Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Trudne pytania na rozmowie kwalifikacyjnej

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 15:25
    Cześć forumowiczom :)
    Pisze, poniewaz kilka dni temu byłam na pierwszej od dwóch lat rozmowie
    kwalifikacyjnej. Pracuję w swojej firmie już dwa lata i dłużej nie mogę...
    Zero motywacji (ani finansowej ani zadnej innej) atmosfera do bani, chaos,
    zarządzanie przez szefową która własnie weszła w stan menopauzy, codzienne
    krzyki na pracowników, wszystcy którzy szanują siebie i swój cenny czas już
    odeszli... Dodam, że jest to firma farmaceutyczna, amerykańska korporacja...
    I ja też chcę odejść, bo jak wstaję co rano to womituję... I podczas rozmowy
    kwalifikacyjnej dostałam jedno pytanie: Dlaczego chcę zmienić pracę.. Wiem,
    ze nie nalezy narzekać, nie mówić źle o firmie a już tym bardziej o szefie.
    Powiedziałam szczerze, że chce zmienić ototczenie, że nie mam motywacji, ze
    chcę robić coś nowego, wsród "normalnych " ludzi... I podziękowano mi. Nie
    wiem, czy to z tego powodu, bo nie miałam mozliwości rozmowy z osobą która
    mnie rekrutowała... Ale domyślam sie, ze chodzi o to, ze coś nie tak
    powiedziałam na jedyne pytanie jakie mi zadali... Co w takim razie mówić?
    Milczeć? Ściemniać? Przeciez człowiek idąc na rozmowe do potencjalnego
    przyszłego pracodawcy chce być szczery.... Co radzicie??
    Obserwuj wątek
      • wadera2 Re: Trudne pytania na rozmowie kwalifikacyjnej 28.03.05, 22:14
        No nie wiem, skoro to była pierwsze i jedyne pytanie jakie ci zadano, to byc może oczekwiano większej dyplomacji...Niekoniecznie trzeba kłamać, wystarczy, że zamiast powiedzieć" szefowa to frustratka i praca mnie nie motywuje" powiedzieć:"oczekuję,że praca u Państwa będzie bardziej motywująca i sądzę, że atmosfera w Państwa firmie sprzyja rozwojowi pracowników".Niby to samo, ale zamiast oskarżać kogokolwiek (zaręczam, że w KAŻDYM konflikcie jakąś część winy ponoszą obie strony i pracodawcy o tym wiedzą. Ale o tym, że szukasz pracy bo coś ci nie odpowiada w obecnej też) jest szansa aby się wykazać np. wiedzą o przyszłym pracodawcy (np. "wiem, że otrzymaliście nagrodę "Pracodawca roku" w 2001, czy coś w tym stylu, w końcu cbyba jest coś czym nowa firma może się pochwalić). Życzę powodzenia w kolejnych rozmowach i zmiany pracy na mniej stresującą.
        • Gość: Gra25 Re: Trudne pytania na rozmowie kwalifikacyjnej IP: 198.155.189.* 29.03.05, 12:53
          Dzieki Wadera :) Własnie myslalm ze jestem dosc dyplomatyczna i to, co mówie
          jest "na miejscu" ale moze rzeczywiscie powinnam sie lepiej przygotowac :)
          Dzieki. Mam nadzieje, że ktoś mnie jeszcze kiedys zaprosi na taką
          rozmowę ...echhhh. Miłego dnia :)
      • Gość: fugitive Re: Trudne pytania na rozmowie kwalifikacyjnej IP: *.crowley.pl 29.03.05, 13:06
        a jesteś pewna, że o to im chodziło, z doświadczenia wiem, że pracodawcy na
        prawde na ogól nie przywiazuja dużej uwagi do tego typu pytań, może na przykład
        zażądałas za dużo kasy, albo ktoś inny miał nieco lepsze kwalifikacje, serio
        takie niuanse na ogól maja gdzieś, chyba, że jest to Pan/i z HR której sie
        bardzo nudzi, jabym więc tego tak bardzo nie roztrząsała
        • Gość: Gra25 Re: Trudne pytania na rozmowie kwalifikacyjnej IP: 198.155.189.* 29.03.05, 15:08
          Nie, no oczywiscie ze nie wiem dlaczego to akurat nie ja :) Ale moge sie tylko
          domyslac o co chodzi.... Jak tak sobie teraz mysle to wydaje mi sie ze jesli
          nie wzieli mnie przez to co powiedzialam to musi byc jakis powod –moze u nich
          jest tak samo! Moze tez sa uklady, ukladziki, niejasne zarzadzanie, wchodzenie
          do firmy „od tylu” A jesli tak jest to ja przeciez wlasnie tego nie chce wiec w
          sumie dobrze. nie ma tego zlego :D
      • mac.card Re: Trudne pytania na rozmowie kwalifikacyjnej 29.03.05, 14:09
        Trudno odpowiedzieć i doradzić coś w takim problemie. Chyba nie ma żadnych "złotych" odpowiedzi na pytania w rozmowie kwalifikacyjnej. Liczy się (powinno się liczyć) ogólne wrażenie w połączeniu z oceną kwalifikacji.

        Ja dość często przeprowadzam rozmowy kwalifikacyjne. Robie to, pomimo że wolnych stanowisk praktycznie nie ma, a wymagane kwalifikacje są dość wyśrubowane. Polityka firmy (sektor administracji rządowej) jest jednak taka, że każdy kto prześle/przyniesie CV musi być "przepytany". Dlatego rozmawiam z osobami, które ukończyły licencjat z "rehabilitacji dziecięcej" mimo, że wymagany poziom wykształcenia to magisterium, a jedyny profil wykształcenia dający szansę to prawo (w ostateczności administracja).

        Z doświadczenia mogę powiedzieć, że najtrudniejszym pytaniem bywa: Dlaczego Pan/Pani chce pracować właśnie w naszej firmie? Pierwszą odpowiedzią zwykle bywa jakaś wykuta formułka... bla, bla, bla... bo chcę służyć ludziom, bo zawsze marzyłem/łam/... Wtedy zawsze zadaję pytania w rodzaju: Ale dlaczego konkretnie w tej firmie, bo służyć ludziom można w wielu innych? Zdarza się, że odpowiedzi na to już nie słyszę.

        Pamiętam kandydata, który powoływał się na tradycje rodzinne. Przy konkretnym pytaniu okazało się, że w tym zawodzie "prawdopodobnie pracował" jakiś "chyba stryjek", ale konkretnie kto i gdzie, to "nie pamiętam". Chyba nie muszę podawać, jaki był efekt tej rozmowy kwalifikacyjnej.

        Jeśli pytaja o powody odejścia z poprzedniego miejsca pracy, to osobiście nie widzę przeszkód w podaniu, że przyczyną była obrzydliwa atmosfera. Odpowiedzi powinny być przecież szczere, jeśli da się je uzasadnić.
        • fugitive Re: Trudne pytania na rozmowie kwalifikacyjnej 29.03.05, 14:22
          a jeśli ten od tradycji rodzinnych , wykształceniem i finansowymi wymaganiami,
          biłby na głowe innych kandydatów to przyjąłbys go mimo wpadki? oczywiście
          zakładając, że bys kogoś szukał na to miejsce , a nie przepytywał ot tak, swoja
          drogą ten wymóg to kretynizm jakis niesamowity, nie szukacie nikogo ale rozmowy
          prowadzicie... no dzięki temu masz co robic:)
          • mac.card Re: Trudne pytania na rozmowie kwalifikacyjnej 29.03.05, 14:50
            Jesli potrafiłby mnie zainteresować? Przyjąłbym. W końcu każdemu z nas zdarzają się wpadki. W tym wypadku wystarczyłoby, żeby przyznał iż chciał sprzedać wyuczoną formułkę i zaczął ze mną poważnie rozmawiać. Zawsze istnieje szansa zapisania nazwiska na później, jak zwolni się jakies stanowisko, bo naturalne odejścia nie są wcale rzadkie. Nie wiem czemu ludzie boją się motywować podań chęcią uzyskania stałej (bo rządowej) pracy. Przynajmniej szczerze, bez kantowania i szukania pompatycznych słów.

            Co do "kretyńskiej" polityki... masz rację, też uważam ją za niezbyt mądrą. Zwykła strata czasu. Nie moge jednak udawać, bo z każdej rozmowy musi powstac notatka wysyłana do "centrali".
            • fugitive Re: Trudne pytania na rozmowie kwalifikacyjnej 29.03.05, 15:11
              będę drążyć, ale nie złośliwie
              pytanie moje brzmi, czy gdyby Cię nie zainteresował, nie odpowiadał "dobrze" na
              różne dodatkowe pytania typu czemu wybrał Pan własnie nasza placówkę , czy
              dlaczego chce Pań odejśc z obecnej firmy , jak wyobraża sobie Pan swoją
              zawodową przyszłośc za lat 10 itp. wiesz na pewno o jaki rodzaj pytań mi
              chodzi, na wszystkie te pytania odpowiadałby w sposób Ci nie pasujący, ale miał
              najlepsze kwalifikacje tj doświadczenie i wykształcenie i najlepszą oferte
              finansowa to byś go wybrał czy nie?
              • Gość: Gra25 Re: Trudne pytania na rozmowie kwalifikacyjnej IP: 198.155.189.* 29.03.05, 16:25
                Jesli sie moge tu wtracic to moim zdaniem istneje roznica miedzy rekrutacja
                ogolna a rekrutacja na pracownika bezposrednio podlegelgo osobie rekrutujacej,
                W moim przypadku mam 80% pewnosci ze osoba która mnie rekrutowala bylaby moim
                szefem i tu liczy sie bardzo jak sie wypada podczas rozmowy, liczy sie czy sie
                dogadujecie, bo przeciez w przyszlosci macie dalej efekywnie pracowac, nie? A
                koelga z tego co pisze nie rekrutuje pracownika „dla siebie” a ogólnie i
                tu „pierwsze wrazenie” moze nie byc az tak istotne
              • mac.card Re: Trudne pytania na rozmowie kwalifikacyjnej 30.03.05, 08:46
                Możesz drążyć :-)

                Przypominam, że chodzi o sektor administracji rządowej. Tu nie istnieje pojęcie "oferty finansowej" ze strony kandydata. Struktura stanowisk jest ściśle określona według stawek wskazanych w rozporządzeniu MSWiA. Każdy zaczyna od stanowiska podstawowego, a dopiero w miarę zdobywania kolejnych szczebli szkoleń zawodowych i pod warunkiem uzyskiwania dobrych wyników, uzyskuje prawo do awansu. Oczywiście mówimy o założeniach, bo w praktyce zdarzają się przypadki "awansu społecznego" przyspieszonego koligacjami rodzinnymi. Na szczęście to jest margines.

                Wracając do tematu. Kandydat, który może nie najlepiej wypada w autoprezentacji może zostać zatrudniony na różnych stanowiskach. Np w zespole, gdzie bardzo istotna jest sprawnośc fizyczna. Tam może być małomówny, ale wystarczy posiadanie jakichś uprawnień lub certyfikatów sportowych i pozytywny wynik trudnego sprawdzianu. Albo w zespole logistycznym, gdzie ceni się inne umiejętności i zdolności. Nie ma jednak mowy, aby został zatrudniony w komórkach zajmujących się główną działalnością merytoryczną. Tu wymagane są umiejętności społeczne, np. nawiązywanie i podtrzymywanie kontaktu, a nawet przydatny jest pewien poziom makiawelizmu, czyli umiejętność manipulacji.
      • Gość: kurp Re: Trudne pytania na rozmowie kwalifikacyjnej IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.05, 09:06
        Nie dostałaś tej pracy, bo już kogoś mieli na to stanowisko, a rekrutacja to
        jest narzucona formalność. W mojej firmie od początku roku zatrudnili
        kiladziesiąt osób i ŻADNA nie była obca. A rekrutacja była, bo była. Jest
        sterta podań, były rozmowy i można pochwalić się "konkurencyjnością". Tylko
        wtajemniczeni wiedzieli, że należy dopisać dwa konkretne zdania dodatkowego
        doświadczenia zawodowego, które uzasadnią wybór tego, a nie innego kandydata. I
        płace są nie za wielkie 1000-1200 zł brutto. Takie czasy. Nie masz sobie nic do
        zarzucenia.
      • Gość: Malgotka Re: Trudne pytania na rozmowie kwalifikacyjnej IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 30.03.05, 15:03
        Moje zdanie jest takie: Skoro na rozmowie kwalifikacyjnej zadaje sie kandydatce
        tylko 1 pytanie to znaczy ze wcale nie ma sie zamiaru jej zatrudnic. Ktos juz
        na to stanowisko byl przeznaczony a reszte zaprosili dla formalnosci, a zeby
        nie tracic czasu zadawali tylko po 1 pytaniu. Ot, tyle.
        • Gość: Gra25 Re: Trudne pytania na rozmowie kwalifikacyjnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 18:53
          Całkiem mozliwe... Wkurzające to cholernie...
      • deadeasy do Gra25 i Mac.card 30.03.05, 16:12
        Mam takie pytania, ktore sie lacza...
        Gra25, co masz na mysli piszac, ze nie bedziesz miala okazji z nimi
        porozmawiac? Czy nie zadzwonili i nie wytlumaczyli gdzie wypadlas "slabo"?
        Mac.card, czy po rozmowie wstepnej i podjeciu decyzji dzwonicie do kandydatow i
        tlumaczycie czemu nie dostali pozycji czy tylko informujecie, ze "niestety" tym
        razem nie?

