Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Salonik Prasowy w systemie partnerskim

    IP: 62.244.148.* 21.02.05, 12:36
    z siecią Kolportera.Proszę,podzielcie się opiniami.Może ktoś wie jak wygląda
    taka współpraca,czy warto,a może ktoś prowadzi taki salonik.Szukam sposobu na
    jakieś zajecie, bo na pracę "na etacie" przestałam już liczyć.Nie wiem jak
    wygląda taka współpraca,w ogłoszeniu firma zapewnia "gwarantowany poziom
    wynagrodzenia" i oczekuje "zabezpieczenia finansowego"-w jakiej formie i jaka
    kwota wchodzi w grę? Jako osoba bez pracy od dłuższego czasu, nie posiadam
    gotówki.Czy mozliwe są jakieś inne rozwiązania? Jaką umowę zawiera się z
    firmą? Mam bardzo dużo pytań i wątpliwości, a jednocześnie coś muszę robić.
    Wypatrzyłam pusty lokal,który moim zdaniem nadawałby się na taką działalność,
    a miejsce nie jest najgorsze.Jednak zanim zadzwonię do firmy, chciałabym
    poznać parę opinii i dowiedzieć się czegoś więcej od osób po
    tej "drugiej"stronie.Z góry dziękuję.
    Obserwuj wątek
      • Gość: hey Re: Salonik Prasowy w systemie partnerskim IP: *.tu.kielce.pl / *.tu.kielce.pl 21.02.05, 13:16
        Gwarantowany poziom wynagrodzenia to 2000 zł netto plus kilkanaście procent od
        obrotu, trzeba wnieść wkład własny ok. 12000 zł, w tym sa szkolenia, reklama
        itp., Kolporter płaci za czynsz, wyposażenie i inne opłaty...Będziesz musiała
        mieć jeszcze przynajmniej jedną osobę na zmianę bo sama nie wyrobisz (musisz
        zagwarantować ze salonik będzie czynny co najmniej 10 godzin na dobe).Ale jeśli
        miałby to być biznes rodzinny np. z mężem czy z matką na emeryturze (żeby nie
        płacić na nią składek) to może coś z tego być...
      • Gość: Atka Jestem w lekkim szoku IP: 62.244.148.* 21.02.05, 18:09
        po tym co tu przeczytałam.Kiedyś byłam już bez pracy i żeby bezczynnie nie
        siedzieć faktycznie przez ok.pół roku prowadziłam kiosk we wspópracy z
        Ruchem.Były problemy z nimi dotyczące nadziału prasy,ciągle albo miałam jakichś
        poczytnych tytułów za mało,albo całe sterty czegoś,czego nikt nie kupował.Ale
        fakt,gdy do nich zadzwoniłam,że jakaś klientka bardzo chce np.poprzedni nr
        encyklopedii, to potrafili mi to ściągnąć w ciągu dwóch dni.Jeśli chodzi o
        zaopatrzenie,to wymagali aby u nich kupowac ok.60-70% towaru.Po opłaty za
        rozliczaną prasę przyjeżdżała firma kurierska i za potwierdzeniem
        bankowym,wypełnionym przeze mnie w trzech egzemplarzach i potwierdzeniem przez
        nich odbioru,zabierali to ode mnie,zapakowane w tzw.bezpieczną kopertę odwozili
        bezpośrednio do banku.Sama pilnowałam zgodności faktur ze zwrotówkami.Zawsze
        sie zgadzało,przy rozliczeniu, gdy zdawałam im kiosk, nie miałam problemów.Były
        jakieś różnice, na moją niekorzyść oczywiście,myślę że to była robota kierowcy
        od prasy,bo jeśli o to chodzi to bylo chyba tak samo jak piszesz,ale nie były
        to wielkie kwoty (ok.40zł-brakowało paru "pornusów")i dałam spokój.Nie
        zarabiałam dużo,kiosk miał nieszczególną lokalizację.Zus, czynsz, prąd,jakieś
        włamanie i zostawało mniej niż najniższa krajowa, za harówę od rana do nocy.

        Słyszałam opine, że w Kolporterze mają bałagan,ale nie przypuszczałam, że to aż
        tak wygląda.Może dlatego ciągle szukają współpracowników, bo ich ogłoszenia
        często pojawiają się w prasie.

        Dziękuję za opinie,chyba faktycznie zrezygnuję,bo na ciąganie się po sądach nie
        mam ochoty.

        Pozdrawiam.
          • Gość: krzysiek Re: Jestem w lekkim szoku IP: *.acn.waw.pl 22.02.05, 21:43
            saloniki maja sens tylko wtedy jesli sie nie wiazesz z nimi umowa na wylacznosc
            jesli polakomisz sie na darmowe meble i wyposazenie saloniku to daj sobie
            spokoj na starcie
            podpisujesz cyrograf na 2 lata w ktorym zobowiazujesz sie do zaopatrywania w
            ich hurtowniach(zapewniam cie ze sa tansze),placisz im % od dochodu,wszystkie
            umowy promocyjne typu oplaty od firm papierosowych,czy wydawcow prasowych
            przejmuja oni(w Warszawie w dobrym punkcie dochody rzedu 500-700 zl za m-c)
            bedac niezaleznym partnerem Kolportera dostaniesz wiekszy % od prasy

            generalnie jesli juz masz w to wejsc to zrob to jako niezalezy przedsiebiorca i
            nie wiaz sie z nikim umowa na ylacznosc(dotyczy to tez Ruchu)-zawrzyj zwykla
            umowe na dostawe prasy.po poniesieniu troche wiekszych kosztow(meble regaly
            mozna kupic uzywane) na starcie zyski masz co najmniej dwukrotnie wieksze tak
            ze poniesione wydatki zwracaja sie bardzo szybko
            oczywiscie podstawa jest lokalizacja



      • lara30 Re: Salonik Prasowy w systemie partnerskim 23.02.05, 10:30
        zgadzam się, głownie z tą opinią; pracowałam w salonikach jako tzw. promotr,
        czyli byłam pierwszą osobą kontaktu pomiędzy salonikiem a biurem. z moich
        obserwacji wynika, że bardzo dużo zalezy od lokalizacji - sprawdzajcie to,
        zanim cokolwiek podpiszecie, sami róbcie wywiad środowiskowy i potrudźcie się
        stojąc pod punktem i licząc choćby ludzi, którzy tamtędy przechodzą! kłopotów
        żadnych nie mają tylko saloniki przynoszące zysk - wtedy Kolporter jest miły;
        jak są problemy z obrotem, to wszytsko się zawsze skończy na obciążeniu
        kioskarza lub właśnie propmotora.
        pracownicy samego kolporetra pracujący w biurach zarządu i biurach oddziałów są
        nie lepiej traktowani, aniżeli ci z saloników, więc gdzies próbują się
        wyładować...
        ale jeszcze raz powtazam - wszytsko zależy od obrotu w saloniku

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka