Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Praca=szacunek+konsekwencja

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 09:41
    Tak jak długo będziemy stawiać sie okoniem a przede wszystkim do stawianych
    nam obowiazków w pracy tak długo bedziemy narzekać,cierpieć itd.itp.Nie mamy
    w sobie pokory ,to nasza duma narodowa.Brak pokory moglibyśmy śmiało
    sprzedawać potrzebującym ale niestety tego produktu nikt już dzisiaj nie
    chce.Brak spójności w działaniu,ułańskie zrywy wpisało nam sie w geny.Dlatego
    jestem za żeby Polacy wyjezdźali do pracy na zachód.Tam widać jak na dłoni
    jak w mgnieniu oka stajemy sie pokorni jak cielęta i jemy wszystkim z
    ręki.Jest w tym jeszcze jedna zalezność.Kasa? - w połowie. Wyjeżdźają ludzie
    z małych miast , miasteczek ,wsi (W WIĘKSZOŚCI)dla których sama świadomość
    pobytu np.w Angli czy innym kraju wystarcza za wszystko.Ale rzecz w tym że ci
    ludzie nabieraja ogłady,pokory,szacunku do pracy i pracodawcy i potem niech
    przenosza te wartości na nasz rynek pracy( bo i tak wszyscy nie zostana a ci
    co zostana dadza nam przykład jak ...Bonaparte ... jak zwyciężać mamy).Wiem
    to moze trochę potrwać ,ale cierpliwość popłaca. Jestem niepoprawnym
    optymista - ale jestem (obserwatorem z doswiadczeniem)
      • moim_zdaniem Re: Praca=szacunek+konsekwencja 09.06.05, 09:55
        Litości, o czym Ty w ogóle piszesz??? My jesteśmy narodem zbyt pokornym! W
        Stanach czy Finlandii pracownik zna swoje prawa i jeśli pracodawca spróbuje
        zrobić cokolwiek niezgodnego z prawem, to taki Amerykanin wie już gdzie z tym
        iść i co z tym zrobić. Tylko u nas jest tak, że znamy swoje prawa, ale z nich
        nie korzystamy właśnie z pokory: bo zawsze moze być gorzej, bo szef może być
        gorszy, bo pensja może być mniejsza, albo po prostu, bo mogę innej pracy nie
        znaleźć. I tak siedzimy latami upokarzani, nieszanowani, wykorzystywani do
        granic, bo jesteśmy tak zastraszeni, że nie wiemy co to duma, godność i
        szacunek wobec samego siebie. Oj, gdzie Ty żyjesz, bo na pewno nie w Polsce.
        • Gość: Xpose Re: Praca=szacunek+konsekwencja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 10:05
          Zrozumieliśmy się w połowie i o to mi chodziło.Pewnie jak i ja tyrałes za
          granica i wiesz że jak sie nie upomnisz to nie dostaniesz i tych wartości się
          uczmy na zachodzie.A jeżeli chodzi o pokorę Polaka tak zgodzę sie z toba ale z
          drugiej strony Polak jest niezdyscyplinowany , i tak naprawde nie szanujacy
          swojej pracy i wiecznie gegajacy jak mu zle .Poprzez brak dialogu z pracodawcą -
          traci.Polak najpierw wymaga duzej wypłaty a potem pokazuje ...że nic nie
          umie .Na zachodzie odwrotnie i o to mi chodziło.Ale głownie chodzi o polemikę
          na temat a kazdy widzi to po swojemu
          pozdrawiam
          • Gość: realista Re: Praca=szacunek+konsekwencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 10:13
            > Poprzez brak dialogu z pracodawcą traci

            może podaj te przykłady dialogu z polskim pracodawcą. i efekty tego dialogu.
            • Gość: Xpose Re: Praca=szacunek+konsekwencja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 10:19
              pokaż na co cie stać co potrafisz, i na Boga przestrzegaj 11 przykazania "NIE
              WYCHYLAJ SIE".My Polacy mamy to do siebie że chcemy od razu i wypalamy sie
              szybko.Pracodawca na nas patrzy i myśli ..."no głupi.." i tak mu więcej nie
              zapłace.W dzisiejszych czasach trzeba sie nauczyc czytac umów zakresu
              obowiazkówi w miare dokładania obowiazków przez pracodawce egzekwować
              podwyżkę.TYLKO ROZSZĄDNIE , CIERPLIWIE = SUKCES
              • Gość: realista Re: Praca=szacunek+konsekwencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 10:27
                czyli jak rozumiem namawiasz do zasady "pracuję tak jak mi płacą a odpowiadam jedynie za to co MI dokładnie powierzono". To postawa "spierniczłego" pracownika.Rozwojowi firmy raczej się nie przysłuży. Oj nie.
                • Gość: Xpose Re: Praca=szacunek+konsekwencja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 10:45
                  Spokojnie, miotasz sie nie rozumiejąc zasad.Zauważ,że u przeciętnego Polaka
                  bardzo twórczy rozwój rodzi sie jeszcze zanim pojmie co sie od niego wymaga -
                  jarzysz? najpierw zrobi potem pomyśli - na tym etapie brakuje nam konsekwencji
                  w działaniu.Bo jak zwrócę ci uwagę ,ze umiejetnośc powsciągliwości jest równiez
                  konsekwencją w działaniu. Jest kapitalny artykół na najwiekszym polskim portalu
                  na litere O a artykół nosi tytuł:"Rodowici Anglicy z Polski"
          • moim_zdaniem Re: Praca=szacunek+konsekwencja 09.06.05, 10:20
            W Polsce nie ma dialogu z pracodawcą. Poza tym zgadzam się, że jesteśmy
            nauczeni narzekać jak to nam źle i nic z tym nie robić. Ale to w większości
            dotyczy starego pokolenia, młodzi ludzie są wykształceni, znają języki, są
            gotowi i chętni do pracy i ...... uciekają za granicę, bo tam ktoś doceni 5 lat
            studiów plus kursy dokształcające. Tam dostaną zwrot za to, że rodzice sobie od
            ust odejmowali żeby dziecko wykształcić. A tutaj? Informatyk w banku pracujący
            na noce dostanie 900 zł na rękę! Kpina! Ten temat jest głęboki, problem nie
            dotyczy tylko pracownika i pracodawcy, ale i tego chorego ustroju, który tu
            panuje. Szkoda gadać....
            • Gość: Xpose Re: Praca=szacunek+konsekwencja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.05, 22:44
              a Ty jakie masz recepty na udaną prace?
              • moim_zdaniem Re: Praca=szacunek+konsekwencja 13.06.05, 09:13
                Pracodawca i pracownik muszą zrozumiec, że nikt nikomu nie robi łaski, praca to
                umowa dwustronna o świadczenie usług i nic więcej. Do tego godziwa płaca za
                godziwą pracę (nie partactwo) plus szacunek (obie strony) i myślę, że to już
                dużo
                • Gość: Xpose Re: Praca=szacunek+konsekwencja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 10:27
                  Szacunek i lojalnojść obustronna ,zaufanie .Jak słyszę o ludziach którzy boją
                  sie GPS-ów w samochodach to mam dreszcze.Po co ktoś przyjmuje sie do pracy
                  gdzie z góry zakłada że będzie kombinować.Powoduje to cały łańcuch zdarzeń tego
                  typu że w innych firmach nabiera się podejrzeń do pracownika i zaczyna sie
                  inwigilacje .Napięcia rosna. Większość takich podejrzeń pracodawca nabiera już
                  podczas rozmowy kwalifikacyjnej gdzie potrafimy palnac pytaniem np o GPS w
                  samochodzie.To są mody ,którym pracodawcy łatwo ulegaja,a my jeszcze sami do
                  tego prowokujemy . Z tym GPS-em to tylko jeden z przykładów , bo np. są pytania
                  o "lojalki" - po co -jeżeli jest, pracodawca sam cie poinformuje.To ta nasza
                  narodowa "wyrywnosc",o ktorej pisałem kiedyś .Ok czekam na wasze uwagi ,bo sam
                  nie moge wszystkiego pisac - to temat rzeka .
                  pozdrawiam
    Pełna wersja