        A teraz ode mnie 3 grosze... :o)
        Ja zawsze bylam "po tej drugiej stronie" tzn. bylma kandydatem i za kazdym
        razem dzwoniono do mnie i mowiono gdzie byly moje "slabe" punkty. W wiekszosci
        bylo to mniejsze doswiadczenie niz "wygranego" kandydata w danej dziedzinie (na
        to nic sie nie poradzi) a raz sama rozmowa wstepna (na ktora sie choRera nie
        przygotowalam za bardzo bo miala akurat inne problemy na glowie) + polalam
        jeden z trzech testow. Zawsze jednak wypytywalam sie o szczegoly (czy
        prezentacja byla dobra itp.). Moim zdaniem to duzo pomaga jak sie wie co
        wplynelo na decyzje. Moze sie zdarzyc, ze mozna "sie poprawic" na przyszlosc
        (mowic plynniej, przygotowac sie lepiej). Trudnych pytan nie ma, sa tylko
        takie, na ktore czlek sie nie przygotowal. Jak chcialam kompletnie
        zmienic "dziedzine" to przeszlam przez tyle rozmow wstepnych, ze potem robilo
        sie to nudne. Jest pewna pula pytan, ktore mozna zadac (nie licze tych
        idiotycznych typu "niech pani zgadnie o czym teraz mysle") i jak sie przejdzie
        przez pare rozmow to rzadko spotka sie takie, na ktore sie nie ma absolutnie
        nic do powiedzenia. Ja polecam ksiazki przygotowujace do rozmow
        kwalifikacyjnych. Niektore daja cenne rady zwlaszcza na te "trudne i
        podchwytliwe" pytania.
        "Dlaczego chce zmienic prace/pracowac tutaj" to flagowe pytanie podobnie
        jak: "slabe i silne strony" (zamotac i przedstawic slabe tak zeby kiwajac
        glowami przyznali, ze jednak sa to silne), nawet jak ciezko
        sprecyzowac "slabe" - wymyslec zawczasu jakies ale takie, ktore mozna "obrocic"
        na swoja kozysc.
        Piszac przygotowac niekoniecznie mam na mysli "cwiczenie" z kolego/kolezanka.
        To wymyslanie pytan (jeszcze raz polecam ksiazki) i pisanie odpowiedzi w
        podpunktach albo nawet tylko jedno/dwa slowa kluczowe.
        :o)
        • Gość: Gra25 Re: do Gra25 i Mac.card IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 18:52
          Juz spiesze z odpowiedzią. A więc mnie na rozmowę zaprosiła mnie asystentka w
          imieniu tego Pana i ona równiez oddzwoniła do mnie z informacją, że "niestety
          nie przeszłam do następnego etapu rekrutacji". W pierwszej chwili pomyslałam ze
          pewnie nic nie wie, ale póxniej żałowałam że nie zapytałam co wpłynęlo na
          decyzje. Pewnie ze to jest cenna wskazówka. niestety zagapiłam się, moze
          dlatego, że byłam zaskoczona...
        • mac.card Re: do Gra25 i Mac.card 30.03.05, 19:26
          Odpowiedź zostaje podana na zakończenie rozmowy.

          Z powodu nienajszczęśliwszej polityki firmy, o czym pisałem, na początku
          rozmowy zaznaczam, że może ona miec charakter "akademicki".

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka