Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować...

    04.11.05, 15:23
    Pracuję na etacie i rozkręcam swoją firmę. Szukam ludzi do pomocy. Mam
    znajomą, kobieta ledwo wiąże koniec z końcem, wciąż myśli o swoich długach,
    żal mi jej.Dziś zadwoniłam, mówię co mam dla niej, jak kształtują się zarobki
    a ona mi na to: no tak, ale ja musze wyjść z domu, do ludzi, a nie chcę. ja
    chcę żeby to ludzie przyszli do mnie. oferta dotyczyła weryfikacji transferu
    skąłdek na lini ZUS i fundusz emerytalny, za jednen dokunemt min. 200 zł a
    ona mói NIE. Mam tak dużo zlecień że po prostu nie daję rady sama obskoczyć
    wszytskich klientów! Fizycznie i czasowo nie daję rady. Daję więc jej szansę,
    ale ona woli swoją biedę i już. Cóż na takich poradzić? Wyskasować ze spisu
    telefonów?
    Zasada jest taka - 20/80.
    80% ludzi woli ciepełko etatu, kilka groszy pensji, zeby jako tako przeżyć,
    na chleb z masełkiem zarobić. To im wystarcza, zero marzeń. To oni mówią -
    "nie uda się, nie warto, plajtniesz, nie daj sobie spokój, mówię ci, szkoda
    czasu".Reszta - 20% to przedsiębiorcy, dający te ciepłe etaciki i marniutkie
    pencyjki.
    Trzeba pogodziś się z tym, ze większość jest przeciętnością i już.
    A ja pogonię po klientach sama, zajmie mi to trochę czasu ale zawsze zarobię
    na szyneczkę na ten chleb z masełkiem.

    PS. Może ktoś z Gliwic i okolic szuka "szyneczki"? Kontakt na gazetowego
    maila.
    Obserwuj wątek
      • mika847 Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. 04.11.05, 15:48
        Szkoda że tak daleko,bo ja szukam,ale W-wai okolice.Powodzenia.
      • jsolt doskonale rozumiem... 04.11.05, 16:01
        mam to samo, od wielu miesięcy nie wyrabiam, więc gdy szukam pomocników przy
        realizacji zleceń (za naprawdę niemałe pieniądze), lub wręcz chcę to zlecenie
        oddać i wreszcie mieć np. wolną niedzielę, to wciąż słyszę: wiesz nie mogę, bo
        zdechł mi pies/ mam anginę/ muszę do babci na obiad/ idę dziś na zakupy / w tej
        chwili to nie bardzo ale może w piątek... [niepotrzebne skreślic]
        żeby było jasne - za kilka godzin pracy wpada ok. 200 zł, więc nie jest to
        chyba stawka poniżająca i głodowa, prawda??
        pozdrawiam, szukaj dalej:)
        • Gość: wilk Re: doskonale rozumiem... IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 16:19
          A może nie chcą waszej "jałmużny" i litowania się?
          • jsolt Re: doskonale rozumiem... 04.11.05, 17:20
            Gość portalu: wilk napisał(a):

            > A może nie chcą waszej "jałmużny" i litowania się?

            ty masz jakieś problemy emocjonalne???
            po pierwsze, ja nawet nie mam czasu nad sobą się litować a co dopiero nad
            kimś... poszukuję współpracowników i nie mogę znaleźć, ot co
            po drugie, byc może dla Ciebie 200 pln dniówki to jałmużna, a dla kogoś innego
            to całkiem fajny zarobek.
            • Gość: wilk Re: doskonale rozumiem... IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 17:45
              jsolt napisała:
              byc może dla Ciebie 200 pln dniówki to jałmużna, a dla kogoś innego
              > to całkiem fajny zarobek.
              Wdaje się że to raczej "wirtualny" zarobek skoro brak chętnych!
              • jsolt Re: doskonale rozumiem... 06.11.05, 23:17
                Gość portalu: wilk napisał(a):

                > jsolt napisała:
                > byc może dla Ciebie 200 pln dniówki to jałmużna, a dla kogoś innego
                > > to całkiem fajny zarobek.
                > Wdaje się że to raczej "wirtualny" zarobek skoro brak chętnych!
                chodzi o tłumaczenia, i czasami trzeba po prostu zrezygnować z zaplanowanego
                inaczej wieczoru bo pojawia się np. 12 stron do zrobienia na 8 rano.
                fakt, brak chętnych na pracę inną niż 8-16 polegającą głownie na piciu kawy z
                koleżankami :((
                • advancer Re: doskonale rozumiem... 12.11.05, 20:41
                  czy jest mozliwosc zebym Ci pomógł przez internet? Dla mnie 200 zł to dużo - to
                  0,8 mojego miesiecznego stypendium:/. Pozdrawiam
                • bmatt Re: doskonale rozumiem... 15.11.05, 08:07
                  O, swietnie sie sklada, moze Ty sie wypowiesz:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=31930270
                  Pozdrawiam
          • Gość: zła Re: doskonale rozumiem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.05, 15:57
            Taaa bo wolą opiekę społeczną, która wyjęczy u mnie w zakładzie opał i da im za
            zupełną darmochę, a jak chcemy delikwenta do pracy przyjąć - ok 1200 na lapkę (
            wszystko legalnie) to nie, bo trzeba zasuwać a skoro opieka społeczna da to po
            co! Jeszcze się chlebek i masełko gdzieś wyjęczy i w ciepełku da się pożyć
            oglądając DVD!
            • Gość: Jozio Re: doskonale rozumiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 23:48
              ....a jak chcemy delikwenta do pracy przyjąć - ok 1200 na lapkę (
              >
              > wszystko legalnie) to nie, bo trzeba zasuwać a skoro opieka społeczna da to
              po
              > co! Jeszcze się chlebek i masełko gdzieś wyjęczy i w ciepełku da się pożyć
              > oglądając DVD!

              A gdzie tyle dają i co to za praca???
        • Gość: figo Re: doskonale rozumiem... IP: *.chello.pl 04.11.05, 16:25
          a co to za zlecenia? ja bardzo chętnie bym dorobiła , ale jestem z Gadńska
        • Gość: Jozio Re: doskonale rozumiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 17:05
          A gdzie sie miesci ta twoja firma jak w lubuskiem to jestem chetny.
      • Gość: olab1 Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 16:23
        Ja się na pweno nie lituję, inaczej bym do niej poszła. Ja mam coś dla niej, co
        daje jej realną kasę i to już, zaraz a ona nie. To nie.
        Praca może być i w Wawie, nie ma to aż takiego znaczenia. Dokumenty załatwię i
        można dzialać, rodzaj przedstawiewcielstwa.
        • Gość: atos Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. IP: *.bogatynia.sdi.tpnet.pl 04.11.05, 16:50
          hej ,jeśli chcesz,to mnie również podeślij info na a.jankowska@axnet.pl
      • Gość: kitty254 Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. IP: *.strzebin.sdi.tpnet.pl 04.11.05, 16:37
        Jestem z okolic Tarnowskich Gór napisz proszę więcej na temat oferty mój adres
        kitty254@gazeta.pl
        pozdrawiam potrzebuję szybko pracę
      • Gość: figo Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. IP: *.chello.pl 04.11.05, 16:41
        Hej, ja również chętnie się dowiem o co dokładnie chodzi. Jestem z Trójmiasta.
        Moj adres to lufi@o2.pl
        pozdrawiam
      • Gość: sole Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 16:50
        Ja chcę szyneczkę, zaszaleję: i z pomidorkiem. Proszę o dane emailowe, ponieważ
        nie będąc zarejestrowana w serwisie gazety, nie mogę dostać się do Pani adresu.
        Jestem z Zabrza.
        • Gość: misiek Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. IP: *.stk.net.pl 04.11.05, 17:03
          Nie sciemniaj , dorabiasz ideologie do zwyklej akwizycji.Nie napisales ze miala
          machac wykresami, gadac wyuczone formulki i w efekcie namowic do przepisania
          sie nieswiadomego klienta do innego funduszu.Babka sie zorientowala po prostu o
          co chodzi. Pozdro.
        • Gość: olab1 Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 19:41
          olab1@gazeta.pl
      • kapukap Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. 04.11.05, 18:57
        eeee..... kolejny kit z serii ja chcę dać pracę a oni nie chcą pracować.

        Napisz wprost, że chodzi Ci o piramidę. Nie chcesz latać po domach więc wolisz
        troszkę mniejszą kasę ale żeby to ktoś za Ciebie latał a Ty i tak swoją dolę
        dostaniesz.
        Kilka takich pięter i ten na dole nawet na suchą bułkę nie wyrobi......
      • losiu4 Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. 04.11.05, 19:35
        olab1 napisała:

        > oferta dotyczyła weryfikacji transferu
        > skąłdek na lini ZUS i fundusz emerytalny

        czekaj... a w czym problem jest?

        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: olab1 Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 19:44
          W przekazywaniu składek z ZUS dalej. Pomysl jak wyglda twoje konto , ekspertów
          od piramid pomiń.
          • krzysztofsf Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. 13.11.05, 18:48
            Tak z ciekawosci.
            "Wyjscie do ludzi" polega na namawianiu niezorientowanych czy pobieznie zainteresowanych na skorzystanie z uslugi ( w ciemno lub po wmuszeniu spotkania przez telemarketera), czy na udanie sie do 100% zdecydowanych klientow w celu wylacznie przygotowania wnioskow i podpisania papierow?
            Bo to mi tak jakos akwizycja pachnie....
        • miszapl1 Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. 10.11.05, 14:53
          Oferta dotyczy weryfikacji transferu składek na linii ZUS i Fundusz emerytalny
          co to jest???
          Jeżeli szukasz kogoś do uczciwej pracy to nie pisz takich tekstów bo potem
          agenci mają opinie jaką mają
        • mjackowska78 Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. 12.11.05, 20:33
          chciałabym też troszeczkę się dowiedzieć, pisz na login gazety

          pozdrawiam






      • sloooneczko Re: Jasne ;)))) 05.11.05, 08:16
        Hahaha.Nie macie jak naciągać ludzi to zakładacie durnowate wątki typu dam
        pracę za kokosy a nikt nie jest zainteresowany.
        Do wszystkich naiwnych.Jakby chciał dać wam zarobić 200 zł dziennie, legalnie i
        uczciwie to chętni by się dawno znaleźli z samej rodzinki w pierwszej
        kolejności, dalej znajomi itd.Dziwne co?Opinia oszusta po rodzince juz poszła?

        A tak na marginesie to dajecie tu ogłoszenia o pracę.Moze byście się na aaaaby
        przenieśli.Paru złotych cięzko zainwestować w lukratywny interesik?
        • jsolt Re: Jasne ;)))) 06.11.05, 23:20
          sloooneczko napisała:

          > Hahaha.Nie macie jak naciągać ludzi to zakładacie durnowate wątki typu dam
          > pracę za kokosy a nikt nie jest zainteresowany.
          > Do wszystkich naiwnych.Jakby chciał dać wam zarobić 200 zł dziennie, legalnie
          i
          >
          > uczciwie to chętni by się dawno znaleźli z samej rodzinki w pierwszej
          > kolejności, dalej znajomi itd.Dziwne co?Opinia oszusta po rodzince juz poszła?
          >
          > A tak na marginesie to dajecie tu ogłoszenia o pracę.Moze byście się na
          aaaaby
          > przenieśli.Paru złotych cięzko zainwestować w lukratywny interesik?

          niestety w mojej najbliższej rodzinie i wśród znajomych nikt nie zna biegle
          języka żeby pomóc mi w tłumaczeniach, a ci którzy znają wolą gapić się tępo w
          TV wieczorami zamiast zarabiać.
        • rapsodiagitana Re: Jasne ;)))) 11.11.05, 23:47
          Jakby chciał dać wam zarobić 200 zł dziennie, legalnie i
          >
          > uczciwie to chętni by się dawno znaleźli z samej rodzinki w pierwszej
          > kolejności, dalej znajomi itd.Dziwne co?Opinia oszusta po rodzince juz poszła?

          Bredzisz i obrażasz. Dla przykładu: od roku pracuję dla uczciwej firmy, prace
          wykonuje przez internet, w domku, wygodnie i miło. Robię miesiąc kilka raportów
          - jeden zajmuje mi około 2-3 dni, a dostaję za niego około 400-500 zł na rękę (w
          zależności od objętości). Jestem studentką studiów dziennych, bez doświadczenia
          zawodowego ;) Prace dostałam po odpowiedzi na ogłoszenie. Podobno spłynęło
          wówczas kilkanaście CV - ale nastepny etap rekrutacji to było już małe, ale
          konkretne zadanie do wykonania. I to zrobiłam tylko ja :> Reszcie nawet nie
          chciało sie spróbować. Szefowa ma duzo pracy, ale wciąż narzeka, że ma problemy
          z rekrutacja ludzi...to to polskie bezrobocie pewnie :>
          Tak więc da sie zarobić 200 zł przez jeden dzień uczciwie :) a to tylko jeden z
          przykładów.
          • doma22 Re: Jasne ;)))) 12.11.05, 20:09
            W takim razie uprzejmie poproszę o konkrety pracy w uczciwej firmie zajmującej
            sie raportami:)Chętnie spróbuje :)Proszę serdecznie o kontakt mail gazety.Z
            góry dziękuje za wszelkie informacje.
          • mjackowska78 Re: Jasne ;)))) 12.11.05, 20:36
            prześlij namiary na szefową , chciałabym się dowiedziec więcej
            pozdrawiam
          • viking73 Re: Jasne ;)))) 14.11.05, 14:47
            rapsodiagitana napisała:


            - Tak więc da sie zarobić 200 zł przez jeden dzień uczciwie :) a to tylko jeden
            z przykładów.

            Oczywiście, że się da. Też jestem tłumaczem i potwierdzam opinię jsolt, że
            trafiają się zlecenia tłumaczeń (jak najbardziej uczciwe) za 200 a czasem
            więcej zł. za wieczór:)
            • jsolt Re: Jasne ;)))) 15.11.05, 09:52
              viking73 napisał:


              > Oczywiście, że się da. Też jestem tłumaczem i potwierdzam opinię jsolt, że
              > trafiają się zlecenia tłumaczeń (jak najbardziej uczciwe) za 200 a czasem
              > więcej zł. za wieczór:)

              i tym samym jesteśmy w gronie osób uczciwie zarabiających 200 za wieczór/nockę:-
              ))) jakkolwiek by to nie brzmiało:)
              • Gość: działaczka Re: Jasne ;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 09:12
                Potwierdzam. Uczciwie na tłumaczeniach da się zarobić - przy ekspresie 200 zł
                zarabiam w godzinę. W zwykłym trybie 2 godziny. Siadając wieczorem do
                tłumaczenia i tłumacząc do rana mozna spokojnie zarobić 1500-2000, czasem
                więcej. To kwestia szybkości tłumaczenia, trudności tekstu i stawki. Jeśli
                tekst jest powtarzalny i można wykorzystać programy wspomagające tłumaczenie,
                to przez noc można spokojnie zrobić nawet i 60 stron.

                Warto się uczyć języków obcych i polskiego - zawód tłumacza to genialna rzecz.
                • jsolt Re: Jasne ;)))) 23.11.05, 09:20
                  jaki program polecasz??
                  na razie nie posiadam, i widzę, że byloby mi znacznie łatwiej, tym bardziej
                  przy jakichś kretyńskich umowach itp., gdzie takie same wyrażenia stanowią 3/4
                  tekstu...
                  trados czy deja vu? czy może jeszcze coś innego??
                  z góry dzięki!
                  • Gość: działaczka Re: Jasne ;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 10:44
                    Na początek możesz sobie ściągnąć Wordfasta w wersji demo ze strony
                    www.wordfast.net. Jedynym ograniczeniem demo jest wielkość TM (translation
                    memory), czyli bazy zapamiętanych segmentów - 500 jednostek. Można więc
                    spokojnie na demówce tłumaczyć teksty do 20 stron, a bardzo powtarzalne nawet i
                    dłuższe. Jeśli Ci się program spodoba, to można spokojnie przez sieć kupić
                    pełną wersję za 90 euro - nie ma w tym żadnych przekrętów, zapłaciłam kartą
                    Visa, przysłali mi wszystkie kwitki z fakturą itp. do wydrukowania mailem
                    (uwaga, musisz miec maila w prywatnej, płatnej domenie, nie bezpłatnego,
                    takiego jak gazeta, wp czy onet). Na fakturze masz kod, kóry wpisujesz w
                    konkretnym miejscu w pogramie i masz pełną wersję. Dla firm cena wynosi 120
                    euro, co i tak jest niewielką ceną w porównaniu do konkurencji.

                    U mnie było tak, że wersja demo zarobiła na pełną wersję programu, wiec uważam
                    to za bardzo dobry zakup. Zaletą Wordfasta jest to, że jest bardzo podobny w
                    ogólnej strukturze do Tradosa, ale o niebo tańszy. Tradosem możesz się więc
                    zainteresować, jak już nabierzesz wprawy. Tym bardziej, że wersja demo Tradosa
                    nie pozwala na sprawdzenie pełnych możliwosci programu, co uważam za skrajny
                    idiotyzm przy cenie grubo powyższej 3000 zł. Deja Vu podobno jest lepszy od
                    Tradosa pod względem możliwości, nawet demo da się sensownie sprawdzić, ale
                    jest z kolei cholernie skomplikowany w obsłudze, zakładając, że chcesz
                    wykorzystać jego pełne możliwości.

                    Wordfast jest nakładką na Worda, licencja umożliwia zainstalowanie na
                    komputerze stacjonarnym i przenośnym. Dzięki prostocie programu jest prawie
                    niezawodny. Ma oczywiście wady - za każdym razem, gdy musisz przeinstalować
                    Worda (lub cały system) musisz zwrócić sie do firmy o nowy kod do nowej
                    instalacji. Fakt, reakcja firmy jest natychmiastowa, przysyłają kod i przez 3
                    lata możesz bez problemu otrzymać od nich trzy kody, a przy każdym następnym
                    proszą o uzasadnienie - nie robią przy tym żadnych problemów. Kiedy prosiłam o
                    czwarty z kolei kod, po prostu wyjaśniłam , w czym problem - musiałam w ciagu
                    kilku dni przeinstalować kilkakrotnie cały system, ponieważ jeden z niezbędnych
                    programów (nie Wordfast) mi się wykrzaczał z nieznanego powodu. Zanim doszłam,
                    o co chodzi, wykorzystałam przyznany limit "koów bezproblemowych", ale potem
                    napisałam uzasadnienie i dostałam odpowiedź, że oczywiście rozumieją i
                    przyznają mi kolejny pakiet dwóch, czy trzech kodów na wszelki wypadek. I tyle.

                    Wordfastem da się tłumaczyć nie tylko dokumenty w Wordzie, trzeba jednak
                    pamiętać, że WF bardzo lubi zamieniać czcionki i nieco rozwalać grafikę
                    prezentacji Power Point, z Excelem nie ma większych problemów - program pobiera
                    sobie sementy z otwartego dokumentu, przenosi je do Worda, tam je tłumaczysz, a
                    WF je z powrotem podstawia w Excelu czy ppt. I to jest chyba ostatnia z wad
                    tego programu.

                    Oczywiście Wordfast jest prościutki i nie da się w nim robić części
                    takich "sztuk magicznych", jak w Tradosie, SDLX czy Deja Vu. Na początek
                    jednak, kiedy chcesz poznać świat CATów (computer aided translation), jest w
                    zupełności wystarczający, a na pewno pozwala zarobić i nabrać apetytu na
                    droższe i bardziej zaawansowane programy.
                    • jsolt Re: Jasne ;)))) 23.11.05, 11:17
                      ok, dzięki:) właśnie ściągnęłam demo wordfasta i zobaczymy...
                      o CATach słyszę od dawna, natomiast przerażająca dla mnie była cena np.
                      tradosa.
                      poza tym od pewnego czasu popadam w straszną rutynę, klientom chyba się wydaje,
                      że 5 sprawozdań finansowych w tygodniu to szczyt moich marzeń!:) a w takiej
                      sytuacji wordfast powinien sprawdzić się idealnie:)
                      dzięki!
                      • Gość: działaczka Re: Jasne ;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 22:21
                        Nie zapomnij o ściągnieciu sobie podręczników. Polecam szczególnie pierwszą
                        część podręcznika po angielsku. Polska wersja instrukcji jest bardzo okrojona,
                        wiec nie znajdziesz tam odpowiedzi na wszystkie swoje wątpliwości.

                        Daj znać za jakiś czas, jak Ci się podoba Wordfast. Moim zdaniem bardzo dobry
                        stosunek możliwości produktu do ceny, czego nie mogę powiedzieć o innych CATach.

                        Powodzenia!
      • mika847 Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. 05.11.05, 08:19
        To w takim razie ja też proszę o informację na maila lub 600 530 404.
      • rumka1 Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. 05.11.05, 11:43
        ja tez wole do chleba z masłem szyneczkę . Pozdrawiam cieplutko i czekam na
        odpowiedz, chetnie sobie dorobie
      • Gość: ewa Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 12:39
        Ale opowiadacie bzdedy. Czy w lubelskim jest możliwośc pracować. Tutaj
        bezrobocie okropne. Podajcie bliższe namiary.
        • olab1 Dla zainteresowanych - adres maila 05.11.05, 20:05
          olab1@gazeta.pl

          Przede wszystkim szukam ludzi na Sląsku, ale oczywiście nie pominę milczeniem
          tych, którzy są z dalsza - z Wawy, Trójmiasta czy innych okolic. Wszystkim
          chcętnych przesyłam info i czekam na dalszy kontakt.
          NIKOMU nie robię łąski, nie daję jamłużny, nie proponuję piramidy! To uczciwa
          propozycja.
          Pozdrawiam
      • Gość: z Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 20:24
      • Gość: Mika II OFE???/SUBAGENT??? IP: 212.182.117.* 07.11.05, 09:35
        Znaczy szukasz ludzi do podpisywania II OFE na zasadzie subagnetury?
        • Gość: on44 Re: II OFE???/SUBAGENT??? IP: *.elpos.net 11.11.05, 15:33
          oto czym zajmuje sie olab1:-)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22269&w=15133697&a=31655285
          • konopielka80 Re: II OFE???/SUBAGENT??? 11.11.05, 22:11
            skopiowałam to poniżej...
            >>>>>>Olab1:
            >>>>>mam umowę z firmą, która sprzedaje produkt unikalny i nie ma konkurencji w
            Polsce. Jeden z gamy produktów to coś do szyb samochodowych, super rzecz,
            sprawedziałm na swoim aucie.
            >>>Na razie ruszyłam po myjniach samochodowych i warsztatach - kilka formularzy
            zamówień w teczce i musiałam biegać kserować. Ofertę mam na cd - jest tam film
            i wyliczenie dochodów dla firmy - wręczam właścicielowi, on ogląda na kompie a
            potem spogląda na mnie z rogalem na twarzy i zamawia.
            >>>Ale najlepsze w tym jest to, ze do takiej firmy trafiam tylko raz, potem już
            zamawiają sami a ja mam z tego duży % (minimum 25%). Coś pięknego :-)

            >>>>>Coś więcej - dla chętnych - zapraszam na maila gazetowego.
            • madzialenka82 Re: II OFE???/SUBAGENT??? 11.11.05, 22:26
              Mało kto lubi taką prace, że musisz coś komuś wcisnąc i obojetnie czy bedą to najnowsze masażery czy jak w tym przypadku coś do mycia szyb...ludziedo których podchodzisz z takim towarem nie są głupi i nie chcą kupować z ulicy....tak trudno to zrozumiec???Ciekawe czy oferta ktorą proponujesz jest zalezna do tego ile sprzedaż czy ma stała stawke?
      • Gość: kadry Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. IP: *.blt.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.05, 09:24
        Zaś zawoalowany durny watek o akwizycji, możesz mamić ludzi ale na odpowiednim
        forum a nie tutaj. Spadaj.
        • Gość: f Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 13:40
          Bo Polacy sa leniwi.
          • Gość: Amaltheja Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. IP: 193.24.220.* 12.11.05, 16:40
            Człowiek z natury jest leniwy.
            I nie tylko Polacy.
            Poza tym nikt nie lubi akwizytorów.
          • Gość: gosc Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 19:22
            może nie leniwi, ale ambitni? może chcą pracować nie "dorywczo" tylko na etat?
          • Gość: bezrobotny Re: Nie wyrabiam się a ludzie nie chcą pracować.. IP: 217.153.82.* 13.11.05, 16:54
            ale nie pies któremu się rzuca kość i ma machać ogonem , a ty jesteś tylko
            zasrańcem ze słomą w butach - WSIOK miejski

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka