Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    pracowalibyscie za 1200zł brutto?

    IP: 217.153.6.* 19.04.05, 15:43
    będąc mgr bez kierunkowego doświadczenia?
    Praca jako pomoc księgowej na okres próbny.
    Obserwuj wątek
      • Gość: zytka Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: 194.246.107.* 19.04.05, 15:47
        pewnie, w końcu kiedyś trzeba zdobyć doświadczenie... ja na początku miałam
        troszkę więcej, bo 1500, ale przynajmniej pracowałam w zawodzie.a teraz mam
        więcej, ale się uwsteczniam:(
      • irka30 Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? 19.04.05, 16:20
        JA ZACZYNAŁAM JAKO PRACOWNIK MROŻONKOWY ZA 550 ZŁ "NA RĘKĘ".TO BYŁO 10 LAT TEMU.
      • alicja513 Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? 19.04.05, 16:23
        Myślę, że to wcale niezła pensja jak na początek i zwłaszcza przy braku
        doświadczenia.
        • Gość: oki Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: *.telsten.com / *.telsten.com 19.04.05, 16:35
          jak na początek to nie jest najgorzej na ręke dostaniesz jakieś 800 z kawałkiem
          • Gość: czemu marudzicie? Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 16:37
            Ja pracuję za 999,00 zł brutto i mam wyższe wykształcenie.
      • Gość: to bylo kiedys Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 16:43
        Witam.kiedys rzczywiscie tak pracowalem znaczy za taka stawke,ale obecnie nie
        pracowalbym na etacie za mniej niz 3000.Moja kalkulacja jest prosta.Miszkanie o
        srednim standardzie kosztuje ok 600 pln,do tego 100 na bilety,po 30 ddziennie
        na jedzenie i juz nie ma polowy pensji,ja mowie a raczej pisze o 1 osobowym
        gospodarstwie,bez samochodu.Do tego trzeba cos ubrac,wyskoczyc do knajpy,za
        miasto na weekend itp.Daltego nie rozumiem jak mozna przezyc za pieniadze o
        jakich pisze sie na forach?A w ogole zdziwilo mnie ze kiedys przecyztalem ze za
        staz placa od 220 do urzedowych 450 pln? To gdzie my zyjemy w UE czy WNP?
        Ogolnie to niskie pensje zabijaja gospodarke,bo buiedak zyje jak biedak,nie
        kupuje,nie korzysta z uslug wiec kolo sie zamyka.A dzieci biedaka dziedzicza
        biede.Rozumiem ze z moim podejsciem nie mam lekko,ale tak juz jest i twardo
        walcze o byt.Nie rozgladam sie za praca bo to oznacza wlasnie takie kwoty.PS
        doswiadczenie od 2000r.,dobrze 2 jezyki(certyfikaty)mgr,studia podyplomowe.Mam
        27 latCo do tego dlaczego tak sie cenie?Posiadam zawod regulowany i jesli
        mialbym obracac dla pracodawcy w uslugach kwota dajmy na to 100 000 euro to
        ualmek od tej kwoty to nic takiego przy duzej rentownosci.jak kogos nie stac na
        tyl e to jest po prostu buraczek okopkowy.Ahha musialbym miec do dyspozycji
        samochod,limit na podroze sluzbowe i telefon.Jesli na dzialalnosc to oczywiscie
        za wyzsza kwote i platne z dolu.Pozdrawiam i zycze sukcesow w pracy.G
        • Gość: Mikado Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 17:05
          Życzę ci powodzenia.Będzie ci potzrebne w szukaniu takiej pracy z bajerami...
        • Gość: szanujący się Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: *.acn.waw.pl 19.04.05, 20:27
          Gość portalu: to bylo kiedys napisał(a):
          > Witam.kiedys rzczywiscie tak pracowalem znaczy za taka stawke,ale obecnie nie
          > pracowalbym na etacie za mniej niz 3000.Moja kalkulacja jest prosta.Miszkanie
          o
          > srednim standardzie kosztuje ok 600 pln,do tego 100 na bilety,po 30 ddziennie
          > na jedzenie i juz nie ma polowy pensji,ja mowie a raczej pisze o 1 osobowym
          > gospodarstwie,bez samochodu.Do tego trzeba cos ubrac,wyskoczyc do knajpy,za
          > miasto na weekend itp.Daltego nie rozumiem jak mozna przezyc za pieniadze o
          > jakich pisze sie na forach?

          Też mnie zawsze ciekawiło, jak żyją ludzie zarabiający grosze, jakie mają
          hobby, jakie formy spędzania wolnego czasu preferują, czy i ile razy w roku
          podróżują. Bo zarabiając dajmy na to 1200 zł/mc to ja sobie nie wyobrażam
          godnego życia na poziomie (nie mylić z wegetacją od pierwszego do pierwszego).
          Ci ludzie muszą mieć chyba hojnych sponsorów (rodzic(e)/narzeczon-a/-y itp.),
          bo inaczej wiedliby bardzo prymitywny żywot. Ja tam przymusowej ascezy uprawiać
          nie zamierzam.
          • Gość: Marek Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.05, 11:43
            "Ja tam przymusowej ascezy uprawiać nie zamierzam." Obys nie musiał.
            • Gość: gosc Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.05, 14:32
              Bylem na zakpach podaje ceny produktow i kalkulacje.Wg dietetykow minmum
              zywienowe to ok3000 kal.Jesli ktos pracuje za 843 netto czyli 1200 brutto
              zostaje mu po odjeciu jakis 500 pln na mieszkanie i 50 na bilet mzk jakies 300
              pln co daje dniowke 10 pln.Za to moze sobie kupic- Kg ziemniakow-0,70
              gr.Bochenek chleba 1,30 pln,do ziemniakow kiszona kapusta 0,5 kg jakis 2
              pln,mieso za powiedzmy 7 pln pol kg,dzem 2,80 pln.Mleko 1l ok2 pln,maslo ok
              2,50 pln.Jesli ilosci podzielimy przez dwa ,to wychodzi mniej wiecej
              zapotrzebowanie na 2 dni za te zakupy oczywiscie ziemniaki mozna zamienic na
              kasze porownywalna cena,albo na drozszy ryz.A jest to zapotrzebowanie wylacznie
              zywieniowe dla 1 osoby,nie mowiac juz o srodkach czystosci i rozrywce.Uwazam ze
              nie odpowiedzialnie jest wychowywac dzieci w biedzie bo przejma podbone
              wzorce,pozdrawiam.I nie pisze o zadnej rozpasanej konsumpcji tylko normalnym
              odzywianiu a widac takiej pensji jet malo nawet dla 1 osoby przy normalnych
              oplatach.Pozdrawiam.
          • Gość: jaskiniowiec Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: 217.17.32.* 20.04.05, 16:46
            Ja właśnie jestem przedstawiciejel owego "prymitywnego żywota" i mam kilka
            prostych pytań "postępowych" i "darwinowych" :
            1. Czy "prymitywizm" jest to :
            - umiejętność oszczędzania?
            - umiejetność decydowania co w życiu ważniejsze a co mniej?
            - umiejetność zapchania cełego wózka w hipermarkecie bez chwili zastanowienia
            czy cos z "promocji" jest ci potrzebne czy nie?
            - uniejetność dostosowania sie do sytuacji aby osiagnąc swój cel nawet
            odroczony w czasie? (na przykład zdobycie wymarzonej pracy ale po zakończeniu
            studiów, praca zgodna z zainteresowaniami i wykształceniem?)
            - osądzanie innych przez pryzmat tego co zarabiają? (każdy kto zarabia poniżej
            3 000 = prymityw)

            2. Gościu "Szanujący się" -
            - na jakim filmie byłeś ostatnio w kinie? (podpowiedź:"Birgit Jones w pogoni za
            rozumem")
            - na jakim spektaklu w teatrze?
            - na jakim koncercie?
            - jaka wystawę ostatnio zwiedziłeś?
            - w którym roku zostało założone miasto w którym mieszkasz?
            - jak spędzasz wolny czas: (a.w domu przed telewizorem,
            b.w pubie,
            c.podróżując,
            d.słuchając Bacha,
            e.pracując w organizacji dobroczynnej,
            f.co to jest "wolny czas"?)
            - Co ostatnio czytałeś? *(pytanie fakultatywne)
            Zarabiam najniższą krajową, mieszanie wynajmuję razem ze znajomymi (jest przez
            to weselej), dorabiam projektowaniem stron internetowych. Mam psa i weekendy
            spedzam za miastem na rowerze i wedrówkach. Czasem ze znajomymi wyjeżdzam
            góry - znam tylu fajnych ludzi że zawsze ktoś podpowie gdzie można tanio albo
            nawet za darmo przenocować. Jestem wolontariuszem w organizacji pozarzadowej i
            dlatego często jeżdze za granicę na różne projekty, wzyty studyjne i wymiany.
            Uczę sie za darmo i na zywo jezyków. W tej chwili znam już trzy.
            Do tego trzeba cos ubrac,wyskoczyc do knajpy,
            > za
            > > miasto na weekend itp.Daltego nie rozumiem jak mozna przezyc za pieniadze
            > o
            > > jakich pisze sie na forach?
            Może dzięki temu rozumiem więcej niż ci którzy mysla tylko o dorabianiu się i
            startowaniu w wyscigu szczurów?
            Chciałabym poinformować że dużo można przeżyć nawet za mniejsze pieniadze i
            wcale nie trzeba niczego z uroków zycia tracić - wystarczy znaleźć miejsce dla
            siebie. Dla mnie nagroda jest też to że lubię to co robię - pracuję z
            niepełnosprawnymi dzieciakami w warsztatach terapii zajęciowej.
            • Gość: aaa Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: *.e-wroc.com 20.04.05, 17:15
              ja nie rozumiem chwalic sie ze zarabia sie na poziomie minimum socjalnego; taki
              szczesliwy jestes? wydaje mi sie ze dorabiasz do tego niepotrzebna ideologie.
              • Gość: jaskiniowiec Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: 217.17.32.* 20.04.05, 17:37
                • Gość: jaskiniowiec Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: 217.17.32.* 20.04.05, 17:42
                  nie chwale się po prostu tak mam i już, co ma sie podpalic? wiele ludzi w tym
                  kraju nie ma nawet tego, to co juz nalezy ich zutylizować? mogłam pracowac w
                  duzej firmie po kilkanascie godzin i zarabiac sama nie wiem ile ale wolalam
                  zostac tu gdzie teraz jestem. Nie bede tu pracowac wiecznie i przez całe życie.
                  Po za tym wierze ze w koncu nawet w tym kraju cos sie w koncu zmieni na lepsze.
                  Protestuje tylo przed tym zeby oceniac ludzi przez pryzmata tego co maja, jak
                  sa cwani i obrotni.
                  Ludzie sa rozni i slabsi tez maja prawo zyc.
                  nie kazdy kto zarabia malo wiedzie "prymitywny zywot". to chcialam napisac, ale
                  nie do wszystkich jak widze dociera...
                  • Gość: Al;onzo Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: s2.l:* / *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 23:35
                    Oj Jaskiniowcu-cenię cię za ta operatywność-sam musze podobnej się uczyć,cenię
                    cię za sposób spędzania wolnego czasu-sam staram się podobnie żyć jednakże
                    podejście co do przyszłości naszego kraju jest z lekka utopijne.Widać nie
                    studiowałes historii bo inaczej ów optymizm by nieco osłabł(czego oczywiście Ci
                    nie życzę).Polska to taki specyficzny kraj w którym brakuje
                    dyscypliny.Samodyscypliny,odpowiedzialności.Tu wszystko jest błędnym kołem
                    toczącym się już od dawien dawna(od jak dawna lepiej nie mówić-w nauczycielkę
                    Historii w podstawówce można zwątpić że wpajała nam jakieś wartości
                    patriotyczne-puste słowa)góra deprawuje dół,dół deprawuje górę,dół deprawuje
                    dół,góra górę itd...jednym słowem-wypadałoby sie całkowicie uwolnić od polityki
                    by nie zwariowac.Jednak..czy to mozliwe żyjąc w kraju niestabilnych przepisów w
                    których każde zmiany sa z reguły na gorsze,opierające się na przesłankach że
                    człowiek wszystko zniesie o ile przeciażenie nie nastąpi nagle -tylko stopniowo
                    (akomodacja).czy mozna żyć w kraju w którym ststystyki oszukują obywateli
                    sterując ich emocjami,gdzie podatki nakładane i traktowane są jako haracz a nie
                    społeczna inwestycja??Brrr..wybacz,kocham cię za twoją postawę bracie lecz sadzę
                    że się zwyczajnie przyzwyczaiłes tak jak i ja się przyzwyczajam(staram się
                    bronić)do zastałej i szarej rzeczywistości.Nie jest dobrze,wciąż nie widzimy jak
                    można żyć bedąc tym kim jesteśmy-tyle że w normalnym kraju.
      • Gość: kl Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.05, 14:35
        Jasne, nawet za mniej.
      • iberia29 Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? 20.04.05, 22:53
        w dzisiejszych czasach, gdzie o prace trudno te 1200 brutto na dzien dobry to
        nie jest tak zle, zawsze to lepiej niz najnizsza 800 z kawalkiem tez brutto.
        Zawsze mozesz sie zwolnic, jak znajdziesz cos lepszego, a skoro nie masz
        doswiadczenia to bierz poki Cie chca.
        Abstrahujac od Twojej osoby- do lez mnie rozbawiaja ludzie, ktorzy koncza
        studia, maja 3 literki przed nazwiskiem , zero doswiadczenia a wymagania
        finansowe z ksiezyca.
      • Gość: szanujący się Do "jaskiniowca" IP: *.acn.waw.pl 21.04.05, 00:01
        Widzę, że rozwijasz się cały czas, masz czas na "odchamianie się", i to Ci się
        chwali, ale wierz mi, że sporo ludzi, którzy myślą tylko o kasie, a nie
        potrafią jej zarobić, popada w marazm i zamiast aktywnie spędzać czas ogłupia
        się co wieczór oglądając HBO z puszką piwa w ręku - i o taki "prymitywny żywot"
        mi chodziło.
        A teraz powiedz, z ręką na sercu, czy nie chciałabyś robić tego wszystkiego, o
        czym wyżej pisałaś, zarabiając dajmy na to 5000 zł/mc na rękę. Nie musisz
        odpowiadać na forum, wystarczy, że odpowiesz na to pytanie samej sobie.
        • Gość: jaskiniowiec Re: Do "szanującego się" IP: 217.17.32.* 21.04.05, 14:59
          Mogę odpowiedzieć na formum chociaż to niczego nie zmieni - pewnie że bym
          chciała!Nawet bez ręki na sercu;-))
      • Gość: Piotrek Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: *.broker.com.pl 21.04.05, 22:03
        Pracuję na 630 zł netto czyli 800 brutto + 10% premii. Jestem magistrem prawa.
        Ponadto pracuję w koszmarnych warunkach, zastępuję radcę prawnego, którego nie
        ma w firmie od miesięcy (a zaznaczam że to moja pierwsza praca), na dodatek
        epitety ze strony naczalstwa typu: k... mać jesteś analfabetą, przedszkolakiem
        itp. są codziennością. Zgodziłem się na to po to by zdobyć doświadczenie, ale
        mam już nerwy ogromnie poszarpane, dlatego szukam czegoś innego i normalnego.
        Po takim piekle każda praca będzie rajem.
        • alicja513 Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? 22.04.05, 23:53
          Toż to pod mobbing chyba podchodzi takie poniżanie.
      • Gość: arielka Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: *.pk.edu.pl 22.04.05, 21:32
        Jezeli sie nie zdecydyjesz pracowac tam to przyslij mi namiary. Ja chetnie
        poracuje za taka kase.
        Pozdrawiam
        • Gość: Alonzo Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: s2.l:* / *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 23:50
          Ludzie.ludzie,ja wiem że w kraju jest źle,także przedsiębiorcom lecz nie
          zaniżajcie swoich wymogów finansowych bo stajecie sie w tym momencie pochyłymi
          drzewami na które będa wszystkie kozy skakać.Rozmumiem że ludzie bez praktyki
          nie powinni zarabiac od razu dobrych pieniedzy,nawet z punktu wychowawczego
          byłoby to złe,rozleniwające,mało motywujące lec praca za pieniądze nie
          starczające na godny byt tez nie jest motywująca i rozwijająca,człowiek po
          prostu macha ręką i woli odwalac fuszerkę lub jechac na myjkę do Anglii by w
          rok,dwa zapomieć czego się nauczył na studiach.Trzeba umieć docenić siebie
          samego,własne umiejętności uwypuklić,ukryc niedociągnięcia i nie zachowywać się
          na gorszego niż się w rzeczywistości jest.Przez takich zakompleksieńców w
          firmach nie ma podwyżek bo szef uważa że płaci dobrze skoro nikt nie oponuje a
          codziennie przychodza chętni pracowac za połowę stawki.To nie jest dobre i
          przenosi się ta polska słabość nawet na inne rynki-dla przykładu Anglia.Tam
          również ludzie jadą "żebrać" u tamtejszych pracodawców.POzdrawiam i głowy do
          góry,niech wszyscy zobacza że macie piękne oczy.
      • Gość: ewa Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 23.04.05, 12:58
        Jeszcze nie mam mgr (moze w czerwcu jak dobrze pojdzie) i rowniez nie mam
        kierunkowego doswiadczenia :-) Na poczatek dostalam 1300 brutto (umowa zlecenie
        do dnia otrzymania dyplomu) i sie ciesze :-)
        BO:
        - jeszcze w czasie studiow dostalam prace "w zawodzie", prace ktora daje szanse
        na rozwoj, awans
        - zdobede doswiadczenie, a na tym zalezy mi teraz bardziej niz na Wielkiej
        Kasie. Wielka Kase bede zgarniac jak juz stane sie specjalista.
        - z kazda nastepna podpisywana umowa mam dostac wiecej (po um. zlecenia zaczna
        sie "przepychanki" z umowami o prace, poczawszy od okresu probnego itd)
        - uwazam ze jak na poczatek to i tak nie jest zle. tym bardziej ze co miesiac
        premia (groszowe sprawy ale zawsze milo dostac)

        Jasne ze wolalabym dostac nie jeden tysiac ale trzy! To chyba normalne, co? Ale
        ciesze sie z tego 1300 brutto i z tego, ze to dopiero poczatek!

        Z 1200 tez bym sie cieszyla ;-)

        pozdrawiam
        • Gość: smutna Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 15:17
          Ja bym nawet chętnie pracowała na stażu za te marne 450 zł z Urzędu, gdyby tylko
          Urząd zechciał mnie przyjąć na staż w miejsce, gdzie mogłabym rozwijać moje
          umiejtności i zainteresowania zdobyte na moim kierunku studiów.... :( Wymagam
          zbyt wiele ? Dobrze, to chociaż za 200 zł...
          • alicja513 Do gość portalu: smutna 23.04.05, 19:36
            Ja też mam straszne poczucie niesprawiedliwości, bo tak samo, jak Ty nie
            kwalifikuję się na staż. Pisałam o tym w poście "Najpierw wolnotariat..." To
            nienormalne prawo w naszym kraju...
        • alicja513 Do Gość portalu - Ewa 23.04.05, 19:33
          To niezły początek uważam. Napisz proszę, jakie studia ukończylaś, jaki profil?
          • Gość: ewa Re: Do Gość portalu - Ewa IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 24.04.05, 01:22
            a no tak nielubiane przez wszystkich z zewnatrz prawo (gospodarcze) :-)

            pewnie teraz wiekszosc czytajacych skrzywila sie niemilo... no i skonczyla sie
            sympatia do mojej osoby, co? ;-)

            • alicja513 Re: Do Gość portalu - Ewa 24.04.05, 01:26
              Pierwsze słyszę, że nielubiane (prawo gospodarcze). Jedynie ze studiów (ale to
              był mój kontakt z tym przedmiotem przez 1 semestr) mam wspomnienia, że nie było
              łatwo zdać ten przedmiot. Byłam ciekawa jedynie, po jakim kierunku udało Ci się
              znaleźć niedarmową pracę :-) Bo widzę, że ekonomia to wymierający kierunek, ale
              go za dużo.
              • Gość: ewa Re: Do Gość portalu - Ewa IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 24.04.05, 01:40
                prawnikow jak psow i jak psow sie ich nie lubi. moze tylko ja mam takie
                odczucia i doswiadczenia??
                pracy szukalam od poczatku czwartego roku. w miedzyczasie dostalam jedna taka,
                za 850 brutto, nic wspolnego z prawem nie miala... I przez caly ten czas
                zdarzalo mi sie zalowac ze nie wybralam ekonomii, nawet pojawily sie plany
                studiowania dodatkowo zaocznie :-) niestety, nie mam glowy do matmy (mialam
                kontakt przez niecaly 1 semestr ;-D )

                generalnie to chyba mam duzo szczescia. no i mam nadzieje ze nie podziekuja mi
                po obronie!

                pozdrawiam !!
                • Gość: aggus79 Re: Do Gość portalu - Ewa IP: *.jsn.osi.pl 24.04.05, 10:47
                  Ja zarabiam jak na razie 1000 zł brutto, z ewentualnością premii - raz dostałam
                  100 zł (brutto oczywiście) :((
                  Mam wyższe wykształcenie, skończyłam prawo, pracuję w tzw. zawodzie. Jednak
                  muszę przeżyć okres pracy za marne pieniądze, bo daje mi to perspektywy na
                  przyszłość...

      • Gość: Stomatolog Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: *.dolsat.pl 28.04.05, 06:57
        moja żona pracowała do niedawna za 1120 brutto - jest lekarzem stomatologiem to
        była jej pensja za cały etat- 6-7 godzin dziennie przyjęć pacjentów reszta to
        papierki do NFZ czy tam chorej kasy i mnóstwo lteratury fachowej w domu + kursy
        szkoleniowe też pełnopłatne od 200 PLN do... za kurs
        • Gość: mariusz robert Re: pracowalibyscie za 1200zł brutto? IP: *.chello.pl 29.04.05, 00:50
          zaczynalem 2 lata temu prace w tp za 1000 brutto teraz mam 3500 brutto wiec
          czasem warto zaryzykowac pod warunkiem ze firma daje mozliwosci awansu kwoty
          ktore podalem to wynagrodzenie zasadnicze oprocz tego mam dodatki

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka