Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Przyczyny bezrobocia

    22.01.05, 20:55
    biznes.interia.pl/news?inf=584385
    Strzygą i doją
    22.01.2005 09:00

    Stanisław Michalkiewicz / INTERIA.PL
    "Na tym się świata ład opiera, że jeden sieje, drugi zbiera" - objaśniał robotnikowi Deptale światowy ład Towarzysz Szmaciak w słynnym poemacie Janusza Szpotańskiego i dodawał: - "Owca się sama nie ostrzyże, krowa się nie wydoi sama; a znów nie ostrzyc - cóż za męka!; a nie wydoić - cóż za dramat!".

    "Nielegalne" zatrudnienie

    Jak wiadomo, prawo do pracy jest jednym z podstawowych praw człowieka, uroczyście potwierdzonym w art. 23 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 10 grudnia 1948 roku. Czytamy tam m.in., że "każdy człowiek" ma nie tylko prawo do pracy, ale i "swobodnego wyboru pracy". Oczywiście "prawo do pracy" można rozumieć na dwa sposoby. Pierwszy polega na tym, że nikt nie powinien żadnemu człowiekowi przeszkadzać w zarabianiu na życie według własnego wyboru, o ile, rzecz prosta, nie jest to przestępstwo. Sposób drugi - że człowiek ma prawo do bycia zatrudnionym za wynagrodzeniem. O ile pierwsze rozumienie prawa do pracy można wyprowadzić z prawa naturalnego, o tyle drugiego już z prawa naturalnego wyprowadzić się nie da, bo jest to nie tyle prawo, co roszczenie. Jeśli uznalibyśmy, że człowiek ma prawo być zatrudniony za wynagrodzeniem, to musimy odpowiedzieć na pytanie, kto jest z tego tytułu zobowiązany, tzn. kto musi to zatrudnienie za wynagrodzeniem zapewnić. Ponieważ ten sposób rozumienia prawa do pracy w zasadzie abstrahuje od umiejętności uprawnionego do bycia zatrudnionym, to przedmiotem tego roszczenia jest tak naprawdę tylko wynagrodzenie. Krótko mówiąc, przy takim rozumieniu prawa do pracy musimy wyjaśnić, kto ma obowiązek wzięcia uprawnionego na utrzymanie.

    Warto zwrócić uwagę, że kiedy tylko prawo do pracy zostało uznane za jedno z podstawowych praw człowieka, w ustawodawstwach państw, które Powszechną Deklarację przyjęły, pojawiło się pojęcie "nielegalnego zatrudnienia", jako czynu zabronionego pod groźbą kary. Nie chodzi tu jednak o sytuacje kryminalne, kiedy np. ktoś wynajmuje się gangsterom jako morderca, tylko o czynności jak najbardziej pożyteczne dla innych ludzi i dla społeczeństwa. Wiem o tym doskonale, bo przed laty sam byłem nielegalnie zatrudniony w jednej z paryskich restauracji w charakterze pikolaka, więc mogę z czystym sumieniem zapewnić, że nie robiliśmy niczego złego. Przeciwnie - były to czynności pożyteczne, przynoszące klientom zadowolenie i poczucie komfortu. Restaurator też był z mojej pracy bardzo zadowolony, czego dowodem był mój awans na głównego pikolaka. Jedyną przyczyną nielegalności mego zatrudnienia było to, że od mego wynagrodzenia nie płaciłem państwu francuskiemu haraczu pobieranego pod pretekstem ubezpieczenia emerytalnego. Ja jednak nie zamierzałem domagać się od Francji emerytury, ani też nie usiłowałem wyłudzać darmowych usług medycznych, bo dentystę, który wyleczył mi ząb opłaciłem gotówką. Podatki państwu francuskiemu opłacałem w cenach towarów, w które już wtedy wliczony był tam VAT, więc nie widziałem najmniejszych powodów, by opłacać haracz emerytalny. Podobnego zdania był też mój patron, jak we Francji nazywa się pracodawcę, bo w przeciwnym razie musiałby podnieść mi wynagrodzenie, a wtedy nie opłacałoby mu się mnie zatrudniać. Jednak moje nielegalne zatrudnienie narażało i jego i mnie na przykrości. Jego - na karę pieniężną, a mnie - na wydalenie z Francji. Było to oczywiste pogwałcenie przez państwo francuskie art. 23 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.

    Koszty pracy

    Czy te wszystkie haracze nakładane na wynagrodzenia nie są aby główną przyczyną bezrobocia, tzn. sytuacji, w której ludzie chcący pracować nie mogą znaleźć nikogo, kto chciałby ich zatrudnić? Taką właśnie sytuację mamy w Polsce, w której już szósty rok poziom bezrobocia oscyluje wokół 20 proc. Zwróćmy uwagę, że Amerykanie do dzisiaj wspominają ze zgrozą Wielki Kryzys, bo przez trzy lata bezrobocie utrzymywało się na poziomie 25 proc. Wynikałoby z tego, że Polska tkwi w podobnym kryzysie już szósty rok i nie ma widoków, że sytuacja szybko się poprawi. Mniejsza jednak o te porównania, bo ważniejsze jest coś innego. Oto tak wysokie bezrobocie istnieje w kraju, gdzie jest tak wiele do zrobienia, gdzie, krótko mówiąc - potrzeba tak wiele ludzkiej pracy. Jest potrzeba pracy, są ludzie chcący pracować. Dlaczego zatem mamy bezrobocie? Jego przyczyną musi być coś, co stoi między gospodarką potrzebującą mnóstwa pracy, a ludźmi chcącymi pracować. Jego przyczyną jest złe prawo.

    Nasze prawo ma charakter rabunkowy. Jak tylko ktoś zaczyna wytwarzać jakieś bogactwo (a bogactwo, tak naprawdę, bierze się wyłącznie z pracy, a nie z tego, że jeden lichwiarz wyprowadzi w pole innego lichwiarza), to zaraz obłażą go rozmaite pasożyty, najczęściej pod pretekstem, że będą mu "pomagać", albo go "bronić" i zaczynają przechwytywać coraz większą część wytwarzanego przezeń bogactwa. Połowę dochodu odbierają mu pod pretekstem ubezpieczenia emerytalnego. Kilkanaście procent - w podatku dochodowym. Z tego, co mu po tej operacji pozostanie, (ok.40 proc. pierwotnego dochodu) rząd odbiera jeszcze 22 procent w podatku VAT, którym obłożona jest większość towarów. I tak dalej. Jak obliczyło w roku 1995 Centrum Adama Smitha, rodzinie pracowników najemnych zatrudnionych poza rolnictwem rząd konfiskuje w ten sposób 83 proc. rocznego dochodu, z czego większość - poprzez podatki i haracze nałożone na wynagrodzenia.

    Nic dziwnego, że w tej sytuacji ludzie, którzy - jak wiemy - zachowują się tak, jakby kalkulowali, próbują wszystkimi sposobami podnieść sobie wynagrodzenia, od czego rosną koszty pracy, czyli wydatki pracodawcy związane z zatrudnieniem pracowników. Według statystyk, koszt pracy w Produkcie Krajowym Brutto w roku 2000 kształtował się w Szwecji na poziomie 57,9 proc, a Niemczech - na poziomie 53,8 proc, we Francji - 49,9 proc, a w Polsce 42,5 proc. Ponieważ koszty pracy są istotnym składnikiem cen towarów i usług , ich wzrost powoduje wzrost cen. W rezultacie towary i usługi stają się coraz droższe, a zatem popyt na nie spada, zwłaszcza w sytuacji, gdy pojawia się konkurencja tańszych towarów i usług z importu. W rezultacie przedsiębiorcy ograniczają produkcję, a część w ogóle bankrutuje i wskutek tego redukują się też możliwości zatrudnienia. W tym momencie pojawiają się dwie propozycje środków zaradczych. Jedna - by ograniczyć "zalew" kraju tanimi towarami importowanymi. Druga - by utrzymać konkurencyjność krajowej produkcji poprzez obniżenie podatków i haraczy nakładanych na wynagrodzenia. W pierwszym przypadku rząd, wprowadzając zaporowe cła, zmusza konsumentów do kupowania drogiego towaru krajowego. W przypadku drugim - konsumenci mają tanie towary i szanse na zatrudnienie.

    Wybór któregoś z proponowanych remediów zależy od poglądów na cel gospodarki. Czy gospodarka jest po to, by ludzie mieli gdzie pracować, czy gospodarka jest po to, by mogli jak najwięcej konsumować. Osobiście uważam, że gospodarka jest dla konsumpcji. Gdyby było odwrotnie, pojawiłby się pewnie chleb z cementu. Ponieważ się nie pojawia, to nieomylny to znak, iż celem gospodarki rzeczywiście jest konsumpcja. Zatem im większa konsumpcja, tym bardziej gospodarka osiąga cel, dla którego w ogóle istnieje. Zaporowe cła, wprowadzane po to, by zmusić konsumentów do kupowania drogich towarów krajowych, drogich - bo obłożonych narzutami nałożonymi na wynagrodzenia, nie sprzyja zwiększeniu konsumpcji, a więc jest to strategia fałszywa.

    W interesie pasożytów

    W czyim zatem interesie tworzone jest prawo, które uniemożliwia pracę ludziom chcącym pracować? Z pewnością nie w interesie konsumentów. Wygląda na to, że w interesie naszych "pomocników" i "obrońców", którzy nie mogą istnieć bez biedaków (komu by "pomagali" i kogóż by "bronili"?), więc jeśli nawet ich nie ma, to zaraz ich narobią. Znakomicie ilustruje ten mechanizm przykład amerykański, przedstawiony w przez Jakuba Goldsmi
    Obserwuj wątek
      • krzysztofsf Przyczyny bezrobocia - Dokonczenie 22.01.05, 20:56
        W interesie pasożytów

        W czyim zatem interesie tworzone jest prawo, które uniemożliwia pracę ludziom chcącym pracować? Z pewnością nie w interesie konsumentów. Wygląda na to, że w interesie naszych "pomocników" i "obrońców", którzy nie mogą istnieć bez biedaków (komu by "pomagali" i kogóż by "bronili"?), więc jeśli nawet ich nie ma, to zaraz ich narobią. Znakomicie ilustruje ten mechanizm przykład amerykański, przedstawiony w przez Jakuba Goldsmitha w wywiadzie-rzece, opublikowanym w Polsce pod tytułem "Pułapka". Goldsmith wspomina tam o serii programów socjalnych "Wielkie Społeczeństwo", uruchomionych w połowie lat 60-tych przez prezydenta Lyndona Johnsona. W 30 lat później amerykański profesor Walter Williams postanowił zbadać, jak to funkcjonowało. Okazało się, że zaledwie 28 proc. środków przeznaczonych na pomoc dla biednych dotarło do nich rzeczywiście. Pozostałe 72 proc. zostało przechwycone przez aparaty biurokratyczne, które tymi programami administrowały i cały czas się rozrastały. Okazało się poza tym, że w ciągu 30 lat wydano na te programy tyle pieniędzy, iż można by za nie wykupić majątek trwały 500 największych amerykańskich przedsiębiorstw i całą ziemię uprawną w Stanach Zjednoczonych! Takie ogromne środki zostały w ciągu 30 lat wyssane z gospodarki i następnie, w trzech czwartych wpompowane w aparaty biurokratyczne, które, gdyby tych programów nie uruchomiono, byłyby z pewnością zupełnie niepotrzebne!

        Jest to obrazek znakomicie pokazujący główną przyczynę, dla której prawo do pracy, mimo uroczystego zapisania go w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z roku 1948, jest niedostępne dla tylu ludzi. Najwyższy czas, byśmy zrozumieli, że dzieje się tak dlatego, bo grupa sprytnych filutów nastręczyła się nam w charakterze "opiekunów" i "obrońców", a my lekkomyślnie wzięliśmy ich na utrzymanie. Strzygą nas i doją bez litości.

        Stanisław Michalkiewicz

        (INTERIA.PL)
      • Gość: realista niezbyt mądry tekst.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 12:05
        krzysztofsf napisał:

        > Koszty pracy
        >
        > Czy te wszystkie haracze nakładane na wynagrodzenia nie są aby główną przyczyną
        > bezrobocia, tzn. sytuacji, w której ludzie chcący pracować nie mogą znaleźć ni
        > kogo, kto chciałby ich zatrudnić?

        ... przemyca głupie założenia w otoczce pewnych prawd. Należy zlikwidować nadmierną biurokrację, ale i należy przywrócić właściwe gospodarowanie posiadanymi środkami oraz respektowanie i egzekwowanie prawa. Przecież nie zabijemy starców i inwalidow tylko dlatego że ich utrzymanie dużo kosztuje. Trzeba za nich płacić bo sami możemy znaleźć się na ich miejscu.Takie dzielenie się środkami cechuje mądre społeczeństwa.

        Bo czy kupno elektrycznych wózkow ( zamiast ręcznych) do palet dla pracownikow Biedronki jest obłożone jakimś superpodatkiem ? W cywilizowanych krajach jakos to się opłaca a polskim pracodawcom nie. Zależy im tylko na jednym: cięciu kosztów bez wzgledu na konsekwencje.To że za kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt lat wszyscy zapłacą w postaci przerażająco dużych kosztow leczenia wyniszczonych pracowników tego nie widać. Ważne jedynie aby się nachapać.Jak firma padnie to założy się drugą. Inny przykład: polskie drogi zniszczyły polskie TIRy a nie zagraniczne. Zagraniczne na obcych drogach zapłacą dużą karę za przeładowanie, a u nas sa zniszczone nawet te drogi gdzie zagraniczny TIR nigdy nie jechał.

        A skoro cytujemy to i ja sobie pozwolę na cytat.To nie nadmierne koszty pracy a nadmierna chciwość.Oto i skutki:

        Artykuł pochodzi z Gazety Prawnej z dn. 21.01.2005 ( strona internetowa gazetaprawna.pl)
        autor artykułu: Janusz K. Kowalski
        Tytuł: Rośnie bogactwo i przybywa biedy

        "...
        Produkt krajowy brutto wciąż rośnie, ale większości Polaków nie żyje się lepiej. Ze wzrostu gospodarczego korzystają bowiem przede wszystkim elity
        polityczne, przedsiębiorcy oraz wyżsi urzędnicy administracji państwowej i samorządowej. W efekcie obok przytłaczającego bogactwa coraz więcej jest skrajnej biedy...

        ...Powiększające się zróżnicowanie w dochodach ludności spowodowało, że liczba osób uzyskujących dochody na poziomie minimum socjalnego zwiększyła się z 7,8 mln w 1991 r. do ponad 22,5 mln w 2003 r., a liczba osób żyjących w skrajnej biedzie wzrosła do 4,5 mln (z 1,7 mln w 1996 r.).
        ..."
        • Gość: paw_dady pominales anjwazniejsze ;) IP: *.81-201-80.adsl.skynet.be 23.01.05, 13:26
          usa sa teraz naszym sojusznikiem. o ile wiedza ze istniejemy ;P

          to drobiazgi wzgeldem bezrobocia to szczegol pomijalny ;P

          bo nasz MSZ zawsze szuka sojusznikwo daleko a wrogo blisko - ciekawe kto placi
          MSZ polscy podatnicy?.
        • Gość: mgrinz Re: niezbyt mądry tekst.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 13:40
          to i ja się dorzucę :)
          skoro mowa o przyczynach:
          1) wszechobecna nieuczciwa (tam pracują więźniowie, dzieci, lub ludzie za pół dolara) konkurencja Chin w produktach elektronicznych i ubraniach...
          2) zbyt niskie płace (realista pokazał statystyki biedy) ludzie nie mają na produkty i usługi w skutek czego producenci i usługodawcy nie mogą sprzedać produktów i sami dołączają do bezrobotnych...
          3) jako urzędnik widzę coraz lepiej jak niektóre przepisy utrudniają życie polskiemu small biznesowi, a jak to życie ułatwiają zachodnim koncernom (zwolnienia podatkowe) te obciążenia o których pisze UPR nie wynikają z "socjalizmu" ale z faktu opisanego i słynnego jakiś czas temu "za ile można kupić ustawę", te fakty wynikają z korupcji , kupowania ustaw przez niektóre lobby... polski biznesman narzekał mi raz (dając bardzo rzeczowe dowody), że ma obciążenia, których nie ma jego zachodni konkurent w polsce, niby dlaczego obcy jest lepiej traktowany jak swój ? a urzędnik niestety musi przestrzegać prawa, nawet złego i nie można pomóc nawet chociaż się bardzo chce...
          w tej części uważam, że niektóre zwolnienia dla obcego kapitału powinny być zniesione i powinien być wspierany swój biznes, ale widocznie "coś" sprawiło, że jest inaczej...
          4 ) część bezrobocia wynika z chciwośći pracodawców, którzy wywlają określony procent ludzi, a reszta ma w ramach darmowych nadgodzin robić zadania swoje i cudze, najpierw tłumaczą, że to ciężka sytuacja firmy, potem ludziom grożą zwolnieniami a de facto te oszczędnośći potem "inwestują" w wakacje w tropikach, kolejny drogi samochód, kolejne meble do gabinetu, dziwki, alkohol i np. kolację za 200 euro w drogim hotelu...
          przykładem takiego pracodawcy był mój poprzedni: w czasie wzostu bezrobocia zwolnił 20% osób, pozostałych zastraszył zwolnieniami, zlikwidował premie i nadgodziny, więc oni zamiast 8 godzin dziennie nieraz siedzą tam 11 a on w wyniku "oszczędności" co pół roku sobie zmienia samochód i lata po świecie samolotem, bo lubi zwiedzać... gdyby nie to wielkie bezrobocie większość od niego by odeszła w ciągu dnia, a pracują u niego, bo muszą...
          5) kolejny powód to prywatyzacje w wydaniu Lewandowskiego z poczatku lat 90'tych, kiedy wyprzedawano polskie zakłady za bezcen konkurencji...
          poprostu zniszczono nasz przemysł, sprzedawano nieaz za ceny niższe niż wartość gruntów...

          narzekanie na socjal i emerytów raczej pachnie hitlerem, "niepotrzebnych i słabych zabić" ???
          po za tym ten socjal to nie tylko urzędnicy , to również wojsko, policja, pogotowie, ludzie obłożnie chorzy, laboratoria badawcze...
          pan michalkiewicz chciałby raczej zamienić polskę w kraj afrykański niż europejski... milion hutu wytnie maczetami milion tutsi (albo na odwrót) , co czwarta osoba umrze na AIDS... piękny wzór do nasladowania... bez wydatków socjalnych np. na powstrzymanie epidemii czy rozruchów...
          dla mnie obecnie wzorem są raczej Francja, Niemcy, Szwecja, inne kraje EU...
          • veritas1 przyczyna glowna: 23.01.05, 13:53
            Atak nieudacznikow, ktorzy musza zalatwiac sobie prace po znajomosci i zajmowac
            miejsca tym, ktorzy rzeczywiscie cos potrafia i umieja pracowac normalnie.
          • Gość: abc Re: niezbyt mądry tekst.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 18:45
            > 1) wszechobecna nieuczciwa (tam pracują więźniowie, dzieci, lub ludzie za pół
            > dolara) konkurencja Chin w produktach elektronicznych i ubraniach...

            i dobrze, bo widzisz jezeli w chinach produkuja cos za 1$ to ja wole miec cos
            za tego 1$ niz ten sam sprzet sprowadzony z chin, zlozony w polsce lub tylko
            przepakowany za 200$. Niech tam sobie chinczycy siebie wyzyskuja jezeli ja na
            tym nie trace...


            > 2) zbyt niskie płace (realista pokazał statystyki biedy) ludzie nie mają na
            >produkty i usługi w skutek czego producenci i usługodawcy nie mogą sprzedać
            >produktów i sami dołączają do bezrobotnych...

            no widzisz ludzie nie maja pieniedzy na produkty, a sam wyzej placzesz o
            za "tanich" produktach z chin, czlowieku zastanow sie nad soba. Gdyby nie cla,
            podatki i inne koszty ktore generuje biurokracja to ludzie by mieli kase na
            produkty i uslugi.

            > 3) jako urzędnik widzę coraz lepiej jak niektóre przepisy utrudniają życie...

            Widzisz gdyby nie te przepisy tworzone dla urzednikow to wczesniej czy pozniej
            stracili by oni racje bytu. Po cholere nam tyle urzednikow, ktorzy nic nie
            wnosza do gospodarki tylko doja z niej kase.

            > 4 ) część bezrobocia wynika z chciwośći pracodawców,

            Czlowieku, pracodawca to nie dobry wujek, ktory odda ci swoje ostatnie grosze
            zeby tylko pracownik przestal nazekac..

            > pan michalkiewicz chciałby raczej zamienić polskę w kraj afrykański niż
            > europejski... milion hutu wytnie maczetami milion tutsi (albo na odwrót)

            Ciekawe gdzie to wyczytales?
            • Gość: mgrinz Re: niezbyt mądry tekst.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:00
              >i dobrze, bo widzisz jezeli w chinach produkuja cos za 1$ to ja wole miec cos
              >za tego 1$ niz ten sam sprzet sprowadzony z chin, zlozony w polsce lub tylko
              >przepakowany za 200$. Niech tam sobie chinczycy siebie wyzyskuja jezeli ja na
              >tym nie trace...

              nie wiem ile masz lat i jakie wykształcenie, ale Ci powiem, że fakt taniej i nieuczciwej konkurencji np. Chin powoduje, że upadają zakłady wraz z firmami kooperującymi
              prosty przykład jak upadnie fabryka koszulek, to za tym spadnie np. sprzedaż maszyn do szycia, serwisów maszyn, producentów/sprzedacwó igieł, nici, materiałów opakowaniowych
              taka nieucziwa konkurencja powoduje lawinowy spadek w powiązanych dziedzinach, czy naprawdę tego nie wiesz ?
              pomijam aspekt moralny pracy pod lufą w chinach , lub pracy dzieci za miskę ryżu, bo producent używający niewolniczej siły zawsze będzie tańszy od cywilizowanego (takiego, który płaci za pracę),a może ty lubisz hitlera ?


              > no widzisz ludzie nie maja pieniedzy na produkty, a sam wyzej placzesz o
              > za "tanich" produktach z chin, czlowieku zastanow sie nad soba. Gdyby nie cla,
              > podatki i inne koszty ktore generuje biurokracja to ludzie by mieli kase na
              > produkty i uslugi.

              gdyby nie cła i podatki to jak cie potrąci samochód na przejściu to nie przyjedzie karetka ani policja nie będzie ścigać kierowcę, bo to własnie branże opłacane z podatków i ceł !
              podatki i cła są obecne na całym świecie po to by urzymać wojsko, pogotowie, ludzi obłożnie chorych i niezdolnych do pracy, jak np., ktoś z Twojej rodziny np ulegnie wypadkowi i np. obetnie mu rękę maszyna to zrozumiesz, że podatki sa potrzebne po to by np. płacić renty (chyba, ze jesteś osobą wyznającą prawo dżungli)
              a cła są po to aby ludzie w danym kraju mieli pracę a nie upadały zakłady, bo inny kraj dopłaca do produkcji danej grupy dóbr...

              > Czlowieku, pracodawca to nie dobry wujek, ktory odda ci swoje ostatnie grosze
              > zeby tylko pracownik przestal nazekac..

              pracodawca nie oddaje ostatniego grosza, często jest tak, ze płaci grosze a sam lata po swiecie, zmienia co pare miesięcy samochód, chodzi na dziwki, jada w hotelowych restauracjach
              nie może być tak, że 200 ludzi w fabryce zapieprza za 800, a on na nich tylko narzeka za 20000 i jeszcze wyszukuje kruczki prawne co zrobić aby tych 800 nie płacić...
              • Gość: abc Re: niezbyt mądry tekst.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 19:48
                > nie wiem ile masz lat i jakie wykształcenie, ale Ci powiem, że fakt taniej i
                > nieuczciwej konkurencji np. Chin powoduje, że upadają zakłady wraz z firmami
                > kooperującymi

                Jezeli chcesz wiedziec ja tez nie wiem ile Ty masz lat, a wyksztalcenie mamy
                podobne - inne politechniki i kierunki. Co do Chin, sam wspominales elektronike
                i tekstylia. Z elektronika jest tak, ze w Polsce nie znajdziesz fabryki ktora
                by produkowala wszystko od "zera", a nie montowala lub wykorzystywala czesci z
                innych krajow - wiec nie rozumiem tutaj troski o nieuczciwa konkurencje; co do
                koszulek i innych ciuchow - szczerze, zalozmy hipotetyczna sytuacje, jezeli
                mial bym do wyboru zakup taniej koszulki z chin, a koszulki na wage z niemiec
                lub innego kraju w podobnej cenie - wybral bym nowa chinska. Jezeli ludzi nie
                stac na kupowanie rodzimych tekstyliow, bo te sa za drogie to i tak ich nie
                kupia.

                Co do mszyn do szycia - sorry ale chyba nie wiesz ze oni nie pracuja na
                polskich maszynach do szycia... aaaaaaaaaa gdyby moze mogli kupic te maszyny
                bez tylu podatkow ich koszulki byly by tansze i mogli by konkurowac z produktem
                chinskim...

                > pomijam aspekt moralny pracy pod lufą w chinach , lub pracy dzieci za miskę
                >ryżu, bo producent używający niewolniczej siły zawsze będzie tańszy od
                >cywilizowanego (takiego, który płaci za pracę),a może ty lubisz hitlera ?

                Byles w Chinach?? Jezeli nie to nie opowiadaj mi jak tam pracuja "pod lufa
                karabinow", swoja droga taki system pracy nalezalo by wprowadzic w polsce w
                ramach resocjalizacji wiezniow - jakas prace dla nich by sie skombinowalo,
                chociazby te koszulki - cena ich wyrobu na pewno byla by konkurencyjna, a oni
                tez nie nudzili by sie w wiezieniu...

                > a może ty lubisz hitlera ?

                moze nie zauwazyles, o co cie nie podejrzewam, ale nie przepadam za
                socjalistami...

                > gdyby nie cła i podatki to jak cie potrąci samochód na przejściu to nie
                >przyjedzie karetka ani policja nie będzie ścigać kierowcę, bo to własnie
                >branże opłacane z podatków i ceł !

                Oj ale dales przyklad, nawet teraz z takimi podatkami na ten cel karetka moze
                nie przyjechac a policja zanim sie pojawi to na pewno nie bedzie scigac
                kierowcy... Podatki na policje, wojsko owszem, przy czym nie potrzebujemy miec
                az niewiadomo jak wielkiej armii, bo po pierwsze i tak w razie jakiegos
                konfliktu nie mamy szans, po drugie nie stac nas na nowoczesny sprzet (co wiaze
                sie z poprzednim zdaniem odnosnie wojska)....

                > podatki i cła są obecne na całym świecie po to by urzymać wojsko, pogotowie,
                >ludzi obłożnie chorych i niezdolnych do pracy, jak np., ktoś z Twojej rodziny
                >np ulegnie wypadkowi i np. obetnie mu rękę maszyna to zrozumiesz, że podatki
                >sa potrzebne po to by np. płacić renty (chyba, ze jesteś osobą wyznającą prawo
                >dżungli)

                Co do wojska, pogotowia sie zgodze, z cala reszta nie. Ludzie oblozni chorzy,
                niezdolni do pracy - tu juz trzeba wnikac w szczegoly. Ale przejdzmy do Twojego
                przykladu, jezeli ktos ulegnie wypadkowi i straci reke to w normalnym kraju :

                a) jezeli to nie jest wypadek z jego winy i jest ubezpieczony dostanie kase z
                ubezpieczenia a jego rente bedzie placil pracodawca o ile przegra w sadzie
                sprawe

                b) wypadek jest z jego winy i jego ubezpieczenie to obejmuje : dostanie kase z
                ubezpieczenia i figa...

                c) wypadek z jego winy i nie ma ubezpieczenia : sorry ale z jakiej racji reszta
                ludzi ma utrzymywac do konca zycia jakiegos goscia ktory sam sobie odcial reke??

                Renty wcale nie musza byc wyplacane z podatkow, bo niby z jakiej to racji ???

                > a cła są po to aby ludzie w danym kraju mieli pracę a nie upadały zakłady, bo
                >inny kraj dopłaca do produkcji danej grupy dóbr...

                Zastanow sie co piszesz : clo jest po to zeby produkt do ktorego doplaca inny
                kraj byl w polsce drozszy. Jezeli tamten inny kraj jest na tyle bogaty ze go na
                to stac to niech sobie doplaca, powinienes sie cieszyc dzieki PODATNIKOWI z
                tamtego kraju ktory CIEZKO PRACUJE ZEBYS TY MIAL TANIEJ mozesz, ale NIE MUSISZ
                sobie kupic jakis produkt w nizszej cenie. Ale ja wiem, napiszesz ze w tym
                czasie w polsce padniejakis zaklad, tylko ile tych zakladow ktore sa tylko w
                polskich rekach zostalo? Napiszesz wykoncza krajowa konkurencje i podniosa
                ceny,.. to wtedy zacznie sie znowu oplacac produkowac w kraju...

                Cla, podatki, akcyzy sa po to zeby utrzymac po czesci policje, wojsko ale w
                wiekszej mierze mase urzednikow w ZUSach, US, lokalnych instytucjach itp itd
                ktorzy przejadaja ta kase nic pozytecznego nie wnoszac do gospodarki... No moze
                na rente taki pojdzie jak od siedzenia na stolku kosc ogonowa mu sie uszkodzi...

                > nie może być tak, że 200 ludzi w fabryce zapieprza za 800, a on na nich tylko
                >narzeka za 20000 i jeszcze wyszukuje kruczki prawne co zrobić aby tych 800 nie
                >płacić...

                A dlaczego niby tak nie moze byc??? Jezeli ludzie godza sie na takie warunki to
                pracodawca moze z czystym sumieniem robic co mu sie zywnie podoba z jego kasa,
                jak sie cos 200 ludziom nie podoba to niech sobie ponegocjuja z pracodawca -
                ten ich postraszy bezrobociem, ale gdyby byli zwarta grupa to tez latwo moga go
                postraszyc - zatrudnij sobie wszystkich pracownikow do fabryki, ciekawe jak
                dlugo pociagniesz?
                • Gość: starycynik Re: niezbyt mądry tekst.... IP: *.lr.centurytel.net 25.01.05, 20:59
                  .....Jezeli ludzie godza sie na takie warunki to pracodawca moze z czystym
                  sumieniem robic co mu sie zywnie podoba z jego kasa, jak sie cos 200 ludziom
                  nie podoba to niech sobie ponegocjuja z pracodawca - ten ich postraszy
                  bezrobociem, ale gdyby byli zwarta grupa to tez latwo moga go postraszyc -
                  zatrudnij sobie wszystkich pracownikow do fabryki, ciekawe jak dlugo
                  pociagniesz?...

                  Czyli po prostu kazdy jest kowalem swojego losu. Proponuje wypisac to na
                  sztandarze, a swoj tekst odbic w setkach egzemplarzy i pojechac na obchody
                  wyzwolenia obozu w Oswiecimiu. Beda kamery, bedzie mozna zdobyc slawe. Przeciez
                  to oczywiste - nie mogli wynegocjowac lepszych warunkow w obozie?
                  • Gość: abc Re: niezbyt mądry tekst.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 22:25
                    > Czyli po prostu kazdy jest kowalem swojego losu. Proponuje wypisac to na
                    > sztandarze, a swoj tekst odbic w setkach egzemplarzy i pojechac na obchody
                    > wyzwolenia obozu w Oswiecimiu. Beda kamery, bedzie mozna zdobyc slawe.
                    >Przeciez
                    >
                    > to oczywiste - nie mogli wynegocjowac lepszych warunkow w obozie?

                    Chyba cos ci sie w glowce poprzestawialo, zalecam wizyte u lekarza...
              • veritas1 wiesz dlaczego jest nieuczciwa konkurencja? 25.01.05, 20:11
                Bo nieuczciwy jest nabor do pracy, polegajacy na przyjmowaniu srednio
                utalentowanych nieudacznikow ze znajomosciami.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka