Gość: lolek
IP: *.waw.pl / *.merinet.pl
16.03.05, 16:37
co myslicie o pracodwcach, ktorzy przed przyjeciem na etat proponuja "przepracowanie" kilku dni za darmo, aby mogli stwierdzic czy wasze kwalifikacje im odpowiadaja? Wiem, ze to haniebne i nielegalne, ale oni podciagaja to pod proces rekrutacji, ktory przeciagaja na okres kilku dni az was calkowicie przebadaja. Pytam, bo to ostatnimi czasy dosc nagminne a ja juz ktorys raz z kolei sie z tym spotkalem. Do tej pory splawialem takich typow i ciagle nie moge znalezc pracy. Moze czas wreszcie sie zdecydowac na cos takiego? Zwlaszcza, ze po przejsciu proby i zatrudnieniu na etat pieniadze oferuja dosc godziwe (ok. 1500 na reke) chociaz to nie kokosy. Chodzi o pelnienie funkcji typowej biurwy.