hiszpan25
02.06.14, 16:08
winnym takiej sytuacji jest chory rynek pracy w RP. przy tym bezrobociu pracodawcy sa przekonani ze maja niewolnikow na zawolanie 24h/dobe i 7 dni w tygodniu. Tak jest bo na jedno miejsce czeka kilku innych gotowych sie dac zniewolic byle miec za co zyc. Ilosc godzin przepracowywanych to potwierdza. W RP jak sie ze dwa razy zrobi sobie weekend w weekend i nie odbierze telefonu/odpisze na maile/wlezie szefowi w zad to sie wylatuje z korporacji/firmy/firemki. Za zachodnia granica juz tak nie jest - weekend to weekend... Wiem to na wlasnym doswiadczeniu. Pracuje za granica na takim samym stanowisku co kiedys w RP. Jakos nie ma problemu aby wyjsc po 8h, w weekend miec wolne a nie byc na lancuchu komorki i laptopa... To nie ludzie sa pracoholikami w RP tylko panuje tu "niewolnictwo XXIw".