wyjdą to będzie za późno - cofniemy się wtedy cywilizacyjnie o jakieś 100 lat.

        najsmutniejsze w tym wszystkim jest to że cały ten syf zafundowali nam ludzie mieniący się 20 lat temu wolnościową opozycją, że patrioci zafundowali nam taką sytuację że jedyną realną możliwością polepszenia bytu dla wielu obywateli jest ucieczka z tego kraju (a i być może najbardziej prawdopodobnym sposobem naprawy gospodarki rozpad państwa polskiego)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka