Gość: boy
IP: 195.94.196.*
23.09.02, 14:47
Taka mi się ostatnio refleksja nasunęła. Jestem 23 lestnim informatykiem w
jednej ze spółek giełdowych sektora IT. Moje wykształcenie to w zasadzie
technik gdyż studiów informatycznych jeszcze nie skończyłem (studiuje
zaocznie). Do niedawna miałem strasznego doła jak mi to źle w pracy jak mało
zarabiam i jak jestem wykorzystywany, że gdybym poszedł do takiego
masterfoods, ery, polkomtela itd to bym dopiero odżył. Żyjąc w takim
przeświadczeniu zacząłem studiować ogłoszenia o pracę. I co się okazało?
Doszedłem do wniosku, że chyba wymyślają je redaktorzy gazet aby dodatek
praca mógł się wogóle ukazać, same bzdety - nic konkretnego. W prawdzie
ambitnie czytem tylko ogłoszenia "duże", drobne omijając ale i tak obraz
maluje się w czarnych barwach. Doszedłem do wniosku że nawet dla informatyków
przyszły ciężkie czasy. Od jakiegoś czasu uważam, że nie mam tak źle i jakoś
przetrwam ten kryzys w obecnej firmie, która w sumie nie płaci mi za szkołę a
do szefa mówie per "TY", a jak skończę szkołę to może wypłynę....