Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    EUROBANK - cała prawda

    IP: *.galileusz.3s.pl 07.08.05, 22:22
    Jak się pracuje naprawdę? Jak wygląda system zmianowy w pracy? Jak w
    weekendy? Czy student zaoczny ma szanse na ta prace? Jakie kwalifikacje
    wystarcza? I przezde wszystkim jak wygladaja testy i zadania na rozm.
    kwalifik.??????
    Obserwuj wątek
      • zycie_po_zyciu Re: EUROBANK - cała prawda 07.08.05, 23:08
        wczoraj się już o to pytałaś, tak samo jak o inny bank

        zresztą na forum jest już kilka wątków o tym banku, dosyć szczegółowych nawet,
        poszukaj
        • Gość: ;) Re: EUROBANK - cała prawda IP: *.galileusz.3s.pl 08.08.05, 09:41
          Chyba wiem, ze sie o to pytalam :) Nie musisz mi pisac, poza tym nie pytalam
          tylko wczoraj ale juz kilka dni wczesniej tez :)
          Ps. Gdybym wiedziala wszystko - uwierz, nie pytalabym dalej...
          Jak nie zauwazyle(a)s, nie mam odpowiedzi na zadane pytania, wiec czekam, moze
          znajdzie sie ktos, kto pracowal w Eurobanku i mi odp.
          Ps.2. Jesli chcial(a)bys teraz napisac, ze mam wpisac w wyszukiwarce
          forum "eurobank" i tam znajde odpowiedzi to prosze, nie mecz rąk na
          klawiaturze - ten etap szukania mam juz za soba :)

          Pozdrawiam Cie! :)
          • Gość: Pit Re: EUROBANK - cała prawda IP: *.48.udn.pl 08.08.05, 09:48
            Gość portalu: ;) napisał(a):

            > Chyba wiem, ze sie o to pytalam :) Nie musisz mi pisac, poza tym nie pytalam
            > tylko wczoraj ale juz kilka dni wczesniej tez :)


            On Ci powiedzial, ze pytalas... a Ty mu ze nie musi Ci pisac, tak jak i inni Ci
            nie musza pisac nic o tym banku !
            watkow o eurobanku bylo z 20 na tym forum ! poszukaj !
            • Gość: :) Re: EUROBANK - cała prawda IP: *.galileusz.3s.pl 08.08.05, 12:48
              <lol2>

              "On Ci powiedzial" - wybacz ale nic nie slyszalam, tylko WIDZIALAM! :)
              POZA TYM NIE DOCZYTALES: "Ps.2. Jesli chcial(a)bys teraz napisac, ze mam wpisac
              w wyszukiwarce
              forum "eurobank" i tam znajde odpowiedzi to prosze, nie mecz rąk na
              klawiaturze - ten etap szukania mam juz za soba :)"

              Powtarzam! Szukałam i nie znalazłam odpowiedzi na moje pytania, a jeśli takowe
              były to nie usatysfakcjonowały mnie. Zrozum, że to dla mnie ważna decyzja
              dlatego potrzebuję jak najwięcej informacji!
              Więc proszę nie dodajmy delikatnie złośliwych komentarzy ponieważ nie sa one
              związane z tematem mojego postu (tzn. z odpowiedzią na pytania). Szukam osoby,
              która udzieli mi informacji z 1 ręki, tzn. takiej, która pracowała w firmie,
              ktora mnie inetersuje.
              Pozdrawiam
          • zycie_po_zyciu Re: EUROBANK - cała prawda 08.08.05, 18:19
            chciałaś informacji z pierwszej ręki? to dostałaś, napisałem ci w wątku o innym
            banku (a propos, proszę bardzo ;)), sądzisz, że w eurobanku jest szczególnie
            inaczej? :>

            a studia zaoczne nie przeszkadzają w baku w pracy zmianowej, to żaden problem

            również cię pozdrawiam,
            • Gość: :) Re: EUROBANK - cała prawda IP: *.galileusz.3s.pl 08.08.05, 22:38
              Myśląc o Eurobanku nie wiem czy jest tak na 100%, że studia zaoczne nie
              przeszkadzają... wiem, ze pracuje sie tez w weekendy, tlyko nie wiem na 100%
              czy w kazde,,, oprocz tego oddzialy tego banku w hipemarketach w weekendy sa
              czynne... Takze stad moja obawa,,, czy student zaoczny ma szanse :|
              • zycie_po_zyciu Re: EUROBANK - cała prawda 08.08.05, 23:14
                przecież nie pracujesz 7 dni w tygodniu...
                jeśli są weekendy, to nie masz wszystkich, tylko - najczęściej - "co drugi"

                ale najpierw to niech cię przyjmą do mille czy euro, przecież w cv napisałaś o
                studiach zaocznych, więc jeśli cię zatrudnią, to im to przeszkadzać nie będzie
                a aplikowanie nie boli, ślij cv :)
                • Gość: :) Re: EUROBANK - cała prawda IP: *.galileusz.3s.pl 08.08.05, 23:23
                  no wlasnie... najlepiej, zeby mnie najpierw przyjeli :)
                  "Pękam na wejściu" :)
                  • Gość: ola Re: EUROBANK - cała prawda IP: *.lukman.pl / *.lukman.pl 11.08.05, 11:35
                    hej:)ja wlasnie koncze praktyki w eurobanku, wszak nie jestem pracownikiem ale
                    informacje mam jak nie z 1 do z 2 reki.wiekszosc pracujacych ludzi tam to
                    wlasnie studenci zaoczni.dogaduja sie w prawie grafiku, ale musisz sie liczyc z
                    tym ze przynajmniej 2 weekendy bedziesz miala pracujace, ale mowi to wszystko
                    zalezy od skladu w oddziale.a co do rekrutacjo to ja takiej nie przechodzialam,
                    bo bylam rekrutowana na praktyki, ale na pewno jest rozmowa, testy na
                    inteligencje, rozmowa przez telefon,raczej taki standard, przygotuj sie na
                    takie pytania w stylu jakbys sprzeadala lodowke eskimosowi.pozdrawiam
                    • Gość: :) Re: EUROBANK - cała prawda IP: *.galileusz.3s.pl 11.08.05, 23:35
                      Dzieki :)
                    • Gość: :) Re: EUROBANK - cała prawda IP: *.galileusz.3s.pl 11.08.05, 23:47
                      a czy mogłabys mi napisać jak wygladaly zmiany w oddziale, w ktorym Ty mialas
                      praktyki? Rozumiem, ze oddzal byl w hipermarkecie skoro praca w weekendy? Poza
                      tym czy praca nie jest jakos baardzo stresujaca? Moze byc przyjemnoscia czy
                      raczej odbebnieniem 8h... Co mowili pracownicy oddzialu, zadowoleni?
                      Przepraszam za tyyle pytan... ale naprawde zalezy mi na takich informacjach tym
                      bardziej, ze Ty bylas blizej tej firmy i masz juz z nia doswiadczenie.
                      Z gory dziekuje Ci za odp.! :))) Pozdrawiam
                      • Gość: ola Re: EUROBANK - cała prawda IP: *.lukman.pl / *.lukman.pl 12.08.05, 10:34
                        jesli chodzi o zmiany to wszytko zalezy tak naprawde od osobu ukladajacej
                        grafiki i od osob wspolpracujacych, taki standarad to praca albo od 9-15 albo
                        od 9 - 21, jak pracujesz w weekend to masz wolne w tyg.praca na poczatku moze
                        byc stresujaca i meczaca, bo w CH jest raczej glosno i duzo ludzi sie kreci,
                        ale da sie przyzwyczaic.w wiekszosci zatrudniaja ludzi mlodych wiec atmosfera
                        jest ok:)
                        • Gość: :) Re: EUROBANK - cała prawda IP: *.galileusz.3s.pl 12.08.05, 23:20
                          bardzo dziekuje za informacje :)
                          Mam jeszcze 1 pytanie... czy mogłabys zapytac na praktykach jak wyglada rozmowa
                          kwalifikacyjna na spotkaniu (nie ta telefoniczna).
                          Jak cos, z gory dziekuje z aodp. a jesli nie uzusykas ztych inf to i tak Ci
                          dziekuje, duzo sie dowiedzialam dzieki Tobie!
                          Pozdrowienia :)
                      • Gość: Sarna25 Re: EUROBANK - cała prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 23:39
                        Ja pracuje w Eurobanku od 7 miesięcy i sprawa wygląda tak:
                        - jeśli pracujesz w centrum handlowym to ze studiami różnie bywa, hipermarket
                        jest otwarty 7 dni w tyg. i tak samo otwarty jest bank, zzazwyczaj od 9 - 21, z
                        weekendami różnie bywa - każdy chce mieć je wolne i tak na prawde to nikogo nie
                        interesuje to, że ktoś studiuje, jeśli nie ma akurat ludzi do pracy to potrafią
                        do Ciebie zadzwonić nawet o 22 i poinformować Cie ze musisz przyjść do pracy bo
                        Iksinska wzięła sobie urlop na żądanie. Wszystko zależy od ludzi, u nas w
                        zespole każdy walczył o wolny weekend bardzo zaciekle, niby wszystkie jesteśmy
                        dla siebie miłe ale jak przyjdzie co do czego to...z resztą...no comment
                        - w placówkach murowanych przeważnie oddziały są otwarte od pon. - sob. lub od
                        pon.- pt. ale za to tam harujesz jak dziki osioł, często nie masz czasu wyjsć
                        do ubikacji tudzież zjeść śniadania, bo ludzie stoją w kilometrowej kolejce.
                        - po drugie - hałas wóżków, drących się dzieciaków, duchota w lato a
                        przeraźliwie zimno w zime - tak jest w centrach handlowych. W placówkach
                        murowanych jest lepiej o tyle, że mają swoją oddzielną klimatyzację i
                        ogrzewanie :)
                        - pensja marna, na początku zarabiasz 1200zł brutto (czyli 846zł na rękę) po 2-
                        3 miesiacach dostajesz 1400zł (980zł na rękę)oprócz tego czasem można wyrobić
                        premię, ale nieczęsto - to włąśnie zależy w jakim oddziale jesteś, niektóre
                        oddziały są usytuowane w bardzo dobrych miejscach i siłą rzeczy wyrabiają normę
                        i dostają premię, ale są oddziały gdzie ludzie w ogóle nie przychodzą - wtedy
                        wiadomo - możesz się z premią pożegnać!
                        - poza tym, bardzo łątwo można dostać nagane za byle co...za źle spakowane
                        dokumenty, za to że koleżanka nie złożyła podpisu na umowie a Ty spakowałaś
                        dokumenty do wysłania do centrali - wtedy odpowiadasz Ty i to Ty dostajesz
                        nagane! - chore ale prawdziwe :(
                        - poza tym ciągły nacisk managera odnośnie wydzwaniania do klientów - u nas
                        słyszymy ciagle - trzeba dzwonic! dzwonić! dzwonić! to po firmach to po
                        ludziach prywatnych - wszystkim trzeba wciskać kredyty....acha na początku jest
                        jeszcze ulotkowanie - po prostu łązisz po hipermarkecie i rozdajesz ulotki albo
                        jeździsz tramwajem i rozdajesz ulotki, albo stoisz pod kopalnią i rozdajesz
                        ulotki itp. itd.
                        Ogólnie bardzo dużo się w Eurobanku ostatnimi czasy pozmianieło, ludzie cały
                        czas odchodzą z pracy przychodzą nowi i tak w kółko, nie zależy im zbytnio na
                        pracowniku, a szkoda...dlatego właśnie zwalniam się w przyszłym miesiacu...
                        Ale to na prawdę zależy do jakiego oddziału trafisz, gdzieniegdzie jest wesoło
                        i managerowie nie są tak upierdliwi, z ludźmi można się dogadać i podobno można
                        wyrobić premie...ale nie wiem czy to czasem nie legenda ;)
                        jak cos to pisz: amelka67@op.pl
                        • Gość: :) Re: EUROBANK - cała prawda IP: *.galileusz.3s.pl 12.08.05, 23:48
                          dziekiiiii! Czy mozemy sie umowic teraz na gg? mialabym do Ciebie kilka pytan,
                          moj numer to 2236736
                          Pozdrawiam
                        • xyz79 Re: EUROBANK - cała prawda 24.08.05, 22:40
                          a ja pracuję w eurobanku od 2 lat - i chyba miałam szczęście trafić na
                          kompletnie innych ludzi, inne zwyczaje, mam wrażenie że nawet inną firmę... ja
                          mam kompletnie inne zdanie o eurobanku i nie zamienię tej pracy na żadną
                          inną :) wspaniali ludzie, atmosfera i premie sprzdażowe też są - to nie
                          fikcja... może dlatego że daleko od Wrocławia..?! nie wiem, ale włos się jeży
                          na gowie jak to wszystko czytam.... Myślę, że bardzo dużo zależy od miejsca i
                          ludzi...
                          • Gość: monit Re: EUROBANK - cała prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 18:07
                            Ty naprawde masz szczescie. Ja pracuje od ponad roku i na poczatku bylo ok,
                            nawet premie byly. Teraz dzwonimy, latamy po firmach, po wioskach od domu do
                            domu i namawiamy na kredyty. Zwykła posada akwizytora. Do tego obcinka za byle
                            blad po premi a jak nie ma premi to nagana, hehe. Zajefajnie. Do tego pisanie
                            raportow z kazdej akcji i obsluga klientow w banku. Dodam ze wszystko robi sie
                            po godzinach, bo niestety na wyrobienie sie w godzinach pracy graniczy z cudem.
                            Niestety kadra ucieka a rotacja jest taka ze charujesz jak wół. Oto cała prawda
                            o eurobanku. Tez niebawem uciekam, bycie handlowcem - tak, ale za godziwe
                            wynagrodzenie. Powodzenia wszystkim którzy zostają :)
                          • Gość: Sarna25 Re: EUROBANK - cała prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.05, 01:26
                            Wbrew pozorom nie jestem z Wrocławia lecz z Górnego Śląska.
                            Jeśli chodzi o premie to na prawdę miałąm ją sporadycznie, bo ciężko wyrobić ją
                            w miejscu gdzie przychodzi mało ludzi. W ogóle nie bardzo miałąm ochotę
                            pracować po 12h w soboty a 10 w niedziele, nie bardzo też mi się widziała
                            zmiana od 15-21, w domu byłam o 22! Ale z braku pieniędzy godziłam się na tak
                            niegodziwe warunki. Jak się przyjmowałam to nie było jeszcze tak strasznie,
                            dostawało się bony na zakup śniadania tudzież innego posiłku na terenie
                            hipermarketu, przysługiwało 5zł za każdy dzień przepracowany. Teraz zrobili
                            zamiast bonów 100zł brutto i według nich jest wszystko ok!Nie wiem co oni
                            odejmują od tej kwoty brutto - ale z tych 100zł robi mi się 65zł netto?!? No i
                            najlepsza jest ta procedura pakowania dokumentów do skrzynki! JAk nie zauważysz
                            że koleżanka, która podpisywała umowę z klientem nie zaparafowała jakiegoś
                            dokumentu i zapakujesz do skrzynki to nie koleżanka a TY obrywasz - najpierw
                            zabierają premie, a jesli 2 razy pod rząd nie wyrobicie premi to czeka was
                            nagana :) miłe prawda? Ehhh w ogóle szkoda słów!
                        • Gość: olaje Re: EUROBANK - cała prawda IP: *.softpro2.pl 16.09.05, 15:14
                          Eurobank to moja praca. Jestem tu od początku i pracuję na standzie. Uważam, że
                          stand to zesłanie jak Galery albo Syberia. To żenujące w jakich warunkach
                          musimy pracować. Te publiczne śmierdzące toalety, brak miejsca gdzie można w
                          spokoju zjeść śniadanie. Marzę o tym by pracować na murowance, jednak polityka
                          firmy jest żenująca. Nowych pracowników, niesprawdzonych przyjmują do pracy w
                          oddziałach, gdzie są super warunki, zaś starzy sprawdzeni pracownicy wegetują
                          na standach. No koments
      • Gość: Lola Re: EUROBANK - cała prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 17:06
        Rzeczywiście, ja również pracowałam, ale się zwolniłam. W ogóle ludzie z
        oddziału wszyscy odeszli. Nie radzę piodejmować pracy w EB, bo albo sama się
        zwolnisz szybciej niż myślisz, albo Ciebie zwolnią, np. dyscyplinarnie jak moje
        koleżanki. Szkoda gadać, ale o pracownika w ogóle nie dbają, tylko charujesz po
        14 godz. dziennie.
        • xyz79 Re: EUROBANK - cała prawda 31.08.05, 21:44
          ale przecież żeby zwolnić dyscyplinarnie trzeba coś mieć na pracownika - nie
          mów mi że są takie praktyki że się zwalnia tak po prostu dyscyplinarnie - bo
          naprawdę mi się to w głowie nie mieści... bo jak ktoś zasługuje na zwolnienie
          bo kreci jakieś wałki to ja rozumiem, ale tak tylko z widzimisię managera to
          nie zrozumię...

          Gość portalu: Lola napisał(a):

          > Rzeczywiście, ja również pracowałam, ale się zwolniłam. W ogóle ludzie z
          > oddziału wszyscy odeszli. Nie radzę piodejmować pracy w EB, bo albo sama się
          > zwolnisz szybciej niż myślisz, albo Ciebie zwolnią, np. dyscyplinarnie jak
          moje
          >
          > koleżanki. Szkoda gadać, ale o pracownika w ogóle nie dbają, tylko charujesz
          po
          >
          > 14 godz. dziennie.
      • Gość: llino Hihi - chodzi o stary eurobank, czy o ten nowy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 18:58
        ...grecki? ;-)))
        • Gość: viki warto pracowac w eurobanku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 17:15
          jejku czytam to wszystko i poprostu nie wieze!fakt na poczatku dzialalnosci
          banku bylo ciezko bo wszyscy dopiero sie uczyli ale po paru miesiacach....
          pracowałam w EB przeszło poltora roku! super firma, wspaniali ludzie!
          faktycznie podstawa jest niska wynagrodzenia jest niska ale mozna niezle
          nadrobic premia, u mnie w zespole zarabilalismy srednio 1500-2000 tys na reke i
          wlasciwie nie zdarzaly sie miesiace bez premii, fakt czasem bylo mniej ale
          wtedy nadrabialismy w kolejnym miesiacu! co do grafiku to sama studiowalam
          zaocznie plus robilam studium wieczorowe i nigdy nie bylo problemy z garfikiem,
          fakty jak wszyscy mielismy sesje to trzebabylo kombinowac i np wymienialismy
          sie co 2 godziny zeby kazdy mogl isc na egzamin albo bralismy przedterminy czy
          cos, nawet w swieta nie bylo problemu z wolnymi dniami bo jak ktos mial jechac
          daleko do rodziny to zawsze dostawal wolna wigilie i czy dzien przed. co do
          zwalniania to nie slyszalam zeby ktos zostal zwolniony dyscyplinarnie chociaz
          zdarzaly sie sytuacje w ktorych powinni, firma zawsze szla na reke i godzila
          sie na porozumienie stron!!! tak jak pracowalam tak nigdy nie dostalam nagany,
          fakt jak cos skopalam to manago zasluzenie zwrocil mi uwage ale to zawsze byla
          konstruktywna rozmowa a nie nagana. A propos dokumentow to nie oszukujmy sie to
          jest praca w banku i dokumenty sa bardzo wazne wiec chyba nikogo nie powinno
          dziwic ze wymaga sie dbalosci o nie! co do klientow i pracy w supermarkecie to
          wydaje mi sie ze jak ktos sie godzi na taka prace to nie powinien potem
          narzekac przeciez kazdy kto sie zatrudnia wie na czym ona polega! Nadgodziny?
          owszem ale w awaryjnych sytuacjach- jak ktos sie nie wyrabia ze swoimi
          obowiazkami to moze powinien pojsc na kurs organizacji czasu pracy zamiast
          narzekac ze siedzi po godzinach w pracy!moim zdaniem to super firma i super
          szansa dla mlodych osob bez doswaidczenia, jedyny minus to to ze eurobank ma
          jeszcze bardzo plaska strukture i ciezko o indywidualna sciezke karier- chociaz
          jest coraz lepiej, ja sama awansowalam po killku miesiacach a awans to zawsze i
          wieksze zarobki i ciekawsza praca!
          • Gość: Radzio Re: warto pracowac w eurobanku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 18:43
            Witam wszystkich.
            Pracuje w EB od ponad 3 miesiecy i naprawde nie jest tak zle.Moze rzeczywiscie
            zalezy to od ekipy i lidera, ale jest ok.Da sie pracowacv i wiekszych problemow
            nie ma.Cos takiego jak przymusowe nadgodziny??? Zart chyba... trzeba
            rzeczywiscie byc sierota.Co najwyzej nadgodziny 100% platne to tak.Ogolnie praca
            spox, Chodz czasami stresujaca i meczaca.Pozdrawiam cala rodzine Eurobankowa
            • Gość: XX Re: nie warto pracowac w eurobanku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.05, 19:19
              No to musiałeś dobrze trafić...
              nikt nie mówił o "przymusowych" nadgodzinach... ale teksty typu "musisz przyjść
              bo to Twoja praca!" to możesz usłyszeć, możecie mi wierzyć!
              No i oczywiście warto pracować jeśli lubisz zarabiać 846 zł na rękę, a po 9
              miesiacach około 1000zł na rękę, bo na tym kariera eurobankowca zazwyczaj się
              kończy, oczywiście są jeszcze niewielkie szansę na awans na lidera zespołu, co
              polepsza Ci pensje do około 1500zł ale za to masz masę obowiazków i manago,
              który dzwoni do ciebie 24h/dobe...
              Nikt mnie nie przekona do tej pracy! Po niemal roku pracy w EB mam go dość!
              • Gość: Mikado Re: nie warto pracowac w eurobanku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.05, 21:50
                Jak ktoś siedi nadgodziny w tym banku to znaczy ze trzeba go zwolnić bo sobie
                nie radzi!!! Praca w Eurobanku to 12 godzin siedzenia na stołku i podpisywania
                papierów równiótko o 21 juz mnie tam niema a wszystko mam zrobione i raport
                wysłany i dokumenty spakowane. Premie zwykle wyrabiamy odkąd pracuję nie było
                premii raz. Pracuję 9 miesięcy. Ludzi w placówce mam super grafik do dogadania.
                Studiuję zaocznie.
                • Gość: xx Re: nie warto pracowac w eurobanku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.05, 16:21
                  jak chcesz pracować po 12 h za pensje głodową to twoja sprawa, bo chyba nie
                  powiesz, że 846, tudziez 960zł to twoj szczyt marzen, jesli tak - to masz
                  malutka ambicje.
                  A jesli chodzi o nadgodziny to nie sa to tylko godziny, ktore siedzisz po
                  pracy, bo nie zdążyłaś wydrukować wcześniej raportu, ale też całe dnie kiedy to
                  musisz przyjść za kogoś do pracy... nie ma się co czarować, w EB ciągle brakuje
                  ludzi do pracy, cały czas się ktoś zwalnia, przychodzą nowi i się zwalniają za
                  2 dni, albo za miesiąc, dwa miesiące. I nie wciskaj ludziom ciemnoty, że w EB
                  jest cudnie i pięknie. Ciągle nie działa system i trzeba klientom świecić
                  oczami, że "właśnie trwa aktualizacja bazy danych"!!!! To skandal, żeby w banku
                  działy się takie rzeczy...Jeśli pracuejsz tam juz 9 miesięcy to na pewno
                  pamiętasz jak była awaria w EB po tej burzy we Wrocławiu...który bank mógłby
                  sobie pozwolić na taki brak profesjonalizmu? Pracownicy złożeni są z ludzi,
                  którzy o bankowości przeważnie nie mają zielonego pojęcia, np. mgr geografii,
                  polonistka, pedagog, studenci Bóg wie czego!? To jest bank??? To z bankowością
                  nie ma nic wspólnego i ci ludzie mają się nauczyć wszystkiego w te 2 tygodnie
                  szkolenia? Kpina! I te super wygodne stołki wymyślone przez jakiegoś osła z
                  Włoch! I ja mam na tym siedzieć przez 12h? Te ciasne standy, w których można
                  się klaustrofobii nabawić - to jest bank? To są narmalne i dobre warunki? A
                  jakie są wspaniałe urządzenia pomagające rozpoznawać fałszywe banknoty - dla
                  ułatwienia dodam, że skałda się z tęczówki i twardówki...nawet głupie kasjerki
                  mają jakieś urządzenie, ale EB nie stać na zakup czegokolwiek, po co, nie? Ahhh
                  i mało bym zapomniała - te wspaniałe zabezpieczenia przed napadami -
                  pipczyki!!!! W dzisieszych czasach inne banki nawet przed bankomatami montują
                  kamery, a co dopiero w środku, gdzie jest obrót żywą gotówką, ale EB oczywiście
                  nie ma nic!To na prawdę wspaniały bank dla pracowników!
                  No cóż każdy kto ma oczy chyba widzi...
                  P.S. Jakby ktoś był zainteresowany - "stand" po ang. znaczy budka, a ja w budce
                  pracować nie będę!
                  • Gość: Mikado do xx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 21:41
                    cos tam z prawdy jest w tym co mówisz , ale przecież wiedziałaś gdzie sie
                    przyjmujesz. No chyba że słowo stand z angielskiego dopiero teraz sobie
                    przełożyłaś.Nikt ci chyba nie opowiadał na rekrutacji że standy to są takie
                    duże budynki bankowe z klimatyzacją i wogóle . Acha i nigdy nie siedziałam ani
                    pół godziny za darmo w eurobanku. A całe dnie nadgodzin to już zwykłe kłamstwo.
                    Nadgodziny mam tylko wtedy kiedy przychodze ładowac bankomat i to są
                    pełnopłatne nadgodziny.
                  • Gość: L Re: nie warto pracowac w eurobanku IP: *.adsl.inetia.pl 23.12.05, 20:53
                    przeszłam do EB z innego większego - zagranicznego Banku - i mimo małej pensji
                    jestem szczesliwy, bo praca bardziej pewna, tzw. stand ale i tak to wolę, to że
                    naciskają na sprzedaż , ludzie ale tak jest we wszystkich bankach a w EB nie
                    jest najgorzej, pozdrawiam
      • Gość: przed_rozmową Jeszcze kilka pytań :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 15:06
        Ile można 'dorobić' premią do podstawowego wynagrodzenia, zakładając że jest
        się w miarę zgranym i pracowitym zespole?

        Ilu etapowe jest postępowanie kwalifikacyjne w Eurobanku?
        • Gość: XX Re: Jeszcze kilka pytań :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 17:39
          Jeśli wyrobicie premie od lokat i kredytów to maksymalnie do wypłaty wpadnie
          drugie tyle co podstawa, ponieważ maksymalna premia od kredytów to 70% podstawy
          (przy wyrobieniu 130% targetu)oraz za lokaty maksymalnie 30% od podstawy.
        • Gość: zainteresowany kto słyszał o imprezie wigilijnej w Łodzi ?? IP: *.orange.pl 23.12.05, 00:10
          witam jestem zainteresowany tematem tej imprezy, która odbyła się w klubie
          magnez "www.magnez.pl" tam w tych burdelowych warunkach dzielono się opłatkiem.
          Proszę o informacje i komentarze.
          • Gość: koniecznie zobacz Re: kto słyszał o imprezie wigilijnej w Łodzi ?? IP: *.orange.pl 23.12.05, 20:22

            Gazeta Wyborcza nr 297, wydanie waw z dnia 22/12/2005 TEMATY DNIA, str. 2
            [podpis] IZABELLA ADAMCZEWSKA, ŁÓDŹ
            Gry i zabawy ludu polskiego
            Wśród nocnej ciszy go-go
            Tańce na rurze, rozebrana do pasa męska obsługa i morze alkoholu - tak
            wyglądała firmowa wigilia w klubie go-go

            Klub Magnes jest znany w całej Łodzi dzięki striptizerkom tańczącym na rurze.
            To w nim łódzki region Eurobanku zafundował w sobotę ponad 40 pracownikom
            wieczór opłatkowy. Nadciągnęli wieczorem. Przy wejściu dostali bilety wstępu -
            imitacje studolarówek. Takie same klienci klubu go-go wkładają striptizerkom w
            majtki. Wigilijny stół stał w pobliżu rury. - Na nim ryba, pierogi, tradycyjne
            świąteczne dania - wymienia 1. pracownik banku.

            Wszyscy podzielili się opłatkiem. Pracownik 1.: - Szampańska zabawa zaczęła
            się, gdy popiliśmy nieco. Kręciliśmy się na rurze, faceci machali krawatami.
            Śmiechu co niemiara. Szkoda, że tancerek nie było. Dziewczyny miały lepiej, bo
            zabawiali ich barczyści mężczyźni rozebrani do pasa. Wyszedłem po czwartej.

            - Co z tego, że to był klub go-go. Impreza była zamknięta, kto chciał, mógł nie
            przychodzić. Listy obecności nikt nie sprawdzał - stwierdził pracownik 2., ale
            przedstawić się nie chciał.

            Bankowcy najpierw rozmawiali o wigilii chętnie. Potem nabrali wody w usta. -
            Prosimy dzwonić do rzecznika - mówili.

            - Rzeczywiście, miejsce było niestosowne - przyznaje Alina Stahl, rzeczniczka
            Eurobanku. - Ten opłatek załatwiała łódzkiemu regionowi firma zewnętrzna.

            Paweł Strzechowski, właściciel klubu Magnes, przyznaje, że to nie było pierwsze
            wigilijne spotkanie, na które wynajmował lokal. - A w tym roku już dzwoniło w
            tej sprawie kilka innych firm. Nie widzę w tym nic niestosownego.

            Inne zdanie ma Maciej Kozakiewicz, specjalista od etyki w biznesie UŁ: -
            Niesmaczne. Święta to przeżycie duchowe, a nie cielesne.

            IZABELLA ADAMCZEWSKA, ŁÓDŹ



            GW
            Tekst pochodzi z Internetowego Archiwum Gazety Wyborczej. Wszelkie prawa
            zastrzeżone. Kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie bez odrębnej
            zgody Wydawcy zabronione.
            • Gość: Miki Re: kto słyszał o imprezie wigilijnej w Łodzi ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.05, 22:21
              Niech sie bawia gdzie chcą.Co to za różnica widocznie to nie było spotkanie
              opłatkowe tylko sylwesatrowe.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka