Dodaj do ulubionych

Naped na 4 kola

17.10.07, 19:17
Wiecie moze jaki jest najlepszy samochod z napedem na 4 kola?
Obserwuj wątek
    • crannmer Re: Naped na 4 kola 17.10.07, 19:47
      trondhjem napisał:

      > Wiecie moze jaki jest najlepszy samochod z napedem na 4 kola?

      Najlepszy do czego i pod jakim wzgledem?

      Do jazdy po miescie?
      Do scigania sie po torze
      Do scigania sie rajdowego?
      Na ekspeycje?
      Do trialu terenowego?
      Na tropiki i dzungle?
      Na pustynie?
      Na Antarktyde?

      C.
      And the fun of it will get you
      And the joy of it will fetch you
      • thorgal10 Re: Naped na 4 kola 17.10.07, 20:15
        Spróbuje...

        Do jazdy po miescie? - Forester
        Do scigania sie po torze? - Lancer EVO
        Do scigania sie rajdowego? - Impreza STI
        Na ekspeycje? - Veyron
        Do trialu terenowego? - każda dobra marka mocno przerobiona...
        Na tropiki i dzungle? - Discovery
        Na pustynie? - Hummer H1
        Na Antarktyde? - Land Cruiser

        Pozdrawiam,

        Thorgal

        • sniperslaststand Najlepsze jest AWD + domyślność 18.10.07, 16:19
          > trondhjem napisał:

          > > Wiecie moze jaki jest najlepszy samochod z napedem na 4 kola?

          Taki, który ma centralny mechanizm różnicowy, najlepiej "myślący" mechanizm, jak torsen, rozdzielający moment obrotowy adekwatnie do trakcji. Takie konstrukcje oferują stały napęd na 4 koła.

          Przykładem takiej konstrukcji jest quattro we wszystkich audi poza A3.

          en.wikipedia.org/wiki/Torsen

          Haldeksy, wiskozy i inne cuda dołącząją napęd na drugą oś dopiero gry są problemy z trakcją, nie są więc napędem permamentnym na 4 koła.

          Co i tak nie przeszkadza im działać skutecznie, co kiedyś pracowicie udowodniłem:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=70104246&a=70197756
          Ale mówimy tu o "najlepszych" konstrukcjach.


          crannmer napisał:

          > trondhjem napisał:
          > > Wiecie moze jaki jest najlepszy samochod z napedem na 4 kola?
          >
          > Najlepszy do czego i pod jakim wzgledem?

          Słyszałeś o czymś takim jak domyślanie się?

          Nie zawsze wiadomo wszystko, często nie przeszkadza to jednak w poprawnej interpretacji.


          > Do jazdy po miescie?

          O, dobre typowanie. Jeszcze dodałbym "i poza miastem po normalnych drogach"

          > Do scigania sie po torze

          Nie sądzę, aby większość tu piszących tak eksploatowała samochody.

          > Do scigania sie rajdowego?

          Nie sądzę, aby większość tu piszących tak eksploatowała samochody.

          > Na ekspeycje?

          Nie sądzę, aby większość tu piszących tak eksploatowała samochody.

          > Do trialu terenowego?

          Nie sądzę, aby większość tu piszących tak eksploatowała samochody.

          > Na tropiki i dzungle?

          Nie sądzę, aby większość tu piszących tak eksploatowała samochody.

          > Na pustynie?

          Nie sądzę, aby większość tu piszących tak eksploatowała samochody.

          > Na Antarktyde?

          Nie sądzę, aby większość tu piszących tak eksploatowała samochody.
          • crannmer domyślność? 18.10.07, 22:22
            sniperslaststand napisał:

            > Słyszałeś o czymś takim jak domyślanie się?
            >
            > Nie zawsze wiadomo wszystko, często nie przeszkadza to jednak w
            > poprawnej interpretacji.

            Dziecinnosc postawionego pytania wskazuje na beznadziejnosc prob domyslu, co
            autor mial na mysli.

            > Nie sądzę, aby większość tu piszących tak eksploatowała samochody.

            Nie sadze, zeby autor watku wogole eksploatowal samochod. Wiec i oczekiwania
            odnosnie jego czy innych typowych sposobow eksploatacji sa bezzasadne.


            C.
            And the fun of it will get you
            And the joy of it will fetch you
          • notmyself Re: Najlepsze jest AWD + domyślność 18.10.07, 23:47
            sniperslaststand napisał:
            > Taki, który ma centralny mechanizm różnicowy, najlepiej "myślący"
            > mechanizm, jak torsen, rozdzielający moment obrotowy adekwatnie do > trakcji.
            Takie konstrukcje oferują stały napęd na 4 koła.
            >
            > Przykładem takiej konstrukcji jest quattro we wszystkich audi poza > A3. <a
            href="en.wikipedia.org/wiki/Torsen"
            target="_blank">en.wikipedia.org/wiki/Torsen</a>

            Stara TT'ka tez ma haldexa.

            > Haldeksy, wiskozy i inne cuda dołącząją napęd na drugą oś dopiero
            > gry są proble my z trakcją, nie są więc napędem permamentnym na
            > 4 koła.

            Wiskoza to najczesciej staly 4x4 - tzn. idzie klasyczny dyfer centralny
            (otwarty) a wiskoza spina go w poslizgu. Tak jest we wszystkich symetrycznych
            4x4 subaru. Ma to swoje wady i zalety. Np. mozna podniesc jedno kolo i dalej
            miec moc na przeciwleglej osi. Z drugiej strony latwiej tu poslizg niz w
            przypadku torsena. Tak naprawde sa dziesiatki rozwiazan. "Uniwersalne" nie istnieje.
            • simr1979 Re: Najlepsze jest AWD + domyślność 19.10.07, 11:56
              notmyself napisał:


              > Wiskoza to najczesciej staly 4x4 - tzn. idzie klasyczny dyfer centralny
              > (otwarty) a wiskoza spina go w poslizgu.

              Idąc tym tokiem rozumowania, to NAJCZĘŚCIEJ wiskoza służy do przekazywania
              napędu na wentylator chłodnicy samochodowej...;)

              Sniper... słusznie wymienił wiskozę w kontekście innych sprzęgów międzyosiowych.

              Sprzęgło wiskotyczne stosowane jako blokada mechanizmu różnicowego (np. Subaru)
              to inny zupełnie temat (choć także dotyczy 4x4).

              > Z drugiej strony latwiej tu poslizg niz w
              > przypadku torsena.

              No niezupełnie, albo nie zawsze - jeśli chodzi o poślizg wzdłużny (czyli
              trakcję), to lepsza jest blokada wiskotyczna (jeszcze zależy jak ustawiona),
              natomiast w sensie stabilizacji toru jazdy (czyli unikania poślizgów bocznych)
              torsen jest nie do pobicia....
              • notmyself Re: Najlepsze jest AWD + domyślność 19.10.07, 18:01
                simr1979 napisał:

                > > notmyself napisał:
                > > Wiskoza to najczesciej staly 4x4 - tzn. idzie klasyczny dyfer
                > > centralny (otwarty) a wiskoza spina go w poslizgu.
                >
                > Idąc tym tokiem rozumowania, to NAJCZĘŚCIEJ wiskoza służy do
                > przekazywania napędu na wentylator chłodnicy samochodowej...;)

                Czepiasz sie na sile. Interpretacje znaczenia prowadzi sie w kontekscie
                dyskusji. Chyba ze celem jest napisanie czegos tam, niezaleznie czy ma to sens
                czy nie.

                > Sniper... słusznie wymienił wiskozę w kontekście innych sprzęgów
                > międzyosiowych.
                >
                > Sprzęgło wiskotyczne stosowane jako blokada mechanizmu różnicowego > (np.
                Subaru) to inny zupełnie temat (choć także dotyczy 4x4).

                Rzecz w tym, ze klasyczna wiskoza jako bezposrednie sprzeganie osi to juz
                przeszlosc. Teraz stosowane sa glownie rozwiazania typu haldex (vw), sprzegla
                tarczowe (bmw) wydumki (impreza) albo centralne dyfry (torsen albo wlasnie
                otwarty dyfer+wiskoza/blokada). A to dlatego, ze wiskoza sie zuzywa w trakcie
                eksploatacji. Po jakims czasie przestaje blokowac. W aucie z centralnym dyfrem
                poslizg (czyli praca wisko) wystepuje zadziej niz w oscie. To byla typowa sprawa
                w vw syncro.

                > > Z drugiej strony latwiej tu poslizg niz w
                > > przypadku torsena.
                >
                > No niezupełnie, albo nie zawsze - jeśli chodzi o poślizg wzdłużny
                > (czyli trakcję), to lepsza jest blokada wiskotyczna (jeszcze zależy > jak
                ustawiona), natomiast w sensie stabilizacji toru jazdy (czyli
                > unikania poślizgów bocznych) torsen jest nie do pobicia....

                No nie do konca. Jesli chodzi o "trakcje" to najlepsze sa dwa rozwiazania.
                Sztywne blokady trzech dyfrow na ciezki teren i torsen na mokra droge, snieg czy
                generalnie duza moc. Visco byc moze bylo by lepsze do sprintu, przy dobrej
                trakcji, w aucie rwd z dopedzanym przodem. I nie dlatego ze zapewnia lepsza
                trakcje, tylko dlatego ze po zniknieciu poslizgu nie wprowadza strat (a torsen
                zawsze daje straty). Albo w przypadku gdy liczymy sie z podniesieniem kola a
                zarazem jazda jest na tyle szybka ze nie ma mowy o blokowaniu dyfra. Albo w
                aucie torowym - lepszy bedzie otwary dyfer+visco. Torsen ma zbyt duze straty a
                tu trakcja i tak najczesciej jest dobra. Tak naprawde nie ma idealnego
                rozwiazania na kazde warunki.
                • simr1979 Re: Najlepsze jest AWD + domyślność 22.10.07, 11:41
                  notmyself napisał:


                  > Rzecz w tym, ze klasyczna wiskoza jako bezposrednie sprzeganie osi > to juz
                  przeszlosc. Teraz stosowane sa glownie rozwiazania typu
                  > haldex (vw), sprzegla tarczowe (bmw) wydumki (impreza) albo
                  > centralne dyfry (torsen albo wlasnie otwarty
                  > dyfer+wiskoza/blokada). A to dlatego, ze wiskoza sie zuzywa w
                  > trakcie eksploatacji. Po jakims czasie przestaje blokowac. W aucie > z
                  centralnym dyfrem poslizg (czyli praca wisko) wystepuje zadziej
                  > niz w oscie. To byla typowa sprawa w vw syncro.

                  Każde sprzęgło wielopłytkowe zużywa się dość szybko, a czynnikiem decydującym
                  jest nie tyle sposób wymuszenia sprzęgania płytek, ile to, ile mocy krążącej
                  przenosi ono w sposób ciągły. Najmniejszą trwałość miała wiskoza we Freelanderze
                  I gen, gdzie poziom stałego zblokowania sprzęgła sięgał 30%, w innych
                  konstrukcjach zwykle ok. 5-10 %.Tak czy inaczej wiskoza - w przeciwieństwie do
                  sprzęgów wielopłytkowych sterowanych zewnętrznie (Honda CRV, system gerotor w
                  Jeepie GC etc)- musi choć trochę "ciągnąć". Ciekawe, że Haldex ostatniej
                  generacji też został ustawiony na te 10% wstępnego sprzęgnięcia, co upodabnia go
                  do "prymitywnej" wiskozy...:)




                  > Visco byc moze bylo
                  > by lepsze do sprintu, przy dobrej trakcji, w aucie rwd z dopedzanym
                  > przodem. I nie dlatego ze zapewnia lepsza trakcje, tylko dlatego ze
                  > po zniknieciu poslizgu nie wprowadza strat (a torsen zawsze daje
                  > straty). Albo w przypadku gdy liczymy sie z podniesieniem kola.

                  Visko jest lepsze od torsena nie przy dobrej, tylko właśnie przy złej, a nawet
                  bardzo złej trakcji - masz wtedy taką samą sytuację, jak przy podniesionym kole.
                  Dla torsena zerwanie przyczepności będzie nieco późniejsze, niż przy blokadzie
                  wiskotycznej, ale kiedy już to nastąpi, torsen mieli, a dyfer z wiskozą część
                  napędu przekazuje na drugą "połowkę" ( =kolo lub most, w zależności od tego, czy
                  mówimy o dyfrze międzyosiowym czy w moście).Dlatego najlepszy jest torsen
                  połączony z częściową blokadą (tu pewna analogia do Haldex'a z 10% sprzęgnięciem
                  wstępnym), takie zestawy są zresztą w ofercie handlowej Torsen'a (co prawda
                  zawęża to nieco zakres pracy samego dyfra - coś za coś).
                  • notmyself Re: Najlepsze jest AWD + domyślność 22.10.07, 22:47
                    simr1979 napisał:

                    > Każde sprzęgło wielopłytkowe zużywa się dość szybko, a
                    > czynnikiem decydującym jest nie tyle sposób wymuszenia sprzęgania
                    > płytek, ile to, ile mocy krążącej przenosi ono w sposób ciągły.
                    > Najmniejszą trwałość miała wiskoza we Freelanderze
                    > I gen, gdzie poziom stałego zblokowania sprzęgła sięgał
                    > 30%, w innych konstrukcjach zwykle ok. 5-10 %.Tak czy inaczej
                    > wiskoza - w przeciwieństwie do sprzęgów wielopłytkowych
                    > sterowanych zewnętrznie (Honda CRV, system gerotor w
                    > Jeepie GC etc)- musi choć trochę "ciągnąć". Ciekawe, że
                    > Haldex ostatniej generacji też został ustawiony na te 10%
                    > wstępnego sprzęgnięcia, co upodabnia go do "prymitywnej"
                    > wiskozy...:)

                    Wiskoza nie zawsze musi "ciągnąć". Przykład to właśnie otwarty dyfer+wiskoza
                    gdzie większość czasu wisko w zasadzie nic nie robi. Inny przykład to syncro -
                    na obu osiach są takie same opony. A wystarczyło dać minimalnie różne opony
                    (choćby nierównomiernie zużyte) żeby zagotować czynnik. Po czymś takim on jest
                    do wymiany. Między innymi z takich powodów weszły mechanizmy typu haldex, gdzie
                    nie ma spięcia i generalnie sprzęgło jest trwałe.

                    Co do nowego haldexa to nie wiem jak jest z jego trwałością. xDrive podobno też
                    jest domyślnie "nieco" spięty. Jak to w praktyce się sprawdza po prostu nie
                    wiem. Może wymyślili tam takie płytki które
                    ciężko zajechać? Tak czy inaczej, wiskoza jako bezpośrednie sprzęganie osi to,
                    jak mówiłem, raczej przeszłość.

                    > Visko jest lepsze od torsena nie przy dobrej, tylko właśnie przy
                    > złej, a nawet bardzo złej trakcji - masz wtedy taką samą sytuację,
                    > jak przy podniesionym kole. Dla torsena zerwanie przyczepności
                    > będzie nieco późniejsze, niż przy blokadzie wiskotycznej, ale
                    > kiedy już to nastąpi, torsen mieli, a dyfer z wiskozą część
                    > napędu przekazuje na drugą "połowkę" ( =kolo lub most, w
                    > zależności od tego, czy mówimy o dyfrze międzyosiowym czy w
                    > moście).Dlatego najlepszy jest torsen połączony z częściową
                    > blokadą (tu pewna analogia do Haldex'a z 10% sprzęgnięciem
                    > wstępnym), takie zestawy są zresztą w ofercie handlowej
                    > Torsen'a (co prawda zawęża to nieco zakres pracy samego dyfra -
                    > coś za coś).

                    Teoria choć niby poprawna to jednak nie odpowiada rzeczywistości. Nawet na
                    ubitym śniegu jest wystarczająco dużo przyczepności dla torsena. Quattro na
                    śniegu wymiata. To o czym piszesz to w praktyce akcja typu zakopanie auta. Albo
                    głębokie błoto. Wtedy, owszem, quattro nie da rady. Ale wiskoza też nie da rady.
                    Co więcej torsen tylko nie da rady. A wiskozę można wtedy spalić. Na takie
                    warunki jest tylko jedno rozwiązanie - wysokie zawieszenie/sztywno zblokowany
                    napęd (mechanicznie)/reduktor i ew. wyciągarka. Tam gdzie wiskoza będzie miała
                    wystarczająco dużo przyczepności tam torsen w 99% pojedzie lepiej. Tyle że z
                    otwartym dyferem+wisko auto spali mniej paliwa niż z torsenem. Dyfer+wisko
                    będzie miał więcej mocy na kołach niż torsen (oczywiście zakładamy taką samą moc
                    na silniku i straty poza mechanizmem różnicowym). Bynajmniej jednak, nie jest to
                    lepszy napęd na kiepską trakcję. Jeśli już, to wisko+dyfer może lepiej nadawać
                    się na oś. Tyle że nie z powodu trakcji - torsen w takim układzie "kombinuje"
                    (czuć jak przerzuca moment; gdyby to był torsen z dużym TBRem to by pewnie takie
                    auto mogło nieźle zaskoczyć). A wisko po prostu zepnie koła i tyle.

                    Nawiasem mówiąc, Quaife robi popularne torseny z wstępnym spięciem. Nie
                    słyszałem żeby ktoś dawał taki dyfer na środek (nawet nie wiem czy są takie
                    centralne). Natomiast dają je na tylną oś. OEMowy torsen centralny można z kolei
                    przerobić z typowego 2:1/4:1 na nawet 8:1. Jest firma która robi takie myki.
                    • simr1979 Re: Najlepsze jest AWD + domyślność 23.10.07, 14:44
                      notmyself napisał:


                      > Wiskoza nie zawsze musi "ciągnąć". Przykład to właśnie otwarty dyfer+wiskoza
                      > gdzie większość czasu wisko w zasadzie nic nie robi.

                      "Nic" nie robi w sensie braku odczuwalnego oddziaływania na pracę dyfra, ale
                      produkuje ileś tam niepotrzebnego ciepła...

                      > Inny przykład to syncro -na obu osiach są takie same opony. A
                      > wystarczyło dać minimalnie różne opony(choćby nierównomiernie
                      > zużyte) żeby zagotować czynnik.
                      Podobny efekt był typowy dla zwykłego dyfra międzyosiowego Nivy - kwestia
                      (braku) jakości materiału. Wisko we freelanderze wytrzymywało "aż" 80-100 tyś
                      km, mimo ciągłego wymuszonego różnicą przełożeń poślizgu i stałego krążenia w
                      układzie 30% mocy przekazywanej na tylne koła.


                      > Teoria choć niby poprawna to jednak nie odpowiada rzeczywistości.
                      Jeśli nie odpowiada, to albo jednak niepoprawna albo - jak zwykle bywa - nie ta
                      akurat co trzeba...;)

                      > Tam gdzie wiskoza będzie miała
                      > wystarczająco dużo przyczepności tam torsen w 99% pojedzie lepiej.

                      Ja bym powiedział to samo odwrotnie - tam gdzie torsen ma dość przyczepnośći,
                      tam jest lepszy od wiskozy (lub innej blokady odobrotowej).

                      > Jeśli już, to wisko+dyfer może lepiej nadawać
                      > się na oś. Tyle że nie z powodu trakcji - torsen w takim układzie
                      > "kombinuje"(czuć jak przerzuca moment; gdyby to był torsen z dużym > TBRem to
                      by pewnie takie auto mogło nieźle zaskoczyć). A wisko po
                      > prostu zepnie koła i tyle.

                      No i o to chodzi - zepnie i szlus - bez ograniczeń typu zero(albo mało) razy
                      cztery równa się zero (albo nadal mało).


                      > Nie słyszałem żeby ktoś dawał taki dyfer na środek
                      Ja też nie, nie widzę zresztą sensu - masz rację, że to co pisałem poprzednio
                      bardziej dotyczyło relacji "międzykołowej" niż miedzyosiowej.
          • dr.verte Re: Najlepsze jest AWD + domyślność 19.10.07, 13:42
            > Taki, który ma centralny mechanizm różnicowy,najlepiej "myślący"
            mechanizm, ja
            > k torsen, rozdzielający moment obrotowy adekwatnie do trakcji.
            Takie konstrukcj
            > e oferują stały napęd na 4 koła.
            >
            > Przykładem takiej konstrukcji jest quattro we wszystkich audi poza
            A3.


            w TeTetce nie ma torsena.
    • nocebo Re: Naped na 4 kola 17.10.07, 19:53
      > Wiecie moze jaki jest najlepszy samochod z napedem na 4 kola?

      Einstein powiedział kiedyś że nie ma głupich pytań, ale czasem
      naprawdę trudno w to uwierzyć...
    • dewulot1 Zapomnialem nazwy 17.10.07, 20:09
      Ale pamietam ze to byly zlozone do kupy dwa najlepsze samochody z
      napedem na dwa kola.
    • ie3 Re: Naped na 4 kola 17.10.07, 22:38
      panda 4x4 . bardzo mily samochodzik
      • skyddad Re: Naped na 4 kola 18.10.07, 04:17
        Odpowiedz bardzo prosta;
        moja konstrukcja ktora skladala sie z dwoch aut.Byly to przerzniete na pol WV
        Garbus i Saab 96 z silnikiem Forda na przedni naped z roku 1975.Garbus byl tez
        zlat poczatku 70-tych.
        Operacja trwala jeden wieczor.Szlifierka czyli Flexem zostal najpierw przeciety
        Garbus przod wyrzucony natomiast tyl stal na kolkach iczekal.Pozniej Saaba tez
        przerznieto i wyrzucono tyl a przod zostal podciagniety do kolkow na ktorych
        stal Garbus.No i zaczelo sie punktowanie i podkladanie blach wiadomo byly
        przerwy do 5cm.Kiedy obie polowki zesmarkano,zostal wzmocniony dach i podloga
        aby pod ciezarem dwoch ludzi nie puscilo.Z instalacji tylko zostal pod
        prowadzony zaplon i przycisk do startu z VW do Saaba. Mozna bylo starowac Saaba
        a VW cioagnac i odrazu zapalal albo odwrotnie.Byla frajda startowanie jednego a
        pozniej drugiego. Ciag mial swietny uzywalo sie tylko jedynki i
        wstecznego.Zestaw ten 4x4 byl najlepszy na swiecie do wozenie sprzetu na gore
        nad morzem . Sprzet oczywioscie Draken czyli lotnie do latania. Gora byla stroma
        jak cholera i zestaw chodzil po lini prostej czasami bez kierowcy. Oleju
        niezmieniano chyba z lat 10 tylko dolewano no a pozniej zestaw ze skrotowano
        czyli zlomowano fizycznie gdyz na papierze byl utylizowany 10 lat wstecz.
        Wzbudzal sensacje nawet kiedys SVT 4 TV jak mialo reportaz o szkolce do latania
        to pokazywali jako envenement wspolpracy prywatnej miedzy Saabem a VW.
        Pzdr.Sky.
        • dewulot1 Re: Naped na 4 kola 18.10.07, 17:40
          Czyli mialem racje, zlozyc do kupy dwa o napedzie na dwa kola.
          Ale poniewaz Twoj wynalazek jezdzil po prostej to mogles zlozyc do
          kupy dwa tyly od garbusa. Jezeli oba przeciete w tym samym miejscu
          to spawanie byloby bardzo latwe:)
          • skyddad Re: Naped na 4 kola 18.10.07, 20:15
            Dewulot,
            To byla zabawa z pozytecznym,wykrecalo sie na gorze dla zabawy ale jak trzeba
            bylo wiecej lotni przetransportowac o uwiazana kierownica na stale i wkoleinach
            szedl sobie sam dolo a potem pozaladowaniu sam do gory.
            Jeszcze moj drugi wynalazek silnik z skrzynia od Cheva 350 sluzyl jak wyciag do
            szybowcow, funkcjonowalo ¨znakomicie .Mielismy na lotnisku swietne prady
            wznoszace.To tak dygresja.
            Pzdr.Sky.
            • piesior666 Re: Naped na 4 kola 18.10.07, 22:07
              4/4 co ma wszystkie pod soba :
              cgi.ebay.com/ebaymotors/2007-F650-PICKUP-300HP-CAT-CUSTOM-BEAST_W0QQitemZ330177541880QQihZ014QQcategoryZ6221QQssPageNameZWDVWQQ
              rdZ1QQcmdZViewItem#ebayphotohosting Tylko czy sie nada na "Wabik
              na laski" ??
              • dewulot1 Re: Naped na 4 kola 18.10.07, 22:28
                On ma naped na 4 kola ale wszystkie te kola sa z tylu.
            • dewulot1 Re: Naped na 4 kola 18.10.07, 22:34
              Chevy 350 wystarczylby zeby pociagnac linke stalowa przez bloczek,
              szybowiec na drugim koncu linki. A startowales kiedys z lin
              gumowych? Czy tam u Was za malo gor na takie wynalazki?
              • skyddad Re: Naped na 4 kola 19.10.07, 16:42
                Skånia jest plaska jak Mazowsze i tez z Wierzbami.
                Tak dlatego sie uzywalo ten silnik i te przekladnie automattyczna gdyz zmienia
                plynnie i bez wstrzasowo.Tak byl bloczek i sie ciagnelo szybowiec az wystartowal
                i bez mala jak byl pionowo nad Toba to sie automatycznie wysprzeglal.
                Drugim takim wynalzkiem byl silnik i przekladnia z Dafa rowniez bezstopniowa
                plynna.Swietnie zdawalo egzamin ale do ciagniecia lotni,
                szybowca nie dalby rady.
                Cheva miala te 300KM to nie bylo problemu.
                Pzdr.Sky.
                • skyddad Re: Naped na 4 kola 19.10.07, 16:45
                  Oznaczenie 350 to jest podana pojemnosc w calach szesciennych.Oczywiscie silniki V8.
                  Pzdr.Sky.
            • arturd001 Re: Naped na 4 kola 19.10.07, 19:45
              Tak więc!Podsumuje Wszystko jest względne. Każde rozwiązanie ma
              plusy i minusy. Jeden lubi ogórki a drugi ogrodnika córki! I to tyle.
              Pozdro
    • fredoo Re: Naped na 4 kola 19.10.07, 08:05
      Nie wiem jaki najlepszy ale najładniejszyjest Fiat Sedici
      • chudy981 Re: Naped na 4 kola 19.10.07, 09:06
        A jak wygląda najładniejszy napęd 4x4 ???? Znaczy co, wypolerowane
        dyfry?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka