Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    "powrocilam"....

    29.08.02, 16:27
    wrocilam do kraju po 12 latach w USA z nadzieja rozpoczecia nowego zycia -
    tzn wzgledow osobistych...I od 4 miesiecy szukam i szukam pracy!!! NIC - ZERO.

    W zasadzie powinnam sie spodziewac - ostrzegano mnie, mowiono ze z praca jest
    beznadziejnie, ale optymistycznie nie bralam tego pod uwage - coz - to byl
    chyba optymizm zaszczepiony z amerykanskiego rynku pracy.

    mam wyzsze wyksztalcenie - jeszcze z polski - magister ekonomii - w stanach
    skonczylam dodatkowe szkoly z zakresu finansow, angielski - oczywiscie
    biegly, pracowalam przez 10 lat na roznych stanowiskach finansowo-ksiegowych
    w duzej firmie - biegla "znajomosc"komputera itd - tego nawet nie wspominam,
    aha - jeszcze jestem obywatelka amerykanska - jakby ktos potrzebowal mnie
    zatrudnic jako gonca:)

    z "takim" bagazem doswiadczen radosnie napisalam swoje CV...i NIC.
    nikt nie odpowiada - moze bledem jest to, ze nie umiescilam daty
    urodzenia..bo co ma piernik do wiatraka??? ale przegladajac oferty zaczynam
    dostrzegac...ze majac 40 lat raczej jestem bez szans.

    nie wazne jest doswiadczenie, umiejetnosci - wazne sa znajomosci.

    smutne to

    siedze wiec, pisze i szukam - nie zalamuje sie ale czarno widze moja
    przyszlosc..
    Obserwuj wątek
      • newyork2 Re: 'powrocilam'.... 29.08.02, 16:57
        Wracaj...osobiscie zafunduje Ci tort z napisem
        "Welcome back"!
      • Gość: Wojtek Re: 'powrocilam'.... IP: *.tch.harvard.edu 29.08.02, 17:01
        witam,
        ja jeszcze jestem po tamtej stronie Atlantyku, ale wybieram sie do Polski -
        chcialbym powiedziec na stale, ale po 6-mcznych obserwacjach polskiego rynku,
        rozmow z headhunterami, znajomymi, etc -daleko mi od poczatkowego optymizmu.
        Pracuje w IT od 7 lat, ale branza nie ma, z tego co widze wiekszego znaczenia.
        Zastuj jest w kadej branzy w Polsce. Paru znajomych wrocilo, zaczynali od
        smiesznych pieniedzy, to prawda ze awansowali dosc szybko, ale kosztowalo ich
        to wszystko sporo zdrowia. Nie wiem czy taka droga mi sie usmiecha. No coz,
        jezeli sie zdecyduje wiem przynajmniej na co moge liczyc. Nie wydaje mi sie aby
        rynek pracy w Polsce ulegl wiekszej poprawie w nastepnych 1/2 -1 roku.
        Nie martw sie, przeciez zawsze mozesz wrocic do USA, tu znajdziesz prace bez
        problemu. Potraktuj to jako przygode- wrocilas, sprobowalas, nie wyszlo mowi
        sie trudno. Nawiasem , na Twoim miejscu dalbym sobie jeszcze troche czasu,
        przecietna szukania pracy w Polsce to 1/2 roku, jezeli w ogole mozna tu mowic o
        przecietnej.

        Pozdrawiam
      • Gość: STAN Re: 'powrocilam'.... IP: *.zedat.fu 29.08.02, 17:16
        Co sadzisz o "Polska jako 51 stan USA"?

        Dolacz sie do watku pare watkow nizej!
      • Gość: goha pliz help IP: *.otosf.com.pl 29.08.02, 17:54
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=23&w=2800120
        • aina2 Re: pliz help 30.08.02, 11:54
          Gosiu,
          ciezko mi cos poradzic - nie wiem jak twoja znajomosc jezyka angielskiego, a
          jest to podstawa, jezeli chcesz sie w usa zatrudnic:)
          moge ci powiedziec, ze mialam kolezanke, ktora zatrudnila sie jako au pair -
          opiekowala sie dwojka 10 -12 latkow, chodzila przed poludniem do miejscowego
          college. au pair to nie jest sprzataczka czy gosposia, tylko platna pomoc dla
          dzieci - mysle ze fajna sprawa. Warunkiem oczywiscie jest znajomosc jezyka...a
          dodatkowy francuski? to tylko na twoj plus - tak samo jak np. prawo jazdy..

          gdzie znalezc taka prace? rozejrzyj sie np. po internetowych wydaniach
          amerykanskich gazet codziennych ...
          zobacz np.
          careers.usatoday.com/service/usa/national/EndUser/?srv=EndUser&act=Homepage
      • Gość: wojtek Re: 'powrocilam'.... IP: *.tch.harvard.edu 30.08.02, 00:23
        moglabys dac mi kontakt do siebie? Jak wspomnialem, sam mysle o powrocie
        i mialbym do Ciebie pare pytan.
        Z gory dziekuje i pozdrawiam

        moj email: voytek.chrystyna@tch.harvard.edu
        • aina2 Re: 'powrocilam'.... 30.08.02, 11:39
          wojtku - moj adres to
          aina2@gazeta.pl

          moja rada - to jezeli absolutnie nie musisz, to nie wracaj do polski...:(
          albo sie przygotuj na dlugie szukanie - chyba ze masz znajomosci albo mieszkasz
          w warszawie.
          ja nie mam zadnych znajomosci - jestem tutaj "nowa" wiec wydaje mi sie, ze wale
          glowa w mur.
          przegladajac oferty pracy od paru miesiecy moge ci powiedziec, ze w IT raczej
          nic nie ma - 90% to oferty dla sales people...
      • Gość: Duzy Re: 'powrocilam'.... IP: *.proxy.aol.com 30.08.02, 00:55
        To jeden z najwiekszych polskich idiotyzmow-

        "ale przegladajac oferty zaczynam
        dostrzegac...ze majac 40 lat raczej jestem bez szans"-

        przeciez 40 letni pracownik jest w najlepszych latach "zawodowo", ma na ogol 15
        lub wiecej lat doswiadczenia, nie jest schorowanym starcem.
        A tam z uporem zatrudnia sie mlodych ignorantow tuz po studiach.
        Kolejna polska choroba?
        • aina2 Re: 'powrocilam'.... 30.08.02, 11:34
          zgadzam sie - dodatkowo kobieta w wieku 40 lat przewaznie nie ma juz malutkich
          dzieci ani ich wiecej nie planuje, wiec ewentualne zwolnienia lekarskie czy
          urlop macierzynski nie jest "zagrozeniem" dla pracodawcy...

          • newyork2 Motyw 30.08.02, 14:56
            Jesli mozesz, to napisz co bylo tym czynnikiem, ktory popchnal Cie do tego
            kroku?
            Dlaczego wrocilas?
            • aina2 Re: Motyw 30.08.02, 15:52
              niezbadane sa ludzkie losy:) dlaczego wrocilam? zakochalam sie:)))))
      • getfunky Re: 'powrocilam'.... 30.08.02, 15:31
        Jestes obywatelem?
        Marzenie!
        Skladam Ci oficjalnie oferte matrymonialna.
        Bede Cie kochal dozgonnie.
        I opiekowal sie az do smierci.
        Znajde Ci prace w Warszawie.
        I zaplace.
        Podpisze intercyze i wszystko co chcesz.
        Wyjdziesz za mnie?
        Jestem przystojny, mlody energiczny i marze o prawdziwych papierach.
        Zabiore cie w podroz dookola swiata.
        Pokaze miejsca, ktorych piekno Cie zauroczy, oczaruje i nigdy wiecej nie
        bedziesz chciala wrocic do Polski.
        Co Ty na to?


        Pozdrawiam serdecznie.
        • newyork2 Hej, Getfunky.... 30.08.02, 15:41
          Moze znasz jakas atrakcyjna pania, ktora mi zlozy oferte podobna do Twojej ??!!
          ;-))))
          • getfunky Re: Hej, !! 30.08.02, 15:46
            No a konkretnie chcesz zeby byla z Polski?
            Bo kilka Pan znam ale niestety sa albo zajete albo zbyt piekne, zeby
            myslec o wychodzeniu za maz za emigranta.

            Pozdro.
            • newyork2 Re: Hej, !! 30.08.02, 15:48
              Mysle, ze chyba lepiej zeby NIE byla z Polski ...
              • getfunky Hmmm,... 30.08.02, 15:52
                Wiesz Ty chyba masz racje...
                Ale jakby Aina2 wrocila z Polski to moze cos z tego moglobybyc?
                Polska potrafi czlowieka sponiewierac...
                Takie doswiadzczenie zyciowe?
                Szkoda dziewczyny.

              • Gość: Leuconoe Re: Hej, !! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 12:04
                newyork2 napisał:

                > Mysle, ze chyba lepiej zeby NIE byla z Polski ..
                Dlaczego lepiej żeby NIIIIIIIIIIEEEEEEEEEEEEEE była z Polski???????????????
              • Gość: Leuconoe Re: Hej, !! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 12:05
                newyork2 napisał:

                > Mysle, ze chyba lepiej zeby NIE byla z Polski ...
                Dlaczego lepiej???????
        • aina2 Re: 'powrocilam'.... 30.08.02, 15:56
          thanx but no thanx:))))

          zalatw mi prace bez oferty matrymonialnej:)))
          • newyork2 Re: 'powrocilam'.... 30.08.02, 16:01
            No, no przeczytaj dlaczego aina wrocila do Polski, post "Motyw".....
            A propos emigranta: Ja nie jestem emigrantem. Ja jestem Polakiem ( lub jak
            wolisz, obywatelem swiata ;-), ktory mieszka sobie w USA. A ze dlugo mieszka,
            no to ma obywatelstwo.
            Co wcale nie oznacza, ze bedzie w USA mieszkal bez konca.
            pozdro dla wszystkich.
            • getfunky Re: 'powrocilam'.... 30.08.02, 16:07
              Przeczytalem.
              I wiesz, ja tez juz dlugo sie po tym swiecie kolacze, duzo widzialem,
              jakos mnie to nie przerazilo.
              Powiadaja, ze na prawdziwa milosc czeka sie cale zycie...
              A ja mysle, ze mozna miec i milosc i papiery.
              Pozdro.
          • getfunky Re: 'powrocilam'.... 30.08.02, 16:03
            No wlasnie!
            Czegoz innego moglem sie spodziewac....
            "Albo sie ma szczescie albo pieniadze."
            Thanx but no thanx.
            ;-)))
        • Gość: Poldek Re: 'powrocilam'.... IP: *.proxy.aol.com 03.09.02, 00:50
          getfunky napisał:

          > Jestes obywatelem?
          > Marzenie!
          > Skladam Ci oficjalnie oferte matrymonialna.
          > Bede Cie kochal dozgonnie.
          > I opiekowal sie az do smierci.
          > Znajde Ci prace w Warszawie.
          > I zaplace.
          > Podpisze intercyze i wszystko co chcesz.
          > Wyjdziesz za mnie?
          > Jestem przystojny, mlody energiczny i marze o prawdziwych papierach.
          > Zabiore cie w podroz dookola swiata.
          > Pokaze miejsca, ktorych piekno Cie zauroczy, oczaruje i nigdy wiecej nie
          > bedziesz chciala wrocic do Polski.
          > Co Ty na to?
          >
          >
          > Pozdrawiam serdecznie.
          ..........
          Ja wlasnie szukam partnera, jestem gejem, jezeli Ci to nie przeszkadza mozesz
          mnie oczarowac a ja w zamian spenetruje cie w cacao i zabiore do Ameryki. Co
          ty na to ???
      • charissa Re: 'powrocilam'.... 30.08.02, 16:09
        az sie plakac chce jak sie cos takiego czyta. Z drugiej strony pocieszenie, ze
        nie jestem sama.
        Ja sie juz dowiedzialam raz, ze mnie nie przyjeli, bo mialam za wysokie
        kwalifikacje i moglabym zadac za duzej pensji ;-)
        no bo skoro w roznych bankach siedza na stolkach tylko ludzie po maturze to nie
        ma sie czemu dziwic, ze sie boja przjac madrzejszych od siebie
        wracaj do USA!!
        • newyork2 Re: 'powrocilam'.... 30.08.02, 16:13
          charissa napisała:

          > az sie plakac chce jak sie cos takiego czyta. Z drugiej strony pocieszenie,
          ze
          > nie jestem sama.

          Wyluzuj sie odrobine, nie musisz wszystkiego brac smiertelnie
          powaznie.Powyglupiac sie nie mozna ?!
          Amerykanie to narod z poczuciem humoru, moze odmowiono Ci wizy z powodu
          grobowej miny w trakcie interview ?!
          • getfunky Re: znowu ja 30.08.02, 16:26
            newyork2 napisał:

            > Amerykanie to narod z poczuciem humoru, moze odmowiono Ci wizy z powodu
            > grobowej miny w trakcie interview ?!


            Czekaj czekaj, a moze one tez jest obywatelka?!
            Charissa?!
            Nie chcesz przystojnego, bardzo bogatego, tylko ze nie mogacego chwilowo
            wyjechac z USA z powodow technicznych mezczyzny, z oczami koloru stalowego?
            Mam BMW! Chociaz sorry, to zaden argument,

            He he he.

            Newyork2 a Ty jestes w koncu Polak czy Niemiec?
            Bo jak Polak to czemu Niemiec a jak Niemiec to czemu Polak?
            Czy Ty aby powaznie podchodzisz do tej przysiegi, ktora skladales?
            Wiesz, nic osobistego, ale ja nie wierze w obywatelstwo na prawde, to jest
            zreszta tak jak Ty sam piszesz: cyt." Ja jestem Polakiem (lub jak wolisz,
            obywatelem swiata ;-), ktory mieszka sobie w USA. A ze dlugo mieszka, no to ma
            obywatelstwo. Co wcale nie oznacza, ze bedzie w USA mieszkal bez konca."

            Wiesz, ja tez tak mysle, ale to jest chyba troche niepatriotycznie...
            Moze nam sie nie nalezy?
        • aina2 Re: 'powrocilam'.... 30.08.02, 16:21
          charissa:)
          wiesz ze prawie kazdy, kto slyszy o tym co zrobilam puka sie w czolo? mialam
          swietna prace, doskonalych wspolpracownikow, szefa, wynagrodzenie tez:)- pisze
          tylko o sprawach zawodowych - i na co mi przyszlo?
          kurde - a tutaj w pl tyle urzednikow trzeba:) mala dygresja - zalatwiam ciagle
          dowod osobisty - panie pracujace w urzedach sa nieprawdopodobne, metody ich
          pracy biurowej sprzed 100 lat - niewydajne, slamazarne, opryskliwe...ale to juz
          inny temat:)
          ja sie nie poddaje.
          i szukam szczescia w mojej ojczyznie:)
          • getfunky Re: 'powrocilam'.... 30.08.02, 16:36
            aina2 napisała:

            "- i na co mi przyszlo? (...)
            kurde - a tutaj w pl tyle urzednikow trzeba:)
            (...) szukam szczescia w mojej ojczyznie:)"

            O przepraszam, Pani Aina2, wstyd!
            To jest MOJA Ojczyzna!
            Pani ojczyzna jest w USA!
            Ja jestem w USA ale to JA jestem Polakiem.
            Pani wrocic tu!
            Po co Pani taki klopot?
            Dowod osobisty?

            Obywatelowi USA?!
            Czy to aby nie jest scigane?!
            To i przeciez prawie jak bigamia w zywe oczy!

            No ja przysiegam!

            Pozdro.


            • aina2 Re: 'powrocilam'.... 30.08.02, 16:41
              zawsze myslalam ze ojczyzne - czyli kraj w ktorym sie urodzilam - mam jedna i
              obojetnie jakie obywatelstwo przyjme, to ojczyzna ciagle bedzie ta sama

              ale byc moze przepisy sie w polsce zmienily:)
              • charissa Re: 'powrocilam'.... 30.08.02, 16:42
                nie przejmuj sie nimi!!!
              • getfunky Re: Eeech ta Ojczyzna!!! 30.08.02, 16:49
                Dosc powaznie to brzmi co piszesz....
                Chyba faktycznie jestes podlamana.
                Nie martw sie - noc przynosi rade!
                A ja musze to sobie przemyslec i powoli otwierac biuro...
                W koncu tutaj wstaje nowy dzien, Amerykanie wychodza na ulice, trzeba
                trzymac reke na pulsie. Kto nie uwaza ten traci.
                Mam nadzieje, ze sobie jakos poradzisz tak jak i ja musze sobie jakos radzic.
                Oboje mieszkamy w egzotycznych dla siebie miejscach.
                Pozdrawiam.
                • newyork2 Obywatelstwo- smelstwo 30.08.02, 16:55

                  Newyork2 a Ty jestes w koncu Polak czy Niemiec?
                  Bo jak Polak to czemu Niemiec a jak Niemiec to czemu Polak?
                  Czy Ty aby powaznie podchodzisz do tej przysiegi, ktora
                  skladales?

                  Jestem, kim mi sie podoba.
                  Do przysiegi podchodze bardzo powaznie- gdybym jej nie zlozyl, to nie dostalbym
                  obywatelstewa.
                  A juz po fakcie zostalem pare razy wyzwany od "zdrajcow" , co mnie przyprawia o
                  ataki histerycznego smiechu.
                  Na przysiedze bylo 550 osob w tym 3 Polakow. Wszyscy, tylko nie my. Tacy glupi
                  jestesmy.
                  Getfunky, gdzie mieszkasz?
                  • getfunky Re: Obywatelstwo- smelstwo 30.08.02, 17:05
                    newyork2 napisał:
                    >A juz po fakcie zostalem pare razy wyzwany od "zdrajcow",

                    No nie...
                    To jest straszne chamstwo.
                    Mnie sie to tez zdarzalo, jak wracalem na wakacje w latach 80'tych na swoje
                    upragnione kotlety z mizeria. Tez mi bylo przykro.
                    Mysle, ze sa w Polsce rzeczy, ktorych nic nam nie zastapi.

                    Ja mieszkam w LA.
                    A Ty?


          • Gość: Jankes Re: 'powrocilam'.... IP: *.broadcom.com 30.08.02, 18:12
            Zamienil stryjek siekierke na kijek. Znasz?

            Mnie by musialo chyba zdrowo po***lic w glowie zeby wrocic z tej krainy mlekiem
            i miodem plynacej. Wspolczuje Ci powrotu.

            Pozdrowienia z cudnej Kalifornii.


      • Gość: Tubylec Re: 'powrocilam'.... IP: 212.106.152.* 31.08.02, 21:08
        errare humanum est
      • Gość: Basia źle zrobiłaś....... IP: *.lodz.dialog.net.pl 31.08.02, 23:40
        choć może się mylę, a raczej chciałabym się mylić! Mam nadzieję, że w końcu
        znajdziesz pracę w swoim zawodzie z doświadczeniem jakie posiadasz mimo 40 lat
        (notabene też uważam to za skonczony idiotyzm branie wieku pod uwagę a nie tego
        co sie umie). Wg. ostatnich prognoz co do sytuacji ekonomicznej w
        naszej "ojczyźnie" na najbliższe lata - będzie jeszcze gorzej, choć mówi się o
        tym "delikatnie" i w zawoalowany sposób. Po prostu tak naprawdę nikt nie wie co
        zrobić (sfera rządząca), żeby kraj będący w zapaści "ruszył" do przodu. To co
        najnowszy Minister Finansow proponuje to tylko doraźne polepszenie, niewielkie
        i nie na długo. Obecny deficyt budżetowy kraju sięga 48 mld zlotych i wg.
        prognoz będzie rósł nadal!!!! Nie chcę się tu wdawać w wywody ekonomiczne, ale
        ogolnie jest on tak duży, że jesli wzrosnie jeszcze troche i Polska nic z tym
        nie zrobi (czytaj rząd) - do Unii nie wejdziemy na pewno. Samo bezrobocie
        przewiduje sie że do 2005 roku będzie rosnąć, gdyż do tego wlasnie roku na
        rynek pracy będzie "wychodzil z uczelni" wyż demograficzny! Nie trzeba byc tu
        wielkim myśliwym, zeby dojsc do wniosku, ze jesli nawet uda im sie bezrobocie
        zatrzymac to i tak do 2005 roku o prace nie bedzie wcale latwiej niz jest
        obecnie i oby nie bylo gorzej! Szczerze mowiac, zaczynam i ja sie zastanawiac
        czy wyjazd z kraju nie bylby dobrym pomyslem! Nie chcialabym stad wyjeżdzać, bo
        nigdzie na swiecie czuc sie tak jak w Polsce nie bede. Z drugiej strony mam juz
        dosc wegetacji w tym kraju i zadnej nadziei na lepsze.
        Życze Ci jak najlepiej, ale zastanow sie dobrze, czy dobrze zrobilas. Jedyne
        pocieszajace w tym wszystkim jest to, ze zawsze mozesz wrocic do stanow. Jakiej
        decyzji nie podejmiesz - powodzenia!
        • alfalfa Re: uwaga, pesymizm! n/txt 31.08.02, 23:45
        • Gość: Bodek Basiu droga, droga Basiu IP: *.proxy.aol.com 01.09.02, 08:59
          "Po prostu tak naprawdę nikt nie wie co
          zrobić (sfera rządząca), żeby kraj będący w zapaści "ruszył" do przodu"

          A niby kto, Basiu, mialby to wiedziec? I skad?
          Przeciez, pomijajac juz sfere moralna zagadnienia-lapowkarstwo cwaniactwo i
          pospolite zlodziejstwo- Polska "rzadza" spawacz z Zyrardowa i niedoszly
          absolwent, ktory w dodatku nawet nie mial dosc odwagi cywilnej by przyznac, ze
          studiow nie dokonczyl...
          Zostawiajac na boku tzw. prezydenta, to czy uwazasz ze spawacz jest zdolny do
          utworzenia rzadu fachowcow, nawet gdyby mu na tym zalezalo?
          Ja osobiscie uwazam, ze nie, nie bedzie nawet probowal, bo po pierwsze nie
          chce, po drugie nie potrafi.
          pozdrawiam i zycze abys ty sama zaczela pomalu rewidowac swe zapatrywania na
          kwestie ew. emigracji....
          • Gość: Basia Re: Basiu droga, droga Basiu IP: *.lodz.dialog.net.pl 01.09.02, 14:17
            >
            > A niby kto, Basiu, mialby to wiedziec? I skad?
            > Przeciez, pomijajac juz sfere moralna zagadnienia-lapowkarstwo cwaniactwo i
            > pospolite zlodziejstwo- Polska "rzadza" spawacz z Zyrardowa i niedoszly
            > absolwent, ktory w dodatku nawet nie mial dosc odwagi cywilnej by przyznac,
            > ze studiow nie dokonczyl...
            > Zostawiajac na boku tzw. prezydenta, to czy uwazasz ze spawacz jest zdolny do
            > utworzenia rzadu fachowcow, nawet gdyby mu na tym zalezalo?
            > Ja osobiscie uwazam, ze nie, nie bedzie nawet probowal, bo po pierwsze nie
            > chce, po drugie nie potrafi.

            Nie do końca się z tobą zgadzam drogi Bodku. Złodziejstwo i łapówkarstwo -
            zgoda, ale z tym wykształceniem też nie przesadzajmy. Samo wykształcenie ci nie
            pomoże jeśli nie masz wizji jak rozwiązywać problemy na tak wysokim szczeblu.
            Zgadzam się, że spawacz z Żyrardowa tym bardziej pojęcia o tym mieć nie może,
            ale nie do końca tak być musi. Reagan jak pamiętamy okazał się znacznie lepszym
            i bardziej utalentowanym politykiem niż aktorem, choć nasz Wałęsa już w
            podobnej sytuacji się kompletnie nie sprawdził - sama tylko się zastanwiam w
            czym okazał się lepszy: czy w elektryce czy w polityce? Wg. mnie w obydwu
            dziedzinach był do niczego..... no, ale nie zasypiajmy gruszek w popiele",
            ponoć wraca do polityki, to teraz nam pokaże. Z pewnością
            wszyscy .........umrzemy ze śmiechu lub z rozpaczy.
            Tak więc wszystko zależy od "wypośrodkowania" (zasada złotego środka) -
            wykształcenie na pewno pomaga, ale jeśli nie ma się pojęcia o rzeczy to nawet
            skończenie 20 fakultetów nic nie da, bo się po prostu ktoś do czegoś NIE NADAJE!
            Kwaśniewski dyplomu magistra może nie ma, ale mi jako reprezentant naszego
            narodu odpowiada bo ma klasę. Miller zdecydowanie jej nie ma jak i pojęcia o
            tym co robi. Okazał się następną "krową", która w opozycji "dużo ryczała", a
            teraz sprawując rządy "mało mleka daje". Nic nowego! Dla mnie osobiście nie
            jest ważne, jakie stricte wykształcenie ma osoba na stanowisku premiera i
            reszta w sferach rządzących - ważne żeby to byli ludzie z głową, praktycy,
            kórzy mają coś konkretnego do zaoferowania społeczeństwu, a nie tylko prywatę i
            nabijanie sobie kabzy naszymi pieniędzmi.
            • Gość: Bodek Re: Basiu droga, droga Basiu IP: *.proxy.aol.com 02.09.02, 15:37
              No i prosze, nawalilem post na strone, ukazal sie i zniknal!!!!Basia sobie
              pomysli, ze cham Bodo Ja zignorowal. Sprobuje czesciowo odtworzys te pisanine...

              > Nie do końca się z tobą zgadzam drogi Bodku. Złodziejstwo i łapówkarstwo -
              > zgoda, ale z tym wykształceniem też nie przesadzajmy. Samo wykształcenie ci
              nie
              >
              > pomoże jeśli nie masz wizji jak rozwiązywać problemy na tak wysokim szczeblu.

              50/50 prawda...Zalezy , czego sie uczysz. Polskie wyksztalcenie jest w ogromnej
              ilosci przypadkow bezuzyteczne ( studiowalem 4 lata w PL). Przeladowany
              niepotrzebnymi bzdurami program, sciagania ogolnie aprobowane przez studencka
              brac,ZZZ-zaliczyc, zdac , zapomniec.
              W USA uczylem sie zupelnie inaczej- lepiej. Mniej, ale to co w programie trzeba
              opanowac, egzaminy( nie wszystkie) z otwarta ksiazka i loptopem, nauka
              strategi, metody i zdobywanie umiejetnoasi, a n ladowanie w leg informacji.
              Wierz mi, nauczyc mozna ssie WSZYSTKIEGO !!!
              > Zgadzam się, że spawacz z Żyrardowa tym bardziej pojęcia o tym mieć nie może,
              > ale nie do końca tak być musi. Reagan jak pamiętamy okazał się znacznie
              lepszym

              Tak. Jeden warunek- gosc musi byc autentycznym MEZEM STANU. Powiesz tak o MM ?
              (Malym Millerku?)

              > i bardziej utalentowanym politykiem niż aktorem, choć nasz Wałęsa już w
              > podobnej sytuacji się kompletnie nie sprawdził - sama tylko się zastanwiam w
              > czym okazał się lepszy: czy w elektryce czy w polityce? Wg. mnie w obydwu
              > dziedzinach był do niczego..... no, ale nie zasypiajmy gruszek w popiele",
              > ponoć wraca do polityki, to teraz nam pokaże. Z pewnością
              > wszyscy .........umrzemy ze śmiechu lub z rozpaczy.
              > Tak więc wszystko zależy od "wypośrodkowania" (zasada złotego środka) -
              > wykształcenie na pewno pomaga, ale jeśli nie ma się pojęcia o rzeczy to nawet
              > skończenie 20 fakultetów nic nie da, bo się po prostu ktoś do czegoś NIE
              NADAJE
              Na pewno w jakiejs czesci to prawda...ale nigdy do konca nie wiesz, ile w
              polityce jakiegos polityka jego sily, umiejetnosci i estymy a ile jego
              pomagierow i doradcow.

              > Kwaśniewski dyplomu magistra może nie ma, ale mi jako reprezentant naszego
              > narodu odpowiada bo ma klasę.

              Gdyby jeszcze pocwiczyl miesnie nog ! To chybotanie na ogicjalnych imprezach
              jednak troche nie wygladalo dobrze.
              osobiscie widzialem go raz- skladal kwiaty pod pomnikiem Popieluszki w Nowym
              Jorku. Przyjechal o 9.30 wieczorem, strzelono ujecie z reczej kamery dla TV i
              szybciutko "w dluga" . A i tak mu nawymyslali..Uwazam, ze jak sie czegos boisz
              lub wstydzisz, to nie rob tego w ogole? Jak Ty sadzisz?
              Miller zdecydowanie jej nie ma jak i pojęcia o
              > tym co robi. Okazał się następną "krową", która w opozycji "dużo ryczała", a
              > teraz sprawując rządy "mało mleka daje". Nic nowego! Dla mnie osobiście nie
              > jest ważne, jakie stricte wykształcenie ma osoba na stanowisku premiera i
              > reszta w sferach rządzących - ważne żeby to byli ludzie z głową, praktycy,
              > kórzy mają coś konkretnego do zaoferowania społeczeństwu, a nie tylko prywatę
              i
              >
              > nabijanie sobie kabzy naszymi pieniędzmi.
              No wlasnie.
        • aina2 Re: źle zrobiłaś....... 02.09.02, 11:01
          Basiu, dziekuje za odpowiedz - naswietlilas ten problem z innej strony...

          wiem ze zawsze moge wrocic...ale troche mnie szlag trafia, ze niestety, nie
          moge tutaj zostac - bo mnie tutaj nikt nie chce
      • Gość: Jola Re: 'powrocilam'.... IP: *.chello.pl 06.09.02, 10:28
        Droga "Ajno2" masz rację, chodzi o wiek, ja coś o tym wiem,bo też jestem po 40-
        tce,mam wykształcenie ekonomiczne pomaturalne i szukam pracy od prawie 2-ch lat
        Jeżeli nie masz znajomych ,którzy pomogą Ci znależć pracę, to nie licz na to,
        że sama ją znajdziesz. Ja po takich doświadczeniach, myślę o założeniu swojej
        działalności gospodarczej, tylko nie mam pomysłu w jakiej branży. Tobie też
        radzę o tym pomyśleć, bo inaczej to marne szanse na znalezienie jakiejkolwiek
        pracy.Pesymistka.
        • Gość: Lechu Nie wprowadzaj ludzi w błąd IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.09.02, 12:14
          Gość portalu: Jola napisał(a):

          > Droga "Ajno2" masz rację, chodzi o wiek, ja coś o tym wiem,bo też jestem po
          40-
          > tce,mam wykształcenie ekonomiczne pomaturalne i szukam pracy od prawie 2-ch
          lat
          >
          > Jeżeli nie masz znajomych ,którzy pomogą Ci znależć pracę, to nie licz na to,
          > że sama ją znajdziesz. Ja po takich doświadczeniach, myślę o założeniu swojej
          > działalności gospodarczej, tylko nie mam pomysłu w jakiej branży. Tobie też
          > radzę o tym pomyśleć, bo inaczej to marne szanse na znalezienie
          jakiejkolwiek
          > pracy.Pesymistka.


          Najwięcej pracy jest właśnie dla osób 40- i 50-letnich. Skąd to wiem ? Ano
          stąd, że gdziekolwiek nie pójdę (do urzędu, czy innego biura) takie właśnie
          osoby w większości tam pracują.
          To że nie możesz znaleźć pracy właśnie Ty wynika z bezrobocia. W takiej samej
          sytuacji (a może nawet gorszej) są ludzie młodsi i starsi. Ja nie mam 40 lat
          ale co mogę zrobić, jeżeli moje CV było jednym z 400. Musiałem sobie poradzić
          inaczej.
      • Gość: Jola Re: 'powrocilam'.... IP: *.chello.pl 06.09.02, 14:14
        Do Lecha. Nikogo nie wprowadzam w błąd. Te panie pracujące w urzędach, w wieku
        40-50 lat, pracują tam już od dawna. Na pewno nie znalazły tej pracy
        teraz.Trzymają się stołków, jak tylko mogą. Sama pracowałam w jednym z urzędów
        w Warszawie,skąd się zwolniłam w 97 r. gdyż wyjeżdżałam za granicę.Wiem
        doskonale , że takie osoby, które przeważnie pracują tam od iluś lat, nawet
        pracowałyby tam, gdyby im obniżono pensje, tylko żeby zachować pracę.(Jest to
        wypowiedz jednej z moich znajomych).Tez chodzę na spotkania gdzie chętnych jest
        kilkaset osob.Ostatnio byłam w agencji nieruchomości gdzie przyszło mnóstwo
        osób,pracownik agencji, kiedy zobaczył tę ilość ludzi, zatkało go. Proponował
        pracę za miesięczną pensję 500 zł.polskich. Jest również praca w sklepach
        spożywczych, gdzie pracuje się nawet z Nowy Rok za 600-700 zł.Przyjmują ją
        bardzochętnie dziewczyny przyjeżdżające do W-wy ze wsi i są zadowolone , że się
        załapały do pracy. Tak droga Anio2 wygląda rzeczywistość dotycząca pracy w
        Polsce.A mówią, że w W-wie i tak jest najlepiej.
        • alfalfa Re: 'powrocilam'.... 06.09.02, 21:15
          Gość portalu: Jola napisał(a):

          > Do Lecha. Nikogo nie wprowadzam w błąd. Te panie pracujące w urzędach, w wieku
          > 40-50 lat, pracują tam już od dawna. Na pewno nie znalazły tej pracy
          > teraz.Trzymają się stołków, jak tylko mogą. Sama pracowałam w jednym z
          urzędów
          > w Warszawie,skąd się zwolniłam w 97 r. gdyż wyjeżdżałam za granicę.Wiem
          > doskonale , że takie osoby, które przeważnie pracują tam od iluś lat, nawet
          > pracowałyby tam, gdyby im obniżono pensje, tylko żeby zachować pracę.(Jest to
          > wypowiedz jednej z moich znajomych).Tez chodzę na spotkania gdzie chętnych
          jest
          >
          > kilkaset osob.Ostatnio byłam w agencji nieruchomości gdzie przyszło mnóstwo
          > osób,pracownik agencji, kiedy zobaczył tę ilość ludzi, zatkało go. Proponował
          > pracę za miesięczną pensję 500 zł.polskich.
          A jaka prowizja? Dlaczego o tym nie piszesz?
          Jest również praca w sklepach
          > spożywczych, gdzie pracuje się nawet z Nowy Rok za 600-700 zł.
          One od tego zaczynają, rozglądając się jednocześnie za inną, lepszą pracą,
          szukają kontaktów - siedząc w domu pracy nie znajdziesz.
          Przyjmują ją
          > bardzochętnie dziewczyny przyjeżdżające do W-wy ze wsi i są zadowolone , że
          się
          >
          > załapały do pracy. Tak droga Anio2 wygląda rzeczywistość dotycząca pracy w
          > Polsce.A mówią, że w W-wie i tak jest najlepiej.
          Jest to Twoje doświadczenie a nie żadna rzeczywistość.
          pzdr.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka