czemublokujecie_mikonto
24.06.15, 13:17
BLE, BLE, BLE ...Szukają tylko albo takich, którzy przyniosą im swoich klientów i zarobią kosmicznie na tym oferując pensję niską ewentualnie z obietnicą premii niemożliwej do zdobycia (:P) albo mają już jakiegoś kandydata a rekrutację organizują bo tak wypada, albo taka jest procedura. Firma do której wysyła sie swoje cv, list, gdzie się wskazuje doświadcenie, akurat odpowiednie pod to stanowisko, gdzie wyraża się chcęć przybycia na rozmowę i pracy dla firmy pozostaje bez odpowiedzi, rekrutacja trwa:P A później widzi się kolejne ogłoszenie-to samo-to kogo i do czego oni szukają. Jednocześnie ta sama firma rekrutuje w dużym mieście na stanowisko najniższe i oferuje aż 1750zł brutto/m-c-to Auchan płacący zero oferuje 1800zł brutto. Ciekawe ile płacą na kierowniczym, niestety w ogłoszeniu tego nie podają, pewnie ze wstydu, albo żeby jednak ludzie kandydowali, wzglednie by konkurencja ich nie wyśmiała:P
Takie cuda rekrutacyjne o których opowiada paniena z HR to były 20lat temu, teraz to co się w PL robi to cyrk, stanowisko zero, płaca zero a rekrutacja kilkuetapowa i fefnaście rozmów kwalifikacyjnych jakby o sefaa koncernu chodziło i to nie przejętego od konkurencji:P Jak ktoś nie ma znajomych head-hunterów a nie pracuje w IT to nikt do niego nie zadzwoni-taka jest prawda:P
Prawdziwa firma robi rekrutację nowocześnie. Uczestniczyłem w rekrutacji do pracy marzeń w UK-niestety mi się nie udało, ale zamiast frustracji na firmę i nienawiści do niej cenię ją za profesjonalizm i wiem co poszło nie tak. Pierwsze to było ogłoszenie z warunkami pracy, proponowaną płacą oraz ścieżką kariery. Firma czołowa szukała kandydatów na przyszłych kierowników odziałów swoich sklepów flagowych-nowych sklepów, które dopiero były w planie na terenie całego UK. Warunek-trzeba odbyć staż roczny i nauczyc sie dużo aby zostać dyrektorem takiego sklepu-z płacą Ł100K rocznie /to już dla zwykłych śmiertelników nawet w UK poziom nieosiągalny w marzeniacch/, a na stażu płacą kandydatom Ł21K-czyli tak jak kierownikom gdzie indziej w dobrych firmach, bo zwykły pracownik zarobi Ł13-15K rocznie jedynie. Ogłoszenie wisiało na ich stronie dosłownie kilka godzin, miałem szczęście, że je zobaczyłem. Wstępnie rekrutacja on-line-pytania psychologiczne, pytania o obsługę klientów, rozwiązywanie sytuacji o byś zrobił wtedy a wtedy, jak postąpił. Później powiedzieli nam, że zaaplikowało 6000 osób w ciągu kilku godzin! Wybrali testami on-line-rozbudowanymi, wypełniało się ponad pół godziny tylko 800osób do dalszej rekrutcji. Urządzili całodniowe Assessment Centre gdzie zapraszali ludzi grupami, w większości zaprosili kobiety i to wszystko młodziudkie po ich studiach świeżo, aż dziw, że mnie starego zaprosili, ale się widocznie nadawałem jakoś. Firma zapraszajac zapewniła nocleg w nocy przed spotkaniem, w hotelu PLaza ze śniadaniem, aby można spokojnie na spotkanie przybyć i zwracała koszty przybycia-niektórym z Irlandii nawet przelot samolotem. Zachowywana początek plik zadań matematyczno-ekonomiczno-businessowych do rozwiązania, wtedy dopiero się przekonałem co to znaczy młody mózg. Problemy które kiedyś się rozwiązywało w 15 minut teraz musiałem się zastanowić w 30minut co zrobić a dopiero przeliczyć, rozwiązać, a jednoczesnie wiedząc że inni z zadaniami biegną trzeba było wybrać najważniejsze, zrobić ile się zdąży wiedząc że obserwują nas ich managerowie oraz psycholog, nasi przyszli szefowie. Po rozwiązaniu były godziny rozmów 1na 1 z kolejnymi managerami, odgrywanie scenek wspólnie w grupie według zadań nowych. Niestety-tak to jest, że z jenej strony wygrają wyłacznie najlepsi-szczególnie jak masz wybrać 21 osób z 800 wybranych do rekrutacji po testach, a jednocześnie zawsze w styczności z innymi ludźmi odczuwasz jak cię odbierają-dobrze czy źle. Wiedziałem, że jednej managerki nie mogę do siebie przekonać, no normalnie emanowało z niej że mnie nie lubi i nic na to nie poradzę. Oczywiscie po pewnym czasie były do każdej z 800 osób maile i telefony-do wybranych, ze mają staż i pracę oraz do reszty z wynikami, ze szczegółowym powiedzeniem w czym się było dobrym, nad czym trzeba pracować. Wtedy dowiedziałem się że jedna z managerek słabo mnie oceniła-i wiem która:(, a oni niestety mogli wybrać osoby wyłącznie z najwyższymi ocenami, wyłacznie takich, którzy im pasują. Po tym spotkaniu wiem że teraz zupełnie inaczej bym z tą managerką rozmawiał, ale wtedy niezbyt rozumiałem o co jej chodzi. No trudno-praca marzeń, życia przeszła koło nosa. Za to bez problemu w Lodnynie znajdę każdą pracę wszędzie.
W Polsce niestety, a to albo dyskryminują firmy kandydatów/np. Yves Rocher nie zatrudnia mężczyzn w sklepach kosmetycznych i co im zrobissz, jest formułka, ze odpowiedzą wybranym osobom, oczywiście ze względu na swoją politykę nie odpowiadają mężczyznom i nie ma nawet jak iść do sądu żeby pozwać ich o dyskryminację, nawet jak się ma czas/. Inne firmy szukają desperatów ze stawkami poniżej jakiejkolwiek przyzwoitości albo wyłacznie oferują umowe zlecenie na kawałek etatu/godzin/ ze stawkami jak dla ucznia a ni dla pracownika. A jak już zatrudniają to uważają że za swoje napiwi zamiast pensji pracownik ma być więcej niż niewolnikiem i nie ma prawa do swojego życia a wyłacznie do bezpłatnych nadgodin, a jak ci się mobbing nie podoba to się zwolnij bo mają 100 na twoje miejsce. I dlatego w PL jest źle bo brakuje zacunku do pracowników, managerowie są takiego poziomu, że ja bym ich w swojej firmie nawet n sprzątaczkę nie zatrunił a co dopiero do kontaktu z ludźmi. A HR dba, żeby dalej na kierowników zatrudniać najgorsze łachudry by trzymać system-łachudra kierownik pomiatający ludźmi za pensję minimum, a "pracownicy" zeszmaceni psychicznie aby się nie buntowali za 1/4 pensji i tak to ma działać. Przykre:P