Gość: asd
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.03.05, 21:53
Byłem ostatnio w niedzielę w takiej małej knajpce w Krakowie.Do napisania
skłoniło mnie takie zdarzenie a mianowicie był tam jeden kucharz i jedna
kelnerka. Gdy tak siedziałem z dziewczyna przy stoliku było tam może z 15
osób weszła szefowa i zaczęła opieprzać kucharza i kelnerkę na zapleczu była
głośna chodziło jej o to że powoli się się ruszają (no cóż sprzydałby się
tam ktoś jeszcze do pracy widać było że dziewczyna się stara) Dziewczyna coś
się tam tłumaczyła. Natomiast kucharz był spokojny wyszedł na salę powiedział
szefowej że dziękuje za pracę ubrał się życzył wszystkim gościom smacznego i
poszedł.(hahaha)
zabawna sytuacja no coż większość gości wyszła po chwili
Jednak są ludzie którzy nie dają się gnoić.