Dodaj do ulubionych

Uciążliwe spacery

19.02.08, 23:16
Witam.
Nie wiem już jak mam zachęcać mojego maluszka do spacerow. Sprawa wyglada tak,
ze jesli jest gdzies da;eko od domu to bardzo chetnie biega, bawi sie, jednak
gdy wychodze z nim w miejsce gdzie widzi swoj dom to nie ma bata, zeby sie
ruszyl z miejsca. Wolam go, rzucam zabawki , jakies patyki, gałązki. Jest malo
zaintersowany albo wogole. Nie chce ciągnac go przez pol drogi za smycz, bo
juz pomimo, ze ma 3,5 miesiąca jest silny. Jak zachęcic go do tego zeby
poszedl ze mna na spacer? I jeszcze jedno pytanie. Gdy jestesmy juz na
spacerze, to gdy chodzi bez smyczy, podbiegnie go ludzi albo innego psa nie
chce mnie sluchac. Moge wolac go 1000 razy i nic to nie daje. Tak samo ładuje
sie pod kola roweru.
Niech mi ktos powie, ze sie nauczy......
Obserwuj wątek
    • paenka Re: Uciążliwe spacery 19.02.08, 23:26
      Bo jest malutki i sie troszke pewnie boi, albo mu sie najzwyczajniej
      w świecie nie chce. Mój Kaiser również protestował na początku gdy
      zaczynaliśmy z nim spacery na smyczy. Zrobił kilka kroków a potem
      siadał i nie dało sie go ruszyć. Dorośnie do tego wink Nie zmuszaj go
      na siłesmile Nie chce to niesmile
      --
      PISZESZ SZYBKO? www.SzybkiTomek.pl/?ref=Paenka
      • ddb2 Re: Uciążliwe spacery 20.02.08, 15:34
        Jasne, ze dorosnie.
        Mala Bora kompletnie nie reagowala na smycz. Dopiero po paru
        miesiacach skojarzyla, ze smycz = spacer = zabawa i inne atrakcje.
        Mala rottweilerka byla przez mojego meza wypychana na spacery -
        doslownie! Jechala na tylku przez cale mieszkanie.
        teraz nie wolno wymawiac slowa na s., a nawet uzycie
        wyrazu "pojdziemy" powoduje baczne spojrzenie mojego psa.
        • paenka Re: Uciążliwe spacery 20.02.08, 16:17
          hahah to tak jak u nasbig_grin slowa " na dwór" i pies nagle otwiera oczy
          maskymalnie szeroko, nastawia uszy i jest caly spiety i tylko czeka
          na slwo "chodz" a gdy widzi ze ktos na dol schodzi po schodach do
          drzwi, to nie mam mozliwosci zeby Kaiser nie towarzyszyl..bo możliwe
          przeciez że "na dwór" wyjdzie big_grin
          --
          PISZESZ SZYBKO? www.SzybkiTomek.pl/?ref=Paenka
    • krechu Re: Uciążliwe spacery 20.02.08, 16:34
      Witam

      3,5 miesiąca to jeszcze trochę mało. Życzę dużo cierpliwości i nie
      puszczania psa wolno, jeżeli w okolicy są rowery/samochody i ludzie;
      to ostatnie ze względu na to, że ludzie czują niezwykły pociąg do
      małych labradorów i strasznie je miętoszą a potem mają pretensje, ze
      na dłoniach zostają ranki po ostrych mleczakach, pomijając już fakt,
      ze jest to bardzo niepedagogiczne w stosunku do psa. Różne metody
      spacerowania na smyczy są poza tym w wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24053&w=74470828
      1. głównym narzędziem są smakołyki + pochwała, w przypadku psa w tym
      wieku głównie to pierwsze.
      2. nie rzucaj mu patyków za daleko. Młody labek wbrew pozorom
      jest "leniwy" i z reguły nie pofatyguje się dalej niż 5-7 metrów.

      Jak tylko pies się połapie do czego służy nos i ile atrakcji i
      wrażeń oferuje mu obcy teren to będziesz miała problem, żeby go do
      domu zaciągnąć smile



      Pozdrawiam
      Krechu
    • car-rie Re: Uciążliwe spacery 23.02.08, 13:10
      Z moim goldenem sytuacja wygladala doslownie tak samo. Na spacerach
      przewaznie siedzial lub ciagnal do samochodu zeby wrocic, ku mojemu
      wielkiemu zdziwieniu bo psa kupilismy wlasnie po to by aktywnie
      spedzac cale dnie na dworzu.
      Okazalo sie to tylko kwestia dorosniecia...bo teraz kocha spacery(
      za kazdym razem zachowuje sie jakby wygral los na loterii) wogole
      woli siedziec przed domem caly dzien niz w domu. No, chyba ze pada
      deszcz wink))

      pzdr

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka