Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jest praca u Włocha

    IP: *.inria.fr / *.inria.fr 29.11.05, 12:06
    Jak takie teksty czytam, to nie wiem, czy mam sie smiac czy plakac .... W
    sumie nawet gdybym napisal, zeby sie nikt nie ludzil, ze jest to prawda, co
    jest napisane w tym tekscie, to i tak nie mialoby to wiekszego sensu. Po
    prostu zalosne ..... rece opadaja. Kulminacyjnym momentem w tym tekscie jest
    fragment: "Nie szukamy taniej siły roboczej". No po prostu to jest przeciez
    klamstwo w zywe oczy. To po co "oni" do polski przenosza swoje fabryki? Bo tu
    wylacznie sa wysokiej klasy specjalisci ????? No tocz to przeciez mozna peknac
    ze smiechu. Od czego specjalisci? Od okapow kuchennych???? To we Wloszech
    wybitnych specjalistow od okapow kuchennych nie ma? No patrzcie jaki biedny
    kraj. Musza do Polski przenosic produkcje, bo wylacznie tutaj sa wybitni
    specjalisci od okapow kuchennych .... Dobrze ze ta Polska istnieje, bo nie
    byloby okapow kuchennych na runku i co by ludzie na swiecie kupowali ....
    smierdzialoby im w kuchni .... Ja proponuje, zeby zamiast gadac takie bzdury
    ten Wloch powiedzial wprost ile ma zamiar placic tym nowym pracownikom i ile
    pieniedzy na tym samym stanowisku zarabia Wloch w jego rodzimym kraju. Wtedy
    wyjdzie szydlo z worka i sie okaze, czy oni przyjezdzaja tutaj szukac taniej
    sily roboczej, czy wybitnych specjalistow ... Jak juz nie potrafi byc ten
    Wloch uczciwy w tym co mowi, to niech przynajmniej nic nie mowi .... tak by
    nakazywal choc minimalny poziom taktu .... A co do podpisysywania umow miedzy
    PWr i "przemyslem" to to jest kolejne kuriozum .... Osrodek badawczy podpisuje
    umowe o wspolpracy naukowej z firma produkujaca .... okapy kuchenne ... tylko
    dlatego zeby dostac pieniadze. Ja proponuje PWr zeby juz myslala jak zrobic z
    tego okapu kuchennego pojazd kosmiczny i poleciec na tym wciaz chyba jeszcze
    "okapie" w kosmos. To jest aktualnie poziom technologiczny na ktorym stoja
    powazne osrodki badawcze, a nie okapy kuchenne .... i dalej nie wiem, czy sie
    smiac czy plakac .... jedno jest pewne jak tak dalej polska gospodarka bedzie
    funkcjonowac, to ponad to kim i czym jestesmy w tym momencie (niedouczona,
    tania sila robocza dla zachodu) nigdy sie nie wzniesiemy i to nie jest juz
    jednak smieszne .... tylko tragiczne.
    Obserwuj wątek
      • Gość: ala Re: Jest praca u Włocha IP: *.oc.oc.cox.net 29.11.05, 17:12
        TO PRAWDA CO NAPISAL TYTUS ALE NASZ KRAJ JEST W TAKIEJ SYTUACJI ZE MUSI OD
        CZEGOS ZCZAC. BO W INNYM PRZYPADKU WSZYSCY MLODZI LUDZE OPUSZCZA NASZ KRAJ I
        BEDA TANIA SILA ROBOCZA W EUROPIE
        • Gość: Tytus Re: Jest praca u Włocha IP: *.inria.fr / *.inria.fr 30.11.05, 11:44
          "Musi to na Rusi a u nas to jak kto chce". Przepraszam za to dosc aroganckie
          przyslowie, ale nic nie musi .... Otoz taki sposob myslenia jaki reprezentuje
          Ala jest dosc, wydaje mi sie, powszechny w Polsce. Narzekanie na sytuacje ...
          prezentowanie tej sytuacji jako strasznie tragicznej i praktycznie bez wyjscia
          .... pokazywanie ze jedynie wpuszczanie tych dobrotliwych inwestorow do Polski
          to recepta na wszystkie nasze bolaczki. A tak wcale nie jest i mowie to z pelna
          odpowiedzialnoscia. W naszym kraju zawsze - poczawszy juz od Gierka - uwazano ze
          nasz sukces jest zwiazany z ..... zachodem. Konkretnie z kupowaniem technologii
          od zachodu, teraz ze sciaganiem inwestucji zagranicznych. Wiele rzeczy co jest
          polskie, jest z natury gorsze niz zachodnie. Ten sposob myslenia doprowadzil do
          zaprzepaszczenia wielu "polskich szans". Poczawszy od rozwoju rzeczywiscie
          polskiej motoryzacji a skonczywszy na makabrycznych scenariuszach ktore zycie
          samo pisalo na przyklad w Stoczni Szczecinskiej. Tak dlugo jak Polska i elity
          (pozal sie Boze) rzadzace w Poslce nie uwierza ze nasz los lezy wylacznie w
          naszych rekach, tak dlugo bedzie w Polsce bieda!!!! Tak dlugo jak rzeczywiste
          elity i ludzie kompetentni beda wyjezdzac za granice bo w Polsce dla nich nie ma
          "miejsca" a rzadzic Polska beda klany ludzi przecietnych tak dlugo bedzie w
          Polsce bieda. Ta przecietnosc polskich elit ..... krotkowzrocznosc, bezmyslnosc
          czesto brak przygotowania sa powodem stanu jaki mamy. Mozna podpisywac umowy,
          ale nie mozna opierac strategii rozwoju Polski - polskiej gospodarki, nauki i
          innych dziedzin WYLACZNIE na tak banalnych i prymitywnych zalozeniach .... to
          prowadzi do totalnej kleski i uzaleznienia sie od obcego kapitalu. To prowadzi
          do sytuacji takiej jaka mamy teraz albo jeszcze gorszej. Moglbym podawac tysiace
          argumentow, przykladow, porownan potwierdzajacych moja diagnoze, ale wiem jedno
          ze dopiero zmiana mentalnosci ludzi .... rowniez tych majacych wplyw na to co
          dzieje sie na polskich uczelniach i w polskich instytutach moze cos
          zmienic.Obawiam sie ze tych zmian nie dokona juz to pokolenie ktore obecnie
          rzadzi nieudacznie Polska, w calym tego slowa znaczeniu.
      • Gość: mjodzik Re: Jest praca u Włocha IP: *.cust-adsl.tiscali.it 30.11.05, 17:19
        chyba zgodzisz sie ze na pwr prezes tej firmy szukal wykwalifikowanych
        pracownikow a nie robotnikow do fabryki. pracuje u wlocha we wloszech, w firmie
        wiekszej niz elica, i zapewniam Cie ze w porownaniu do nich jestesmy ciagle
        wysoko wykwalifikowani. Poza tym czlowiek po studiach zarabia we wloszech (poza
        mediolanem i rzymem) ok 700E na reke - placa minimalna ustawowa w tej branzy i
        nikt nie dostaje wiecej. rzeczywiscie polscy specjalisci sa ciagle tansi, ale
        juz nie 10 razy. No a umowa z politechnika chyba tez nie nikomu nie zaszkodzi.
        akurat imo brakowalo np. laboratorium sterowania silnikow elektrycznych z
        prawdziwego zdazenia (przynajmiej kilka lat temu), wiec czemu nie wystapic o
        dotacje do uni z wlochem?
        • Gość: gość Re: Jest praca u Włocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 20:12
          Specjaliści 700 euro? To jakiś błąd. Zwykła gosposia (niekoniecznie
          wykwalifikowana, czy ze studiami), sprzątaczka, kelnerka czy opiekunka zarabia
          ustawowo taką sumę. Na południu kwota może zmaleć do 500. Sekretarka w Rzymie
          (np z Polski) zarobi już od 1000 euro. Jeśli ktoś płaci specjaliście w poważnej
          firmie sumę 700 euro, to nawet jeśli gwarantuje wikt i opierunek, to jest to
          czysty wyzysk.
        • Gość: Tytus Re: Jest praca u Włocha IP: *.inria.fr / *.inria.fr 01.12.05, 12:23
          Widzisz, co to znaczy wykwalifikowany pracownik? Dobry tokarz tez jest
          wykwalifikowanym pracownikiem o spawaczu nie wspomne. Mam wielki szacunek do
          rzeczywiscie dobrych pracownikow technicznych. Z paroma specami w swojej
          dziedzinie - niech to bedzie dobry operator koparki - pracowalem. I taka
          wspolpraca jest sama przyjemnoscia. Nie o to chodzi. Ciekaw jestem, czy ta firma
          wloska stworzy we Wroclawiu osrodek rozwojowy, czy tylko osrodek produkcyjny?
          Czy przeniesie centrum rozwoju sowich produktow z Wloch do Wroclawia? Tu jest
          sedno problemu. Obawiam sie ze nie przeniesie. Tak robi wiekszosc firm
          inwestujacych w Polsce. Nie wszystkie ale duza, duza wiekszosc. Wrocmy do
          zrodla. Kim jest inzynier? Dla mnie inzynier jest czlowiekiem stworzonym do
          pracy tworczej - o czym sie w Polsce ZAPOMINA! Jakich te wszystkie firmy
          specjalistow najczesciej szukaja w Polsce? Logistykow, specjalistow od
          produkcji, inzynierow utrzymania ruchy. Jaki te stanowiska maja zwiazek z
          rzeczywistym rozwojem? Zadnego zwiazku nie maja. W normalnej sytuacji dobrze
          wykwalifikowany technik bedzie umial poradzic sobie na tych stanowiskach.
          Problem polega na tym ze wiekszosc tych inwestycji nie gwarantuje WCALE
          podniesienia poziomu technologicznego Polski .... O podniesieniu poziomu
          technologicznego mozna by mowic wtedy, gdyby polscy mlodzi inzynierowie mogli
          pracowac nad rozwojem produktow w tych firmach, a tak nie jest (najczesciej) Bo
          najczesciej chodzi o nadzor o zapewnienie ciaglosci produkcji . Jak wiec mozna
          pozniej liczyc na to ze rzeczywsicie tworczo pracujacy w tych firmach
          inzynierowie przeniosa te swoje nowe doswiadczenia na grunt wylacznie polski
          tworzac nowa, polska jakosc? Nie mozna na to liczyc, bo to nie ten profil, nie
          ta klasa zagadnienia. Tu tkwi problem .... profil tych firm, profil ksztalcenia
          na polskich uczelniach, poziom ksztalcenia, wpajane zwyczaje, nawyki, sposob
          myslenia, to wszystko hamuje rzeczywisty rozwoj polskiej gospodarki. A co do
          wynagrodzenia 700 Euro ....to jest ono wydaje mie sie troche niedoszacowane
          ....ale na ten temat nie bede wchodzil w szczegoly.
      • Gość: studentPWR Re: Jest praca u Włocha IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 01.12.05, 10:51
        To bardzo dobre określenie po tym co przeczytałem w pierwszym liście forum:

        "Jak takie teksty czytam, to nie wiem, czy mam sie smiac czy plakac ...."

        Chyba rzeczywiście "Tyfus" jesteś tą "tanią siłą roboczą", o której sam tak
        wiele napisałeś. Byłem na tym spotkaniu, nie bynajmniej dla bajeru -
        powiększania ilości studentów na auli, tylko po to by poznać ich ofertę i
        dowiedzieć się więcej na grupie Elica.
        Otóż firma zajmuje się oczywiście okapami itp. podobnymi wynalazkami AGD, ale
        mocno inwestuje również w elektronikę i mechanikę. Sporo sprzedaje dla wielu
        innych producentów sprzętu AGD i elektroniki.
        Jak się dowiedziałem od kilku osób z firmy stawka wyjściowa dla młodych inż.
        aboslwentów to 900-1000 Euro. Nic specjalnego na poziomie włoskim czy
        europejskim - powiedzmy taki standard, ale w Polsce za te pieniążki można już
        zacząć jakoś funkcjonować. Słusznie zauważają pozostali - "od czegoś trzeba
        zaczynać".
        W tym jest możliwość i szansa. W Polsce oprócz taniej siły roboczej można
        znaleźć dobrze wykwalifikowanych specjalistów, którzy będą dobrze wykonywali
        pracę, za którą we Włoszech trzeba by więcej płacić. Wynika to z tego, że koszty
        życia są w Polsce znacznie niższe. Gdyby tak nie było inwestycja "stanęła by"
        w Chinach - zajeb... tania siła robocza, tylko tam nie ma szans na dział rozwoju
        (Development) dla takiej firmy - to akurat wiem z własnego doświadczenia -
        Chińczycy są za słabi na to, mogą "klepać" produkcję w miliardowych ilościach za
        bezcen, ale niczego nowego, twórczego nie wymyślą.

        Oczywiście zawsze możesz narzekać i biadolić jak to nam źle - to takie bardzo
        polskie. A może lepiej uczciwie zabrać się do pracy/nauki???
        Dobrzy absolwenci PWR nie mają takich problemów - mają bowiem dobre oferty i
        możliwości rozwoju - to też wiem z własnego doświadczenia:); o których taka
        "tania siła robocza" może tylko pomarzyć, ale na to trzeba było zapracować.
        • Gość: Tytus Re: Jest praca u Włocha IP: *.inria.fr / *.inria.fr 01.12.05, 11:58
          Po pierwsze radze nie ziac jadem i uszczypliwosciami, bo to do dyskusji na
          poziomie nie nalezy. A bedac uszczypliwy to Ci powiem ze musisz nauczyc sie
          najpierw czytac, bo ja nie podpisalem sie Tyfus tylko Tytus ... a to jest
          roznica ....Nie wiesz nic o mnie to nie mow czy ja jestem "tania sila robocza".
          Gwarantuje Ci ze musisz jeszcze wiele sie nauczyc i zobaczyc w zyciu, zeby
          zrozumiec pewne mechanizmy i osiagnac ten poziom wyksztalcenia, wiedzu i
          doswiadczenia, ktory ja osiagnalem. A kultura nakazuje zeby we wlasciwy sposob
          odnosic sie do rozmowcy - nawet na necie. Jej tez Ci barkuje .... takze przepasc
          miedzy nami jest ogromna. A teraz wrocmy do meritum. Wiesz jak mi pokazesz
          umowe absolwenta z ta firma na ktorej bedzie napisane ze wynagrodzenie wynosi
          900-1000 Euro to uwierze. Nie podajesz jeszcze czy to jest roczne wynagrodzenie,
          brutto netto czy co to jest za suma???? Takze najpierw uscislijmy pewne fakty. A
          teraz do argumentu "ze od czegos trzeba zaczac" Widzisz ciekaw jestem jak dlugo
          Polska bedzie "zaczynac"? Zaczyna juz i zaczyna i jakos bieda dalej jest w
          Poslce az piszczy .... Moge sie zgodzic z tym ze tego typu kierunki rozwoju
          (nawiazywanie kontaktow z firmami, sciaganie kapitalu itd.) sa jednym z
          elementow startegii dla Polski, ale nie jedynym. A jak narazie to jest jedyny
          kierunek w ktorym zmierza gospodarka .... Na ten temat pisalem w moich
          poprzednich postach, ale tak jak zauwazylem masz klopoty z czytaniem .... Czyli
          owszem mozna podpisywac umowy, ale co oprocz tego ..... co potem? Jaki procent
          strategii rozwoju powinny zawierac umowy z zagranicznymi inwestorami, jaki
          naprzyklad rozwoj polskich technologii (najpierw to wybor strategicznych
          technologii dla Polski - tego jeszcze nikt nie zrealizowal) Chlopie ....
          fragment z Chinami ....Chinczycy wysylaja juz ludzi w kosmos, a Ty mowisz ze oni
          nic nowego nie wymysla .... oni sa na najlepszej drodze zeby puscic Europe w
          skarpetkach i jak tak dalej pojdzie puszcza Europe i to na kazdym polu poczawszy
          od przemysly samochodowego a skonczywszy na kosmicznym. Chinczycy wypracowali
          juz i realizuja cholernie konsekwentnie strategie rozwoju technologicznego w
          oparciu o wszystkie mozliwe srodki i metody - takie brutalne metody o ktorych Ci
          sie nie snilo, jak na przyklad szpiegostwo przemyslowe. Wysylaja swoich
          studentow po swiecie, zeby sie uczyli i pozniej wykorzystywali nowe umiejetnosci
          w Chinach..... Takze Chiny to w najblizszym czasie puszcza Europe w skarpetkach
          .... ani sie nie obejrzysz. Piszesz tak, jakby te wszystkie firmy inwestujace
          przenosily do Polski swoje centra rozwojowe .... a tak nie jest i Ty nawet nie
          masz tej swiadomosci - to jest przykre - przyklad VW Polkowice - tam odchodzi
          tylko czarna robota - produkcja tam sie zadnego Developmentu nie realizuje -
          Polacy nadzoruja produkcje i to wszystko. centrum rozwojowe jest w Wolfsburgu.
          Volvo - co w fabryce we Wroclawiu projektuja autobusy - nie tam tez odchodzi
          tylko produkcja i ewentualnie kosmetyczne zmiany zwiazane z produkcja. Problem
          polega na tym ze w Polsce powstaje mase produkcyjnych osrodkow a rzeczywisty
          development na wysokim poziomie (nie mowie o prlakach lodowkach i pochlaniaczach
          - bo to jest dziecinada) jest za granica. z tej perspektywy obraz polski wyglada
          tragicznie - prawie sama produkcja, nadzor a rzeczywiste strategie rozwojowe
          firm sa owiane tajemnica. Ja zreszta bedac kierownikiem w takiej firmie jak VW
          za zadne skarby nie przenioslbym nawet czesci laboratorium w Wolfsburgu do
          Poslki i tak zreszta firmy robia .... to jest calekim naturalne. Takze wiesz jak
          chcesz mowic o developmencie w Polsce to najpierw pojezdz troche po swiecie
          popatrz a pozniej tak za 5 - 10 lat pogadamy, czego sie nauczysz. A co do mojego
          wyksztalecenia to Ci powiem, ze jeszce dlugo bedziesz musial popracowac, zeby
          osiagnac ten poziom wiedzy ktory ja posiadam. Jak przypuszczam nie jestes nawet
          magistrem, a ja ten tytul i nie tylko ten juz dawno mam w kieszeni i to na
          bardzo wysokim poziomie .... takze ogolan rada mniej jadu, wiecej pokory,
          kultury no i bierz sie do roboty zebys ten tytul magistra w koncu w zyciu zdobyl
          .... ha ha ha.

          P.S. Nigdy nie bylem tania sila robocza .... i nie mam zamiaru byc. To tyle

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka