varsava
29.09.04, 11:30
W polskich firmach brakuje mechanizmów sprawdzonych np. w modelu anglosaskim -
tzn. donosu na swojego szefa. Polega on mniej więcej na tym, że gdy masz
wątpliwości co do postępowania swojego szefa (niesprawiedliwość, naciąganie
przepisów, działanie na szkodę pracowników lub firmy itp.), to omijasz jeden,
lub dwa szczeble zarządzania i zwracasz się bezpośrednio do przełożonego
swojego przełożonego, albo jeszcze wyżej i mówisz mu o nieprawidłowościach.
A u nas jest tak, że często góra nie wie o tym, że pracownicy są źle
traktowani przez buraka będącego ich bezpośrednim przełożonym.