sndxxx
11.02.24, 23:04
Cześć, chciałbym się poradzić kogoś, a w sumie nie mam nikogo w swoim życiu który doradziłby mi co robić...
Mam 25 lat, pracuje na magazynie i jak zatrudniałem się tam to zostałem przyjęty na stanowisko magazyniera... Pracuje już tam gdzieś około 3 lat, i w sumie czasami bywało dobrze, czasami źle ale no jak to bywa w każdej pracy.
W ciągu tych przepracowanych 3 lat rotacja w pracy jeśli chodzi o pracowników jest masakryczna, z pracy zrezygnowały osoby które przyszły na chwilę , ale też w pewnym momencie kierownictwo... W pewnym momencie zostałem poproszony o przejęcie pewnych obowiązków kierowników co odchodzili i zgodziłem się, bo poprostu byłem ambitny, chciałem spróbować nowych rzeczy ale za tym miała iść też kwestia pieniężna, i na początku tak było...
Wdrożyłem się, dostałem swoją zmianę która musiałem kierować i w sumie czas jakoś leciał.
Zacząłem mieć rozmowy z szefem i ostatnim z kierowników który został że w sumie są zadowoleni z mojej pracy i to tyle, nie chcą zaproponować mi zadnego innego stanowiska, z czasem kiedy minimalna zaczęła wzrastać to dosłownie miałem problem żeby dostać więcej na umowie niż zwykły magyzynier i zaczęło mnie to irytować...
Aktualnie dostaje dosłownie parę stówek więcej niż najnizsza krajowa, chyba 200 zł niż zwykły magazynier , wykonuje obowiązki kierownika, czuje się poprostu przytłoczony pracą gdyż odpowiadam za wykonywaną pracę przez inne osoby, które dosłownie nie mają żadnych checi do pracy bo pracują tam już po 15 lat i są tam tylko dlatego że zostało im parę lat do emerytury i nikt poza mną nie chce im uwagi zwrocić...
Czuje się mega wykorzystywany, na umowie mam zwykłego magazyniera, szef nazwał moja posade "funkcyjnym" i dosłownie wegetuje...
pieniądze też zaczęły być problemem bo jak każdy młody chce poprostu coraz lepiej zyc, a dogadanie się z górą jest poprostu niemożliwe...
Jest to moja pierwsza praca, nie wiem czy to poprostu już pora na zmiane pracy czy można ew. Cos innego zastosować. Pozdrawiam