marwera Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 11:37 Sorki, za szybko wcisnęłam enter :-). Własnie się zastanawiałam czy to jest normalne że mając 30 lat właśnie po raz 10 zmieniam pracę!!! Mam przy tym takie cholerne szczęście że zawsze bez trudu ją znajduję. Jak często Wy zmieniacie pracę, jak szybko Wam się nudzi? Ja, jak tylko nauczę się wszystkiego - od razu rozglądam się za następną, bo ta mnie nuży i nie mogę tego wytrzymać. Jak patrzę na moje koleżanki, które pracują w jednej firmie po 5, 7 czy 10 lat to mnie ogromna zazdrość ogarnia że tyle wytrzymują!!! Co jest ze mną nie tak, że najdłużej wytrzymałam pracując w jednej firmie 2 lata, w międzyczasie składając wypowiedzenie 3 razy? (zostawałam tylko dlatego że Szefostwo mnie motywowało w sposób finansowy). Kiedy moje "duże doświadczenie" zacznie być negatywnie postrzegane przez nowych pracodawców? Boję się że przyjdzie taka chwila, że nie znajdę nowej pracy, bo będę już w wieku nieatrakcyjnym dla pracodawców, a poprzednia mnie tak znuży że nie dam rady!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 11:44 mam podobnie. nie potrafię nie rozglądać się za nową pracą, mimo że obecna mnie satysfakcjonuje. zmieniałem do tej pory pracę 3 razy. aktualnie w firmie jestem od 7 miesięcy i już byłem na kilku rozmowach w innych. (nie)stety nigdzie nic lepszego nie oferowali... Odpowiedz Link Zgłoś
marwera Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 11:52 Ufff... To mi ulżyło. Nie jestem sama w takim razie :-). W moim otoczeniu niemal wszyscy mają ciepłe posadki, częstwo w państwowych instytucjach i są zdowoleni. Nie wiem jak oni to robią, że im się nie nudzi. Ja też jestem zadowolona z obecnej, z poprzedniej też byłam, i z poprzedniej i poprzedniej... Wszystkie na swój sposób były ok (chyba mam sporo szczęścia). W obecnej też pracuję pół roku i jest świetnie. Tylko że w piątek będę tu ostatni raz a w poniedziałek będę już w następnej... I za każdym razem mi się wydaje że to już ostatni raz, że tu popracuję co najmniej 3, może 4 lata, a kto wie czy nie do emerytury? I zawsze (własnie mniej więcej po pół roku) przychodzi ten moment, kiedy zaczynam poważnie rozglądać się za czymś innym. A ogłoszenia o pracę? To mój nałóg. Czytam zawsze i każde!!! Czy ja się kiedyś ustatkuję??? Pozdrowienia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 11:55 istotnie, ogłoszenia o pracę to moja ulubiona lektura:) póki co się nie martwię, mam jeszcze czas na ustatkowanie się. zresztą, docelowo zamierzam otworzyć DG. pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 12:00 He, he... Szczególnie ta poniedziałkowa Wyborcza... Niekoniecznie z mojego województwa. Jak mąż jedzie w delegację w poniedziałek to wie, że zawsze musi mi przywieźć w prezencie dodatek "Praca"... Odpowiedz Link Zgłoś
szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 12:25 a w necie szukasz? ja tylko net (plus pon w GW). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 12:30 Jasne że tak :-). Szczególnie w pracy, jak się nudzę:-). Ale patrząc z perspektywy czasu to jednak skuteczniej było z GW. Ale aplikacje wysyłam przeważnie na maile. Tak szybciej i taniej... Odpowiedz Link Zgłoś
szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 12:44 do tej pory tylko raz aplikowałem pocztą tradycyjną. a w mojej branży i tak 90 proc ogloszeń jest w necie. albo bezpośrednio na stronach firm... a więc zabicie ewentualnej rzadkiej nudy jest dziecinnie proste:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 13:11 U mnie to jest tak, że jak mi zależy bardzo bardzo mocno i ogłoszenie jest naprawdę extra to czasem wysyłam pocztą tradycyjną. Podpatrzyłam u znajomego i to skuteczna metoda. W formie zabindowanej wysyłam cv, list mot., zaświadczenia z kursów i szkoleń, dyplom szkoły wyższej, listy polecające od poprzednich pracodawców etc. etc... Już kilka razy powiedziano mi że moja oferta zwróciła dzięki temu uwagę i niejednokrotnie zawdzięczam temu pracę. Ale wysyłanie mailem ma inny plus - pracodawca ma niemal od razu ofertę pracy, a czasem to jest ważne. Pewnie masz rację i wszystko zależy od branży w jakiej się pracuje... Odpowiedz Link Zgłoś
szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 13:29 u mnie zwykle pracodawwcy wymagają tylko cv, czasem referencji. zwykle rekrutacja i tak przewiduje wykonanie próbek. więc tak w zasadzie to nawet niespecjalnie jest co wysyłać pocztą tradycyjną:) LM chcą tylko jak potrzebują na etat (ale wtedy wiadomo, że będą mało płacić) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 13:32 Ależ mnie intryguje co to za branża..... Ale to tylko babska ciekawość :-) Odpowiedz Link Zgłoś
szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 13:38 zaspokoję Twą ciekawość, bo wiem jak bardzo potrafi ona być frustrująca:)) tłumaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 13:58 A to dziękuję bardzo, bo już sobie wyobrażałam nie wiadomo jakie próbki :-). To Ci trochę zazdroszczę znajomości języka. Niech zgadnę - angielski? Odpowiedz Link Zgłoś
szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 14:02 Gość portalu: marwera napisał(a): > Niech zgadnę - angielski? trafiony zatopiony:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:36 No to Ci naprawdę zazdroszczę. Niestety mój brak znajomości jakiegokolwiek języka bardzo mnie złości. Ale od 2 miesięcy postanowiłam to zmienić. Uczę się w szkole językowej właśnie angielskiego metodą Callana. Jako fachowiec może powiesz co sądzisz o tej metodzie? Ile czasu może mi zająć nauka na takim poziomie abym mogła swobodnie porozmawiać przez telefon? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haerowiec Re: Czy to jest normalne? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.07.05, 14:43 Drodzy Forumowicze! punkt widzenia jak zwykle zalezy od punktu siedzenia. Jako pracownik zgadzam sie z Wami całkowicie (pracujemy dla siebie itp.)Ale jako konsultant- niestety nie polcelabym Was moim klientom- tylko z jednego powodu: zaraz uciekniecie stamtad, a Klieny musi miec jakas gwarancje, ze pracownik popracuje u niego troche. Ale sa rozni Klienci...jedni chca pracownika na krotko i np. "cwanego". Poza tym padla tu dodatkowa kewstia: sposob poszukiwania pracy uzalezniony jest od branzy i funkcjonowania ekonomicznego danej firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:47 Ależ my nigdy nie mówimy na rozmowach, że pracujemy dla siebie :-))))). Więc jako konsultant nigdy byś się o tym nie dowiedział :))))). Pozdrawiam serdecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 14:44 Gość portalu: marwera napisał(a): Uczę się > w szkole językowej właśnie angielskiego metodą Callana. Jako fachowiec może > powiesz co sądzisz o tej metodzie? i powiem ci, że dobrze trafiłaś z tym pytaniem, bo uczyłem Callanem prawie rok:) na którym jesteś stagu? w warszawie się uczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:50 To rzeczywiście lepiej trafić nie mogłam:-). Jestem dopiero na końcu drugiego stagu. Zaczełąm naukę w połowie maja i na pierwszych zajęciach trafiłam akurat na egzamin z pierwszego. Uczyłam się kiedyś trochę angielskiego, ale - eh, szkoda gadać, ani w ząb. A teraz widzę nawet postępy i bardzo mnie to cieszy. Niestety, uczę się nie w Wawie a w Szczecinie:-). Myślisz, że za rok będę mogła już troszkę pogadać? Odpowiedz Link Zgłoś
szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 15:01 z mojego doświadczenia w callanie i obserwacji wynika, że stage 1-4 są najlepsze. osoba poznaje dużo słów i uczy się mówić. natomiast gdy w stage 5 wchodzi gramatyka poważniejsza to już callan miewa braki. wtedy powinnaś moim zdaniem rozejrzeć się za normalnym kursem. ale po roku callana powinnać już spokojnie mówić o prostych rzeczach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 15:09 Dziękuję za radę. Na razie jestem ogólnie zachwycona tą metodą. Jest w tym pewnie zasługa także nauczycieli. Na lekcjach jest wesoło, nie ma nudnego rozwiązywania ćwiczeń... Zobaczymy jak będzie dalej ale odzyskałam wiarę, że kiedyś nauczę się języka. Odpowiedz Link Zgłoś
szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 15:14 wiele zależy od lektorów, to prawda. sztywne trzymanie się książki nie jest najlepszym rozwiązaniem. poza tym będąc lektorem nie należy zapominać, że uczy się ludzi dorosłych (tylko z takimi miałem zajęcia, z dziećmi i młodzieżą nie znoszę), którzy zwykle przychodzą na zajęcia po dniu pracy i trzeba przemóc ich zmęczenie, rozruszać ich i sprawić, że wyniosą z zajęć konkretne umiejętności. to był przynajmniej mój priorytet, gdy jeszcze parałem się uczeniem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 15:20 To szkoda że się już nie paprasz, i że nie w Szczecinie :). Ale moi lektorzy też są super. Po całym dniu pracy ciężko się zmobilizować żeby dotrzeć na zajęcia ale jak juz się dotrze to jest ok. I wracam wieczorem do domu bardziej ożywiona niż przed lekcjami. A jak się kładę spać to mi się tylko te słówka kotłują po głowie... Odpowiedz Link Zgłoś
szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 15:27 Nie param się uczeniem, ponieważ tego nie lubiłem i nie lubię. robiłem to z pobudek finansowych:) przykładałem się, wywiązywąłem z obowiązków, studenci mnie lubili, lekcje chwalili, ale nie dawało mi to satysfakcji takiej jak tłumaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 17:25 ?? Odpowiedz Link Zgłoś
szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 14:28 Gość portalu: marwera napisał(a): > A to dziękuję bardzo, bo już sobie wyobrażałam nie wiadomo jakie próbki :-). A o jakich próbkach myślałaś?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haerowiec Re: Czy to jest normalne? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.07.05, 14:00 Witam Forumowiczow...przysluchuje sie Waszym rozmowom...mam kilka przemyslen. Zawodowo zajmuje sie rekrutacja (i nie tylko ta dzialka HR), czasami tez hunteringiem. Statystycznie, mlodzi ludzie do 32 roku zycia zmieniaja prace co dwa lata, co trzy...uwaza sie to za normalne; jezeli ktos pracuje dluzej w jednej firmie- zawsze sa jakies "podejrzenia" (pozytywne i negatywne)co on tak dlugo tam robil, dlaczego? na co ? po co? itp. Ogolnie wsrod jak ja ich nazywam "sredniej klasy specjalistow" jest dosc duza rotacja i fluktuacja. Sprawa ma sie inaczej gdy chodzi np. o wysokiej klasy menedzerow. Firmy wiedza co sa oni warci i ich doceniaja. Poza tym menedzerowie preferuja jednak stabilnosc i nie mysla o zmianie pracy czesto. Bardzo trudno jest pozyskac takiego pracownika. Jezeli jednak pominiemy warunki zewnetrzne (np rynek pracy, polityke spoleczna itp) a skupimy sie na na warunkach wewnetrznych pracownika ( o czym Wy piszecie) sprawa sie komplikuje i zaczyna byc ciekawa. Osobiscie wspolczuje Waszym pracodawcom, ze nie zrwocili jeszcze uwagi w Waszym curriculum vitae, ze tak czesto zmienialiscie prace (stosunek prawdopodobienstwa, ze zrobicie tak ponownie jest dosc wysoki). Ale przecietny pracodawca nie zna sie na rekrutacji, wiec plus dla Was. Pod wzgledem poszukiwania nowych ofert jestescie malo kreatywni - Wyborcza i net to taki standard...poza tym jest to bardzo wygodny sposob...nie trzeba sie starac i zabiegac o pracodawce...wykazywac pomyslem, inicjatywa..trzeba wyslac tylko cv, najlepiej netem, bo tanio. Forumowicze, przyznam ze to banalne! Jeden z moich Klientow nie szuka pracownikow prze GW, bo uwaza ze tak szukaja pracy ludzie leniwi i bez inicjatywy. to jedna z wielu opini, przytaczam ja po to by li tylko uzmyslowic wage problemu. A czesta zmiana pracy jest czyms podyktowana np, ciekawoscia, szukaniem wyzwan i wrazen, przeciwstawianiu sie nudzie i rutynie. Sztuka polega na tym, by wlasciwy człowiek byl na własciwym miejscu. Czego Wam i sobie zycze! ps. to tylko kilka rozwazan...sprawa oczywiscie wymaga doglebnego przemyslenia i wykorzystania w przyszlosci Waszych atutow (np, ciekawosc swiata, ped do zmiany, dynamizm, brak leku..itp) Odpowiedz Link Zgłoś
szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 14:09 Gość portalu: haerowiec napisał(a): > Pod wzgledem poszukiwania nowych ofert jestescie malo kreatywni - Wyborcza i > net to taki standard...poza tym jest to bardzo wygodny sposob...nie trzeba sie > starac i zabiegac o pracodawce...wykazywac pomyslem, inicjatywa..trzeba wyslac > tylko cv, najlepiej netem, bo tanio. Forumowicze, przyznam ze to banalne! święta prawda. ale w tłumaczeniach zabiegasz o pracodawcę jakością tego, co robisz. biura tłumaczeń (ten najlepsze) mają setki zgłoszeń i nie patrzą na list motywacyjny (bo go nawet nie chcą) tylko na doświadczenie w wykonywaniu przekładów. jak jest doświdczenie to dają próbkę (w wybranej przez tłumacza dziedzinie najczęsciej). krótka piłka - albo tłum jest dobre albo złe. jeśli chodzi o tę branżę to nie ma żadnej filozofii HR:) inaczej w przypadku, gdy szukają tłumacza na etat. wtedy ma on być częścią firmy, więc już się zaczynają rozmowy kwalifikacyjne itd itp. a i tak na etacie zawsze dają dużo mniejsze pieniądze niż przy byciu wolnym strzelcem. poza tym każde biuro tłumaczeń na swojej stronie internetowej ma info dot. współpracy z tłumaczami, chętni spełniający krytria zawsze mogą wysłać CV. nie ma miejsca i potrzeby na "kreatywność":)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:12 No cóż, pewnie masz dużo racji, ale właśnie przeliczyłam i wyszło mi że w 50 % (chodzi mi o etaty które dostałam) rozmowy były przeprowadzane przez doświadczone osoby z działów HR. I wiadomo jak to wygląda - kilka etapów, testy itp. No to skoro to jest tak źle postrzegane przez HR-owców to czemu nie zatrudniali? Poza tym to nie szukam innych źródeł w wyszukiwaniu pracy, bo nie są mi one potrzebne. Teraz wysłałam JEDNĄ ofertę na ogłoszenie z GW, które mi się bardzo spodobało (nie szukałam zmian, tak nagle w jednej chwili podjęłam decyzję że wyjątkowo na tą ofertę odpowiem), odezwali się w przeciągu 24 godzin, a po następnych 24 miałam już pracę. Chyba mam farta... Faktem jest, i tu masz zupełną rację - zmiana pracy jest chyba dla nas sposobem na nudę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nord Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:23 No to ja tez nie jestem sam. Mam 35 lat i pracowałem w 11 (jedenastu firmach). haerowiec na pewno ma racje, ze moze nie byc to dobrze postrzegane, ale w moim przypadku to kwestia dlugoterminowego celu. Tak naprawde ja nigdy nie bylem oddany w 100 % pracodawcy. Kilka razy w zyciu zmienialem nie tylko prace, ale i branze i robilem to po to, zeby nauczyc sie, bo... tym dlugoterminowym celem byla wlasna dzialalnosc gospodarcza, która teraz prowadze. Nawet jak wzystkie znaki na niebie i ziemi wskazywaly, ze jestem oddany i ze wykazuje sie dla pracodawcy, to byla to tylko czesciowa prawda. Bo owszem, wykazywalem sie i przynosilem firmie sukcesy, ale ZAWSZE robielem to tak naprawde DLA SIEBIE, a nie dla pracodawcy. Bylem (i jestem) dosc cenionym specjalista w dwóch dziedzinach (no, ta druga jest mi blizsza, bo siedze w niej od 5-6 lat. Pracowalem w duzych firmach - znanych i cenionych - ale zawsze DLA SIEBIE. MOze to troche egoistyczne, ale wilk byl syty (firma miala zyski) i owca cala (ja zdobywalem jakies tam sukcesy, nazwisko i wiedze). Teraz ten cel zrealizowalem - mam firme i zdaje sobie sprawe, ze podobnie jak ja moze myslec mój pracownik. Ale to niczemu nie szkodzi. Pracujac dla siebie - ten pracownik równiez bedzie pracowac dla mnie. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:29 No to jest nas coraz więcej!!! Widzę, że osoby często zmieniające pracę mają wiele cech wspólnych: jest nas już troje i wszscy dążymy do podobnego celu, który ty już osiągnąłeś. Ja również chcę (za 2 lata - tyle potrzebuję do zdobycia koniecznych uprawnień) otworzyć własną działalność. Myślę że dobrze uargumentowana zmiana pracy niekoniecznie jest źle postrzegana przez pracodawców. Oby tylko nie przesadzić... Odpowiedz Link Zgłoś
szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 14:32 dopóki wywiązujemy się z obowiązków wobec pracodawcy (a to moim zdaniem zawsze nalezy robić) to jak powiedział nord i wilk syty i owca cała. ja w tej chwili zmieniam prace, aby zdobywać doświadczenie. no i cały czas w górę: za każdym razem na lepszą, z lepszymi perspektywami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haerowiec Do Pana z Północy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.07.05, 14:45 Ma Pan filozfie bliska Amerykanom co do podejscia do pracownika (korzysc ma byc dwustronna), szkoda ze tak malo pracodawcow ja wyznaje. życze sukcesow w pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nord Re: Do Pana z Północy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 15:25 :) dzieki no tak - to prawda - korzysc musi byc dwustronna, bo tylko wtedy dwie strony tej "barykady" :) sa odpowiednio zmotywowane. Tu tylko jedna uwaga - zeby ktos mnie zle nie zrozumial. To jest tak, ze nalezy sprawe "zlewac". Mi tez zdarzylo sie niejednokrotnie "nocowac" w pracy. Ale wlasnie w takich chwilach mialem ten doping - ze chce miec SWOJA firme. Zatem na pytanie pracodawcy - "czy jest pan lojalny" móglbym odpowiedziec TAK, ale w duchu musialbym dodac "tylko wobec siebie". Oczywiscie ta prawda dotyczy pracy zawodowej, bo lojalnosc wzgledem rodziny, przyjaciól itp. jest dla mnie wazna. Ale juz od najmlodszych lat dla mnie zawsze tak naprawde zycie zaczynalo sie PO: szkole, pracy itp. A dzialo sie tak dlatego, ze zarówno w szkole, uzcelni, pracy zawsze ktos mnie do czegos zmuszal. to kwestia charakteru po prostu. i dlatego teraz zdecydowalem sie na ten krok w strone DG. Lekko nie jest - i tez czasem pracuje w nocy. Ale z wlasnej woli. I mam wiecej czasu mimo wszystko. Osobiscie uwazam, ze czestotliwosc zmieniania pracy zalezy równiez od branzy. Np. w reklamie (zcyli mojej obecnej branzy) ludzie rotuja dosc czesto i nikogo to nie dziwi. Zatem ja wiem, ze jak przyjdzie do mnie nowy pracownik, to on popracuje max kilka lat. Nie dlatego, ze ja go bede wyciskac, ale dlatego, ze po prostu w tej branzy czesto ludzie sami szukaj czegos nowego (sam tez tak robilem). Zatem akceptuje to, chociaz nie bede o tym glosno mówic. Z kolei w innych branzach czeste zmiany moga byc zle widziane. Na pewno sporo zalezy tez od zdania na ten temat samych pracodawców. Jak w zyciu - ile ludzi, tyle pogladów PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nord wkradla sie maly blad :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 15:27 chochlik zjadl słówko: powinno być w powyższym poscie: " To NIE jest tak, ze nalezy sprawe "zlewac" sorki Odpowiedz Link Zgłoś