Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Inwigilacja pracowników

    14.09.04, 13:16
    Szukam informacji o nowych metodach kontrolowania pracowników. Może ktoś
    zetknął się z przypadkami najnowszych sposobów monitorowania np. korzystania
    z komputera, z samochodu służbowego, z telefonu. Słyszałam o obowiązku
    pisania rozmaitych streszczeń wykonanych zadań itp. Proszę o przykłady.

    Channa Laudowicz
    Pr III PR
    Obserwuj wątek
      • Gość: ji Re: Inwigilacja pracowników IP: 217.116.101.* 22.09.04, 21:47
        Mysle ze kontrolowaniem pracownikow jest tak jak z duchami; kazdy o tym slyszal
        ale malo kto sie z tym zetknal.
        Streszczenia sa, owszem, czeste ale wynikaja nie tyle z checi kontrolowania
        pracownikow co z powodu poznania czym zajmuja sie ludzie by prace usprawnic
        (inna organizacja, wyeliminowanie pewnych czynnosci...).
        Tak naprawde nie jest latwo kontrolowac pracownika i pewnie wielu pracodawcow
        by to robilo ale jesli przychodzi do czynow to wielu z nich nie ma pojecia jak
        to zrobic a jeszcze wiecej nie chce poswiecac na to srodkow.
        To kosztuje (np. by sprawdzac mail'e, o ktorych kontroli sie tak czesto
        ostatnio mowi, trzeba zainwestowac w sprzet, oprogramowanie i zatrudnic
        kontrolera - rozgarnietego) dlatego cala 'kontrola' przypomina rozmowe dziadkow
        o seksie.
        • Gość: mon Re: Inwigilacja pracowników IP: 172.16.1.* 27.10.04, 10:56
          kontrolowanie jest i bedzie zwłaszcza w duzych firmach, u mnie obowiązują
          rapaoty dnia, raporty tygodnia, wpisuje wszystkie spotkania, telefony ,
          wykonane prezentacje itp. co kilka dni musze dostarczac ukochane przez szefów
          zestawienia, nowe bazy, tabelki w excelu, robic karty kleinta i mnóstow
          biurokratycznych wymysłow które tylko mi utrudnija i obrzydzają ciekawą pracę.
          lubie bardzo to co robię (jestem handlowcem) ale moja firma skutecznie zabija
          we mnie entuzjazm...excel rządzi,,,, zestawienia na koniec roku, typu: wksaznik
          mojej efektywnosci (ilosc spotkań do podpisanych kontraktów) rozbawia mnie do
          łez.....mam świadomość tego ze to sie nie zmieni, ze to tylko sie pogłebia i
          pogarsza, rosnace wymagania pracodawców w stosunku do takiego a nie innego
          rynku pracy, powoduje, ze wszyscy sie na to godzimy, a marudzic możemy u
          psychoanalityka, jesli oczywiście nas na niego stać.......
      • skreem Re: Inwigilacja pracowników 14.10.04, 23:56
        GPS w samochodzie sluzbowym (...i nie po to by wskazywac trase do punku
        docelowego na mapie ;). Ale o tym tylko slyszalem.
        Z praktyki - czytanie poczty wchodzacej/wychodzacej z konta sluzbowego,
        przeglad zawartosci odwiedzanych witryn WWW wraz z monitorowaniem czasu
        spedzanego przy kazdej z nich, "timesheets" - arkusze, w ktorych pracownik
        zobowiazany jest wpisac ile godzin pracowal nad jakim zadaniem kazdego dnia.
        Metod jest mnostwo... Tylko kto by chcial sie tym przejmowac. ;)
        • Gość: KontrolerDusz Re: Inwigilacja pracowników IP: 217.153.152.* 15.10.04, 14:43
          GPS jest jeszcze dosc drogim system latwiej jest kontrolowac uzywajac zwyklych
          komorek. Wydaje mi sie, ze chyba wszyscy operatorzy swiadcza takie uslugi.
          Wynajmuje sie firme zewnetrzna (dot. sprzedazy) "ludzi cienie"/tajemniczy
          klient, ktorzy jak detektywi sprawdzaja wybrancow (rozmawiaja z kontrahentami,
          sprawdzaja routingi) Pelna perwersja.
          Kontrola e-mailow i Intrenetu to jest raczej dzialanie represyjne, chcesz
          znalezc haka na persone to nic prostszego, kazdy z nas wielokrotnie wykorzystal
          te narzedzia do celow prywatnych co z zalozenia jesty niezgodne z regulaminem.
          Najlepszym sposobem inwigilacji jest jej brak, system dzialajacy na pelnym
          zaufaniu dziala lepiej, a wyniki pracy swiadcza o zangazowaniu.
      • Gość: iti Re: Inwigilacja pracowników IP: *.devs.futuro.pl 16.10.04, 16:54
        wpisuje się w raport każdą minutę czasu pracy,np 9.45-10.17 klient Xksiński,
        zmarnowany czas należy odpracować po godzinach...to jeden z przykładów
        makabru...albo tel od szefa "podjeżdżam do ciebie, powiedz natychmiast gdzie
        jesteś", obdzwanianie klientów, napuszczanie jednego podwładnego na drugiego, a
        nóż któryś sypnie co i kiedy robił drugi, przeglądanie smsów w służbowym, i nie
        tylko!, telefonie..nie daj boże zostawić go na wierzchu, dobieranie się so
        słuźbowych biurek po godzinach, czytanie prywatnych informacji w
        notesach...wyspecjalizowanie w "podsłuchu" jednego z pracowników....brzmi
        makabrycznie?? hahahahahaha....te sposoby są najtańsze i najczęściej
        stosowane....pozdrawiam
        • Gość: agulha Re: Inwigilacja pracowników IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.10.04, 01:46
          Czy może mi ktoś wyjaśnić, dlaczego pisanie raportów z pracy albo wypełnianie
          timesheetów uważacie tu za [złe, naganne] kontrolowanie pracowników?! Jestem
          monitorką w firmie CRO [prowadzącej badania na zlecenie]. Z każdej wizyty w
          ośrodku piszę raport, który idzie do dokumentacji badania. Czas pracy nad
          poszczególnymi projektami wpisuję w elektroniczny timesheet (np. wizyta w
          ośrodku w projekcie X - 8 godzin, przygotowanie dokumentacji do złożenia do
          komisji bioetycznej w projekcie Y- 2 godziny) i według tego moja firma wysyła
          faktury do klientów, czyli firm, dla których pracujemy. I uważam, że to jest
          chyba zupełnie normalne? W timesite wpisy są z dokładnością do 15 minut. Zwykle
          piszę całymi godzinami albo "półgodzinami".
          • peter2715626 Re: Inwigilacja pracowników 20.10.04, 02:35

            Absurd i marnowanie pieniedzy.

            Pracownikow nalezy rozliczac z wynikow pracy, a nie z czasu poswieconego na jej
            wykonywanie.

            A uzycie slowa 'timesite' to chyba nastepny przejaw dilbertozy.
            • Gość: iti Re: Inwigilacja pracowników IP: *.devs.futuro.pl 20.10.04, 21:17
              całkowicie się zgadzam...szczególnie, kiedy pracownik ma "zadaniowy czas
              pracy"...ile czasu marnujemy na wypełnianie raportów? a jak mam wpisać np.
              dolegliwość żołądkową?? "toaleta 47 minut??" "stanie w korku 1,5
              godziny??" "czekanie na klienta 26 minut??" raport w rzeczywistości u handlowca
              jest stekiem bzdur!! to praca, gdzie nigdy nic nie wygląda tak samo, żaden
              dzień nie jest jak poprzedni....ZADANIOWY CZAS PRACY....to samo przez się
              wyklucza raport z każdej minuty...rozumiem raport z wykonanych zadań...to jak z
              tą złotą myślą..."4 godziny obmyślanie sposobu 4 sekundy działanie 1 sekunda
              efekt" jak to zraportować??
            • Gość: leniuch102 zasadniczo raporty są ok IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.04, 22:10
              problemem nie jest konieczność raportowania na bieżąco usług wykonywanych na
              rzecz klienta, ale mnogość systemów i powielanie informacji - źródło udręki.
              szczegóły:
              leniuch.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?18121
            • Gość: agulha timesite IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 00:24
              Zgadzam się z Tobą, że użycie słowa "timesite" to przejaw dilbertozy. Ale
              prosiłabym o konstruktywną krytykę: zaproponuj polski odpowiednik. Przyznasz,
              że 'elektroniczny system raportowania czasu pracy' czy podobny tasiemiec byłby
              nie do zniesienia. CZEKAM!
              • peter2715626 Re: timesite 28.10.04, 01:18
                Przykro mi, ale nie zaproponuje. Skoro uwazam, ze jest to dzialalnosc bez
                sensu, nie bede angazowal sie w konstruktywna krytyke. Ale rozumiem Twoje
                zaangazowanie, bo wykonywanie absurdalnej pracy latwiej zniesc, gdy sie uwierzy
                w jej sens.

                Sam to kiedys przeszedlem, gdy zajmowalem sie ISO 9000. Bylem strasznie
                zaangazowany i wydawalo mi sie, ze robie cos waznego. Teraz, z perspektywy
                ladnych paru lat, wiem, ze to byl jeden wielki absurd.
              • Gość: leniuch102 System Raportowania Aktywności Menedżmentowi IP: *.Jaracza.K.PL 28.10.04, 13:30
                w skrócie: ...

                leniuch.blox.pl
      • anahella Re: Inwigilacja pracowników 06.11.04, 00:27
        Moj ex szef co kwadrans wydzieral sie na cala redakcje do wybranej osoby:
        "Co robisz?"

        Odpowiedzi padaly rozne. Moja ulubiona byla "cos tam robie". Ale padaly inne
        fajne. Od "op....am sie" do "dlubie w nosie". Kiedys redaktor odpowiedzial ze
        szparuje*, a grafik ze pisze tekst. Kochany szefunio nie sluchal odpowiedzi,
        wiec czesto nie reagowal.

        *szparowanie - (dla nieobeznanych w temacie) pozbywanie sie tla na zdjeciu
        wokol np. przedmiotu, robota typowa dla grafika, na stanowiskach redaktorskich
        nie bylo fotoszopa.
      • Gość: Sineira Re: Inwigilacja pracowników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 21:05
        Pracownicy Wydziału Urbanistyki i Architektury w Urzędzie Pewnego Miasta
        wypełniają "kartę podjętych działań". Wygląda to np. tak: przygotowanie pisma -
        2,5 h. Oddanie pisma do podpisu - 5 min. Wysyłanie pisma - 5 min. I tak dalej.
        Uważam to za szczytowy kretynizm, bo przynajmniej 1/3 czasu pracy spędzają na
        wypełnianiu tych bzdurnych tabelek, które potem są parafowane przez kierownika.
        Od kiedy to zobaczyłam, przestałam się dziwić, że przewalają wszelkie terminy.
        U nas też coś takiego funkcjonowało, ale w latach 70-tych, więc znam tylko z
        opowieści mojego kierownika, który z rozrzewnieniem wspominał, jak wpisywał np.
        duża kupa - 15 min.
        • Gość: ja Re: Inwigilacja pracowników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 18:37
          o Jezu jaka szkoda, że u nas nie wprowadzono takich kart działań, oczami
          wyobrażni widzę mojego szefa, który nie cierpi biurokracji (a pracujemy w
          państwowym urzędzie), już widzę jego wpis "wku..anie się na bzdurne
          zarządzenia - 30 min., wypalenie papierosa dla spokojności 5 min." . Wczoraj
          wrócił z narady dyrektorów, znudzonym tonem przekazał jakieś papierkowe zadania
          do wykonania (o niektórych mam wrażenie nie miał zbytniego pojęcia) po czym
          stwierdził "już wolę zapieprzać w oborze" (z wykształcenia jest zootechnikiem).
          Jest wymagający, zasadniczy, ale lubie go za takie wstawki.
      • Gość: ;) Re: Inwigilacja pracowników IP: *.dint.wroc.pl 13.12.04, 15:08
        www.keratronik.pl - lokalizacja autkuff poprzez GPS
        • jasmina_tdi system :) 20.12.04, 16:57
          najfajniej jest, jak takie karty czasu pracy - czyli szczyt formalnosci
          wprowadzi sie do instytucji calkiem nieformalnej, gdzie polowa buja w oblokach.
          Na poczatku byly prosby, potem grozby, a w rezultacie dyr personalna do spolki
          z co bardziej odpowiedzialnymi, wypelniala te cholerne karty za tych, co
          polegli na systemie... System sam w sobie - cudo! Zakladal tylko i wylacznie 8
          godzinny dzien pracy, a norma czesto byla o poowe wyzsza. System jednak nie
          uwzglednial nadgodzin i trzeba bylo tak kombinowac, zeby w tych 8 godzniach
          zmiescic np 14 + weekend (system mial regulaminowo wolny weekend). Wychodzila z
          tego jakas paranoja, bo na kazda czynnosc mialo sie po 15 min mimo, ze jedna z
          nich robilo sie caly dzien, a drugą - wlasnie kwadrans (system procentowal w
          regularnych odstępach - mozna bylo zmieniac zajecia cyklicznie max co
          kwadrans). Pamietam,ze na poczatku bardzo sie przejmowalam, a potem raz na
          miesiac (system raportowal do wielkiego brata raz na 30 dni) ciurkiem
          wpisywalam kwadranse. Potem przychodzili informatycy i recznie zmieniali te
          cholernie timesheety, bo wielki brat wystawial odpowiednim instytucjom faktury
          za nasze poswiecenie, i straszne pierdoly z tego wychodzily. Potem jeszcze
          zdradzili nam sposob, jak to zmieniac samemu i w rezulatcie klient mial taki
          raport, na jaki sobie zasluzyl.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka