Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      smieszne firmy

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 12:40
    Prowadziłem negocjacje z firmą xxx. Negocjacje zakończyły się fiaskiem. Nawet
    nie pomyślałem, żeby jeszcze powalczyć. Otóż, z ramienia firmy rozmawiałem o
    intratnym (dla obu stron) kontrakcie. Okazało się, że moje oferty zostały
    odrzucone przez Wielkiego Prezesa Firmy. Powód: niektóre opisy dotyczące
    kontraktu były w jęz. angielskim. Zostałem poinformowany przez panią
    zajmującą stanowisko ACCOUNT MANAGER, że prezes był bardzo zły, bo nie było
    opisów polskich. Powiedziała, że nie każdy musi znać angielski i oni nie będą
    rozmawiać z firmami, które tak ich lekceważą. Szczęka mi opadła, bo firma ma:
    angielską nazwę, angielskie określenia stanowisk, rozmawialiśmy o angielskich
    produktach. Pomijam milczeniem fakt, że mogą wybrać ofertę już tylko droższą
    od tej, którą przedstawiłem. Jak firma "lekką ręką" w dzisiejszych realiach
    ekonomicznych może pozwolić sobie na stratę kilkunastu tysięcy, bo prezesik
    tak każe? Dodam, że realia firmy znam dobrze i wiem, że ta firma ma problemy
    z wypłatą dla pracowników. Notorycznie brakuje tam "kaski" MOŻE TO TWOJA
    FIRMA WŁAŚNIE?
      • Gość: lektorka Re: smieszne firmy IP: 195.136.191.* 30.07.04, 16:59
        Nieznajomosc jezyka obcego: angielski/niemiecki to norma np. w Szkole Jezykow
        Obcych "Profi-Lingua", tam zatudnia pani, ktora ni-w-zab nie zna jezyka
        angielskiego, ale swietnie udaje forme, a potem strasznie sie wymadza, co
        najlepsze, chce byc specjalistka z nauczania/metodyki jezykow obcych sama bedac
        po marketingu! To dopiero absurd!
      • Gość: Prawda Re: smieszne firmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 20:45
        Jesteście śmieszni. Znacie język i myślicie, że takie cwaniaczki jesteście. Nie
        zanam języków, mam wyższe wykształcenie. A ludzie z jezykami nie dorównują mi w
        pracy. Mam najleprze wyniki. I co wy na to?
        • Gość: mariusz_robert Re: smieszne firmy IP: *.osk.pl / *.osk.pl 01.08.04, 11:12
          wiesz co prawda...wiec siedz sobie w polsce i badz dumny z siebie ze znasz j.
          polski
          takich bredni ktore tu wypisujesz dawno nie czytalem
        • Gość: aaa Re: smieszne firmy IP: 217.153.29.* 02.08.04, 16:30
          to jeszcze tylko podstawówkę zaliczyć i nauczyć się ortografii i świat stoi
          otworem.
        • z3r0 Re: smieszne firmy 02.08.04, 17:48
          Gość portalu: Prawda napisał(a):

          > Nie
          >
          > zanam języków, mam wyższe wykształcenie. A ludzie z jezykami nie dorównują mi
          w
          >
          > pracy. Mam najleprze wyniki. I co wy na to?

          NajlepRZE. Istotnie, nie znasz jezykow. Zadnych.
      • Gość: kierownik Re: smieszne firmy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.04, 11:40
        Prezesik postąpił idiotycznie to fakt, ale do jasnej cholery jesteśmy w polsce
        a tu obowiązuje właśnie język polski tym bardziej w kontraktach, negocjacjach i
        wszelkich innych duperelach. Polacy którzy tego nie rozumieją powinni juz teraz
        odlatywać do GB czy USA. A zresztą popisujący się znajomością języków to zwykłe
        dupki, które znają tylko języki i nic poza tym (włączając w to grono tegoż
        prezesika co to niby ma firmę z angielska brzmiącą). Twoje negocjacje też były
        do dupy bo trzeba było prezesikowi przetłumaczyć i więcej skasować.
      • Gość: gaan Re: smieszne firmy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.04, 14:48
        Jeśli chodzi o smieszne firmy, to ja pracuję w jednej takiej - choc nie wiem
        czy smiac się czy płakać...
        Jest to firma budowlana - wykonawstwo na dość szeroką skalę - biuro to 8 osób
        (poza około 100): prezes-mgr zarządzanie-marketing; wice (brat) - mgr prawa;
        ktoś nie wiadomo od czego (tata braci)- mgr prawa; księgowa (żona prezesa)- I
        rok studiów zaocznie; dyrektor techniczny (komputer mój wróg)-jedyny mgr inż.
        budownictwa z doswiadczeniem, choć kiepski fachowiec, zaopatrzeniowiec -mgr
        ekonomii (ok); człowiek od wszystkiego- mgr inż. mechanik; no i ja mgr inż.
        budownictwa dopiero po studiach...
        Zgrana paczka nie ma co, możecie sobie wyobrazic, jakie głupoty wychodzą z tego
        w rodzaju tłumaczenia co to jest "posadzka" i że na rysunku jest przekrój a nie
        rzut, i co tam w ogóle jest... :)))
        Męczarnia jak cholera, tak wdepnęłam, a ciężko znaleźc coś innego - wciąż szukam
        Wiem już, że 2 firmy doprowadzili do bankruta - ta też się szykuje
        Ech jak tu miło...
      • Gość: jacek Re: smieszne firmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 15:18
        Proszę zwrócić uwagę, że nie napisałem, że znam perfect język. Nie zajmuję też
        stanowiska tak intratnego, które wiązało by mnie z tym cholernie pokręconym
        krajem. Wracam do tematu: Negocjacje były też podyktowane dobrem pracowników
        tejże firmy, a powiedzieć muszę, że nie miałem w tym żadnego interesu. Owa
        firma MUSI zakupić ten towar. Od kogo, to już nie ma znaczenia. Zostałem
        poproszony przez przyjaciela pracującego w tej firmie o przysługę tj. ustalenie
        takiej ceny, która pozwoli firmie zaoszczędzić, a mojej nie stracić.
        Więc "negocjajce" to bardzo szumne słowo w tej sytuacji. Powiedziałbym raczej,
        że moja firma nie miała w tym żadnego interesu, oprócz obrotu. Byłem wręcz
        niemile zaskoczony odpowiedzią prezesika. On (chyba) przecież umie liczyć i
        wie, że takiej ceny nie zaproponuje mu nikt. Wszystkie oferty będą kilkanaście
        tysięcy wyższe. Powiedzmy, o wypłatę miesięczną dla minimum 10 pracowników. A
        decyzje powodowane uprzedzeniami, również językowymi, uważam za bezsensowne.
        Tym bardziej, że jak napisałem WSZYSTKO w tej firmie jest po angielsku. Jak tak
        dalej pójdzie, to prezesik zniknie. Pewnie też po angielsku. Może po prostu
        sprawa obiła się o to, że "szry robolek" potrafi dla firmy zrobić więcej niż 2
        dyrektorów razem wziętych i komuś bardzo to się nie podobało.
      • Gość: JESTES DEBILEM! Re: smieszne firmy IP: *.chello.pl 09.08.04, 23:15
        We Francji wszystko musi być po francusku, to co zrobiłeś byłoby tam ciężką
        obrazą dla Francuza, nawet jeśli znają biegle angielski to i tak wymuszają na
        mnie wszytko w tym ich języku.,
        pomijam że ustawa o jezyku polskim mówi jaka musi być forma zamówień,
    Pełna wersja