Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    mobbing???

    25.02.13, 17:39
    pracownik spoznia sie do pracy o godzinę, jako powod podaje ze musialby dojezdzac dwoma srodkami transportu, co dla innych nie stanowi problemu. Nie probuje rozwiazac sytuacji tylko informuje przelozonego, ze bedzie godzine pozniej. Przelozony otrzega go, ze chce go widziec punktualnie. Pracownik jednak kolejny raz przychodzi spozniony, przelozony zamyka firme i nie wpuszcza pracwnika do srodka. Mozna to podciaganc pod mobbing?
    Obserwuj wątek
      • Gość: abc Re: mobbing??? IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.13, 18:09
        > ka. Mozna to podciaganc pod mobbing?

        Świetny dowcip - dawno tak się nie uśmiałem :)))))
        • dieselka13 Re: mobbing??? 25.02.13, 19:00
          a jednak ludzie maja takie pomysly:)
      • Gość: pracownik Re: mobbing??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.13, 18:09
        Mój kumpel wyciągnął od pracodawcy 50 000 zł oskarżając go o mobbing. Więc gra jest warta świeczki. Odwagi pracobiorcy!
        • dieselka13 Re: mobbing??? 25.02.13, 19:01
          ale chyba nie za takie cos?:)
      • Gość: 12345. Re: mobbing??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.13, 15:47
        A ten pracownik mieszka w tym samym punkcie miasta co tamci dwaj bez problemu? Może tamci mają góra 3 przystanki jednym i przesiadkę, a on musi jeszcze dodatkowo dojechać do tego "pierwszego" środka transportu, co sprawia, że albo się na niego spóźnia, albo jedzie następnym, a co za tym idzie, zjawia się później?
        Nasza firma wysyła pracowników do filii za miastem, nie zapewniając busa służbowego. Pracownik bez auta jest zmuszony korzystać z komunikacji miejskiej. Autobus poza miasto kursuje co 40 -50 min. Busów nie ma. Do autobusu za miasto należy jakoś dojechać. Pierwszy dzienny jest ok. 4:40. Około, bo może być wcześniej, może się spóźnić albo i wcale nie podjechać. ten dzienny jedzie ok. 30 minut i na przystanku przesiadce zjawia się na styk z autobusem "zamiastowym." Na styk, czyli najczęściej tuż za nim, tak, że ten odjeżdża nim się wysiądzie i dobiegnie. Zostaje 40 minut stania i czekania. Pozamiastowy też swoje musi przejechac w jakimś czasie. I tak nie daje rady aby w pracy być na 6 rano.
        • nchyb Re: mobbing??? 02.03.13, 17:31
          tak tylko z ciekawości zapytam, a praca w waszej firmie dla tych pozamiastowych to obowiązkowa jest?
          • Gość: Cleo taksówka IP: *.30.50.9.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 02.03.13, 21:48
            ak rozumiem wysłanie do filii poza miastem jest delegacją lub poleceniem służbowym. Więc tak, jest to obowiązkowe.
            Pracownik może odmówić delegacji tylko w szczególnych przypadkach, np. gdy jest w ciąży albo opiekuje się dzieckiem do lat 4.

            Z drugiej strony może uzgodnić z pracodawcą inny środek transportu, skuteczny. Np. taksówkę. Za podróż w ramach delegacji płaci pracodawca. Trzeba to jednak z nim wcześniej uzgodnić i brać faktury. By pracodawcy było taniej, możecie umawiać się w kilka osób w dogodnym punkcie w mieście i jechać razem.
            • nchyb Re: taksówka 03.03.13, 12:47
              nie rozumiesz pytania, czy praca w tej konkretnej firmie jest obowiązkowa?
              • Gość: Cleo Re: taksówka IP: *.182.8.185.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.03.13, 17:31
                Doskonale domyśla się, co chciałeś na pisać, mimo że napisałeś coś inego :D

                "a praca w waszej firmie dla tych pozamiastowych to obowiązkowa jest"

                Nie pracownicy są pozamiastowi, ale firma wysyła pracowników (skądkolwiek są) do filii poza miasto.


                A jeśli proponujesz ludziom, szczególnie w dobie wysokiego bezrobocia, od razu zrezygnować ze walki o siebie i komfort swojej pracy, to kiepska podpowiedź. Warto wpierw porozmawiać z pracodawcą i znaleźć rozwiązanie. A nie wpierw siedzieć długo cicho, a jak już się przestanie wytrzymywać, to złożyć wypowiedzenie uciekają jak pies z podkulonym ogonem czy unosząc się fałszywie pojętym "honorem".
                • nchyb Re: taksówka 04.03.13, 06:59
                  Cleo, tu gdzie mieszkam, całkiem dużo osób dojeżdża poza miejsce zamieszkania. Zakłady pracy mają filie, gdzie ich pracownicy są zatrudnieni. Praca w filii, oddziale pozamiejscowym wcale nie musi oznaczać delegacji, tylko właśnie zatrudnienie w tym oddziale.
                  I pracodawca wale nie ma obowiązku zapewnić dojazdu. Decydując się na podjęcie pracy - musisz brać pod uwagę także możliwości swojego dojazdu.

                  Natomiast co do delegacji, jeżeli jest jakiś transport publiczny, tylko godziny nie do końca pracownikowi pasują, to na pokrywanie przez pracodawcy transportu w postaci taxi też specjalnie nie ma co liczyć. Jednorazowy, raz na jakiś czas dojazd wymagający wcześniejszego wstania - wielką tragedią nie jest.

                  Natomiast wracając do samego tematu tego konkretnego wątku - to pracownik z gatunku misie - czyli należy misie. Spóźnia się, bo tak jest mu wygodnie. Poziom dziecka ze szkoły, na utrzymaniu rodziców, bez obowiązku. Nie rozumie, ze praca to dorosłe obowiązki. Zamiast ewentualnie prosić o możliwość ewentualnego elastycznego czasu pracy (nie wszędzie możliwego) on/ona oznajmia.
                  Dla mnie to jawne lekceważenie obowiązków i w sumie pod dyscyplinarkę może podlegać.

                  • Gość: Cleo Re: taksówka IP: *.147.89.12.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.03.13, 01:06
                    Jeśli przy podpisywaniu umowy o pracę było wiadomo, że miejscem świadczenia pracy jest filia poza miastem, to owszem, trzeba było ten temat przemyśleć przed podpisaniem umowy. Sprawdzić możliwości dojazdu, uzgodnić z pracodawcą godziny pracy i ewentualną organizację transportu przez niego.

                    Jeśli jest delegacja, to pracodawca MUSI pokryć koszty transportu. Dojazd do miejsca świadczenia pracy jest częścią podróży służbowej. Może się ona odbywać w godzinach pracy lub poza godzinami pracy (w czasie wolnym pracownika), ale koszty pokrywa pracodawca. Każdorazowo. Koszty takiego transportu, by pracownik mógł dotrzeć na czas.

                    To było odnośnie postu 12345.

                    Natomiast odnośnie głównego tematu, tj. postu dieselka13:
                    Owszem, jest to niedopełnienie obowiązków ze strony pracownika. Pisałam o tym dwa dni temu.
                    • nchyb Re: taksówka 05.03.13, 19:21
                      > ty pokrywa pracodawca. Każdorazowo. Koszty takiego transportu, by pracownik móg
                      > ł dotrzeć na czas.

                      na czas - nie oznacza 5-10 minut przed rozpoczęciem czasu pracy, więc jeżeli pociąg, lub autobus to zapewni, to pracodawca NIE MUSI płacić za taksówkę...
      • annajustyna Re: mobbing??? 02.03.13, 19:26
        Ze strony pracownika chyba?
      • Gość: Cleo Re: mobbing??? IP: *.30.117.230.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 02.03.13, 21:50
        Nie. By był mobbing działania muszą być uporczywe i długotrwałe.

        Natomiast ze strony pracownika jest to niedopełnienie obowiązków.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka