Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy to jest normalne?

    21.07.05, 11:32
    Obserwuj wątek
      • marwera Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 11:37
        Sorki, za szybko wcisnęłam enter :-). Własnie się zastanawiałam czy to jest
        normalne że mając 30 lat właśnie po raz 10 zmieniam pracę!!! Mam przy tym takie
        cholerne szczęście że zawsze bez trudu ją znajduję. Jak często Wy zmieniacie
        pracę, jak szybko Wam się nudzi? Ja, jak tylko nauczę się wszystkiego - od razu
        rozglądam się za następną, bo ta mnie nuży i nie mogę tego wytrzymać. Jak
        patrzę na moje koleżanki, które pracują w jednej firmie po 5, 7 czy 10 lat to
        mnie ogromna zazdrość ogarnia że tyle wytrzymują!!! Co jest ze mną nie tak, że
        najdłużej wytrzymałam pracując w jednej firmie 2 lata, w międzyczasie składając
        wypowiedzenie 3 razy? (zostawałam tylko dlatego że Szefostwo mnie motywowało w
        sposób finansowy). Kiedy moje "duże doświadczenie" zacznie być negatywnie
        postrzegane przez nowych pracodawców? Boję się że przyjdzie taka chwila, że nie
        znajdę nowej pracy, bo będę już w wieku nieatrakcyjnym dla pracodawców, a
        poprzednia mnie tak znuży że nie dam rady!!!
        • szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 11:44
          mam podobnie. nie potrafię nie rozglądać się za nową pracą, mimo że obecna mnie
          satysfakcjonuje. zmieniałem do tej pory pracę 3 razy. aktualnie w firmie jestem
          od 7 miesięcy i już byłem na kilku rozmowach w innych. (nie)stety nigdzie nic
          lepszego nie oferowali...
          • marwera Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 11:52
            Ufff... To mi ulżyło. Nie jestem sama w takim razie :-). W moim otoczeniu
            niemal wszyscy mają ciepłe posadki, częstwo w państwowych instytucjach i są
            zdowoleni. Nie wiem jak oni to robią, że im się nie nudzi. Ja też jestem
            zadowolona z obecnej, z poprzedniej też byłam, i z poprzedniej i poprzedniej...
            Wszystkie na swój sposób były ok (chyba mam sporo szczęścia). W obecnej też
            pracuję pół roku i jest świetnie. Tylko że w piątek będę tu ostatni raz a w
            poniedziałek będę już w następnej... I za każdym razem mi się wydaje że to już
            ostatni raz, że tu popracuję co najmniej 3, może 4 lata, a kto wie czy nie do
            emerytury? I zawsze (własnie mniej więcej po pół roku) przychodzi ten moment,
            kiedy zaczynam poważnie rozglądać się za czymś innym. A ogłoszenia o pracę? To
            mój nałóg. Czytam zawsze i każde!!! Czy ja się kiedyś ustatkuję???
            Pozdrowienia!!!
            • szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 11:55
              istotnie, ogłoszenia o pracę to moja ulubiona lektura:) póki co się nie martwię,
              mam jeszcze czas na ustatkowanie się. zresztą, docelowo zamierzam otworzyć DG.
              pozdro.
              • Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 12:00
                He, he... Szczególnie ta poniedziałkowa Wyborcza... Niekoniecznie z mojego
                województwa. Jak mąż jedzie w delegację w poniedziałek to wie, że zawsze musi
                mi przywieźć w prezencie dodatek "Praca"...
                • szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 12:25
                  a w necie szukasz? ja tylko net (plus pon w GW).
                  • Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 12:30
                    Jasne że tak :-). Szczególnie w pracy, jak się nudzę:-). Ale patrząc z
                    perspektywy czasu to jednak skuteczniej było z GW. Ale aplikacje wysyłam
                    przeważnie na maile. Tak szybciej i taniej...
                    • szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 12:44
                      do tej pory tylko raz aplikowałem pocztą tradycyjną. a w mojej branży i tak 90
                      proc ogloszeń jest w necie. albo bezpośrednio na stronach firm... a więc zabicie
                      ewentualnej rzadkiej nudy jest dziecinnie proste:)
                      • Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 13:11
                        U mnie to jest tak, że jak mi zależy bardzo bardzo mocno i ogłoszenie jest
                        naprawdę extra to czasem wysyłam pocztą tradycyjną. Podpatrzyłam u znajomego i
                        to skuteczna metoda. W formie zabindowanej wysyłam cv, list mot., zaświadczenia
                        z kursów i szkoleń, dyplom szkoły wyższej, listy polecające od poprzednich
                        pracodawców etc. etc... Już kilka razy powiedziano mi że moja oferta zwróciła
                        dzięki temu uwagę i niejednokrotnie zawdzięczam temu pracę. Ale wysyłanie
                        mailem ma inny plus - pracodawca ma niemal od razu ofertę pracy, a czasem to
                        jest ważne. Pewnie masz rację i wszystko zależy od branży w jakiej się
                        pracuje...
                        • szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 13:29
                          u mnie zwykle pracodawwcy wymagają tylko cv, czasem referencji. zwykle
                          rekrutacja i tak przewiduje wykonanie próbek. więc tak w zasadzie to nawet
                          niespecjalnie jest co wysyłać pocztą tradycyjną:)
                          LM chcą tylko jak potrzebują na etat (ale wtedy wiadomo, że będą mało płacić)
                          • Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 13:32
                            Ależ mnie intryguje co to za branża..... Ale to tylko babska ciekawość :-)
                            • szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 13:38
                              zaspokoję Twą ciekawość, bo wiem jak bardzo potrafi ona być frustrująca:))
                              tłumaczenia
                              • Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 13:58
                                A to dziękuję bardzo, bo już sobie wyobrażałam nie wiadomo jakie próbki :-). To
                                Ci trochę zazdroszczę znajomości języka. Niech zgadnę - angielski?
                                • szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 14:02
                                  Gość portalu: marwera napisał(a):


                                  > Niech zgadnę - angielski?
                                  trafiony zatopiony:)
                                  • Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:36
                                    No to Ci naprawdę zazdroszczę. Niestety mój brak znajomości jakiegokolwiek
                                    języka bardzo mnie złości. Ale od 2 miesięcy postanowiłam to zmienić. Uczę się
                                    w szkole językowej właśnie angielskiego metodą Callana. Jako fachowiec może
                                    powiesz co sądzisz o tej metodzie? Ile czasu może mi zająć nauka na takim
                                    poziomie abym mogła swobodnie porozmawiać przez telefon?
                                    • Gość: haerowiec Re: Czy to jest normalne? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.07.05, 14:43
                                      Drodzy Forumowicze! punkt widzenia jak zwykle zalezy od punktu siedzenia. Jako
                                      pracownik zgadzam sie z Wami całkowicie (pracujemy dla siebie itp.)Ale jako
                                      konsultant- niestety nie polcelabym Was moim klientom- tylko z jednego powodu:
                                      zaraz uciekniecie stamtad, a Klieny musi miec jakas gwarancje, ze pracownik
                                      popracuje u niego troche. Ale sa rozni Klienci...jedni chca pracownika na
                                      krotko i np. "cwanego".
                                      Poza tym padla tu dodatkowa kewstia: sposob poszukiwania pracy uzalezniony jest
                                      od branzy i funkcjonowania ekonomicznego danej firmy.
                                      • Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:47
                                        Ależ my nigdy nie mówimy na rozmowach, że pracujemy dla siebie :-))))). Więc
                                        jako konsultant nigdy byś się o tym nie dowiedział :))))).
                                        Pozdrawiam serdecznie!!!
                                    • szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 14:44
                                      Gość portalu: marwera napisał(a):

                                      Uczę się
                                      > w szkole językowej właśnie angielskiego metodą Callana. Jako fachowiec może
                                      > powiesz co sądzisz o tej metodzie?

                                      i powiem ci, że dobrze trafiłaś z tym pytaniem, bo uczyłem Callanem prawie rok:)
                                      na którym jesteś stagu? w warszawie się uczysz?

                                      • Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:50
                                        To rzeczywiście lepiej trafić nie mogłam:-). Jestem dopiero na końcu drugiego
                                        stagu. Zaczełąm naukę w połowie maja i na pierwszych zajęciach trafiłam akurat
                                        na egzamin z pierwszego. Uczyłam się kiedyś trochę angielskiego, ale - eh,
                                        szkoda gadać, ani w ząb. A teraz widzę nawet postępy i bardzo mnie to cieszy.
                                        Niestety, uczę się nie w Wawie a w Szczecinie:-). Myślisz, że za rok będę mogła
                                        już troszkę pogadać?
                                        • szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 15:01
                                          z mojego doświadczenia w callanie i obserwacji wynika, że stage 1-4 są
                                          najlepsze. osoba poznaje dużo słów i uczy się mówić. natomiast gdy w stage 5
                                          wchodzi gramatyka poważniejsza to już callan miewa braki. wtedy powinnaś moim
                                          zdaniem rozejrzeć się za normalnym kursem.
                                          ale po roku callana powinnać już spokojnie mówić o prostych rzeczach.
                                          • Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 15:09
                                            Dziękuję za radę. Na razie jestem ogólnie zachwycona tą metodą. Jest w tym
                                            pewnie zasługa także nauczycieli. Na lekcjach jest wesoło, nie ma nudnego
                                            rozwiązywania ćwiczeń... Zobaczymy jak będzie dalej ale odzyskałam wiarę, że
                                            kiedyś nauczę się języka.
                                            • szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 15:14
                                              wiele zależy od lektorów, to prawda. sztywne trzymanie się książki nie jest
                                              najlepszym rozwiązaniem. poza tym będąc lektorem nie należy zapominać, że uczy
                                              się ludzi dorosłych (tylko z takimi miałem zajęcia, z dziećmi i młodzieżą nie
                                              znoszę), którzy zwykle przychodzą na zajęcia po dniu pracy i trzeba przemóc ich
                                              zmęczenie, rozruszać ich i sprawić, że wyniosą z zajęć konkretne umiejętności.
                                              to był przynajmniej mój priorytet, gdy jeszcze parałem się uczeniem:)
                                              • Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 15:20
                                                To szkoda że się już nie paprasz, i że nie w Szczecinie :). Ale moi lektorzy
                                                też są super. Po całym dniu pracy ciężko się zmobilizować żeby dotrzeć na
                                                zajęcia ale jak juz się dotrze to jest ok. I wracam wieczorem do domu bardziej
                                                ożywiona niż przed lekcjami. A jak się kładę spać to mi się tylko te słówka
                                                kotłują po głowie...
                                                • szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 15:27
                                                  Nie param się uczeniem, ponieważ tego nie lubiłem i nie lubię. robiłem to z
                                                  pobudek finansowych:) przykładałem się, wywiązywąłem z obowiązków, studenci mnie
                                                  lubili, lekcje chwalili, ale nie dawało mi to satysfakcji takiej jak tłumaczenia.
                                      • Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 17:25
                                        ??
                                • szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 14:28
                                  Gość portalu: marwera napisał(a):

                                  > A to dziękuję bardzo, bo już sobie wyobrażałam nie wiadomo jakie próbki :-).

                                  A o jakich próbkach myślałaś?:)
                              • Gość: haerowiec Re: Czy to jest normalne? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.07.05, 14:00
                                Witam Forumowiczow...przysluchuje sie Waszym rozmowom...mam kilka przemyslen.
                                Zawodowo zajmuje sie rekrutacja (i nie tylko ta dzialka HR), czasami tez
                                hunteringiem.
                                Statystycznie, mlodzi ludzie do 32 roku zycia zmieniaja prace co dwa lata, co
                                trzy...uwaza sie to za normalne; jezeli ktos pracuje dluzej w jednej firmie-
                                zawsze sa jakies "podejrzenia" (pozytywne i negatywne)co on tak dlugo tam
                                robil, dlaczego? na co ? po co? itp. Ogolnie wsrod jak ja ich nazywam "sredniej
                                klasy specjalistow" jest dosc duza rotacja i fluktuacja. Sprawa ma sie inaczej
                                gdy chodzi np. o wysokiej klasy menedzerow. Firmy wiedza co sa oni warci i ich
                                doceniaja. Poza tym menedzerowie preferuja jednak stabilnosc i nie mysla o
                                zmianie pracy czesto. Bardzo trudno jest pozyskac takiego pracownika.
                                Jezeli jednak pominiemy warunki zewnetrzne (np rynek pracy, polityke spoleczna
                                itp) a skupimy sie na na warunkach wewnetrznych pracownika ( o czym Wy
                                piszecie) sprawa sie komplikuje i zaczyna byc ciekawa. Osobiscie wspolczuje
                                Waszym pracodawcom, ze nie zrwocili jeszcze uwagi w Waszym curriculum vitae,
                                ze tak czesto zmienialiscie prace (stosunek prawdopodobienstwa, ze zrobicie tak
                                ponownie jest dosc wysoki). Ale przecietny pracodawca nie zna sie na
                                rekrutacji, wiec plus dla Was.
                                Pod wzgledem poszukiwania nowych ofert jestescie malo kreatywni - Wyborcza i
                                net to taki standard...poza tym jest to bardzo wygodny sposob...nie trzeba sie
                                starac i zabiegac o pracodawce...wykazywac pomyslem, inicjatywa..trzeba wyslac
                                tylko cv, najlepiej netem, bo tanio. Forumowicze, przyznam ze to banalne!
                                Jeden z moich Klientow nie szuka pracownikow prze GW, bo uwaza ze tak szukaja
                                pracy ludzie leniwi i bez inicjatywy. to jedna z wielu opini, przytaczam ja po
                                to by li tylko uzmyslowic wage problemu.
                                A czesta zmiana pracy jest czyms podyktowana np, ciekawoscia, szukaniem wyzwan
                                i wrazen, przeciwstawianiu sie nudzie i rutynie. Sztuka polega na tym, by
                                wlasciwy człowiek byl na własciwym miejscu. Czego Wam i sobie zycze!

                                ps. to tylko kilka rozwazan...sprawa oczywiscie wymaga doglebnego przemyslenia
                                i wykorzystania w przyszlosci Waszych atutow (np, ciekawosc swiata, ped do
                                zmiany, dynamizm, brak leku..itp)



                                • szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 14:09
                                  Gość portalu: haerowiec napisał(a):

                                  > Pod wzgledem poszukiwania nowych ofert jestescie malo kreatywni - Wyborcza i
                                  > net to taki standard...poza tym jest to bardzo wygodny sposob...nie trzeba sie
                                  > starac i zabiegac o pracodawce...wykazywac pomyslem, inicjatywa..trzeba wyslac
                                  > tylko cv, najlepiej netem, bo tanio. Forumowicze, przyznam ze to banalne!

                                  święta prawda. ale w tłumaczeniach zabiegasz o pracodawcę jakością tego, co
                                  robisz. biura tłumaczeń (ten najlepsze) mają setki zgłoszeń i nie patrzą na list
                                  motywacyjny (bo go nawet nie chcą) tylko na doświadczenie w wykonywaniu
                                  przekładów. jak jest doświdczenie to dają próbkę (w wybranej przez tłumacza
                                  dziedzinie najczęsciej). krótka piłka - albo tłum jest dobre albo złe. jeśli
                                  chodzi o tę branżę to nie ma żadnej filozofii HR:)
                                  inaczej w przypadku, gdy szukają tłumacza na etat. wtedy ma on być częścią
                                  firmy, więc już się zaczynają rozmowy kwalifikacyjne itd itp. a i tak na etacie
                                  zawsze dają dużo mniejsze pieniądze niż przy byciu wolnym strzelcem.

                                  poza tym każde biuro tłumaczeń na swojej stronie internetowej ma info dot.
                                  współpracy z tłumaczami, chętni spełniający krytria zawsze mogą wysłać CV.
                                  nie ma miejsca i potrzeby na "kreatywność":))
                                • Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:12
                                  No cóż, pewnie masz dużo racji, ale właśnie przeliczyłam i wyszło mi że w 50 %
                                  (chodzi mi o etaty które dostałam) rozmowy były przeprowadzane przez
                                  doświadczone osoby z działów HR. I wiadomo jak to wygląda - kilka etapów, testy
                                  itp. No to skoro to jest tak źle postrzegane przez HR-owców to czemu nie
                                  zatrudniali?
                                  Poza tym to nie szukam innych źródeł w wyszukiwaniu pracy, bo nie są mi one
                                  potrzebne. Teraz wysłałam JEDNĄ ofertę na ogłoszenie z GW, które mi się bardzo
                                  spodobało (nie szukałam zmian, tak nagle w jednej chwili podjęłam decyzję że
                                  wyjątkowo na tą ofertę odpowiem), odezwali się w przeciągu 24 godzin, a po
                                  następnych 24 miałam już pracę. Chyba mam farta...
                                  Faktem jest, i tu masz zupełną rację - zmiana pracy jest chyba dla nas sposobem
                                  na nudę.
                                  • Gość: nord Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:23
                                    No to ja tez nie jestem sam. Mam 35 lat i pracowałem w 11 (jedenastu firmach).

                                    haerowiec na pewno ma racje, ze moze nie byc to dobrze postrzegane, ale w moim
                                    przypadku to kwestia dlugoterminowego celu. Tak naprawde ja nigdy nie bylem
                                    oddany w 100 % pracodawcy. Kilka razy w zyciu zmienialem nie tylko prace, ale i
                                    branze i robilem to po to, zeby nauczyc sie, bo... tym dlugoterminowym celem
                                    byla wlasna dzialalnosc gospodarcza, która teraz prowadze.

                                    Nawet jak wzystkie znaki na niebie i ziemi wskazywaly, ze jestem oddany i ze
                                    wykazuje sie dla pracodawcy, to byla to tylko czesciowa prawda. Bo owszem,
                                    wykazywalem sie i przynosilem firmie sukcesy, ale ZAWSZE robielem to tak
                                    naprawde DLA SIEBIE, a nie dla pracodawcy.

                                    Bylem (i jestem) dosc cenionym specjalista w dwóch dziedzinach (no, ta druga
                                    jest mi blizsza, bo siedze w niej od 5-6 lat. Pracowalem w duzych firmach -
                                    znanych i cenionych - ale zawsze DLA SIEBIE. MOze to troche egoistyczne, ale
                                    wilk byl syty (firma miala zyski) i owca cala (ja zdobywalem jakies tam
                                    sukcesy, nazwisko i wiedze).

                                    Teraz ten cel zrealizowalem - mam firme i zdaje sobie sprawe, ze podobnie jak
                                    ja moze myslec mój pracownik. Ale to niczemu nie szkodzi. Pracujac dla siebie -
                                    ten pracownik równiez bedzie pracowac dla mnie.

                                    Pozdr.
                                    • Gość: marwera Re: Czy to jest normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:29
                                      No to jest nas coraz więcej!!! Widzę, że osoby często zmieniające pracę mają
                                      wiele cech wspólnych: jest nas już troje i wszscy dążymy do podobnego celu,
                                      który ty już osiągnąłeś. Ja również chcę (za 2 lata - tyle potrzebuję do
                                      zdobycia koniecznych uprawnień) otworzyć własną działalność.
                                      Myślę że dobrze uargumentowana zmiana pracy niekoniecznie jest źle postrzegana
                                      przez pracodawców. Oby tylko nie przesadzić...
                                      • szczoter Re: Czy to jest normalne? 21.07.05, 14:32
                                        dopóki wywiązujemy się z obowiązków wobec pracodawcy (a to moim zdaniem zawsze
                                        nalezy robić) to jak powiedział nord i wilk syty i owca cała. ja w tej chwili
                                        zmieniam prace, aby zdobywać doświadczenie. no i cały czas w górę: za każdym
                                        razem na lepszą, z lepszymi perspektywami.
                                    • Gość: haerowiec Do Pana z Północy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.07.05, 14:45
                                      Ma Pan filozfie bliska Amerykanom co do podejscia do pracownika (korzysc ma
                                      byc dwustronna), szkoda ze tak malo pracodawcow ja wyznaje. życze sukcesow w
                                      pracy!
                                      • Gość: nord Re: Do Pana z Północy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 15:25
                                        :) dzieki
                                        no tak - to prawda - korzysc musi byc dwustronna, bo tylko wtedy dwie strony
                                        tej "barykady" :) sa odpowiednio zmotywowane.

                                        Tu tylko jedna uwaga - zeby ktos mnie zle nie zrozumial. To jest tak, ze nalezy
                                        sprawe "zlewac". Mi tez zdarzylo sie niejednokrotnie "nocowac" w pracy. Ale
                                        wlasnie w takich chwilach mialem ten doping - ze chce miec SWOJA firme.

                                        Zatem na pytanie pracodawcy - "czy jest pan lojalny" móglbym odpowiedziec TAK,
                                        ale w duchu musialbym dodac "tylko wobec siebie".
                                        Oczywiscie ta prawda dotyczy pracy zawodowej, bo lojalnosc wzgledem rodziny,
                                        przyjaciól itp. jest dla mnie wazna.
                                        Ale juz od najmlodszych lat dla mnie zawsze tak naprawde zycie zaczynalo sie
                                        PO: szkole, pracy itp. A dzialo sie tak dlatego, ze zarówno w szkole, uzcelni,
                                        pracy zawsze ktos mnie do czegos zmuszal.

                                        to kwestia charakteru po prostu. i dlatego teraz zdecydowalem sie na ten krok w
                                        strone DG.

                                        Lekko nie jest - i tez czasem pracuje w nocy. Ale z wlasnej woli. I mam wiecej
                                        czasu mimo wszystko.

                                        Osobiscie uwazam, ze czestotliwosc zmieniania pracy zalezy równiez od branzy.
                                        Np. w reklamie (zcyli mojej obecnej branzy) ludzie rotuja dosc czesto i nikogo
                                        to nie dziwi. Zatem ja wiem, ze jak przyjdzie do mnie nowy pracownik, to on
                                        popracuje max kilka lat. Nie dlatego, ze ja go bede wyciskac, ale dlatego, ze
                                        po prostu w tej branzy czesto ludzie sami szukaj czegos nowego (sam tez tak
                                        robilem). Zatem akceptuje to, chociaz nie bede o tym glosno mówic.

                                        Z kolei w innych branzach czeste zmiany moga byc zle widziane.
                                        Na pewno sporo zalezy tez od zdania na ten temat samych pracodawców. Jak w
                                        zyciu - ile ludzi, tyle pogladów

                                        PZDR
                                        • Gość: nord wkradla sie maly blad :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 15:27
                                          chochlik zjadl słówko:

                                          powinno być w powyższym poscie:
                                          " To NIE jest tak, ze nalezy sprawe "zlewac"

                                          sorki
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka