Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bezrobocie stale będzie rosnąć

    IP: *.mtm-info.pl 15.01.05, 20:27
    W sysyemie liberalnej gospodarki kapitalistycznej liczba osób zatrudnionych
    systematycznie będzie spadać a bezrobocie stale rosnąć.Światowej sławy
    ekonomiści i menedżerowie przewidują, że w bieżącym stuleciu osiągnięty
    zostanie stan w którym 80 procent osób w wieku produkcyjnym nie będzie miało
    zatrudnienia. Ta sytuacja znana jest jako "świat formuły 20:80". W jakim
    zatem celu rządzące w Polsce elity pookrągłostołowe oszukują naród sloganami
    o "walce z bezrobociem". Taka walka to fikcja. Trzeba natomiast myśleć jak
    zapewnić tym 80 procentom berobotnym godziwe życie w sytuacji kiedy produkcja
    będzie rosła mimo malejącego zatrudnienia a nie stwarzać miraże "budowy
    nowych miejsc pracy".Swiadome oszukiwanie społeczeństwa przez rządzących jest
    ciężkim przestępstwem tych ostatnich. Winni oszustw muszą stanac przed
    Trybunałem Stanu i sądami.
    Obserwuj wątek
      • Gość: komuchy to zdrajcy z tym bolszewickim bełkotem to nie tutaj. IP: *.aster.pl 15.01.05, 20:32
        Przede wszystkim łgarstwem jest że w Polsce jest kapitalizm liberalny. Reszta
        to tylko marksistowska propaganda.
      • Gość: mgrinz Re: Bezrobocie stale będzie rosnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 21:56
        mało kto słyszał o "formule 20:80" więc nie wiem czy wypada rzucać takimi pojęciami przy ludziach którzy nie mają o nich zielonego pojęcia...
        a radzą sobie z tym np. Niemcy, Francja skracając wymiar pracy godzinowy w tygodniu, w ten sposób tworzą nowe miejsca pracy,
        u nas ten "kapitalizm" jest trochę wykrzywiony w stosunku do zachodniego, przypomina raczej XIX wiek lub trzeci świat, ludzi się wywala, aby zastraszyć resztę i zwalić na nich dodatkowe obowiązki...
        ale pisanie takich rzeczy panie "cytat" nie da nic, bo i tak bawisz się w "nawracanie nawróconych" :)
        pozostali Cię oleją...
        a skoro piszesz o oszukiwaniu, to może przypomnij sobie to co mówiono ludziom kilkadzisiąt lat temu jak wprowadzano maszyny ?
        ludzie się bali, że maszyny ich zastąpią, więc oszukiwano ich, że "maszyny są po to aby im pomóc i sprawić, że praca będzie łatwiejsza", dziś normalne jest, że linia produkcyjna to paru roboli naciskających guzik, reszty osób już nie ma ...
        potem wprowadzano komputery i wmawiano ludziom, że te "maszyny są po to aby im pomóc i sprawić, że praca będzie łatwiejsza" a efektem modernizacji linii produkcyjnych były kolejne redukcje pracowników...
        przy obecnym stopniu mechanizacji produkcji dóbr konsumpcyjnych reguła 20:80 zaczyna być coraz bliższa spełnienia, bo liczba ludzi w przemyśle w ciągu kilkudzisięciu lat zmalała wielokrotnie podczas gdy wielkość produkcji wzrosła,
        co więc z tymi 80% ludzkości "nie potrzebnymi" ?
        teorie spiskowe głoszą że po to jest AIDS, nie wiem ?
        ale nie ma co się łamać - chińczycy wypuścili na rynek magnesy neodymowe, więc im więcej ludziom się sprzętu RTV AGD będzie psuło, tym więcej oni (chińczycy) wyprodukują...
        a mówiąc poważnie to chyba jeszcze nikt nie wpadł na pomysł co z owymi 80% ludzkości zrobić ?
        nawet czytając ogłoszenia w wyborczej widać zmiany w rynku, szukani są murarze, fryzjerki, dziwki, stylistki paznokci, handlowcy - czyli sfera usługowa a nie produkcyjna, tylko ludzie nie zarabiają tyle, aby tą sferę drobnych usług utrzymać na poziomie rentowności, chyba, że chodzi o to, że tylko te 20% ma wydawać ?
        a rząd będzie kłamać, bo chyba nie było w historii tego kraju rządu który nie kłamał, jedni dla zaborców, kolejni dla własnych majątków, potem dla zsrr, obecnie dla korporacji i oligopoli, miałem niestety "przyjemność" poznać ludzi "z rządu" (z racji pracy rodziny) i zapewniam Cię "cytat", że tak nieuczciwych ludzi wśród "zwykłych szarych przechodniów" nie spotkałem...
        do każdych rządów zawsze się pchają osoby które chcą się "nachapać"
        bo powiedz mi czy znasz kogoś kto (przychodząc za Buzka tylko w jednym garniturze) by po 4 latach nie robienia nic zbudował 2 wille ?
        ja nie znam tak prężnego biznesmana który w 4 lata by się dorobił dwu domów, o samochodzie Lancia nie wspominam, bo oczywiście płacą za niego podatnicy (wraz z kierowcą, beznyną i serwisem)...
        a kto ich według Ciebie ma "postawić przed trybunałem stanu i sądami" ???
        przecież sami się nie postawią, a osoby dowodzące organami ścigania właśnie są przez takich typów o jakich wspomniałem wyznaczane...
        np. ktoś z mojej rodziny wyleciał z owych organów, po tym jak wykrył "na górze" sfałszowanie dokumentu z nominacją (podrobiony podpis) i chciał zastopować mianowanie kogoś niekompetentnego na podstawie fałszywego podpisu, więc jak myślisz inni też będą łapać, jak się im "to może na zdrowiu odbić" ? czy raczej siedzieć cicho ?
        to co piszesz musi zrozumieć te 80% ale mi się wydaje, że te 80% obchodzi jedynie to kto będzie następnym mistrzem Legia, czy Widzew czy inny Lech...
        albo czy Doda Elektroda zmieni pasemka, a może Michałek Wiśniewski zrobi sobie znowu pasemka...
        oni są za głupi, na to by to zrozumieć...
        jak np. pokazywano film dokumentalny o wojnie gangów w L.A. - ludzie się zabijali bo jedni nosili niebieskie czapki na jednej ulicy a ci drudzy z drugiej ulicy czerwone, więc do siebie strzelali...
        u nas ludzie rzucają do siebie butelkami, bo jedni krzyczą Widzew a drudzy Legia...
        większość ludzi to naprawdę debile...
        i chyba będą coraz głupsi... jak ktoś jest masochistą i się lubi męczyć - jego wist...
        ja w moim poprzednim miejscu pracy też się bardzo przejmowałem tym, że ludzie są wykorzystywani, ale jak co do czego to żaden w sądzie nie poświadczy pracy w nadgodzinach, nawet jak już robi w innej firmie... więc po co walczyć za kogoś kto nie będzie walczył za Ciebie ?
        ludzie potrafią narzekać ale gdy trzeba zrobić coś konkretnego to japy rozdziawiają i patrzą...
        problem polega jednak na tym, że gdy taki debil nie ma kasy to idzie napaść na kogoś... a nie każdy z nas mieszka w chronionym osiedlu...
        pytasz w jakim celu elity rzucają sloganami ?
        bo zawsze te slogany ta większość kupi, przynajmniej dotychczas kupuje...
        np. pamiętam strajk NSZZ i robotników krzyczących "precz z komuną" z transparentami "dość zwolnień"...
        śmiałem się ponieważ lubię Monty Pajtona, a robotnik krzyczący "precz z komuną" w 1996 roku i jednocześnie portestujący przeciw redukcjom w zakładach to istny teatr absurdu... jak myślisz czy oni wiedzieli, co znaczy słowo "komuna" a co "kapitalizm" ?
        tak samo jak np. murzyni mający w latach 50'tych podział rasowy w USA i będący obywatelami drugiej kategorii jechali walczyć z groźbą komunizmu w Korei a potem w Wietnamie ? ludzie źle traktowani (rasizm) przez swoje własne państwo jechali walczyć z krajami które nie uznawały podziałów rasowych ?
        jak to świadczy o ich wiedzy o świecie ?
        a ludzie, którzy kupują troche tańsze rzeczy produkowane w chinach, a potem narzekają na upadek fabryk w ich krajach ? czy to też nie są ludzie głupi , nie rozumiejący zależności "skutek - przyczyna" ?
        pamiętaj "cytat", że to do takich się te slogany dedykuje...
        kończę zanim mi znów odbije i za dużo napiszę, ciekawe jak można pozbyć się umiejętności bezwrokowego szybkiego pisania ?
        p.s. veritas małpo pewnie znowu jakieś jedno błyskotliwe zdanie napiszesz ?
        pochwal się czymś mądrym wreszcie ?
        • Gość: pracodawca duszony Opowiadasz niestety bzdury IP: *.chello.pl 15.01.05, 22:24
          we Francji te pomysły z czasem pracy się nie sprawdziły, jedynie podniosło
          koszty i przesunęło w szarą strefę.
          Takie idiotyzmy powodują że Francja w zeszłym roku zainwestowała więcej za
          granicą niż u siebie.
          Wszelkie regulacje na rynku pracy powodują jedynie skutki odwrotne niestety.
          W US nie ma kodeksu pracy (jest garść przepisów) a bezrobocia praktycznie nie
          ma. (more people than positions).
          U nas jedynie rosną mi koszty pracy i stopień komplikacji idiotycznych
          przepisów. 90% prowadzenia firmmy zajmują nam sprawy urzedowe,
          rozliczenia,rozwikłanie zgadek fiskalnych, itp a nie generowanie wartości
          dodanej.
          Pozwólcie ludziom po prostu pracować - chociaż co bedą robic urzeasy , co
          dzielić - ludzie niestety teog nie rozumieją
          dlatego takie Leppery jak ty mają posłuch
          MAM NADZIEJĘ BYDLAKU ŻE ZDECHNIESZ Z GŁODU
          NIE CIEGNOJU TRAFI SZLAG !!!!


          • Gość: mgrinz [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 23:14
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Asia Re: Opowiadasz niestety bzdury IP: *.lublin.mm.pl 16.01.05, 08:58
              Kiedyś może tak się zdarzyć, że ktoś będzie miał lepsze znajomości i zwolnisz
              mu miejsce
            • Gość: mgrinz lubisz sie za innych podpisywać ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 09:37
              • veritas1 mgrinz czy ty jestes normalny? 16.01.05, 09:43
                Rozumiem ze posada po znajomosci ci przewrocila we lbie, ale chyba nie wiesz co
                piszesz. Bo jak piszesz to wszyscy widza, buahahahahaha.
                • Gość: Seba Re: mgrinz czy ty jestes normalny? IP: *.altec.pl / *.altec.pl 16.01.05, 22:33
                  ...to zwykły kretyn jakich wielu już było na tym forum. Opisującymi okrągłymi
                  zdaniami swoje pseudonaukowe teorie z pogranicza trockizmu i marksizmu.

                  A propo skoro tak często piszesz o chamskich pracodawcach braku poszanowania
                  pracownika dlaczego w swoich postach używasz sformułowania robol pisząc o
                  robotnikach? Uważasz ich za coś gorszego od siebie - zadufanego magistra
                  inzyniera?
          • Gość: wasyl Re: tak brzmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 08:28
            odpowiedź jednego z tych którzy się dorobili na czyjejś krzywdzie.
            • Gość: Piotrek Re: tak brzmi IP: 195.85.209.* 16.01.05, 17:18
              Jakoś z jego wątku to nie wynika. Natomiast gdyby nie bzdurne
              przepisy pracodawcy zatrudniali by więcej ludzi a nie latali bez
              sensu po urzędach. Zresztą jeśli uważasz że każdy pracodawca dorabia
              się na krzywdzie innych to Ci współczuję, ponieważ to właśnie on a
              nie jego pracownik ryzykuje często majątkiem całego życia , a gdy
              firma cienko przędzie zarabia mniej od swoich pracowników. Jeśli nie
              wierzysz to popytaj jak to jest znajomych którzy mieli coś swojego
              i pouciekali na etaty
              • Gość: wasyl Re: tak brzmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 17:41
                pracowałem właśnie u takiego dla którego 16000 zl na śniadanie to za mało, ale
                na szczęście się opamietałem i pieprznąłem tą robotą. I nie bredź o krzywdzie
                pracodawców, oni tak samo narzekają jak pracobiorcy tylko że im z zysku więcej
                zostaje. A że przepisy są idiotyczne to fakt ale ich zmiana wymaga dogadania się
                obu stron a wprowadzone zmiany powinny byc korzystne również dla obu stron no i
                oczywiście strajki tez powinny być skierowane przeciwko tym kretyńskim
                przepisom. Co do ryzyka to niestety pracownik więcej ryzykuje bo i tak ma
                najmniej i każda duperela odbiera mu chleb. Firma jeśli cienko przedzie to
                zwalnia ludzi roboli a nie dyrektorów, prezesów, pociotków czy własną rodzinę.
                • Gość: mgrinz Re: tak brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 20:22
                  pracodawca duszony to zapewne ktoś kto ma pretensje że ludziom wogóle musi płacić, a skoro wyraża dezaprobatę co do istnienia kodeksu pracy, to znaczy, że może ludzie powinni jeszcze spać w pracy ?
                  sr.. sie chce jak sie takie bzdury czyta
                  mój były prezesik potrafił wydać 200 Euro na obiad, w ciągu roku mojej pracy 2 razy zmieniał samochód (wysokiej klasy limuzyna) wszystko kupował bez VAT i wpuszczał w koszty firmy, ale jeżeli pracownik spóźnił się o 2 minuty w zimowy dzień z powodu złej pogody to od razu "wyciągał konsekwencje finansowe"
                  podobnie wyznaczał ludziom śmiesznie mały limit na telefon komórkowy (np. 10 zł) a człowiek miał załatwiać sprawy, a gdy przekroczył limit, to odejmował od pensji, pomimo, że rozmowy były w interesie firmy...
                  on też uważał się za duszonego przez przepisy, bo nie mógł płacić mniej jak minimum i oburzał się, że musi płacić ludziom na zwolnieniu lub urlopie, sam za to w firmie pojawiał się około 10-tej i wychodził koło 15-tej...
                  tacy najczęściej narzekają na pracowników i kodeks pracy...
                  • Gość: Piotrek Re: tak brzmi IP: 195.85.209.* 16.01.05, 21:32
                    Jakbyś uważnie czytał to byś zabaczył , że chodziło mi o całość
                    przepisów - nie zawężałem tylko do kodeksu pracy. Ale każdy widzi co
                    chce zobaczyć.
                    • Gość: mgrinz Re: tak brzmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 22:51
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=19493641&a=19497390
                      "MAM NADZIEJĘ BYDLAKU ŻE ZDECHNIESZ Z GŁODU
                      NIE CIEGNOJU TRAFI SZLAG !!!!"
                      "Wszelkie regulacje na rynku pracy powodują jedynie skutki odwrotne niestety.
                      W US nie ma kodeksu pracy (jest garść przepisów) a bezrobocia praktycznie nie
                      ma"
                      "90% prowadzenia firmmy zajmują nam sprawy urzedowe"



                      wypowiedź tą sobie Piotrek przeczytaj, to do takich się "odnoszę"
                      żeby głosić takie idiotyzmy jak "pracodawca" to trzeba być ***...
                  • veritas1 tak brzmi jeczenie 16.01.05, 21:33
                    Matko, wyobrazic sobie ze taki ktos siedzi ze mna biurko w biurko, dostal
                    robote po znajomosci, nic nie umie i jeszcze sie onanizuje swoja osoba. Na
                    szczescie mam DOBRA prace i tacy "profesjonalisci" siedza w mojej pracy w
                    kotlowni.
        • Gość: wasyl Re: Bezrobocie stale będzie rosnąć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 08:25
          Jeżu, magister to o czym piszesz tłumaczyłem właśnie tym debilom już w latach
          80-tych i za te moje poglądy mało co dostał bym po ryju. Najgorsze w tym
          wszystkim jest to że to właśnie ludzie wykształceni byli tymi debilami + 60%
          roboli. Fakt jest taki że tylko na grzbiecie kretyna dojeżdża się do żłobu.
          Allach Akbar.
          • Gość: Piotrek Re: Bezrobocie stale będzie rosnąć IP: 195.85.209.* 16.01.05, 17:21
            I zgodnie z twoimi radami Polska by stała na poziomie Ukrainy ,
            Białorusi lub Rumunii, czy zazdrościsz tym krajom ich sytuacji
            gospodarczej?
      • Gość: emil Re: Bezrobocie stale będzie rosnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 09:30
        dlatego jade do roboty do UE
      • obserwator55 Re: Bezrobocie stale będzie rosnąć 16.01.05, 16:19
        Do wzrostu bezrobocia będą się przyczyniać koncerny , które doprowadzają do
        plajty lokalne firmy . Jak hipermarkety wybijają handel , tak międzyn. koncerny
        wybijają małych producentów .

        Są na świecie teorie , którymi kierują się < pewne grupy > . Są realizowane...
        W przyszłości mogą wnieść w nasze życie dużo złego.
      • overpopulation Re: Bezrobocie stale będzie rosnąć 16.01.05, 17:11
        A ludzie dalej będą sobie robić dzieci, a potem się dziwić, że trzeba je
        utrzymywać po ukończeniu przez nie studiów, bo pracy nie ma.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=18125382&a=18125382
      • doktorant.w.holandii Re: Bezrobocie stale będzie rosnąć 16.01.05, 23:16
        Ale bełkot!...

        W krajach rozwiniętych zastępowanie ludzi maszynami a obecnie komputerami nie
        prowadzi do zwiększenia bezrobocia, bo ludzie po prostu przechodzą do bardziej
        zaawansowanych prac. Ktoś przecież musi powiedzieć maszynom co mają zrobić,
        ktoś musi wprowadzić dane itp. Po prostu ci sami ludzie mogą zrobić więcej
        pożytecznych rzeczy. Proste.

        Natomiast warto spojrzeć spokojniejszym okiem na to co się dzieje w Polsce. Mam
        porównanie z Holandią, która jest na przeciwnym biegunie jeśli chodzi o
        bezrobocie, prawo pracy itp. niż Polska.

        Sądzę, że niewielu Polakom może się w głowie zmieścić że np. wszystkie sklepy
        są otwarte wyłącznie w godzinach pracy plus kilka godzin w sobotę, a zakupy to
        cała operacja logistyczna wymagająca planowania z ponadtygodniowym
        wyprzedzeniem. Że poczta w sobotę jest zamknięta i trzeba się zwolnić z pracy,
        aby odebrać list polecony. Że w sklepie żaden sprzedawca nie jest gotów
        udzielić mi żadnych informacji na temat towaru (kupujesz albo nie kupujesz i
        daj spokój). Że w restauracjach NORMĄ jest czekanie godziny-dwóch na posiłek.
        Że jak dzwonię w sprawie zamównia na sprzęt komputerowy w imieniu dużego
        klienta to panienka po drugiej stronie telefonu stwierdza że tego nie ma w jej
        komputerze więc do widzenia. Że jak pociąg "zapomni" się zatrzymać na stacji
        (autentyk!) to nikt się temu nie dziwi, dziwią się dlaczego się z tego powodu
        irytuję ("O co chodzi, każdemu może się zdarzyć zapomnieć!").

        Wiem, że sytuacja z pracą jest w Polsce ciężka - pół mojej rodziny to młodzi
        więc wiem jak to wygląda. Wiem, że ludzie są upokarzani, a nawet ci z wyższym
        wykształceniem z dobrej państwowej uczelni i doświadczeniem muszą pracy szukać
        latami.

        Ale z drugiej strony czy warto popadać z tej jednej skrajności w drugą. Warto
        chyba znaleźć jakiś środek? Bo mnie dużo nerwów kosztują najprostsze zakupy, od
        razu cytaty z "Misia" się rzucają mi na usta. Chyba jednak nie o socjalizm
        ludzie walczyli.

        Dodam jeszcze jedną szokująca dla co po niektórych informację - a szokująca ona
        była także dla mnie, gdy ją przeczytałem. W Polsce dystrybucja dóbr
        materialnych jest jedna z najrówniejszych na świecie (!).

        Indeks Giniego wdłg. ONZ:
        www.undp.org/hdr2003/indicator/indic_126_2_2.html
        (kilkanaście pierwszych krai oznaczonych ".." to kraje gdzie brakowało danych
        by ten indeks policzyć)

        Jak widzicie, za nami są Holandia, Hiszpania, Francja, Szwajcaria, Niemcy...
        Czy to aby napewno wzory do naśladowania? Może po prostu w emocjonalnym szale
        niektórzy po prostu nie chcą widzieć tego, że nierówności na świecie bywają
        jeszcze większe. To dobrze, że chcemy zachować równość i pozbyć się biedy i
        łamania praw pracowniczych - ale czy aby na pewno problem leży w ustroju
        gospodarki, a nie regulacjach prawnych i braku dostatecznie rozwiniętych
        struktur społeczeństwa obywatelskiego (pozarządówki) mogące wpływać na kształt
        państwa?

        Ale zapewne zaraz zostanę sflammowany. WIem, niektórzy nie chcą uznać racji
        racjonalnych. Trudno. Ale ja jednak proponuję naprawiać tylko to, co jest
        zepsute - a nie burzyć wszystkiego. To się może tylko źle skończyć.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka