Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Polacy zadowoleni jak przed kryzysem

    12.01.15, 12:05
    Zgadza się. Jestem Polakiem i jestem bardzo zadowolony ze swojej pracy. Przyzwoite zarobki, świetna atmosfera, ubezpieczenie zdrowotne, firma dorzuca się do mojej prywatnej emerytury i pokryła koszta dwuletnich studiów polepszających moje kwalifikacje.
    Jedyny haczyk polega na tym, że mieszkam i pracuję w Dublinie.
    Obserwuj wątek
      • adherent1 Re: Polacy zadowoleni jak przed kryzysem 12.01.15, 13:17
        hilux_ie napisał:
        > firma dorzuca się do mojej prywatnej emerytury i pokryła koszta dwuletnich
        > studiów polepszających moje kwalifikacje.
        > Jedyny haczyk polega na tym, że mieszkam i pracuję w Dublinie.

        Dobre :-(
        Mnie z kolei ten artykuł przypomina artykuły propagandowe z czasów PRL-u
        w 1968, 1970 i 1980 roku.
        • lessie111 Re: Polacy zadowoleni jak przed kryzysem 12.01.15, 16:50
          Dla mnie z kolei obie wypowiedzi świadczą że, obie są malkontentami czyli starszymi osobami z niskimi kwalifikacjami, ze wsi bądź małych miasteczek (tak wynika z danych statystycznych). A może tylko mentalnie należą do tych grup?
          • hilux_ie Re: Polacy zadowoleni jak przed kryzysem 12.01.15, 17:11
            @ lessie111
            Mam 33 lata, wyższe wykształcenie (plus podyplomowe w zawodzie), pochodzę pięknego z miasta średniej wielkości o nazwie Toruń i nie jestem malkontentem. Wg mojej żony jest mi wręcz do tego biegunowo daleko. Sprawdź w słoniku poprawne znaczenie tego słowa i zastanów się, czy malkontent byłby zadowolony z pracy tak jak ja za swojej?
            Pozdro, poćwicz.
            • hilux_ie Re: Polacy zadowoleni jak przed kryzysem 12.01.15, 17:12
              *w słowniku, rzecz jasna.
            • lessie111 Re: Polacy zadowoleni jak przed kryzysem 12.01.15, 17:19
              Jako nierezydent nie powinien się Pan wypowiadać na tematy rezydentalne. Ma 49 lat i mam doktorat z nauk technicznych ( inżynieria chemiczna). W "słoniku" sprawdziłem i jest Pan malkontentem, ponieważ nie zauważa Pan że, ileś tam tysięcy osób znalazło pracę, itd. Oczywiście nie jest to zasługa rządu Rp ale wynik naszej ( obywateli Polski, rezydentów) ciężkiej pracy. Łatwo jest wyjechać do bogatszego kraju, którego bogactwo zbudowali inni i narzekać jak to w Polsce źle. Dlatego nie powinien się Pan wypowiadać o naszych ( mieszkańców Polski) sprawach.
              • der-chef Re: Polacy zadowoleni jak przed kryzysem 12.01.15, 18:44
                Pański doktorat oderwał Pana od rzeczywistości. Po za pańskim środowiskiem nie dostrzega Pan innych i ich problemów. Świat nie składa się z samych doktorów.
                • mjunhy Re: Polacy zadowoleni jak przed kryzysem 12.01.15, 19:15
                  > Świat nie składa się z samych doktorów <
                  otóż nie bo ja jestem zwykłym pracownikiem
                  W firmie gdzie ja pracuję pracownicy po 45 roku życia są zwalniani z pracy. W tej firmie liczy się wyzysk pracownika a szef uważa że po 45 roku życia wydajność pracy wyraźnie spada. W większości pracownicy mają już problemy z przejściem badań okresowych bo słabiej widzą lub słyszą ? (trzeba mieć znajomego lekarza medycyny pracy żeby pracować dłużej). Nie każdy wytrzymuję pracować dziennie po 12 godzin, siedem dni w tygodniu. Ja też zostanę zwolniony za 5 lat i szukanie pracy po 45 roku życia to praktycznie skazanie się na bezrobocie bo większość firm w naszym kraju przyjmuje pracowników do 40 roku życia a wszystkie CV bezrobotnych po 40 roku życia trafiają prostoto kosza na śmieci. znalezienie takiej pracy do emerytury - do 65 lat graniczy z cudem a do 67 to już w ogóle.
              • ytuch Re: Polacy zadowoleni jak przed kryzysem 13.01.15, 02:21
                Pan nie powinien się wypowiadać w sprawach Polaków póki nie nauczy się Pan pisać poprawnie.
              • hilux_ie Re: Polacy zadowoleni jak przed kryzysem 13.01.15, 10:20
                lessie111
                > Jako nierezydent nie powinien się Pan wypowiadać na tematy rezydentalne.

                Mimo wyjazdu utrzymuję kontakty z rodziną i starymi znajomymi i orientuję się trochę jak tam u was wygląda. Nie głosuję już w polskich wyborach, bo to nie moich polityków się w nich wybiera, ale dlaczego miałbym przestać pisać sobie na forum w czasie przerwy w pracy?

                > W "słoniku" sprawdziłem i jest Pan malkontentem

                Uhhh... OK, niech Ci będzie kolego, jestem malkontentem, mam nadzieję, że lepiej Ci od tego. A skoro już sobie stawiamy diagnozy to Ty jesteś małostkowym człowiekiem z kijem od miotły zamiast kręgosłupa. Pisząc per „Pan” do człowieka młodszego nawet nie o pokolenie od siebie dowodzisz swojej sztywności a czepiając się literówki (którą zresztą sam poprawiłem w kolejnym poscie) dowodzisz swojej małostkowości.
                A teraz zastanów się proszę na ile trafna jest moja internetowa diagnoza Twojej osoby i czy przypadkiem Twoja diagnoza nie jest równie celna.

                > ponieważ nie zauważa Pan że, ileś tam tysięcy osób znalazło pracę, itd. Oczywiście nie jest > to zasługa rządu Rp ale wynik naszej ( obywateli Polski, rezydentów) ciężkiej pracy. Łatwo
                > jest wyjechać do bogatszego kraju, którego bogactwo zbudowali inni i narzekać jak to w
                > Polsce źle.

                Znowu pudło. Zacząłem pracować jeszcze na studiach i przepracowałem w Polsce ładnych kilka lat a jedynym powodem wyjazdu było to, że moja kobieta nie mogła w Polsce znaleźć pracy zgodnej z jej kwalifikacjami. A jeśli myślisz, że łatwo jest wyemigrować i porządnie sobie ułożyć życie za granicą to jesteś w błędzie. Pracuję tutaj co najmniej tak samo ciężko jak w Polsce.
                Pozdrawiam i życzę powodzenia.
                • adherent1 Przyczyny 13.01.15, 10:27
                  hilux_ie napisał:
                  > Uhhh... OK, niech Ci będzie kolego, jestem malkontentem, mam nadzieję,
                  > że lepiej Ci od tego.

                  Daj spokój. Tłumaczenie trollom jest mało efektywne. Będą czepiać się
                  osób, składni i nie w głowie im wyjaśnienie problemu.
              • gazetowymisio Re: Polacy zadowoleni jak przed kryzysem 13.01.15, 12:31
                Jestem rezydentem (jeszcze kilka miesięcy tylko, podobnie jak hilux_ie niedługa wyjeżdżam do Irlandii) i powiem tak:

                > nie zauważa Pan że, ileś tam tysięcy osób znalazło pracę, itd.
                A Pan nie zauważa, że nadal ok. 2 mln. osób w wieku produkcyjnym pozostaje bez pracy i pozostanie jeszcze bardzo długo, bo tej pracy po prostu (poza kilkoma branżami) nie ma

                Z kolei w tych branżach, w których jest (w tym w mojej, IT) zarobki są rzędu czterech do ośmiu razy niższe niż w tych bogatszych krajach.

                Pan ma 49 lat, ja mam 37, żonę i 10-letnią córkę. Niestety, nie mam czasu, bo mi życia nie starczy, żeby doczekać tej obiecywanej od 25 lat drugiej Japonii/Irlandii/jakiegokolwiek innego kraju. Życie ma się jedno, a jego długość jest ograniczona. Dziękuję, ale wolę zacząć wszystko od nowa gdzie indziej, bo tam będę i tak miał lepszy start, niż tu po 15 latach już przepracowanych.

                > Łatwo jest wyjechać do bogatszego kraju, którego bogactwo zbudowali inni i narzekać jak to w Polsce źle
                Tak, bo to jest mój i hilux_ie prawo, by zapewnić sobie i swojej rodzinie jak najlpeszy byt. Jeśli środkiem do tego jest emigracja do bogatszego kraju, to jest to prawidłowy wybór. Oglądanie się na jakieś patriotyczne kwestie czy próba budowania czegoś w kraju, w którym i tak wszystko wychodzi, jak wychodzi to strata czasu i marnowanie życia swojego i swoich najbliższych.

                Słowo klucz w tym wypadku to "wybór". Na szczęście (jeszcze) mamy ten wybór. Ponad 2 mln już go dokonało (jak hilux_ie), kolejne kilkadziesiąt, może kilkaset tysięcy dokona go w najbliższych latach (w tym ja).

                > Dlatego nie powinien się Pan wypowiadać o naszych ( mieszkańców Polski) sprawach.
                Jako Polak ma do tego takie samo prawo jak ja, czy Pan

                Proszę pamiętac, że każda sytuacja jest indywidualna. Nie ma jednej, uniwersalnej recepty na sukces i szczęście w życiu, bo to zależy od mnóstwa czynników (pochodzenie, miejsce urodzenia, nauka, otoczenie, sytuacja na rynku pracy, mieszkaniowym, względy zdrowotne, cechy psychiczne i fizyczne). Każdy ma prawo do podejmowania decyzji o swoim życiu w taki sposób, by, nie szkodząc innym, "zrobić sobie" jak najlepiej.
      • cal13 Re: Polacy zadowoleni jak przed kryzysem 12.01.15, 23:05
        Moja praca jest wspaniala, bardzo dobra, ale placa jest do ...niczego.
      • aktyntasza Re: Polacy zadowoleni jak przed kryzysem 13.01.15, 10:33
        Ja pracuję w firmie prywatnej na umowę o dzieło i zarabiam 1600 złotych miesięcznie. Pracuję ciężko także w soboty i chętnie podzielił bym się pracą i wypłatą z kimś kto pracy niema ale pracodawca nie daje takiej możliwości. Praca 6 a nawet czasami 7 dni w tygodniu plus godziny nadliczbowe, to jest wielka przesada bo nie da się być w pełni wydajny przez 12 godzin dziennie. Jeden ma za dużo pracy i nie daje rady a bezrobotni nie znajdują pracy. W przypadku pracy lekkiej, w biurze to rozumiem że można sobie posiedzieć w soboty i w godzinach nadliczbowych ale w przypadku ciężkiej pracy produkcyjnej w hałasie, trudnych warunkach, nierzadko szkodliwych dla zdrowia, to powoduje choroby zawodowe. Mamy pracować do 67 lat więc nie chcemy zaharowywać się na śmierć.
        W Polsce przywileje i kryteria przechodzenia na wcześniejsze emerytury nie powinny zależeć od tego w jakiej firmie się pracuje i od siły przebicia związków zawodowych a powinno to zależeć od tego jaką pracę się wykonuje i jaki jest stopień szkodliwości na zdrowie i ryzyko utraty życia.
        • adherent1 Re: Polacy zadowoleni jak przed kryzysem 13.01.15, 21:05
          aktyntasza napisał:
          > Pracuję ciężko także w soboty i chętnie podzielił bym się pracą i wypłatą
          > z kimś kto pracy niema ale pracodawca nie daje takiej możliwości. Praca 6
          > a nawet czasami 7 dni w tygodniu plus godziny nadliczbowe, to jest wielka
          > przesada bo nie da się być w pełni wydajny przez 12 godzin dziennie.
          > Jeden ma za dużo pracy i nie daje rady a bezrobotni nie znajdują pracy.

          To jest sytuacja coraz częściej zauważalna. Dziwić może tylko że nasi
          decydenci w rządzie ale i w partiach opozycyjnych tego nie widzą.
          Skracając obowiązkowy czas pracy do 7 godzin dziennie (i egzekwując to!)
          zarobisz ~1.450 PLN to duża strata ale łatwiej wytrzymać dodatkowe
          zajęcie o które będzie trochę łatwiej - czy dobrze myślę?


    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka