Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    przeprowadzki

    05.07.02, 13:10
    Mój szef jest fanem przeprowadzek. Przynajmniej raz w tygodniu robi jakieś -
    mniejsze lub większe - przemeblowanie. Czasem przesadza tylko 1-2 osoby, czasem
    jest to całkowite przestawienie biurek i zmiana konfiguracji obejmująca całą
    ogromną salę. Albo np. tych z lewej sali przenosi się do prawej i na odwrót. W
    ciągu roku przenosiłam swój biurowy "dobytek" 13 razy, ale są osoby, które mają
    znacznie lepsze wyniki.
    Te ciągłe przenosiny robią okropne zamieszanie, do tego dochodzi czas
    oczekiwania (czasem nawet 2-3 dni) na przełączenie gniazd sieci komputerowej i
    telefonicznej....
    Czy ktoś wie czy "w tym szaleństwie jest metoda", tzn. jaki jest cel takich
    akcji? Bo my nie wiemy....A szef nikomu nie tłumaczy przyczyn, po prostu - tak
    zarządza i już.
    Obserwuj wątek
      • ^rafik^ Re: przeprowadzki 08.07.02, 14:29
        Mnie to wyglada na dzialania pozorne szefa ktory sie na niczym nie zna. Wyglada
        to jakos tak:
        Pojawia sie problem. Szef musi jakos zadzialac, ale nie wie jak wiec wymysla ze
        pomoze przeprowadzka. Zwoluje zebrania, powoluje "kierownika zmian", tworzy
        plan projektu przeprowadzki. Wszyscy jego przelozeni widza ze jest zajety i
        wykazuje kreatywnosc dzialania. Problem pozostaje nie rozwiazany, ale przeciez
        mamy kryzys w gospodarce.

        A moze lepiej ze robi tylko to na czym sie zna (przeprowadzki) bo inaczej moze
        tylko jeszcze bardziej cos sknocic?

        Takie sa moje wnioski

        Rafik
        • default Re: przeprowadzki 08.07.02, 15:03
          Chyba masz rację - często zdarza się, że poważne problemy są przez szefa
          bagatelizowane, bo akurat jest przeprowadzka. A potem co najwyżej szef wpisuje
          zgłoszony problem na specjalną listę,przydziela mu numer - i na tym koniec
          sprawy.
      • bopin Re: przeprowadzki 09.07.02, 11:41
        > Mój szef jest fanem przeprowadzek. Przynajmniej raz w tygodniu robi jakieś -
        > mniejsze lub większe - przemeblowanie.

        A to znam, do niedawna sam siedzialem w podobnej strukturze - niekonczace sie
        reorganizacje i karuzela stanowisk.
        To moim zdaniem rodzaj pozornej aktywnosci. Sa menedzerowie, ktorych jedynym
        celem (z braku innych) jest ciagla reorganizacja.
      • Gość: SzaraW Re: przeprowadzki IP: *.sfs.pl 10.07.02, 11:40
        Pracuję od dziesięciu miesięcy i przeżyłam już dwie przeprowadzki: jedną poważną
        z jednego punktu miasta do drugiego i drugą tylko z pokoju do pokoju. Pierwsza w
        sumie trwała kilka dni i szczerze mówiąc...bł to najfajniejszy tydzień w pracy.
        Odłączone telefony, faksy, komputery, odcięcie od świata zawalone sprawy nie z
        naszej winy za które nikt nie mógł mieć do nas pretensji. No a poza tym darmowy
        fitness i siłownia bo w ramach oszczędności nie została zatrudniona
        firma "przeprowadzkowa" i nosiliśmy na własnych plecach kufry, paki i skrzynie.
        Szef na wszelki wypadek wziął na ten czas urlop i to też był plus tej sytuacji.
        Cała zabawa w tragarzy bardzo zintegrowała kolektyw, wspólna noszenie paczek
        zbliża ludzi...
      • akami Re: przeprowadzki 08.08.02, 20:53
        U nas by to nie przeszło. Przeprowadzka przeprowadzką a robota musi być
        zrobiona. Co najwyżej musimy zostać po godzinach (oczywiście za darmo :( )

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka