Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Prezes i upijanie sie

    IP: 213.11.39.* 30.04.02, 13:37
    W zwiazku z watkiem "Prezes i Kochanka" przypomiala mi sie jedna historia.
    Piec lat temu bylem na szkoleniu z naprawde wysokim kierownictwem kilku
    czolowych firm polskich. Szkolenie konczylo sie warsztatami w Austrii.
    Przerazilo mnie to, co tam zobaczylem. Upijanie sie do nieprzytomnosci kazdego
    wieczora. Zwiazane z tym bylo takze to ze wysokiemu kierownictwu czesto sie
    robilo "niedobrze" na korytarzach, w windach i pokojach w hotelu gdzie
    spalismy. Pomietam obrazek kiedy jeden Pan Prezes w drodze powrotnej pali w
    autobusie. Albo inny gdy na parkingu wyrzuca puste butelki po wodce jak
    najdalej tylko moze. Wygladali jak psy spuszczone ze smyczy. Nie mowie ze
    stronie od napojow wyskokowych, ale ja wtedy bylem (i ciaglejestem) szeregowym
    pracownikiem, a nie przedstawicielem liczacej sie firmy. Austryjacy nie poznali
    nas z dobrej strony

    Macie jakis inne przyklady upijania sie wysokiego kierownictwa firm?

    Rafik
    Obserwuj wątek
      • Gość: stranger Re: Prezes i upijanie sie IP: *.px.pl 06.05.02, 10:08
        nie tylko upijania sie, ale takze smazenia zielska... chociaz przyznac trzeba,
        ze skutki byly jednak zdecydowanie lepsze niz zarzygiwanie korytarzy, np.
        podkladanie dialogow - oczywiscie calkowicie powalonych (jak to gras) - pod
        film z wylaczona fonia, mozna przy odrobinie dobrej woli uznac nawet za
        rozrywke intelektualna...
        • knockout Re: Prezes i upijanie sie 10.05.02, 17:50
          Gość portalu: stranger napisał(a):

          > nie tylko upijania sie, ale takze smazenia zielska... chociaz przyznac trzeba,
          > ze skutki byly jednak zdecydowanie lepsze niz zarzygiwanie korytarzy, np.
          > podkladanie dialogow - oczywiscie calkowicie powalonych (jak to gras) - pod
          > film z wylaczona fonia, mozna przy odrobinie dobrej woli uznac nawet za
          > rozrywke intelektualna...

          hehehe jaka firma? moze sie przyjme? :)
          pozdrawiam.
          ps. fakt, jak sie szefostwo widzi nawalone jak szpadel w weekend, to potem w
          tygodniu jakos sie nie ma do nich szacunku.
          • blanka2 Re: Prezes i upijanie sie 13.05.02, 23:05
            Szef pewnego biura turystycznego w ktorym pracowalam wypijal ok.6,7 piw
            dziennie.Od godz.9 do 15 to byl standart.Naturalnie w tym czasie przyjmowal
            kontrahentow.A co ci ludzie sobie mysleli niewiem,ale ja czulam sie jak w budce
            z piwem.
      • Gość: maxi Re: Prezes i upijanie sie IP: *.net 14.05.02, 14:25
        pracowalam kiedys w hotelu, na ktorego terenie byly biura firmy-wlasciciela.
        Regularnie odbywaly sie spotkania z kontrahentami i imnienienki oczywiscie
        dobrze zakrapiane- z budynku wychodzillo sie przez ciezkie drzwi z jednym
        otwieranych skrzydlem. Pewnego razu Pan Prezes, ogolnie szalenie nadety i
        przekonany o wlasnej boskosci wychodzil utrudzony kolejnym dniem pracy,
        powiedzial do widzenia z potwornym zionieciem, odwocil sie i z calego rozpedu
        przylozyl w drzwi... to bylo takie piekne...kolezanka z kolei widziala jak po
        prostu sie przewrocil na korytarzu- strasznie zenujace. No i oczywiscie
        odwiedzaly go kochanki, ktorym musialysmy w najwiekszej dyskrecji szykowac
        najlepszy pokoj - jak sie mowilo "do pokazania".
      • Gość: jar- Re: Prezes i upijanie sie IP: *.tlsa.pl 16.05.02, 11:11
        standart>
        byłem uczestnikiem pewnej wycieczki do bardzo pięknego miasta na węrzech.
        żonaty dyrektor E.S. wraz z swoją kochanicą siedzieli za mną.
        niestery za wiele słyszałem , w pianym amoku padło ""ja was wszystkich jak tu
        jesteście zwolnie " no i tak uczynił przez rok z wilczym biletem szukałem pracy
        bo znajomości dyr. były znaczne
      • Gość: bebe1 Re: Prezes i upijanie sie IP: 213.17.198.* 17.05.02, 14:51
        pare tygodni temu nasz MD spotkal sie z jednym z naszych kluczowych klientow
        schlal sie do tego stopnia, ze rzygal z tylnego siedzenia samochodu, w ktorym
        siedzieli rowniez owi klienci, poczas kontroli policyjnej
        w dodatku jego zona wydzwaniala ze scenami zazdrosci do dzieczyny z naszej
        firmy, ktora z koniecznosci tez w tej imprezie uczestniczyla
        totalna zenada
      • Gość: karol66 Re: Prezes i upijanie sie IP: *.man.polbox.pl 06.06.02, 12:05
        Przyklad z firmy IT (nie mojej na szczescie).
        Impreza firmowa, popijawa srednia (wszyscy na lekkim rauszu, 1-2 osoby pod
        stolem), 2 dziwczyny wdaja sie w dyskusje o biuscie jednej z nich.
        Posadzona o silikonowy biust panienka prosi o pomoc obecnych Panow ktorzy
        ochoczo (ok. 10-15) sprawdzaja jej biust ustawiajac sie do tego w kolejce.
        Widok byl przezabawny :)
        • Gość: bromba Re: Prezes i upijanie sie IP: *.net 01.07.02, 17:02
          o, ja tez kiedys bylam na imprezie integracynej w firmie IT, gdzie swiezutko
          zaczal pracowac moj maz. Dojechalam na uroczysta kolacje, do wynajetego na cel
          osrodka- do 22 pelna kultura, nagrody, przemowienia, a potem ubaw na calego-
          Prezes sie schlal i obmacywal jakas kierowniczke, jeden z serwisantow (dostal
          nagrode dla najbardziej lubianego pracownika) uroczo i publicznie zrzygal sie
          pod stol, a na koniec imprezy maz owej obmacywanej kierowniczki wywalil drzwi
          do jednego z poki bo mial przekonanie ze jest tam jego zona z jakims facetem
          (owszem zona byla, tylko ze nie jego)... bardzo to bylo urokliwe. Milo bylo tez
          rano, kiedy ja mocno zdegustowana mialam wracac do domu, a tu nagle do
          samochodu wpakowal mi sie Prezes z piwkiem w reku (mocno pijany juz, alb
          jeszcze) i jeszcze jakis dwoch panow, ktorzy oswiadczyli, ze chca sie
          przejechac z taka fajna dziewczyna takim fajnym samochodem... moj maz stal
          obok, widac bylo, ze chce w gebe dac, alre troche glupio Prezeswi w nowej
          firmie... nie ma jak impreza integracyjna...
      • vesna0 Re: Prezes i upijanie sie 06.06.02, 14:29
        A co na temat narkotyków?
        Wyobraźcie sobie zebranie, trwające od 9 rano do 9 wieczór, prowadzone non stop
        przez właściciela firmy, z krótkimi, pięciominutowymi przerwami na łykniecie
        kolejnej dafki amfy?
        Widziałam to dwa czy trzy razy, żałuję że nikt tego nie nagrywał. Potok
        wypowiedzi był niesamowity. I kompletnie niejasny.
      • Gość: Jusone Re: Prezes i upijanie sie IP: *.kbn.gov.pl 07.06.02, 09:22
        Pare lat temu pracowała w małej firmie zajmującej się handlem alkoholami. Cała
        firma to 2 prostaków prezesów + 2 pracowników Moi prezesi byli kretynami,
        którzy lubili napić się w pracy wódeczki. Pewnego dnia po małej libacji
        przyszło mi jechac z jednym z nich samochodem i wtedy wydarzyła się rzecz która
        myślę że bije wasze opowieści na głowę - a mianowicie mój spity szef nie mogąc
        przetrzymac zsikał sie na siedzenie swojego BMW, którego własnie prowadził.
        Myślę że wrażenie - szczególnie jak się siedzi obok na siedzeniu pasażera jest
        oszałamiające. 50 - letni facet poprostu zeszczał się przy swoim pracowniku na
        siedzenie - a co najlepsze zasikany samochód pożyczył wieczorem swojej córce na
        randkę - nie wiem jak to dziecko usiadło na tym mokrym siedzeniu no i nieżle
        pewnie śmierdział. Ja po tym wydarzeniu ulotniłam się jak najszybciej łącznie
        ze zwolnieniem się z tej firmy gdzie i tak nawet nie chcieli mi płacić zusu. Z
        uśmiechem na twarzy pozdrawiam wszystkich którzy muszą pracować u buraków,
        kretynów i nieprzeciętnych prostaków i udawać jakis szacunek do nich.
        • Gość: jb Re: Prezes i upijanie sie IP: 158.75.8.* 07.06.02, 12:16

          Wsiadła� do samochodu prowadzonego przez totalnie naprutego faceta? Masz skłonno�ci samobójcze?;-)
          • Gość: Jusone Re: Prezes i upijanie sie IP: *.kbn.gov.pl 11.06.02, 11:50
            Gość portalu: jb napisał(a):

