Gość: MaydayT IP: 213.31.224.* 19.09.05, 07:05 a ja jestem gościem który te pieniądze na piwo wydaje we wszystkich barach Ningbo,Hangzhou i gdzie tam jeszcze. Wiec polskie pieniadze trafiaja w polskie rece. Zapraszam do Ningbo! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Robert W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać pracę IP: *.241.132.203.in-addr.wholesaledsl.net 19.09.05, 07:35 Po prostu ten artykul jest glupi. Wystarczy, ze Polacy sa pariasami w USA i Europie. Jeszcze brakuje ich w Azji. Chcecie to Wam zalatwie pozycje sluzacych u kilku rodzin chinskich i wietnamskich to bedziecie mieli wiecej materialu do napisania. Jak budowalismy fabryki w Poludniowo Wschodniej Azji, m.i. na Filipinach to ze swieczka szukalismy polskiej firmy, zeby dac im zarobic. Udalismy sie do konsulatu w Manili, gdzie przywital nas krzywym angielskim Filipinczyk pelniacy funkcje Polskiego! konsula. Wyjasnial, ze pomaga mu polski konsul z Bangkoku (jako prywatna fucha polskiego komucha z ambasady!?). Nie mial Filipinczyk nic polskiego do zaoferowania. Smialismy sie do rozpuku. USD50mln poszly do szwedzkiej i holenderskiej firmy. Chcecie to Wam dostarcze wiecej materialu na temat sluzalczej roli (i masowych gownojadzkich przestepstw) Polakow w Kaliforni i w Australii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kevlar Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p IP: 148.106.128.* 19.09.05, 10:51 To tym co jada za chlebem pracowac, dawaj pieniadze...to nie pojada...Jak mi dasz z tysiaka to nie pojade do Chin Odpowiedz Link Zgłoś
jaar1 Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p 20.09.05, 09:55 do gość portalu: Robert Witam Czy rzeczywiście w Chinach nie ma innej pracy dla białych jak pobawcz puszki, czy witacz? Sądzę, ze jest, szczególnie dla osób znajacych język angielski.Problem jak ja znaleźć? Nie ma ani biur pośrednictwa, nasze konsulaty oraz Chińskie nie sa zbytnio zainteresowane, a po przez internet ...? Autor pisał o pracy dla nauczycieli jezyka anielskiego, na pewno Chińskie firmy poszukuja również handlowców, menedźerów itp. Jeżeli rzezywiście miałby Pan wolę pomóc w znalezieniu zajecia w Chinach prosze o kontakt: jaar.vanklyst@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: addam Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p IP: 218.4.51.* 19.09.05, 07:47 czy Polacy zawsze maja byc sluzacymi? Zmywanie naczyn na zachidzie, stacze na wschodzie, czy o to chodzi? Najgorsze jest to, ze autorowi podoba sie taka rola dla Polakow!?! Nie mowiac juz o pelnym przeklamaniu jesli chodzi o ceny. Ceny w Shanghaiu sa jak w Polsce (a moze i wyzsze). Jesli ktos chce zyc na przyzwoitym poziomie to: mieszkanie kosztuje od 1.000 USD, piwo w sklepie owaszem 2Y, ale w pubie 40-50 do 70Y (czyli jakies 20zl za 0.5l), jedzenie w restauracji to srednio 20-40 pln. No cyba, ze ktos (jak autor artykulu) chce jesc miske ryzu i popijac ja piwem ze sklepu w zaciszu swojego obskurnego hostelowskiego pokoju (za 75Y za wiele bym sie nie spodziewal) to gratuluje. Typowo polskie podejscie... Odpowiedz Link Zgłoś
chomskybornagain1 Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p 19.09.05, 09:42 autorzy mowia o cenach w Chinacha nie w shanghaju, wiec jest ok. za 5 julkownawet w shanghaju mozna dobrze zjesc, no chyba ze ty jeszcze nie wiesz gdzie, gratule spotrzegawczosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kevlar Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p IP: 148.106.128.* 19.09.05, 10:52 Daj mi forsy to nie pojade do Chin...nie bede sluzacym....z tysiaka poprosze...chcesz numer rachunku?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: look Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p IP: 218.18.91.* 22.09.05, 07:14 no tu kolego adamie przesadziles. faktycznie przyzwyczailes sie chyba do luksusu. piwo w pubie za 70Y??? gdzie ty sie stolujesz? kazdy przyzwoity pub w duzym miescie jak Pekin, Hong Kong, Shanghai nie zedrze wiecej jak 20Y. A w restauracji wypijesz piwko juz za 5Y. To samo dotyczy jedzenia. Za 100Y (40pln) mozna najesc sie conajmniej w 3-4 osoby i to wcale nie w obskurnej knajpce. Trzeba tylko troche poszukac i nie wchodzic do pierwszej lepszej restauracji dla amerykanow. Co do "obskurnego" hostelowego pokoju za 75Y to najpierw trzeba byloby w nim pomieszkac a pozniej sie wypowiadac. W pekinie za 60Y mozna wynajac pokoj dwoosobowy z lazienka w warunkach ktorych moznaby pozazdroscic. A z tego co sie orientuje to mozna nawet za 40Y. W Pekinie rozumiesz? w centrum miasta. Skad wy sie ludzie urwaliscie. To jest tak jak ktos okazjonalnie wskoczy na kilka tygodni do Chin i juz mu sie wydaje, ze wszystko wie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak82 Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p 22.09.05, 09:34 Niestety, z mojego doświadczenia wynika, że Adam ma w większości rację. Ceny w Szanghaju rzeczywiście są dosyc wysokie. Piwo za 20-40Y to norma (70 to jednak przesada, chociaz takie miejsca też są), lóżko w hostelu kosztuje 50Y, najtańszy pokój, jaki udalo nam sie znależć to 230Y, nie wątpię, że tańsze też są ale nikt o nich jeszcze nie slyszal. Pamiętaj, że tanie hotele zwykle nie maja licencji na przyjmowanie obcokrajowców, więc ich oferty nas nie dotyczą. Co do jedzenie to rzeczywiscie mozna za 5Y, można też za 500Y, zależnie od oczekiwań. Ceny w Hongkongu sa takie same jak w Polsce, czasem nawet wyższe(za piwo kasują 45Y). A w którym hostelu w Pekinie znalazleś pokój za 60Y? Serio pytam. Bywam tam czasami i najtaniej udalo nam się znależć lożko w hostelu za 45Y. Pokój za 60Y bylby bardzo welcome! A w ogóle to zawsze mozna znależć cos taniej, trzeba tylko wiedzieć gdzie pojść. Normalna rzecz, jak w każdym kraju. W Polsce tez sa fajne puby z piwem za 2.50, co nie znaczy, że to norma. Pozdroovki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.08, 23:31 a w dzielnicy "francuskiej" w shanghai'u?? tam piwko i za 60pln! hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azz Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p IP: *.zone5.bethere.co.uk 06.02.10, 18:20 dzieki za podpowiedzi co ile gdziekosztuje mniejwiecej i tak sie orientowalem ale zawsze zpierwszej reki.... Swoja droga nie wiesz moze jak mozna znalesc jakas rozsadna prace w pekinie albo okolicach zachodze w glowe chce sie nauczyc chinskiego ale tak na odleglosc ni w zab mi nie idzie jak cos to pisz na azzazz@hotmail.co.uk dzieki i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
slawi_3000 Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p 19.09.05, 08:08 Brutalne te wypowiedzi, brutalne. Ale jakże prawdziwe. Spsienie za pieniądze (z całym szacunkiem dla zwierzaków) nie jest pewnie tylko polską specjalnością. Ale po co to wychwalać? Gazeto, weź się w garść! (PS. To co opisujecie bardzo mnie bolało podczas dwuletniej pracy w Niemczech jako zastępca ordynatora w szpitalu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaydayT Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p IP: 213.31.224.* 19.09.05, 08:40 Ma racje addam co do cen w Szanghaju.I rzeczywiscie przed jakims hostelem piwko za 2rmb sie znajdzie. Ale czy to o to chodzi? Studentom moze tak. Znam kilu Polakow w Chinach i jakos nie sa staczami a Polki wrzucarkami.Pracuja w poważnych miedzynarodowych firmach na wysokich stanowiskach.I nie sadze by czuli sie w Chinach tak jak mozna sie poczuc pracujac w Holandii, Belgii czy Angli (gdzie sam pracowalem i wiem jak jest). Kazdy ma taka prace na jaka zaluzyl... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bozena Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p IP: *.crowley.pl 23.09.05, 12:29 wszyscy tak o godnosci i jej braku ,bo jestesmy sluzalcami ja gdybym mogla to stalabym przy dziwiach wesciowych za polowe tej stawki ,bo gdzie jest godnosc kiedy dziecko idzie doszkoly w dziurawych butach albo glodne do szkoly , dajcie sobie spokuj z ta godnoscia narodowa bo jej juz dawno niema wystarczy przejechac sie do malej bezrobotnej wiochy ,dlanich godnosc to pelny brzuch ,jak bedziemy na takim pozimie ekonomicznym jak reszta uni to mozemy mowic o godnosci narodowej bo z pustym brzuchem dlugo glowy nieda sie podnosic dogory Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gostek Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p IP: *.dynamic.hinet.net 10.05.06, 15:26 Brawo, wreszcie jakas madra odpowiedz. Jest takie powiedzenie, syty glodnego nie zrozumie, i to jest prawda. Dorobkiewicze z pelnymi kieszeniami, piszacy o godnosci nie zrozumieja tego co piszesz Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
tola60 Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p 17.10.06, 20:26 Martwi mnie tylko to co się stanie po roku pobytu tych dwóch studentek w pubie pijących codziennie piwo-czy wyjdzie im to na zdrowie? Odpowiedz Link Zgłoś
0tdr0 Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p 14.01.08, 10:35 Wiele studentek i studentow w Polsce pija piwo codziennie za wlasne pieniadze. U wiekszosci z nich po 5 latach jakichs strasznych wyniszczen nie rejestruje sie. Juz predzej z powodu zywienia sie tylko i wylacznie "zupkami chinskimi" (skoro juz piszemy o tym w temacie dot. Chin) :) . Odpowiedz Link Zgłoś
0tdr0 Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p 14.01.08, 10:31 Godnosc? Ciekawe w czym jest gorsza praca w Chinach na poslednich stanowiskach za pieniadze starczajace na utrzymanie sie od pracy w Polsce na rownie poslednich stanowiskach za najnisza krajowa. Albo praca na najnizszych stanowiskach przy ciezkiej pracy fizycznej. Ci, ktorzy twierdza, ze lepiej biedniej w Polsce niz u Chinczyka to rasisci albo osoby oderwane od rezczywistosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzes_b Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p IP: 218.80.174.* 19.09.05, 08:59 Uwazam, ze rozne rzeczy mozna robic zarabiajac na swoj byt bez koniecznosci nazywania sie spsialym. To co robia bohaterowie artykulu jest usluga - pogratulowac, ze sa tacy, ktorzy za ten typ prac im placa. Nie mysle, ze swiadczenie uslug czy wrecz sluzenie komus jest zajeciem ponizajacym (nie wiem skad to przeswiadczenie u Polakow, czy to jakas pozostalosc socjalizmu z jego haslami rownosci?). Zlo tego artykulu tkwi w falszowaniu prawdy o mozliwosciach zarobkowych, kosztach i co jeszcze wazniejsze warunkach zycia w Chinach - mieszkam i pracuje w Szanghaju, wczesniej 1,5 roku zylem i pracowalem na prawdziwej prowincji, przy ktorej Hangzhou wydaje sie byc metropolia i zapewniam, ze warunki zycia jakie sie wiedzie poza duzymi aglomeracjami sa dla ogromnej wiekszosci Polakow, ktorzy juz skonczyli swoja studencka przygode (a nawet i dla wiekszosci studentow) absolutnie nieakceptowalne. Pozdrawiam - Grzegorz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzes_b Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p IP: 218.80.174.* 19.09.05, 08:59 Uwazam, ze rozne rzeczy mozna robic zarabiajac na swoj byt bez koniecznosci nazywania sie spsialym. To co robia bohaterowie artykulu jest usluga - pogratulowac, ze sa tacy, ktorzy za ten typ prac im placa. Nie mysle, ze swiadczenie uslug czy wrecz sluzenie komus jest zajeciem ponizajacym (nie wiem skad to przeswiadczenie u Polakow, czy to jakas pozostalosc socjalizmu z jego haslami rownosci?). Zlo tego artykulu tkwi w falszowaniu prawdy o mozliwosciach zarobkowych, kosztach i co jeszcze wazniejsze warunkach zycia w Chinach - mieszkam i pracuje w Szanghaju, wczesniej 1,5 roku zylem i pracowalem na prawdziwej prowincji, przy ktorej Hangzhou wydaje sie byc metropolia i zapewniam, ze warunki zycia jakie sie wiedzie poza duzymi aglomeracjami sa dla ogromnej wiekszosci Polakow, ktorzy juz skonczyli swoja studencka przygode (a nawet i dla wiekszosci studentow) absolutnie nieakceptowalne. Pozdrawiam - Grzegorz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzes_B Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p IP: 218.80.174.* 19.09.05, 09:05 Uwazam, ze rozne rzeczy mozna robic zarabiajac na swoj byt bez koniecznosci nazywania sie spsialym. To co robia bohaterowie artykulu jest usluga - pogratulowac, ze sa tacy, ktorzy za ten typ prac im placa. Nie mysle, ze swiadczenie uslug czy wrecz sluzenie komus jest zajeciem ponizajacym (nie wiem skad to przeswiadczenie u Polakow, czy to jakas pozostalosc socjalizmu z jego haslami rownosci?). Zlo tego artykulu tkwi w falszowaniu prawdy o mozliwosciach zarobkowych, kosztach i co jeszcze wazniejsze warunkach zycia w Chinach - mieszkam i pracuje w Szanghaju, wczesniej 1,5 roku zylem i pracowalem na prawdziwej prowincji, przy ktorej Hangzhou wydaje sie byc metropolia i zapewniam, ze warunki zycia jakie sie wiedzie poza duzymi aglomeracjami sa dla ogromnej wiekszosci Polakow, ktorzy juz skonczyli swoja studencka przygode (a nawet i dla wiekszosci studentow) absolutnie nieakceptowalne. A o tych warunkach juz tu nic napisane nie jest (oprocz wzmianki, ze dwie dziewczyny w tydzien pijac piwko zarabiaja na super apartament). Troche bardziej realne opisy zycia, nauczania angielskiego w Chinach mozecie przeczytac na stronie www.naszawyprawa.com (nie znam ludzi - to nie jest zadna reklama z mojej strony). Pozdrawiam - Grzegorz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malgosia Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p IP: 218.23.178.* 25.09.05, 12:27 Grzegorz, fantastyczna strona www.naszawyprawa.com Mieszkam w Chinach od niedawna, ale zdarzylam mieszkac i w Shanghaju i w BARDZO glebokiej prowincji, w ktorej pozostaje do dzisiaj, nauczajac angielskiego, ale to z nudy, jestem tutaj z moim belgijskim narzeczonym, ktorego fantastyczna firma buduje tutaj fabryke-CHINY to nie sielanka... Ja nie narzekam, WSZYSTKO sponsoruje firma Belga, ale pracuje z dwoma anglikami, ktorzy MUSZA mieszkac w campusie i brac udzial w tych wszystkich kolacyjkach i defiladach. Ich warunki mieszkaniowe bardzo przypominaja warunki bohaterow "naszejwyprawy".Codziennie zastanawiam sie nad powodem ich pobytu w Chinach?Zaplaty jak i warunki zycia sa marne. Jesli nie te "TYSIACE" euro, ktore mojemu BF jego belgijska firma placi, nigdy nie zdecydowalibysmy sie do Chin przyjechac. Podziwiam WSZYSTKICH foreign nauczycieli w Chinach, trzymam mocno kciuki i zycze sukcesow i wytrwalosci.CHINY to nie sielanka... Artykol na szczescie zostal przez dziewczyny sprostowany, troche na koncu i nie na lamach gazety, tylko w internecie-dobre i tyle. Grzegorz Tobie tez zycze wszystkiego naj i zawsze tak wyprostowanych opinii! Tak trzymaj, Malgosia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krasy Powiedzcie Tybetańczykom, że Chińczycy są przemili IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.05, 09:10 Ciekawie co odpowiedzą? Odpowiedz Link Zgłoś
chomskybornagain1 Re: Powiedzcie Tybetańczykom, że Chińczycy są prz 19.09.05, 09:45 chinczycy sa mili do poki maja w tym interes. Nie maja por=trzeby bycia milym tylko po to zeby byc milym. To juz taka kultura, choc mam wrazenie ze u niektorych to sie powoli zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Powiedzcie Tybetańczykom, że Chińczycy są prz 19.09.05, 09:57 W porównaniu z Polakami to i tak wysoka kultura - Polak, nawet jak ma w tym jakiś interes, to też nie potrafi być miły. I to nie jest taka kultura - to jest taki brak kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
chomskybornagain1 Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p 19.09.05, 09:49 zycie w malym miasteczku w chinach jest ciekawsz dla bialego bo jest tam wieksza atrakcja dla tubylcow wiec jest traktowany jako cenny nabytek (ciekawostka zoologiczna) :) alei to sie po pewnym czasie nudzi. warunki zycia w Chinach potrafia byc skrajnie rozne - wymagania Chinczykow co do tych warunkow rowniez sa rozne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kevlar O czym Wy mowicie??? Jaka sluzalczosc... IP: 148.106.128.* 19.09.05, 10:59 To sa typowo rasistowskie wypowiedzi o obrzydzeniu w stosunku do sluzalczosci do Chinczykow...Uswiadomcie sobie ze wiele osob po pierwsze jedzie za chlebem za granice i wcale to wg mnie nie jest zadan sluzalczosc...Spotkalem wiele osob za granica z Australii, Stanow, Holandii...studentow ktorzy w rozny sposob dorabiali sobie, czesto podobny...Swiadczy taki wyjazd i taka praca o tym ze mlodzi ludzie potrafia kreatywnie wykorzystywac swoje atuty..sa studentami i wcale mnie nie brzydzi to jak pracuja jak pracuja uczciwie i zgodnie z prawem... (teoretycznie tzn nie w takich zawodach jak prostytutka itp.) A jak Wam sie to nie podoba bo godzi w Wasza godnosc i samopoczucie, to stworzcie fundusz dla wszystkich ktorzy wyjezdzaja zeby sobie dorobic i przekazujcie im co miesiac pieniadze...Takie gadanie to chyba wynik kompleksow, przerost dumy narodowej i megalomanii...To jest dopiero typowo polskie podejscie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen Re: O czym Wy mowicie??? Jaka sluzalczosc... IP: 206.73.209.* 19.09.05, 11:08 Zgodzic sie mozna ze nie ma nic upokorzajacego w byciu staczem przed domem towarowym, czy nazwijmy to po imieniu hostessa w barze. Jesli tak dorabiaja sobie studenci to nie widze w tym nic zlego. Faktem jest rowniez to ze artykol bardzo kiepsko napisany. Jakos nie zauwazylem by w Chinach mozna bylo dostac prace za kolor skory i dlugi nos wylacznie. To prawda ze w spolecznosci codzoziemcow pracujacych w Chinach wiekszosc stanowia osoby pracujace na powiedzmy to "lepszych" stanowiskach i zarabiajace rozsadne pieniadze i moze nie najprzychylniej patrza na innych ktorym powodzi sie moze nie az tak dobrze. No i to ze ktos moze pracowac dla Chinczykow to sie wielu w glowie nie miesci ale to nie dotyczy wylacznie Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaska& Klau Sprostowanie - Kasia i Klaudyna IP: 61.174.150.* 19.09.05, 15:24 Artykul dosyć niefortunny... W tekscie pojawily się cytaty wzięte z księżyca. Po pierwsze w tym barze pracowalyśmy przez 3 (slownie: trzy) dni i to nie dla pieniędzy (zarabialyśmy dokladnie 120zl, czyli 300Y za jeden wieczór). Byla to atrakcja zarówno dla gości baru jak i dla nas. To normalne, że obcokrajowcy w Chinach podejmują różne dziwne prace dorywcze, ale robią to najczęściej dla jaj. Nie ma nic bardziej zabawnego niż robienie za statystę w chińskiej telenoweli kostiumowej. Jest to jedyne w swoim rodzaju doświadczenie kulturowe ;P W Hangzhou prawie każdy student zagraniczny choć raz mial przyjemność zostać "gwiazdą". Zdarza sie też, że modelami (np w reklamach)zostają ludzie w średnim wieku, na codzień poważni biznesmeni. Ponadto takie ciekawostki zdarzają się glównie w bogatych prowincjach wschodniego wybrzeża, gdzie rozwój ekonomiczny jest tak szybki, że nowobogaccy Chińczycy sami nie wiedza co robic z kasą. Absolutnie nie nalezy tego przekladac na cale Chiny (kto byl, ten wie;P). "Za siedzenie w knajpie można w kilka tygodni zarobić tyle, że podróż do Orientu się zwraca - mówią Kasia i Klaudyna, którym podróż do Chin zwróciła się w kilka tygodni" BZDURA! A co do cen podanych w tekscie to... Hmmm... w Polsce też mozna w Mlecznym dostać ziemniaki z koperkiem za 2zl. Prawda? Prawda! My, jak większość studentów, popoludniami dorabiamy ucząc angielskiego. Czasami pracujemy jako tlumaczki na targach, a mieszkamy w M3 w bloku. Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich Polaków w ChRL! A autora artykulu zapraszamy na wycieczkę na Daleki Wschód! Kasia&Klaudyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen Re: Sprostowanie - Kasia i Klaudyna IP: 206.73.209.* 20.09.05, 08:35 OOOOooo jak to ladnie szydlo z worka wyszlo. Artykol jak widac byl ot tak sobie chlapniety, rzeczywistosc mocno podkolorowana, napisane bo "ci co czytaja i tak nie maja pojecia". Autor zostal zlapany z opuszczonymi majtkami. To ze studenci i reszta tu mieszkajacych czesto robi rozne ciekaw rzeczy to fakt, Chinczykowi w filmie nie jest tak latwo zagrac codzoziemca (aczkolwiek i to sie zdarza). Jak bylem na studiach to tez gralem w wielu filmach, programach telewizyjnych, uczylem angielskiego, tlumaczylem na targach. Do barow i dyskotek jako przyneta tez chodzilem aczkolwiek nam za to nikt nie placil, piwo za darmo bylo wystarczajaca zacheta. Powodzenia dziewczyny. Zycie w Chinach moze byc bardzo ciekawe jesli do zycia podchodzi sie z pewnym dystansem i nie za bardzo powaznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CECF'2005 K&K - bedziecie na targach w Guangzhou ? IP: 82.160.18.* 30.09.05, 14:15 Poszukujemy tłumaczy pl>cn - po ciekawym (ale całkowicie katastrofalnym) epizodzie z chinska "tlumaczka" angielskiego (zasob slow ok. 200) chcielibysmy zatrudnic kogos profesjonalnego. Szczegoly: p.o.box@wp.pl CH Odpowiedz Link Zgłoś
inquisition Artykuł sponsorowany prze Chińskie MSZ 20.09.05, 10:03 Inaczej nie byłby tak bezgranicznie optymistyczny i naiwny... Ma was drodzy frajerzy przekonać że Chiny to piękne państwo mlekiem i miodem płynące i byście kupowali chińskie produkty nie zawracając sobie głowy takimi drobiazgami jak Tybet, prawa człowieka, zbrodnie aparatu władzy itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: back_room Re: Artykuł sponsorowany prze Chińskie MSZ IP: *.topex.com.pl / 80.50.35.* 23.09.05, 07:58 Przepraszam, że wtrące w innym temacie. Ja jeżdze do Chin oglądać głównie fabryki, niestety. Nie wiedziałam, że w Hangzhou są polscy studenci - jak wielu Was tam jest, czy tylko Wy dwie dziewczyny. Dlaczego wybrałyście stydia w Chinach? W Hangzhou będę w październiku, ale jak zwykle zabraknie mi czasu na zobaczenie Buddy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka i Klau Re: Artykuł sponsorowany prze Chińskie MSZ IP: 61.174.145.* 24.09.05, 12:54 Hej! Na studiach(a w zasadzie na kursie językowym) jesteśmy tylko my dwie plus jeszcze kilku Polaków, którzy tak jak Ty oglądają fabryki ;) Studia w Chinach wybralyśmy, żeby nauczyc sie gadac po ichniemu i móc oprowadzac ludzi po fabrykach, a za zarobione pieniądze oglądać Buddę ;D. A kiedy dokladnie będziesz w Hz? Może jednak znajdziesz chwilkę czasu? Pozdrawiamy! Kaśka & Klaudyna Odpowiedz Link Zgłoś
jankowski1960 Re: Artykuł sponsorowany prze Chińskie MSZ 24.09.05, 21:28 Kaśka & Klaudyna djacie jakis bardziej prywatny email...wybieram sie do Chin. Odpowiedz Link Zgłoś
downunderguy Re: Artykuł sponsorowany prze Chińskie MSZ 25.09.05, 02:12 sredni chinski kutas to 4inch -10cm- zolty zrobi wszystko zeby chocby troche dorownac bialym w tym interesie - wpwierdala tzw afrodyzjaki - od jaj azjatyckich niedzwiedzi do ludzkich penisow - najchetniej by wkuszowal bialy - w sydney przez nudist beach przelewaja sie chordy zoltych niby turystow przygladaja sie i foto 9-12 inch okazow - bycie na beach jest to glowna atrakcja - oczywiscie oni sie nie rozbieraja - sa niesamowicie wscibscy - zagladaja do kazdej szczeliny w skalach gdzie biali chlopcy z goracymi stjacymi narzadami robia sobie dobrze - biala picka te studentki z polszy to mala atrakcja - bialy 8 inch kutas to w azji to atrakcja - rynek pracy ogromny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka&Klau Re: Artykuł sponsorowany prze Chińskie MSZ IP: 220.184.228.* 01.10.05, 13:18 a kiedy sie wybierasz? To taki pól-prywatny mail ;) kkchiny@yahoo.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: owiec83 Ha ha ha smieje sie w twarz z takiego entuzjazmu IP: 218.1.106.* 26.09.05, 13:43 bez sensu, to bardzo nie sprawiedliwa opinia. Z jednej strony czujesz sie kims specjalnym(ba! mozna to nazwac pozytywna strona arsizmu, bo jest to ewidentny rasizm), ale z drugiej strony jesli znasz jezyk przezywasz czasem koszmar, kiedy musisz sie wyklocac z kierowca o zawyzone ceny w taksowce, restauracji, sklepikach przyulicznych.. . dwa miesiac w malym Xi'anie w porowananiu z Shanghaiem, gdzie obecnie mieszkam, byly nieustana walka o wlasciwe ceny, i to bym nazwal tym zlym obliczem chinskiego rasizmu, biala twarz to latwiejszy zarobek, bo mozesz byc zamoznym turysta bez znajomosci jezyka... tak przy okazji, czy ktos niepotrzebuje mlodego kreatywnego do polskiej firmy z oddzialem w shanghaiu?? a panna zycze ostudzenia emocji, bo Chiny trzeba traktowac z pewnym rozsadkiem miau. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmm W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać pracę IP: *.icpnet.pl 13.01.08, 18:48 Faktycznie, caly artykul jest podszyty rasizmem poczynajac od tytulu, a ostatnie zdanie jest juz po prostu calkowitym wypaczeniem rzeczywistosci. Mieszkalam w Chinach przez 2 lata. Kocham Chiny, ale to milosc trudna. Bialy czlowiek na ulicy jest atrakcja, jest podziwiany, jest piekny, jest bogaty. Jak juz wiadomo, ze nie jest bogaty, mozna sie wzbogacic dzieki niemu. Byl w przeszlosci takze oprawca, wiec nie wszyscy nas tam lubia. Ale rzeczywiscie to w wiekszosci przypadkow "pozytywny rasizm". Zawsze najlepiej maja sie w Chinach blondyni i blondynki, szczupli oczywiscie. Nieco mniej szczupli moga uslyszec przy naborze do pracy w reklamie, filmie, hotelowej restauracji'pigu tai da' - za duza dupa. Wszystkie te prace sa fajne dla studentow, sama sie ich podejmowalam, choc z czasem zaczelo mnie to brzydzic, ale na litosc, to nie jest ziemia obiecana. Wymowa artykulu w kwestii nauczania angielskiego przez bialych, nawet tych znajacych go slabo jest skandaliczna. Trzeba znac jezyk, ktorego sie uczy, inaczej jest sie zwyklym oszustem. Przez dwa lata doprowadzalo mnie do szalu naprawianie szkod sianych przez studentow polskich, ukrainskich, rosyjskich i innych, ktorzy dorywczo, bardzo zadowoleni z siebie podejmowali prace w szkolach jezykowych i przedszkolach jako "nauczyciele". Chinczycy niestety gardza czarnymi, moi przyjaciele z Afryki mają tam baaardzo ciezkie zycie, wiec od tytulu, po ostatnie zdanie o rasizmie artykul jest po prostu niesmaczny i przy okazji moze byc szkodliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 19:52 Zawsze mnie "fascynowała" jedna sprawa. Po jaki gwizdek pewne osobniki pchają się w miejsca w których są niemile widziani? Pchają się a póżniej uskarżają, że nie jest ładnie i przyjemnie. Może są upośledzeni umysłowo? Jeżeli chodzi o Chińczyków to chyba po dwóch latach pobytu powinnaś zauważyć, że są piekielnie dumni ze swojej cywilizacji (a jednocześnie pełni kompleksów) i "z bólem serca" uznali białych za równych sobie. Wymaganie aby uznali za równych ludzi których dziadkowie biegali z kijami po lesie a jedynym "wkładem" w cywilizację był bardzo oryginalny pomysł na zastąpienie bydła rzeźnego swoimi pobratymcami, to chyba zbyt wielkie wyzwanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolny ptak Re: W Chinach wystarczy być białym, żeby dostać p IP: *.rc.kyushu-u.ac.jp 18.01.08, 09:29 Gość portalu: mmmm napisał(a): > Wymowa artykulu w kwestii nauczania angielskiego przez bialych, nawet tych > znajacych go slabo jest skandaliczna. Trzeba znac jezyk, ktorego sie uczy, > inaczej jest sie zwyklym oszustem. Przez dwa lata doprowadzalo mnie do szalu > naprawianie szkod sianych przez studentow polskich, ukrainskich, rosyjskich i > innych, ktorzy dorywczo, bardzo zadowoleni z siebie podejmowali prace w szkolac > h > jezykowych i przedszkolach jako "nauczyciele". W Japonii to zjawisko też występuje, i bynajmniej nie ma charakteru marginalnego. Znany jest mi przypadek osoby, która podejmowała się pracy jako nauczyciel angielskiego, a nie rozróżniała czasowników 'lend' i 'borrow'... Japończycy częściowo sami są sobie winni, bo często wręcz nakłaniają białych, żeby uczyli ich angielskiego, i czasem na nic zdaje się tłumaczenie, że nie jest się native'm ani nie ma się odpowiedniego wykształcenia, że o przygotowaniu pedagogicznym nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś