Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    przeciwko pracy za darmo

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 21:28
    darmo.nie.w.interia.pl/
    wpisz się..
    Obserwuj wątek
      • Gość: szanujący się Re: przeciwko pracy za darmo IP: *.acn.waw.pl 23.07.04, 00:20
        Popieram protest. Tylko co z tego, jak i tak znajdą się ludzie marzący o
        darmowych praktykach, łudząc się, że to im w czymś pomoże. Już kiedyś pisałem,
        że dla mnie to jest dawanie dupy za darmo.
        • Gość: Protest song Re: przeciwko pracy za darmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 10:00
          A czy nie byłoby dobrze piętnować takie firmy?

          • gooch Re: przeciwko pracy za darmo 24.07.04, 23:35
            według mnie to dobry pomysł. Tylko kto się tym przejmie?
            • Gość: Protest song Re: przeciwko pracy za darmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 09:07
              Przejmą się firmy, które nie będą mogły sprzedawać swoich usług i produktów, bo
              nie bedziemy do nich chodzić z wiedzą o ich haniebnej działalności.
              Jeśli nie zrobi się nic, nie będzie żadnego efektu, bo tylko działanie ma sens.
              Zapraszam do wysyłania informacji o firmach.
              darmo.nie.w.interia.pl/
              • Gość: Vp Re: przeciwko pracy za darmo IP: 195.117.30.* 28.07.04, 16:56
                > Przejmą się firmy, które nie będą mogły sprzedawać swoich usług i produktów,
                > bo nie bedziemy do nich chodzić z wiedzą o ich haniebnej działalności.

                Ech, idealista. Klient idzie tam, gdzie taniej. Może jeden na 100 000 wybierze
                droższą rzecz/usługę wiedząc, że kupuje od uczciwej firmy. Z 99 999 pozostałych
                99 990 w ogóle o tym nie wie (albo wierzy że firma nie płaci bo pracownicy to
                lenie i pijaki albo absolwenci co nic nie umieją i powinni się cieszyć że w
                ogóle mają pracę), 9 pozostałych ma w głębokim tyle fakt, że kogoś ta firma
                wykorzystuje, nawet jeżeli tym wykorzystywanym będzie ktoś z rodziny czy
                znajomych, przełożenie tego na związek przyczynowo-skutkowy jest poza zasięgiem
                umysłowych możliwości 99,999% naszego społeczeństwa. Żadna firma nie przejmie
                się utratą 0,0001% dochodu, nawet tego nie zauważy, coś takiego jak zła opinia
                nikogo nie rusza gdy w grę wchodzi kasa, nie znam przypadku nawet na bardziej
                świadomym zachodzie, że z powodu bojkotu towarów/usług jakaś firma upadła albo
                zmieniła swoje postępowanie.
                • Gość: Protest song Re: przeciwko pracy za darmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 18:41
                  Dobrze jest zaczynać od ideałów. :)
                  Nie powinno się zakładać, że wszyscy się nie przejmą.
                  Trzeba tylko dotrzeć do ich umysłów...
                  Nauczyć, pokazać, że to jest złe, że może spotkać siostrę, brata, własne
                  dziecko.
                  Od czegoś trzeba zacząć, a najważniejesze są informacje o firmach w których
                  taki proceder się odbywa.
                  Bo oprócz tego, że to niemoralne prawdą jest oczywiście to, że to nielegalne.
                  Ale, żeby piętnować trzeba wiedzieć kogo...

                  Ja naprawdę nie odważyłabym się powiedzieć gdziekolwiek, że 0,0001% Polaków nie
                  rozumie niczego co się wokół nich dzieje...
                  Powiem tak... gdyby ludzie niczego nie rozumieli nie dałoby się im niczego
                  sprzedać... A przecież otwierają rachunki bankowe, zaciągaja pożyczki, kupuja
                  lodówki i telewizory, studiują i uczą się języków...
                  I to wszystko zależy od motywacji.
                  Więc nie zgodzę się, że nie warto...

                  darmo.nie.w.interia.pl/
        • Gość: Mellon Collie Do szanującego się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 20:38
          Żal mi cię chłopcze, skoro uważasz, że karygodne jest, jak sie wyraziłeś:
          dawanie dupy za darmo.
          Może tego nie rozumiesz, ale większość ludzi nie bierze za to pieniędzy...
          Od tego jest specjalny zawód.
          • Gość: szanujący się Re: Do szanującego się IP: *.acn.waw.pl 24.08.04, 17:32
            To, że ktoś (wcale nie mam na myśli ciebie;)) daje d. na prawo i na lewo i
            prawo, nie oznacza, że większość ludzi tak postępuje. Swoją drogą interesujący
            jest drugi człon twojego nicka...
      • Gość: mgrinz Re: przeciwko pracy za darmo IP: *.chello.pl 28.07.04, 19:33
        no i jeszcze na koniec dorzucę pare slów o mojej "postawie roszczeniowej"....
        wiele osób mówi, że jak ktoś uzywa słowa "należy mi się" to to jest "postawa
        roszczeniowa" i "komunistyczna mentalność", a ja sie zapytuję na czym polega
        komunizm, z tego co wiem na dawaniu czegoś "za darmo", a więc skoro pracodawca
        nie chce płacić za nadgodziny, a wymaga pracy ciężkiej i po godzinach, to
        znaczy, że od pracownika wymaga właśnie dawania za darmo, a więc wymaga "czynu
        społecznego", dla mnie to zwykła obłuda i cholerne zakłamanie, że "kapitalista"
        mówi "pracuj za darmo, zostań na nadgodziny i wykonuj dodatkowe rzeczy za
        darmo", a z drugiej strony "czas skończyć z PRL" ????
        to, że ktoś chce otrzymywać pieniądze za pracę to nie żadna "postawa
        roszczeniowa", to właśnie jest "kapitalizm", czyli; ja pracuję, ty płacisz,
        a nasi szanocowni "szefowie" często oczekują układu: ty pracujesz, ja nie
        płacę...
        to jakaś cholerna pomyłka, że nazywa się ludzi chcących pieniędzy za świadczoną
        pracę "komunistami"...
        to własnie "komuniści" robią za darmo i od innych wymagają robienia za darmo...
        więc niech już nie pier** ci co takie rzeczy gadają...
        praca to układ kupna-sprzedarzy, a jak ktoś wymusza bezpłatne nadgodziny to
        jest złodziejem, bo bierze coś za co nie zapłacił... i tyle... w tej kwestii...
      • Gość: szanujący się Re: przeciwko pracy za darmo IP: *.acn.waw.pl 24.08.04, 17:33
        Najpierw praca za darmo, a potem taki finał:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=15142308
        • yoolcia1 Re: przeciwko pracy za darmo 24.08.04, 17:34
          za darmo to piszą programy do szkoły pod żaglami.....
          ..ktoś liczy kasę.....heheheh
        • Gość: devil albo taki finał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 20:29
          Popracowałam 3 miesiące za darmo i właśnie dostałam pracę w prestiżowym
          departamencie banku, 3 tys. pierwsza w życiu pensja + laptop ( i nie p**dol, że
          za taką kasę byś nie wstał z łóżka - jestem na IV roku studiów)
          • losiu4 Re: albo taki finał 25.08.04, 07:28
            różnie bywa... bo niestety jest mnóstwo przykładów, że takich "darmowych"
            pracowników wywala sie po okresie próbnym albo po stazu i łapie się nastepnych
            jeleni, albo oferuje się im przysłowiowe 600 na rękę. Tobie najwyraźniej się
            udało

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: devil Re: albo taki finał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 11:19
              Jasne, ale wiesz- po prostu odbyłam praktykę, darmową co prawda. Nie chce mi
              się odgrzebywać wątku, ale zostałam zbesztana i spacyfikowana przez osoby z
              tego forum, w tym mojego ulubieńca mgrinż. Że odbieram pracę matkom dzieciom,
              że zaniżam zarobki pracownikom etc. Rozumiem, że wszędzie są patologie, ale jak
              widać w moim przypadku nie zawsze warto siedzieć na d...w domu i zalewać forum
              żalami. Tym bardziej, że nie był to staż absolwencki tylko normalna,
              przygotowana przez wcześniej przez bank praktyka.
              Swoją drogą mam taką refleksję na temat (niektórych rzecz jasna) poszukujących
              pracy. Mój kolega praktykant- świeżo upieczony mgr. Widać, że groszem nie
              śmierdzi, musi natychmiast wynająć mieszkanie w Warszawie, bo stracił akademik.
              Wszyscy z departamentu szukają mu pracy w banku, bo jest niegłupi. Poza tym
              jest jakiś tam program dla absolwentów, który nie jest może fascynujący, ale
              zapewnia minimum rok pracy w banku i zarobki rzędu 3 tys.(umowa o pracę!). A
              kolega...Nie pamięta gdzie wysłał cv, na prośby koleżanki, pilotującej te
              praktyki,żeby szukał wakatu w bazie banku mówi "Nieeee chce mi się". Ręce mi
              opadły. Kolega nie jest ideowo antybankowy. Nie rozumiem. Co tydzień przegląda
              ogłoszenia w GW i tyle. Pozdr.
      • Gość: Asii Re: przeciwko pracy za darmo IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.08.04, 17:43
        Jestem za!
        Niedawno dostałam ofertę pracy, ale najpierw trzeba było przejść 14
        dniowy 'okres próbny', praca codziennie od 8-20, za ktory nie dostałabym nic.
        Ewentulalnie jakby stwierdzili że się nadaje podpisali by umowę.. Fajnie nie?
        • Gość: ja Re: przeciwko pracy za darmo IP: 212.122.214.* 25.08.04, 16:39
          Jakiś rok temu szukałam pracy.Znalazłam ogłszenie sklepu zoologicznego w
          Bydgoszczy.Przyjmowali na okres próbny(praca od 8-17),praca za miastem, bez
          umowy,wynagodzenia.Robiłam tydzień, ze mną jeszcze 2 osoby. Po tygodniu
          dostałam 50zł., i dowidzenia tak jak inni, bo byli już inni chętni na to
          miejsce. Tak robią oni do dziś, co tydzień inne osoby,co im chyba wystarczy
          żeby market funkcjonował.Poszukują do pracy do dziś( wciąż wywieszają na
          sklepie ogłoszenia),a chętnych i naiwnych w Bydgoszczy im chyba nie brakuje
          skoro się zgłaszają.
          • Gość: szanujący się Re: przeciwko pracy za darmo IP: *.acn.waw.pl 25.08.04, 19:06
            >Po tygodniu
            >dostałam 50zł

            Te 50 zł to za dzień, czy za godzinę?
            • losiu4 Re: przeciwko pracy za darmo 26.08.04, 07:03
              Gość portalu: szanujący się napisał(a):

              > Te 50 zł to za dzień, czy za godzinę?

              z opisu wynika, że za tydzień. A z tego co sie słyszy i tak winna sie cieszyc
              że dostała cokolwiek. Podziwiam Twoje poczucie humoru :)

              Pozdrawiam

              Losiu
      • Gość: b Re: przeciwko pracy za darmo IP: *.zetosa.com.pl 25.08.04, 23:25
        ja dzięki pracy za darmo - wolontariat zwiedziłam pół Europy, poznałam
        fantastycznych ludzi, nauczyłam sie z 2 języków obcych. NIgdy nie załowałam
        poswieconego czasu, ani tego że nie mam profitów finasowych. W Polsce tez kilka
        razy pracowałam jako wolontariusz i też byłam zadowolona z efektów (czyt.
        nabytej wiedzy). M.in dzieki temu teraz mogę wybierać w ofertach pracy i chyba
        nieźle jak na początek zarabiac.

        • Gość: protest song Re: przeciwko pracy za darmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 05:56
          A nie widzisz różnicy między wolontariatem, a wykorzystywaniem Twojej ufności,
          może naiwności i wiary w to, że dostaniesz pracę za dwa dni, za tydzień i że ci
          za to zapłacą?
          Wolontariat zawsze kojarzył mi się z niesieniem kaganka oświaty potrzebującym,
          czy też jakiejś innej pomocy, a nie pracy w różnego rodzaju firmach
          komercyjnych za darmo.
          Twój czas nie był stracony, bo zdobyłaś wiedzę, jednak nie można pozwolić na
          to, by "zatrudnianie" młodych ludzi za darmo stało się normą w firmach
          komercyjnych.
          Tobie ktoś zapewne dał jedzenie, mieszkanie, kupił bilety, może opłacił lekcje
          języków, więc też nie było to tak do końca "za darmo".

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka