Gość: Mati
IP: *.toya.net.pl
09.04.14, 11:58
Mam umowę o pracę na czas określony i nie wiem czy będę w stanie dotrwać w tej pracy do końca.
Umową jedno a rzeczywistość drugie. Dla przykładu:
- wypłata ma być do 15-go... taaa... przed końcem miesiąca w najlepszym przypadku, odmowa wypłat na konto ( bo widać kiedy weszła) i zmuszanie do poświadczeń nieprawdy- czyli do podpisu listy płac i daty 15 danego miesiąca.
- niewłaściwe rozliczanie nadgodzin i urlopów
- fatalne warunki sanitarne, syf w pomieszczeniach socjalnych, totalny bajzel
- pijaństwo w pracy
- lewe faktury itd
Atmosfera jest do kitu- zastraszanie i szantaże w stylu- "jak nie pasuje, to wyp...". Może i tak bym zrobił, ale wolałbym wypowiedzenie z ich strony, chyba że nie wydolę. Szefostwo z nikim i niczym się nie liczy.
Wiem, że nękają ich PIP-y, Sanepid, skarbówka, ZuS, ale... płacą kary i jest jak było albo i coraz gorzej. Między wierszami czytam, że o każdym zgłoszeniu niezadowolonego pracownika do urzędów są informowani przez "przyjaciół" a donosiciel eliminowany ( nawet dyscyplinarką, jeśli tylko się uda).
Ciężko się pracuje i nie piszę by się na nich tutaj skarżyć. Chciałbym porady co z tym zrobić, czy jedynym wyjściem będzie zmiana pracodawcy skoro nawet na urzedy liczyć nie można?