Gość: Anja
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.09.02, 08:55
Pewnie się narażę, ale uważam, że niektórzy ludzie wcale nie chcą pracować!
Przykład nr 1: moja kolezanka studiuje zaocznie, w zeszłym roku zajmowała się
dzieckiem. W tym roku raczej nie planuje powrotu do tej rodziny,
bo "musiałaby tam wszystko robic". Na pytanie co to znaczy, odpowiada: "no
opiekować się tym 4-miesięcznym dzieckiem, obrać ziemniaki, tak raz w
tygodniu odkurzyć, no i starsze dziecko przyprowadzić z przedszkola".
Przykład nr 2: znam rodzinę 3-osobową (dziecko ok. 12 lat), w której pracuje
tylko ojciec, zarabiając netto ok. 700 zł. Żona nie pracuje ani nie szuka
pracy; kiedyś opiekowała się dziećmi, ale "to taka praca bez ubezpieczenia
itd". Są to ludzie, którzy zalegają od miesięcy z czynszem!!!!!
Ludzie, ja naprawdę rozumiem, że każdy by wolał legalną pracę, ale skoro
takiej akurat nie można znaleźć (a swoją drogą to trzeba jej szukać), to czy
nie lepiej w ogóle pracować, zarobić na chleb?? Dziękuję Bogu, że pracuję,
ale gdyby odpukać coś się stało, to przecież nie będę siedziała w domu, bo z
czego będziemy żyć??? Nie mieści mi się w głowie, że można odrzucać oferty...