Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    praca; studia zaoczne czy dzienne ????

    IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.05, 20:05
    Witam serdecznie. Zwracam się do was forumowicze z nietypowym pytaniem, otóż
    jak sądzicie czy lepiej byc studentem zaocznym i pracować czy tez studiować
    dziennie dwa kierunki????
    Ja właśnie stoje przed takim dylematem. Obecnie studiuję na 2 roku studiów
    zaocznych (państwowej uczelni)- z wyboru bo byłem na dziennych.Ale mam cel-
    mianowicie bardzo chcę i dąże do tego by być DYREKTOREM W DUZEJ FIRMIE.A do
    tego potrzebuję doświadczenia. Mam szczęście bo obecnie pracuję (na czas
    nieokreślony, z zarobkami ok. 1750 netto) w bardzo duzej i znanej firmie.....
    Męczę się tylko tym iz jest to stanowisko szeregowe a ja mam bardzo duże
    ambicje i aspiracje.
    Dlatego tez zastanawiam się nad porzuceniem pracy i rozpoczęciem nowego
    kierunku studiów- juz dziennie.Dodam iz wszystkie zarobione pieniądze
    właściwie odkładam, bo mieszkam z rodzicami którym dobrze się powodzi.
    Więc drodzy internauci proszę was o radę która droga jest efektywniejsza i
    dająca lepsze perspektywy.
    Troszkę się rozpisałem- wybaczcie mi że tak dużo czasu wam zabieram.
    Z góry dziękuję za sugestie i cenne porady. Szczególnie liczą się dla opinnie
    pracowników kadry zarzadzającej.
    Obserwuj wątek
      • Gość: silver Re: praca; studia zaoczne czy dzienne ???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.05, 20:15
        Zostan na zaocznych, zapomnij o drugim kierunku. Na swiecie liczy sie np. dyplom
        ACCA, studia MBA, podobne. Nasze najlepsze uczelnie sa pomiedzy 400 a 500
        miejscem, dla porownania jest kilka finskich w pierwszej 100. Nie rezygnuj z
        pracy, bo potem bedziesz tego zalowal.

        A na stanowisko kierownicze przyjdzie czas.
      • czarna_jagodka Re: praca; studia zaoczne czy dzienne ???? 19.04.05, 21:24
        Studiować dziennie i pracować.
        • Gość: niezdecydowany Re: praca; studia zaoczne czy dzienne ???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.05, 21:39
          Miła Pani, ale to jest niewykonalne.
          Ja pracuje po 9h dziennie (ale mam za to dni do odebrania, więć miewam dłuższe
          weekendy), więc zajecia kolidowały by z pracą....
          a wracając do aspiracji i stanowiska- najgorsze jest to że mnie najbardziej
          interesuje to, czym zajmuje się mój przełozony i ja bym chciał to robić, co
          więcej wiem iż bym był w tym dobry....nie znaczy to oczywiście że zaniedbuje
          swoje obowiązki- bo z ich rezultatów są wymierne wyniki.
          tylko że mój przełozony ma 31 lat a ja 21 niedługo skończe, on pracuje w firmie
          juz 7 lat,a ja 5 miesiąć :(((((((((
          takie życie...........
          • Gość: Lucky luke Re: praca; studia zaoczne czy dzienne ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 22:53
            Z mojej wypowiedzi wysnułes wniosek ze mam pojecie o rynku pracy a to jest
            nieprawda. Mam 24 lata wiec jestem niewiele starszy od Ciebie. Udało mi sie
            pogodzic prace i studia przez ostatnie 2 lata i dlatego po studiach szukałem
            pracy "aż" lub "tylko" kilka tygodni a nie miesiecy. Ja na twoim miejscu nie
            zaczynał bym 2 kierunku studiów bo jest on tobie zupełnie niepotrzebny. Studiuj
            i pracuj i zdobywaj doświadczenie. Tytuł magistra jeden czy dwa nic nie dają,
            pomyśl lepiej o dobrych studiach MBA. Mozesz oszczedzac to oszczedzaj. MBA na
            SGH w Warszawie sa podobno najlepsze ale kosztuja 70000PLN wiec niewielu na to
            stac a Ty pewnie bedziesz miał taka mozliwosc wiec zastanow sie nad tym. Ja w
            kazdym razie mimo ze pracuje to szukam dalej i mysle nad dalsza edukacja
            (podyplomówka)- na MBA raczej nie bede miec kasy, ale sie nie poddaje. Pozdro i
            powodzenia
          • czarna_jagodka Re: praca; studia zaoczne czy dzienne ???? 20.04.05, 20:30
            Miły Panie.
            Przy dobrych chęciach, dobrej organizacji i odrobinie wysiłku jest to jak
            najbardziej wykonalne.
            Nie mówię oczywiście żeby pracować na cały etat po 8 godzin dziennie.
            Ja skończyłam studia dzienne (na porządnej państwowej uczelni). Od końca
            trzeciego roku pracowałam. Przyznaję, ze kosztowało mnie to trochę wysiłku, ale
            opłacało się. Kończąc studia miałam już spora praktykę.
      • Gość: Margo Re: praca; studia zaoczne czy dzienne ???? IP: *.aster.pl 20.04.05, 02:47
        Na Twoim miejscu zrobiłabym tak:
        popracowałabym jeszcze trochę w tej firmie w której jesteś, tak, aby móc sie
        nią później chwalić w CV (piszesz, że to duża, renomowana firma). Najlepiej
        popracuj tam jeszcze do końca września. Nastepnie zwolnij się i przejdź na
        studia dzienne (tylko jednen kierunek). Jednocześnie otwórz jakąś małą firmę i
        pracuj w niej na własny rachunek. Myślę, że żadne dodatkowe studia nie dadzą Ci
        tego (ani nawet żaden etat, który jesteś w stanie w tej chwili otrzymać), co da
        Ci własna działalność gospodarcza. Piszę to w kontekście późniejszej pracy na
        stanowisku dyrektorskim. To będzie najlepsza szkoła zarządzania i egzamin dla
        Ciebie.

        Gdy już skończysz studia dzienne, pomyśl o MBA. W tym okresie możesz przejść na
        etat do jakiejś firmy. W tym momencie masz już szansę na stanowisko kierownicze
        (co najmniej) + otwartą drogę awansu. Przy okazji jako prezes swojej firemki
        nawążesz nieco kontaktów z innymi zarządzającymi. Jest to szansa na późniejsze
        wkręcenie się do jakiejś firmy, już nie na stanowisko szeregowe.

        Powodzenia!
        • Gość: niezdecydowany Re: praca; studia zaoczne czy dzienne ???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.05, 08:49
          no i stało się. znalazłeś mojego konika o którym nie chciałem wczesniej pisać.
          tym konikiem jest właśnie własna firma. ja na nia poprostu chyba choruje-
          czytam rózne poradniki, dowiaduję się i zbieram informacje o rynku, próbuje
          namówić przyszłego współwłaściciela (być może tylko martwi mnie bo on jest
          bardzo niezdecydowany). To jest jedno z moich marzeń- zarzadzać i ponosic
          całkowitą odpowiedzialność za to dyrygowanie. Za finanse, inwestycje, koszty-
          suuuuper sprawa.
          Margo wielkie dzieki za twoje sugestie. Zaczynam wierzyć że ten wątek na forum
          niedługo się rozkreci i zaczna pojawiać sie nowe pomysły. Gdyz chciałbym juz
          dokonać wstepnej analizy wypowiedzi forumowiczów i wysnuc pierwsze wnioski.
          pozdrawiam cię Margo i wszystkich innych forumowiczó.

          no a teraz zbliża się 9 więc czas szykować się do pracy........wiecie ja bardzo
          lubie pracować :)
      • Gość: Reader Nie chce Cie IP: 212.247.232.* 20.04.05, 08:59
        zmartwic ale praca managera (takiego prawdziwego, nie "wizytowkowego") to przede
        wszystkim praca z ludzmi, umiejetnosc dobrania doskonalego zespolu,
        mobilizownaia i kierowania. Niestety jak pracowac z ludzmi nie nauczys sie z
        ksiazek czy na kursach (mimo, ze takowe istnieja) to wynika z doswiadczenia
        zawodowego, zyciowego

        Jesli chcesz byc dobrym managerem, zdobadz szacunek wiedza, umiejetnosciami,
        umiejetnoscia pracy w grupie, organizacji pracy, koordynowania. Jesli po kilku
        latach pracy w grupie, zobaczysz, ze w wiekszosci przypadkow stajesz sie
        nieformalnym leaderem to znaczy, ze moze jest to cos dla Ciebie.

        Manager "mianowany" w wiekoszosci przypadkow to porazka...niestety.
        • Gość: Reader Co zas sie tyczy studiow... IP: 212.247.232.* 20.04.05, 09:01
          to po 5 latach studiowania zaocznego (z dobrymi wynikami) oraz 5 letnim
          doswiadczeniem zawodowym papie raczej niczego nie bedzie zmienial i niewiele
          bedzie znaczyl...glownie doswiadczenie.

          Tak jak poprzednicy: pomysl, uzbieraj pieniadze na porzadne MB - aczkowiek to
          jest tylko przepustka otwierajaca niektore drzwi, nie monopol na wiedze i bycie
          managerem...
        • Gość: niezdecydowany Re: Nie chce Cie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 13:28
          taki właśnie jestem. lider w tym co robię. lubie być przywódcą (zodiakalny
          lew), sprawia mi to przyjemność i daje satysfakcję.
          • Gość: Reader Ciesze IP: 212.247.232.* 20.04.05, 13:41
            sie, ze masz poczucie wlasnej wartosci...ale to innym musi sie przede wszystkim
            podobac, nie tobie...inni musza znalezc w tobie lidera, nie ty sam :)



            ps. Dawkuj sobie prace i obowiazki powolutku, bys sie za szybko nie wypalil.
          • Gość: gość Re: Nie chce Cie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 13:44
            człowieku masz dopiero 21 lat, życie przed tobą, w tym wieku chcesz już być
            szefem?? i zatrudniać np. 40 paro latków???
          • Gość: silver Re: Nie chce Cie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.05, 13:51
            Tak jakbym slyszal kolezanke z Poznania, ktora lubi sie przeciagac przed
            lustrem. Analogicznie do wypowiedzi poprzednikow, nabierz troche pokory do
            zycia. Zobacz na czym polega praca szeregowego pracownika, posmakuj szwedzkiej
            osmiornicy.

            Jesli potrzebujesz mocnych wrazen, to przejdz sie do ksiegowosci i zaoferuj
            bieganie po urzedach. Ludzi od pokazywania palcem mamy pod dostatkiem, nie
            potrzeba wiecej.

            Lew to okropny znak, wole skorpiona i koziorozca. O to rzeczywiscie niektorzy
            pracodawcy pytaja i zwracaja uwage sami.
            • margonik Re: Nie chce Cie 20.04.05, 21:01
              >Ludzi od pokazywania palcem mamy pod dostatkiem, nie
              > potrzeba wiecej.

              Prawdziwych liderów wcale nie jest pod dostatkiem.

              Jak to ktoś zauważył, lider to nie osoba, która ma ambicje przywódcze (takich
              jest mnóstwo), ale ktoś, kto potrafi skupić wokół siebie ludzi i sprawić, aby
              oni chcieli za nim podążać (to już jest sztuka! gdybyśmy mieli więcej takich
              liderów, to wszyscy by pędzili do pracy na skrzydłach).
              • Gość: NIEZDECYDOWANY Re: Nie chce Cie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.04.05, 00:28
                Margonik masz rację. Takich liderów jest na prawdę mało. Znam dość dobrze kadre
                zarządzającą wyzszego szczebla (z racji tego że mój tata sam do niej należy:)))
                i w rzeczywistości to są niestety poprostu buraki, które piastuja swoje
                stanowiska tylko dzięki układom i koneksjom.

                oczywiście nie należy w tym wypadku uogólniać, ale to zjawisko było do niedawna
                prawdziwa plagą. teraz sytuacja zaczyna się poprawiać, gdyz rynek wymusza
                zmiany i dynamizm. potrzebne jest konkretne działanie i wymierne wyniki a nie
                bujanie w obłokach w czasie pracy.
                • puucek tak jakby rynek niczego wczesniej nie wymuszał 21.04.05, 01:37
                  > i w rzeczywistości to są niestety poprostu buraki, które piastuja swoje
                  > stanowiska tylko dzięki układom i koneksjom.

                  Może tak a może nie... jak zostaniesz tym liderem to też będziesz musiał miec
                  układy, np. z szefem rady nadzorczej który co prawda może być palantem, ale
                  jest kolegą ze studiów jednego z głownych akcjonariuszy... hehe

                  Jeśli zaczynasz sfuj liderszip od krytyki obecnego albo poprzedniego kierownika
                  to polecam lekcję jaką samo życie udzieliło byłemu premierowi Leskzowi M. Jak
                  zaczął i jak skonczyl. Ja czesto w swojej karierze zawodowej spotykałem się z
                  nowymi liderami którzy jedyne co mieli doskonale opanowane to krytyka innych...

                  Wbrew pozorom - w biznesie jest wiecej polityki niż ci się wydaje :) Układy,
                  układziki... Dostajesz propozycje nie do odrzucenia, aby przyjąć na stanowisko
                  np. marketingu średnio kumata laskę, no ale to bratanica żony jednego z
                  prezesów. Odmówisz? A to nie jest układ, układzik? I gdzie tu kompetencje?
                  Dynamizm? Wymierne wyniki? ni ma.... hehe

                  Jesli myślisz, ze praca w firmie na kieorwniczym stanowisku to super posada to
                  troche mozesz sie rozczarowac. W porównaniu z Wiejską firmy to rzeźnie, tyle ze
                  w niepolskich firmach pewne rzeczy robi się sterylnie i w białych rękawiczkach.

                  Mimo wszystko myslę ze możesz spróbować...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka