Gość: ratio
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.11.04, 18:11
praca za 5 zl/h to wynagrodzenie brutto b.dobrze oplacanej "pielegniarki
powierzchni plaskich-poziomych" czyli Pani sprzatajacej. Taka sama placa 5
zl/h brutoo to wynagrodzenie pielegniarki w szpitalu lub jak kto woli
ksiegowej w tym samym szpitalu. Zreszta jak wiadomo wynagrodzenie 1000 brutto
to marzenie wiekszosci z nas, szczegolnie na terenach dotknietych
bezrobociem. Jaki matol i z jakimi zgrzytami mgr prrr drrr itp. przed
nazwiskiem to wymyslil nie wiem - wiem jedno, ze praca pielegniarki to
odpowiedzialnosc dzis - jutro i zawsze, ksiegowego to dzis i w ciagu co
najmniej najblizszych 6 lat od daty rozliczenia podatkow i to wszystko za 5
zl x przec. 200h = 1000-podatki ZUS-y =717 netto i ok. Ja wlasnie porzucilam
prace ksiegowego na rzecz sprzatania - psychicznie wolny czlowiek, a za
wczorajszy kurz nie musze odpowaidac - posprzatalam go dzis i jutro to samo.
Wiem ile godzin docelowo, za jakie pieniadze i wjakim zakresie - proste i
oczywiste. Mam pomysl, by wszyscy tak b. dobrze oplacani ksiegowi i wszystkie
pielegniarki postawily swoim zarzadzajacym menedzerom (oplacanym i tu o
dziwo od 10 000 zl w gore)by sami sobie pielegnowali chorych i ksiegowali
swoje "smietki-papierki" za 1000 zl i wreszcie tez cos robili i za cos
odpowiadali. "ratio"