Centrum Hi-Fi w Galerii Mokotów

IP: *.chello.pl 30.04.07, 14:11
Serdecznie wszystkim amatorom dobrego audio i video ODRADZAM zakupy w tym sklepie. Jest pięknie i miło do czasu zapłaty. Niestety gdy zdarzy się problem ze sprzętem i trzeba będzie go oddać do reklamacji zaczną się schody.
Tak na szybko : po zakupieniu u nich sprzetu i przywiezieniu do domu okazalo sie ze sprzet jest wadliwy, tzn występują zakłucenia w niektórych częstotliwościach dźwięku, szybki telefon do sklepu i info od sprzedawcy że jest to nowy sprzęt i się wszystko pięknie "ułoży". Jak się można domyślać jakoś się nie ułożyło przez 3 dni i odwiozłem im sprzęt aby sami zobaczyli i wymienili na nowy.
Niestety panowie nie zadali sobie nawet trudu wyjęcia sprzętu z pudełka i sprawdzenia go tylko szybko wypisali kwitki reklamacyjne przekazujace sprzęt do serwisu, nie potrafiąc określić nawet maksymalnego terminu naprawy (stwierdzenie padło "...pan się dowiaduje...") Jedna wielka kpina co do obsługi w punkcie mającym się za handlarzy sprzętem z "wyższej półki".
Jako że po 1.5 tygodnia nikt sie nie odzywal to ja zadzwonilem do nich i usłyszałem tekst ze jeszcze nic nie wiadomo i pan zadzwoni jutro.
To samo było jutro i pojutrze.
Gdy w koncu minął ustawowy termin 14 dni jakie ma sklep na załatwienie zgłoszenia reklamacyjnego zadzwoniłem do nich już w pewną wściekłością w głosie kiedy to zamierzają ten sprzęt naprawić lub wymienić. Tym razem także zostałem "zlany" textem ze wlasnie serwis zakonczyl na dzis prace i "pan sie dowie jutro".
Tego było jak dla mnie już dosć.
Poprosiłem pracownika o jego nazwisko i o namiary na kierownika tego punktu, i tutaj następiło coś niespodziewanego ... pracownik mnie ZRZUCIŁ z linii !!!
Szybko oddzwoniłem i znów kategorycznie zarządałem jego nazwisko i namiar na kierownika i .... znowu mnie ZRZUCIŁ.
Po kilku próbach ktoś inny odebrał telefon i nazwiska udało mi się zdobyć a nawet porazmawiać z kierownikiem, który pokajał się jak zbity pies za takiem traktowanie klienta przez pracowników i obiecał że jutro sprzęt będzie u mnie w domu a do tego przyjedzie od nich specjalista, podłączy go i odpowiednio wszystko ustawi.
Trzeba racją przyznać że następnego dnia przyjechał do domu spec i kolumny, tylko że jakoś im się zapomniało mnie poinformować o tym o której będą i przyjechali jak ja oczywiści byłem w pracy a domu był tylko ojciec nie mający większego pojęcia w kwestiach technicznych tego sprzętu.
Wracam z pracy wściekły bo nikt nie dzwonił do mnie na komórkę i już miałem zrobić kolejną awanturę ale patrzę żę sprzęt stoi więc odetchnąłem ... na chwilę jak się zaraz okazało.
Włączam sprzet aby przetestować co fachowcy w nim poprawili i ... PORAŻKA , po prostu oddali mi sprzęt bez usunięcia usterki. KPINA.

Dopiero interwencja w serwisie firmy HORN DISTRIBUTION (firmy matki dla sklepu Centrum HI-FI) i skarga u jej dyrektora handlowego spowodowała że obiecano mi naprawę sprzętu u mnie w domu jak tylko kurier przywiezie z Poznania częsci na wymianę. Ma się to odbyć dzisiaj więc jeszcze poźniej napiszę jak poszło.

Swoją drogą sam Pan dyrektor poza oczywiście obeicaniem wyciągnięcia surowych konsekwencji u wymienionych przeze mnie pracowników tego sklepu, dał mi poradę aby w razie jakichś przyszłych problemów ze sprzętem kontaktować sie bezpośrednio z serwisem a nie broń boże z tym sklepem, więc podejrzewam że mój przypadek może być nie jedynym POPISEM TYCH DURNI Z W/W SKLEPU ale mam nadzieję że już ostatnim przed zmianą osobową sprzedawców i kierownika w tym sklepie.
    • Gość: Black Pearl Re: Centrum Hi-Fi w Galerii Mokotów IP: *.globat.com 30.04.07, 14:25
      Heh skąd ja to znam ;(
      Parę miesięcy temu także miałem podobne przygody z tymi panami handlarzynami (celowo z małej litery) Ogólnie poziom obsługi żenujący ale dopiero jak napisałeś wyżej po dokonaniu transakcji. Jak sie dopiero zastanawiasz i masz zamiar coś u nich kupić to Ci nieba przychylą żebyś tylko kupił u nich a nie np u galeryjnego konkurenta BOSE. Odsłuchy, zmiany w konfiguracji sprzętu no można tam siedzieć cały dzień i testować szkoda że wszystko pryska jak bańka mydlana gdy jest już po transakcji.

      ps. gratuluję determinacji ja nie miałem jej na tyle żeby do dyrektorów sie dobijać.
    • Gość: BUC Re: Centrum Hi-Fi w Galerii Mokotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.07, 10:17
      2 tygodnie? i tyle halasu?
      z czasem kupisz cos jeszcze, i tez okaze sie ze jest wadliwe.
      przywykniesz ..... pierwszy raz jest najtrudniejszy :)
      • Gość: Fidelity Re: Centrum Hi-Fi w Galerii Mokotów IP: *.chello.pl 10.05.07, 17:13
        Tak właśnie tyle hałasu o 2 tygodnie.
        Dlatego że sprzęt powiniem być wymieniony na nowy od ręki natychmiast po zgłoszeniu w sklepie (tak postępują sklepy poważnie traktujące klientów gdy usterka pojawia się w odstępie natychmiast lub kilka dni po zakupie).

        Rozumiem że Ty BUC zawsze podkulasz ogon i czekasz aż łaskawcy Ci naprawią sprzęt? I jak ma w tym kraju być narmalnie jak ludzie nie walczą o swoję mając za sobą prawo?.

        Serwisant był, od razu stwierdził wadę jednego z głośników który szybko na miejscu wymienił i teraz sprzęt gra pikuśnie.
      • Gość: Fidelity Re: Centrum Hi-Fi w Galerii Mokotów IP: *.chello.pl 10.05.07, 17:14
        Aha mistrzuniu to nie był pierwszy zakup i raczej nie ostatni a to że rzeczy się psują to normalna sprawa tak samo jak obowiązek ich naprawy lub wymiany przez sprzedawcę.
    • Gość: Enon Re: Centrum Hi-Fi w Galerii Mokotów IP: *.chello.pl 11.05.07, 19:59
      Toż tam pracuje gó..arzeria nie mająca pojęcia o towarze jaki sprzedają. Na
      dodatek pozbawiona poczucia przyzwoitość i instynktu samozachowawczego. Skoro
      jednak chcą popełnić samobójstwo to nie należy im w tym przeszkadzać.
    • desmo71 Re: Centrum Hi-Fi w Galerii Mokotów 14.05.07, 23:35
      to i tak im się poprawiło - 1, 5 roku temu na etapie testowania sprzętu nie
      chciało im się nawet oddzwaniać do klienta , pewnie zrobiłem błąd nie
      zaczynając rozmowy od motywującej deklaracji - mój budżet to ....
      wydałem zatem wszytko ( a nawet więcej ) w top hifi - jak w cd hałasował napęd
      to od ręki dali nowe...miałem przez chwilę pokusę żeby temu łysemu chudzielcowi
      w centrum hifi zadać pytanie czy jest na prowizji ( huge mistake! )
Pełna wersja