Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota

    IP: *.acn.waw.pl 15.09.01, 13:12
    Dla wszystkich przeciwników myślenia logicznego małe wyliczenie:
    skoro w większości placówek handlowych liczba dni pracy zmaleje o 1/7 to:
    - trzeba będzie z nich zwolnić 1/7 pracowników
    - lub obniżyć płace o 1/7
    Czyli inaczej mówiąc Senat (zwłaszcza ta przegrana jego część) zrobiła nam
    dobrze dając impuls do większych wypłat zasiłków dla bezrobotnych bądź do
    zmniejszenia wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych.
    Pozdrawiam.
    PS A w supermarketach najwięcej pracuje ludzi na tyle młodych, że jeszcze nie
    myslą o założeniu rodziny, tylko o tym, jak tu zarobić na życie.
    Bajeczki o tym, że muszą w niedzielę odpoczywać z rodziną, której nie mają z
    czym założyć, trącą z daleka...
    uszczęśliwianiem na siłę.
    Obserwuj wątek
      • Gość: cQ Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 15.09.01, 15:56
        nie martw się....
        może jeszcze jakiś podatek wprowadzą alboco (np. na kościół ;) )... gospodarka
        chłodzona... przymarzła do gruntu ;)
        • Gość: Esther Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.cw-visp.com 16.09.01, 14:24
          Ech, co wy wiecie. Rodzina jest swieta a niedziela jest dla rodziny. Teraz
          kazda rodzina bedzie mogla spokojnie spedzac niedziele w gronie rodzinnym, bez
          pokusy wyjscia do supermarketu. Pieniadze szczescia nie daja, wiec im
          biedniejsza rodzina tym szczesliwsza. No i tym bardziej katolicka.
          PS Pomijajac fakt preferencyjengo traktowania malych sklepow, ktore beda mogly
          otwierac w niedziele i nareszcie podawac wyzsze ceny. No, ale ich swieta
          niedziela nie dotyczy, bo rownosc wobec prawa jest wybiorcza. No i dyspense od
          kosciola maja pewnie zalatwiona. Wiare naginamy do sytuacji a nie odwrotnie.
          Pozdrawiam wszystkich wyrozumialych,
          Esther
          • Gość: paveua Re: Zakaz handlu w niedzielę IP: *.acn.waw.pl 16.09.01, 20:24
            No racja. W tym wszystkim nie wolno przyjmować zbyt jednostronnych osądów.
            Tylko wkurzam sie z tego powodu, że mieszkam mniej niz 2 km od trzech
            hipermarketow i jak mi wszystkie zamkna w niedziele, to bede skazany na taki
            mały sklepik w moim prześwicie, w którym nigdy (nigdy znaczy naprawde nigdy)
            nie udało mi się kupić towarów dobrej jakości.
            Ciekawe kto z Pań/Panów senatorów ma taki sklepik...
            również pozdrawiam
          • Gość: dvibes Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 22:57
            Gość portalu: Esther napisał(a):

            > Ech, co wy wiecie. Rodzina jest swieta a niedziela jest dla rodziny. Teraz
            > kazda rodzina bedzie mogla spokojnie spedzac niedziele w gronie rodzinnym, bez
            > pokusy wyjscia do supermarketu. Pieniadze szczescia nie daja, wiec im
            > biedniejsza rodzina tym szczesliwsza. No i tym bardziej katolicka.
            > PS Pomijajac fakt preferencyjengo traktowania malych sklepow, ktore beda mogly
            > otwierac w niedziele i nareszcie podawac wyzsze ceny. No, ale ich swieta
            > niedziela nie dotyczy, bo rownosc wobec prawa jest wybiorcza. No i dyspense od
            > kosciola maja pewnie zalatwiona. Wiare naginamy do sytuacji a nie odwrotnie.
            > Pozdrawiam wszystkich wyrozumialych,
            > Esther

            Proponuje tez zakaz pracy dla lokali gastronomicznych w Niedziele. W koncu kazda
            polska rodzina powinna jesc niedzielny obiad przy rodzinnym stole, a nie w
            jakiejs obskurnej restauracji. Albo chociaz zmankniecie ich w godzinach 13. - 17.


            • Gość: Esther Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -Postulat IP: 193.131.186.* 17.09.01, 09:47
              Racja. Obiad rowniez scala rodzine.
              Postuluje jednak aby zamiast godzin otwarcia miedzy 13-17, pozwalano na
              otwieranie tylko miedzy 13-15. Co za duzo to niezdrowo.I tez tylko wybranym
              restauracjom/barom. Najlepiej takim co sobie nie radza i trzeba im pomoc.
              Bo panstwo jest po to aby pomagac ucisnionym i podawac pomocna dlon. Np pomaga
              rodzinom zaciesniac wzajemne stosunki przez odbieranie roznorakich pokus, jak
              rowniez pomaga malym sklepom sprzedawac w niedziele bulki z piatku za cene
              podwojna, przez co pomaga tymze sklepom przezyc do 1go, (czasem starczy jeszcze
              na nowe BMW). I wszyscy sa zadowoleni. A hiper i supermarkety to i tak produkt
              krwiopijczego kapitalizmu i lepiej zeby dobrzy ludzie siedzieli w domu niz byli
              wykorzystywani za kasa w supermarkecie! Precz z wyzyskiem.(oczywiscie uznajemy
              ze sprzedaz piatkowych bulek za cene podwojna nie jest wyzyskiem, lecz
              zrozumiala potrzeba sklepikarza)
              A rodzina powinna obiad jesc razem.
            • Gość: Esther Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -Postulat IP: 193.131.186.* 17.09.01, 09:52
              Racja. Obiad rowniez scala rodzine.
              Postuluje jednak aby zamiast godzin otwarcia miedzy 13-17, pozwalano na
              otwieranie tylko miedzy 13-15. Co za duzo to niezdrowo.I tez tylko wybranym
              restauracjom/barom. Najlepiej takim co sobie nie radza i trzeba im pomoc.
              Bo panstwo jest po to aby pomagac ucisnionym i podawac pomocna dlon. Np pomaga
              rodzinom zaciesniac wzajemne stosunki przez odbieranie roznorakich pokus, jak
              rowniez pomaga malym sklepom sprzedawac w niedziele bulki z piatku za cene
              podwojna, przez co pomaga tymze sklepom przezyc do 1go, (czasem starczy jeszcze
              na nowe BMW). I wszyscy sa zadowoleni. A hiper i supermarkety to i tak produkt
              krwiopijczego kapitalizmu i lepiej zeby dobrzy ludzie siedzieli w domu niz byli
              wykorzystywani za kasa w supermarkecie! Precz z wyzyskiem.(oczywiscie uznajemy
              ze sprzedaz piatkowych bulek za cene podwojna nie jest wyzyskiem, lecz
              zrozumiala potrzeba sklepikarza)
              A rodzina powinna obiad jesc razem.
            • Gość: Esther Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -Postulat IP: 193.131.186.* 17.09.01, 10:02
              Racja. Obiad rowniez scala rodzine.
              Postuluje jednak aby zamiast godzin otwarcia miedzy 13-17, pozwalano na
              otwieranie tylko miedzy 13-15. Co za duzo to niezdrowo.I tez tylko wybranym
              restauracjom/barom. Najlepiej takim co sobie nie radza i trzeba im pomoc.
              Bo panstwo jest po to aby pomagac ucisnionym i podawac pomocna dlon. Np pomaga
              rodzinom zaciesniac wzajemne stosunki przez odbieranie roznorakich pokus, jak
              rowniez pomaga malym sklepom sprzedawac w niedziele bulki z piatku za cene
              podwojna, przez co pomaga tymze sklepom przezyc do 1go, (czasem starczy jeszcze
              na nowe BMW). I wszyscy sa zadowoleni. A hiper i supermarkety to i tak produkt
              krwiopijczego kapitalizmu i lepiej zeby dobrzy ludzie siedzieli w domu niz byli
              wykorzystywani za kasa w supermarkecie! Precz z wyzyskiem.(oczywiscie uznajemy
              ze sprzedaz piatkowych bulek za cene podwojna nie jest wyzyskiem, lecz
              zrozumiala potrzeba sklepikarza)
              A rodzina powinna obiad jesc razem.
            • Gość: Esther Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -Postulat IP: 193.131.186.* 17.09.01, 10:02
              Racja. Obiad rowniez scala rodzine.
              Postuluje jednak aby zamiast godzin otwarcia miedzy 13-17, pozwalano na
              otwieranie tylko miedzy 13-15. Co za duzo to niezdrowo.I tez tylko wybranym
              restauracjom/barom. Najlepiej takim co sobie nie radza i trzeba im pomoc.
              Bo panstwo jest po to aby pomagac ucisnionym i podawac pomocna dlon. Np pomaga
              rodzinom zaciesniac wzajemne stosunki przez odbieranie roznorakich pokus, jak
              rowniez pomaga malym sklepom sprzedawac w niedziele bulki z piatku za cene
              podwojna, przez co pomaga tymze sklepom przezyc do 1go, (czasem starczy jeszcze
              na nowe BMW). I wszyscy sa zadowoleni. A hiper i supermarkety to i tak produkt
              krwiopijczego kapitalizmu i lepiej zeby dobrzy ludzie siedzieli w domu niz byli
              wykorzystywani za kasa w supermarkecie! Precz z wyzyskiem.(oczywiscie uznajemy
              ze sprzedaz piatkowych bulek za cene podwojna nie jest wyzyskiem, lecz
              zrozumiala potrzeba sklepikarza)
              A rodzina powinna obiad jesc razem.
            • Gość: Esther Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -Postulat IP: 193.131.186.* 17.09.01, 10:05
              Racja. Obiad rowniez scala rodzine.
              Postuluje jednak aby zamiast godzin otwarcia miedzy 13-17, pozwalano na
              otwieranie tylko miedzy 13-15. Co za duzo to niezdrowo.I tez tylko wybranym
              restauracjom/barom. Najlepiej takim co sobie nie radza i trzeba im pomoc.
              Bo panstwo jest po to aby pomagac ucisnionym i podawac pomocna dlon. Np pomaga
              rodzinom zaciesniac wzajemne stosunki przez odbieranie roznorakich pokus, jak
              rowniez pomaga malym sklepom sprzedawac w niedziele bulki z piatku za cene
              podwojna, przez co pomaga tymze sklepom przezyc do 1go, (czasem starczy jeszcze
              na nowe BMW). I wszyscy sa zadowoleni. A hiper i supermarkety to i tak produkt
              krwiopijczego kapitalizmu i lepiej zeby dobrzy ludzie siedzieli w domu niz byli
              wykorzystywani za kasa w supermarkecie! Precz z wyzyskiem.(oczywiscie uznajemy
              ze sprzedaz piatkowych bulek za cene podwojna nie jest wyzyskiem, lecz
              zrozumiala potrzeba sklepikarza)
              A rodzina powinna obiad jesc razem.
            • Gość: Esther Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -Postulat IP: 193.131.186.* 17.09.01, 10:06
              Racja. Obiad rowniez scala rodzine.
              Postuluje jednak aby zamiast godzin otwarcia miedzy 13-17, pozwalano na
              otwieranie tylko miedzy 13-15. Co za duzo to niezdrowo.I tez tylko wybranym
              restauracjom/barom. Najlepiej takim co sobie nie radza i trzeba im pomoc.
              Bo panstwo jest po to aby pomagac ucisnionym i podawac pomocna dlon. Np pomaga
              rodzinom zaciesniac wzajemne stosunki przez odbieranie roznorakich pokus, jak
              rowniez pomaga malym sklepom sprzedawac w niedziele bulki z piatku za cene
              podwojna, przez co pomaga tymze sklepom przezyc do 1go, (czasem starczy jeszcze
              na nowe BMW). I wszyscy sa zadowoleni. A hiper i supermarkety to i tak produkt
              krwiopijczego kapitalizmu i lepiej zeby dobrzy ludzie siedzieli w domu niz byli
              wykorzystywani za kasa w supermarkecie! Precz z wyzyskiem.(oczywiscie uznajemy
              ze sprzedaz piatkowych bulek za cene podwojna nie jest wyzyskiem, lecz
              zrozumiala potrzeba sklepikarza)
              A rodzina powinna obiad jesc razem.
            • Gość: Esther Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -Postulat IP: 193.131.186.* 17.09.01, 10:24
              Racja. Obiad rowniez scala rodzine.
              Postuluje jednak aby zamiast godzin otwarcia miedzy 13-17, pozwalano na
              otwieranie tylko miedzy 13-15. Co za duzo to niezdrowo.I tez tylko wybranym
              restauracjom/barom. Najlepiej takim co sobie nie radza i trzeba im pomoc.
              Bo panstwo jest po to aby pomagac ucisnionym i podawac pomocna dlon. Np pomaga
              rodzinom zaciesniac wzajemne stosunki przez odbieranie roznorakich pokus, jak
              rowniez pomaga malym sklepom sprzedawac w niedziele bulki z piatku za cene
              podwojna, przez co pomaga tymze sklepom przezyc do 1go, (czasem starczy jeszcze
              na nowe BMW). I wszyscy sa zadowoleni. A hiper i supermarkety to i tak produkt
              krwiopijczego kapitalizmu i lepiej zeby dobrzy ludzie siedzieli w domu niz byli
              wykorzystywani za kasa w supermarkecie! Precz z wyzyskiem.(oczywiscie uznajemy
              ze sprzedaz piatkowych bulek za cene podwojna nie jest wyzyskiem, lecz
              zrozumiala potrzeba sklepikarza)
              A rodzina powinna obiad jesc razem.
      • Gość: Piotr Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.chello.pl 18.09.01, 14:35
        Nie wiem kim jesteś i co robisz ( zawodowo )- wreszcie ile masz lat ?
        To jednak nie interesuje nikogo - poza rzecz jasna Tobą.
        Mimo to, odpowedz ( jeśli nadal masz zapał do pouczania innych ), czy sam ( a )
        pracowałeś w każdą niedzielę i święta za powiedzmy 1000 zł. brutto ?
        Życzę Ci abyś spróbował i to niekoniecznie w ciepłym foteliku ,,mądrej '''' firmy
        consultingowej ...
        Nie jestem złośliwy i nie życzę Ci źle, ale taki prysznic dobrze by Ci zrobił.
        Aby wszystko było jasne, nie jestem wyzyskiwanym pracownikiem - tyle, że należę
        do ludzi jeszcze w tym kraju myślących.
        Swoją drogą, LUDZIE GDZIE MY ŻYJEMY ???!!!
        Za pracą w niedzielę są partie z tzw. backgroundem lewicowym ( SLD_UP )i
        postsolidarnościowym ( UW ) , a przeciw partie tzw. prawicy i zawsze
        nieokreślone PSL.
        Polecam tę refleksję wszystkim przed najblizszymi wyborami ...
        • Gość: paveua Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.astercity.net 18.09.01, 15:16
          Pracowałem - dla scisłości za 600 pln netto (praca była dorywcza -trzy razy w
          wakacje) - w systemie zmianowym - co drugi dzień - od godz. 9.30 do 22.00 -
          niezależnie czy by była to akurat niedziela czy coś innego. Oprócz tego
          pracowałem w innym kraju i tam miałem wolny akurat poniedziałek, a nie
          niedzielę.
          Lat mam niewiele - 23.
          Jeszcze nie pracuję w consultingu.
          Wiem że to nikogo nie interesuje, ale większość podatników w tym interesuje, na
          co idą ich skrupulatnie pobierane podatki.
          Przecież nikt nikogo nie zmusza do przyjęcia pracy za np. 1000 pln brutto w
          każdą niedzielę i święta. A już ja na pewno tego nie robię. Sugestią moją jest
          tylko pozwolenie ludziom samym decydować o tym, co będą robić także w siódmy
          dzień tygodnia. Nie jesteśmy przecież stadem bezmózgich yeti (jak się wydaje
          niektórym "mężom stanu").
          Na szczęście jeszcze sami możemy zadecydować w przyszłą niedzielę, kto będzie
          decydował w naszym imieniu...
          Pozdrawiam
          • Gość: dvibes Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 17:05
            Nie wierze! Uchwalili! Jakim prawem balwany z Wiejskiej beda mowily mi gdzie
            mam robic zakupy w Niedziele?!? Zalosne jest to, ze decyzje powodujaca strate
            pracy przez naprawde duza grupe ludzi podejmuje sie na podstawie czyjegos
            swiatopogladowego widzimisie. Osoby, ktore pracuja w niedziele, rzeczywiscie
            nie zarabiaja wielkich pieniedzy. Ale glownie dlatego, ze pracuja w niepelnym
            wymiarze godzinowym. Najczesciej sa zatrudniani wlasnie jako pracownicy, ktorzy
            pracuja w piatek, sobote i niedziele. Kto zatrudni te osoby? Rodzinne sklepy
            osiedlowe? Co siodma osoba zostanie zwolniona, zaraz po wprowadzeniu przepisu
            (chociaz wierze w Kwasniewskiego).
            Supermarkety, co jest chyba normalne, nie sa instytucjami charytatynymi. Nikt
            nie bedzie zastanawial sie dlugo co robic - beda zwalniac albo nie przyjmowac.
            Ucierpia na tym pracownicy, ktorzy nie beda mieli pracy. Supermarkety i tak
            sobie poradza.
            A to Polska wlasnie!
          • Gość: Piotr Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.chello.pl 19.09.01, 12:19
            Widzę, że jest lepiej niż myślałem - to miło.
            Przy okazji 600 zł netto to jakieś 720 brutto - czyli prawie tyle, co ustawowa
            wycena minimum wartości pracy człowieka w naszym kraju.
            Przemilczę wartość minimum, jakie ONZ uznało za niezbędne dla rozwoju człowieka
            pod koniec ubiegłego ( XX ) wieku, gdyż nie chciałbym zmniejszać Twojego
            dobrego samopoczucia - wspartego tak w końcu wolnym wyborem.
            Dlatego napiszę tylko tyle: omawiany zakaz nie wyklucza prawa, jak wolisz
            wolnego wyboru do pracy w dyskusyjne kalendarzowo dni.
            Służy jedynie ( w skromnym stopniu ) zmniejszeniu patologii zwiazanych z rynkem
            pracy i prawami, na które się powołujesz. Jednocześnie cywilizuje w skromnym
            stopniu podejście kapitału inwestycyjnego do Polski w ogóle i wprowadza relacje
            pomiędzy pracodawcą a pracownikiem na poziom, który zbliża nas do Europy.
            Tyle, że aby to zrozumieć należy spojrzeć nieco szerzej i nie ulegać presji -
            straszeniu o redukcjach , a tym bardziej nie rozpowszechniać takich tez za ich
            autorów i nie stosować demagogii liczb ( 1/7 ).
            Swoją drogą administracyjny zakaz, o którym mówimy szybciej zwiększy miejsca
            pracy niż je zmniejszy. Jeśli,będziemy zmuszeni dokonywać zakupów w tygodniu,
            może nawet w oczekiwanych z drugiej strony kolejkach - sieć tego typu placówek,
            czy pozostałe sklepy będą się rozbudowywać ( rozwijać ), aby w nieco krótszym
            logicznie czasie pracy każdy mógł obsłużyć wiekszą w ten sposób ilość klientów.
            Czy mozna to zrobić bez zwiększania zatrudnienia ?
            Oczywiście pozostaje problem, jak dorobić w wakacje, czy do etatowej pensji,
            ale to już zupełnie inny temat.
            Nie nudzę więcej bo zarzucisz mi, że ograniczam Twoje prawa i sugeruję na kogo
            masz głosować.
            Daleki od tych zamiarów życzę Ci czasów, w których pracując od poniedziałku do
            piątku ( efektywnie ) w sobotę i niedzielę patrzysz na tych, którzy w obronie
            ustawowo ograniczonego prawa wolnego wyboru ( do pracy oczywiście ) głosują w
            sejmie, pracują w urzędach, biurach,fabrykach,na polach ... i wierzą,że nadal
            nie należą do stada, które rzeczywiscie trafnie określasz.

            To tyle, pozdrawiam.

          • Gość: Piotr Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.chello.pl 19.09.01, 12:28
            Widzę, że jest lepiej niż myślałem - to miło.
            Przy okazji 600 zł netto to jakieś 720 brutto - czyli prawie tyle, co ustawowa
            wycena minimum wartości pracy człowieka w naszym kraju.
            Przemilczę wartość minimum, jakie ONZ uznało za niezbędne dla rozwoju człowieka
            pod koniec ubiegłego ( XX ) wieku, gdyż nie chciałbym zmniejszać Twojego
            dobrego samopoczucia - wspartego tak w końcu wolnym wyborem.
            Dlatego napiszę tylko tyle: omawiany zakaz nie wyklucza prawa, jak wolisz
            wolnego wyboru do pracy w dyskusyjne kalendarzowo dni.
            Służy jedynie ( w skromnym stopniu ) zmniejszeniu patologii zwiazanych z rynkem
            pracy i prawami, na które się powołujesz. Jednocześnie cywilizuje w skromnym
            stopniu podejście kapitału inwestycyjnego do Polski w ogóle i wprowadza relacje
            pomiędzy pracodawcą a pracownikiem na poziom, który zbliża nas do Europy.
            Tyle, że aby to zrozumieć należy spojrzeć nieco szerzej i nie ulegać presji -
            straszeniu o redukcjach , a tym bardziej nie rozpowszechniać takich tez za ich
            autorów i nie stosować demagogii liczb ( 1/7 ).
            Swoją drogą administracyjny zakaz, o którym mówimy szybciej zwiększy miejsca
            pracy niż je zmniejszy. Jeśli,będziemy zmuszeni dokonywać zakupów w tygodniu,
            może nawet w oczekiwanych z drugiej strony kolejkach - sieć tego typu placówek,
            czy pozostałe sklepy będą się rozbudowywać ( rozwijać ), aby w nieco krótszym
            logicznie czasie pracy każdy mógł obsłużyć wiekszą w ten sposób ilość klientów.
            Czy mozna to zrobić bez zwiększania zatrudnienia ?
            Oczywiście pozostaje problem, jak dorobić w wakacje, czy do etatowej pensji,
            ale to już zupełnie inny temat.
            Nie nudzę więcej bo zarzucisz mi, że ograniczam Twoje prawa i sugeruję na kogo
            masz głosować.
            Daleki od tych zamiarów życzę Ci czasów, w których pracując od poniedziałku do
            piątku ( efektywnie ) w sobotę i niedzielę patrzysz na tych, którzy w obronie
            ustawowo ograniczonego prawa wolnego wyboru ( do pracy oczywiście ) głosują w
            sejmie, pracują w urzędach, biurach,fabrykach,na polach ... i wierzą,że nadal
            nie należą do stada, które rzeczywiscie trafnie określasz.
            Co do podatków, bez histerii - wystarczy, gdy wszyscy nie zmuszani do pracy w
            dni wolne od pracy ( zwolennicy prawa do swobodnego korzystania z możliwości
            wydatkowania w tym czasie własnych dochodów ) - zaczną je naprawdę płacić.

            To tyle, pozdrawiam.

      • Gość: WW PYTANIE? IP: 148.106.128.* 19.09.01, 13:44
        Czy w parafiach ktore posiadaja wiecej niz 5-ciu ksiezy tez bedzie obowiazywal
        zakaz pracy w niedziele??? :-)))))

        poz

        WW
      • Gość: <PS> Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.bbnplanet.com 19.09.01, 16:51
        Tak jest ... pracownik rzecz swieta. Nawet wiem na kim wzoruja sie nasi
        wspaniali parlamentarzysci. W Moskiwie za czasów komunizmu w porze obiadu
        zamykano na glucho restauracje i bary. Na drzwiach wywieszano
        kartki "Zamkniete - przerwa obiadowa".
        Autentyk, sam widzialem.
      • Gość: Ja Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.jgora.dialog.net.pl 19.09.01, 21:30
        Cóż za głupota? To WYBAWIENIE.Pracuję w supermarkecie w administracji( tak,
        tak, biura również muszą pracować)i smutno się robi, kiedy 80% społeczeństwa ma
        wolną niedzielę, a człowiek ( z 10 letnim stażem) musi się męczyć za 530 zł
        netto ( wprawdzie na 3/4 etatu, ale to tylko czysta teoria).Czyż nam nie należy
        się odpoczynek? Zapytaj ludzi pracujących w supermarketach, co oni o tym sądzą?
        100% odpowie, że chcą w niedzielę ODPOCZYWAĆ w swoich własnych domach.
        • Gość: eXxon Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.*.*.* 20.09.01, 10:19
          Gość portalu: Ja napisał(a):

          > Cóż za głupota? To WYBAWIENIE.Pracuję w supermarkecie w administracji( tak,
          > tak, biura również muszą pracować)i smutno się robi, kiedy 80% społeczeństwa ma
          > wolną niedzielę, a człowiek ( z 10 letnim stażem) musi się męczyć za 530 zł
          > netto ( wprawdzie na 3/4 etatu, ale to tylko czysta teoria).Czyż nam nie należy
          > się odpoczynek? Zapytaj ludzi pracujących w supermarketach, co oni o tym sądzą?
          > 100% odpowie, że chcą w niedzielę ODPOCZYWAĆ w swoich własnych domach.

          Czy to znaczy ze pracujesz 7 dni w tygodniu? Ja w poprzedniej pracy co drugi
          tadzien pracowalem w weekened (jedna z b. wielu firm w tym kraju, ktore pracuja
          na okraglo) pt.-sob.-nd. po 12 godzin dziennie ale potem mialem odpowiednia ilosc
          wolnego i wtedy sobie wypoczywalem. A ile spraw mozna bylo zalatwic jak sie mialo
          wolne w dzien powszedni. Super. Nie nie bylo tego upiornego wrazenia "pyk, i
          tydzien z glowy". Czas znacznie wolniej plynal i mozna bylo wiecej zrobic.
          Chetnie bym powrocil do mojego starego systemu pracy. Moze niedlugo...
        • Gość: eXxon Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.*.*.* 20.09.01, 10:22
          Gość portalu: Ja napisał(a):

          > Cóż za głupota? To WYBAWIENIE.Pracuję w supermarkecie w administracji( tak,
          > tak, biura również muszą pracować)i smutno się robi, kiedy 80% społeczeństwa ma
          > wolną niedzielę, a człowiek ( z 10 letnim stażem) musi się męczyć za 530 zł
          > netto ( wprawdzie na 3/4 etatu, ale to tylko czysta teoria).Czyż nam nie należy
          > się odpoczynek? Zapytaj ludzi pracujących w supermarketach, co oni o tym sądzą?
          > 100% odpowie, że chcą w niedzielę ODPOCZYWAĆ w swoich własnych domach.

          Aha, jeszcze jedna uwaga - czy Ty nie masz za grosz instynktu samozachowawczego?
          Przeciez jak wypadnie jeden dzien pracy - tzn. ze bedzie potrzeba 15% pracownikow
          mniej, albo skroci Wam sie czas pracy, ew. obetnie pensje. Ale za to bedziecie
          mogli powypoczywac - milego relaxu na polowce etatu.
        • Gość: Esther Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.cw-visp.com 20.09.01, 11:27
          Gość portalu: Ja napisał(a):

          > Cóż za głupota? To WYBAWIENIE.Pracuję w supermarkecie w administracji( tak,
          > tak, biura również muszą pracować)i smutno się robi, kiedy 80% społeczeństwa ma
          >
          > wolną niedzielę, a człowiek ( z 10 letnim stażem) musi się męczyć za 530 zł
          > netto ( wprawdzie na 3/4 etatu, ale to tylko czysta teoria).

          Nie musisz sie meczyc, mozesz sie wybawic przejsciem na zasilek albo sprzedarza
          butelek. Nikt cie do niczego nie zmusza. Powiesz ze pracujesz bo musisz zyc - ale
          to jest tez twoj i tylko twoj wybor.

          Czyż nam nie należy
          >
          > się odpoczynek? Zapytaj ludzi pracujących w supermarketach, co oni o tym sądzą?
          >
          > 100% odpowie, że chcą w niedzielę ODPOCZYWAĆ w swoich własnych domach.

          Ja teoretycznie pracuje od poniedzialku do piatku, praktycznie w soboty i
          niedziele tez. Nie zarabiam kokosow a juz na pewno nie placa mi za nadgodziny.
          Ale mi zalezy bardziej na pracy niz na odpoczynku. Dlaczego masz odpoczywac w
          niedziele a nie poniedzialek?
          Ci ludzie o ktorych mowisz - ja nie rozumiem jak oni w ogole wytrzymuja w pracy
          skoro tak naprawde wola odpoczywac.
          Niestety praca nam sie nie nalezy sama z siebie - ja wiem ze na moje miejsce jest
          chetnych kilka osob i mam wybor, albo przestac pracowac i odpoczywac z pusta
          portmonetka albo po prostu pracowac.
          • Gość: KTOŚ Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.pamex.com.pl 20.09.01, 12:34
            Człowieku, Ty chyba jesteś z innej planety. Czy dla Ciebie w życiu istnieją
            jakieś wartości. Większość sklepów w Uni Europejskiej jest zamknięta - przecież
            tak nam spieszno do Uni czemu nie tym razem wziąć dobrego przykładu. Jeżeli nie
            masz rodziny to możesz zaprosić jakąś ukochaną np. do kina, teatru, na
            wycieczkę (a nie do hipermarketu). Nie lepiej spędzić czas z osobą którą lubię.
            To nie jest zupełnie tak, że zostanie zwolnionych 10% ludzi. Przecież te
            zakupy, które robimy w niedzielę zostaną rozłożone w tygodniu (może zostanie
            wydłużony czas pracy).
            • Gość: eXxon Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.*.*.* 20.09.01, 14:30
              Gość portalu: KTOŚ napisał(a):

              > Większość sklepów w Uni Europejskiej jest zamknięta - przecież
              > tak nam spieszno do Uni czemu nie tym razem wziąć dobrego przykładu.

              W USA wszystkie centra handlowe sa czynne w niedziele - to jeszcze lepszy
              przyklad.

              Jeżeli nie
              > masz rodziny to możesz zaprosić jakąś ukochaną np. do kina, teatru,

              Jak to do teatru, czy kina??? A czy Ci biedni ludzie zatrudnieni w kinach i
              teatrach nie maja prawa do niedzielnego wypoczynku z rodzina? Ale z Ciebie
              dwulicowiec!!!

              > To nie jest zupełnie tak, że zostanie zwolnionych 10% ludzi. Przecież te
              > zakupy, które robimy w niedzielę zostaną rozłożone w tygodniu (może zostanie
              > wydłużony czas pracy).

              Tak jest. Jest 15 kas. 15 kas pracuje w sobote. Gdzie beda pracowac kasjerki z
              niedzielnej zmiany??? Moze beda stac obok kolezanek i je wspierac duchowo? Na
              pewno hipermarkety sa gotowe za to zaplacic!
              A moze wydluza godziny pracy. Wszystkie hipermarkety czynne do 2.00 w nocy. WOW!
              Toz wtedy mozny uprawiac zycie rodzinne!
            • Gość: Esther Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.cw-visp.com 20.09.01, 20:08
              Gość portalu: KTOŚ napisał(a):

              > Człowieku, Ty chyba jesteś z innej planety. Czy dla Ciebie w życiu istnieją
              > jakieś wartości. Większość sklepów w Uni Europejskiej jest zamknięta - przecież
              >
              > tak nam spieszno do Uni czemu nie tym razem wziąć dobrego przykładu.

              A niby gdzie w Unii? Moze w Anglii? Ja czesto robie zakupy w niedziele.
              Poza tym Polska jeszcze raczej do poziomu zycia Unii nie dorosla i chyba jeszcze
              jest krajem na dorobku. Moze sie myle?

              Jeżeli nie
              >
              > masz rodziny to możesz zaprosić jakąś ukochaną np. do kina, teatru, na
              > wycieczkę (a nie do hipermarketu). Nie lepiej spędzić czas z osobą którą lubię.
              >

              No chyba ze ty widzisz problem hipermarketu jako miejsca spedzania wolnego czasu
              z dziewczyna. Wydaje mi sie ty tak wlasnie traktujesz miejsce jakim jest
              hipermarket:)) Ja ide na pol godziny, kupuje co potrzebuje i wychodze. Czesto aby
              zrobic kolacje ukochanej osobie w niedziele, potrzebuje np swiezej salaty.
              Sobotnia nie bylaby juz odpowiednia. I chce miec mozliwosc jej kupienia!:)))


              > To nie jest zupełnie tak, że zostanie zwolnionych 10% ludzi. Przecież te
              > zakupy, które robimy w niedzielę zostaną rozłożone w tygodniu (może zostanie
              > wydłużony czas pracy).

              A wydluzony czas pracy tez sie nikomu nie bedzie podobal!
          • Gość: Ja Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.09.01, 13:14
            Gość portalu: Esther napisał(a):

            > Gość portalu: Ja napisał(a):
            >
            > > Cóż za głupota? To WYBAWIENIE.Pracuję w supermarkecie w administracji( tak
            > ,
            > > tak, biura również muszą pracować)i smutno się robi, kiedy 80% społeczeńst
            > wa ma
            > >
            > > wolną niedzielę, a człowiek ( z 10 letnim stażem) musi się męczyć za 530 z
            > ł
            > > netto ( wprawdzie na 3/4 etatu, ale to tylko czysta teoria).
            >
            > Nie musisz sie meczyc, mozesz sie wybawic przejsciem na zasilek albo sprzedarza
            >
            > butelek. Nikt cie do niczego nie zmusza. Powiesz ze pracujesz bo musisz zyc - a
            > le
            > to jest tez twoj i tylko twoj wybor.
            >
            > Czyż nam nie należy
            > >
            > > się odpoczynek? Zapytaj ludzi pracujących w supermarketach, co oni o tym s
            > ądzą?
            > >
            > > 100% odpowie, że chcą w niedzielę ODPOCZYWAĆ w swoich własnych domach.
            >
            > Ja teoretycznie pracuje od poniedzialku do piatku, praktycznie w soboty i
            > niedziele tez. Nie zarabiam kokosow a juz na pewno nie placa mi za nadgodziny.
            > Ale mi zalezy bardziej na pracy niz na odpoczynku. Dlaczego masz odpoczywac w
            > niedziele a nie poniedzialek?
            > Ci ludzie o ktorych mowisz - ja nie rozumiem jak oni w ogole wytrzymuja w pracy
            >
            > skoro tak naprawde wola odpoczywac.
            > Niestety praca nam sie nie nalezy sama z siebie - ja wiem ze na moje miejsce je
            > st
            > chetnych kilka osob i mam wybor, albo przestac pracowac i odpoczywac z pusta
            > portmonetka albo po prostu pracowac.

            Drogi Kolego.Wolne ( mam ich 11 w miesiącu)wypada mi w różnym dniu tygodnia, ale
            wolę zamienić je na niedzielę.Po co mi wolne w tygodniu, skoro większość
            znajomych wtedy właśnie pracuje, mąż również, a dziecko jest w przedszkolu.Jeżeli
            sklepy są czynne 7 dni w tygodniu, to może powinniśmy otworzyć wszystkie urzędy,
            przedszkola, szkoły.Przecież nie mo to żadnego znaczenia, kiedy będziemy
            odpoczywać.Prawda?

            • Gość: eXxon Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.*.*.* 20.09.01, 14:43
              Gość portalu: Ja napisał(a):
              > Drogi Kolego.Wolne ( mam ich 11 w miesiącu)wypada mi w różnym dniu tygodnia, al
              > e wolę zamienić je na niedzielę.Po co mi wolne w tygodniu, skoro większość
              > znajomych wtedy właśnie pracuje, mąż również, a dziecko jest w przedszkolu.Jeże
              > li sklepy są czynne 7 dni w tygodniu, to może powinniśmy otworzyć wszystkie
              urzędy, przedszkola, szkoły.Przecież nie mo to żadnego znaczenia, kiedy będziemy
              > odpoczywać.Prawda?

              Naprawde Ci wspolczuje. A czy Ty wspolczujesz innym?
              Propozycje kolejnych "genialnych ustaw" - w niedziele zamykamy rowniez:
              -wojsko, policje, straz graniczna, straz pozarna, energetyke, gazownictwo,
              telekomunikacje, porty, lotniska, dworce, PKP, PKS, komunikacje miejska, huty,
              szpitale, pogotowie, sluzby drogowe, stacje benzynowe, apteki dyzurne, telewizje,
              radio, kina, puby, restauracje, teatry, gazety (likwidujemy poniedzialkowe
              wydania) itd. bo przeciez ci biedni ludzie maja "pokiereszowane" zycie.

              No bo chyba nie powiesz ze chcesz miec wolna niedziele zeby sobie poogladac TV,
              posluchac radia, zjesc obiad w restauracji, pojechac autobusem do kina, a
              wieczorem przy swietle elektrycznej lampki posluchac radia? Nie wymagasz przeciez
              od innych tego czego sama nie chcesz robic, nieprawdaz???
              • Gość: Ja Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.09.01, 15:41
                Gość portalu: eXxon napisał(a):

                > Gość portalu: Ja napisał(a):
                > > Drogi Kolego.Wolne ( mam ich 11 w miesiącu)wypada mi w różnym dniu tygodni
                > a, al
                > > e wolę zamienić je na niedzielę.Po co mi wolne w tygodniu, skoro większość
                >
                > > znajomych wtedy właśnie pracuje, mąż również, a dziecko jest w przedszkolu
                > .Jeże
                > > li sklepy są czynne 7 dni w tygodniu, to może powinniśmy otworzyć wszystki
                > e
                > urzędy, przedszkola, szkoły.Przecież nie mo to żadnego znaczenia, kiedy będziem
                > y
                > > odpoczywać.Prawda?
                >
                > Naprawde Ci wspolczuje. A czy Ty wspolczujesz innym?
                > Propozycje kolejnych "genialnych ustaw" - w niedziele zamykamy rowniez:
                > -wojsko, policje, straz graniczna, straz pozarna, energetyke, gazownictwo,
                > telekomunikacje, porty, lotniska, dworce, PKP, PKS, komunikacje miejska, huty,
                > szpitale, pogotowie, sluzby drogowe, stacje benzynowe, apteki dyzurne, telewizj
                > e,
                > radio, kina, puby, restauracje, teatry, gazety (likwidujemy poniedzialkowe
                > wydania) itd. bo przeciez ci biedni ludzie maja "pokiereszowane" zycie.
                >
                > No bo chyba nie powiesz ze chcesz miec wolna niedziele zeby sobie poogladac TV,
                >
                > posluchac radia, zjesc obiad w restauracji, pojechac autobusem do kina, a
                > wieczorem przy swietle elektrycznej lampki posluchac radia? Nie wymagasz przeci
                > ez
                > od innych tego czego sama nie chcesz robic, nieprawdaz???

                Chcę mieć wolne, by pobyć z Rodziną.I wybacz, ale nie spędzam wolnego czasu przed
                telewizorem.Wolę spacer po górach lub lesie, chyba, że zaraz zaproponujesz go
                zamknąć :-)
                • Gość: eXxon Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.*.*.* 20.09.01, 15:49
                  Gość portalu: Ja napisał(a):

                  > Gość portalu: eXxon napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Ja napisał(a):
                  > > > Drogi Kolego.Wolne ( mam ich 11 w miesiącu)wypada mi w różnym dniu ty
                  > godni
                  > > a, al
                  > > > e wolę zamienić je na niedzielę.Po co mi wolne w tygodniu, skoro więk
                  > szość
                  > >
                  > > > znajomych wtedy właśnie pracuje, mąż również, a dziecko jest w przeds
                  > zkolu
                  > > .Jeże
                  > > > li sklepy są czynne 7 dni w tygodniu, to może powinniśmy otworzyć wsz
                  > ystki
                  > > e
                  > > urzędy, przedszkola, szkoły.Przecież nie mo to żadnego znaczenia, kiedy bę
                  > dziem
                  > > y
                  > > > odpoczywać.Prawda?
                  > >
                  > > Naprawde Ci wspolczuje. A czy Ty wspolczujesz innym?
                  > > Propozycje kolejnych "genialnych ustaw" - w niedziele zamykamy rowniez:
                  > > -wojsko, policje, straz graniczna, straz pozarna, energetyke, gazownictwo,
                  >
                  > > telekomunikacje, porty, lotniska, dworce, PKP, PKS, komunikacje miejska, h
                  > uty,
                  > > szpitale, pogotowie, sluzby drogowe, stacje benzynowe, apteki dyzurne, tel
                  > ewizj
                  > > e,
                  > > radio, kina, puby, restauracje, teatry, gazety (likwidujemy poniedzialkowe
                  >
                  > > wydania) itd. bo przeciez ci biedni ludzie maja "pokiereszowane" zycie.
                  > >
                  > > No bo chyba nie powiesz ze chcesz miec wolna niedziele zeby sobie pooglada
                  > c TV,
                  > >
                  > > posluchac radia, zjesc obiad w restauracji, pojechac autobusem do kina, a
                  > > wieczorem przy swietle elektrycznej lampki posluchac radia? Nie wymagasz p
                  > rzeci
                  > > ez
                  > > od innych tego czego sama nie chcesz robic, nieprawdaz???
                  >
                  > Chcę mieć wolne, by pobyć z Rodziną.I wybacz, ale nie spędzam wolnego czasu prz
                  > ed
                  > telewizorem.Wolę spacer po górach lub lesie, chyba, że zaraz zaproponujesz go
                  > zamknąć :-)

                  A jak dojedziesz w te gory? Pociagiem, autokarem, a moze samochodem (pewnie
                  trzeba bedzie zatankowac po drodze)?

                  A co z wszystkimi wymienionymi powyzej grupami zawodowymi - to setki tysiecy
                  ludzi. Czy oni nie maja prawa w niedziele pochodzic po gorach?
                  Powiesz - taki sobie wybrali zawod - nikt im nie kazal pracowac np. w radio. To
                  ja wtedy odpowiem - nikt Ci nie kazal pracowac w hipermarkecie.
                  • Gość: Ja Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.09.01, 16:11
                    Dojadę samochodem, a zatankuję w tygodniu.I drogi Kolego wybacz, ale
                    przedmiotem naszej rozmowy są supermarkety, czyżbyś o tym zapomniał?
                    • Gość: eXxon Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.*.*.* 20.09.01, 16:16
                      Gość portalu: Ja napisał(a):

                      > Dojadę samochodem, a zatankuję w tygodniu.I drogi Kolego wybacz, ale
                      > przedmiotem naszej rozmowy są supermarkety, czyżbyś o tym zapomniał?

                      Wlasnie probuje wykazac Twoja dwulicowosc - z jednej strony TY chcesz miec wolna
                      niedziele, a z drugiej nic Cie nie obchodzi ze mnostwo innych ludzi w tym czasie
                      pracuje. Nie wierze ze w niedziele nie uzywasz pradu, gazu, nie ogladasz tv, nie
                      chodzisz do kina, nie tankujesz auta itd.

                      Badz konsekwentna. Jesli zamknac supermarkety to czemu nie tv i teatry? no czemu?
                      Moze dla jednego przyjemnym sposobem na spedzenie niedzieli sa zakupy a dla
                      drugiego wyjscie do pubu? czym sie roznia pracownicy hipermarketu o hutnikow???
                      Czy oni nie maja rodzin?
                      • Gość: Ja Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.09.01, 17:02
                        Powtórzę po raz kolejny...rozmawiamy o pracy supermarketów.A co do innych
                        instytucji, to nie wydaje mi się, aby zostały złożone propozycje zamknięcia
                        elektrowni bądz telewizji.Czyż nie ma w niedzielę największej oglądalności?W
                        niedzielę 80% społeczeństwa ma wolne :-)
                        • Gość: eXxon Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.*.*.* 20.09.01, 17:36
                          Gość portalu: Ja napisał(a):

                          > Powtórzę po raz kolejny...rozmawiamy o pracy supermarketów.A co do innych
                          > instytucji, to nie wydaje mi się, aby zostały złożone propozycje zamknięcia
                          > elektrowni bądz telewizji.Czyż nie ma w niedzielę największej oglądalności?W
                          > niedzielę 80% społeczeństwa ma wolne :-)

                          Widze ze nie dociera do Ciebie.
                          Wiec sprobuje inaczej. Kiedy sie przyjmowalas do pracy w hipermarkecie nie
                          wiedzialas ze bedzie to praca rowniez w niedziele? Ja przez 7 lat pracowalem w
                          mediach i doskonale sobie zdalwalem sprawe z tego ze trzeba bedzie co druga
                          niedziele przyjsc do pracy. I nie postulowalem zakazu pracy w niedziele ("bo mi
                          sie tak podoba") w polskich mediach - bo jest popyt na ich uslugi tak samo jak
                          jest popyt na uslugi hipermarketow!

                          Jesli nie pasuje Ci praca w niedziele - dlaczego wybralas ten zawod???

                          I jeszcze jedno. Poniewaz tez do Ciebie nie dociera. Jaka jest wg Ciebie rozniaca
                          miedzy pracownikiem hipermarketu a pracownikiem zatrudnionam w jednym z tych
                          dzialow:
                          wojsk, policja, straz graniczna, straz pozarna, energetyke, gazownictwo,
                          telekomunikacje, porty, lotniska, dworce, PKP, PKS, komunikacje miejska, huty,
                          szpitale, pogotowie, sluzby drogowe, stacje benzynowe, apteki dyzurne, telewizje,
                          radio, kina, puby, restauracje, teatry, gazety???

                          Ci ludzie rowniez pracuja w niedziele! Czy uwazasz ze tylko ludzie z
                          hipermarketow maja rodziny?
                          • Gość: Ja Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.09.01, 19:45
                            Gość portalu: eXxon napisał(a):

                            > Gość portalu: Ja napisał(a):
                            >
                            > > Powtórzę po raz kolejny...rozmawiamy o pracy supermarketów.A co do innych
                            > > instytucji, to nie wydaje mi się, aby zostały złożone propozycje zamknięci
                            > a
                            > > elektrowni bądz telewizji.Czyż nie ma w niedzielę największej oglądalności
                            > ?W
                            > > niedzielę 80% społeczeństwa ma wolne :-)
                            >
                            > Widze ze nie dociera do Ciebie.
                            > Wiec sprobuje inaczej. Kiedy sie przyjmowalas do pracy w hipermarkecie nie
                            > wiedzialas ze bedzie to praca rowniez w niedziele?


                            Nie, nie wiedziałam , ponieważ wtedy pracowałam od poniedziałku do
                            soboty.Niestety zmieniło się to w 2 miesiącu działalności sklepu.


                            Ja przez 7 lat pracowalem w
                            > mediach i doskonale sobie zdalwalem sprawe z tego ze trzeba bedzie co druga
                            > niedziele przyjsc do pracy. I nie postulowalem zakazu pracy w niedziele ("bo mi
                            >
                            > sie tak podoba") w polskich mediach - bo jest popyt na ich uslugi tak samo jak
                            > jest popyt na uslugi hipermarketow!
                            >
                            > Jesli nie pasuje Ci praca w niedziele - dlaczego wybralas ten zawod???

                            Odpowiedź powyżej
                            >
                            > I jeszcze jedno. Poniewaz tez do Ciebie nie dociera. Jaka jest wg Ciebie roznia
                            > ca
                            > miedzy pracownikiem hipermarketu a pracownikiem zatrudnionam w jednym z tych
                            > dzialow:
                            > wojsk, policja, straz graniczna, straz pozarna, energetyke, gazownictwo,
                            > telekomunikacje, porty, lotniska, dworce, PKP, PKS, komunikacje miejska, huty,
                            > szpitale, pogotowie, sluzby drogowe, stacje benzynowe, apteki dyzurne, telewizj
                            > e,
                            > radio, kina, puby, restauracje, teatry, gazety???

                            Czy ustawa dotyczy ludzi pracujących w tych zawodach czy pracujących w
                            hipermarketach?
                            Widzę, że media nie nauczyły Cię odpowiedzi na konkrety tylko wodolejstwa, więc
                            moje argumenty nigdy do Ciebie nie dotrą.Więc po co mam się męczyć?!
                            Mam jedno pytanko...Czy Ty pracujesz w niedzielę?

                            >
                            > Ci ludzie rowniez pracuja w niedziele! Czy uwazasz ze tylko ludzie z
                            > hipermarketow maja rodziny?

                      • Gość: Ja Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.09.01, 17:05
                        Aha...w niedzielę nie chodzę do kina, nie tankuję auta i nie robię
                        zakupów.Wierz lub nie:-)
                        • Gość: eXxon Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.*.*.* 20.09.01, 17:37
                          Gość portalu: Ja napisał(a):

                          > Aha...w niedzielę nie chodzę do kina, nie tankuję auta i nie robię
                          > zakupów.Wierz lub nie:-)

                          Ale pewnie z pradu korzystasz, i zadzwonisz gdzies czasami? Ale te uslugi pewnie
                          zapewnia armia robotow...
                          • Gość: Esther Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -do EXxon IP: *.cw-visp.com 20.09.01, 20:20
                            EXxon, jak widac na twoje pytania nie ma odpowiedzi a twoje argumenty nie sa
                            rozumiane.. Niestety tak podchodzi do tej sprawy wiekszosc spoleczenstwa.
                            Moj sasiad postanowil przez miesiac pracowac 7 dni w tygodniu, dodatkowo w
                            niedziele, (w magazynie hipermarketu) aby moc dorobic na wycieczke dla calej
                            rodziny. Ale tu w Anglii nikt mu tego nie zabrania. W Polsce tak, bo jakas Pani
                            Z. uwaza ze w niedziele nalezy wypoczywac.
                            To nie do wiary jak wiele u nas zostalo z tej socjalistycznej mentalnosci "a bo
                            mi sie nalezy" i tego uszczesliwiania ludzi na sile....
                            "JA" pisze ze ma w miesiacu 11 dni wolnego - ja mam 8, a czasem i mniej - i co
                            z tego? Czy komus przez to cos sie nalezy? Kwestia wyboru.
                            Zamknijmy supermarkety, ale niech kina i stacje benzynowe i restauracje beda
                            otwarte - czy ktos nie stara sie kierowac tym jak spedzamy czas i uszczesliwiac
                            nas na sile? Co z mlodymi ludzmi ktorzy sie dorabiaja i nie chca na razie
                            wypoczywac, chca dorabiac w niedziele, aby moc zapewnic lepszy byt swojej
                            rodzinie. Niestety zabronia mu tego obroncy niedzieli, ktora MA BYC spedzona z
                            rodzina na zielonej trawce. Bo tak sie Pani Z podoba.
                            EXxon, w sumie powinnismy miec w niedziele SZabas - zakaz uzywania pradu,
                            pracy, kupowania rzeczy...
                            Pozdrawiam,
                            Esther
                            • Gość: Ja Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -do EXxon IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.09.01, 23:16
                              Gość portalu: Esther napisał(a):

                              > EXxon, jak widac na twoje pytania nie ma odpowiedzi a twoje argumenty nie sa
                              > rozumiane.. Niestety tak podchodzi do tej sprawy wiekszosc spoleczenstwa.
                              > Moj sasiad postanowil przez miesiac pracowac 7 dni w tygodniu, dodatkowo w
                              > niedziele, (w magazynie hipermarketu) aby moc dorobic na wycieczke dla calej
                              > rodziny. Ale tu w Anglii nikt mu tego nie zabrania. W Polsce tak, bo jakas Pani
                              >
                              > Z. uwaza ze w niedziele nalezy wypoczywac.
                              > To nie do wiary jak wiele u nas zostalo z tej socjalistycznej mentalnosci "a bo
                              >
                              > mi sie nalezy" i tego uszczesliwiania ludzi na sile....
                              > "JA" pisze ze ma w miesiacu 11 dni wolnego - ja mam 8, a czasem i mniej - i co
                              > z tego? Czy komus przez to cos sie nalezy? Kwestia wyboru.
                              > Zamknijmy supermarkety, ale niech kina i stacje benzynowe i restauracje beda
                              > otwarte - czy ktos nie stara sie kierowac tym jak spedzamy czas i uszczesliwiac
                              >
                              > nas na sile? Co z mlodymi ludzmi ktorzy sie dorabiaja i nie chca na razie
                              > wypoczywac, chca dorabiac w niedziele, aby moc zapewnic lepszy byt swojej
                              > rodzinie. Niestety zabronia mu tego obroncy niedzieli, ktora MA BYC spedzona z
                              > rodzina na zielonej trawce. Bo tak sie Pani Z podoba.
                              > EXxon, w sumie powinnismy miec w niedziele SZabas - zakaz uzywania pradu,
                              > pracy, kupowania rzeczy...
                              > Pozdrawiam,
                              > Esther


                              Średnia wieku ludzi pracujących w "moim" hipermarkecie wynosi ok 22lat.Przez trzy
                              dni była przeprowadzana anonimowa ankieta wśód pracowników...I wiesz co? 100 %
                              chce mieć niedziele wolne.I co Ty na to? Większość z nich nie ma rodzin...
                              Pozdrawiam i życzę kolorowych snów
                              • Gość: NJ Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -do EXxon IP: 148.106.128.* 21.09.01, 10:05
                                przeprowadz ankiete pt. "Czy chcesz pracowac w Poniedzialek?" zaloze sie ze
                                odpowiedz bedzie 100% nie.....

                                poz

                                NJ
                              • Gość: NJ Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -do EXxon IP: 148.106.128.* 21.09.01, 10:07
                                Przeprowadz ankiete pt: "Czy chcesz pracowac w Poniedzialek?" Zaloze sie ze
                                odpowiedz bedzie 100% nie.....

                                poz

                                NJ
                              • Gość: Esther Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -do JA IP: 193.131.186.* 21.09.01, 10:20
                                Wiesz, jesli u mnie przeprowadziliby ankiete anonimowa, tez bym pewnie
                                powiedziala ze lubie miec niedziele wolne. W koncu tak naprawde dla zadnego z
                                nas praca 7 dni w tygodniu nie jest czyms o czym marzymy.
                                Inna sprawa jest to, ze tak jak i tutaj w Anglii, tak i w Polsce istnieje
                                konkurencja na rynku pracy, sa ludzie bardziej pracowici, bardziej chetni, sa i
                                tacy ktorzy sa mniej.
                                Biorac pod uwage to ze zadna praca mi sie nie nalezy, a firma dla ktorej
                                pracuje nie jest instytucja charytatywna, staram sie robic wszystko, dopoki mi
                                na tej pracy zalezy, aby wykonywac ja dobrze. Jesli szef prosi mnie abym cos
                                zrobila podczas weekendu - w Anglii nie ma nadgodzin - to ja sie nawet nie
                                zastanawiam, tylko robie to o co mnie prosza. Zawsze moge sie zwolnic i zyc z
                                pomocy finansowej mamy lub panstwa. nikt mnie nie zmusza, to moj wybor ze chce
                                zyc, pracowac i zarabiac coraz wiecej. Nic w tym dziwnego.
                                Do tego kzdy wie ze zbliza sie recesja wielkimi krokami, sporo ludzi wzedzie
                                jest zwalnianych i tym bardziej powinno sie dbac o swoje miejsce pracy. Sporo
                                ludzi w firmach finansowych w Londynie pracuje podwojnie.

                                Z twoim nastawieniem do pracy "chce wolne niedziele" na Zachodzie raczej nie
                                mialabys czego szukac, w Polsce na szczescie dla was zwiazki zawodowe sa na
                                tyle silne (przez co miedzy innymi polska gospodarka jest w takim stanie jakim
                                jest) ze pewnie bedziesz miala swoje wolne niedziele.
                                Tylko nie narzekaj, ze za pare lat ci "zapracowani maniacy" beda stali o wiele
                                lepiej od ciebie jesli chodzi o standard zyciowy. Ale z tego co mowisz, to to
                                nie ma dla ciebie znaczenia. W sumie ci zazdroszcze, tez wolalabym tak, ale
                                niestety nic nie poradze ze zalezy mi na postepie w karierze, na podwyzkach, na
                                tym, zeby kupic wiekszy dom i poslac dzieci do najlepszych szkol.

                                Zgadzam sie i rozumiem, ze ty, "JA", masz do tego inne podejscie, bo masz
                                prawo. Masz prawo nie chciec pracowac w niedziele. Ale musisz wziac pod uwage
                                ze niektorzy chca i nie mozna im tego zabraniac. A jesli jest popyt na zakupy w
                                niedziele, firmy prowadzace supermarkety powinny chciec go zaspokoic. To nie
                                jest wymysl ze strony hipermarketow, po prostu konsumenci tego chca. Nikt nie
                                otwieralby sklepow gdyby ludzie nie przychodzili. My sami, jako spoleczenstwo,
                                sprawiamy ze hipermarkety chca otwierac w niedziele.

                                Pozdrawiam,
                                Esther
                                • Gość: Ja Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota - do Esther IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.09.01, 12:19
                                  Wybacz, ale ta dyskusja jest bezcelowa.Moje argumenty do Ciebie nie docierają i
                                  chyba już nie dotrą.
                                  Wyobraź sobie, że oprócz mojej pracy wykonuję pracę zleconą i w co 2 weekend
                                  dokształcam się.
                                  Aha...Co roku na miesiac wyjeżdzam do pracy za granicę od kilku lat i mam tam
                                  wolne niedziele!!!Nawet w tym roku zaproponowano mi tam pracę na stałe(
                                  przeczytaj teraz uważnie...na stanowisku kierowniczym).Wolę jednak mieszkać w
                                  kraju z Rodziną.Jak widzisz na pracy mi nie zależy...
                                  Tym miłym akcentem kończę tą wymianę zdań.W tej sprawie nie zamierzam już
                                  zabierać głosu :-)
                                  Życzę miłego dnia
                                • Gość: pipin Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -do JA IP: *.gdanet.pl 21.09.01, 12:38
                                  Ale to chyba wła�nie w Angli rozpoczęła się kampania na rzecz likwidacji
                                  takich nieformalnych nadgodzin.

                                  Co do głównego wštku:
                                  Zakaz (ustawowy) to leczenie dżumy cholerš.
                                  Ale chyba chodzi o to, że każdy chce być godziwie wynagradzany za swojš pracę.
                                  W hipermarketach za� stosuje się całš masę sztuczek by nacišgnšć pracowników na pracę w nadgodzinach i im za to nie zapłacić.
                                  W tym jest problem.
                                  Zakaz pracy w niedzielę tego nie rozwišże.
                              • Gość: paveua Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -do EXxon IP: *.astercity.net 21.09.01, 10:20
                                Albo inna ankieta:
                                "czy chcesz zarabiać mniej?"

                                pozdrawiam
                                • Gość: Esther Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -do EXxon IP: 193.131.186.* 21.09.01, 10:24
                                  Albo: co wolisz, pracowac czy zarabiac?
                                  • Gość: Wacek Zakaz pracy w niedzielę IP: 195.205.132.* 21.09.01, 12:09
                                    Ktoś zadał pytanie jaka jest róznica miedzy pracownikime hipermarketu, a radia,
                                    TV pracujacych w niedzielę i dlaczego w związku z tym należy zamknąć
                                    hipermarkety, a nie np. TV.

                                    Odpowiadam:

                                    Ludzie pracujący w hipermarketach to najczęściej, młody, niewykwalifikowany
                                    personel, który w warunkach bezrobocia, nie ma możliwości wyboru i musi przyjąć
                                    taką pracę jaka jest i za marną płacę. Zakaz pracy w niedzielę ma chronić tych
                                    ludzi.

                                    Pracownicy radia i TV są z reguły wyżej wykwalifikowani, znacznie lepiej
                                    opłacani, i tu w przypadku pracy w niedzielę można mówić o wolnym wyborze.

                                    Pozdrawiam

                                    Wacek
                                    • Gość: eXxon Re: Zakaz pracy w niedzielę IP: *.*.*.* 21.09.01, 12:19
                                      Gość portalu: Wacek napisał(a):

                                      > Ktoś zadał pytanie jaka jest róznica miedzy pracownikime hipermarketu, a radia,
                                      > TV pracujacych w niedzielę i dlaczego w związku z tym należy zamknąć
                                      > hipermarkety, a nie np. TV.
                                      >
                                      > Odpowiadam:
                                      > Ludzie pracujący w hipermarketach to najczęściej, młody, niewykwalifikowany
                                      > personel, który w warunkach bezrobocia, nie ma możliwości wyboru i musi przyjąć
                                      > taką pracę jaka jest i za marną płacę. Zakaz pracy w niedzielę ma chronić tych
                                      > ludzi.
                                      > Pracownicy radia i TV są z reguły wyżej wykwalifikowani, znacznie lepiej
                                      > opłacani, i tu w przypadku pracy w niedzielę można mówić o wolnym wyborze.
                                      > Pozdrawiam
                                      > Wacek

                                      Akurat pytanie bylo o hutnikow (rownie dobrze moge wstawic np. dokerow, albo
                                      obsluge stacji benzynowych).
                                      W mediach rowniez pracuje duza ilosc osob z wyksztalceniem zawodowym (poczawszy
                                      od maszynistow - Ci co np. buduja scenografia w studio, badz ludzi z ochrony).

                                      Zakaz pracy jest w taki razie podwojnie koltunski. Bo jesli Ci ludzie maja niskie
                                      kwalifikacje i dzieki zakazowi zostana zwolnieni (a czesc zostanie na pewno) to
                                      bedzie im jeszcze trudniej znalezc prace. Ten zakaz przed niczym nikogo nie
                                      chroni.
                                    • Gość: Esther Re: Zakaz pracy w niedzielę IP: 193.131.186.* 21.09.01, 12:51
                                      Gość portalu: Wacek napisał(a):

                                      > Ktoś zadał pytanie jaka jest róznica miedzy pracownikime hipermarketu, a radia,
                                      >
                                      > TV pracujacych w niedzielę i dlaczego w związku z tym należy zamknąć
                                      > hipermarkety, a nie np. TV.
                                      >
                                      > Odpowiadam:
                                      >
                                      > Ludzie pracujący w hipermarketach to najczęściej, młody, niewykwalifikowany
                                      > personel, który w warunkach bezrobocia, nie ma możliwości wyboru i musi przyjąć
                                      >
                                      > taką pracę jaka jest i za marną płacę. Zakaz pracy w niedzielę ma chronić tych
                                      > ludzi.

                                      Chronic ich przed czym? Przed konsekwencjami braku kwalifikacji? Traktowac ich
                                      lepiej niz np mnie, ktora posiada kwalifikacje, ale czesto rowniez musi pracowac
                                      w weekendy bo niestety jesli chce pojsc wyzej w karierze musze byc dyspozycyjna?
                                      Co to za panstwo ktore chroni wybrane grupy spoleczne? Takie panstwo niszczy sily
                                      ktore rynkiem kieruja,i nie pozwala takiemu panstwu ani tym grupom spolecznym sie
                                      rozwijac. Preferencyjne traktowanie grup spolecznych, dlatego ze sa
                                      niewyksztalcone i biedne, to jest rozwiazanie z gatunku glupiej gadki
                                      przedwyborczej i dziwie sie ze ktokolwiek to popiera. Prawo ktore niby chroni
                                      pracownikow w ten sposob, podobnie jak dajac kobietom dlugie urlopy
                                      macierzynskie, tak naprawde ogranicza ich mozliwosci na rynku pracy. Cos za cos.
                                      Dziwie sie rowniez ze centralne planowanie nadal ma tylu zwolennikow, jak ty,
                                      Wacek.


                                      >
                                      > Pracownicy radia i TV są z reguły wyżej wykwalifikowani, znacznie lepiej
                                      > opłacani, i tu w przypadku pracy w niedzielę można mówić o wolnym wyborze.

                                      O wolnym wyborze mozna rowniez mowic wtedy kiedy jedni wybieraja nauke w liceum a
                                      inni wola pojsc w Polske. Wolny wybor to rowniez to ze podczas wakacji
                                      studenckich niektorzy pracuja a inni sie obijaja.
                                      Kwalifikacje to wybor, praca w supermarkecie to konsekwencje takieo wyboru i nie
                                      ma powodu aby dyskryminowac tych ktorzy je maja, a pomagac tym pseudo
                                      poszkodowanym. Z tego co widze to Polska bardziej promuje biernosc i brak
                                      edukacji niz na odwrot.

                                      Pozdrawiam serdecznie,
                                      Esther

                                      >
                                      > Pozdrawiam
                                      >
                                      > Wacek

                              • Gość: eXxon Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -do EXxon IP: *.*.*.* 21.09.01, 12:23
                                Gość portalu: Ja napisał(a):

                                > Średnia wieku ludzi pracujących w "moim" hipermarkecie wynosi ok 22lat.Przez tr
                                > zy dni była przeprowadzana anonimowa ankieta wśód pracowników...I wiesz co? 100
                                % chce mieć niedziele wolne.I co Ty na to? Większość z nich nie ma rodzin...
                                > Pozdrawiam i życzę kolorowych snów

                                No to teraz jasne - wolna niedziela jest potrzebna na odsypianie sobotnich
                                imprez. Wcale sie nie dziwie. Tylko ciekawe czy beda tak imprezowac jak im obetna
                                pensje albo zwolnia.

                                Swoja droga proponuje inne pytania do ankiety:
                                -czy chcesz miec wolne: piatek, sobote i niedziele (100% tak)
                                -czy chcesz zarabiac 10.000 zl miesiecznie (100 % tak)

                                A moze takie:
                                -czy chcesz byc zwolniony z pracy (100 % nie)
                                -czy zgodzisz sie na obciecie pensji (100 % nie)
                            • Gość: eXxon Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -do EXxon IP: *.*.*.* 21.09.01, 12:10
                              Gość portalu: Esther napisał(a):

                              > EXxon, jak widac na twoje pytania nie ma odpowiedzi a twoje argumenty nie sa
                              > rozumiane.. Niestety tak podchodzi do tej sprawy wiekszosc spoleczenstwa.
                              > Moj sasiad postanowil przez miesiac pracowac 7 dni w tygodniu, dodatkowo w
                              > niedziele, (w magazynie hipermarketu) aby moc dorobic na wycieczke dla calej
                              > rodziny. Ale tu w Anglii nikt mu tego nie zabrania. W Polsce tak, bo jakas Pani
                              > Z. uwaza ze w niedziele nalezy wypoczywac.
                              > To nie do wiary jak wiele u nas zostalo z tej socjalistycznej mentalnosci "a bo
                              > mi sie nalezy" i tego uszczesliwiania ludzi na sile....
                              > "JA" pisze ze ma w miesiacu 11 dni wolnego - ja mam 8, a czasem i mniej - i co
                              > z tego? Czy komus przez to cos sie nalezy? Kwestia wyboru.
                              > Zamknijmy supermarkety, ale niech kina i stacje benzynowe i restauracje beda
                              > otwarte - czy ktos nie stara sie kierowac tym jak spedzamy czas i uszczesliwiac
                              > nas na sile? Co z mlodymi ludzmi ktorzy sie dorabiaja i nie chca na razie
                              > wypoczywac, chca dorabiac w niedziele, aby moc zapewnic lepszy byt swojej
                              > rodzinie. Niestety zabronia mu tego obroncy niedzieli, ktora MA BYC spedzona z
                              > rodzina na zielonej trawce. Bo tak sie Pani Z podoba.
                              > EXxon, w sumie powinnismy miec w niedziele SZabas - zakaz uzywania pradu,
                              > pracy, kupowania rzeczy...
                              > Pozdrawiam,
                              > Esther

                              Ja odpowiem tylko jedno - wyroslo w Polsce nowe pokolenie, ktore:
                              -nie pamieta komuny
                              -nie mialo okazji nauczyc sie kapitalizmu w okresie przemian

                              Pokolenie naiwnych, roszczeniowych i niewyedukawanych ludzi nie widzacach
                              najprostszych powiazan ekonomicznych.
                              Maslenie typu: moja firma bedzie czynna 15% czasu mniej - to 15% moich kolegow (w
                              tym moze i ja) poleci na bruk - lub bedziemy miec 15% nizsza pensja - jest
                              kompletna abstrakcja

                              Natomiast dominuje myslenie typu:
                              Ja chce, ja musze! - a to ze setki tysiecy zapierdziela w niedziele by dostarczyc
                              temu co "musi" szeroki zakres uslug to juz nie obchodzi! Ja jestem swieta krowa -
                              cierpietnik z hipermarketu - mi sie nalezy!!!
                              • Gość: pipin Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -do EXxon IP: *.gdanet.pl 21.09.01, 12:42
                                > Natomiast dominuje myslenie typu:
                                > Ja chce, ja musze! - a to ze setki tysiecy zapierdziela w niedziele by dostarcz
                                > yc
                                Ale ich status, sposób rozliczania pracy w dni wolne został na ogół rozwišzany
                                dosyć dawno i raczej skutecznie.



                              • Gość: Esther Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota -do EXxon IP: 193.131.186.* 21.09.01, 12:59
                                Niestety, kazdemu sie nalezy, a panstwo ma nadal grac role dawcy. Zarazem
                                chcemy dostawac rozne preferencje, typu zakaz pracy w niedziele, dlugie urlopy
                                macierzynskie, zakaz zwolnien w roznych przypadkach, a zarazem chcemy moc
                                kierowac wlasnymi planami. Pranstwo ktore chroni w jednym przypadku,
                                automatycznie cos innego ogranicza. Matka moze byc zadwolona z dluzszego urlopu
                                macierzynskiego, ale nie bedzie jej sie podobalo to, ze pracodawcy beda krzywo
                                patrzyli na zatrudnianie kobiet. To samo z praca w niedziele. Zaraze chcemy
                                tego socjalistycznego ciepelka, ale rowniez chcemy miec wybor pracy kiedy
                                chcemy.
                                Automatycznie w ten sposob preferencyjnie trakuje sie mniej zaradne grupy
                                spoleczne, wcale tak naprawde im w ten sposob nie pomagajac. Wyzsze zasilki dla
                                bezrobotnych wcale nie dzialaja jako motywacja w szukaniu pracy. Wrecz
                                przeciwnie. To smutna prawda, ale pomagajac poszczegolnym grupom w taki sposob,
                                ograniczajac, ta naprawde pogarsza sie ich sytuacje.Pomoc czesto dziala jak
                                element relaksacyjny, ten ktoremu pomagamy, zaczyna traktowac pomoc jako cos co
                                mu sie nalezy, nie rozwijajac wlasnych dzialan. Zaczyna siedziec i czekac. I
                                chciec wiecej.
                • Gość: grzzechu Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.09.01, 11:34
                  Gość portalu: Ja napisał(a):
                  > Chcę mieć wolne, by pobyć z Rodziną.I wybacz, ale nie spędzam wolnego czasu prz
                  > ed
                  > telewizorem.Wolę spacer po górach lub lesie, chyba, że zaraz zaproponujesz go
                  > zamknąć :-)

                  TO SIE ZWOLNIJ. Na Twoje miejsce czeka 100 nastepnych chetnych, ktorzy nie beda
                  grymasic.

      • Gość: agulha Re: Zakaz pracy w niedzielę - coż za głupota IP: 10.129.135.* / *.acn.pl 22.09.01, 12:24
        Czytam sobie tak to forum i czytam. Argumenty bywają nierzeczowe. Ponieważ
        rzecz dotyczy hipermarketów,pisze się o tym, że one wykorzystują niecnie swój
        personel. Podobno to prawda, i to trzeba tępić - tzn. niskie płace, regularne
        zatrudnianie nowych ludzi "na okres próbny", brak przerw w pracy, niepłatne
        nadgodziny itp.
        Natomiast czy nikt nie zauważył, że mowa jest o tym, żeby pozwolić pracować
        małym sklepom. [oczywiście, gdyby mieli zamknąć hipermarkety, to już wolę, żeby
        chociaż sklepiki były czynne]. Weźmy dwie ekspedientki: jedna pracuje w
        sklepiku, a druga w hipermarkecie. Szef pierwszej chce, żeby interes był w
        niedzielę otwarty. Która z nich ma większe szanse na wolną niedzielę, choćby od
        czasu do czasu? W dużej instytucji może się czasem tak ułożyć, że komuś będzie
        pasowało pracować w niedzielę, a mieć wolny jakiś dzień powszedni, szczególnie
        jeżli praca w niedzielę będzie (a powinna być) więcej płatna.
        Nie widzę też różnicy między dziewczyną pracującą na stacji benzynowej np.
        Shella a jej koleżanką z Tesco [hipermarket czynny całą dobę].
        Jeśli komuś zależy na niedzielach z powodów religijnych (każdy ma prawo układać
        sobie życie po swojemu), albo po prostu na tym, żeby mąż, żona i dzieci mieli
        wolne w ten sam dzień i mogli sobie coś razem zorganizować, niech wybierze inną
        robotę. Urzędy w niedziele nie pracują - można zatrudnić się na poczcie (byle
        nie Głównej) itp. Są miejsca pracy gwarantujące wolne niedziele. Że o taką
        pracę może być trudno? A o jaką teraz łatwo?
        Pracowałam jako lekarka w szpitalu i np. wielu z nas cholernie dolegają dyżury.
        Dyżur to niekoniecznie ratowanie ludzkiego życia (jak w pogotowiu czy izbie
        przyjęć), czasem po prostu siedzenie w szpitalu przez 24 godziny, na
        sparszywiałej wersalce, w państwowej pościeli [dla niezorientowanych: lekarz na
        nie-ostrym dyżurze ma prawo w nocy spać, o ile nic się nie dzieje], jedzenie
        szpitalnego żarcia, mycie się w obmierzłej łazience, no i praca oczywiście -
        bardziej lub mniej intensywna, jak się trafi (nowi pacjenci, obchód itp.).
        Jeszcze na dodatek [jak do tej pory, w większości szpitali] za psie pieniądze.
        Znam osoby, które postanowiły rzucić szpital, kiedy np. przed Świętami wszyscy
        ludzie na ulicy biegali zaaferowani i żyli sprawami pt. karp, choinka, prezent,
        a one miały święta "rozwalone" przez dyżur. I co? Taka posada po prostu. Komu
        się nie podoba, idzie do przychodni albo do pracy poza zawodem, zamiast użalać
        się nad sobą.
        A co z przybywającymi do naszego kraju coraz liczniej Azjatami i muzułmanami
        (patrz: knajpki wietnamskie i tureckie)? Im też się zabroni pracy w niedzielę?
        Dla muzułmanów dniem świętym jest piątek, ludzie Dalekiego Wschodu nie świętują
        (raz w roku). Przed wojną o ile wiem zakupy w niedzielę robiło się po prostu u
        Żyda.

        Pozdrawiam wszystkich, trzymajcie kciuki, żeby Kwas rzecz zawetował
        A.
      • Gość: Emka Re: Zakaz pracy w niedzielę... IP: *.*.*.* 04.10.01, 10:12
        tak naprawdę, to zastanawiającym jest fakt, że w kraju, w którym duża większość społeczeństwa to
        katolicy... trzeba ustawowo wprowadzać zakaz handlu w niedzielę...
        do przemyślenia
        z pozdrowieniami
        Emka

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka