Gość: gonitwa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.11.05, 21:19
Pracuje jako nauczycielka - skonczyłam 2 kierunki : fizyka i chemia .Stanełam na rozdrozu .Obecnie jestem 4 rok w zawodzie nauczyciela.Pracuje prze 7 dni w tygodniu .Dorabiam korkami, w trzech szkołach wieczorowych , 1 zaocznej .Jak sie spręże ( od godz 8 do 20 )to w dobrym miesiacu wyciagne 2 - 2,3 tysiaca( 2 razy do roku) ale zwykle 1200-1300 zarobie w szkole ( zaznaczam ze wcale nie pracuje tylko 18 godzinale 34 godziny w dwoch gimnazjach , plus to co robie d wdomu itp) .ALE mam dylemat a własciwie zaczeła wszystko przeliczac na czas pracy.Charuje jak wół , nie mam czasu na nic .Zaczełam myslec o zmianie pracy .Wkurza mnie ta praca w szkole.Tak naprawde gdybym chciała utzymac sie z etatu to ledwo starczyloby mi na mieszkanie i dojazdy.Prosze napiscie mi czy po 4 latach pracy w szkole mam szanse na jaks prace w innej branzy.???
Proszę nie piszcie mi ze nauczyciele to nieroby , pracujace po 18 godzin - zaznałam tego ,, miodu'' i wiem ze tak nie jest .
Czy mam jakiekolwiek szansena zmiane pracy???