            >
            > Wsiadła� do samochodu prowadzonego przez totalnie naprutego faceta? Masz skłonn
            > o�ci samobójcze?;-)

            Napruty on nie był a to był mój pierwszy dzień w mojej pierwszej pracy

          • Gość: Jusone Re: Prezes i upijanie sie IP: *.kbn.gov.pl 11.06.02, 12:18
            Do firmy gdzie prezesi lubią sobie wypić trafiłam pare lat temu. Wtedy do
            każdej podrzędnej firmy nie wysyłało się swojego CV tylko umawiało na rozmowę
            telefonicznie. Rozmowa kwalifikacyja przebiegała w drugim pokoju wynajętego
            mieszkania na biuro. W pokoju tym nie było nic poza stoliczkiem, 2 krzesłami i
            łózkiem piętrowym, którego nie dało się wynieść bo był zamontowany do ściany
            ale wrażenie robił. Zależało mi na jakiejkolwiek pracy bo to i tak na pare
            miesiący, Tuż przed wejściem na rozmowę myślałam, że napweno jej już nie
            dostanę gdyż przede mną weszła panienka dosłownie w białych szortach i chyba
            tylko staniku + wielki solarium ale jak widać widok biustu nie wiele pomógł bo
            po paru dniach otrzymałam wiadomość, że mam stawić się od poniedziałku do
            pracy. Firma zajmowała się handlem alkoholami i jak sądze na 100% już nie
            istnieje nawet jeśli chciałabym was przed nią przestrzec to nie mogę bo za
            cholerę nie wiem jaka była nazwa tej firmy - ekonomi to może nie studjuję ale
            wydaje mi się że w handlu nazwa i logo firmy są ważne - no cóż może nie mam
            racji - ale nazwisko twoje chamie pamiętam . 2 palantów założycieli postanowiło
            mieć firmę więc działalność rozpoczeli od wynajęcia mieszkania w centrum na
            biuro, przyniesienie 1 komputera, maszyny do pisania i faxu oraz przede
            wszystkim na zatrudnieniu 2 sekretarek.

            cd nastąpi
      • Gość:   [...] IP: *.client.attbi.com 02.07.02, 07:11
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: ŚwAntoni Re: Prezes i upijanie sie IP: 217.96.47.* 02.07.02, 14:07
          He he nieźle... apropos upijania się.
          Pewnie ten post umieściłeś na każdym możliwym forum.
          Oto jakie sa skutki próby zrozumienia otaczajacego świata przy mizernych
          możliwościach intelektualnych.

          NAstępnym razem proszę o Protokoły Mędrców Syjonu.
          (najlepiej w forum o dzieciach)
        • Gość: ji Re: Prezes i upijanie sie IP: *.acn.waw.pl 25.08.02, 13:03
          Gosciu, a u lekarza juz byles?
          Rety, skad sie biora tacy ludzie? To ja juz chyba wole dresiarzy...
        • Gość: duda [...] IP: *.netlandia.pl 12.02.03, 03:37
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • anahella Re: Prezes i upijanie sie 12.02.03, 10:06
          Noooo super - nareszcie znamy prawde, dzieki ci piewco. Zapomniales tylko
          dodac, ze klase kultury narodowej mierzy sie zadowoleniem innych
          wspolistniejacych kultur w danym spoleczenstwie. Musze przyznac, ze jako Polka
          poczulam sie urazona. Znam roznych ludzi i Polakow i Zydow. Skad sie bierze
          taka ksenofobia? Musisz byc bardzo prostym czlowiekiem skoro dzielisz ludzi
          wedlug kategorii: Zyd-niedobry, nie-Zyd - dobry.
        • Gość: FRED [...] IP: *.wodgik.katowice.pl 12.02.03, 10:26
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • anahella Re: Prezes i upijanie sie 12.02.03, 23:41
          mam nadziej ze administratorzy zalatwia te sprawe usuwajac kontrowersyjna
          wypowiedz z watku. wlasnie ich powiadomilam o tym ze zostal przekroczony
          regulamin.

          pozdro
      • Gość: plutonka Re: Prezes i upijanie sie IP: *.acn.waw.pl 16.02.03, 21:17
        moja była szefowa zrobiła swoje imieniny. jest to pani o inteligencji zerowej z
        ambicjami bycia w klasie średniej. Był barszczyk z uszkami, porcelanowa zastawa
        przywieziona przez męża i generalnie bon ton. W miarę rozwijania się
        uroczystości
        - spiła się w trupa
        -mówiła do kierowcy: co ty kurwa, nie chcesz mnie przelecieć?
        -na koniec zesikała się w majtki
        Od tego czasu nie pije bo twierdzi,że do tego potrzeba prawdziwej klasy.
        :))))))))))))))))))))

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka