madort
23.08.05, 07:18
Największe śledztwo z udziałem Polaków we Włoszech trwa. Baraki bez drzwi i
okien, które kiedyś służyły za obory, teren ogrodzony drutem kolczastym i
pilnowany przez uzbrojonych strażników - w takim obozie pracy pod włoskim
Ostra Nova przetrzymywano 90 polskich robotników. (...) Polacy, którzy
przyjechali do Włoch do pracy przy zbiorze pomidorów, trafili w ręce
międzynarodowej szajki (lokalna prasa nazywa ją "pomidorowym reketem").
Działa ona na terenie Włoch od dawna. Do tej pory jednak problem dotyczył
głównie przybyszy z AFRYKI, teraz ich miejsce zajęli POLACY i SŁOWACY.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2880225.html
Jesteśmy Murzynami Europy, już nawet nie w przenośni ale jak widać dosłownie.