aina2
29.08.02, 16:27
wrocilam do kraju po 12 latach w USA z nadzieja rozpoczecia nowego zycia -
tzn wzgledow osobistych...I od 4 miesiecy szukam i szukam pracy!!! NIC - ZERO.
W zasadzie powinnam sie spodziewac - ostrzegano mnie, mowiono ze z praca jest
beznadziejnie, ale optymistycznie nie bralam tego pod uwage - coz - to byl
chyba optymizm zaszczepiony z amerykanskiego rynku pracy.
mam wyzsze wyksztalcenie - jeszcze z polski - magister ekonomii - w stanach
skonczylam dodatkowe szkoly z zakresu finansow, angielski - oczywiscie
biegly, pracowalam przez 10 lat na roznych stanowiskach finansowo-ksiegowych
w duzej firmie - biegla "znajomosc"komputera itd - tego nawet nie wspominam,
aha - jeszcze jestem obywatelka amerykanska - jakby ktos potrzebowal mnie
zatrudnic jako gonca:)
z "takim" bagazem doswiadczen radosnie napisalam swoje CV...i NIC.
nikt nie odpowiada - moze bledem jest to, ze nie umiescilam daty
urodzenia..bo co ma piernik do wiatraka??? ale przegladajac oferty zaczynam
dostrzegac...ze majac 40 lat raczej jestem bez szans.
nie wazne jest doswiadczenie, umiejetnosci - wazne sa znajomosci.
smutne to
siedze wiec, pisze i szukam - nie zalamuje sie ale czarno widze moja
przyszlosc..