Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Przyczyna bezrobocia w Polsce

    17.09.13, 12:47
    Moim zdaniem jedną z przyczyn rosnącego bezrobocia jest:



    Poniższe dotyczy tylko naboru pracowników na stanowiska nie wymagające wykształcenia wyższego:

    Jest:

    Podawanie w ogłoszeniach o pracę jako formy kontaktu jedynie adresu e-mail, zamiast numeru telefonu.
    Jedyna droga do ewentualnego zatrudnienia - wymóg stosowany przez pracodawców szukających pracowników polegający na konieczności przesłania CV i LM na adres e-mail, i organizowanie przez pracodawcę rekrutacji - selekcji, oraz kontakt telefoniczny jedynie z wybranymi osobami, a podczas rozmowy kwalifikacyjnej - pytanie o oczekiwane zarobki, co kojarzy się z przetargiem na najtańszego pracownika.
    Wiąże się to z koniecznością przesłania dokumentów poczta, e-mailem, faksem czy nawet zostawienia w recepcji firmy, jednak bez możliwości kontaktu wzrokowego i odbycia rozmowy z pracodawcą.


    Powinno być: (było do niedawna; 2008-2009)

    Podawanie w ogłoszeniach jako formy kontaktu wyłącznie numeru telefonu, ewentualnie zgłoszenia osobistego do siedziby firmy.
    W przypadku pracy stacjonarnej podawanie w ogłoszeniach choćby przybliżonej lokalizacji miejsca wykonywania pracy.
    Zadanie dzwoniącemu kandydatowi przez telefon kilka prostych pytań m.in. na temat kwalifikacji i doświadczenia zawodowego i zaproszenie go osobiście na rozmowę kwalifikacyjną i krótką próbę na stanowisku wraz z CV w wersji papierowej.
    Pracodawca sam proponuje kandydatowi wynagrodzenie, pomijając zapytanie o oczekiwane zarobki.


    Kilka rozmów przez telefon i zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną może przynieść lepsze efekty niż zbieranie setek CV poprzez e-mail i organizowanie czasochłonnej rekrutacji w przypadku prostych stanowisk.

    Pytanie kandydatów o oczekiwane zarobki przy jednoczesnym zbieraniu CV i organizowaniu rekrutacji nie oznacza nic innego jak organizowanie przez pracodawcę przetargu na najtańszego pracownika spełniającego wymagane kwalifikacje.
    Ale jak wiadomo - jakość wykonywanej pracy i motywacji zawsze będzie proporcjonalna do wynagrodzenia (jaka płaca taka i praca...) Jeśli płaca będzie minimalna, to zaangażowanie i motywacja i praca wykonywana przez pracownika również będą minimalne.

    Podanie lokalizacji miejsca wykonywania pracy w ogłoszeniu o pracę pozwoli zaoszczędzić fatygi kandydatom którzy nigdy nie zdecydowali by się na dane stanowisko ze względu na brak możliwości dojazdu lub zbyt czasochłonny dojazd, jednocześnie odciążając pracodawcę od zbędnych zapytań od takich osób.
    Obserwuj wątek
      • Gość: gość Re: Przyczyna bezrobocia w Polsce IP: *.dynamic.chello.pl 17.09.13, 13:30
        Poniższe dotyczy tylko naboru pracowników na stanowiska nie wymagające wykształ
        > cenia wyższego:


        Aktualnie nawet na sprzedawcę w sklepie aplikuje większość ludzi z wykształceniem wyższym- po marketingu i zarządzaniu, administracji, psychologii, socjologii jest podobno 80% podań.
        Zatem Twój wywód powinien moim zdaniem odnosić się również do ludzi z wyższym wykształceniem, którzy pracują dużo poniżej swoich kwalifikacji. Co do reszty się zgadzam, pracodawca poszukuje najtańszej siły roboczej. Wystarczy poczytać posty, nawet inżynierowie są traktowani tak zwykli robotnicy- nikt nie wykorzystuje ich potencjału, często pracodawcy nie przestrzegają KP.
        • snajper55 Re: Przyczyna bezrobocia w Polsce 17.09.13, 13:35
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Aktualnie nawet na sprzedawcę w sklepie aplikuje większość ludzi z wykształceni
          > em wyższym

          A kto ma aplikować, skoro wszyscy mają wyższe wykształcenie?

          S.
          • Gość: gość Re: Przyczyna bezrobocia w Polsce IP: *.dynamic.chello.pl 17.09.13, 13:57
            Doskonale o tym wiem. W sklepie ze sprzętem AGD na moim osiedlu pracują inżynierowie i osoby z tytułem magistra, chyba jedynie właściciel ma średnie wykształcenie. Nawet do kiosku ruchu widziałam ogłoszenie, w którym było napisane, że przyjmą wyłącznie studentów con. III roku.
        • robekcb2 Re: Przyczyna bezrobocia w Polsce 17.09.13, 13:57
          Gość portalu: gość napisał(a):


          > Aktualnie nawet na sprzedawcę w sklepie aplikuje większość ludzi z wykształceni
          > em wyższym- po marketingu i zarządzaniu, administracji, psychologii, socjologii
          > jest podobno 80% podań.
          > Zatem Twój wywód powinien moim zdaniem odnosić się również do ludzi z wyższym w
          > ykształceniem, którzy pracują dużo poniżej swoich kwalifikacji. Co do reszty s
          > ię zgadzam, pracodawca poszukuje najtańszej siły roboczej. Wystarczy poczytać p
          > osty, nawet inżynierowie są traktowani tak zwykli robotnicy- nikt nie wykorzyst
          > uje ich potencjału, często pracodawcy nie przestrzegają KP.

          Chodzi mi o wymóg dotyczący wykształcenia na dane stanowisko, a nie wykształcenie kandydata.

          Nikt o zdrowych zmysłach nie wymaga wykształcenia wyższego na stanowisko sprzedawcy.
          • Gość: gość Re: Przyczyna bezrobocia w Polsce IP: *.dynamic.chello.pl 17.09.13, 14:21
            Chodzi mi o wymóg dotyczący wykształcenia na dane stanowisko, a nie wykształcenie kandydata.
            ok. w takim razie, dlaczego przy wymogu wyższego wykształcenie na dane stanowisko ta rekrutacja miałby wyglądać inaczej, niż w przypadku średniego?
            Często na zwykle stanowiska biurowe wymagane jest wyższe wykształcenie, a równie dobrze mogłaby ta obowiązki wypełniać osoba ze średnim. Np. do firm outsourcingowych jest wymóg konieczny wyższego wykształcenia, a często chodzi o zwykle wprowadzenie danych finansowych do systemu i dobra znajomość języka obcego.
            Inny przykład: ktoś aplikuje na stanowisko nauczyciela( konieczny wymóg wyższego wykształcenia) dlaczego w tym przypadku nie miałby być bezpośredniego kontaktu do pracodawcy? To by wiele ułatwiło i tak kiedyś było. Wiadomo, że stosowne dokumenty potwierdzające posiadane kwalifikacje przynosi się na rozmowę.

            Nikt o zdrowych zmysłach nie wymaga wykształcenia wyższego na stanowisko sprzedawcy.

            Nikt nie wymaga, ale w zdecydowanej większości osoby z wyższym wykształceniem są przyjmowane do pracy w charakterze sprzedawcy. Jeśli pracodawca ma od wyboru osobę z wyższym wykształceniem i osobę ze średnim, to raczej wymiarze tę pierwszą.

            • adherent1 Nie mieszajcie problemów! 17.09.13, 14:34
              Sprawa wykształcenia to jedno bezrobocie to drugie.
              Poziom wykształcenia stale się podnosi, należy pamiętać,
              że w wiekach średnich dominował brak wykształcenia, w okresie
              międzywojennym wykształcenie podstawowe, w PRL-u zawodowe
              i średnie, obecnie wyższe (nie o jakości kształcenia piszę).
              Bezrobocie w Polsce obecnie mamy trochę na własne życzenie :-(.
              Proszę pamiętać że w porównaniu do innych państw europejskich
              w naszym kraju 8 pracujących zabiera pracę jednemu bezrobotnemu
              ale za to płacą (w podatkach) zasiłek temu bezrobotnemu.
              Wynika to stąd że przeciętny faktyczny czas pracy w Polsce wynosi
              2000 godzin w pozostałych krajach OECD 1765 godzin a w całej
              UE ~ 1500 godzin patrz - stats.oecd.org/Index.aspx?DatasetCode=ANHRS
              Poziom wykształcenia ma się nijak do bezrobocia, więcej do bezrobocia
              ma już jakość kształcenia.
            • Gość: Gość Re: Przyczyna bezrobocia w Polsce IP: *.dynamic.chello.pl 17.09.13, 15:14
              Czyli jaka jest esencja twojego wywodu? Że osoby, dla których los był mniej łaskawy i nie dane było im ukończyć studiów nie mają szans na jakąkolwiek pracę (w końcu przysłowiowe zmywaki za granicą też są dawno obsadzone przez magistrów) i powinny się "samozdepopulować"?
              • adherent1 Nie mieszajcie problemów! 17.09.13, 17:43
                Gość portalu: Gość napisał(a):
                > Czyli jaka jest esencja twojego wywodu? Że osoby, dla których los był
                > mniej łaskawy i nie dane było im ukończyć studiów nie mają szans na
                > jakąkolwiek pracę

                Wręcz przeciwnie! Epatowanie wyższym wykształceniem - dzisiaj jest
                śmieszne. Tym bardziej że magistrem można zostać po studiach
                inżynierskich i po ukończeniu teologii na najlepszych polskich
                uniwersytetach. Mam nadzieję tylko, że nikt po teologii nie będzie
                uczył w szkole biologii.
                Ciekawe będzie badanie jaki % absolwentów nauki zawodów
                rzemieślniczych oraz właśnie teologii osiąga szybciej stabilizację
                zawodową czy życiową i na jakim poziomie.
                Jednak takim badaniem powinni zająć się socjolodzy.
                Mnie bardziej dziwi brak zrozumienia i działań zmierzających
                (za przykładem starej UE) do zmniejszania bezrobocia bez
                podziału na wykształcenie, wiek czy płeć.
                • Gość: gość Re: Nie mieszajcie problemów! IP: *.dynamic.chello.pl 17.09.13, 19:38
                  Gość portalu: Gość napisał(a):
                  > Czyli jaka jest esencja twojego wywodu? Że osoby, dla których los był
                  > mniej łaskawy i nie dane było im ukończyć studiów nie mają szans na
                  > jakąkolwiek pracę
                  Wręcz przeciwnie! Epatowanie wyższym wykształceniem - dzisiaj jest
                  śmieszne.


                  Nie spotkałam się z tym, żeby ktoś "epatował" wyższym wykształceniem:)
                  Natomiast dla mnie to nie jest śmieszne, ponieważ ktoś, kto idzie na studia, poświęca nauce 5 lat swojego życia, robi to po coś. Na pewno naiwnie wierzy, że będzie mieć lepszą przyszłość od tego, kto tych studiów ( z takich czy innych powodów) nie podjął. Dzisiaj nie ma pracy ani dla osób, które studia ukończyły( nawet te najlepsze) ani dla tych, którzy ich nie mają. Największe szanse mają osoby znające con. dwa języki obce biegle, handlowcy oraz wybitni specjaliści w branżach informatycznych i technicznych. Pozostali muszą się zmierzyć z ogromną konkurencją i niestety często czynnikiem decydującym o wyborze danej osoby jest łut szczęścia, przystanie na niskie warunki płacowe, zgoda na łamanie przepisów( np. niepłatne nadgodziny, brak dodatków za prace nocną, więcej niż 40 godzin tygodniowo, dwa/trzy "etaty" w jednym- np. moja znajoma jest recepcjonistką, fakturzystką, osobą od monitoringu, nocnym stróżem i sprzątaczką za jedną pensję- 1500zł netto. Podobno jak ogłosili wakat, ludzie dosłownie "bili się" o tę pracę, było ponad 200 CV i każdy karnie zgodził się na panujące tam warunki.
                  • adherent1 Re: Nie mieszajcie problemów! 17.09.13, 20:51
                    > Gość portalu: Gość napisał(a):
                    > Natomiast dla mnie to nie jest śmieszne, ponieważ ktoś, kto idzie na studia,
                    > poświęca nauce 5 lat swojego życia, robi to po coś. Na pewno naiwnie wierzy,
                    > że będzie mieć lepszą przyszłość od tego, kto tych studiów ( z takich czy
                    > innych powodów) nie podjął

                    Zauważ że studia stają się powszechne, całkowity czas kształcenia człowieka
                    jest ciągle wydłużany. W jakiejś nieokreślonej przyszłości człowiek który nie
                    poświęcił 17 lat na kształcenie będzie tak traktowany jak dzisiaj człowiek
                    który nie ukończył szkoły podstawowej. Ważniejsze od długości kształcenia,
                    w tym studiów jest wiedza i umiejętności wyniesione przy przechodzeniu
                    do aktywności zawodowej. Stąd chwalenie się studiami jest co najmniej
                    dziwne - co innego wiedza i umiejętności, te rzeczy są i będą zawsze
                    w cenie. No ale to jest moje zdanie i nie będę na siłę tego forsował.
                    Moje zainteresowanie skupia się na tej części czasu społecznego człowieka
                    który jest poświęcony na pracę. W Polsce ludzie zbyt długo pracują, rocznie
                    i w czasie całego swojego życia (oczywiście w porównaniu do innych państw).

                    • Gość: gość Re: Nie mieszajcie problemów! IP: *.dynamic.chello.pl 17.09.13, 21:37
                      Ważniejsze od długości kształcenia,
                      w tym studiów jest wiedza i umiejętności wyniesione przy przechodzeniu
                      do aktywności zawodowej. Stąd chwalenie się studiami jest co najmniej
                      dziwne - co innego wiedza i umiejętności, te rzeczy są i będą zawsze
                      w cenie


                      Zauważ, że to wszystko się ze sobą łączy. Najpierw trzeba zdobyć wiedzę teoretyczną na studiach, by móc potem wykorzystać ją w praktyce. Od czegoś trzeba zacząć, nie da się od razu przejść do praktyki, bez teorii:) Tu nie chodzi o żadne chwalenie się, tylko pewnych etapów nie da się przeskoczyć, a właśnie na studiach zdobywa się wiedzę i umiejętności, które potem można wykorzystać w praktyce. Ja mam spore doświadczenie zawodowe i od jakiegoś czasu faktycznie zauważyłam, że bardziej liczy się właśnie ta praktyka i dyplom nawet najbardziej prestiżowej uczelni nie robi już na nikim wrażenia. Za granicą jest inaczej, dyplom dobrej uczelni bardzo ułatwia znalezienie pracy i jest b. doceniany.
                      • adherent1 Re: Nie mieszajcie problemów! 18.09.13, 01:09
                        Gość portalu: gość napisał(a):
                        > bardziej liczy się właśnie ta praktyka i dyplom nawet najbardziej
                        > prestiżowej uczelni nie robi już na nikim wrażenia. Za granicą jest
                        > inaczej, dyplom dobrej uczelni bardzo ułatwia znalezienie pracy
                        > i jest b. doceniany.

                        Zgadzam się, z małymi zastrzeżeniami "dobra uczelnia w Polsce"
                        to nie znaczy dobra uczelnia w światowych rankingach.
                        Stąd też wiedzę i umiejętności wyniesione z naszej uczelni
                        życie tak bezwzględnie weryfikuje :-(.
                        • Gość: gość Re: Nie mieszajcie problemów! IP: *.dynamic.chello.pl 18.09.13, 12:10
                          Moim zdaniem nie o to chodzi. Nie ma po prostu miejsc pracy, nawet dla tych najlepiej w swoim fachu wykształconych. Nie każdy może sobie pozwolić na zmianę miejsca zamieszkania, czy na wyjazd zagraniczny. Wielokrotnie słyszałam na rozmowach rekrutacyjnych tekst z stylu:" teraz będziemy mieli problem z wyborem, bo właściwie większość z kandydatów reprezentuje wysoki poziom, a wakat jest tylko jeden, " teraz wybór to loteria, bo każdy z zaproszonych się nadaje i mógłby pracować na tym stanowisku" itp. W oczekiwaniu na rekrutację, w korytarzu, spotykałam osoby z wyższym wykształceniem, dużym doświadczeniem zawodowym, referencjami, praktykami zagranicznymi. Byli to ludzie posiadający con. kilkuletnią praktykę zawodową ( często mieli za sobą prowadzenie działalności gospodarczej), a jednak był problem ze znalezieniem odpowiedniej pracy nawet dla nich. Komuś z zewnątrz może się wydawać, że osoba, która nie może znaleźć pracy, pewnie nic nie potrafi i ma tylko dyplom, a często sytuacja wygląda inaczej. Jest dużo kompetentnych osób, z doświadczeniem zawodowym i mało miejsc pracy. Nie każdy ma predyspozycje do pracy na stanowisku handlowca, a takich ofert, niezależnie od branży, jest najwięcej. Druga grupa to outsourcingi, gdzie przyjmują osoby z dwoma językami biegłymi. Rzadko, osoba, która faktycznie jest biegła w dwóch językach chce tam pracować, stąd ciągłe ogłoszenia centrów księgowych w większych miastach. Nie wiem jakie jest wyjście z sytuacji. może przekwalifikowanie albo w miarę możliwości wyjazd, tam gdzie praca dla człowieka z określonym wykształceniem jest.
                          • adherent1 Re: Nie mieszajcie problemów! 18.09.13, 13:33
                            Gość portalu: gość napisał(a):
                            > Moim zdaniem nie o to chodzi. Nie ma po prostu miejsc pracy, nawet dla
                            > tych najlepiej w swoim fachu wykształconych
                            .
                            Stąd moja zmiana nazwy tematu :-)
                            Ustalenie stanu faktycznego wielkości bezrobocia to jedno.
                            Ustalenie przyczyn to drugie.
                            Znalezienie środków zaradczych (różnych) to trzecie.
                            Czwarte to wprowadzenie rozwiązań zmniejszających bezrobocie.
                            Mnie szczególnie interesuje punkt drugi i trzeci.
                            Uważam iż w Polsce duże bezrobocie wynika z złego rozłożenia
                            czasu pracy. Jedni mają pracy zbyt dużo inni nie mają jej wcale.
                            Absolutnie to nie wynika z indywidualnych odczuć a z danych
                            statystycznych.
                            Dane OECD stats.oecd.org/Index.aspx?DatasetCode=ANHRS
                            wyraźnie wskazują że w Polsce 8 pracujących zabiera pracę
                            jednemu bezrobotnemu. Dodatkowo pogarsza to wydajność pracy
                            w porównaniu do średniej OECD nie wspominając o UE.
                            Wniosek - Zmniejszenie bezrobocia, wymuszenie wzrostu
                            wydajności pracy oraz zwiększenie możliwości kształtowania
                            swojego losu, jest możliwe tylko przez skrócenie przeciętnego
                            obowiązkowego czasu pracy, przynajmniej do średniej OECD.
                            • Gość: Gość Re: Nie mieszajcie problemów! IP: *.dynamic.chello.pl 18.09.13, 16:05
                              > Uważam iż w Polsce duże bezrobocie wynika z złego rozłożenia
                              > czasu pracy. Jedni mają pracy zbyt dużo inni nie mają jej wcale.

                              Ależ przedsiębiorcy kapitalistycznemu dokładnie o to właśnie chodzi: zatrudnić jak najmniej pracowników za jak najmniejsze pieniądze i zawalić ich jak największą ilością pracy. A kogo obchodzą jakieś inne, obce osoby i ich sytuacja?

                              Trzeba zdać sobie sprawę z faktu, że nikt nie będzie walczył z zaistniałą sytuacją - wręcz przeciwnie, doprowadzono do niej celowo. I wszystko wskazuje na to, że (z punktu widzenia przeciętnego człowieka) będzie jeszcze dużo gorzej.
                              • adherent1 Re: Nie mieszajcie problemów! 18.09.13, 16:28
                                Gość portalu: Gość napisał(a):
                                > Ależ przedsiębiorcy kapitalistycznemu dokładnie o to właśnie chodzi:
                                > zatrudnić jak najmniej pracowników za jak najmniejsze pieniądze
                                > i zawalić ich jak największą ilością pracy
                                .

                                Taki prosty schemat jest anachronizmem, może jeszcze w Polsce spotykany
                                w normalnym świecie od tego się odchodzi - tym samym dba się bardziej
                                o konsumpcję. W UE czas pracy jest skracany do 35 godzin/tydzień, są
                                nawet propozycje skrócenia czasu pracy do 30 godzin.
                                W Polsce też zostanie to wymuszone, w dziedzinach gdzie jest potrzebne
                                minimum bezpieczeństwa już UE to wymusza :-).
                                Na przykład czas pracy kierowców - bezwzględnie. Czas pracy lekarzy i
                                pielęgniarek europejskie regulacje skracające czas pracy z "polskiej normy"
                                istnieją ale jeszcze nie są właściwie egzekwowane :-(.
      • ak-69 Re: Przyczyna bezrobocia w Polsce 17.09.13, 14:36
        >Aktualnie nawet na sprzedawcę w sklepie aplikuje większość ludzi z wykształceniem
        >wyższym- po marketingu i zarządzaniu, administracji, psychologii, socjologii jest podobno
        >80% podań.

        Ostatnio drukowałem mojej siostrze kilkadziesiąt CV. Jako przyszła kierowniczka ma wybrać kilka osób do swojego zespołu pracowników.
        Właśnie klasyką są wspomniane studia zarządzania, administracji, psychologii, socjologii. I nie są to jedynie studentki marnego uniwersytetu. Jedna była studentką, a druga już absolwentką jednej z najlepszych Politechnik w kraju. No ale kierunek oczywiście administracja i zarządzanie ... Kilka lat po skończeniu politechniki i do tej pory jedynie jako sprzedawczyni w sklepach. Zresztą prawie wszystkie po tych kierunkach pracowały dotąd WYŁĄCZNIE W SKLEPACH. Przynajmniej na tych CV, które przyszły do siostry.
        • ak-69 Re: Przyczyna bezrobocia w Polsce 17.09.13, 22:08
          Tylko ilu jest "bezrobotnych" pracujących na czarno? Pracuje im się dobrze. Często nie na niewolniczych warunkach. A korzyści w obie strony. Pracodawca nie płaci żadnych kosztów za zatrudnienie. Pracownik dostaje kasę za pracę, a jednocześnie ma zasiłek dla bezrobotnych. W rzeczywistości więcej zarabia niż pracując legalnie, ale bez zasiłku.
      • Gość: Statyk To przyczyny bezrobocia? bzdury IP: *.as13285.net 17.09.13, 19:54
        To co piszesz to zgoda ze takie niesympatyczne zjawiska jak opisujesz maja miejsce obecnie, ale to nie sa zadne PRZYCZYNY bezrobocia!

        To sa SKUTKI bezrobocia.

        Bo w jaki sposob podawanie maila niby powoduje bezrobocie?
        W latach 30-tych w trakcie wielkiej depresji, tez bezrobocie wynikalo z niepodawania maila?
        bez sensu.
        Tak samo "przetarg odwrotny" czyli kto wezmie mniej. W jaki sposob myslisz ze to kreuje bezrobocie? Gdyby pracodawca podal, ze placi 2000, 3000, albo 5000, to w jaki sposob zmniejszylo by to bezrobocie?
        On -pracodawca znaczy- robi to, bo moze sobie na to pozwolic, i jako jedno z kryterium kogo wziasc wezmie to kto za ile gotow jest pracowac. Ale on to robi, PONIEWAZ jest duzo chetnych (czyli spore bezrobocie) i moze miec takie widzimisie -to moze wkurzac i oburzac, ale nie przesadzajmy - on nie robi tego, aby STWORZYC jakies dodatkowe bezrobocie
      • Gość: kalamarz Niedopasowanie rynku pracy do rynku edukacyjnego IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.13, 10:16
        WINA PRACOWNIKÓW
        Brak nam specjalistów rozumianych jako wykwalifikowani robotnicy: brukarze, spawalnicy, szwaczki itp. Ponadto brak nam specjalistów IT czy z pogranicza IT i finansów.
        Prawda jest taka, że do mnie np. headhunterzy i jęczą, że nie mają kandydatów pomimo, iż pracodawca nie formułuje górnej granicy zarobków - jednak kandydatów brak...

        WINA PRACODAWCÓW
        Krótko większość pracodawców czy to małych czy baaardzo dużych firm szuka nie pracownika do konkretnych zadań tylko do ogarnięcia kilku działek za kilku pracowników - nawet kiedy na początku mówi się coś zupełnie innego to średnio po pół roku do roku okazuje się, że ciągle dokładane są obowiązki - a jeśli okażesz się solidny, rzetelny to umarł w butach - trzeba się zwolnić.
        Ponadto np. w mojej branży pracodawcy nie są zainteresowani pracą zdalną (chociaż taka w zupełności wystarczy), a to praca typowo zadaniowa - nie ma potrzeby kontaktu z innymi pracownikami, co więcej taki openspace przeszkadza w skupieniu...no ale jak się szuka niewolnika a nie pracownika to tak jest. To samo z umowami - oczywiście pracodawca jest zainteresowany jedynie umową o pracę (elastyczny czas pracy i generalnie układ lenno-poddańczy , praca na rozkaz) - na pracę na FV czy zleceniu zapomnij...za to zlecenie oferuje się prostemu operatorowi na hali, którego można zastąpić w 5sekund...stoi to wszystko na głowie...
      • truten.zenobi ciekawa kncepcja... 18.09.13, 17:36
        100 chętnych 1 miejsce ale stosując właściwe metody doboru wszyscy się dostaną
        ciekawe w jakiż że to magiczny sposób...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka