meneli
10.12.15, 17:26
Nooo, pani, która sprzedaje rzeczy kupowane w ciucholandach, a nawet zbierane po rodzinie - w takim układzie, gdy robi to w miarę często i sama się przyznaje, że ma na celu zarobek - ma OBOWIĄZEK założyć działalność gospodarczą i płacić ZUS (plus podatki). Nawet ten "mały ZUS" całkowicie przekroczy podawany tu zarobek, więc pani ma do wyboru albo działać LEGALNIE i jeszcze do swojego hobby dopłacać, albo jak dotąd działać NIELEGALNIE - a kiedy pojawi się skarbówka i ZUS, to będzie płacz i zgrzytanie zębów. Nawet jeżeli pani się wybroni, że nie jest to sprzedaż ciągła (a jest), więc nie podlega pod działalność, ale zakup i odsprzedaż z zyskiem podlega opodatkowaniu. Czy pani płaci podatki? Wątpię.
Czyli super porada "jak dorobić" - na czarno. A potem ten sam dziennikarz będzie rzucał gromy na szarą strefę i że to złodziejstwo, "oni" "nas" okradają podatków nie płacąc i że trzeba to ukrócić...