Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Szefowa niesłusznie mnie ukarała. Jak reagować?

    17.05.05, 22:44
    Niezbyt dobrze rozumiem się z moją obecną szefową. Jest na stanowisku od kilku
    lat i nie umie sobie zbyt dobrze z nim poradzić. Kieruje się emocjami, a
    wszystkie podejmowane przez nią decyzje są wielokrotnie zmieniane zależnie od
    tak zwanego widzimisię i humoru. Każdą zmianę tłumaczy naszą (pracowników)
    nieudolnością i oskarża nas o rzeczy, których nie zrobiliśmy.

    Tak stało się w zeszłym tygodniu. Zostałam publicznie, w obecności innych
    pracowników, oskarżona o to, że wychodzę za wcześnie z pracy i się do niej
    spóźniam. Akurat tak się składa, że przychodzę zawsze jako pierwsza i wychodzę
    jako ostatnia, co widzą dokładnie wszyscy (poza szefową, bo jej gabinet jest
    gdzie indziej). Akurat feralnego dnia musiałam wyjść wcześniej, o czym
    poinformowałam kierownika działu (odbiór dziecka z zielonej szkoły). W
    przejściu natknęłam się na szefową, która wręcz zagoniła mnie z powrotem na
    salę i przy wszystkich napiętnowała. Ponieważ mnie nie lubi (ani ja jej),
    odczuła zapewne wielką przyjemność, oskarżając mnie o "rażące zaniedbywanie
    obowiązków". A, jak mówię, sytuacja taka miała miejsce tylko raz i to nie do
    końca z mojej winy.

    Zastanawiam się, co zrobić. Oczywiście, nic jej nie odpowiedziałam, tylko
    zebrałam swoje rzeczy i wyszłam po dziecko, bo przecież ono jest ważniejsze
    niż głupia, histeryzująca baba, będąca niestety moim zwierzchnikiem. Jednak
    zostałam obrażona i oskarżona o czyny których nie popełniłam. Co powinnam
    zrobić? Nie chcę tego tak zostawiać, ale brak mi koncepcji.
    Dziękuję za wszelkie poważne rady.
    Pozdrawiam, Zuza
    Obserwuj wątek
      • Gość: Maciek Re: Szefowa niesłusznie mnie ukarała. Jak reagowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 22:58
        Proponuję Tobie

        1/ Przy najbliższej okazji porozmawiać z szefową. wyczuj kiedy ma dobry
        nastrój. postaraj się wczuć w jej osobe i powiedz cos w stylu "że rozumiesz jak
        dużo jest ostatnio pracy" itp, postaraj się jej pomóc i zaoferuj zostanie
        dodatkowo w jakiś dzień jednak stanowczo, ale na końcu wypowiedzi powiedz, że
        bardzo ważne było to aby odebrać dziecko. taki gest z twojej strony to
        ustepstwo ale nie jest ono duże a liczy się sam jego fakt, nastepnie mysle, że
        powinna cię przeprosić za swoje zachowanie i powiedzieć że poniosły ją emocje...
        Jest to ważne dla załagodzenia długiego konfliktu, bo jeżeli chcesz załatwić
        tylko tą samą sprawę i dalej żyć jak "pies z kotem" to wystarczy że pójdziesz
        do tego kierownika działu i poprosisz o rozmowę z szefową.
        2/ jakby nie pomogło to idz do jej przełożonego i spokojnie wyjaśnij sprawę.
        jeżeli jesteś pewna na 100%, że masz rację w tej konkretnej sprawie to
        korzystaj z tego teraz, niz jak zdarzy się sytuacja taka w której mogłoby się
        wydawać że jest też trochę twojej winy i wtedy ona to wykorzysta przeciwko tobie

        pozdrawiam,
        Maciek

      • skupionyedi Zuzanna... 17.05.05, 23:31
        Pasuje jak ulał do mojej byłej szefowej...
      • skupionyedi Re: Szefowa niesłusznie mnie ukarała. Jak reagowa 17.05.05, 23:36
        zuzanna392 napisała:

        > zostałam obrażona i oskarżona o czyny których nie popełniłam. Co powinnam
        > zrobić? Nie chcę tego tak zostawiać, ale brak mi koncepcji.
        > Dziękuję za wszelkie poważne rady.
        > Pozdrawiam, Zuza

        Moim zdaniem to się nazywa mobing. Powinnaś chyba po radę udać się do PIPu...
        • pinia1a Re: Szefowa niesłusznie mnie ukarała. Jak reagowa 19.05.05, 09:50
          Teraz już oficjalnie mówi się o tzw.mobbingu i można swych praw dochodzić w
          sądzie. Dawniej niestety tego nie było. Ja też byłam kiedyś jego ofiarą.
          Nie doprowadziłam sprawy do końca, a mogłam iśc do dyrektora.Trzeba umieć
          walczyć o swoje prawa, ale czasem to kosztuje trochę zdrowia niestety.
          Dobrze, że w końcu udało mi się zmienić stanowisko i szefa,teraz mam spokój.
          Niestety nie każdy człowiek powinien być przełożonym. Do tego trzeba mieć
          predyspozycje. Jest takie powiedzenie - "szanuj szefa swego,bo możesz mieć
          gorszego" a drugie brzmi - "charakter człowieka poznaje się dopiero wtedy, gdy
          zostaje przełożonym"
      • Gość: Roman Re: Szefowa niesłusznie mnie ukarała. Jak reagowa IP: *.chello.pl 17.05.05, 23:59
        "Oczywiście, nic jej nie odpowiedziałam, tylko
        zebrałam swoje rzeczy i wyszłam po dziecko, bo przecież ono jest ważniejsze
        niż głupia, histeryzująca baba.....

        W umowie o pracę chyba nic nie masz o zielonych szkołach...
        To ty sobie wyszłaś z pracy i jeszcze olałaś przełożoną ...nawet nie raczywszy
        jej odpowiedzieć ,,
        rzeczywiście mobbing.!
      • Gość: Roman Re: Szefowa niesłusznie mnie ukarała. Jak reagowa IP: *.chello.pl 17.05.05, 23:59
        "Oczywiście, nic jej nie odpowiedziałam, tylko
        zebrałam swoje rzeczy i wyszłam po dziecko, bo przecież ono jest ważniejsze
        niż głupia, histeryzująca baba.....

        W umowie o pracę chyba nic nie masz o zielonych szkołach...
        To ty sobie wyszłaś z pracy i jeszcze olałaś przełożoną ...nawet nie raczywszy
        jej odpowiedzieć ,,
        rzeczywiście mobbing.!
        • nicola21 Re: Szefowa niesłusznie mnie ukarała. Jak reagowa 18.05.05, 11:07
          przeciez rozmawiala z szefem dzialu, wiec nie powinno nikogo obchodizc, czy to
          zielona szkola, lekarz na ktorego czeka sie 3 miesiace czy chora matka w szpitalu.
          w takich sytaucjach odpowiedz, ktora powinna cie wybronic, prowadzi do
          konfrontacji z osoba ktora jka sie okazuje nie ma racji.
          chyba ze masz propozycje co mozna powiedziec w takij sytaucji ??
          • zuzanna392 Re: Szefowa niesłusznie mnie ukarała. Jak reagowa 18.05.05, 18:58
            Drogi Romanie,

            O swoim wyjątkowym wyjściu z pracy poinformowałam kierownika działu i do tej
            pory nie było potrzeby zawiadamiania o tym szefowej, której takie rzeczy nigdy
            nie obchodziły. Natomiast gdy zatrzymała mnie w drzwiach i kazała zawrócić po
            to, by mnie publicznie zbesztać, nie dała mi dojść do słowa, krzycząc, żebym jej
            nie przerywała. Dziś nie odzywała się do mnie, ale czuło się napiętą atmosferę,
            bo doczepiła się do kogoś innego i w sumie wszyscy się bali, że ich jakieś
            faktyczne bądź nieprawdziwe przewinienia zostaną wyeksponowane na forum publicznym.

            Mierzi mnie fakt, że dotąd byłam - bez fałszywej skromności - bardzo dobrą,
            wręcz wzorową pracownicą. Przychodziłam do pracy zawsze na czas, wychodziłam
            sporo po czasie, poza swoimi obowiązkami podejmowałam się jeszcze wielu innych
            dodatkowych zadań i pomagałam kolegom i koleżankom. Kobieta, która piastuje
            kierownicze stanowisko, podsumowała moją wieloletnią pracę, zrównując mnie z
            obibokami i leserami, a w dodatku zrobiła to bardzo niegrzecznie, sprowadzając
            mnie w dyskusji do parteru.

            Rozmowa indywidualna, jak już się kiedyś przekonałam, niewiele daje, bo pani ta
            przeprosi mnie u siebie w gabinecie, a za tydzień znów mnie ochrzani przy całej
            załodze. Szczerze mówiąc, jestem bardzo zniesmaczona i, co tu ukrywać, czuję się
            niesłusznie upokorzona i wściekła. Czy ktoś może mną sobie publicznie pomiatać
            i wycierać twarz tylko dlatego, że jest moim szefem i ma zły dzień? Ktoś, kto
            bezustannie poucza nas w zakresie kultury w kontaktach z klientami? Ktoś, kto
            bez przerwy podkreśla, jak ważne jest opanowanie i sprawiedliwość? Najgorsze
            jest to, że samą pracę lubię, a i na pensję nie narzekam. Ale chciałabym
            doczekać się, brzydko mówiąc, jakiejś satysfakcji.
            • Gość: enolc No właśnie może pomiatać. Na tym polega stosunek IP: *.icpnet.pl 18.05.05, 23:24
              podległości. Ktoś zrobił badania kadry menedżerskiej w Wielkiej Brytanii,
              okazało się że odsetek psychopatów w tej grupie sześciokrotnie przekracza
              normę. Dlaczego u nas ma być lepiej?
            • krzysztofsf Re: Szefowa niesłusznie mnie ukarała. Jak reagowa 19.05.05, 09:30
              A co na to kierownik dzialu?
              Powinnas zglosic sie do niego i poprosic o interwencje w tej sprawie.
              Naturalnie szefowa cie nie przeprosi (ten typ tak ma), ale lepiej to wyjasnic na bierzaco. Calkiem mozliwe (jesli to duza firma), ze pomylila cie z kims innym, kto sie wiecznie spoznia i stad poczatek afery.
      • Gość: Aqua Re: Szefowa niesłusznie mnie ukarała. Jak reagowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 22:30
        Zuzia nie przejmuj sie. Tak jest teraz w pracy. I nikt ci nie pomoze. Dla twojej szefowej liczy sie tylko zysk i pieniadz. Ma gdzies twoje zdrowie, twoja rodzine. Poprostu nie przejmuj sie tym co sie dzieje w pracy i jaka masz szefowa. Narzekanie tez nic nie pomoze. Rob to, co masz do zrobienia w pracy. Nie warto sie denerwowac i stresowac. Nie warto sie tez probowac wykazac bo za chwile Cie zjedzie. (mowa oczywiscie o polskich warunkach pracy) Wiekszosc pracodawcow ma zwyklych pracownikow za obibokow, nieukow i zlodziei. A sami sa jeszcze gorsi. Wyzywaja sie na pracowanikach jakby nie wiadomo kim byli. Smutne ale prawdziwe. Pozdrawiam i zycze lepszej szefowej:)
      • Gość: zardoz Re: Szefowa niesłusznie mnie ukarała. Jak reagowa IP: *.icpnet.pl 19.05.05, 00:08
        Oficjalnie nic nie robić, bo to na tę chwilę nic nie da.
        Ale - kupić sobie dyktafonik, jest multum tanich a dobrych modeli nagrywających
        w formacie mp3 i dyskretnie dokumentować wszystkie rozmowy z szefową. Jeśli
        opisana przez Ciebie sytuacja będzie się powtarzać, to po prostu zbierasz
        materiał dowodowy. W przypadku zwolnienia Cię z pracy (czego oczywiście Ci nie
        życzę) z powodu dziwnego widzimisię szefowej, idziesz do sądu, skarżysz o
        mobbing, wygrywasz i kasujesz odszkodowanie.

        A do wszystkich "romanopodobnych" - oprócz norm i przepisów prawa warto też
        przestrzegać tych niepisanych norm ludzkiej przyzwoitości i zachowywać we
        wszystkim zdrowy rozsądek. Wielu ludzi jednak absolutnie nie posiada tej
        umiejętności, niestety...
      • Gość: JUk Re: Szefowa niesłusznie mnie ukarała. Jak reagowa IP: *.adsl.inetia.pl 19.05.05, 08:33
        Jak się nazywa ta firma,ktora ma taką szefową? Nie będę kupował ich produktów.
        • Gość: mia Re: Szefowa niesłusznie mnie ukarała. Jak reagowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 10:37
          Gość portalu: JUk napisał(a):

          > Jak się nazywa ta firma,ktora ma taką szefową? Nie będę kupował ich
          produktów.

          Zuzia na pewno się ucieszy jak straci pracę, bo produkty przestaną się
          sprzedawać (jeśli oczywiście nie tylko Ty wpadniesz na taki pomysł). Takie
          protesty uderzają przede wszystkim w pracowników.

      • Gość: michor Re: Szefowa niesłusznie mnie ukarała. Jak reagowa IP: *.merrid.com.pl 19.05.05, 09:29
        najlepiej to niech ta wstrętna baba się powiesi i nie męczy więcej ludzi.
        Niestety nawiedzonych szefów jest coraz więcej.
        Trzeba czekać, aż tę babę ktoś zatłucze, bo nie wytrzyma nerwowo.
      • agatom1 Re: Szefowa niesłusznie mnie ukarała. Jak reagowa 19.05.05, 09:44
        Zuza! Doskonale Cię rozumiem, bo sama mam taką szefową i wiem, co to znaczy.
        Podobnie jak Ty jestem wzorowym pracownikiem (nauczycielem) , ale to nie ma
        żadnego znaczenia dla mojej dyrektorki. Tych, których z jakiś powodów nie lubi
        (bo np. mają odmienne zdanie w jakiej kwestii)prześladuje , publicznie
        napiętnuje, ubliża przy dzieciach! Nie pozwoliłam sobie na takie traktowanie-
        stanęłam do walki: napisałam do Kuratorium, poprosiłam o pomoc związki
        zawodowe. Pomoc otrzymałam. Dyr. nie bardzo się zmieniła i nadal stosuje
        obrzydliwy mobbing.Ale opinię już ma zepsutą. Nie jest mi łatwo w pracy, bo
        nadal jest moja dyr., ale jednego jestem pewna- nie można się zgodzić na takie
        traktowanie. Wolę być na noże z pracowawcą, ale zachować poczucie godności.A
        poza tym- cierpliwie zbieram wszystkie dowody, opisuję w notatniku zdarzenia,
        szukam sojuszników.Przekonałam się już, ze sąd pracy działa szybko i
        skutecznie, i zawsze stoi po stronie pracownika(co oczywiście nie znaczy, ze
        działa ponad prawem). Jest też Krajowe Stowarzyszenie Antymobbingowe-oni
        udzielają darmowych porad i pomocy. Głowa do góry. Nie wiem, co zrobić w tej
        konkretnej sytuacji, ale trzymaj się!
      • Gość: Życzliwy... Re: Szefowa niesłusznie mnie ukarała. Jak reagowa IP: *.poznan.tktelekom.pl 19.05.05, 10:04
        Mam dokładnie podobny problem z własnym szefem... Stwierdziłem jednak, że
        dopóki wprost mi nie ubliży będę go po prostu ignorował i robił swoje.
        Natomiast gdy zostanie przekroczona pewna granica - godność osobista, (ja
        przynajmniej tak bym zrobił) należy oficjalnie zagrozić wniesieniem skargi do
        Inspektoratu Pracy o stosowanie mobbinngu. Trzeba walczyć! Jeżeli raz się
        postawisz będzie trzeba walczyć być może długo, ale naprawdę warto! W końcu jak
        chcemy zmienić naszą rzeczywistość jeżeli będziemy unikać dokładania tych swoim
        małych kamyczków...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka